Odwołane mecze

O następstwach zamachów we Francji będzie dzisiaj, ale już poważniej niż wczoraj.

Otóż przykro mi słyszeć że ze strachu przed zamachami odwołano mecze piłki nożnej!. Mecz Belgia-Hiszpania, a nawet mecz takiego walecznego państwa (dość przyp0mnieć Srebrenicę i ichniejszych żołnierzy) jak Holandia – z Niemcami. „Sport to rozrywka, każdy przyzna, a nie Bóg, Honor, Ojczyzna” – jak śpiewa Kazik. moim zdaniem też nie powinno się go mieszać do polityki i ścigania zamachowców. Ja się słabo piłką nożną interesuję i śmiem twierdzić że nie miała ona nic wspólnego z zamachami we Francji, więc dlaczego jej reputacja (dla mnie i nie tylko dla mnie odwołanie meczy to tchórzostwo i mieszanie sportu z gównem) i fani mają cierpieć skoro to nie oni podkładali bomby?. Nie oni i nie piłkarze. Działacze związkowi bo to oni zdecydowali zapewne o odwołaniu rozgrywek też nie i sądzę że to oni stchórzyli, a nie piłkarze! Ten argument nie sprawdza się trochę w przypadku Belgii bo jeden z zamachowców to właśnie rodowity Belg o muzułmańskim nazwisku.

Wręcz przeciwnie – sportowcy powinni pokazać że jako jedyni nie boją się terrorystów i nie poddać się dyktatowi UE bo to zapewne jej fuhrerzy każą się nam bać i tragiczny fakt zamachów we Francji wykorzystają teraz do usprawiedliwienia zaniechań i zaniedbań również innych spraw i rzeczy niż tylko mecze piłki nożnej. A z góry pójdzie to między ludzi…Wyobraźcie sobie że w Niemczech lekarz nie przyjedzie do umierającego pacjenta bo się przestraszy potencjalnego zamachu, a straż pożarna z tego samego powodu nie pojedzie gasić pożarów w Holandii. W Polsce straszy się Smoleńskiem ludzi o odmiennych poglądach i opiniach i przez katastrofę (zamach?) w Smoleńsku i pamięć o ofiarach można zaniechać niektórych spraw. Rocznica urosła prawie ze do rangi święta narodowego, a pomniki najsłynniejszej ofiary tej katastrofy trzymają w ręku aktówkę z logiem PIS-u…

Ator kolejne zamachy przewiduje w Niemczech i wspomina o niegodziwościach muzułmanów popełnionych w Europie. Między innymi o zgwałceniu 7-letniej dziewczynki i o roli Angeli Merkel w tym całym przedstawieniu odbywającym się teraz w UE. Mówi też kto i czym będzie nas (Europejczyków) karał za nieprzychylne imigrantom komentarze na FB. Polecam ten odcinek: https://www.youtube.com/watch?v=0vdxc7BSYAU&feature=youtu.be
Martin Lechowicz już dawno śpiewał o Smoleńsku: https://www.youtube.com/watch?v=wk6sZirAZ9o

Odbył się tylko mecz Polska-Czechy bo te drużyny pokazały że mimo panicznego strachu w zachodniej Europie oni nie boją się i sądzę że zagrali by nawet jeśli groźba zamachów terrorystycznych we Wrocławiu byłaby realna. I gdyby zależało to od piłkarzy, a nie działaczy klubowych i polityki, którą oni prowadzą. Ale Czesi i Polacy pochodzenia arabskiego nie podkładają bomb na stadionach, więc nie ma czego się bać…Chyba że Francuzi i Belgowie boją się samych siebie, swoich rodowitych mieszkańców.

I takim oto sposobem sport kapituluje nie przed zamachami i terroryzmem, ale przed samym strachem przed nimi, a ze strachu nie powstaje nic nowego i dobrego, nie wygra się skoro nawet się nie zagra…

Powagę i honor tej dyscypliny sportu podtrzymały tylko dwie słowiańskie drużyny, które postanowiły zagrać ze sobą mimo wszystko, nic nie przeszkodziło Polakom i Czechom w towarzyskim spotkaniu we Wrocławiu. Holendrzy, Francuzi, Belgowie i reszta to wstyd, tchórzostwo i śmiech na sali. A może bali się przegrać jedni z drugimi, a nie zamachów? Strach przed zamachami został wykorzystany tylko jako pretekst?

Za Belgów i Francuzów to bym się nawet pomodlił, ale nie wiem czy nie powinienem odwrócić się w stronę Mekki z tą modlitwą aby nie urazić uczuć religijnych tych rodowitych. Niech obrazek dobitnie wam to wytłumaczy.

Śmiejącym się z Francuzów dodam że biały krzyż na białym tle powinien teraz być nie tylko flagą narodową tych pierwszych, ale i barwami reprezentacji piłkarskich Belgii i Holandii. Bo one się już także poddały. Dla wielu osób poczynania reprezentacji piłkarskich świadczą o krajach z których pochodzą, więc co świadczą teraz drużyny ww. państw? Ja nie traktuję sportu tak emocjonalnie i narodowo, lecz jako rozrywkę. Znam osoby, które zadźgały by nożem za szaliki swoich klubów bo wygrana i przegrana to dla nich sprawa honoru, czyjegoś życia i czyjejś śmierci. Po Holandii można się było spodziewać odwagi i waleczności :D..

*Chcecie dowiedzieć się czego boi się MikeHarry? To jutro będzie o strachu.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: