Spekti

 

Po raz kolejny z wpisem muzycznym zaglądamy na północ. MikkeHarry przedstawia dzisiaj fińskiego rapera znanego kiedyś jako Aspekti lub Uncle Damn. Teraz próżno szukać go gdziekolwiek pod tymi nazwami bo Samuli Huhtala urodzony w 1979 roku w Helsinkach rapuje od 1999 roku pod pseudonimem po prostu Spekti…..

spe

Samuli Huhtala

 – W 1999 roku zaczynał karierę w zespole Trilogia.

– Współpracował z opisanym już kiedyś przeze mnie zespołem Fintelligens i wytwórnią Rähinä Records.

– Jego pierwszy samodzielny (solowy) album pt. „Mogausmehuu” został wydany w 2010 roku

– W 2013 roku wyszły albumy „Teen mitä haluun” („Robię co chcę”) „Juomalaulu” („Piosenki do picia”).

Jego pierwszy studyjny album pt. Diktaattorimies” („Męski dyktator”) został wydany w  2013 roku, a drugi pt. „Macho Fantastico” w 2014.

– A władających językiem fińskim zapraszam do spenetrowania profilu artysty na stronie Rähinä Recordshttp://rahina.com/artist/spekti/

– FB artysty: https://www.facebook.com/Spekti/

– I kilka jego najpopularniejszych utworów:

Juna – Pociąg

Rakas Spektistan – Kochany Spektistanie

Vinkkii Dj:lle – Wskazówki dla Dj`a

 Pitkä Perjantai – Wielki piątek

Tłumaczenie w punktach powyżej…..

Hei Me Lennetään  –Cześć, chodźmy latać

 

Teen Mitä Haluun – Robię co chcę

 

Podobni wykonawcy:

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/12/fintelligens/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/10/05/kuristaja/

 

*Więcej na YT.

Podziękował!

 

Reklamy

Knorkator – Weg nach Unten (Droga do tyłu/z powrotem)

Wpisu w kategorii muzycznej też dawno nie było, więc dziś pojedzie stary i zapomniany już kawałek Knorkator – Weg nach Unten.  Z albumu „Tribute to Uns selbst”. (Trybut dla nas samych”) wydanego w 2000 roku, więc ma już prawie 20 lat. Ale jak byłem mały klip ten na długi czas zapadł mi w pamięci i lubiłem go słuchać często bo jest taki smutny i melancholijny. Także może wciągnąć.

Obrazy w videoclipie mogą wydać się psychodeliczne lub wręcz debilne i głupie, ale chyba o to zespołowi chodziło :).

(11 pozycja na albumie).

Tłumaczenia polskiego akurat tego utworu nie znajdziecie w googlach 🙂 więc pozdrawiam…….

Unter den Gräsern
Nähre ich mich von Dunkelheit
Viele Tage schon
Besessen und furchtlos
Kleine Welt
Die ich ertasten kann
Ab und zu
Find ich Kupfererz
Diamanten und Granit
Doch es siegt
Jener Teil in mir
Der mich immer weiter zieht
Zeig mir den Weg nach unten
Ich hasse den Tag
Ich hasse das Licht
Zeig mir den Weg ins Dunkle
Wo Einsamkeit herrscht
Kein Spiegel für mein Gesicht
Wohlige Kälte
Lindert das Fieber tief in mir
Feuchter Erdgeruch
Ich höre mein Graben
Die Substanz
Des Bodens ändert sich
Bin ich schon
Durch den Mittelpunkt?
Kein Gefühl für Raum und Zeit
Dann kommt Licht
Und ein Känguruh
Und ich weiß, ich bin zu weit
Zeig mir den Weg nach unten
Ich hasse den Tag
Ich hasse das Licht
Zeig mir den Weg ins Dunkle
Wo Einsamkeit herrscht
Kein Spiegel für mein Gesicht
(VIDEOCLIP)
Pod trawami
Zbliżam się z ciemności
Już od kilku dni
Obsesyjnie i nieustraszenie
Mały świat
Który mogę wymacać
Od czasu do czasu
Znajduję rudę miedzi
Diamenty i granit
Ale zwycięża
Tamta część we mnie
Która zawsze mnie ciągnie dalej
Pokaż mi drogę do tyłu
Nienawidzę dnia
Nienawidzę światła
Pokaż mi drogę w ciemność
Gdzie panuje samotność
I nie ma żadnego lustra dla mojej twarzy
Błogie zimno
Goi głęboko we mnie gorączkę
Wilgotny zapach ziemi
Słucham mojego kopania
Substancja
Podłoża zmienia się
Jestem już?
Przez punkt centralny
Żadnego wyczucia przestrzeni i czasu
Wtedy przychodzi światło
I kangur
I wiem że jestem za daleko
Pokaż mi drogę do tyłu
Nienawidzę dnia
Nienawidzę światła
Pokaż mi drogę w ciemność
Gdzie panuje samotność
I nie ma żadnego lustra dla mojej twarzy
Tributetounsselbst_cover

Anabelle wraca do domu (Annabelle Comes Home) 2019

Czwarta odsłona horroru o opętanej lalce. Twórcy wszystkich trzech części opierali się na doświadczeniach znanych, świeckich demonologów, egzorcystów i specjalistów od opętań EdaLorraine Warrenów. Na podstawie ich śledztw powstało wiele horrorów dotyczących opętań, nawiedzeń i egzorcyzmów min. „The Conjuring” („Obecność”) 2013 r.

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/06/18/annabelle-narodziny-zla-anabelle-creation-2017/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/11/02/the-conjuring-2-the-enfield-poltergeist-obecnosc-2-2016/

an

Fabuła Anabelle Comes Home

Małżeństwo świeckich egzorcystów daje schronienie pewnej brzydkiej lalce, nad którą wcześniej odprawiało egzorcyzmy gdyż jest ona nośnikiem zła, które gnębiło jej posiadaczy i mieszkańców domu, w którym się znajdowała. Zło nie opuściło nawiedzonej lalki i jest w niej nadal zamknięte dlatego maskotka wymaga specjalnej opieki…..

Opieka polega na zamknięciu w specjalnym pokoju w domu Warrenów. W pokoju, w którym ci przechowują nawiedzone i opętane przedmioty – inne nośniki zła i duchów. Opętaną zabawkę dla pewności błogosławi ksiądz (Ed Warren był {nie żyje} jedynym świeckim egzorcystą na świecie zaakceptowanym przez Watykan. Anabelle zostaje zamknięta w szklanej gablocie w towarzystwie innych opętanych przedmiotów……..

Od MikkeHarry`ego

Przerwę na chwilę mój nudny opis fabuły. Produkcja jest bowiem krótka (1 godzina i 46 minut maks ; w zależności od wersji) i fabuła toczy się szybko. Ale nie powiem, włos na głowie może się zjeżyć, a krótkich scen z atakami zła, lalki, duchów, zjaw, dziwnych zjawisk da się przestraszyć. Koneserowi gatunku nie sprawią one problemów psychologicznych gdyż już się uodpornił, ale zaczynającym przygodę z horrorem od „Annabelle Comes Home” mogą zapaść w pamięci i powracać potem w nocnych marzeniach lub podczas samotnie spędzanych w mieszkaniu wieczorów po ciemku nudząc się bez baby i flaszki :).

Tak czy siak , lubiąc horrory trzecią odsłonę Annabelle warto obejrzeć. Ci co widzieli dwie pierwsze nie zawiodą się bo jak to bywa w przypadku większości filmów z wiekiem, kolejną odsłoną twórcy nie stracili pomysłów na fabułę, film nie jest nudny i nie spieprzono zupełnie historii kontynuując ją.

MikkeHarry jest już starym (za 2 miesiące skończy 30 lat) koneserem takich filmów i niektóre sceny śmieszyły go lub wręcz irytowały.

an0

Dzieci i lalki

Warrenowie mają małą córkę (w rzeczywistości dziewczynka odziedziczyła mediumistyczne zdolności po matce), która wie czym starzy się zajmują, ale wie to też jej otoczenie. W szkole dokuczają jej gdy w mediach pojawiają się artykuły o działalności rodziców i gdy zbliżają się jej urodziny żadne z rodziców przyjaciół nie chce puścić swoich latorośli na bibę do nawiedzonego domu, w którym jest śmierć i opętane przedmioty. Mała Judy (córka Warrenów) oprócz swojej niani ma tylko jednego gościa – koleżankę niani i siostrę chłopaka, który jej dokucza, a ta z kolei dając jubilatce prezent – rolki chce ją przekupić tak aby w jakiś sposób pozwoliła jej wejść tam gdzie jej samej nie wolno wchodzić. – Do pokoju z opętanymi rzeczami, w którym schowany jest jeden z uznawanych przez Warrenów za szczególnie niebezpieczny – Annabelle.

I tak oto niania i Judy wychodzą na dwór pojeździć sobie na rolkach, a koleżanka ma pilnować w piecu urodzinowych wypieków. Zamiast tego jednak rzuca się do sforsowania drzwi nawiedzonego pokoju. Dawno już nosiła się z zamiarem odwiedzenia tego przybytku u Warrenów bo przez nośniki zła chciała skontaktować się z nieżyjącym ojcem. Zapominając zupełnie o piekącym się cieście wbiegła do pokoju Eda i z za obrazka z Jezusem zabrała klucz do opętanego pokoju. Pomieszczenie zamknięte było bowiem na kilka zamków i nawet proszenie zła, duchów i demonów znajdujących się po drugiej stronie drzwi aby otworzyły je od wewnątrz nie przyniosło skutku.

Niesforna koleżanka dostaje się wreszcie do środka i uwalnia nie zdając sobie jeszcze wtedy z tego sprawy całe zło uwięzione w pokoju. W tym Annabelle. Kontakt ze zmarłym ojcem nie udał się więc wychodzi zanim jeszcze wrócili niania i Judy, a tymczasem urodzinowe ciasto spaliło się…..

Po wypuszczeniu zła

Podczas nieobecności Warrenów w ich domu dzieją się rzeczy nadprzyrodzone, nawiedzone, po prostu nie z tej ziemi. Całe zło, które gromadzili i więzili tam przez lata zaczyna pustoszyć ich posiadłość i podwórko. Nie tylko Annabelle. Koleżanka przyznaje się wreszcie do wypuszczenia duchów z pokoju, a one latają sobie teraz po domu hehehehe.

Przez kilkanaście minut trzy bohaterki i jeden bohater (amant niani, którego nie wpuściły do domu bo Warrenowie nie chcieli żeby sprowadzała chłopaków) przeżyją chwile grozy i strachu za sprawą duchów, zła i demonów. Jednak mała Judy wychowana przez medium i świeckiego egzorcystę już wie jak się bronić i co robić.

Dziewczyny nie omieszkają pogrzebać trochę w rzeczach Warrenów i przejrzeć tam akta śledztw, które prowadzili w sprawach opętań i nawiedzeń. Podejrzani i sprawcy z tych akt właśnie zostali wypuszczeni przez koleżankę z więzienia i hasają sobie po chałupie :D.

Widz przeżyje chwilę grozy z bohaterami, ale nikt jednak nie ginie, a sprawczyni całego zamieszania (horroru 🙂 ) spotyka się na koniec z Lorraine, która jako medium przekazuje jej wiadomość od ojca z zaświatów.

Dane techniczne

Kraj produkcji: USA

Rok premiery: 2019 (zupełna nowość!!)

Reżyser i scenarzysta: Gary Dauberman

Główne role: Vera Farmiga – Lorraine Warren , Patrick Wilson – Ed Warren , Mckenna Grace – Judy Warren (córka) , Madison Iseman – Mary Ellen (niania) , Samara Lee – Annabelle

Gatunek: horror

Boxoffice: 215 678 346 dolarów

Ciekawostki

Książka o działalności Warrenów. Mam ją na celowniku, więc nie wykluczone że w tym roku pojawi się o niej wpis.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/312496/demonolodzy-ed-i-lorraine-warren

 

Normalny czas

Jutro idę do roboty w przetwórstwie żywności na 4:00 rano do 12:00, a potem na 20:00 wieczorem i do 4:00 rano. Tak, wiem skomplikowane i zaintrygowało mnie jakby to wyglądało gdyby to skomplikować jeszcze bardziej, a mianowicie zamienić czas na taki zwany jesiennym, letnim, zimowym. Stąd dzisiejszy i może trochę nudny wpis :P.

20190418_061433[1]

MikkeHarry w robocie (jaki to czas? :D)

Nie ma czasu letniego, wiosennego, jesiennego tylko jest CZAS NORMALNY, czyli taki że jest południe jak ci jeden z drugim słońce nad łbem świeci, a noc jak zastępuje j księżyc. Ale załóżmy jednak że te czasy są i zimą będzie ciężej wstawać bo słońce wstanie godzinę później poza tym namnożą się depresje, nerwice, stresy i zmęczenia. Może nawet wypadki samochodowe. Żeby zmienić czas z zimowego na letni wystarczy po prostu nic nie robić – takie nic jakie robimy dwa razy w roku.

Aż tu nagle wszystkie państwa eurokołchozu mają na zmianę czasu z zimowego na letni 3 lata, a nie jedną noc jak dotychczas i jeszcze marudzą że się do 2021 roku nie wyrobią! Dla mnie (może się nie znam i jestem za głupi, jestem od Korwina 😛 ) państwo, które nie jest w stanie na-ten-tychmiast wykonać takiej czynności jest co najmniej niepoważne! Bo tutaj wystarczy jedna noc, a tam 3 lata to za mało.

Po co w ogóle zmieniać by ten czas? Jeśli są różne czasy i zmiana ich jest dobra to powinno się zrobić to już dawno temu, a jeśli to jest ch***we to nie robić w ogóle i nie zastanawiać się czy cała UE zdąży z tym w 3 lata. Chyba że wcześniej zdąży się rozpaść lub zostać zniszczona :).

Takie sobie Chiny na ten przykład są prawie wielkości całej Europy, a w całych Chinach czas jest jeden – CZAS NORMALNY , a w UE prawie w każdym państwie inny :P.

Ale po co na siłę przekręcać dwa razy w roku zegarki? Niech rządy po prostu ustawowo pozmuszają szkoły, MOPR-y, fabryki i biblioteki do pracowania od godziny 7:00, a nie od 8:00 czy 9:00. Efekt byłby taki sam bo trzeba by godzinę wcześniej wstawać!

Lub UE dyrektywą, uchwałą, dekretem wodza. Wszystko jedno czym byle narodowym :D. Np ustawą :D.

Polska

Wielokrotnie był w niej wprowadzany to czas letni, innym razem zimowy np. za komuny, ale zmieniając go nadal na letni wykonujemy rozkaz Adolfa Hitlera, który na podbitych terenach np. we Francji wprowadzał właśnie czas letni zamiast CZASU NORMALNEGO i w Polsce wprowadził go w 1939 roku.

Od końca lat 70. XX wieku myśli się w Polsce o zmianie CZASU NORMALNEGO na letni na stałe.

Hiszpania

Tutaj Adolf Hitler czasu letniego nie wprowadził bo wyręczył go gen. Francisco Franco, który chciał się wodzowi Trzeciej Rzeszy przypodobać i podlizać, więc sam zmienił Hiszpanom CZAS NORMALNY na ten hitlerowski.

zmiana-zegar

To zegar…..

Niemcy

Nie musieli czekać na Adolfa Hitlera bo wprowadzili czas letni już w 1916 roku jako pierwsi w Europie żeby poskąpić (zaoszczędzić 😀 ) na oświetleniu (jak to Niemcy 😛 ).

Co złego to Adolf Hitler!

Francja

Hitlerowskiego czasu używa się tam do dziś już z własnej i nie przymuszonej woli.  Ciekawe czy Francuzom rozregulował się zegar biologiczny lub gospodarka hormonalna z tego powodu i miewają bezsenność z zaburzeniami krążenia jednocześnie :).  Może stąd te Żółte Kamizelki? :O

Izrael

Nie koniecznie w Europie dlatego na końcu.

W 1999 roku obowiązywał tam CZAS NIENORMALNY , czyli letni.  A islamscy zamachowcy przygotowali bombę z zapalnikiem czasowym ustawioną według CZASU NORMALNEGO i eksplodowała im ona w trakcie transportu do Jerozolimy godzinę przed tym niżby tego chcieli. Zabiła  wszystkich islamistów.

Ten przykład pokazuje że różnica czasu może być tragiczna, a nawet śmiertelna w skutkach bo gdyby nie czas letni to udał by się zamach w Jerozolimie :P.

hi

…..a to Hitler.

*Jeśli wprowadzenie czasu letniego na stałe miało by niekorzystnie wpłynąć na zdrowie i samopoczucie mieszkańców to normalne że nie powinno się go wprowadzać wcale! I nie zastanawiać się ile lat potrzeba na zmianę dokonywaną dotychczas w jedną noc lub w jedną aneksję. :).

Czy ze zmiany CZASU NORMALNEGO na letni płynął w ogóle jakieś korzyści? A jeśli tak to dla kogo?

I jak taka zmiana wpłynęłaby np. na bankowość, giełdę i rozkłady jazdy? Czy wszystko to trzeba było by dostosowywać do nowego czasu ustawowo? 😀

Ciekawostki

Fragment książki pt. „Wybór” autorstwa Wiktora Suworowa i jak dotąd mój ulubiony tekst o zmianie czasu…….

„- Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
– A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
– Trudno się nie zgodzić.
– Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
– Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
– Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
– Masz przykłady takich kretynizmów?
– Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
– Czym to uzasadnić?
– Oszczędnością energii.
– To prawda?
– Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
– Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach…
– Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latami tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
– Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
– Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
– I nikt nie będzie oponować?
– Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.”

 

 

Sprzedam pilnie!

Płyty – szt. po 10 zł

Gry: Konflikt – 15 zł, Historie 10 zł

Samouczek angielski  – 10 zł

Samouczki i książki – j niemiecki – 15 zł

Odpowiedzi na trudne pytania – 10 zł

Czarna Księga Komunizmu – 15 zł

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi – 10 zł

Zapadnia – człowiek i socjalizm – 10 zł

Słownik terminologii prawniczej i ekonomicznej – j. niemiecki – 15 zł

Wzory listów niemieckich – 15 zł

 

Knorkator (Kinderlied) 2011

Pochwalony w kolejnym wpisie o muzyce z tłumaczeniem tekstów. A mianowicie zauważyłem w statystykach że ostatnio sporo osób zainteresowało się zespołem KNORKATOR.

Toteż losowo wybrany utwór pt. „Kinderlied” (Dziecięca piosenka, piosenka dziecka) z niemieckim i polskim tekstem poniżej. Utwór pochodzi z wydanego w 2011 roku albumu pt. „Es werde Nicht” (Niech nie będzie niczego, niech nie będzie nic).

Nie przypomina to wam czasami pewnego byłego kandydata na prezydenta Białegostoku, który ostatnio został podejrzany bądź już oskarżony o znęcanie się nad swoim psem? Krzysztof Kononowicz też miał o sobie piosenkę Grupy Operacyjnej , a co najważniejsze zdjęcie z autorem tego bloga :P.

Unsere Väter sind Versager,
habens nie zu was gebracht,
träumten stets vom großen Durchbruch,
doch das ist nicht so einfach.
Heute stehn sie vor den Trümmern
Ihrer schnöden Existenz,
machen immer noch den Affen
für ein paar hundert Fans.
Mittlerweile über vierzig,
alle Skrupel abgelegt,
wird jetzt schon der eigene Nachwuchs
mit ins Rennen geschickt.
Komm, wir machen euch zum Popstar,
haben sie vergnügt gesagt,
doch ob wir das wirklich wollen,
hat uns niemand gefragt.
Nun stehn wir da
Im Rampenlicht
Werden vorgeführt.
Man starrt uns an.
Wir können uns nicht wehren.
Sind viel zu klein
Fürs Business
Für den RocknRoll
Fühln uns verheizt
Für eure Gier und Eitelkeit.
Schon allein die schräge Wortwahl,
die mir fast die Zunge bricht
und meiner kindlichen Rhetorik
überhaupt nicht entspricht.
Außerdem kann ich nicht singen,
doch die Technik macht das schon.
Editiert ist am Computer
Jeder einzelne Ton.
Nun stehn wir da
Im Rampenlicht
Werden vorgeführt.
Man starrt uns an.
Wir können uns nicht wehren.
Sind viel zu klein
Fürs Business
Für den RocknRoll
Fühln uns verheizt
Für eure Gier und Eitelkeit.
Nun stehn wir da
Nasi ojcowie to nieudacznicy
Nigdy do niczego nie doprowadzili
Śnili (marzyli) stale o wielkim przełomie
Ale to nie jest takie łatwe
Dzisiaj stoją przed gruzami
Swojej podłej egzystencji
Robią z siebie małpy (wygłupiają się)
Dla kilku setek fanów
W międzyczasie po 40-stce
Wyzbyli się wszystkich skrupułów
Teraz jest ich własne młode pokolenie
Wysłane do wyścigu
Chodźcie, zrobimy was gwiazdami pop-u
Powiedzieli zadowoleni (weseli)
Ale czy my tego naprawdę chcemy
Nikt nas nie pytał
Tylko my tutaj stoimy
W świetle ramp
Jesteśmy prezentowane (pokazywane)
Można się na nas gapić
Nie możemy (nie umiemy) się bronić
Jesteśmy o wiele za małe
Do biznesu
Czujemy się wykończone
Przez wasze chciwość i zarozumiałość (lub dla nich)
Już sam ten dziwaczny wybór słów
Który prawie lamie mi język
I mojej dziecięcej (dziecinnej) retoryce
W ogóle nie odpowiada
Poza tym nie umiem śpiewać
Ale technika już to robi
Edytowany jest na komputerze
Każdy pojedynczy dźwięk
Tylko my tutaj stoimy
W świetle ramp
Jesteśmy prezentowane (pokazywane)
Można się na nas gapić
Nie możemy (nie umiemy) się bronić
Jesteśmy o wiele za małe
Do biznesu
Czujemy się wykończone
Przez wasze chciwość i zarozumiałość (lub dla nich)
Tylko my tutaj stoimy
*Videoclip pomiędzy tekstami. Przykro mi jeśli obrazek się nie wyświetla :(…..

Sushi, protesty, roszczenia i ACTA 2

W Polsce mamy wielkie problemy. – Protesty nauczycieli i taksówkarzy, roszczenia żydowskie, wykluczenie komunikacyjne na Mazowszu, 500 plus na krowę, Piątka Kaczyńskiego, wybory do PE, skrobanki, Ukraińcy i kosmici Wałęsy, a tym czasem w Japonii coś idzie do przodu……

Czy pożyteczne, czy nie oceńcie sami, ale się rozwija…..

20190409_143742

ACTA 2

Wklejam zdjęcie artykułu z prasy dopóki nie muszę prosić gazety ani autora tekstu o sprzedanie mi licencji na jego użycie. Bo jeśli wprowadzenie tej tam jakiejś dyrektywy dojdzie do skutku to uderzy ona też w blogerów.

Może dojść jeszcze do tego że MikkeHarry sam od siebie będzie musiał wykupić licencję na postowanie linków do jego bloga na Facebook`u lub Twitterze.

Ale żeby do tego doszło to nasz mało ruchawy rząd musi przekłuć tą tam dyrektywę w tzw. „ustawę narodową” lub w ch.. wie co jeszcze byle by było narodowe bo poszczególne części składowe jewrokołchozu mają podobno w tej kwestii dowolność.

Myślicie że zdążą z tym w dwa lata? A może w międzyczasie polecą za granicę na jakieś obchody?

Raz w życiu jadłem sushi, ale niespersonalizowane i nie wysyłałem wcześniej do restauracji patyczka z wymazem kału z mojego odbytu aby lepiej mi smakowało :).

Sorry za taki złośliwy i niesmaczny wpis, ale takie mam dzisiaj samopoczucie…..