13 Powodów (13 Reasons Why) 2017

UWAGA: TO TYLKO FILM!

Nie macie czasem ochoty na samobójstwo?

Bo bohaterka serialu wyprodukowanego przez „Netflix, Inc” – tą samą internetową wypożyczalnię filmów i seriali w wersji strumieniowej,która wyprodukowała między innymi „House of Cards” .

Hannah Baker (w tej roli Katherine Langford) zanim popełniła samobójstwo nagrała 13 kaset dla kolegów i koleżanek z klasy, na których mówiła w jaki sposób każdy z nich przyczynił się do jej śmierci. Nie muszę chyba wspominać że te 13 osób (powodów?, odcinków?) było jej prześladowcami, gnębicielami i stalkerami. Znęcali się nad nią prawdopodobnie po to aby być sławnymi w szkole. Prześladowana dziewczyna przedstawiła ten desperacki krok jako wyjście z sytuacji, a kasety podrzucił pod drzwi jednego z jej gnębicieli jej wspólnik po jej śmierci. To ten, który je znalazł miał je rozdysponować pomiędzy swoich kolegów, z którymi znęcał się nad Hannah za jej życia i takim sposobem nagrania miały wędrować dalej jako łańcuszek. Gdyby któreś z adresatów kaset go przerwało wspólnik dostarczał by mu i tak kasetę bezpośrednio i wszystko zaczynało by się od nowa….

Serial został ostro zbesztany i skrytykowany przez pedagogów, psychologów, socjologów i różne towarzystwa suicydologiczne jako zachęcający do naśladowania postępowania nastolatki (głównej bohaterki), gdyż jej czyn jest w serialu heroizowany i przedstawiany szczegółowo i krok po kroku z perspektywy opowiadania ofiary. Zdaniem ww. przez to mogą się pojawić naśladowcy, a 13 odcinków + 1 – specjalny (ten, w którym wypowiadają się właśnie psychologowie i aktorzy) przyczynić się może do pojawienia się naśladowców tj. więcej samobójców. Produkcja podobno wręcz zachęca do targnięcia się na swoje życie nastolatków z problemami takimi jak główna bohaterka bo to oni są adresatami obrazu.

Na siedmiu kasetach nagrane jest 13 powodów, dla których Hannah odebrała sobie życie – wyjaśnia tam przyczyny swojej śmierci i opowiada o doświadczeniach z kolegami, przez które się zabiła.

Film podsuwa im wyjście z ich ciężkiej, psychicznej sytuacji.

Ale ta krytyka niestety zachęca wiele osób do zapoznania się z historią Hannah Baker, której szczegóły śmierci są w serialu pokazywane krop po kroku. Zachęca na przykład mnie. Podobno samo informowanie o przypadkach samobójstw przez media przyczynia się do pojawienia się naśladowców….

Mimo to serial zdobył uznanie publiczności za obsadę aktorską i poruszaną tematykę. A według innych krytyków porusza on tematy bezcelowości i bezsensu ludzkiego życia. Psychologom nie podoba się to iż Hannah jest przedstawiana jako osoba psychicznie zdrowa, która podejmuje racjonalne decyzje, a decyzja o samobójstwie najczęściej jest podejmowana nieracjonalnie i na skutek różnych czynników z otoczenia, które pchnęły samobójcę do tego kroku. Twórcy pomijają fakt że samobójcy najczęściej cierpią na depresję i inne schorzenia, które są uleczalne. Poza tym postać Hannah jest tak skonstruowana by mogli się identyfikować z nią głównie ludzie młodzi, mający podobne doświadczenia w szkole…

I tym sposobem milionom prześladowanym, mobbingowanym lub dręczonym psychicznie czy seksualnie nastolatkom pokazuje się rzekome wyjście z sytuacji.

Dane techniczne:
Kraj produkcji: USA
Rok premiery: 2017 (marzec)
Gatunek: dramat młodzieżowy, serial
W rolach głównych: Katherine Langford (21 lat)
Czas trwania odcinka: 49-61 minut
Liczba serii: 1 (ale podobno zaczną się też prace nad drugą, na którą jest już zamówienie)
Twórca: Brian Yorkey
Produkcja: Netflix

*Adaptacja powieści Jaya Ashera z 2007 roku o tym samym tytule.
**Każdy odcinek to inna historia, kierowana do innego adresata, który po wysłuchaniu kasety ma przekazać kolejną drugiej osobie.

Ale czy serial rzeczywiście doprowadzi do epidemii samobójstw? Czy pojawi się wielu naśladowców Hannah? Psychologowie twierdzą też że najbardziej niebezpiecznie w tej materii jest gdy samobójstwo popełnia osoba uznawana w pewnych kręgach za wzór do naśladowania lub autorytet. To może pociągnąć za sobą falę kolejnych targnięć na własne życie.

Fala samobójstw dotknęła na przykład francuską firmę France Telecom gdy w latach 2008-2009 zabiło się jej 35 pracowników skacząc z 5-go piętra lub topiąc się w basenie.

Bramkarz Robert Encke grający w Hannover 96 w Bundeslidze rzucił się po pociąg, a przed jego śmiercią tego rodzaju samobójstwa w Niemczech dokonywały 2-3 osoby dziennie, a po szczegółowych doniesieniach o jego śmierci przez media liczba samobójców wzrosła o 9 osób na dzień…..

Ale czy Hannah jest warta miana autorytetu?

Blogdynka o „13 Powodów”:

***Kolejny wpis będzie dodatkiem do tego podobnie jak 14 odcinek serii jest dodatkiem do niej 🙂
P.S Niebawem zaczynam oglądać 🙂 Cieszycie się?

 

JE Donald Trump w Warszawie

Zastanawialiście się kiedyś jak się nazywa mały Trump?

Trampek 😛

P.S W dniu dzisiejszym mieszkańcy Warszawy wraz ze słoikami zostali aresztowani i ewakuowani do San Escobar gdzie zmusza się ich do chałupnictwa, a w ich miejsce kilka dni wcześniej podstawiono agentów CIA 🙂 Którzy na czas wizyty prezydenta USA udają Warszawiaków.

Jako w piekle, tak i na ziemi (As Above, So Below) 2014

Uczona poliglotka Scarlett (w tej roli Perdita Weeks) i córka szalonego naukowca, który popełnił samobójstwo w jednym eksploruje ze swoją świtą (niektórzy koledzy pozbierani po drodze) podparyskie katakumby, w których spoczywa sześć milionów trupów w celu znalezienia grobu słynnego, starożytnego alchemika Nicolasa Flannela.

To w nim ma być ukryty rzekomo kamień filozoficzny. A bohaterowie, jeszcze na początku horroru sobie nieznajomi przedzierają się teraz przez ściany zrobione z czaszek i czołgają się między kośćmi aby dotrzeć do skarbu. Nagrywają swoją eksplorację na kamery video i to co ich spotka w katakumbach. Jak się okazuje wszyscy mają coś za uszami, a na kamieniach i w tunelach, które od setek lat nie widziały światła widnieją tajemnicze inskrypcje po aramejsku oraz znajomy cytat z „Nieboskiej komedii” Dante`go.

as.jpg

Wszyscy miewają dziwne omamy słuchowe i wzrokowe, a wewnątrz katakumb napotykają na sektę kultywującą jakiś starożytny rytuał. Wodzirejka wyprawy (Scarlett) jest poszukiwaczką prawdy oraz archeologiem i historykiem jak sama o sobie mówi. Ale to ona namawia resztę kolegów do igrania z życiem i nadprzyrodzonymi siłami, których nie znają i nie rozumieją, a z czasem zaczynają się ich bać.

Kiedy gubią się w katakumbach, a na drodze napotykają pułapki typu walące się sufity i przepaści lub rzeka krwi zaczynają powątpiewać czy wyjdą z tej naukowej wyprawy żywi. Nie wszyscy…..

Czy tłumacz od aramejskiego, znawca paryskich katakumb i kobieta-naukowiec znaleźli przejście do piekła pod Paryżem? I jakie jaskinie lub grobowce są wysadzane w powietrze na początku horroru?

150px-Nicholasflamel.png

                                                                         Nicolas Flannel

Od autora

A film jest nawet straszny i fabuła traktuje o ciekawych sprawach. Trochę historii, nauki i alchemii w jednym. Z racji tego że cała wyprawa pod Paryż jest filmowana przez każdego z jej uczestników film przypomina trochę „Paranormal Activity”

„Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wstępujecie”

Dane techniczne

Gatunek: Oczywiście horror

Kraj produkcji: Stany Zjednoczone

Rok premiery: 2014 (Polska i świat)

Boxoffice: 40 235 114 dolarów

Główne role: Perdita Weeks, Ben Feldman, Edwin Hodge,Ali Marhyar, Marion Lambert

Rzetelność w mediach

Biały Angol rozjeżdża muslimów pod meczetem – atak, zamach, wypadek i terroryzm.

Muzułman rozjeżdża zagranicznych turystów na promenadach – incydent!

Zwróćcie uwagę drodzy czytelnicy moich wypocin że w pierwszym przypadku kolor skóry i narodowość sprawcy są przez media podawane w dziennikowych migawkach, a w drugim przypadku nie :). Gdy dojdzie do ataku lub zamachu to słowo muzułmanin (jeśli to on go dokonał) jest przemilczane, chyba że terrorystą jest biały Angol to można powiedzieć o herbaciarzu-białasie. Niech go nienawidzą! A co? Psy będą na nim wieszać bo to terrorysta 🙂 Ale muslim – nie :).

I dlaczego jedno rozjechanie ludzi lub muzułmanów ciężarówką jest zamachem, a inne incydentem? Co to za różnica?

Tymczasem dzisiaj doszło do kolejnych zamachów bo dzień zamachów to dzień stracony…..Aaaaaa i przyszły terrorysta – syn Polki i Tunezyjczyka, o którym służby już dawno wiedzą że jest niebezpieczny, a mimo to przedłużyły mu pozwolenie na broń :). (Francja). Będzie coś z tego?

Pedały w rowerze

To uczucie kiedy Zuckerbergi blokują ci FB na 7 dni i do ludzi, podludzi oraz innych gatunków musisz wypisywać maila jak jakiś neandertalczyk gdy coś od nich chcesz ważnego lub nie minęło mi wczoraj po 19:00.

Czy w dobie facebooków, twitterów i linkedin`ów maile na onet`ach i interiach ktoś jeszcze czyta? Bo ciężko jest się w ten sposób szybko z kimś skontaktować.

P.S Pragnę poinformować uwagę życzliwego użytkownika, który już ze 3 raz zadenuncjował mnie do administracji facebook`a że PEDAŁY są jeszcze w rowerze, a nie tylko u niego w domu :). Odnoszę też dziwne wrażenie że denuncjanta mam od dawna w znajomych…..

Cytat na czerwiec

„Naturalną wolnością człowieka jest bycie niezależnym od jakiejkolwiek nadrzędnej władzy  na ziemi oraz niepodleganie woli lub władzy prawodawczej człowieka, ale bycie rządzonym jedynie przez prawa natury”.

John Locke

(1632-1704)

filozof, polityk i lekarz angielski, twórca

empiryzmu i liberalizmu w ich klasycznej postaci,

twórca teorii wartości pieniądza, która

zapoczątkowała monetaryzm

„Jesteś bez grosza na własne życzenie : jak przestać klepać biedę i zacząć lepiej żyć” – Larry Winget

*Autor jest amerykańskim trenerem rozwoju osobistego i mówcą motywacyjnym. Ma również rodzinę i napisał jeszcze wiele innych książek, z których jedna („Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć czyli kopniak ku lepszemu życiu”) jest już reprezentowana na tym blogu. O 164-ro stronicowej książce, która jest z kolei bohaterem dzisiejszego wpisu sam Winget pisze tak:

„Napisałem te książkę dla przeciętnej osoby , która ma pracę , zarabia na życie, ale mimo to nie posuwa się do przodu. Napisałem ją dla osoby , która marzy o tym, żeby być bogatą, ale nie bardzo się jej udaje przekuć marzenia w rzeczywistość. Napisałem tę książkę dla osoby, która jest zdecydowana odmienić swoje życie tak, aby osiągnąć wolność finansową. Napisałem ją dla osoby, która tkwi po uszy w długach i nie bardzo wie, jak przestać żyć od pierwszego do pierwszego.Napisałem tę książkę dla osób, które wydają więcej niż zarabiają i nie wiedzą , jak przestać to robić.”


Larry Winget jest jednym z tych milionerów, który kiedyś sam klepał biedę, ale odniósł sukces i stał się bogaty. Na kartach tego dzieła wyjaśnia czytelnikowi jak do tego doszło uświadamiając mu że przyczyną swoich porażek i biedy jest on sam. I zmieniając swoje zachowanie, postępowanie i myślenie może zmienić swój standard życia i ogólnie poczuć się lepiej zarabiając więcej, a wydając mniej.

Udzielając czytelnikowi dobrych rad, których udzielił by i sobie, a które już wcześniej zastosował w przeszłości w praktyce i się mu udało nie chwali go ani nie owija w bawełnę! Nie znajdziecie tutaj miłych słów i pocieszeń. Nie dowiecie się że pomimo waszej katastrofalnej sytuacji finansowej wszystko jest w porządku, ale wręcz przeciwnie! – Dostaniecie w twarz garść połajanek, obelg i pouczeń dotyczących tego że wasz stan finansów i wasza bieda to wasza wina, a nie rządu czy innych czynników. W całej książce chodzi o to żeby zmienić siebie żeby stać się bogatym. Tak jak zrobił to autor, który nie bez powodu poleca czytelnikowi jedną z książek Roberta Kiyosaki`ego i radzi mu dużo czytać. Tyle ile czyta on.

Jak opracować budżet domowy, który pomoże zrównoważyć wydatki w stosunku do dochodów? Jak radzić sobie z zakupoholizmem? Dlaczego samoodpowiedzialność i konsekwencja są tak ważne w wykonywaniu codziennych czynności? Jak wydawać mniej niż się zarabia? Jak zarabiać pieniądze i jak pozbyć się długów? Dlaczego zaprzestanie jedzenia w restauracjach i pozbycie się kart kredytowych oprócz jednej jest dobrym, pierwszym krokiem do zostania bogatym? Dlaczego mniej jeść? I dlaczego przyglądać się krytycznie swoim znajomym? – To wszystko ma wg. autora wpływ na stanie się przez czytelnika bogatym, a odpowiedź na te i wiele innych pytań zostanie przez niego udzielona w sposób szokujący i czasami obraźliwy dla czytelnika. Można nawet się pozytywnie zaskoczyć poznając odpowiedź na jakieś pytanie, gdyż wyjdzie na to że znało się ją już wcześniej….Bo ludzie wiedzą co zrobić aby polepszyć swoje życie i finanse, ale po prostu nie chcą tego zrobić! Rozdziały książki są nasycone ćwiczeniami i rubrykami do wypełnienia dla czytelnika. Ćwiczenia te dotyczące pieniędzy, zakupów, rachunków, długów i….zwierząt pomogą czytelnikowi lepiej zrozumieć o co chodzi autorowi, a co za tym idzie zrobić pierwszy krok do stania się bogatym. Chociaż wg. Wingeta dobrym, pierwszym krokiem jest już samo to że się czyta książkę kogoś kto odniósł w życiu sukces i chce się nim podzielić z innymi.

Ale czy ta książka lub inne poradniki tego typu są naprawdę przepisem na sukces i bogactwo? I czy zastosowanie w praktyce zawartej w nich wiedzy gwarantuje odniesienie sukcesu w każdym kraju i każdym systemie prawnym/fiskalnym/politycznym? – Odpowiedzi na te pytania, a może nawet dyskusji oczekuje ja od was drodzy czytelnicy moich wypocin 🙂

Niewielką przeszkodą techniczną dla polskiego czytelnika będą tutaj kwoty wyrażone w dolarach, które robiąc ćwiczenia trzeba sobie przeliczyć na złotówki aby wynik wyszedł wiarygodny i pasujący do polskiego podwórka. (Bo kto by nie chciał przeznaczać na jedzenie 50 dolarów tygodniowo? :D) i kilka nazw w języku angielskim np. tytuł programu telewizyjnego prowadzonego przez autora („Big Spender”) oraz nazwiska bogatych znajomych autora, którzy byli kiedyś bez grosza i klepali biedę, ale odnieśli sukces, a jego krotką historią dzielą się z czytelnikiem na kartach tej książki, gdyż autor sam ich o to prosił. Bogaczami są mężczyźni i kobiety, to tak żebym uniknął oskarżeń o patriarchat we wpisie :)….

Larry Winget do swojego programu telewizyjnego zaprasza ludzi, którzy są bez grosza i chcą stać się bogaci. Autor pomaga im tam na swój sposób (taki jak w książkach :D) i nie zawsze mu się udaje. Gdyż ludzie (Amerykanie) są najczęściej tępymi idiotami, którzy nie chcą z czegoś zrezygnować na jakiś czas (np. z kablówki lub jedzenia fast food`ów) na rzecz poczynienia oszczędności i polepszenia w przyszłości swojej sytuacji finansowej. Program jest kontrowersyjny nawet jak na amerykańskie warunki, a czasami dochodzi w nim do iście dantejskich scen między innymi z udziałem policjanta z wydziału narkotykowego, który sam jest zakupoholikiem, a w programie dowiedział się że właśnie to jest przyczyną jego problemów finansowych! Czy jego „przypadłość” bardzo różni się w kwestii finansowej od nałogu, z którym walczy w pracy? Warto też wspomnieć że jeden z synów autora też jest policjantem, a w zostaniu nim pośrednio pomogły mu rady i pomoc ojca, a bezpośrednio….wojsko.

Książka jest dla tych, o których mówił sam autor na górze tego wpisu i nie dla tych, którzy chcą nadal wiązać koniec z końcem i klepać biedę! Bo na zakończenie takiej wegetatywnej egzystencji autor ma swoich 12 sposobów. Między innymi trzeba określić swoją sytuacje i określić czy chciało by się ją zmienić, a jeśli tak to trzeba napisać plan jak to zrobić. Trzeba też oszczędzać i podejmować decyzje samodzielnie biorąc własne życie we własne ręce, a nie zostawiać je losowi czy politykom. Ale żeby w ogóle zechciało się coś zmienić to trzeba sobie uświadomić tragizm i katastrofę w jakiej się teraz znajdujemy. Dlatego autor chce żeby czytelnik poczuł się niedobrze! Poczuł odrazę i niechęć oraz dezaprobatę (ja piszę delikatnie 🙂 ) do tego w jakiej sytuacji się teraz znajduje i do tego że to tylko i wyłącznie jego wina! To pomoże mu poczynić pierwsze kroki do zmiany – decydowania i działania samodzielnego!

Larry nie zapomniał też o rozdziale dla rodziców radząc im w nim że ważniejsze od stosów becików i pieluch, z których dziecko po roku wyrośnie lub od gór zabawek, z których większością pociecha i tak nigdy się nie będzie bawić bo z ubranek i zabawek w końcu wyrośnie ważniejsze jest zapewnienie dziecku finansowej przyszłości! Pieniądze wydawane na ubranka i zabawki mogły by zostać zaoszczędzone na edukację dziecka w przyszłości i wynagradzanie go za trudy i włożone siły. Bo nagradzanie też jest ważne. Również samego siebie :). A tak większość rodziców wyrządza dziecku niewyobrażalną krzywdę….

Coś dla siebie znajdą tutaj też posiadacze samochodów, adwokaci, agenci od nieruchomości i wiele innych osób, które są bohaterami opowieści i historii z każdego rozdziału. Historii prawdziwej, która miała miejsce i była związana z autorem. A jedną z nich było nawet zbieranie puszek ze śmietników….to też sposób na zarobek. Wcale nie jest też powiedziane że jeśli już stopa życiowa się czytelnikowi podniesie i zacznie on wydawać mniej (a nie więcej jak dotychczas) niż zarabia to nie będzie mógł w ramach nagrody pozwolić sobie na jedzenie w restauracjach i droższy samochód. W końcu już będzie go na to stać!

Wyrzeczenia i zaciskanie pasa są tylko na jakiś czas aby potem móc żyć jak bogacz! Jak Larry Winget!

Przykładowe tytuły rozdziałów książki:
„Pieniądze są ważne
„Różnica między byciem biednym, a byciem bez grosza” (” (Nie było by się bez grosza gdyby się tego nie chciało)
„Już czas na nowy budżet!” (jak żyć do przodu, a nie do tyłu?)
„Jak zmniejszyć wydatki i zwiększyć dochody?” (szybki internet, przeprowadzka, abonament telefoniczny….)
„Jak pozbyć się długów?” (rzecz o wierzycielach i odsetkach oraz stosunku dłużników do zadłużenia)
„Rzeczy, których większość ludzi nie zauważa” (podnoszenie grosików i podatki)

Jeśli MikeHarry przynudza to Larry na pewno nie! Zachęcam do lektury.

Techniczne sprawy:
Strony: 164
Wydawnictwo: IPS Sp.z.o.o (Warszawa 2014), przynajmniej mój egzemplarz
Przybliżona data wydania oryginału: rok 2010
Tytuł oryginalny: ” You’re broke because you want to be : how to stop getting by and start getting ahead”
Tematyka: bogactwo, finanse, odnoszenie sukcesu, poradniki
Autor: Larry Winget

Przykładowy cytat z autora:
„Jesteś bez grosza bo sam tego chcesz! Gdybyś chciał zmienić tę sytuację, coś byś z tym zrobił. Nie zrobiłeś jednak nic zatem nie chcesz niczego zmieniać. Przestań odgrywać rolę ofiary! Nikt nie jest winny twojej sytuacji. (…) Nie zacząłeś nagle zalegać z płatnościami. Postanowiłeś wydawać pieniądze na coś innego.”