Ojcowie (nie)Święci, czyli papieże z piekła rodem

O papiestwie, Watykanie i innym świętym bądź nie życiu i pontyfikacie papieży pisałem już między innymi w 3 poniższych wpisach. Dzisiaj chcę tylko uzupełnić te informacje o inny temat. A mianowicie o taki że wypełniający swoimi odwłokami Tron Piotrowy nie zawsze byli święci, a wręcz przeciwnie. Byli posądzani o konszachty z szatanem i przyzywanie demonów lub wręcz radzenie się ich….

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/27/tajne-sprawy-papiezy-robert-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/11/04/rodzina-borgiow-mario-puzo/

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/12/01/pawel-vl-papiez-burzliwych-czasow-2008/

Czy Ojciec Święty Sylwester ll (pont. 999 r.), ten sam który ustanowił gnieźnieńskie biskupstwo i kanonizował na biskupa św. Wojciecha praktykował czarną magię i przyzywał demony? Czy wręcz przeciwnie? – Był światłym uczonym i duchownym w jednym? – matematykiem, który upowszechnił w Europie arabskie pismo oraz skonstruował pierwsze na świecie organy i zegar mechaniczny?

Sylwester ll

Papieskie sukcesy na polu naukowym i oświeceniowym duchowni przypisywali kontaktom z samym diabłem…

Organy wykorzystywane do grania muzyki kościelnej przez długi cas były uważane za szatański instrument, a dźwięki z nich wydobywające się miały zniewalać dusze słuchaczy w nadprzyrodzony sposób. Wiernym zalecano modlić się podczas ich słuchania aby nie zapamiętać ich piekielnych dźwięków. Wynalazcą organów był papież Sylwester ll.

Ten papież równie szybko czytał i pisał, a do skomplikowanych matematycznych obliczeń używał urządzenia zwanego abakusem – pradziadka współczesnych liczydeł, kalkulatorów i innych liczących maszyn. Kardynałowie i biskupi widząc jak papież przechadza się po korytarzu trzymając w ręku dziwne urządzenie i mamrocze coś pod nosem wzięli to za….magiczne zaklęcia służące do przyzywania demonów 🙂

Abakus rzymski – pradziadek współczesnych kalkulatorów

A to było tylko liczydło…

Sylwester ll Tron Piotrowy zajmował tylko cztery lata, a po jego śmierci w Rzymie pojawiły się plotki że ciało papieża porwały demony i rzucały nim o posadzkę! Jego zmasakrowane przez demony ciało znaleziono dopiero w 1003 roku.

No cóż, ludzie nauki mają ciężko :).

Ojciec Święty nie rozstawał się w trakcie pontyfikatu jeszcze z innym swoim fetyszem oprócz abakusa. Nie był to smartfon ani elektroniczny papieros, ale odlana z brązu ludzka głowa naturalnych rozmiarów, która miała wewnątrz mechanizm jej na poruszanie się. Toteż ów papieski gadżet kiwał głową aby przytaknąć i kręcił w celu zaprzeczenia. – Wszystko dzięki współczesnej jak na tamte czasy technice. Ten gadżet budził w innych książętach kościoła grozę i przerażenie, więc został zniszczony zaraz po śmierci swojego właściciela.

Brązowa głowa miała podobno przerażający wyraz twarzy, a papież rozmawiał z nią, a nawet radził się jej w sprawach najwyższej wagi! Zabawka papieża miała się nigdy nie mylić i wiedzieć o sprawach ukrytych nawet dla kardynałów i to miało świadczyć o jej rzekomym piekielnym pochodzeniu.

Tajemnicą ogromnej wiedzy naukowej (matematycznej i piśmienniczej) tego papieża miało być to że jeszcze w czasach zakonnych zawarł on pakt z samym diabłem, a w zamian posiadł ww. wiedzę i umiejętności. Przedmiot z brązu miał dostać z piekła w pakiecie i gratis. Głowa przepowiadała podobno przyszłość

Ojciec Święty Honoriusz lll ( 1150-1227 r.)
Ten papież napisał magiczną księgę z zaklęciami dla duchownych! Dzieło nazywało się „Liber Juratus” i zawierało wskazówki o tym jak rzucać zaklęcia, przyzywać istoty piekielne na ziemię i składać demonom i diabłom ofiary z ludzi! Księga zawiera też zaklęcia mogące rzekomo sprowadzić na ziemię choroby i śmierć lub kataklizmy np. powodzie. Papież informuje we wstępie że diabeł już dawno przekupił Kościół Święty.

Honoriusz lll

Jan XXl – papież z Xlll wieku
Ten papież miał być rzekomo zwykłym czarnoksiężnikiem.

Bonifacy Vlll
Mógł być całkowicie uzależniony od negocjacji z piekielnymi istotami, a na łożu śmierci przyzywał nieczyste siły aby ofiarować im swoją papieską duszę za wrócenie mu jeszcze na jakiś czas życiowych sił.

Bonifacy Vlll

Intronizacja upadłego anioła
Miała mieć miejsce w 1963 roku (pontyfikat Pawła Vl) i dokonała jej rzekomo satanistyczna loża złożona z kardynałów i biskupów. Było to wprowadzenie na Tron Piotrowy samego Lucyfera,a papież wspomniał w jednym z kazań o „szatańskim dymie” w sanktuarium…

Paweł Vl –  upadły anioł?

* Czy Watykan już dawno przestał traktować diabła i piekło poważnie? Czy piekło ma swoich ludzi na dworze Świętego Piotra?

Reklamy

Mało muzułmańscy imamowie

Państwo Islamskie ma listę ludzi do odstrzału na zachodzie. I nic w tym dziwnego gdyby figurowały na niej same niewierne psy. Tymczasem ISIS do odstrzału przeznacza swoich braci w wierze i to muzułmańskich duchownych z Kanady czy Wielkiej Brytanii lub USA. Ostatnio na tej liście obok innych liberalnych imamów z Europy znalazł się niemiecki duchowny – Pierre Vogel, konwertyta, który przyjął kiedyś islam, a jego płomienne kazania wywoływały kontrowersje w Niemczech i niemieckich mediach (gościu jest tam bardzo sławny) oraz zapalały do działania wiernych Allacha. Czymś musiał sobie podpaść…

Zawsze w Niemczech zarzucano mu przyczynianie się do radykalizacji młodych muzułmanów, ale dla Państwa Islamskiego jest widocznie za mało radykalny bo jego przedstawiciele chcą widzieć tego odszczepieńca martwego. Sam Vogel fakt znajdowania się na liście do odstrzału ISIS używa do swoich celów i staje się dzięki niemu jeszcze sławniejszy. Jednak niemieckie służby specjalne ds. zapobiegania terroryzmowi interesowały się nim już wcześniej. Imam był również rozpracowywany operacyjnie pod kątem swoich związków z terroryzmem.

ISIS wezwało do zamordowania Vogla, a w propagandowym magazynie Państwa Islamskiego pt. „Dabiq” milicja ISIS określa tego byłego boksera, dzisiaj 37-mio latka o odstępstwa od wiary i powinno się go zabić. Islamiści otwarcie są zdania że ten duchowny przyjął wygodę zachodniego świata i zdecydował się na spokojne i komfortowe życie w krajach najstarszych wrogów islamu. Artykuł w „Dabiq” – u, zawiera też zdjęcie Vogla z podpisem – „Zabijajcie imamów niewiernych na zachodzie!”.

pierre-vogelPierre Vogel

Imam ostatnio krytycznie wyrażał się o zamachach islamskich terrorystów w Europie. O tych w Paryżu (redakcja szydzącego pisma, w której zastrzeleni zostali również satyrycy pochodzenia arabskiego i muzułmanie) i w Brukseli (lotnisko, na którym o mały włos nie zginęli w zamachu bombowym polscy europosłowie). Duchowny napisał na FB że takich zamachów wyraźnie i surowo zabrania Koran! Dodał że w jego przekonaniu takie zamachy są grzechem (haram) i wystosował do swoich zwolenników apel aby trzymali się od tego (terroryzmu) z daleka i jeśli dowiedzą się że ktoś planuje zamach mają go powstrzymać. I to takimi opiniami i wpisami na FB duchowny zasłużył sobie na miejsce na liście „do odstrzału” Państwa Islamskiego! Potępiał zamachy przeprowadzane przez jego braci w wierze, ale radykalizację młodych muzułmanów to mu zarzucają…

Kolejny artykuł w periodyku ISIS jest poświęcony zamachowcom z Brukseli. Ten kto go przeprowadził i konstruktor bomb komórki terrorystycznej są tam gloryfikowani. To podobno oni wysadzili się obaj w powietrze w budynkach brukselskiego lotniska. W tych zamachach zginęły 32 osoby, a w „Dabiq” grozi się zachodowi kolejnymi zamachami, które będą jeszcze bardziej szokujące czy gorzkie niż te w Brukseli i Paryżu.

Sam imam używa do swoich celów wezwania do jego zabicia i na FB odczytał fragment z magazynu ISIS jako argument przeciwko podziałowi jego krytyków. Wezwanie jest określane jako temat na strony tytułowe takich niemieckich gazet jak „Bild” czy „Der Spiegel”. Przede wszystkim według radykalniejszych salafitów na niemieckiej scenie Vogel ma problem z wiarygodnością. Ale jego obecność na liście „do odstrzału” obok innych liberalnych imamów powinno służyć raczej za potwierdzenie jego wpływów na tej scenie…..

*Czy za ten tekst MikeHarry nie trafi na ta listę? Bo skoro i muzułmanina chcą zabić to co dopiero niewiernego psa :).

Szybkie pytanie

O co chodzi z tą budową kościoła na osiedlu Nowy Świat w Siedlcach?

Podobno mieszkańcy nie chcą tam kościoła bo mają w pobliżu już dwa (Katedra i św. Józef). I mają już dosyć bicia dzwonów.

Słyszałem też że miasto sprzedało tą działkę pod budowę kościołowi rzeko za psi grosz, a mieszkańcy Nowego Świata chcą też robić jakiś protest na mieście i ulotki

Ktoś? Coś?

Środowe rozkminy o Bogu

W Polsce jest teraz tyle Matek Boskich ile województw i nawet każda gmina, czy każde miasto ma swoją Matkę Boską. A kurzaje i owrzodzenia się z muzułmanów, dla których pomimo podziałów na sunnitów, szyitów i takich innych Fatima jest jedna! Nie dopuszczają do siebie myśli że starożytni Egipcjanie mogli czcić Ozyrysów, Anubisów i mieć oddzielnego Boga do każdej dziedziny życia, a sami mają po kilka Matek Boskich w zależności od regionu, powiatu…

I tak mamy Matkę Boską Garwolińską 😀 – patronkę bedoków i ubeków z Łaskarzewa i mamy Matkę Boską Sokołowską – patronkę Pasztetu Podlaskiego i kałakutów. I jedna jest lepsza i ważniejsza od drugiej!

A mi się odechciewa już wierzyć w cokolwiek gdy widzę procesję Bożego ciała gdzie każdy dziadziuś niesie swoją, własnoręcznie narysowaną bozię na kiju. I tak to procesja jedna, a Matek Boskich w niej kilka! I która słuszna? Powybierali sobie z wiary to co najwygodniejsze, to co im najlepiej pasuje i mało nie zamordują drugiego pielgrzyma tym kijem ze swoją bozią. Bo sokołowska lepsza i ważniejsza od garwolińskiej. Bo ta druga leczy kurzaje i owrzodzenia…

Do kościoła się chodzi nie bo się wierzy, ale bo się już przyzwyczaiło. Żeby dać dobry przykład dzieciom, żeby kultywować tradycję, dać na tacę na oczach sąsiadów i pokazać im jakim to się jest wielkim i praktykującym katolikiem z szacunkiem do ludzi i chleba. Tylko przykre trochę że ten wielki katolik najchętniej zajebał by wszystkim policjantom i zagłodził na śmierć uchodźców. On wierzy w niebo, ale nie wierzy w diabła. Uważa że jest tam jakiś Bóg, ale nie ma życia po śmierci i za to gdy pójdzie już do tego nieba to spotka tam, tych których najbardziej kocha. Kocham bliźniego swego, ale sąsiad to skurwysyn :).

Ludzie w Polsce wierzą już coraz mniej, a coraz więcej im się wydaje. Takie opinie prezentują też w badaniach opinii publicznej. Nie czytają biblii tylko słuchają wikarych i Radia Maryja. Ktoś im interpretuje ich wiarę również wybierając z niej to co mu się podoba, a oni mu wierzą. Jednocześnie śmieją się z muzułmanów że nie umieją czytać, a nawet jak umieją to nie rozumieją swojego Koranu i muszą im go interpretować muezini. Muezin powie takiemu analfabecie że w tej surze Mahomet chce żeby poszedł do sąsiada i obciął mu łeb, a on w to uwierzy skoro to słowo boże. W Polsce głosicielem takiego słowa bożego jest Radio Maryja.

Takiego problemu nie mają ateiści bo oni nie muszą demonstrować przed nikim swojej pobożności i nie muszą udawać że są lepszymi katolikami dając na tacę więcej niż ten obok. Spędzają czas wesoło z rodzinami nie myśląc o skrzydełku ze świętego tupoleva niesionym w relikwiarzu na ołtarze PIS-u i nie kłócą się o to czyj krzyż jest cięższy. Oni nie mają swojego Boga i nie słyszałem żeby ateiści wywołali jakąś wojnę o coś. Nie rażą obłudą ich pobożne miny.

„Któryś za nas cierpiał rany”…
Właśnie, cierpiał ZA NAS po to żebyśmy my już nie cierpieli. A ja widzę na procesji Bożego Ciała ekspozycję martyrologii każdego z jej uczestników, za którego on już umarł na krzyżu w cierpieniach. Widzę święto klęczenia w błocie na chusteczkach i rytuały szarpania dzieci za kurtki bo chce im się siku, a tu tatusiowi odkleił się od patyka brulion z wizerunkiem nie tyle przenajświętszej panienki co przypominającym Annę Grodzką po mastektomii. Widzę święto łażenia trzy godziny po mieście w wykonaniu ludzi, którzy już ledwo stoją na nogach! Idą, powtarzają interpretację Pisma Świętego zasłyszaną z megafonu, sapią, dyszą, klną i mało nie wyzioną ducha na jezdni. Czasami mam wrażenie że pątnicy w tej procesji cierpią bardziej niż ich zbawiciel, który umarł przecież za nich. Ale są tylko uosobieniem grzechów, za które on został ukrzyżowany, on jest każdym z nich, a w każdym z nich jest on. Chociaż nie wiem czy dałby się ukrzyżować dla nich drugi raz gdyby zobaczył tę procesję, usłyszał szlochy i zawodzenia….

Tymczasem Biblia nakazuje czczenie Jezusa Chrystusa wesoło! Bębnami, grzechotkami, pieśniami, zabawą, czy tam wuwuzelami. Należy się cieszyć! Ani słowa o blokowaniu ruchu ulicznego i konkursu regionalnego na rysunek Matki Boskiej najbardziej ją przypominający. A na procesji nie widać wiernych dziękujących swojemu zbawicielowi za to że za nich umarł, nie widać cieszących się z życia. Za to widać kije i prześcieradła z nadzianymi na nie boziami…

Każdy ze swoją, każdy w imię swoich racji i intencji, każdy z inną. Jeden przeciwko drugiemu (bliźniemu) – temu z inną bozią na swoim patyku. A procesja tylko jedna dla wszystkich…

Mogło by się wydawać że to kilka procesji w jednej. Tyle procesji ile jej (ich?)uczestników :D.

Podsumowanie z sercem
Otóż Boga i wiarę w niego trzeba mieć w sercu, a nie na prześcieradłach i patykach. To nie jest sprawa publicznej hucpy, szopki, demonstracji, defilady. Nie używa się insygniów wiary do tego do czego Francuzi kiedyś używali czołgów gdy się jest dobrym i prawdziwym katolikiem. Bo prawdziwy katolik czyta Biblię, a nie gazetki parafialne redagowane przez wikarego. Na Sądzie Ostatecznym nikt nie będzie rozliczany z tego jak głośno krzyczał i patronkę, którego województwa niósł na swoim sztandarze w pochodzie, amen.

Smutniejsze od procesji Bożego Ciała są chyba tylko procesje na cześć szyickiego wnuka Mahometa – Aszury. Podczas święta Aszury pątnicy upuszczają sobie krew ostrymi narzędziami, które ze sobą na nią przynoszą. Każdy narzędzie swoje, każdy chce kogoś wykrwawić krzycząc Allah Akkbar czy Aszura! https://mikkeharry.wordpress.com/2014/08/16/walentynki-w-arabii-saudyjskiej/

Poza tym Pan Jezus przyszedł do ludzi, a nie do kościoła i jak się jeden z drugim przekręcisz to pójdziesz do nieba, a nie do kościoła, więc wierząc żyj według nakazów Biblii, a nie kazań proboszcza. Skała, na której ten kościół jest zbudowany to wiara w Boga,a nie styropian, na którym z Wałęsą spaliście w proteście. I nie czarna skrzynka ze Smoleńska…

Życzę uczestnikom tej procesji i katolikom wierzącym w niebo, ale nie w diabła żeby nie polała się kiedyś krew w Boże Ciało tak jak w Aszurę!. Wszystko się może zdarzyć skoro każdy tak tam cierpi twierdząc że tego chciał Jezus i za to umarł.

Tymczasem za kilka dni już święta…

Między wpisami

MikeHarry zdaje sobie sprawę że dzisiejszy wpis nie wygeneruje tyle odsłon co przedwczorajszy o Państwie Islamskim (ponad 300), ale to tylko świadczy o tym co się najlepiej sprzedaje.

Nie słychać co dzień w telewizjach o opętanych dziewczynach i egzorcyzmach i ludzi też to mało interesuje bo nawet ci wierzący w to nie wierzą. Ale ja nie piszę pod publiczkę i można też przeczytać na tym blogu o tym czego ludzie nie chcą czytać ani słuchać i w to nie wierzą lub ich to nie interesuje.

Przedwczoraj było o cudzej religii i o tym co w niej zakazane i grzeszne. Bohaterami wpisu były pornografia i alkohol, a nie cierpienie i wiara. Tematy przedwczorajsze były na czasie i dotyczące większości osób mieszkających na zachodzie bo każdy chyba spotkał tam muzułmanów, imigrantów, murzynów i stąd pewnie ci odwiedzający mojego bloga z 20 różnych państw.

Do czynienia z demonami, egzorcyzmami ma mało kto i nikt nie chce mieć do tego stopnia że boi się samego wpisu o nich. Ale o obcinających głowę islamistach to już poczytać fajnie, a już o wkurwianiu ich tym co u nich zakazane jeszcze fajniej.

Zakładam że większość mieszkańców świata odwiedzających mojego bloga to Polacy na emigracji i umieją czytać po polsku oraz są wyznawcami jednej i tej samej religii. To dlaczego bardziej niż pewien aspekt ich religii (opętania) interesuje ich aspekt cudzej religii (Państwo Islamskie)? Czy może nie chcą wiedzieć że ich religia posiada jakiś mało znany, przerażających, niechciany i rzadko poruszany aspekt? Ale za to chcą wiedzieć czego zabrania cudza religia? – Pornografii i alkoholu.

Czy to tylko sprawka mass-mediów podsycających codziennie niezdrowe zainteresowanie islamem? Czy tylko zachodnia propaganda pokazująca że wreszcie i my dokopaliśmy tym skurwysynom? A o opętaniach żadne media nie donoszą i filmy o nich są rzadko pokazywane przez telewizje , nawet powtórki. Zamiast filmów przez pół nocy pokazują „You can Dance” i Magdę Gessler albo starszą zamachami i islamistami w serwisach informacyjnych.

Włączam telewizor – muzułmanie, włączam radio – muzułmanie, scrolluję wall`a na fejsie – muzułmanie. Idę na spotkanie – mowa o muzułmanach i nie długo będę się bał otworzyć lodówkę! Czy ich cywilizacja i kultura odniosła już pierwszy sukces sprawiając to że się ich tak boimy mimo że niektórzy z nas nie widzieli nawet nigdy na oczy żadnego muzułmanina?

Dochodzą mnie słuchy chęci zorganizowania w Siedlcach protestów antyislamskich, antyimigracyjnych specjalnie po tym zamachu we Francji! Postulował bym najpierw przeprowadzenie jakiegoś zamachu w Siedlcach żeby było przeciw czemu protestować. Przyszło by więcej wkurwionych ludzi , których bliski zginął w zamachu, lub którzy nie dojechali do Biedronki po piwo bo droga była zamknięta przez policję. A tak zostanie to odebrane jako protestowanie przeciwko czemuś czego w Siedlcach nie ma i ludzie uznają że ich to nie dotyczy, więc nie przyjdą na protest. Bo przeciwko jakim imigrantom protestuje się w Siedlcach? Czy w Paryżu były by protesty gdyby bomby wybuchły w Warszawie?

A opętania zdarzają się częściej niż zamachy i też są przerażające, kontrowersyjne i tragiczne w skutkach. Dotyczą nas bardziej niż sprawy islamu. Tymczasem zalewa się nas informacjami o tym co się dzieje w islamie i jego państwach. Żebyśmy się bali?

Czy chodzi o to żebyśmy poddali się islamowi zanim tu przyjdzie? Żebyśmy w dzień inwazji byli już gotowymi, poddanymi niewolnikami? Może dzięki temu strachowi przed islamem jest łatwiej sterować komuś ludźmi? I łatwiej uchwalać ustawy, przepisy, wprowadzać w życie w sankcje? Wszystko dla bezpieczeństwa i na wszelki wypadek bo jak nie to przyjdą muzułmanie….

Oby nas wcześniej jakiś demon nie opętał…

Egzorcyzmy Anneliese Mitchel 2007 – obejrzeć koniecznie!

Tego filmu chyba nie muszę reklamować i to nie tylko zainteresowanych egzorcyzmami, opętaniami i tematyką szatańsko-demoniczną. Pomimo upływu lat ten dokument ma w sobie coś przerażającego i na długo zostaje w pamięci, mimo iż trwa tylko godzinę.

Anneliese Mitchel była bogobojną uczennicą z której ciałem po maturze zaczęły się dziać dziwaczne rzeczy w sensie fizycznym. Potrafiła również kopać kubek z wodą, tak aby ona się nie wylała i mówić różnymi głosami. Posiadała stygmaty na nogach i rękach, a wstąpiło w nią kilka demonów. I to tych najbardziej przerażających takich jak Neron, Hitler i Kain – oni byli okrutni i przerażający za życia.

W tamtych czasach nauka i religia walczyły o prymat w wyznaczaniu kierunku rozwoju świata i cywilizacji i tylko jeden lekarz odważył się stwierdzić że na szatana i opętania nie ma zastrzyków ani tabletek. Tym razem ojcowie egzorcyści przegrali walkę o życie opętanej duży co wielu postronnych obserwatorów – chrześcijan odebrało jako przegranie wiary w Boga i Jezusa Chrystusa z szatanem. Współczesny świat nie rozumiał argumentów przedstawianych przez egzorcystów działających na zlecenie biskupa i po śmierci dziewczyny zostali oni oskarżeni o doprowadzenie do niej. Wyszło na to że księża zamęczyli bogobojną uczennicę modlitwami, a nie na to że chcieli wyzwolić opętaną. Z resztą nawet jeśli to ponieśli w tym sromotną klęskę. Czy to właśnie o to chodziło demonom , które z jakiegosśpowodu nie mogły opuścić ciała Annelise Mitchel?

Wysłannicy szatana pokazali że są silniejsi od ziemskich kapłanów reprezentujących Boga w walce z nimi. Skompromitowali ich i doprowadzili do do ruiny psychicznej. Dlatego uprzejmie proszę o zwrócenie podczas seansu uwagi na los księży, którzy egzorcyzmowali opętaną, a nie tylko na nią samą. Może przekonacie się że to ciężka i niewdzięczna praca, nie zawsze przynosząca oczekiwane efekty i nawet nie zawsze odbierana z aprobatą przez otoczenie, społeczeństwo, opinię publiczną… Jednak czy od tego czasu zmieniło się coś w świadomości samych tylko głęboko wierzących w Boga? Czy nadal nie wierzą oni w upadłego anioła, który nie chciał mu służyć bo według nich Bóg jest, ale diabła nie ma?

Chociaż powyższe wydarzenia miały miejsce w Niemczech to w filmie wypowiada się również polski egzorcysta. Widz usłyszy relację z egzorcyzmów bezpośrednio od niemieckiego księdza, który je przeprowadzał, relacje matki opętanej również. Z taśmy magnetofonu szpulowego przemówią też same demony! Gdyż egzorcyzmy zostały nagrane za zgodą matki opętanej i na wyraźną prośbę jej jak i jej córki – Annelise ujrzały światło dzienne. Są to dźwięki nie występujące raczej w naturze na ziemi i nie sfabrykowane raczej ówczesnymi urządzeniami akustycznymi czy audiofonicznymi. Głosy, których nie ma wypowiadają ustami jednej dziewczyny same demony w liczbie co najmniej kilku.

Kto powinien obejrzeć
Ten krótki dokument biograficzny o cierpieniu Annelise Mitchel i jej najbliższych polecam obejrzeć nudzącym się w zimowe, deszczowe i już najlepiej ciemne wieczory. Chociaż historia mrozi krew w żyłach nawet w trakcie dziennego seansu, jeśli się uważnie słucha relacji i ogląda prezentowane na ekranie zdjęcia. Niech sobie obejrzą również ci uważający że ich problemy są największe i najważniejsze, a ich życie najcięższe bo ciągle są krzywdzeni mandatami i złośliwymi opiniami swoich znajomych, Film jest dla tych sądzących że największe tragedie na świecie to zarost i trądzik, a w koło nie ma nic po za nimi. Dokument dla uważających się za pępek świata i dla tych nie dostrzegających drugiego człowieka obok bo najważniejsi są dla nich oni i ich smartfony oraz plotki. Może wreszcie zrozumieją i dostrzegą coś poza czubkiem własnego nosa. Zobaczą inna tragedię niż okres i kredyt we frankach

Trochę danych technicznych:
Reżyseria: Maciej Bodasiński
Kraj produkcji: Polska
Gatunek: dokument biograficzny
Data premiery: 2007 rok
Czas trwania: Godzina i jakieś dwie minuty (wersja załączona do wpisu)

Tymczasem akta dotyczące opętania i egzorcyzmów Annelise Mitchel kuria biskupia we właściwym dla zdarzeń mieście utajniła na kolejne 40 lat licząc czas po premierze filmu….

Mordercy z ISIS otruci!

Od kiedy rok temu siepacze Państwa Islamskiego przejęli kontrolę nad miastem Mosul w północno-zachodnim Iraku ludność kurdyjska i chrześcijańska, ale też sunnicka i szyicka tego miasta jest świadkiem niebywałej przemocy. Islamiści dopuszczają się gwałtów i brutalnych morderstw na każdym bez względu na religię i zdaje się że wspominałem już o tym kilka razy na blogu, chociaż nie koniecznie o Iraku.

Ostatnio ludność Mosulu postanowiła się bronić przed gwałtami i morderstwami tych muzułmanów i zorganizowała grupy samoobrony. Jeden z tych ludzi przygotował truciznę i dodał ją do jedzenia, które mordercy i gwałciciele mieli zjeść zaraz po modlitwie. (Allahu akbar! :D). 45 terrorystów zginęło, a kilkudziesięciu innych zmaga się jeszcze z życiem w szpitalu. Stan terrorystów nie rokuje najlepiej….

Od MikeHarry`ego
Wreszcie ktoś się odważył podjąć tą nierówną walkę z mordercami i gwałcicielami Państwa Islamskiego. Może nie bardzo humanitarnymi metodami, ale innymi się chyba z nimi walczyć nie da. I tak w porównaniu z tym co oni robią innym, nie tylko chrześcijanom, ale i swoim braciom w wierze to otrucie jest łagodne. Przy całkowitej bierności opinii publicznej, zachodnich mocarstw i chrześcijan na całym świecie z papieżem włącznie ktoś postanowił bronić siebie i swoich sąsiadów sam!. Wyżej wymienieni niech się wstydzą swojego nic nie robienia w sprawie mordowania chrześcijan w Iraku przez ISIS i nie wiadomo kim był dokładnie człowiek, który przygotował truciznę, wiadomo tylko że był młody….i jak się okazuje odważny. Ma większe jaja niż papa Franciszek i prezydent Obama razem wzięci!. Swoją drogą ciekawe czemu USA nic nie robią (bo z tego co mi wiadomo to tylko się wypowiadają) w obronie mordowanych w Iraku, Syrii itp. Nie widzą w tym interesu żadnego?. Papież wisi na telefonie i dzwoni do wyskrobanych bab i pokrzywdzonych przez patologie rodzinne, do kioskarzy, funduje windy szkołom dla niepełnosprawnych (co de facto powinno zostać uczynione z naszych podatków bo to było w Polsce!), a chrześcijanie w Iraku niech tam sobie giną w męczarniach. Już jest ich coraz mniej i jak tak dalej pójdzie to na koniec świata prędzej doczekamy się paruzji Mahometa, a nie Jezusa!. Ten pierwszy ma przynajmniej do kogo przychodzić, a ten drugi ma tylko bezbronne ofiary i ich biernie przyglądających się ich cierpieniu braci w wierze z USA, Francji, Włoch, Polski, Brazylii, W. Brytanii i takich tam….

Może znajdzie się jeszcze taki odważny?. Może walka z ISIS nie jest skazana z góry na porażkę mimo tego że nikt im nie pomoże w niej?. Jest już metoda – smaczne jedzonko po modlitwie 🙂 bo gdyby nie to otrucie to po jedzeniu dalej wrócili by gwałcić i mordować mimo iż wcześniej się modlili!. Odważny młodzieniec powinien dostać medal, dom, samochód i miliony dolarów, a nie dożywocie czy czapę!. U nas ratowali Żydów to są „sprawiedliwi wśród narodów świata”, a on uratował ludność Mosulu przez masowym wyginięciem,ale niestety tylko na chwilę bo ISIS się na pewno zemści!. I gdy przyjdą może już jeden truciciel nie wystarczyć i sam wiele nie zdziałać!. Słyszysz to prezydencie Obama?!. Słyszysz to Wasza Świątobliwość?!. Prezydent USA zapewne chciałby teraz z uśmiechem uścisnąć dłoń bohaterowi co by nieco podniosło mu słupki w sondażach przed kolejnymi wyborami, wręczyć mu czek tysiąc dolarów przed kamerami i powiedzieć że to ich człowiek, a cały plan otrucia terrorystów wymyśliło CIA, a on był tylko podwykonawcą :). Ale nic z tego leniwy i bierny strachulcu bo akurat to uratowanie ludności przed masowym mordem dokonało się bez twojego udziału i twojego wojska!. Nie zyskacie na tym!. Co nie znaczy że nie macie szansy jeszcze czegoś zrobić!. Mordercy i gwałciciele zbierają siły do zemsty, a w Mosulu mieszka tylu ludzi, różnych wyznań……

*Nie mam już pomysłu na wpisy/posty :(.