Belvedere – 2530 zł – najtańsza z najdroższych….

Żeby pożegnać jakoś miniony i nieodżałowany rok 2014 MikeHarry ma zaszczyt wznieść toast (niestety tylko w piśmie) bo nie stać go na najtańszą z najdroższych wódek świata. Żyrardowski produkt super premium można już kupić za 25 zł, ale to cena za 50 mililitrów, a nie standardowo za 0,7 litra. Ceny innych wódek Belvedere (znaczy się opakowań) przekraczają nawet 25 tysięcy złotych gdyż są przygotowywane na specjalne okazje.

Butelka

Ozdobiona srebrną muszlą bo serwowana najczęściej na festiwalu filmowym w Cannes. Butelkę zaprojektował włoski projektant Roc Sine Labe Doli, a kosztuje ona dla zagranicznych 800 dolarów. Poza tym wódka jest luksusowa i produkowana tylko w Żyrardowie. Na butelce widnieje napis – „Belvedere” (wł. – „Piękny widok”) – siedziba prezydentów RP. Każda butelka jest dokładnie kontrolowana pod względem dokładności  wzoru przedstawiającego rzeczony budynek.

Wódka

Produkowana w małych ilościach i czterokrotnie destylowana, w 1996 r. weszła na rynek amerykański i eksportowana jest na cały świat. Każdy egzemplarz wyrobu jest dokładnie sprawdzany pod względem zawartości alkoholu. Dystrybutorem wyrobu w Polsce jest:Moet Hennessy Polska Sp.z.o.o

Nagrody

W 2007 roku pierwsze miejsce w teście wódek klasy super premium magazynu „Logo”.

Belvedere – oficjalna strona.

belv

belv0

Biedni i głupi

Polaczki biedne i głupie nawet na taką najtańszą z najdroższych wódek świata sobie nie mogą pozwolić. Przynajmniej nie wszyscy, a za granicą piją bo ich stać!. Przeciętny Polak pewnie nawet w życiu nie widział tej wódki. I nie doczytałem się ile ona ma procent/volt.

 

Reklamy

Oval vodka za 6 922 dolarów

Ten austriacki wyrób podobnie jak jego poprzednicy swoją cenę (prawie 7 tysięcy dolarów) zawdzięcza opakowaniu. – Butelka wysadzona jest siedmioma tysiącami kryształów Swarovskiego i nie można jej kupić w byle jakim sklepie monopolowym. Wódka dostępna jest w kilku nielicznych, ekskluzywnych klubach na świecie. Dolara liczy się teraz potrójnie, więc dla przeciętnego Kowalskiego to koszt 20 tysięcy złotych z hakiem. Na każdym krysztale znajduje się też mały wyświetlacz LCD, dlatego każdy kto zobaczy taką butelkę z limitowanej serii będzie wiedział od razu za co płaci. Butelka (z tej limitowanej edycji) ma kształt okrągły, a inne alkohole Oval są w butelkach czworościennych.

Co w środku?

Cząsteczki wody są związane z cząsteczkami alkoholu i to daje podobno czysty, delikatny smak tej wódce. Metoda produkcji jest opatentowana i ściśle chroniona tajemnicą. Dostęp do tajników produkcji mają tylko nieliczni ludzie na świecie. I wreszcie MikeHarry doczytał się o mocy jednego z opisywanych tutaj trunków. Zawartość alkoholu w Oval Vodka to 42%!. Jak na Austriaków to całkiem sporo.

Oval1

oval0

Alkohol to wybór raczej dla koneserów iż jest produkowany z najwyższej jakości składników w opatentowanym procesie produkcji. Trunek całkowicie wolny od zanieczyszczeń i łagodny. Pijąc go czuje się (podobno) jak wiele komponentów rozwija się w ustach łyk po łyku. Picie tej wódki z lodem czy innymi alkoholami zabija jej szczególny aromat i przytłumia zmysł smaku. Wódka zrobiona jest z ziarna.

Jeśli ktoś natknął się kiedyś na ten alkohol w którymś z polskich klubów dla VIP-ów niech daje znać w komentarzu o swoich wrażeniach. Tylko bez wymysłów i zbędnego gierojstwa.

oval

*Wy też czujecie taką małą dozę satysfakcji i dumy z bycia Polakiem z tej okazji że wczorajszy polski trunek zdetronizował ten dzisiejszy austriacki w cenie??…..

Belver Bears Belvedere – polska wódka za 22 890 zł

MikeHarry obiecał, a że jest jak Komonowicz – jak mówi tak robi to w naszym pijanym rankingu najdroższych wódek świata, które można komuś sprezentować pod choinkę umieszcza wódkę już na kieszeń niektórych Polaków. A wystarczy że ten jeszcze raczej nie przeciętny Polak ma gdzieś luzem jakieś niepotrzebne 23 tysiące złotych to jeszcze zostanie mu 100 zł na szlugi bo szacowny, nadobny, a co ważniejsze polski trunek kosztuje 22 tysiące 890 zł i jest produkowany w Żyrardowie.

Butelka

Projekt butelki to zasługa francuskiego piosenkarza Jean`a Roch`a i jedna kosztuje ponad 7 tysięcy dolarów. Tradycyjną butelkę opakowano w akrylowe opakowanie w kształcie niedźwiedzia siedzącego w rozkroku  – edycja jest limitowana i niektórzy twierdzą że to wódka raczej nie na polski rynek, ale przecież już więcej jest Polaków którzy wydaliby na butelkę wódki 23 tysiące zł niż tych co wydali by na nią 12 milionów zł!. Ta butelka to unikat, który mało kto widział, udało się to ludziskom na filmowym festiwalu w Cannes (nawet spróbowali!). W Paryżu i Saint Tropez również udało się to wybrańcom (w tym ostatnim pewnie żandarmom:D).

Za granicą

Złośliwi zachodni recenzenci twierdzą sobie bezczelnie po angielsku że lepiej by było być zaatakowanym przez niedźwiedzia niż zapłacić 7 tysięcy dolców z hakiem za butelkę z płynem. Ale to nie koniec zachodnich akcentów w tej polskiej wódce….

James Bond i „Spectre”

Jedną z żyrardowskich wódek z serii „Belvedere” opijał się będzie aktor w najnowszej produkcji o James`ie Bond`zie pt „Spectre”.  W filmie będzie zareklamowane logo alkoholu, ale bliższe szczegóły na temat umowy wytwórni wódek z producentami filmu są nie znane. Planowane są wspólne kampanie reklamowe dwóch rodzajów limitowanych butelek z wygrawerowanym motywem 007.

USA

Prasowe reklamy polskich wódek zostały zakazane w USA po tym jak ktoś światły stwierdził że zachęcają one do gwałtów (walka z polską mniejszością – poziom hard!). Reklama przedstawiała podobno kobietę obejmowaną przez mężczyznę (no to już ku**a gwałt i poćwiartowanie!) Był tam też podpis – „Belvedere gładko wchodzi w gardło, inaczej niż cześć mężczyzn”.  Amerykańscy konsumenci zgłosili setki skarg po obejrzeniu reklam na Twitter`ach i Facebook`ach, a nie w prasie drukowanej (sic!) – kultura czytania w narodzie. I reklamę polskiej wódki z mediów wycofano jeszcze zanim skargi dotarły do władz….

Belver

Od autora

Może wódka nawet jeśli polska nie była dobrym pomysłem na wigilijny wpis. Ale co tam – Wesołych Świąt drodzy moi czytelnicy i przede wszystkim NA ZDROWIE!. Dobre*, drogie i POLSKIE!.

*Czy dobre to nie wiem bo nie próbowałem, tutaj się za butelkę płaci i nie mogę się w żadnych źródłach doczytać o smaku samego trunku i o tym ile ma on procent/volt. Bo liczy się tylko droga butelka!….

Diva – wódka za ponad 3 miliony złotych

I jeszcze tańszy prezent pod choinkę  – wódka za 3 milion6 161 tysięcy i 400 zł!. Ten trunek swojej wygórowanej ceny nie zawdzięcza w 100 procentach opakowaniu , chociaż i ono jest nad wyraz efektowne jak przystało na taką cenę. Jednak wódka nie zawdzięcza jej tylko swojemu opakowaniu, ale i specjalnemu procesowi destylacji, a destylacja ta zajęła podobno wysokie marketingowe podium.

Z czego zrobiona??

Diva Premium Vodka powstała z naturalnej źródlanej wody filtrowanej przez węgiel drzewny skandynawskiej brzozy (dobrze że nie ze smoleńskiej – takiej pancernej:D). W trakcie produkcji trunek przelewa się także przez  pokruszone diamenty i klejnoty.

Butelka

Ozdobiona jest szlachetnymi lub półszlachetnymi diamentami czy, tam kamieniami.

Gdzie kupić??

Akurat w przypadku tego produktu MikeHarry wie że w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Irlandii czy USA. Jednak nadal MikeHarry nie wie ile jedna z najdroższych na świecie wódek ma procent/volt i tu prosi o pomoc drogich czytelników jego bloga, którzy się męczą z jego wypocinami.

Diva0

Z czego zrobiona wódka?

Trunek bazuje na pszenicy i jest potrójnie destylowany oraz „lodowo filtrowany przez nordycki węgiel brzozowy” jak podają angielskie źródła. (Jeśli ktoś z czytelników wie o co chodzi MikeHarry prosi napisać w komentarzu, czym przyczyni się do współtwórstwa bloga.).  Butelka zawiera także wypełnioną pałeczkami buławę, która może być wykorzystana jako dekoracja*.  A butelka zawiera unikalne kombinacje sześciennego cyrkonu! (cokolwiek to znaczy!). „Dymny topaz, różowa tormalina + cytryna  oliwin” – to wszystko co MikkeHarry`emu udało przetłumaczyć się z angielskich źródeł.

Diva

Russo Baltique – wódka za 4 267 880 zł

I kontynuując  cykl o najdroższych wódkach świata przenosimy się nie zbyt daleko bo do rosyjskiego producenta wczorajszej Billionaire dołącza tylko łotewski producent luksusowych i pancernych samochodów nazywających się podobno „Russo Baltique” Chociaż wódka i jeżdżenie samochodem nie powinno raczej iść w parze….,ale to w końcu Rosja, poza tym magia świąt….

Jeśli wasz portfel nie jest za bardzo zasobny i wczorajszy trunek na prezent dla kogoś przekracza trochę wasze możliwości to łotewski producent samochodów na spółkę z córką kazachskiego potentata naftowego – Reginą Abdurazakovą proponuje wam już trochę tańszą wódkę bo za nie całe 4 miliony i 300 tysięcy złotych….

Butelka

Przypomina chłodnicę starych samochodów pokryta jest złotem i diamentami, a na nakrętce jest rosyjski orzeł. Jakość samego trunku jest podobno tak samo ekskluzywna jak samochód Russo Baltique.Z tym że ani przeciętny Rosjanin, ani przeciętny Łotysz nie mogą sobie pozwolić ani na to, ani na to i chyba nie wystarczyło by życia im, ich dzieciom i wnukom żeby zapracować na butelkę takiej wódki (albo taki samochód). W sprzedaży detalicznej butelka kosztuje ponad milion dolarów i ozdobiona jest jak klasyczny samochód Russo Baltique. Jeśli cena taka komuś nie pasuje może skusić się na promocję: kupując Suv`a za 1 milion 600 tysięcy dolarów dostanie się butelkę wódki w prezencie, za darmo!. Słyszycie socjaliści!? – Za darmo dają!…. Promocja działa podobno i w drugą stronę: kupując butelkę wódki za 4 miliony 500 tysięcy złotych otrzymuje się mały gadżet i to raczej nie smycz do kluczy wysadzaną kryształami Swarovskiego tylko prawdziwy samochód! (wspomniany wyżej SUV).

rus0

rus1

Firma Russo Balt

Spółka założona w XlX wieku w Rydze, a jej spadkobierczynią jest właśnie moskiewska firma  „Russo Balt Company”. O tej luksusowej firmie motoryzacyjnej mało kto słyszał, a jeszcze mniej ludzi wie że edycję swoich wódek postanowiła wydać w setną rocznicę swojej działalności.

Od autora

Nie to żeby MikeHarry zachęcał do przestępstwa/wykroczenia uprzejmie informuje tylko fanów motoryzacji że wóz „Russo Baltique” wygląda mniej więcej tak:

balt

Wódka jest sprzedawana w specjalnych samochodowych butelkach również. Abstynentom lub miłośnikom 4 kółek dobrze by było sprawić pod choinkę taki raczej rzadko występujący w naszym biednym i zacofanym kraju wóz (nie to co w Rosji, tam to bogacze i cywilizacja!), zapewne by się szanowny obdarowany przez Mikołaja ucieszył. Przecież to już nie 12 milionów zł za jedną butelkę tak jak wczoraj!.

Jeśli szanowne państwo i łatwo obrażająca się arystokracja widziała chociaż kiedyś na oczy taką butelkę (a firma wypuściła ich tylko 3 na tą setną rocznicę podobno) bądź taki samochód to niech się podzieli w komentarzach wrażeniami. Wrażeniami z jazdy samochodem „Russo Baltique” żeby i zmotoryzowani mieli co poczytać i oczywiście coś o smaku szacownego i ekskluzywnego trunku ze wschodu, który jest bohaterem dzisiejszego wpisu i oczywiście pewnie nie jeden z was może sobie mówić że go pił:D!. MikeHarry nie doczytał się też ile ta jakby poniekąd wódka ma procent/volt i z czego jest robiona.Ale wy też możecie tutaj pomóc!.

rus

Najdroższa wódka świata – prezent pod choinkę??

Okres przedświąteczny zaskoczył niektórych jak cios w mordę, więc i MikeHarry odpocznie tutaj od straszliwych filmów, które podobno mało kogo interesują i poleci wam prezent pod choinkę dla (chyba) szczególnej osoby. Jeśli nie macie pomysłu co jako Mikołaj powinniście komuś przynieść zamiast gniotków i ptasiego mleczka proponuje mieć gest i kupić pod choinkę wódkę trochę droższą od tych standardowych stojących na baczność na stokrotkowych półkach. MikeHarry zaczyna zaczyna tutaj cykl wpisów świątecznych z propozycjami prezentów z których przynajmniej z jeden nawet sam by chciał dostać od Mikołaja.

Wpis świąteczny

Wódka za prawie 12 milionów zł, a dokładnie za 11 697 160 zł to wyzwanie dla raczej szlachetnego i mającego wielki gest Mikołaja, który zechce sprezentować ją jakiemuś smakoszowi, czy innemu koneserowi wódek – mniej wybrednemu.  Sądzę że żul z bramy także nie pogardził by produktem o nazwie Billionaire (raczej słuszna nazwa), którego twórcą jest niejaki Leon Verres – facet odpowiedzialny również za produkcję luksusowego szampana. Smak tego trunku dupy podobno nie urywa, poza tym mało kto skusił by się na wypicie czegoś droższego od jego samochodu, domu, otoczenia, a nawet jego samego tylko postawiłby butelkę a honorowym miejscu jeśli już jakimś cudem wpadła by mu w łapy i chwalił by się znajomym, czy księdzu po kolędzie butelką wódki za prawie 12 milionów i MikeHarry prawdopodobnie by tak zrobił bo jak informuje twórca trunku w jego reklamie – „It`s Good to be the King”…

bilTej wódki mało kto odważył by się użyć jako umilacza imprezy i czasu, chyba że byłby już tak nawalony że nie przeszkadzało by mu mrożące się w lodówce 12 milionów zł. w takim razie: Na zdrowie!. Akurat w tym produkcie bardziej niż za zawartość opakowania płaci się właśnie za nie, a wódka Billionaire nie jest jedyną przedstawicielką tego gatunku trunków w lepszej i droższej butelce niż ona sama o czym przekonacie się czytając moje wpisy przez najbliższe kilka dni. Dla Mikołajów o mniej zasobniejszym portfelu twórca proponuje mniejszą butelkę o pojemności 0,5 l z ręcznie wykonaną etykietą ze złota

Billionaire – butelka

Butelka o pojemności 5 litrów do kupienia drodzy Mikołaje w dwóch wersjach – purpurowej i  ze zdobieniami, gdyż umieszczono na niej  3 tys diamentów nadających produktowi nieco estetyki i podnoszącym zwykłą butelkę (bo raczej nie wódkę) do rangi nawet dzieła sztuki. Sprzedawane butelki owinięte są białym futrem, znaczy się trunek raczej nie jest chłodny. Jednak gdyby już ktoś się zdecydował tą wódkę wypić to butelka może z powodzeniem służyć do serwowania innych alkoholi przez długie lata. Nakrętka butelki przypomina formę rosyjskich futrzanych kapeluszy

Skład

Wódka za 3 700 000 dolarów zrobiona jest z najczystszych odmian rosyjskiej pszenicy. Smak trunku jest podobno delikatny, łagodny i czysty – takie są opinie i komentarze nielicznych, którzy raczyli pić tę wódkę. MikeHarry sam tego nie wie bo gdyby pił wódkę za 12 milionów to raczej nie pisałby tego bloga!. Wódka robiona oczywiście według przepisu rosyjskiego z czystej pszenicy i krystalicznie czystej wody wielokrotnie filtrowanej w różnych przedziałach czasowych. Jednak dla tego jakby poniekąd szlachetnego trunku nie wystarczy taka zwykła filtracja (to by było za proste jak na taką cenę) i sekretna rosyjska recepta poleca nawet przepuścić między diamentami  wartymi miliony dolarów. Podobno diamenty też mają swój posmak i zapach, który nie każdemu jest dane poznać, no chyba że ma się 12 milionów zł na wódkę.

bil0

Wódkę produkuje firma „Billionaire Media Gropu company”, a MikeHarry nie może się nigdzie doczytać ile ma ona procent/voltów. Jak drodzy czytelnicy kiedyś piliście albo chociaż mieliśćie butelkę w ręku i wiecie to napiszcie w komentarzu. Możecie też napisać jak smakuje żeby innym gul skoczył i naszła ich ochota. Jak macie zdjęcie z tym trunkiem do chwalenia się po ludziach możecie wrzucić w komentarzu. A w śród najdroższych wódek na świecie nie brakuje też polskich trunków.

Denise Milani i narcystyczny fizyk po 60-tce

Ten wpis MikeHarry postanowił napisać o „miłości” bo mało tego na tym blogu, a więc przedstawię wam miłosną przygodę narcystycznego staruszka i czeskiej modelki, mieszkającej w USA, a podającej się na portalu randkowym za latynoskę. Żeby odpocząć od smutów bo nie samymi horrorami i tragediami człowiek żyje. Coś dla pudelków i plotkarzy też być musi.

Początek romansu – On

68 letni fizyk Paul Frampton jest znanym profesorem na uniwersytecie w Północnej Karolinie (USA) i autorem ponad 500 prac naukowych oraz kilku książek. Naukowiec był na drodze do zdobycia Nobla z fizyki i właśnie w tym momencie swojego życia (przed 70-tką!) doszedł do wniosku że nauka to nie wszystko bo jest jeszcze kwestia pozostawienia po sobie naukowo-narcystycznego potomka i zaczął szukać odpowiedniego dla siebie nośnika jego profesorskiego materiału genetycznego….na portalu randkowym. W postępowaniu sądowym po całym zamieszaniu biegli stwierdzili u jurnego starca chorobliwy narcyzm co wyjaśniało podobno jego przesadną łatwowierność, ale o co chodzi??…

Początek romansu – Ona

Na odzew dziarskiego i pomysłowego staruszka odpowiedziała sama Denise Milani, fani wielkich cycków kojarzą tą modelkę właśnie z jej rozmiaru (4xD), a przynajmniej tak się wydawało profesorkowi. Korespondowała z nim przez rok wysyłając swoje zdjęcia, a on nie widział w tym nic niepokojącego bo w kim mogła zakochać się tak piękna celebrytka z dużymi balonami jak nie w takim „dojrzałym” i mądrym facecie jak on.  Franpton święcie przekonany o prawdziwej tożsamości pani Milani zdecydował się na spotkanie bez uprzedniej weryfikacji tożsamości wybranki swojego serca. Na randkę marzeń serce poprowadziło uniwersyteckiego wykładowcę do stolicy Boliwii – La Paz….

denise0DENISE MILANI

Egzotyczna randka marzeń

Frampton wysiadł z samolotu, ale okazało się że modelki w La Paz nie spotka, a na jego mail`a przyszła wiadomość z przeprosinami że musiała wyjechać na sesję zdjęciową do Brukseli i poprosiła przyszłego-niedoszłego kochanka o pojechanie za nią. Zabookowała mu nawet bilet do Buenos Aires (Argentyna), a tam miał dostać bilet do Belgii, w te łgarstwa kochanki z internetu też uwierzył. Obiecał też modelce że weźmie ze sobą jej bagaż, który przekazał mu na lotnisku rzekomy jej znajomy.

Finał romansu

Na lotnisku w Buenos Aires profesor czekał 40 godzin, a kiedy już się zmęczył uznał że nie ma sensu dalej czekać bo jego wybranka ani nie przyjedzie ani on nie pojedzie do niej.  Zawiedziony kupił bilet powrotny na lot do USA i na dwa bagaże – swój i ukochanej. Do ojczyzny wykładowca akademicki z tytułami naukowymi jednak nie dotarł bo tutaj aresztowała go policja i znalazła w jego bagażu 2 kilo kokainy!. – W bagażu rzekomej pani D. Milani, który zabrał ze sobą spełniając jej mail`ową prośbę. Wirtualna miłość kosztowała podstarzałego narcyza ponad 4 lata wolności bo za przemyt narkotyków poszedł za kraty i okazało się że nie do końca został wrobiony i oszukany bo pan profesor jak na mądrale i erudytę przystało wiedział co znajduje się w bagażu modelki. Za kratkami nadal wierzył że ma kontakt z prawdziwą Denise Milani i pisał do niej smsy na które nigdy nie dostał odpowiedzi, samamodelka nie komentuje sprawy.

MikeHarry

Trochę to smutne że wirtualne miłostki i romanse bywają silniejsze od rozsądku. W tym wypadku od rozsądku dorosłego mężczyzny – człowieka nauki. Człowieka który z racji wieku i wykształcenia pewnie nie mało w życiu przeżył i z większości aspektów życia powinien zdawać sobie już sprawę, nic nie powinno go już w życiu zaskoczyć. W końcu tytuły naukowe i bycie autorem ponad 500 prac do czegoś zobowiązują. Zobowiązują do większego rozsądku i zachowywania się inaczej niż ciemnogród, buractwo i gówniarze bez wykształcenia i takiej wielkiej mądrości jak pan profesor. A mi tylko jedno się w tej sprawie podoba, więc jeszcze raz na koniec:

deniseDENISE MILANI