„Brave New World” („Nowy wspaniały świat”) – Aldous Huxley (1931)

To 275-cio stronicowa powieść sci-fi zaliczana do jednych z najlepszych antyutopii XX wieku.  Wiele z elementów tej powieści Aldousa Huxleya można odnaleźć w takich filmach jak „Equilibrum” „Człowiek demolka”, który jest nakręcony wręcz na jej podstawie. Druga część powieści (ta od wycieczki jednej z jej głównych bohaterek do rezerwatu dzikich) przypomina bardzo historię z książki Emmy Donaghue pt. „Pokój”, którą opisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/03/03/pokoj-emma-donaghue/

W obu historiach ktoś trafia bowiem do całkiem nowego dla siebie świata.

WIN_20171118_125421

Społeczeństwo przedstawione w tej antyutopii już dawno osiągnęło stan powszechnej szczęśliwości poprzez wyeliminowanie smutku, nieszczęść i innych nieprzyjemnych rzeczy. Historia rozgrywa się w roku 2541 tj. ponad 600 lat po śmierci teoretycznego prekursora nowej cywilizacji Henry`ego Forda. Odpowiednikiem tego idealnego społeczeństwa, w którym nie ma już głodu, chorób, ale i ojców z matkami oraz domów rodzinnych jest w filmie „Człowiek demolka” cywilizacja stworzona przez doktora Cocteau, a ww. produkcja i powieść Huxleya mają jedną wspólną rzecz – główną bohaterkę  – Leninę Huxley, w filmie graną przez Sandrę Bullock. 

Antyutopijne społeczeństwo z „Brave New World” opiera się na trzech filarach: identyczności, stabilności i wspólności rozumianej między innymi przez to że każdy należy do każdego, a więc kobieta śpiąca z sześcioma mężczyznami w tygodniu nie jest dziwką, a do mężczyzny „mającego” kilka dziewczyn dziennie nie ma pretensji. Stosunki społeczne w tej cywilizacji opierają się między innymi na tym jak również na tym że dzieci mogą bawić się w erotyczne gry i zabawy. Dzieci rodzą się z resztą z butelek i są genetycznie warunkowane na jednego z członków czterech lub pięciu kast ludzi żyjących na świecie. Tak bo to społeczeństwo jest kastowe ; są delty, alfy plus i epsilony: każda kasta jest już od wyjścia z butelki warunkowana i przeznaczana do konkretnej roboty w tym idealnym społeczeństwie. Na całym globie zostało tylko dziesięć tysięcy nazwisk, a więc koleżanka pracująca z tobą w Ośrodku Warunkowania i Rozrodu może mieć na imię i nazwisko tak jak ty!

Po wojnie dziewięciodniowej władze nad światem mają nie rządy i politycy, ale zarządcy świata, czyli około 10 osób na całym globie nazywanych „ich fordowskimi wysokościami” , Henry Ford zastępuje bowiem temu społeczeństwu boga, a członkowie wszystkich kast zażywają codziennie kilka gram narkotyku zwanego somą ( w „Equilibrum” jest to prozjum) aby nie zwariować i funkcjonować w tym antyutopijnym społeczeństwie tak jak wszyscy tj. żywe zombie. Zamiast Biblią kierują się „hipnopedycznymi oczywistościami”, czyli rymowanymi formułkami wbijanymi im do głów przez sen  – taka nowoczesna metoda nauki.

Oprócz tego że w tej przyszłości ludzie są warunkowani psychologicznie i genetycznie aby stać się identycznymi cząstkami składowymi takiego społeczeństwa to są dzięki somie pozbawionymi uczuć i emocji maszynami. Są poddani totalnej kontroli i inwigilacji ze strony zarządców świata i ich sekretarzy, ale tą idyllę wreszcie coś zakłóci….

Na rubieżach tej cywilizacji, w której nie ma już samochodów, a wszyscy przerzucają się nawzajem hipnopedycznymi uprzejmościami i latają taxi~ albo sportikopterami, a policja tłumi bunty rozpylając z rur somową mgłę i odtwarzając syntetyczne mowy antybuntowe z czegoś w rodzaju przenośnych szaf grających  istnieje też rezerwat dzikich, czyli Indian żyjących w skrajnie niecywilizowanych warunkach. Żyją oni w zwykłych chatach między psami w brudzie i smrodzie, a dzieci się tam jeszcze rodzą co w cywilizowanym świecie zostało już dawno wyeliminowane. Słowa matka ojciec lub dom rodzinny są w społeczeństwie Huxleya wstydliwym i gorszącym tabu, ale do takiego rezerwatu można dostać się za pozwoleniem specjalnym zarządców świata w celach badania dawnego stylu życia i w celach naukowych. Niewielu członków „Nowego wspaniałego świata”  dostaje się do rezerwatu, a jeszcze mniej dzikusów, którzy praktykują w rezerwacie chrześcijaństwo wymieszane z innymi prenowożytnymi wierzeniami i rytuałami trafia do cywilizowanego świata…

W książce opisywane są obydwa przypadki, a każdy z nich jest szokiem cywilizacyjnym dla przedstawicieli każdego z tych społeczeństw. Przez te międzycywilizacyjne transfery antyutopijna idylla się powoli wali….

Element z ostatniego akapitu można porównać z historią z powieści „Pokój”, gdy mały chłopiec ucieka z piwnicy, w której od urodzenia więziony jest razem z matką. Mimo że zna już jakiś świat to gdy odnajduje wolność zaczyna go poznawać na nowo i nie zawsze jest to dla niego miłe i pozytywne. Dzikus John przeżyje w sterylnym i kontrolowanym przez zakazy i nakazy społeczeństwie również przyjaźń, ale i śmierć matki – kobiety, która kiedyś była członkiem kasty bet, ale zaginęła w rezerwacie dzikich i żyła wiele lat z Indianami. – Urodziła go! Co będzie szokującym przeżyciem dla młodszego pokolenia kast tego społeczeństwa jak również to kto jest ojcem Dzikusa….Ojcem!

Życie członków kast jest przesycone wszędobylskim seksem, łykaniem somy i przeklinaniem: na Forda!, a rozrywkami publicznymi są między innymi śpiewy wspólnotowe, syntetyczna muzyka z zapachami i czuciofilmy, podczas których seansów widz nie tylko widzi co się dzieje na ekranie, ale za sprawą specjalnych metalowych gałek na fotelach przeżywa to i czuje! Wyglądające  identycznie jednostki (członkowie tej samej kasty są bowiem warunkowani fizycznie, psychicznie i biologicznie tak samo) grają też w golfa elektromagnetycznego, a czarnoskórzy nalezą do tych gorszych kast jak epsilony i delty.

Boga nie ma tak jak rodziny, a rytuały z rezerwatu dzikich wywołują u ludzi szyderczy śmiech. Śmierć w tym …..świecie jest okazją do zabaw i wesołości, a dzięki warunkowaniu genetycznemu oznaki starości zredukowano do minimum, więc umierają 60-cio latkowie wyglądający jak 25-cio latkowie! – To też dla dzikusa jest szokiem gdy widzi jak wygląda warunkowanie tanatyczne dzieci z tej gorszej kasty (bodajże epsilonów o ziemistej cerze), które skaczą zadowolone w okół łóżka jego umierającej matki – przyzwyczajają się tak do śmierci, która w tym społeczeństwie nie jest czymś smutnym. Smutku bowiem nie ma. Tak jak samotności. Pielęgniarka dziwi się więc gdy Dzikus pyta czy jest jakaś nadzieja że Linda nie umrze, a czerwona robi się na dźwięk słowa matka i żeby odciągnąć dzieci od dzikusa szlochającego i zawodzącego nad trupem Lindy daje im czekoladowe lizaki….

Huxley

Okładka wydania z 2010 roku

Po lekturze

Opowieść, mimo że traktuje o świecie, w którym nie ma smutku, samotności, okrucieństwa, brutalności i przemocy. Jest właśnie nimi przepełniona! Historia jest przygnębiająca i może niejednego czytelnika zirytować lub doprowadzić do łez. Jest napisana trochę satyrycznie, więc nie zniechęcajcie się proszę do lektury moim wpisem. Książkę czyta się szybko, a opowieść jest odwrotnością i zaprzeczeniem wszystkiego co znamy z naszego świata i z naszych społeczeństw. Ale przypomina trochę filmy sci-fi i post-apo. Autor chciał wyrazić tym dziełem krytykę wobec postępu technologicznego i cywilizacyjnego, a zarazem ostrzec czytelników przed tym do czego zmierza współczesny (dzieło powstało w latach 1931-1932) świat i ówczesne społeczeństwo. Aldous Huxley był oskarżany o plagiat przez jednego z polskich autorów, a (pseudo)nauka zwana hipnopedią – opisywana w powieści ma też swój polski epizod w rzeczywistości. Jeden z polskich naukowców zajmował się bowiem nauczaniem przez sen, ale takie szczegóły nie są przecież celem tego wpisu.

Ja przeczytałem bo w jednym z wywiadów polecił książkę sam Janusz Korwin-Mikke i  więcej nie będę spojlował. A wy jak myślicie – czy rozwijając technologię, cywilizację i społeczeństwo przemysłowe w ten sposób jak dotychczas mamy szansę na zrealizowanie kiedyś w pełni kontrolowanego, zorganizowanego i szczęśliwego społeczeństwa z „Nowego wspaniałego świata”?

Weźcie pod uwagę to że historia została napisana i wydana na kilka lat przed wojną, więc jakieś prognozy autora mogły mieć miejsce już dawno! Np. wojna dziewięcioletnia i broń bakteriologiczna oraz rezerwaty dzikich (ludzkie zoo?). Powieść chwyta za rozum, serce, myśli i za przyszłość.

Zachęcam do lektury i odpowiedzi mi po niej na powyższe pytania 🙂

Dane techncizne:

Rok wydania: 1932 ; nowsze wydanie – 2010

Autor Aldous Huxley

aldous

Liczba stron: 275 lub 256 (w zależności od wydawnictwa)

Tytuł oryginalny: „Brave New World” 

Gatunek literacki: sci-fi, fantastyka, antyutopia

Tłumaczenie na język polski: Bogdan Baran

Wydawnictwo: Chatto and Windus

Miejsce wydania: Londyn

Linki:

 

Reklamy

„Masa o życiu świadka koronnego” – Artur Górski i Jarosław Sokołowski

W tym bestselerze (jednym z wielu z serii) Jarosław Sokołowski ps. Masa rozmawia z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim o swoim życiu prywatnym i rodzinnym po tym jak zgodził się na współpracę z organami ścigania i został świadkiem koronnym. Zdradza też wiele smaczków ze swojego życia jako gangster.

Jarosław Sokołowski Masa jest byłym gangsterem z grupy pruszkowskiej rozbitej przez policję pod koniec lat 90. tego wieku. Pokłócił się z większością mafijnych bossów i zgodził na współpracę z prokuraturą, więc został świadkiem koronnym. Sam nie ma na koncie poważniejszych przestępstw takich jak np. zabójstwo, gdyż za takie lub zlecenie jego w Polsce świadkiem koronnym zostać nie można. Sokołowski kierował pruszkowską grupą przestępczą i miał pod sobą 6 ochroniarzy tzw. bryndziaków, którym też poświęcone jest wiele wątków rozmowy.

Artur Górski to pisarz i dziennikarz, były twórca i redaktor naczelny pisma „Focus śledczy”. Jego dzieła to min. „Po prostu zabijałem”, „Zdrada Kopernika”, „Świat tajnych służb”, Masa o pieniądzach polskiej mafii”, Masa o kobietach polskiej mafii” i inne wywiady z Masą….

Rozmowa ma charakter luźnych odpowiedzi byłego gangstera na pytania dziennikarza,a gangster mówi o takich znanych dawniej ludziach z polskiego półświatka przestępczego jak Rympałek, Pershing, Oczko, Dziad, Malizna, Klajaniak i Baranina, Wańka,Parasol, Kiełbasa. Opowiada o swoich kontaktach z ww. bossami czy to gangów pruszkowskich,czy wołomińskich z czasów gdy jeszcze był przestępczą. Czytelnik dowie się również co nie co o półświatku przestępczym w takich miastach i miejscowościach jak Szczecin, Częstochowa, Żoliborz, Mokotów. Masa opowiada też o kontaktach gangsterów i szefów mafii z policją i na odwrót – z wysoko postawionymi funkcjonariuszami policji, którzy byli kiedyś na usługach mafii. Ostatnim rozdziałem tej książki jest swojego rodzaju wyliczanka Masy, w której wymienia i opisuje on pokrótce większość znanych w Polsce gangsterów i bossów mafii. Opowiada o swoich kontaktach z nimi jak i o tym jak potoczyło się ich życie prywatne i zawodowe po prokuratorskich realizacjach, czyli po zatrzymaniu przez policję z całego kraju bandytów z Grupy Pruszkowskiej. Jednych lubił bardziej, a drugich mniej i sam też miał wrogów w tym środowisku. Ale przede wszystkim mówi o tym jak jemu i jego rodzinie żyje się gdy jest już świadkiem koronnym….

Czy jedna z najbardziej chronionych osób w Polsce mieszka w jednym miejscu czy się przemieszcza razem z rodziną? Czy skruszony gangster, który poszedł na współpracę wygląda dziś tak samo jak za czasów swojej przestępczej świetności? W jaki sposób jest ochraniany? (świadków koronnych ochraniają funkcjonariusze specjalnej jednostki policyjnej zwanej ZOŚKA – Zarząd Ochrony Świadków Koronnych). I jakie są jego relacje z tymi policjantami? Czy jako świadek koronny nadal spotyka się z kolegami, którzy jeszcze są czynnymi mafiosami? Na co może sobie pozwolić świadek koronny, a na co nie? Kto płaci za wystawne życie i zachcianki Masy i jego rodziny łącznie z opłacaniem jego ochrony? Czy zabójcy wynajęci przez Starszych – pierwszych szefów gangu pruszkowskiego nadal na niego polują? I czy nowe życie Jarosława Sokołowskiego i jego rodziny jest nadal zagrożone? – Na te i inne pytania czytelnik otrzyma odpowiedź w odpowiedziach byłego gangstera na pytania dziennikarza. Ale nie spodziewajcie się całej prawdy. Z resztą nie wszyscy ją znają. Nawet ci najbardziej zainteresowani.

W książce wypowiada się również były policjant pracujący kiedyś pod przykrywką jako przestępca w grupie pruszkowskiej i prokurator, który prowadził sprawę Masy. Pewne jest też że Masa nie jest jedynym świadkiem koronnym w sprawie Pruszkowa. A opowiada również jak i u boku jakich mafijnych bossów zaczynał swoją przestępczą karierę i o problemach jego rodzinnym życiu, w którym wszyscy muszą się ukrywać,a synów ma dwóch i żonę Elżbietę. W obronie syna bił się nawet już jako świadek koronny z kibicami jednej z drużyn piłkarskich, a jak sam mówi mimo iż świadka koronnego obowiązują teoretycznie surowe obostrzenia nie miał problemu wymknięcia się na przygodny seks z panią poznaną w internecie. I to nie jedną dziennie….Ale szczegóły zostawiam już czytelnikowi.

masa

W rozmowie nie brakuje też opisów bójek, w których gangster wziął udział i zabójstw oraz zabójców, o których wie. Wspomina że jego szwagier też jest przestępcą, który z nim współpracował i o kontaktach mafiosów z politykami. Bohaterami drugiego planu w tej książce są również służby specjalne – polskie i niemieckie, wszak czytelnik dowie się też czegoś o swobodzie poruszania się przez świadka koronnego. Antyterroryści, zabójstwa kelnerek i wymuszanie haraczy od małych biznesów oraz obłożenie lichwą kasyn, Ściąganie haraczy od wszystkich lokali z automatami do gry w Polsce! – między innymi tym wszystkim zajmował się Masa i jego ludzie i to wszystko zostało mu darowane w imię wyższych racji. – Wydania przestępców, którzy zlecali i popełniali morderstwa, a stali się jego wrogami w półświatku i zamierzali się również na niego….

Masa mówi też o swoich konfrontacjach z innymi świadkami koronnymi i o tym jak próbował ukrywać swoją tożsamość przed otoczeniem, policją i innymi, mniejszymi gangsterami gdy czasami wymykał się funkcjonariuszom ZOŚK-i na małe co nie co…..

Opowiada też o nieudolności i niekompetencji organów ścigania i o tym co naprawdę śledczy uważają o przestępcy, który chce iść z nimi na współpracę. – Czy naprawdę zależy im na jego życiu i ochronie? Czy mają go totalnie w dupie i chcą tylko wykorzystać do uzyskania informacji o innych przestępcach

Jarosław Sokołowski opowiada też o swoim życiu w więzieniu – w Polsce i w Szwecji bo tam też siedział. Ze dwa rozdziały tej liczącej ponad 250 stron rozmowy to dawka szczegółowych opisów więziennego życia oraz stosunków między więźniami i zasad, którymi kieruje się więzienna egzystencja. Wszystkie te smaczki okraszone są niewielką dozą słów powszechnie uważanych za wulgarne co dodaje opowieściom Masy szczyptę pikanterii i rozbawia czytelnika. I tak dowiemy się np. komu wolno grypsować, a komu nie. Kto jest cwelem?, dlaczego wszyscy boją się kapusiów? I komu lepiej nie podawać ręki w więzieniu? Masa wspomina też że w każdym kraju te więzienne zasady są inne i uczy czytelnika kilku słów z więziennego słownika i ich znaczeń.

Świadek koronny mówi też o swoich przesłuchaniach z prokuratorem, które nie odbywały się na komendzie policji, ale prokurator przyjeżdżał tam gdzie w danej chwili ukrywany jest akurat Masa. Godzinami opowiadał mu o przestępcach z Pruszkowa. Sokołowski i jego rodzina otoczeni są bowiem zawsze kordonem antyterrorystów, a gdy głowa rodziny wychodzi to też przebrana za policjanta aby nie różniła się od ochroniarzy. Masa opowiada też o przestępstwach i uchybieniach popełnianych przez policję i Służbę Więzienną, tak więc nic dziwnego że jego życie może być zagrożone….I tak czytelnik dowie się do czego w więzieniu służy furgonetka zwana „kurwowozem”.

I tak do procesu Gangu Pruszkowskiego po jego zatrzymaniach, na którym Masa zeznawał przeciwko byłym kolegom,a obecnym wrogom. Byłoby ewenementem w skali świata gdyby świadek koronny został zamordowany zaraz po tych procesach! Czyżby przestał już być potrzebny policji i prokuraturze? Bo zrobił swoje – wydał gangsterów, którzy już siedzą i nie ma na kogo donosić. Świadek koronny stał by się kłopotliwym i drogim balastem, za którego organy ścigania nie miały by już pożytku….Jednak Sokołowski żyje!

A z 6-ciu najgroźniejszych bossów mafii pruszkowskiej zatrzymano tylko trzech! Masa nic nie wiedział o rozpoczęciu zatrzymań, a uważa że dzięki jego informacjom udało by się zatrzymać wszystkich! Ale prokurator się pośpieszył i w efekcie zatrzymano tylko tych, których ktoś i to nie bandyta, ale polityk z górnej półki ostrzegł telefonicznie przed działaniami policji i prokuratury! W efekcie zatrzymano tylko tych, którzy w momencie realizacji byli zbyt pijani żeby uciekać i zbyt pijani żeby odebrać telefon z ostrzeżeniem!

Że należało poczekać z zatrzymaniami ze dwa lata uważa też Jan Fabiańczyk (ps. Majami) – policjant, który był zakonspirowany w pruszkowskiej grupie przestępczej i pomagał organom ścigania ją rozbijać. A dlaczego? – Zapraszam do lektury.

O swoim majątku i majątku innych gangsterów, którzy zarobili go nawet całkiem legalnie (sam Masa miał własną restaurację w Pałacu Kultury) i owielu innych gangstersko-mafijnych sprawach traktuje ta rozmowa. Zapraszam do lektury bestseleru!

*W bibliotece ciężko jest trafić na dostępny egzemplarz, którejś z rozmów tych dwóch panów. Ale nie z powodu braku woluminów lecz z powodu wysokiego zainteresowania czytelników tym tematem. Aby książkę wypożyczyć trzeba ją zamówić i czekać. W końcu to najnowsza historia Polski, a ludzie z jej kart żyją i poruszają się wśród nas…..i nie chodzi mi tylko o świadków koronnych, na program ochrony których wszyscy płacimy podatki. Policjanci, politycy, sportowcy, piosenkarze, dziennikarze – oni wszyscy mieli albo nadal mają coś wspólnego z mafią. Tą pruszkowską, ale jej już od dawna teoretycznie nie ma bo została rozbita. W miejsce jej struktur powstało kilka nowych, mniejszych i jeszcze gorszych i brutalniejszych grup przestępczych, które przejęły jej majątek, ludzi i sposoby działania……Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni? Czy nie ma już mafii?

Wielu oficerów policji dostało za „realizację” grupy pruszkowskiej generalskie szlify….

Dane techniczne:

Liczba stron: 256

Rok wydania: 2017 (nowość)

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

„Czerwone Horyzonty” – 1990 – Ion Michai Pacepa

Czy można oprzeć przemysł i gospodarkę całego komunistycznego kraju tylko i wyłącznie na szpiegostwie technologicznym? – projektach technicznych i elementach wyposażenia maszyn, pojazdów lub samolotów w całości wykradzionych przez funkcjonariuszy wywiadu w krajach kapitalistycznych zachodu od prywatnych firm i korporacji.

Legalny import jest drogi bo trzeba zapłacić za licencje i patenty, a „inżynier” (szpieg) kosztuje taniej!

Oczywiście że można! Dowodem na to są rządy Nicolae Ceausescu w komunistycznej Rumunii, która swój wywiad technologiczny i inny (DIE, DIA) i siły bezpieczeństwa wewnętrznego (Securitate) uniezależniła całkowicie od Kremla i komunizmu sowieckiego. Słońce narodu rumuńskiego i jego najlepszy syn – Nicolae Ceausescu prowadził taką politykę. Portrety Marksa, Engelsa i Lenina zastępował swoimi by stworzyć w ten sposób inny wymiar komunizmu….

Wywiad rumuński za rządów Ceausescu kierowany był przez autora dosyć starej już książki – bohaterki tego wpisu pt. „Czerwone horyzonty. Kulisy zbrodniczej dyktatury Ceausescu”. Ion Michai Pacepa był szefem DIE, który w 1978 roku uciekł przez Niemcy do Stanów Zjednoczonych, w których bywał wcześniej przynajmniej dwukrotnie przygotowując tam wizytę swojego szefa – prezydenta komunistycznej Rumunii i jego żony – Eleny. Generał Pacepa był najwyższym urzędnikiem państwowym z krajów bloku wschodniego jaki kiedykolwiek zdradził komunizm. Po jego ucieczce z Rumunii Bukareszt stał się oblężonym miastem, a Ceausescu kazał go zabić i jeszcze przez wiele lat usiłował go dopaść w USA przez imigrantów rumuńskich, którzy jak twierdził mimo iż są obywatelami obcych państw nadal winni być posłuszni Rumunii i jej władzom tj. szpiegować i organizować manifestacje poparcia dla swojego prezydenta.

Pacepa zostawił w Rumunii córkę – Danę i jej narzeczonego, a po jego ucieczce na zachód atmosfera w kraju zaczęła wrzeć. – Prezydent z żoną zaszył się przestając udzielać się publicznie i politycznie w ogóle, a DIE kierowany wcześniej przez świeżo upieczonego zbiega zaczął się rozpadać od środka i jego funkcjonariusze byli aresztowani lub po prostu znikali bez śladu. To także pierwszy taki przypadek w dziejach światowych służb wywiadowczych w ogóle aby jakiś wywiad upadł z powodu zdrady jednego z jego funkcjonariuszy. Nowe struktury DIE zaczęła organizować żona komunistycznego dyktatora – Elena Ceausescu, której komisje śledcze dokonały w wiernych Pacepie strukturach tej organizacji ostatecznego spustoszenia.

Tak, więc jeden z najważniejszych ludzi w komunistycznej Rumunii, którego zdrady jej przywódca się nie spodziewał, a który kierował całymi siatkami agentów rumuńskich za granicą, którzy fotografowali potajemnie tajną dokumentację techniczną w fabryce Renaulta we Francji aby potem na bazie tak wykradzionych planów technicznych zaprojektować i zbudować francusko-rumuńską Dacię, sam stał się uciekinierem gdyż dosyć miał duszenia się w komunistycznym kraju. Podlegli mu agenci również często zdradzali Rumunię i już do niej nie wracali, a wtedy mieli wypadek :). Teraz on sam był imigrantem, których miał przedtem za zadanie szpiegować i werbować.

Napisał więc, dla nas tę książkę o szczegółach życia w komunistycznej Rumunii i o jej przywódcy oraz jego żonie. O życiu prywatnym Ceausesców. O tym jak Elena, która nie umiała płynnie czytać była członkiem Akademii Naukowej i wydawała swoje publikację na temat chemii, które wszystkie, bez wyjątku napisał dla niej wywiad z informacji nt. chemii i jej innych aspektów wykradzionych z za granicy przez agentów DIE. Ta kobieta miała dyplomy z wielu dziedzin nauki i tytuły honorowe oraz członkostwa zagranicznych uniwersytetów załatwiane zawsze przez Pacepę i jego ludzi. Lubiła drogą biżuterię z zagranicy,z a którą w całości płacili wywiad i rumuńscy podatnicy. Autor opisuje też wiele jej cech fizycznych i innych przygód obfitujących w faux-pax, które nie są godne małżonki prezydenta dużego kraju.

Sam Nicolae jąkał się gdy był zdenerwowany, a jeść najbardziej lubił pomidory z cebulą i serem feta popijając je żółtym, mołdawskim winem produkowanym wyłącznie dla niego na zamówienie. Takie i inne szczegóły dotyczące politycznego i prywatnego oraz intymnego życia najwyższych oficjeli komunistycznej Rumunii przeczytamy w opisywanej dzisiaj przeze mnie książce.

Prawie cała populacja kraju była na podsłuchu, a służby bezpieczeństwa gromadziły próbki pisma każdego obywatela nie wyłączając ministrów i premiera, ani nawet Rumunów żyjących za granicami kraju.

Jak przekonamy się prezydent łasy na kwieciste pochwały typu „najwspanialszy i godny najwyższego szacunku syn narodu rumuńskiego”, które wynikają z wybuchowego i ognistego temperamentu Rumunów sam był małym karakanem posiadający wille i rezydencje w każdym mieście Rumunii (ponad 40 rezydencji) i lubił oglądać Kojaka, a jedynym językiem jakim władał był rosyjski. Miał też wielu przyjaciół takich jak Muammar Kadafi (przywódca Libii) i Jasser Arafat (przywódca Autonomii Palestyńskiej), o których też wiele można dowiedzieć się z książki napisanej przez byłego szefa DIE. Najjaśniejsze słońce narodu lubił też polować na niedźwiedzie i to przez noktowizor i rozważał wykorzystanie znanego wtedy w Europie terrorysty „Szakala” do zamachu na Radio Wolna Europa lub niewygodnych dla niego i Rumunii imigrantów, a potem udzielenie terroryście azylu w Bukareszcie….

 dwugwiazdkowy gen. Ion Michai Pacepa

Dane techniczne
Rok wydania: 1990
Autor: gen. Ion Michai Pacepa
Liczba stron: 288
Tematyka: komunizm, historia, Rumunia, ZSRR, terroryzm, służby specjalne, wywiad, wojsko, prezydenci, przywódcy, szpiegostwo, zbrodnie, Europa w XX wieku, Nicolae i Elena Ceausescu, Securitate, DIE, polityka, podsłuchy, kapitalizm
Tłumaczyła: Małgorzata Fabianowska
Wydawnictwo: „Litera”

Na licznych kartach książki występują jeszcze takie historyczne postacie jak: Leonid Breżniew, Willy Brandt, Broz-Tito, Gheorghe Gheorgiu – Dej (generalny sekretarz rumuńskiej partii komunistycznej i premier Rumunii), Jimmy Carter (prezydent USA), Zbigniew Brzeziński. Autor wspomina też o synach i córkach Ceausesców i również o matce dyktatora.

Post Scriptum
Jako Post Scriptum do opracowania dołączony jest zapis z procesu Ceausesców przed sądem wojskowym w 1989 roku i kilka nazwisk rumuńskich oficjeli komunistycznych, którzy przeżyli pucz i znaleźli się w nowych, rumuńskich władzach. W tym zapisie wspomniane jest o tym że to nie wojsko wystąpiło przeciwko obywatelom i strzela do nich na ulicach, ale ze to przebrani za wojskowych funkcjonariusze Securitate (rumuńskie UB), którzy na rozkaz byłego już prezydenta mają nastawić armię i naród przeciwko sobie nawzajem. Jest również odnotowane że para odmawia skorzystania z obrony przyznanej jej z urzędu i nie uznaje kompetencji tego sądu jak również tego iż oboje nie są już najważniejszymi osobami w Rumunii. Małżeństwo skazano na karę śmierci i rozstrzelano przy ścianie kamienicy, w której przy kaflowym piecu odbywał się ów proces.

Należy wspomnieć że Rumunia była wtedy krajem, gdzie w każdej ścianie i w każdym telefonie (oprócz telefonu prezydenta) były podsłuchy. Podsłuchiwano nawet ministrów i premiera, a kamery Securitate zaglądały im do alkowy. Szpiegowano i werbowano równieź ambasadorów i obywateli obcych państw, a przedstawicielstwa rumuńskie za granicą były gniazdami agentów DIE z pokojami wypełnionymi aparaturą podsłuchową, szyfrującą, bąblami (pomieszczenie, do którego nie przebiją się fale radiowe ani żadne inne, więc nie można podsłuchać odbywającej się w nim rozmowy). Ambasady miały też specjalnie wydzielone piętra z apartamentami dla pary prezydenckiej, na korytarzach tych pięter wisiały naturalnej wielkości portrety Eleny i Nicolae.

Elena
Na szczególną uwagę zasługują też wspomnienia autora opisujące życie i działalność polityczną żony prezydenta Rumunii, która była naukowcem i członkiem wielu ciał politycznych oraz naukowych w Rumunii, chociaż nie umiała płynnie czytać i nie grzeszyła ogładą, erudycją oraz kulturą, czyli cechami jakimi powinna odznaczać się żona głowy państwa i najważniejsza kobieta w komunistycznym kraju. Pacepa opisuje Elenę jako kobietę marudną, niezdecydowaną, dokuczliwą, kapryśną i dz kompleksem że to nie ona jest swoim mężem. Na tego ostatniego i kierowanie przez niego państwem ta kobieta miała spory wpływ. Jednak nie będę więcej spojlował, a zachęcam do lektury…

Tytuły kilku rozdziałów:
– Operacja „Horyzont”
– Mediator na bliskim Wschodzie?
– Rumuńskie miasteczko technologiczne
„Chcę futro z amerykańskich rysiów”
– Ambicje Eleny
– Nienawiść do Węgrów
– Mikrofony i władza
„Gwiazdy” dla towarzyszy
– Pomoc dla „Carlosa”
– Słaby punkt Austrii
– Deszcz pochwał dla przywódcy
– Lekcja komunizmu
– Oddziały Securitate w sytuacji „C”
– Rozmowy z Tito
– Unieszkodliwić RWE
– „12 km”
– Porwanie na prośbę Tity
– Zdobywanie „Candu” dla Rumunii
– Próbna depesza do Waszyngtonu
– Próbki pisma całej populacji
– Dama zwana Olgą
– Lekceważąco o Carterze

* Książkę autor dedykuje córce Danie i jej narzeczonemu Radu.

**Jak twierdził „najukochańszy syn narodu…..” najlepszymi towarami eksportowymi Rumunii za jego rządów (1965-1989) byli Żydzi i Niemcy. Komunizm rumuński umiał zarobić na emigracji tj. na wypuszczaniu z Rumunii żydów za opłatą. Dość wspomnieć że jeden z przewodniczących Światowego Kongresu Żydów był agentem zwerbowanym przez DIE. Umieli też zarobić na zachodnim kapitalizmie. – W większości z takich pieniędzy utrzymywała się komunistyczna Rumunia Ceausesców.

***Podobnym autorem do Pacepy jest np. Wiktor Suworow, o którego twórczości pisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/08/13/wiktor-suworow-powiesci-o-anastazji-strzeleckiej/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/07/22/alfabet-suworowa-wiktor-suworow/

 

„Jesteś bez grosza na własne życzenie : jak przestać klepać biedę i zacząć lepiej żyć” – Larry Winget

*Autor jest amerykańskim trenerem rozwoju osobistego i mówcą motywacyjnym. Ma również rodzinę i napisał jeszcze wiele innych książek, z których jedna („Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć czyli kopniak ku lepszemu życiu”) jest już reprezentowana na tym blogu. O 164-ro stronicowej książce, która jest z kolei bohaterem dzisiejszego wpisu sam Winget pisze tak:

„Napisałem te książkę dla przeciętnej osoby , która ma pracę , zarabia na życie, ale mimo to nie posuwa się do przodu. Napisałem ją dla osoby , która marzy o tym, żeby być bogatą, ale nie bardzo się jej udaje przekuć marzenia w rzeczywistość. Napisałem tę książkę dla osoby, która jest zdecydowana odmienić swoje życie tak, aby osiągnąć wolność finansową. Napisałem ją dla osoby, która tkwi po uszy w długach i nie bardzo wie, jak przestać żyć od pierwszego do pierwszego.Napisałem tę książkę dla osób, które wydają więcej niż zarabiają i nie wiedzą , jak przestać to robić.”


Larry Winget jest jednym z tych milionerów, który kiedyś sam klepał biedę, ale odniósł sukces i stał się bogaty. Na kartach tego dzieła wyjaśnia czytelnikowi jak do tego doszło uświadamiając mu że przyczyną swoich porażek i biedy jest on sam. I zmieniając swoje zachowanie, postępowanie i myślenie może zmienić swój standard życia i ogólnie poczuć się lepiej zarabiając więcej, a wydając mniej.

Udzielając czytelnikowi dobrych rad, których udzielił by i sobie, a które już wcześniej zastosował w przeszłości w praktyce i się mu udało nie chwali go ani nie owija w bawełnę! Nie znajdziecie tutaj miłych słów i pocieszeń. Nie dowiecie się że pomimo waszej katastrofalnej sytuacji finansowej wszystko jest w porządku, ale wręcz przeciwnie! – Dostaniecie w twarz garść połajanek, obelg i pouczeń dotyczących tego że wasz stan finansów i wasza bieda to wasza wina, a nie rządu czy innych czynników. W całej książce chodzi o to żeby zmienić siebie żeby stać się bogatym. Tak jak zrobił to autor, który nie bez powodu poleca czytelnikowi jedną z książek Roberta Kiyosaki`ego i radzi mu dużo czytać. Tyle ile czyta on.

Jak opracować budżet domowy, który pomoże zrównoważyć wydatki w stosunku do dochodów? Jak radzić sobie z zakupoholizmem? Dlaczego samoodpowiedzialność i konsekwencja są tak ważne w wykonywaniu codziennych czynności? Jak wydawać mniej niż się zarabia? Jak zarabiać pieniądze i jak pozbyć się długów? Dlaczego zaprzestanie jedzenia w restauracjach i pozbycie się kart kredytowych oprócz jednej jest dobrym, pierwszym krokiem do zostania bogatym? Dlaczego mniej jeść? I dlaczego przyglądać się krytycznie swoim znajomym? – To wszystko ma wg. autora wpływ na stanie się przez czytelnika bogatym, a odpowiedź na te i wiele innych pytań zostanie przez niego udzielona w sposób szokujący i czasami obraźliwy dla czytelnika. Można nawet się pozytywnie zaskoczyć poznając odpowiedź na jakieś pytanie, gdyż wyjdzie na to że znało się ją już wcześniej….Bo ludzie wiedzą co zrobić aby polepszyć swoje życie i finanse, ale po prostu nie chcą tego zrobić! Rozdziały książki są nasycone ćwiczeniami i rubrykami do wypełnienia dla czytelnika. Ćwiczenia te dotyczące pieniędzy, zakupów, rachunków, długów i….zwierząt pomogą czytelnikowi lepiej zrozumieć o co chodzi autorowi, a co za tym idzie zrobić pierwszy krok do stania się bogatym. Chociaż wg. Wingeta dobrym, pierwszym krokiem jest już samo to że się czyta książkę kogoś kto odniósł w życiu sukces i chce się nim podzielić z innymi.

Ale czy ta książka lub inne poradniki tego typu są naprawdę przepisem na sukces i bogactwo? I czy zastosowanie w praktyce zawartej w nich wiedzy gwarantuje odniesienie sukcesu w każdym kraju i każdym systemie prawnym/fiskalnym/politycznym? – Odpowiedzi na te pytania, a może nawet dyskusji oczekuje ja od was drodzy czytelnicy moich wypocin 🙂

Niewielką przeszkodą techniczną dla polskiego czytelnika będą tutaj kwoty wyrażone w dolarach, które robiąc ćwiczenia trzeba sobie przeliczyć na złotówki aby wynik wyszedł wiarygodny i pasujący do polskiego podwórka. (Bo kto by nie chciał przeznaczać na jedzenie 50 dolarów tygodniowo? :D) i kilka nazw w języku angielskim np. tytuł programu telewizyjnego prowadzonego przez autora („Big Spender”) oraz nazwiska bogatych znajomych autora, którzy byli kiedyś bez grosza i klepali biedę, ale odnieśli sukces, a jego krotką historią dzielą się z czytelnikiem na kartach tej książki, gdyż autor sam ich o to prosił. Bogaczami są mężczyźni i kobiety, to tak żebym uniknął oskarżeń o patriarchat we wpisie :)….

Larry Winget do swojego programu telewizyjnego zaprasza ludzi, którzy są bez grosza i chcą stać się bogaci. Autor pomaga im tam na swój sposób (taki jak w książkach :D) i nie zawsze mu się udaje. Gdyż ludzie (Amerykanie) są najczęściej tępymi idiotami, którzy nie chcą z czegoś zrezygnować na jakiś czas (np. z kablówki lub jedzenia fast food`ów) na rzecz poczynienia oszczędności i polepszenia w przyszłości swojej sytuacji finansowej. Program jest kontrowersyjny nawet jak na amerykańskie warunki, a czasami dochodzi w nim do iście dantejskich scen między innymi z udziałem policjanta z wydziału narkotykowego, który sam jest zakupoholikiem, a w programie dowiedział się że właśnie to jest przyczyną jego problemów finansowych! Czy jego „przypadłość” bardzo różni się w kwestii finansowej od nałogu, z którym walczy w pracy? Warto też wspomnieć że jeden z synów autora też jest policjantem, a w zostaniu nim pośrednio pomogły mu rady i pomoc ojca, a bezpośrednio….wojsko.

Książka jest dla tych, o których mówił sam autor na górze tego wpisu i nie dla tych, którzy chcą nadal wiązać koniec z końcem i klepać biedę! Bo na zakończenie takiej wegetatywnej egzystencji autor ma swoich 12 sposobów. Między innymi trzeba określić swoją sytuacje i określić czy chciało by się ją zmienić, a jeśli tak to trzeba napisać plan jak to zrobić. Trzeba też oszczędzać i podejmować decyzje samodzielnie biorąc własne życie we własne ręce, a nie zostawiać je losowi czy politykom. Ale żeby w ogóle zechciało się coś zmienić to trzeba sobie uświadomić tragizm i katastrofę w jakiej się teraz znajdujemy. Dlatego autor chce żeby czytelnik poczuł się niedobrze! Poczuł odrazę i niechęć oraz dezaprobatę (ja piszę delikatnie 🙂 ) do tego w jakiej sytuacji się teraz znajduje i do tego że to tylko i wyłącznie jego wina! To pomoże mu poczynić pierwsze kroki do zmiany – decydowania i działania samodzielnego!

Larry nie zapomniał też o rozdziale dla rodziców radząc im w nim że ważniejsze od stosów becików i pieluch, z których dziecko po roku wyrośnie lub od gór zabawek, z których większością pociecha i tak nigdy się nie będzie bawić bo z ubranek i zabawek w końcu wyrośnie ważniejsze jest zapewnienie dziecku finansowej przyszłości! Pieniądze wydawane na ubranka i zabawki mogły by zostać zaoszczędzone na edukację dziecka w przyszłości i wynagradzanie go za trudy i włożone siły. Bo nagradzanie też jest ważne. Również samego siebie :). A tak większość rodziców wyrządza dziecku niewyobrażalną krzywdę….

Coś dla siebie znajdą tutaj też posiadacze samochodów, adwokaci, agenci od nieruchomości i wiele innych osób, które są bohaterami opowieści i historii z każdego rozdziału. Historii prawdziwej, która miała miejsce i była związana z autorem. A jedną z nich było nawet zbieranie puszek ze śmietników….to też sposób na zarobek. Wcale nie jest też powiedziane że jeśli już stopa życiowa się czytelnikowi podniesie i zacznie on wydawać mniej (a nie więcej jak dotychczas) niż zarabia to nie będzie mógł w ramach nagrody pozwolić sobie na jedzenie w restauracjach i droższy samochód. W końcu już będzie go na to stać!

Wyrzeczenia i zaciskanie pasa są tylko na jakiś czas aby potem móc żyć jak bogacz! Jak Larry Winget!

Przykładowe tytuły rozdziałów książki:
„Pieniądze są ważne
„Różnica między byciem biednym, a byciem bez grosza” (” (Nie było by się bez grosza gdyby się tego nie chciało)
„Już czas na nowy budżet!” (jak żyć do przodu, a nie do tyłu?)
„Jak zmniejszyć wydatki i zwiększyć dochody?” (szybki internet, przeprowadzka, abonament telefoniczny….)
„Jak pozbyć się długów?” (rzecz o wierzycielach i odsetkach oraz stosunku dłużników do zadłużenia)
„Rzeczy, których większość ludzi nie zauważa” (podnoszenie grosików i podatki)

Jeśli MikeHarry przynudza to Larry na pewno nie! Zachęcam do lektury.

Techniczne sprawy:
Strony: 164
Wydawnictwo: IPS Sp.z.o.o (Warszawa 2014), przynajmniej mój egzemplarz
Przybliżona data wydania oryginału: rok 2010
Tytuł oryginalny: ” You’re broke because you want to be : how to stop getting by and start getting ahead”
Tematyka: bogactwo, finanse, odnoszenie sukcesu, poradniki
Autor: Larry Winget

Przykładowy cytat z autora:
„Jesteś bez grosza bo sam tego chcesz! Gdybyś chciał zmienić tę sytuację, coś byś z tym zrobił. Nie zrobiłeś jednak nic zatem nie chcesz niczego zmieniać. Przestań odgrywać rolę ofiary! Nikt nie jest winny twojej sytuacji. (…) Nie zacząłeś nagle zalegać z płatnościami. Postanowiłeś wydawać pieniądze na coś innego.”

„Ludwig von Mises – Kompendium myśli ekonomicznej” – Eamonn Butler

Książka to zbiór dorobku ekonomisty Ludwiga von Misesa. Jej autorem jest dyrektor brytyjskiego Instytutu Adama Smitha – dr. Eamonn Butler. Szczegóły dotyczące ekonomii takie jak np. fragment o cyklach koniunkturalnych laikowi mającemu po raz pierwszy styczność z tymi tematami czyta się trudno, ale to jedna z nielicznych książek na polskim rynku wydawniczym, która przybliża polskiemu czytelnikowi poglądy i twórczość Ludwiga von Misesa. Oprócz jego czysto ekonomicznych rozważań czytelnik będzie miał szansę zapoznać się również z poglądami tego ekonomisty na temat marksizmu czy socjalizmu.

Na zaledwie 94 stronach tego wydanego w 2010 roku opracowania znajdziemy odpowiedź na to jakie jest znaczenie poszczególnych wartości dla każdego człowieka i dowiemy się co taki klasyk konserwatywnego-liberalizmu jak Ludwig von Mises myśli o ludzkim działaniu. Poza tym są w nim też rozdziały traktujące o rynku, konsumentach, procesie wyceny, konkurencji, dobrach produkcyjnych i konsumpcyjnych, znaczeniu czasu w procesie podejmowania decyzji i celach polityki monetarnej oraz podaży i popycie czy wycenie pieniądza.

Bardziej szczegółowe notki o autorze i jego wspólnikach w tworzeniu tego opracowania znajdziemy na ostatnich kartach książki jak i na jej okładce. Wydawcą polskiego opracowania jest Fundacja Instytut Globalizacji. A MikkeHarry poleca zapoznanie się z tym dziełem nie tylko KoLibrantom, ale i studentom ekonomii czy nauk pokrewnych. Książka jest też dobra dla stawiających pierwsze kroki w dziedzinach, o których wypowiada się w niej Ludwig von Mises również jako przeciwwaga dla poglądów keynesowsko-marksistowskich, z którymi laicy (tacy jak ja) 🙂 mogli mieć już styczność w praktyce i w życiu codziennym, ale nawet o tym nie wiedzą.

Najbardziej polecam rozdziały (każdy z nich rzadko kiedy przekracza liczbę 2-3 stron) o interwencjonizmie i biurokracji oraz ekonomii jako nauce. Aby dokładnie zrozumieć większość rozdziałów kompendium należy znać już przynajmniej podstawową terminologie ekonomiczną i poglądy Austriackiej Szkoły Ekonomii. Jeśli nie to wiadomości z tego kompendium będą trudno przyswajalne. W celu lepszego zrozumienia Ludwiga von Misesa należy też chociaż trochę interesować się ekonomią i polityką oraz historią.

* Jeśli poszperacie niżej w tej zakładce to zorientujecie się że to nie jedyna książka o poglądach Ludwiga von Misesa opisana na tym blogu….Wcześniejszy wpis jest chyba dłuższy i bardziej szczegółowszy :).

„House of Cards. Ograć króla” – Michael Dobbs

Druga część trylogii, w której główny bohater tj. już były rzecznik dyscypliny partyjnej Francis Urquhart jest członkiem rządu brytyjskiego, a w tej powieści pnie się po szczeblach swojej kariery jeszcze wyżej. Członek gabinetu nie ukrywa że jego ambicji nie wystarczą dotychczasowe sukcesy, więc korumpując, kompromitując i bez skrupułów usuwając konkurentów prowokacjami i oszustwami obejmuje stanowisko premiera Wielkiej Brytanii. Jako jedna z najważniejszych osób w królestwie Francis będzie musiał się zmierzyć z przeciwnikiem, z którym dotychczasowi premierzy raczej nie zwykli się nie zgadzać i spierać, a już na pewno nie pokazywać tych rozbieżności lub niechęci do siebie publicznie obywatelom. – Będzie musiał walczyć o względy i przychylność Anglików z samym królem Anglii!

Jak pokaże ta historia dla bezwzględnego Urquharta nawet monarchia nie jest świętością i nie ma takiej rodziny lub takiego człowieka jakich nie można upodlić, ośmieszyć i skompromitować w oczach społeczeństwa. – Nawet rodziny królewskiej i króla. Ale w życiu prywatnym Francisa też zajdą duże zmiany. Czy premier nadal będzie udawał wiernego i kochającego męża przed kamerami? Książka ta opowiada również o badaniach opinii publicznej, ankietach, sondach i sondażach. Czytelnik dowie się skąd się one najczęściej biorą i jaką mają moc. Na ich podstawie można zrobić i zmienić wszystko. Wypromować kogoś lub zniszczyć. Ta część trylogii to bez wątpienia ich pięć minut.

house22

Czy król podejmie wyzwanie i stanie w obronie honoru siebie i swojej rodziny oraz monarchii? Czy obroni jej dochody wypłacane z listy cywilnej i do czego posunie się aby wypaść w oczach społeczeństwa lepiej niż premier, który z racji swoich wygórowanych ambicji i niechęci do samego monarchy postawi mu wysoką poprzeczkę? I czy monarchia w ogóle przetrwa to starcie? Publiczna walka między dwoma najważniejszymi osobami w państwie, przed kamerami, na oczach społeczeństwa….Czy obydwu tym osobom wszystko wypada?

Czytelnik dowie się z tej historii jak silną reprezentacyjną funkcję mają niektórzy członkowie rodziny królewskiej i kto mało nie pozabija się o względy księżniczki. Jak również kto na nią wpływa i jak wielką moc przekonywania mają magnaci prasowi. Te wszystkie wątki są w tej części trylogii…

*Autor – Michael Dobbs oprócz kilku serii powieści napisał również wiele książek min. „First Lady”, „Wall Games”, „Last Man to Die”.

„House of Cards. Bezwzględna gra o władzę” – Michael Dobbs

Czytelnikowi interesującemu się polityką, dziennikarstwem oraz życiem publicznym i prywatnym najwyższych osób z władz, w wypadku tej książki akurat brytyjskich polecam przeczytać książkę Michaela Dobbsa o tytule takim jak tytuł tego wpisu. Powieść o intrygach na najwyższych szczytach angielskiej władzy, korupcji, zauroczeniu i dążeniu do celu po trupach jest prekursorem amerykańskiego serialu o tym samym tytule.

Autor jest pisarzem i byłym politykiem partii konserwatywnej i członkiem Izby Lordów. Jest też byłym doradcą premier Margaret Tatcher, a w 1984 roku przeżył zamach terrorystyczny podczas kongresu partii konserwatywnej. Powyższą książkę wydał w 1989 roku i doczekała się ona dwóch kontynuacji. Trylogia ta została nominowana do wielu nagród i zaadoptowana przez BBC….

Pierwsza część trylogii opowiada o życiu prywatnym i politycznym głównego bohatera – Francisa Urquharta (w wersji serialowej jest to Francis {Frank} Underwood). Czytelnik śledzi kolejne awanse w pracy tej postaci i wiążące się z nimi elementy władzy nad podwładnymi. Francis jest rzecznikiem dyscypliny partyjnej jednej z partii angielskich – pełni więc funkcję zakulisową, ale bardzo ważną gdyż jego obowiązkiem jest wyegzekwowanie posłuszeństwa członków parlamentarnej frakcji partii wobec niej. Postać ta z czasem obejmuje jeden z najwyższych urzędów w królestwie, a wtedy zaczyna się druga część trylogii, w której przed nowym szefem angielskiego rządu stoją kolejne i jeszcze większe wyzwania…

house1

Książka opowiada o polityce i przenikaniu tejże do biznesu i życia prywatnego. Są w niej romanse, seks, knucie spisków i intryg, zdradzanie żon, narkomania, łapówki, rasizm, służba zdrowia, orientacje seksualne, awanse w pracy i degradacje, donoszenie na kolegów i ujebywanie ich, zastraszanie, groźby, bójki, bankiety, wybory, kampania wyborcza, bogactwo i pijaństwo. Rozdziały są krótkie (po 4-6 stron), a każdy z nich zaczyna się jakąś subiektywną uwagą głównego bohatera. Ta sentencja odnosi się do wydarzeń w danym rozdziale. Trzeba tylko umieć czytać między wierszami. I w ten sposób czytelnik wspina się razem z Francisem Urquhartem po szczeblach jego kariery. Bezwzględnie i po trupach, nie cofając się przed dosłownie niczym.

Czytelnik może poznać przy okazji trochę szczegółów o angielskim życiu politycznym takich jak: Izba Gmin i Lordów, parlament brytyjski, posłowie i ich tytuły. Dla polskiego fana polityki szczególnie ciekawe będą opisy sesji i prac brytyjskiego parlamentu oraz przedstawianie postaci jego członków. Historie opowiadane na kartach książki są oczywiście fikcją wymyśloną przez autora, ale opartą na faktach autentycznych. To czego można się dowiedzieć z tej powieści dzieje się za kulisami wielkiej, brytyjskiej i oficjalnej polityki rzadko wychodzi na światło dzienne….

NEW YORK, NY - JANUARY 30:  Michael Dobbs attends the Netflix's

Michael Dobbs