Kler – Głęboka taca (2018)

Film obyczajowo-fabularny w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego o roboczym tytule „Głęboka taca ” odbił się szerokim echem i w Polsce i za granicą. W tej pierwszej był przede wszystkim krytykowany przez księży i prezesa TVP Jacka Kurskiego, który nazwał go szmirą i prowokacją. Pobił wiele rekordów min. oglądalności, a za granicą był wyświetlany min. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Austrii, Belgii oraz Islandii. Ba, część zdjęć była nawet realizowana za granicą – w Czechach (Orlowa, kraj morawsko-śląski) bo w Polsce żadna parafia nie chciała się zgodzić na nakręcenie filmu w  niej po przeczytaniu scenariusza.

Smarzowskiego do nakręcenia tego lecącego dwie godziny i 13 minut filmu zainspirowały afery pedofilskie w kościele na zachodzie. Produkcja zniszczyła nawet życie emerytowanemu bokserowi w Polsce i została nominowana do wielu nagród min. Złotych Lwów , a otrzymała Nagrodę Publiczności. Ale ja nie o tym bo nie ma sensu przepisywanie Wikipedii. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kler_(film)

(Niemieckojęzyczna wersja Wikipedii więcej pisze o fabule produkcji).

kler

Od lewej: Jacek Braciak (ksiądz Lisowski), Janusz Gajos (biskup Mordowicz), Robert Więckiewicz (ksiądz Trybus), Arkadiusz Jakubik (ksiądz Kukuła).

Natomiast główną rolę żeńską – gosposi księdza Trybusa zagrała Joanna Kulig. I tak oto przy okazji zdjęcia załatwiłem role główne w filmie 😛

„Głęboka taca” wg. MikkeHarry`ego

Czyli to o co mi chodzi bo tego jeszcze w internetach nie ma.

Na film można się oburzać i go krytykować bo jest prowokacyjny, obraźliwy, kłamliwy, wulgarny, brutalny, grzeszny, obrazoburczy, satanistyczny itp., ale wyznania ofiar księży pedofilii w nim są podobno prawdziwe….

Osobiście nie traktował bym poważnie historii postaci ukazanych w filmie przez Smarzowskiego. Potraktował bym to raczej jak fikcję literacką i wizję artysty, które nie są faktami historycznymi. Chociaż bazują podobno na prawdziwych przypadkach.

Dla mnie to jest po prostu beka z polskiego duchowieństwa i ukazanie w krzywym, komicznym zwierciadle życia „zawodowego” 😀 i prywatnego, a nawet bardzo prywatnego żeby nie rzec łóżkowego kapłanów. Bohaterowie „Kleru” mimo iż większość z nich to duszpasterze – księża kościoła katolickiego to nie są wolni od iście ludzkich i cielesnych spraw takich jak nałogi, seks, biznes, polityka i pieniądze. Fabuła ukazuje to czego wierni nie widzą w każdą niedzielę przed ołtarzem – kulisy bycia księdzem ze wszystkimi ich wygodami i przywilejami oraz obowiązkami i problemami.

Zarys historii postaci

Kukuła

Historia skupia się bardziej na przyziemnych sprawach związanych z byciem księdzem niż na sferze duchowej. I tak oto mamy księdza oskarżanego o molestowanie (Kukuła – A. Jakubik), którego żałobnicy usiłują zlinczować podczas pogrzebu jednej z parafianek, ale ten ratuje się ucieczką. Na uwagę zasługuje fakt że ksiądz Kukuła sam był molestowany przez proboszcza pewnej parafii gdy był dzieckiem i ministrantem, a nawet przez niego gwałcony. W wyniku nagonki na niego zostaje wysłany przez biskupa Mordowicza do ośrodka dla księży emerytów gdzie spotyka po latach swojego zniedołężniałego oprawcę z przeszłości i……z kościoła.

Kukuła podczas ostatniego namaszczenia jednej ze swoich konających parafianek, którego z resztą dokonuje po pijaku nie waha się wręczyć jego rodzinie wizytówki zaprzyjaźnionego zakładu pogrzebowego.

Cała sprawa z molestowaniem okazuje się jednak oszustwem nakręconym przeciwko Kukule przez innego księdza, a obciążająca go ofiara dostała za to od duszpasterza prezent.

Trybus

Proboszcz jednej z wiejskich parafii. Alkoholik bzykający swoją gosposię (Joanna Kulig). Jak sam twierdzi bohater grany przez Roberta Więckiewicza – jest pasterzem, który z pośród wielu owiec jedną kocha najbardziej. Sceny łóżkowe księdza i jego gosposi były bardziej pikantne i wyrazistsze, ale je usunięto ze zwiastunów i samego filmu. Gosposia wreszcie zachodzi ze swoim księdzem w ciążę, a samego proboszcza ściga policja bo samochód podobny do jego potrącił śmiertelnie człowieka. Rodzina ofiary przychodzi do Trybusa zamówić pogrzeb i wykupić miejsce na cmentarzu jego parafianinowi – mężowi i ojcu ubogiej rodziny, którego proboszcz przejechał po pijaku :D. Od tej skórki ksiądz nie bierze jednak pieniędzy, ale nadal ma za co pić.

Kiedy na jego kościele montują nowe rynny Trybus nie jest za bardzo z tego zadowolony bo na rynny mieli nadal zbierać pieniądze, a nie je zamontować i skończyć zbieranie.

Lisowski

Ksiądz mówiący po włosku i usiłujący zrobić karierę w Watykanie. Niestety jego wyjazd tam blokuje przełożony – biskup Mordowicz. Lisowski montuje w gabinecie biskupa podsłuch i kamerę – zbiera w ten sposób kompromitujące materiały na przełożonego, a ma co zbierać.  Lisowski kieruje również z ramienia kościoła budową sanktuarium lub ołtarza na jakąś specjalną mszę odprawianą przez biskupa. Na placu budowy to raz znajdują się zwłoki, którego to znaleziska Lisowski radzi budowlańcom nie zgłaszać i z funduszu kościelnego, pieniędzy od biskupa płaci budowlańcom łapówki za milczenie. To nie jedyne problemy podczas budowy załatwiane przez Lisowskiego łapówką z kościelnych pieniędzy.

Ten ksiądz prowadzi fundacje i nie przystojące duchownemu inne „interesy”. Przekupuje również dziennikarkę płacąc za leczenie jej syna za granicą i ma kontakty z ludźmi podobnymi do bossów mafijnych, od których przyjął prezent – samochód. W czasie spotkań z partnerami biznesowymi i handlowymi odnosi również rany cielesne. To on wrabia Kukułę w molestowanie dziecka, któremu za oskarżanie kolegi daje konsolę. Lisowski to ulubiony bohater MikkeHarry`ego z „Kleru”.

Mordowicz

Grany przez Janusza Gajosa biskup. Można rzec że prawdziwy, lokalny  „książe kościoła”, chociaż ten tytuł zarezerwowany jest dla kardynałów. Mordowicz w biskupim gabinecie trzyma swojego psa, którego na spacery wyprowadzają pomniejsi księża chcący podlizać się szefowi i dużo pieniędzy. Biskup święci również kible bo ich właściciele-budowniczy/konstruktorzy dają na tacę 20 tysięcy złotych! Pieniądze mają być przeznaczone na budowę największego sanktuarium w Polsce – o tym marzy Mordowicz, a on chce być inicjatorem całej akcji. Biskup na znajomości polityczne i biznesowe. Swoich znajomych ze światów polityki i biznesu przyjmuje czasami w kurialnym gabinecie i pije z nimi wódkę przy akompaniamencie orkiestry. To szef wszystkich księży – bluzgający i chlejący biskup prowadzący w imieniu Kościoła  Świętego ciemne interesy. Nie waha się nawet grozić przez telefon administracji Głowy Państwa, która z różnych powodów nie może pojawić się na odprawianej przez niego mszy tylko wysyła wicepremierów. Aż tak jest przekonany o bardzo silnej pozycji swojej ponad 2000-letniej instytucji w Polsce.

Biskup jest przedstawiony w filmie jak jakiś „Ojciec Chrzestny”, don, szef mafii. Uważa się za wszechmogącego i nietykalnego.

*Wyżej opisane postacie łączy to że wszyscy duchowni piją wódkę. Popijawą i pijackimi zabawami zaczyna się z resztą cały film :).

kler0

Fabuła

Trzech znajomych kapłanów spotyka się ponownie po latach jako podwładni jednego i tego samego biskupa. Film ukazuje meandry życia każdego z nich łącznie z samym biskupem. Pod zarządem kościoła odbywa się w mieście tajemnicza budowa i jest przygotowywana msza, którą celebrować ma sam ekscelencja, a udział w niej ma wziąć sam prezydent…..

Dane techniczne

Czas trwania: 1 godzina i 13 minut

Kraj produkcji: Polska

Reżyseria: Wojciech Smarzowski

Rok premiery: 2018

Gatunek: fabularny, obyczajowy

Nagrody: Złote Lwy za najlepszą scenografię w 2018 roku dla Jagny Janickiej oraz 4 inne i jedna nominacja

 

 

 

Reklamy

Kobiety mafii (2018)

Najnowszy i jeden z najnudniejszych filmów sensacyjnych Patryka Vegi. Nudniejsze były tylko Ostatni pies” Botoks”. W tym ostatnim warunki i zwyczaje panujące w polskich szpitalach, pogotowiu i ogólnie Służbie Zdrowia zostały przedstawione w bardzo przejaskrawionym świetle. Poziom mocnego kryminału i filmu sensacyjnego trzymają tylko dwa pierwsze „Pitbulle”: „Nowe Porządki” „Niebezpieczne Kobiety”.

Powodem swojego rodzaju „zepsucia” „Kobiet Mafii” może być współpraca przy filmie Patryka Vegi z innym reżyserem – Olafem Olszewskim. Bukiet aktorów i aktorek stanowią natomiast „gwiazdy” poprzednich produkcji Vegi. Ale jak na tytuł przystało większość nudnych, a czasami i głupich postaci grają aktorki.

Cycki i głupota

Od innych dzieł tego reżysera „Kobiety Mafii” odróżniają się dużą ilością scen erotycznych tj. film po prostu ocieka polskim seksem uprawianym w nim przez polskie, znane aktorki, które już śmiało można nazwać milfami. I tak gołe cycki i gołą „broszkę” 😀 pokazuje w ciągu tych dwóch godzin i piętnastu minut 42-letnia Aleksandra Popławska znana z innych produkcji takich jak: „Wataha” (2014), czy „Testosteron” (2007). Zobaczymy również gołe cycki 45-cio letniej Agnieszki Dygant (ale pokryte trochę tatuażami :P). Ostatnio pokazała je ponad 10 lat temu w „Fali Zbrodni”, ale tutaj lepiej widać. I chyba pierwszy raz gra taką ociekającą seksem i wulgarnością rolę – niepozornej niani produkującej i sprzedającej narkotyki oraz mordującej z zimną krwią konkurencję z przestępczego półświatka – zarząd tzw. „grupy żoliborskiej. Nie muszę przypominać że ww. aktorka ma już doświadczenie w roli niani :P.

pol_264245r1

 

Na uwagę zasługuje też postać grana przez 33-letnią Olgę Bołądź, a konkretnie jej taniec na rurze. W tym filmie Olga nie pokazuje swoich cycków w przeciwieństwie do „Botoksu”. Gra tutaj wywaloną z roboty przez komendanta policjantkę. Wywaloną za to że zgarnęła wielu mafiozów i zaraz po zwolnieniu z policji trafia do pracy w ABW. Najgłupszą rolę odgrywa tutaj 42-letnia Katarzyna Warnke – żony mafiozy narkotykowego i matki małego chłopca. Ale jej głupotę trzeba zobaczyć , nie będę spojlował, ale powiem jedno – rozpieszczona i wulgarna blondynka :). Natomiast najbardziej irytującą i denerwującą postacią jest córka starego szefa mafii przemycającego narkotyki do Skandynawii. Grana chyba przez najmłodszą aktorkę – Julię Wieniawę-Narkiewicz (21 lat) Sandra jest wulgarnym i rozpieszczonym dzieckiem liczącym na pieniądze od ojca. Nie umie śpiewać, ale jest początkującą piosenkarką i ma wiele emocjonalnych problemów i innych takich ze sobą. Aż wreszcie zaczyna ćpać i ojciec – międzynarodowy dealer narkotykowy zamyka ją w ośrodku odwykowym :D.Julia…. grała między innymi w „Klanie”.

No cóż. Niech opisy powyższych ról milfów będą zachętą do obejrzenia tego mającego już rok polskiego filmu.

Fabuła

Czyli to co mało interesujące w tym kryminalnym filmie akcji.

Światy policji, mafii, służb specjalnych i narkotyków przenikają się wzajemnie. Wyszkolona przez FBI agentka ABW – Izabela Konarska (Olga Bołądź) rozpracowuje grupę przestępczą handlującą na masową skalę narkotykami i zakochuje się naprawdę w jednym z gangsterów. A ma tylko zbliżyć się do jego szefa – granego przez Bogusława Lindę Padrino. Konarska wciela się potem w różne postacie, które mają jej pomóc zbliżyć się do mafiozy, a członkowie jego grupy są stopniowo to aresztowani, to wypuszczani zaraz na wolność.

Na szybkim zlikwidowaniu handlujących narkotykami grup przestępczych w Polsce zależy szefowi ABW, który przejmuje wreszcie ich interes i szlaki i sam handluje narkotykami, a Konarska odkrywa to i mówi siedzącemu w więzieniu gangsterowi z grupy Padrina, którego wcześniej na zlecenie tego samego szefa ABW rozpracowywała i zakochała się w nim.

 Dealerowi narkotykowemu w randze szefa polskich służb specjalnych pomaga grana przez Agnieszkę Dygant Daria, która te narkotyki produkuje, a czasami i sama sprzedaje za granicą razem z kobietą, u której pracuje jako niania. Daria z Anną – żoną gangstera, w którym zakochała się Konarska jeżdżą z narkotykami do Szwecji i Danii aby tę spuściznę po jej zamkniętym w więzieniu mężu sprzedać muzułmanom i w ten sposób zarobić na alimenty po gangsterze, wypłatę niani i luksusowe życie Anny, które wreszcie zamienia się w pijacki cug z lekami popijanymi alkoholem. Kończy się to w psychiatryku, a potem w więzieniu gdzie Anna trafia za sprawą swojej niani – Darii, której wcześniej obiecała 100 tysięcy złotych za pomoc w przewozie narkotyków za granicę i sprzedaży ich tam. Niania się wycwaniła i zaczęła strzelać do gangsterów oraz rozpuszczać ich w ługu sodowym. Tak zrobiła z zarządem grupy żoliborskiej, a scena z Leonem i Kazkiem (ta z piłką ręczną) jest jedną z nie-nudnych w tym filmie.

Kilka scen było kręconych w Danii i Szwecji, więc zobaczymy tamtejsze miasta i tamtejszych policjantów oraz usłyszymy język angielski w wykonaniu Agnieszki Dygant. Kiedy rodzice małego Maćka oboje trafiają do więzienia (Anna za sprawą Darii) to właśnie Daria dostaje od sądu opiekę nad dzieckiem, a jego ojca, który wychodzi z więzienia po tym jak zamykają matkę zabija trucizną. Większość gangsterów łącznie z samym Padrino trafia wreszcie do więzienia zatrzymana przez antyterrorystów. W więzieniach dostają wylewów albo są truci, ale nie Daria. Ona i szef ABW są teraz nową mafią narkotykową, a polski superagent pomaga niani od tej pory w narkotykowym biznesie i opiece nad dzieckiem z mafijnej rodziny :). Daria przez cały czas trwania pijacko-lekowego cugu Anny dokumentuje jej zachowanie w stosunku do dziecka. Te nagrania pomagają jej potem w sądzie.

Młoda i rozwydrzona córka Padrino zaćpa się na śmierć, a inny gangster zostanie zatłuczony młotkami przez ciapatych mężów swojej byłej żony w Maroku. Tak, tam też jest krótki epizod jak również ze dwa krótkie epizody w Ameryce Południowej. W jednym z nich widz może podziwiać w plenerze gołe cycki Aleksandry Popławskiej. Gra ona kochankę bandyty, który zdradził kolegów z narkotykowej mafii i ma być świadkiem koronnym. Żywy, bo taką ksywę ma ów bandyta zostaje zamordowany przez poderżnięcie gardła w szkole policyjnej, w której razem z kochanką zostali umieszczeni do rozprawy i poprzebierani za policjantów.

Konarska i Daria wreszcie spotykają się gdy ta druga teraz szuka niani do Maćka, którego sama była wcześniej nianią i tu historia się kończy, ale „Kobiety Mafii” mają jeszcze powrócić. Może drugim razem będzie w nich więcej akcji i strzelanin oraz sensacji niż seksu milfów, ale mimo to i innych nudnych oraz irytujących scen w filmie polecam seans. Chociażby ze względu na cycki i rozśmieszającą scenę z mafią żoliborską błagającą o życie kobietę celującej do niej z karabinu. Kobietę, którą dzień wcześniej pobili za to że produkuje narkotyki na ich terenie i zmusili do innej czynności seksualnej – Darię. Błagania nie ratują bandytów przez robieniem sobie nawzajem loda i obcinaniem piłką nogi, a potem ługiem sodowym. W końcu – „szefie, ja nikomu nie powiem, jakoś to będzie”…..

Dane techniczne

Premiera: 22 luty 2018 rok

Czas trwania: dwie godziny i 15 minut

Reżyserzy: Patryk VegaOlaf Olszewski

Nagrody:  nominacja do nagrody Filmwebu za najlepszy/najgorszy film 2018 roku

Kontynuacja: „Kobiety Mafii 2” ; premiera 22 lutego bieżącego roku 2019 będzie

Inne role męskie: Piotr Stramowski (Żywy), Tomasz Oświeciński (Milimetr ;. d. Marcin Opałka)

Knorkator – Ich lass mich klonen (Klonuje się) 2000

Widzę po wczorajszym wpisie że Knorkator się przyjął, więc prezentuje kolejne tłumaczenie jednego z jego tekstów, które nie występuje w internetach w języku polskim.

Ich lass mich klonen” – „Dałem się sklonować ” lub „Klonuję się ”  pochodzi z albumu pt. „Tribute to uns selbst ” – „Hołd (uznanie, szacunek, haracz, danina) dla nas samych „. Album został wydany w 2000 roku, a jego tytuł jest mieszanką angielskich i niemieckich słów jak widać.

Sam utwór jest nieco zboczony i świński lub obrzydliwy i miejscami nieco wulgarny oraz przygłupawy.

Ich bin schon seit geraumer Zeit
verliebt in meine Wenigkeit
Ich werde auch zurück geliebt,
wie schön das es noch so was gibt
Ich hätt mich auch schon selbst gefickt
wär es mir nur einmal geglückt
Und das Problem ist hierbei nur
meiner atomischen Natur

Doch wie ich es wende und dreh
es geht nicht oder es tut weh

Ich lass mich klonen
Ich lass mich
klonen
ich lass mich klo-nen
ich lass mich klonen

Der Schwanz wenn die Erregung steigt,
grundsätzlich nur nach vorne zeigt
was mir in dem Moment nichts nützt
wie weit mein Arsch doch hinten sitzt
hingegen wenn er schlaf und dünn
dann reicht er nicht bis ganz dahin.
Auch blasen kann ich ihn mir nicht,
weil sonst die Wirbelsäule bricht

Doch wie ich es wende und dreh
es geht nicht oder es tut weh

Ich lass mich klonen
Ich lass mich
klonen
ich lass mich klo-nen
ich lass mich klonen

Gäbe es mich ein zweites Mal
das wäre herrlich
jegliche Form von Onanie
wäre entbehrlich

werte Biogenetiker (?) haltet euch ran
das ich in absehbarer Zeit, mich ficken kann

Ich lass mich klonen (22x) …

Jestem już od dłuższego czasu

Zakochany w swojej skromnej osobie

Będę też kochał z powrotem

Jak piękne to jeszcze będzie dane

Ruchałem siebie już sam

Tylko raz mi się tak poszczęściło

I problemem przy tym (podczas tego) jest tylko

 Moja atomowa natura

 

Ale jak to odwracam i przekręcam

To nie idzie (nie da się) albo boli

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

 

Penis (fiut) gdy wzrasta podniecenie (ekscytacja)

Zasadniczo pokazuje tylko do przodu

Co nie jest mi w tym momencie potrzebne

Siedzi mi to tak daleko z tyłu jak dupa

Natomiast gdy śpi i jest cienki

Wtedy tam cały nie dosięga (do dupy?)

Też zwalić sobie go nie mogę

Bo w przeciwnym razie złamie się kręgosłup

 

Ale jak to odwrócę i przekręcę

To nie idzie (nie da się) albo boli

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

 

Byłoby mnie drugi raz (Byłoby mnie dwóch?)

To by było wspaniale (cudownie, bosko)

Każda (wszelka) forma samogwałtu

Byłaby zbędna

 

Wartościowi (warci?) biogenetycy trzymajcie się tego

Że ja niebawem mogę się ruchać

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

(Ref. powtarzany 22 razy :P)

 

Knorkator – Eigentum (Własność, majątek, posiadłość) 2007

Na tym blogu nie gościły jeszcze utwory powstałego w 1994 roku w Berlinie zespołu Knorkator. To jest pierwszy raz, więc jak się spodoba tak jak Eisregen to proszę dać znać w komentarzach :), a wiem że Knorkator w Polsce też ma fanów bo gościł i występował bodajże już nie raz na tzw. Woodstocku.

Ze 3 razy wspominałem o zespole przy okazji innych wpisów, a ok. tłumaczenia ok. 13 jego utworów na j. polski są dostępne w internecie. Tłumaczenia te są jednak niedokładne i pozostawiają wiele do życzenia bo ich autor myli słowa lub tłumaczy coś czego nie potrafi przetłumaczyć albo tłumaczy „w przybliżeniu” nie przyznając się do błędów na końcu swojego dzieła, tak jak to czyni MikkeHarry :).

Eigentum” to kawałek z albumu pt. ” Das nächste Album aller Zeiten” („Następny album wszech czasów„). Album został wydany w 2007 roku, a polskiego tłumaczenia tego utworu próżno szukać w internetach. Są tylko angielskie……

Tradycyjnie: najpierw tekst niemiecki, a poniżej (pod videoclipem udostępnianym przez YT) tekst polski mojego autorstwa 😛

Das große Leben eines großen Mannes
braucht als Basis einen großen Traum,
den er träumt in einem großen Bett,
und so ein Bett gehört in einen großen Raum.
Große Räume gibt es nur in großen Häusern,
mit großen Fenstern, um hinaus zu schau’n
auf das eigene, entsprechend große Land,
das umgeben ist von einem großen Zaun.
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
Ich bin der Diener von dem, was ich verdiene,
ich bin der Sklave von dem, was ich versklavt.
Und allen Dingen über die ich verfüge,
füge ich mich brav.
Ich hab’s geschafft, wonach ich immer strebte.
Alle Dinge ringsumher gehören mir.
Doch das Einzige was ich dabei empfinde.
Ist die Angst, es wieder zu verlier’n.
Und so verkriech ich mich mit allen meinen Schätzen.
Ins verkabelte gepanzerte Versteck.
Ich bin Müde, doch wag ich nicht zu schlafen
sonst kommt der Pöbel und nimmt mir alles weg.
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
Was ich beherrsche, das raubt mir die Beherrschung
bin ganz benommen, von dem was ich mir nahm
um meinem Schicksal geschickt zu entkommen – doch es kam
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
ich bin erdrückt, von all den Unterdrückten
und weil mein Reichtum mir immer noch nicht reicht,
bleibt mir als Sicherheit, doch nur ein wenig Sicherheit – vielleicht.

Nagranie z koncertu bo innego i tak wyraźnego nie ma dostępnego niestety :(….

Wielkie życie wielkiego człowieka

Potrzebuje jako podstawy wielkiego marzenia

Bo marzy je w wielkim łóżku

I takie łóżko należy do wielkiego pomieszczenia (sali)

Wielkie pomieszczenia są tylko  w wielkich domach

Z wielkimi oknami żeby patrzeć (wyglądać) na zewnątrz

Na własny odpowiednio wielki grunt (dużą wieś)

Co jest otoczony (otoczona) przez wielki płot (wielkim płotem)

 

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

Jestem sługą wszystkiego co zarabiam (na co zasługuję)

Jestem niewolnikiem wszystkiego co zniewoliłem

I wszystkich rzeczy, którymi dysponuję

Ulegam (dostosowuję się) grzecznie (poczciwie, posłusznie)

 

Udało mi się to do czego zawsze dążyłem ( o co się zawsze starałem)

Wszystkie rzeczy dookoła nalezą do mnie

Ale jedyne co przy tym odczuwam

Jest strach przed ponowną stratą tego (że znowu to stracę)

I tak zakradłem się ze wszystkimi moimi skarbami

Do okablowanej, opancerzonej kryjówki

Jestem zmęczony, ale nie odważę się (nie mam odwagi) spać

Bo przyjdzie dzicz (pospólstwo, draństwo, motłoch, tłuszcza, ciemnota)

I wszystko mi zabierze (zabiorą?)

 

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

 

Panowanie rapuje mi to co opanowuje

Jestem całkowicie zamroczony (oszołomiony) przez to co sobie wziąłem

Żeby sprawnie (zwinnie, sprytnie) uciec (zbiec) mojemu losowi – ale do tego doszło

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

 

Jestem najbardziej przytłoczony (zgnieciony?) ze wszystkich uciśnionych (gnębionych?)

I ponieważ moje bogactwo (mój majątek) wciąż (nadal) mi jeszcze nie wystarczy

Pozostaje mi jako zapewnienie (bezpieczeństwo wewnętrzne) jeszcze trochę pewności (bezpieczeństwa wewnętrznego) – może

 

 

Ochrona roślin w Polsce

Z cyklu Rolnik MikkeHarry to poniżej kolejne dwa teksty na ten sam temat – ochrony roślin, które kiedyś popełniłem….

TEKST 1

„Podstawowym aktem prawnym w Polsce dotyczącym ochrony roślin jest ustawa z dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin (Dz.U. 2017 poz. 50). Celem ochrony roślin jest zapobieganie niszczeniu ich przez agrofagi – patogeny i szkodniki szkodliwe nie tylko dla roślin, ale i zwierząt i innych płodów rolnych. Ochrona roślin może być wspomagana przez herbologię, czyli naukę o biologii roślin i zwalczaniu chwastów oraz przez fitopatologię, która zajmuje się nauczaniem o chorobach roślin. Nazywa się ją również patologią roślin.

Rośliny ochrania się następującymi metodami:
– chemiczne
– biologiczne
– fizyczne
– mechaniczne
– agrotechniczne
– hodowlane
– integrowane
– kwarantanna

Obecnie najbardziej rozpowszechnioną metodą roślin jest ta integrowana, gdyż zawiera w sobie elementy wszystkich innych metod. Są one w niej połączone w sposób korzystny dla rośliny pod względem toksykologicznym i ekologicznym. Ta metoda pozwala utrzymać liczebność agrofagów w roślinie poniżej progu szkodliwości. Metoda ta zachowuje jak najwięcej naturalnych procesów samoregulacji agrofagów w roślinie, a stara się używać jak najmniej pestycydów lub herbicydów w celu zmniejszenia ich liczebności. To robi metoda chemiczna.

Podstawowym celem ochrony roślin (każdej jej metody) jest ograniczenie strat w produkcji roślinnej z zachowaniem jak najmniejszych szkód dla człowieka (minimalizacja szkodliwych substancji), zwierząt i środowiska naturalnego. Zwalczając agrofagi należy chronić powietrze, wodę i gleby dlatego tak ważne w ochronie roślin są metody, które robią to najbardziej naturalnie. Stosując metodę integrowaną hodowca roślin wybiera alternatywę do metody chemicznej, której jest ona przeciwieństwem.

Mechaniczna metoda ochrony roślin – polega ona na stosowaniu specjalnych urządzeń typu siatki i kołnierze aby uchronić roślinę przed szkodnikami i chorobami. Można w tym celu też przykryć glebę folią lub tkaniną. W ten sposób chroni się roślinę będącą już nad ziemią przed działaniem larw, poczwarek i innego robactwa wychodzącego z gleby jako w pełni wykształcone owady, gdyż w pierwszych stadiach rozwoju potrzebują jej do zerowania. W pełni wykształcone owady można wyłapywać jeszcze zanim dotrą one do rośliny za pomocą lepów na muchy, lamp owadobójczych czy specjalnych roślin przyciągających owady i odżywiających się nimi.

Można również zanurzyć nasiona w gorącej wodzie aby zabić roztocza, nicienie i larwy. Zrobić tak można również z bulwami i sadzonkami. Patogeny można zwalczać też gorącym powietrzem.

Inną, mechaniczną metodą ochrony roślin jest jeszcze solaryzacja, czyli potraktowanie podłoża promieniami słonecznymi w lecie. W tym celu przykrywa się je przeźroczystą folią i pozwala temperaturze rosnąć. Wiele szkodliwych patogenów wypala się wtedy, dusi i gotuje w słońcu :).

*W niniejszej pracy wymieniłem chyba wszystkie metody ochrony roślin jakie są, a prawie 3 z nich opisałem. Prawie bo tą chemiczną to tak w skrócie.”

TEKST 2

„W Polsce wyróżniamy kilka metod ochrony roślin między innymi fizyczną, biologiczną i mechaniczną. Jest nawet specjalna ustawa regulująca ochronę roślin przepisami prawnymi. Ale w tej pracy opiszę tylko jedną z tych metod. – Chemiczną.

Generalnie metody ochrony roślin – te bardziej naturalne lub mniej stosuje się aby zmniejszyć szkodliwe oddziaływanie patogenów (np. owadów i larw) i uchronić plony przed dużymi staraniu w produkcji roślinnej. Metodą, która łączy w sobie wszystkie inne jest metoda integrowana, ale również ona stara się stosować w ochronie roślin jak najbardziej naturalne czynniki. I tak korzysta ona ze słońca lub gorącej wody (elementy metody mechanicznej), a jak najmniej z pestycydów i środków chemicznych (elementy metody chemicznej).

Chemiczna metoda ochrony roślin stosowana jest w celu uzupełnienia metody zintegrowanej, co nie znaczy że użycie pestycydów nie jest konieczne w niektórych, ale ściśle uzasadnionych przypadkach. I tak należy stosować jedynie pestycydy selektywne – nietoksyczne lub jak najmniej szkodliwe dla żywych organizmów. Aplikować te środki należy również w sposób jak najmniej zagrażający pożytecznym organizmom. Można na przykład zakraplać lub nawadniać i otoczyć nasiona substancją zawierającą środki chemiczne, ale robić to jak najrzadziej i najmniej gdy rośliny są jeszcze młode.

Aby zmniejszyć szkodliwe działanie chemicznych środków ochrony roślin na roślinę należy stosować takie, które mają jak najkrótszy czas działania i oddziaływania na żywy organizm. Zaopatrując się w sadzonki lub nasiona dobrze jest też upewnić się że ich hodowcy i producenci stosują takie same chemiczne środki ochrony roślin. A jeśli mamy zamiar zastosować zintegrowaną ochronę roślin zaraz po tej chemicznej również należy stosować pestycydy o jak najkrótszym czasie działania.

Prawidłowy rozwój organizmów żywych ( w tym wypadku roślin) hamuje również kurz, więc należy go unikać na każdym etapie rozwoju rośliny.

Przy stosowaniu opisanej przeze mnie metody należy pamiętać że zastosowane do ochrony roślin pestycydy przedostają się na inne uprawy, takie,w których stosuje się inne metody ochrony np. biologiczne. Opary pestycydów dostają się bowiem do atmosfery i przenoszą razem z powietrzem na inne obszary uprawne gdzie mogą wpłynąć na zmniejszenie się liczby zdrowych i użytecznych plonów. Jeśli chemikalia stosujemy punktowo powinniśmy potraktowany nimi obszar uprawny należycie zasłonić i odizolować od innych pól czy sadów, na których uprawiane i hodowane jest co innego i chronione innymi metodami. Dobrze jest też unikać pryskania chemikaliami podczas pogody wietrznej i deszczowej. – Zmniejszy to możliwość roznoszenia się pestycydów na dalsze obszary razem z deszczem i wiatrem.”

Światowy Konflikt

MikkeHarry dostał nową planszówkę polityczną. Fotorelacja z unboxingu…

20190112_125635

Mam już nawet chętnych do zagrania. O tej grze jest już w internecie wiele relacji i jej instrukcji, z tym że na wcześniejszych wersjach zamiast Trump`a był Obama i w taką wersję tej planszówki mogliście grać.

Jednym z chętnych do pierwszego zagrania jest min. on:

http://p-wyrzykowski.blogspot.com/

O co chodzi? – Zdjęcie z opisem gry z jej pudełka mówi samo za siebie. Na dole dalsze zdjęcia innych elementów gry…

 

 

Karty wpływu

20190112_130521

Pudełko

Ostatnią planszówkę MONOPOLY HOTELS grałem z Marian Mario Artych…

OLINKOWANIE

https://www.marioartych.com/kontakt/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/01/06/monopoly-hotels/

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/12/30/slon-luna-2018/

 

Rytualna amputacja palców

Mieszkańcy Papui-Nowej Gwinei z doliny Baliem zawiązują sobie palce sznurkiem i robią na nich nacięcie żeby spłynęła część krwi.Potem inny z członków plemienia/rodziny ucina krwawiący palec krewnego specjalną gilotyną i….pali go niczym papierosa :). Popiół z wyjaranego palucha umieszcza się na honorowym miejscu w domostwie aby chronił przed złymi duchami….

Wierzenia ludowe Papuasów z Baliem mówią że dusza domownika nie zazna spokoju jeśli jego rodzinny dom będą nawiedzać złe duchy. I po to urządza się opisany wyżej rytuał :). Żeby tata, babcia i wujek mogli spoczywać w spokoju.

Oficjalne i cywilizowane (wg. siebie samych chyba tylko….) władze Papui Nowej Gwinei próbują administracyjnie walczyć od lat z wyżej opisanym obrzędem ludowym rdzennych mieszkańców. Ale znoszenie ustawą rytualnego jarania paluchów do dzisiaj spełza na panewce….