„Zapadnia – człowiek i socjalizm” ; Anatolij Fiedosiejew

W dzisiejszych „Książkach” wpis związany jakby poniekąd z polityką bo dzieło traktuje o pewnym ustroju państwa. O socjalizmie sowieckim (komunizmie? leninizmie?….). Autor „Zapadni…przynosi mi na myśl innego uciekiniera z ZSRR i jego twórczość literacką – Wiktora Suworowa, którego kilka książek opisałem już na tym blogu.

Ale ….człowiek i socjalizm czyta się łatwiej i szybciej niż np. „Matkę diabła” i „GRU”. Te ostatnie są napisane cięższym i bardziej specjalistycznym językiem, a traktują stricte o sowieckim wojsku (rangi) lub  służbach specjalnych (wywiadzie). Czytając Suworowa podobną zabawę jak przy Zapadni…. miałem tylko przy „Powieściach o Anastazji Strzeleckiej” bo też są napisane prosto i przystępnie oraz podobnie jak bohaterka dzisiejszego wpisu nie pozbawione komicznych i śmiesznych przykładów z prawdziwego życia w ZSRR. W przypadku Suworowa – życia agenta GRU, a nie inżyniera techniki wojskowej….

W poniższym opisie nie nadmieniłem wszystkiego co Fiedosiejew opisuje i oprócz zdjeć nie ma praktycznie spojlerów z samego tekstu książki, ale mam nadzieję że mimo to dzisiejszy wpis zachęci do lektury i to nie wyłącznie fanów ZSRR, socjalizmu, czy polityki…..A może bardziej zachęci poparcie Suworowem niż mój krótki opis?

20181115_153442

Autor – inżynier techniki wojskowej (sowieckiej), który 58 lat przeżył i przepracował na wysokim, państwowym stanowisku w ZSRR, a potem uciekł na zachód co wg. sowieckiej propagandowej prasy przyniosło ZSRR 30 milionów dolarów strat w dosyć przystępny i prosty sposób przekazuje w tej książce swoje przemyślenia, spostrzeżenia i uwagi.

Są one poparte prawdziwymi przykładami z życia w ZSRR – państwie socjalistycznym, a dotyczą np. sowieckiej służby zdrowia, której usług Fiedosiejew doświadczył na własnej skórze lub systemu zbierania informacji o obywatelu.

Dysydent udowadnia na 141 stronach dlaczego socjalizm w praktyce nie działa, ale sam sobie przeczy. Czytelnik w czasie lektury uświadomi sobie bezsens takich filarów socjalizmu jak centralne planowanie i państwowa własność środków produkcji, ale też dowie się na jakich zasadach i w jakim celu dopuszcza się w socjalistycznym systemie istnienie „kontrolowanej konkurencji”.

Autor wspomina swoje relacje i kontakty z sowieckimi urzędnikami, naukowcami, swoimi przełożonymi z państwowego instytutu oraz bardzo krótko wyjaśnia różnice między marksizmem, leninizmem, socjalizmem, a niemieckim nazizmem i włoskim faszyzmem. Wyjaśnia różnice i zwraca czytelnikowi uwagę na podobieństwa między tymi systemami.

Książka jest swojego rodzaju relacją i wspomnieniem z życia naukowca w ZSRR, ale dotyczy wszystkich dziedzin życia z jakimi miał tam do czynienia. Zarówno kołchozów jak i sklepów z żywnością oraz hierarchii władzy. Więcej o tematach na jakie Fiedosiejew pisze znajdziecie na zdjęciu ze spisem treści :).

20181115_153457

Na początku książki jest też notka biograficzna o autorze (bardziej szczegółowa) i wydawnictwie – Fundacji PAFERE. Z tą ostatnią dużo wspólnego ma nasz rodak, ale już nie spojluje tylko zachęcam do krótkiej, nie trudnej, a czasami zabawnej lektury. Niektóre relacje bawią do łez (jak ta z butlą tlenową w szpitalu :D), a niektóre mrożą krew w żyłach i czytelnika nie bardzo zaznajomionego z realiami życia w państwie socjalistycznym wprawiają w niedowierzanie.

Dowiemy się z kart tego małego dzieła min. dlaczego mieszkańcom ZSRR ograniczano kontakty z zagranicznymi turystami, a czasami zalecano im zerwanie kontaktów z rodziną i znajomymi z poza pracy. Tajemnice państwowe, KGB, rejestracja kserokopiarek i aparatów fotograficznych, zakaz produkcji urządzeń i elementów mogących posłużyć do stworzenia broni, socjalistyczne wojsko i zbrojenia, gospodarka centralnie planowana, rolnictwo socjalistyczne i wiele, wiele innych tematów związanych z życiem w socjalistycznej dyktaturze porusza Anatolij Fiedosiejew…….

Z narracji można wywnioskować że autor jest zdecydowanym przeciwnikiem systemu socjalistycznego i wie co zrobić żeby go zmienić. Na kapitalistyczny np :). Aczkolwiek czasami przychylnie wypowiada się o sowieckich urzędnikach i mieszkańcach ZSRR wierzących w socjalizm. Ci pierwsi byli  wg. niego mądrymi ludźmi. Zalicza też mieszkańców ZSRR do grup i klas społecznych, które nazywa: „cynicy klawisze”, „obrońcy”, „cynicy obywatele” i „fanatycy”. Po wyjaśnienie tych terminów MikkeHarry zachęca oczywiście do lektury 🙂 .

Pisarz wspomina też o Stalinie i Breżniewie oraz sytuacji w innych państwach socjalistycznych w czasach istnienia ZSRR takich jak: Czechosłowacja, PRL czy NRD i Mołdawia. Książka rozpoczyna się refleksjami autora na temat upadku socjalizmu, a kończy jego opracowaniem graficznym pt” Schemat rozwoju socjalizmu”. Z tego końcowego uzupełnienia dowiemy się jak socjalizm działa krok po kroku tj. z jakich przyczyn systemy społeczne dążą do socjalizmu i co dzieje się w trakcie trwania fazy upadku systemu. Fiedosiejew pisze też dużo o relacjach międzyludzkich w państwie socjalistycznym i stosunkach społecznych.

20181115_153627

 

Dane techniczne

Liczba stron: 141-145

Rok wydania: 2016, Warszawa

Wydawnictwo: Fundacja PAFERE  ( https://www.pafere.org/ )

Seria: „Biblioteka Rządzących i Rządzonych”  ( https://www.pafere.org/category/biblioteka-rzadzacych-i-rzadzonych-brir/ )

ISBN: 978-83-929152-1-8

Autor: Anatolij Fiedosiejew

20181115_153724

Reklamy

H.P Lovecraft – „Nienazwane” cz. 6

Ekshumacja (The Disinterment)

Opowieść z pogranicza haitańskiego Voodoo….

Chirurg opiekuje się trędowatym kolegą. Ukrywa go przed oczami i językami wścibskich mieszczan i rodziny w obawie przed jego zlinczowaniem lub wygnaniem bo objawy trądu zaczynają być już widoczne. Do pełnego rozkładu ciała kolegi brakuje jednak jeszcze 7 lat i krótki czas tego okresu chirurg postanawia wykorzystać w nie do końca legalny i moralny sposób. Postanawia oszukać swojego chorego kolegę i oprócz jego dobra ma mroczniejsze i bardziej osobiste intencje i cele w opiekowaniu się nim….

Rzeczony chirurg jest również transplantologiem i eksperymentuje z dziwacznymi lekami. Szuka nawet jakiegoś na jakąś chorobę i w tym celu wyjeżdża na Haiti. W tym czasie trędowaty kolega studiuje literaturę z jego prywatnych zbiorów i znajduje tam makabryczne opisy pseudomedycznych eksperymentów na zwierzętach i na ludziach, które kolega – lekarz sam przeprowadzał. Znajduje też pseudofarmaceutyczną literaturę o eksperymentowaniu z różnymi substancjami chemicznymi w celu stworzenia nowego medykamentu.

Chirurg wraca z Haiti po 4 miesiącach i oznajmia trędowatemu że leku na jego chorobę nie ma, więc na pewno prędzej czy później jego ciało się rozpadnie, ale może ulżyć mu trochę w cierpieniu jeśli ten się na to zgodzi. I tak oto testują na trędowatym haitańską miksturę do robienia z ludzi zombie, taką używaną do Voodoo. Po jej zażyciu trędowatemu mają całkowicie ustać funkcje życiowe, a jego ciało ma przypominać zwłoki, a nawet stopniowo się rozkładać. W trakcie tych wszystkich procesów trędowaty ma żyć i być świadomy, ale ma mieć sparaliżowane ciało i zmysły jak i ograniczony wpływ umysłu na poruszanie częściami ciała.

Po podaniu koledze owego leku jego ciało faktycznie przypomina martwe. Trędowaty nie porusza się ani nie odzywa i nie bije mu serce. Nie postępują też zbyt szybko objawy trądu. Chirurg wzywa odpowiednie służby i przekonuje koronera że kolega zmarł na zawał serca co ma przyśpieszyć pochówek na jego rodzinnym cmentarzu, przy rodzinnej posiadłości kilka przecznic dalej od domu chirurga. Trzy dni po pogrzebie chirurg ze wspólnikiem mają wykopać sparaliżowanego kolegę ze świeżego grobu i przenieść go do domu chirurga gdzie ma on stopniowo dochodzić do siebie. Tak też się dzieje bo trędowaty się na to wszystko zgodził, ale nie wiedział wtedy że stanie się królikiem doświadczalnym swojego kolegi. Eksponatem w jego kolekcji królików i chomików z przeszczepionymi narządami wewnętrznymi. Bo to te zwierzęta chirurg najczęściej badał patrosząc po nocach.

Wrócił do posiadłości chirurga, w której przebywał swój trąd „za życia” i leżąc na łóżku stopniowo odzyskiwał czucie w nogach, rękach i funkcje zmysłów, ale kończyny nie zawsze chciały słuchać poleceń umysłu, a kolega chirurg napominał go aby nie patrzył się tylko na swoje ciało i siadając zakrywał się od szyi w dół kocem. W siadaniu pomagał mu stetryczały sługus chirurga. Odzyskując powoli zmysły i władze umysłowe doszedł do wniosku że chirurg nie patrzy już na niego jak na kolegę i nie rozmawia z nim jak wcześniej. Bada go tylko jak swoje zwierzęta i wypytuje czy wraca mu czucie w nogach. Stetryczały sługus również poświęca mu coraz mniej czasu, zasłony w pokoju są zasłonięte, a światło zgaszone i palą się tylko świece. Nie ma w pokoju kalendarza, więc ofiara chirurga ma problem z określeniem dni i miesięcy. Później nie odróżnia nawet nocy od dnia bo przez szparę w nie zasłoniętej zasłonie widzi kawałek ołowianego nieba. Odzyskując coraz szybciej siły przekonuje się coraz bardziej że jest więźniem i eksperymentem swojego kolegi i pewnej nocy postanawia z tego więzienia, w którym „za życia” chował się przed społeczeństwem ze swoją chorobą…..uciec….

Znajduje jakiś stary płaszcz i stare buty, a uciekając bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia roztrzaskuje kandelabrem na pół łeb swojego kolegi – chirurga. Śpiącego na fotelu po pijaku z jakąś pseudomedyczną książką w ręku. Następnie dusi na śmierć błagającego go o litość stetryczałego sługusa martwego już chirurga, z którym z racji nie pełnych jeszcze sił ma większy problem bo chociaż jest stary to przytomny i nie śpiący jak chirurg. Trędowate-zombie wymyka się z posiadłości martwego od chwili kolegi i przytrzymując się kawałka drewna pełznie powoli do opuszczonej od ponad 10-ciu lat rodzinnej posiadłości, na terenie której mieści się cmentarz, na którym pochowano jego sparaliżowane ciało wykopane potem przez chirurga….

Widząc swój nagrobek w panicznej ciekawości zaczyna odkopywać ziemię aż łamie sobie paznokcie i dokopuje się do trumny jak się mu jeszcze zdaje pustej bo przecież ON, chociaż trędowaty ŻYJE! I stoi tutaj, drżąc z ociekającymi krwią palcami. Jednak gdy podnosił wieko uderzył go z trumny intensywny odór rozkładu zwłok. Z początku myślał że ktoś przez pomyłkę postawił jego nagrobek na cudzym grobie, ale w trumnie było rozkładające się cuchnące…..jego bezgłowe ciało :).

Nie bez powodu po przeniesieniu z grobu do posiadłości chirurga mógł poruszać tylko głową, a chirurg napominał go aby nie zerkał na (nie)swoje ciało :). Chirurg przywiózł z Haiti nie tylko paraliżujący medykament, ale i inny eksponat, eksperyment. Coś jak chomiki i króliki. I tak oto z ciałem od nie swojej głowy lub z głową od nie swojego ciała żywy trup zombie postanowił rzucić się do rodzinnej studni w rodzinnej posiadłości gdy tylko wzejdzie słońce. Ale czy to zrobił autorzy już nie wspominają :).

Powszechny obowiązek obrony….

Może się nie znam i nie jestem na czasie z przepisami. Może jestem głupi, ale na ch… teraz potencjalnemu pracodawcy takie informacje o kandydacie na stanowisko?

Przydział mobilizacyjny do sił zbrojnych RP, stopień wojskowy, przynależność ewidencyjna do WKU i stosunek do….

Byłem tam 11 lat temu gdy jeszcze obowiązywał tzw. „powszechny pobór”, czy jak to się tam nazywało, a tą zieloną książeczkę i maleńkie zaświadczenie zgubiłem w ferworze porządków świątecznych i przemeblowań w domu. Ale na pewno leżą gdzieś w piwnicy. Z tego wszystkiego pamiętam że mam kategorię C….chyba. Co nie oznacza (mam nadzieję) że w opinii Wojska Polskiego byłem i nadal jestem po prostu ciotą. Z resztą tak się już nie obraża kolegów od ok. 10 lat. Są inne – wymyślniejsze epitety i obelgi, bardziej nowoczesne cokolwiek by to nie znaczyło.

Może i mam przestarzałe informacje, ale armia zawodowa w RP istnieje tylko formalnie, a praktycznie istnieje armia amatorska nazywana WOT-em, z którego kolegów i znajomych teraz serdecznie pozdrawiam :*. Podobno w Wojsku Polskim jest więcej urzędników zdolnych do wytwarzania dokumentów niż żołnierzy i oficerów rzeczywiście zdolnych do praktycznej walki na polu bitwy i dźwigania ciężkich karabinów. Tych ostatnich widziałem na jakimś pokazie WOT. Ale to przecież amatorzy :).

20181108_102908

Ja tu gadu-gadu o pierdołach, a przy okazji publikacji tych ładnych zdjęć chciałem wam opowiedzieć historię o mojej przygodzie z wojskiem….

Nie, nie – nic z TYCH rzeczy. Po prostu poszedłem na badanie i spotkanie z oficerem na ul. Daszyńskiego (teraz te okolice zwą się „Nowe Siedlce”) jako 18-sto latek mający fiu-bździu w głowie i myślałem że będę tam sam, a miły pan żołnierz przybije mi pieczątkę i każe spie…. sobie pójść :). Cała operacja miała potrwać ok. 10 minut przynajmniej w opinii młodego i uśmiechniętego chuderlaka jakim byłem w 2008 roku.  Tyle czasu przewidziałem na moją przygodę z wojskiem bo mieszkałem w centrum, a  WKU jest w Siedlcach na obrzeżach miasta i szedłem tam godzinę. Tak bo wtedy jeszcze miałem ochotę na spacery i bałem się nie wiadomo dlaczego komunikacji miejskiej. Druga godzina to miał być powrót ze spotkania z wojskiem. Tak, więc cała operacja była w mniemaniu 18-sto latka czasowo nieopłacalna, aczkolwiek wtedy jeszcze chciało mi się tam iść i byłem wesoły :). Dzisiaj byłbym srogo wkur…. przez samo to. Nie mówiąc już o zdarzeniach, które nastąpiły potem, a które ze wstydu nie wszystkie opiszę poniżej….

Otóż było tam nas ok. 20 chłopa, a cała operacja badania i wypisywania papierka trwała ok 5-ciu godzin! Wszystkim kandydatom na żołnierzy (18-sto latkom mającym fiu-bździu w głowach) kazano rozebrać się do majtek i zamknięto ich w sali z otwartym oknem, w której był przeciąg. 19-stu nagich kolesi, a wśród nich chudy i uśmiechnięty MikkeHarry zdegustowany jak na razie tylko zapachem panującym w pomieszczeniu. Z tej oto sali poborowych wywoływano pojedynczo do gabinetu żołnierza-lekarza, który ich ważył i mierzył. W jego gabinecie było ciepło w przeciwieństwie do pomieszczenia, w którym kazano nam czekać na swoją kolej. Koniec końców zostałem zważony i zmierzony i dostałem gorączki oraz zapalenia płuc…u lekarza :). Zostałem wygoniony po badaniu jak inni poborowi do tej samej zimnej i śmierdzącej sali, w której razem z innymi – poznanymi właśnie przed chwilą i przypadkiem kolegami czekałem pół nagi na wypisanie kwitka przez oficera. Drżałem i zgrzytałem zębami z zimna, a na myśl przychodzili mi pensjonariusze jakiejś Treblinki lub Auschwitz-Birkenau czekający na prysznic jak chudy i lekko wkur… MikkeHarry na spotkanie z oficerem Wojska Polskiego.

Już wtedy zacząłem kichać i leciały mi kozy z nosa….

Podstarzały oficer WP, którego stopnia i nazwiska już nie pamiętam, ale za to pamiętam że miał mordę jak pożar lasu gaszony  śrubokrętem wpisał mi KATEGORIĘ C (cokolwiek to wtedy znaczyło i znaczy dzisiaj gdy nie ma „powszechnego poboru” ) i wypisał resztę kwitków.

Wyszedłem z WKU chory. Zadowolony jednak z tego że przynajmniej pozwolono mi się ubrać, a gdy szedłem na piechotę z ul. Daszyńskiego na ul. 11-go listopada – chudy, głodny, zły i spragniony byłem spocony i kolega Wojtek z z liceum w samochodówce, który miał dużo moich oryginalnych gier na CD, a mieszkał w pobliżu WKU i zauważył mnie jak wracałem i złośliwie   puszczał sygnały na telefon….

Podsumowując, całe zamieszanie z WKU kosztowało mnie pół zmarnowanego dnia, dwa tygodnie choroby i jakieś  90 zł, które wydałem wtedy na receptę. Żołnierzem nie zostałem. Nie nadawałem się i nie nadaje się nadal.

Gdzie są k…. moje pieniądze?!  😀

A jeślibym…

…Jednak został żołnierzem z KATEGORIĄ A i na drugi dzień były by mobilizacja, wezwania, wojna… Sytuacja, w której miałbym obowiązek stawić się w służbę czynną do wojska?

Załóżmy że z własnej woli bym się nie stawił i przyszła by siłą zabrać mnie Żandarmeria Wojskowa….

Świeżo upieczony żołnierz zamiast bronić RP z karabinem w ręku leży w łóżku z zapaleniem płuc otoczony lekami i zdycha. Jest nie zdolny do obrony kraju z powodów zdrowotnych. Jeden, to tam ch….,  ale nas tam było 20-stu zamkniętych półnago w sali z przeciągiem. Przypuśćmy że 10-ciu zachorowało na zapalenie płuc i jest teraz obłożnie chorych tj. czasowo niezdolnych do czynnej służby wojskowej. A podobne pobory odbyły się w przypuśćmy 20-stu miastach Mazowsza….

A tutaj wojna….A żołnierze chorzy po poborze….

Po tej przygodzie Wojsko Polskie wspominam nieprzyjemnie i źle, a wcale w nim nie byłem :).

Dziękuję za głosy!

Tak jak obiecałem na usuniętym – tymczasowym koncie na FB (Vasyl Pajacki) publikuję wykonaną przeze mnie szczegółową analizę oddanych na mnie 172 głosów.

Analiza głosowania na mnie w poszczególnych lokalach wyborczych, gminach, miastach i powiatach woj. mazowieckiego. Dziękuję wszystkim wyborcom za te 172 głosy i pocieszam że nie był to najgorszy wynik listy nr 9. KWW WOLNOŚĆ W SAMORZĄDZIE.

Procent głosów oddanych na mnie w stosunku do głosów oddanych na całą listę: 2,68 %

Procent ważnych głosów oddanych na mnie w skali okręgu nr. 6 (siedlecko-ostrołęcki): 0,05 %

Źródło: https://wybory2018.pkw.gov.pl/

W powiecie garwolińskim oddano na mnie 7 głosów:

Miasto i gmina Pilawa -P ubliczna Szkoła Podstawowa w Gocławiu, ul. Szkolna 2 Gocław (1 głos)

Gmina Borowie – Zespół Oświatowy w Borowiu, ul. al. Sasimowskiego 3 Borowie (1 głos)

Gmina Wilga – Gminny Ośrodek Kultury, ul. Warszawska 34 Wilga (1 głos)

Gmina Sobolew – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Tadeusza Kościuszki, ul. Kościuszki 19 Sobolew (1 głos)

Gmina Parysów – Publiczna Szkoła Podstawowa w Woli Starogrodzkiej, 102a Wola Starogrodzka (1 głos)

Miasto Garwolin – Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 5, Janusza Korczaka 10 Garwolin ( 1 głos)

Miasto Łaskarzew – Zespół Szkół Nr 1 w Łaskarzewie, ul. Alejowa 23 Łaskarzew (1 głos)

W powiecie wyszkowskim w gminie Wyszków dostałem aż 15 głosów 😀

Szkoła Podstawowa nr 5 (wejście A), ul. Geodetów 45 Wyszków – 1 GŁOS

Szkoła Podstawowa nr 5 (wejście B), ul. Geodetów 45 Wyszków – 2 GŁOSY

Szkoła Podstawowa Nr 2, ul. Jana Matejki 5 Wyszków – 1 głos

Powiatowy Urząd Pracy, ul. Tadeusza Kościuszki 15 Wyszków – 1 głos

Szkoła Podstawowa nr 4 (wejście B), ul. Gen. Józefa Sowińskiego 55 Wyszków  – 2 głosy

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna, ul. Generała Józefa Sowińskiego 80 Wyszków – 3 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 1, ul. 11 Listopada 62 Wyszków – 1 głos

Szkoła Podstawowa (wejście A), ul. Szkolna 12 Lucynów – 1 głos

Szkoła Podstawowa, ul. Wyszkowska 87 Rybno                – 1 głos

Szkoła Podstawowa, 38 Leszczydół Stary – 1 głos

Szkoła Podstawowa, ul. Szkolna 26 Leszczydół-Nowiny – 1 głos

Gmina Brańszczyk (powiat wyszkowski) – 1 głos

Szkoła Podstawowa w Brańszczyku, ul. Nadbużna 3 Brańszczyk

Miasto Ostrołęka – 3 głosy

I Liceum Ogólnokształcące, ul. Romualda Traugutta 1 Ostrołęka – 2 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 10, ul. Ks. Franciszka Blachnickiego 16 Ostrołęka – 1 głos

Miasto Siedlce 40 głosów (najwięcej!)

Miejskie Przedszkole Nr 3, ul. Stefana Batorego 4 Siedlce – 5 głosów

Szkoła Podstawowa nr 9, ul. Graniczna 1 Siedlce – 2 głosy

Społeczna Szkoła Podstawowa, ul. Józefa Mireckiego 28 Siedlce – 3 głosy

II Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Św. Królowej Jadwigi, ul. Bolesława Prusa 12 Siedlce – 2 głosy

Miejskie Przedszkole Nr 1, ul. Wiązowa 7 Siedlce – 1 głos

I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny, ul. Biskupa Ignacego Świrskiego 54 Siedlce – 2 głosy

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 6, ul. Fryderyka Chopina 10 Siedlce – 1 głos

Siedlecka Spółdzielnia Mieszkaniowa, ul. 3 Maja 28 Siedlce – 1 głos

Siedlecka Spółdzielnia Mieszkaniowa, ul. 3 Maja 28 Siedlce – 2 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 2, ul. Szkolna 2 Siedlce – 1 głos

Miejskie Przedszkole Nr 17, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 6 Siedlce – 1 głos

Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, ul. Młynarska 17 Siedlce – 2 głosy

Przedsiębiorstwo Energetyczne Sp. z o. o., ul. Stefana Starzyńskiego 7 Siedlce – 1 głos

Urząd Stanu Cywilnego, ul. Biskupa Ignacego Świrskiego 6 Siedlce – 2 głosy

Miejskie Przedszkole Nr 21, ul. Żwirowa 20 Siedlce – 2 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 12, ul. Unitów Podlaskich 16 Siedlce – 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 12, ul. Unitów Podlaskich 16 Siedlce – 2 głosy

Miejskie Przedszkole Nr 27, ul. Karpacka 2 Siedlce – 3 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 8, ul. Pescantina 2 Siedlce – 2 głosy

Policealne Studium Menedżerskie „NOVUM”, ul. Czesława Dylewicza 10 Siedlce – 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 10, ul. Mazurska 10 Siedlce – 1 głos

Hotel „Hetman”, ul. Warszawska 133 Siedlce – 1 głos

Szkoła Podstawowan nr 5, ul. Generała Gustawa Orlicz-Dreszera 3 Siedlce – 1 głos

W powiecie ostrowskim oddano na mnie 17 głosów

Gmina Ostrów Mazowiecka – 4 głosy

Publiczna Szkoła Podstawowa im. rtm. Witolda Pileckiego, 2 Koziki – 1 głos

Świetlica Wiejska, 63 Prosienica – 3 głosy

Miasto Ostrów Mazowiecka 11 głosów

Liga Obrony Kraju, ul. Różańska 5 Ostrów Mazowiecka – 1 głos

Szkoła Podstawowa nr 1, ul. Partyzantów 39 Ostrów Mazowiecka – 2 głosy

Miejskie Przedszkole Nr 2, ul. Zwycięstwa 2 Ostrów Mazowiecka – 2 głosy

Centrum Integracji Społecznej, ul. Chopina 2b Ostrów Mazowiecka – 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 2, ul. Grota Roweckiego 6 Ostrów Mazowiecka – 2 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 4, ul. Szkoły Podchorążych Piechoty 1 Ostrów Mazowiecka – 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 3, Widnichowska 4 Ostrów Mazowiecka – 2 głosy

Gmina Małkinia Górna – 2 głosy

Szkoła Podstawowa, ul. Prymasa Tysiąclecia 49 Kiełczew – 1 głos

Szkoła Podstawowa, 60 Prostyń – 1 głos

Powiat Sokołowski 13 głosów

Gmina Repki – 1 głos

Zespół Szkół w Skrzeszewie, 98 Skrzeszew

Gmina Sabnie – 1 głos

Szkoła Podstawowa w Zembrowie, 23 Zembrów

Gmina Jabłonna Lacka 1 głos

Samorządowe Przedszkole w Jabłonnie Lackiej, ul. Kubusia Puchatka 1 Jabłonna Lacka

Miasto i gmina Kosów Lacki 3 głosy

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury Kosów Lacki ul. Słoneczna 4, ul. Słoneczna 4 Kosów Lacki – 3 głosy

Miasto Sokołów Podlaski – 6 głosów

Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 4, Kupientyńska 15 Sokołów Podlaski (1 głos)

Sokołowski Ośrodek Kultury, Wolności 27 Sokołów Podlaski (3 głosy)

Liceum Ogólnokształcące, Sadowa 11 Sokołów Podlaski ( 1 głos)

Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 2, Węgrowska 22 Sokołów Podlaski ( 1 głos)

Gmina Sterdyń 1 głos

Zespół Szkół w Sterdyni, ul. Wojska Polskiego 17 Sterdyń

Powiat Miński 17 głosów

Gmina Halinów 1 głos

budynek Gimnazjum w Halinowie, I piętro, ul. Okuniewska 115 Halinów

Gmina Mińsk Mazowiecki 1 głos

Szkoła Podstawowa im. Rodziny Sażyńskich w Starej Niedziałce, ul. Mazowiecka 154 Stara Niedziałka

Miasto Mińsk Mazowiecki 6 głosów

Szkoła Podstawowa Nr 5 im. Józefa Wybickiego, ul. Małopolska 11 Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Szkoła Podstawowa Nr 1 im. Mikołaja Kopernika, ul. Mikołaja Kopernika 9 Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Zespół Szkół Ekonomicznych, ul. Zygmunta Kazikowskiego 18 Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Miejska Biblioteka Publiczna, ul. Józefa Piłsudskiego 1a Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Przedszkole Miejskie Nr 6, ul. Warszawska 250/81 Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Zespół Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie, ul. 1 PLM Warszawa 1 Mińsk Mazowiecki (1 głos)

Gmina Dobre 2 głosy

Zespół Szkolno-Przedszkolny w Dobrem, Szkolna 3 Dobre (1 głos)

Szkoła Podstawowa im. Rodziny Wyleżyńskich w Wielgolesie, Szkolna 11 Wielgolas (1 głos)

Gmina Mrozy 2 głosy

Zespół Szkół w Mrozach, Licealna 3 Mrozy (1 głos)

Szkoła Podstawowa Nr 1 w Mrozach (hol główny), Szkolna 2 Mrozy (1 głos)

Gmina Kałuszyn 2 głosy

Dom Kultury w Kałuszynie, Warszawska 45 Kałuszyn (2 głosy)

Miasto Sulejówek 2 głosy

Szkoła Podstawowa Nr 3, ul. Głowackiego 47 Sulejówek (1 głos)

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, ul. Paderewskiego 29 Sulejówek (1 głos)

Powiat węgrowski 6 głosów

Gmina Łochów 2 głosy

Szkoła Podstawowa w Kamionnie, ul. Szkolna 18 Kamionna (1 głos)

Szkoła Podstawowa w Ostrówku, ul. Szkolna 2 Ostrówek (1 głos)

Miasto Węgrów 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 2, Kościuszki 16 Węgrów (1 głos)

Gmina Grębków 1 głos

Szkoła Podstawowa w Grębkowie, ul. Szkolna 1 Grębków (1 głos)

Gmina Liw 2 głosy

Wiejski Dom Kultury w Jarnicach, 73A Jarnice (2 głosy)

Powiat makowski 4 głosy

Gmina Rzewnie 2 głosy

Publiczna Szkoła Podstawowa im. Armii Krajowej, 3 Rzewnie  (1 głos)

budynek po Publicznej Szkole Podstawowej, 10 Łachy Włościańskie (1 głos)

Miasto Maków Mazowiecki 1 głos

Szkoła Podstawowa Nr 1, ul. Sportowa 9 Maków Mazowiecki (1 głos)

Gmina Różan 1 głos

Urząd Gminy w Różanie (sala konferencyjna), Plac Obrońców Różana 4 Różan

Powiat łosicki 7 głosów

Gmina Sarnaki 2 głosy

Szkoła Podstawowa w Sarnakach, 3 Maja 27 Sarnaki  (1 głos)

Dzienny Dom „Senior+”, 79 Nowe Hołowczyce ( 1 głos)

Gmina Platerów 2 głosy

Gminny Ośrodek Kultury w Platerowie, 3 Maja 13 Platerów (2 głosy)

Gmina Stara Kornica 1 głos

Punkt Filialny w Koszelówce, 55 Koszelówka

Miasto i gmina łosice 2 głosy

Zespół Szkół Nr 1 Łosice, ul. Szkolna 3 Łosice

Powiat ostrołęcki 11 głosów

Gmina Kadzidło 1 głos

Budynek Szkoły Podstawowej, 37B Gleba

Gmina Lelis 2 głosy

Centrum Kultury-Biblioteki i Sportu, ul. Szkolna 48 Lelis (1 głos)

Szkoła Podstawowa, 24a Olszewka (1 głos)

Gmina Rzekuń 1 głos

Szkoła Podstawowa im. Mieczysława Czychowskiego w Dzbeninie, 6a Dzbenin

Gmina Czarnia 1 głos

Szkoła Podstawowa, 42 Czarnia

Gmina Goworowo 1 głos

Szkoła Podstawowa, ul. Szkolna 2 Pasieki

Gmina Myszyniec 1 głos

Publiczna Szkoła Podstawowa, 21A Wykrot

Gmina Olszewo-Borki 2 głosy

Szkoła Podstawowa im. Wł. Broniewskiego w Olszewie-Borkach, ul. Broniewskiego 17 Olszewo-Borki (1 głos)

Szkoła Podstawowa w Przystani, 33 Przystań (1 głos)

Gmina Czerwin

Remiza OSP, Gocły

Gmina Baranowo 1 głos

Zespół Szkół Powiatowych, Niepodległości 27 Baranowo

Powiat siedlecki 31 głosów

Gmina Kotuń 1 głos

Zespół Szkół Bojmie, 33 Bojmie

Gmina Siedlce 7 głosów

Zespół Oświatowy w Stoku Lackim, ul. Siedlecka 135 Stok Lacki (2 głosy)

Zespół Oświatowo-Wychowawczy w Białkach, Diamentowa 1 Białki (1 głos)

Zespół Oświatowy w Żelkowie-Kolonii, ul. Siedlecka 202 Żelków-Kolonia (2 głosy)

Filia Biblioteczna w Nowym Opolu, ul. Spacerowa 1 Nowe Opole (1 głos)

Zespół Oświatowo-Wychowawczy w Strzale, ul. Sokołowska 1 Chodów (1 głos)

Gmina Skórzec 3 głosy

Zespół Oświatowy w Żelkowie-Kolonii, Siedlecka 202 Żelków (1 głos)

Zespół Szkolno-Przedszkolny w Skórcu, Siedlecka 1 Skórzec (1 głos)

Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Gołąbku, Szkolna 26 Gołąbek (1 głos)

Gmina Suchożebry 1 głos

Szkoła Podstawowa w Krześlinie, 67 Krześlin (1 głos)

Miasto i gmina Mordy 2 głosy

Szkoła Podstawowa w Mordach, Kilińskiego 11 Mordy (1 głos)

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach, Parkowa 9 Mordy (1 głos)

Gmina Domanice 1 głos

Szkoła Podstawowa w Olszycu Szlacheckim, 25 Olszyc Szlachecki

Gmina Zbuczyn 3 głosy

Szkoła Podstawowa w Zbuczynie, Jana Pawła II 3 Zbuczyn (1 głos)

Szkoła Podstawowa w Czuryłach, 44 Cielemęc (1 głos)

Szkoła Podstawowa w Krzesku-Królowa Niwa, 23 Krzesk-Królowa Niwa (1 głos)

Gmina Przesmyki 3 głosy

Świetlica Wiejska Łysów, 27 Łysów (1 głos)

Gminny Ośrodek Kultury Przesmyki, ul. 1 Maja 1 Przesmyki (1 głos)

Świetlica Wiejska Kukawki, 24 Kukawki (1 głos)

Gmina Mokobody 2 głosy

Urząd Gminy, Plac Chreptowicza 25 Mokobody (1 głos)

Zespół Oświatowy w Mokobodach, ul. Wiatraczna 14 Mokobody (1 głos)

Gmina Wiśniew 8 głosów

Gminny Ośrodek Pielęgnacji Tradycji Kulinarnych w Wólce Wiśniewskiej, 60 Wólka Wiśniewska (1 głos)

Gminny Ośrodek Kultury w Wiśniewie, Bat. Chłopskich 2 Wiśniew (7 głosów)

 

H.P Lovecraft – „Nienazwane”

Dwie czarne butelki (Two black bottles)

Krótka historia dwóch dusz uwięzionych za sprawą czarnej magii w tytułowych butelkach. Dusza pastora i jego kościelnego zostają w nich uwięzione za sprawą praktykowania przez obu czarnej magii z ksiąg i papirusów, które pozostawił pierwszy pastor parafii. W trakcie krótkiej walki z kościelnym uwalnia je dopiero daleki kuzyn pastora, który przyjeżdża do zabitej dechami wsi po otrzymaniu wiadomości że jego wuj umarł i zostawił mu jakiś spadek….

Wieśniacy nie są chętni do rozmów o swoim byłym proboszczu, ale od sklepikarza przyjezdny dowiaduje się że wuj mieszkał na plebanii z dziwacznym kościelnym, o którym mówią że był opętany przez diabła i rzucił uroki i zaklęcia na pastora. Pastor wygłaszał coraz to straszniejsze kazania przesycone grozą, z których prości wieśniacy nie mogli nic zrozumieć. Sam podobno też po mszy i w piwnicach kościoła parał się czarną magią ze starych ksiąg znalezionych w parafii, a do zaklęć i kontaktów z diabłem miał używać martwych stworzeń ze stojących w piwnicy plebanii słoików.

Kuzyn zmarłego proboszcza nie wierzy w te wiejskie zabobony i postanawia sam wieczorem udać się na plebanię aby porozmawiać z kościelnym, który to po śmierci jego wuja z niespotykaną radością sam zakopał trumnę z jego ciałem na przykościelnym cmentarzu. I to zaraz obok grobu pierwszego proboszcza parafii, który zostawił po sobie czarnomagiczne i demoniczne manuskrypty. Kościół był miejscem zimnym, ciemnym i wilgotnym, a z jego wieży dało się słyszeć nie odpowiednią dla miejsca sakralnego muzykę bądź piosenkę. Wędrowiec wreszcie znalazł pijanego i śpiącego kościelnego pilnującego dwóch czarnych butelek z dwiema duszami…..

Zapijaczony kościelny jak się okazuje czarownik opowiedział mu o tym jak nauczył się diabelskich i demonicznych zaklęć z ksiąg i papirusów znalezionych w piwnicy kościoła i  o tym jak rzucał uroki na jego wuja aby ten wygłaszał coraz bardziej przerażające i nie zrozumiałe dla wiernych kazania, z powodu których opuszczali oni kościół i było ich coraz mniej. I tak gaworzyli sobie jak trzeźwy krewny z pijanym kościelnym, a spoglądając przez okno piwnicy widzieli że wielki, biały krzyż na grobie zmarłego pastora się przechyla. Czyżby nieboszczyk zapomniał czegoś z tego świata i chce po to wrócić? Czy nie chcą go wpuścić bez tego do nieba? A może zapomniał czegoś z czarnej butelki?

Przestraszony kościelny opowiadał o tym jak co wieczór ziemia na grobie zakopanego przez niego pastora jest coraz bardziej rozkopana, a krzyż się przechyla jakby trup chciał wyjść z grobu. Opowiedział też jak zabrał wujowi przybysza duszę i zamkną w czarnej butelce, której teraz pilnuje. Tak samo jak i jego dusza została zamknięta w innej i tajemnica dziwności oraz demoniczności kościelnego zostaje rozwiązana……

Kuzyn uwalnia duszę wuja z butelki mimo protestów kościelnego-czarownika. Robi to po krótkiej walce z nim, po której okazuje się że uwolnił nie tę duszę co trzeba i ciało zapijaczonego kościelnego rozlatuje się na kawałki na jego oczach mieniąc się to na czarno, to na zielono, to na biało…..

I nie ma już komu kosić trawy na cmentarzu i dbać o kwiaty na grobach :).

H.P Lovecraft – „Nienazwane” cz. 4

W grobowcu (In the Vault)

Opowiadanie na pograniczu dobrego smaku mogące wywołać odrazę i nienawiść do autora u czytelników co poważniej traktujących kwestię pochówków, zwłok i ogólnie funeraliów. Historia zniesmaczy też osoby religijne. Jest obrzydliwa, chamska i obfitująca w trupy i patologie. Ale to ulubiona opowieść MikkeHarry`ego…..

Przedsiębiorca pogrzebowy ciągle partaczący swoją robotę (np. zbijający niedbale trumny) i nie traktujący jej poważnie ma za zadanie przenieść na zimę ciała do miejskiego grobowca. Ziemia bowiem zamarzła i jest taka twarda że miejscowi grabarze nie dadzą rady jej skopać aby pochować bieżących zmarłych. Ciała mają przeczekać do wiosny w ceglanym grobowcu, w którym szwankuje zardzewiały zamek metalowych drzwi bo leniwy i nader skąpy przedsiębiorca pogrzebowy żałował na wymianę kłódki przez wiele lat bądź po prostu nie chciało mu się tego naprawić. Za swoją robotę zabiera się więc po pijaku i w towarzystwie konia ciągnącego wóz, na którym wiezione są do grobowca trumny. Przenosi więc drewniane skrzynie z doczesnymi szczątkami mieszkańców, skrzynie które sam wcześniej niedbale z lenistwa wykonał.

Główny bohater słynął z kradzieży co wartościowszych ubrań i butów nieboszczyków oraz innych kosztowności pochowanych razem z nimi. Wszak w trumnie im się już nie przydadzą. Posuwał się też do okaleczania zwłok swoich klientów aby zmieściły się w od niechcenia i słabo wykonanych trumnach. I to ostatnie zemściło się w tej opowieści na leniwym i zapijaczonym partaczu nie szanującym ludzkich zwłok. Zwłok jego znajomych i sąsiadów. ….

Gdy dowiózł już pierwsze trumny do wrót grobowca rozpadał się silny deszcz toteż postanowił schronić się w tej krypcie. Tam między niedbale rzuconymi trumnami. Wiał też silny wiatr i ten wiatr zatrzasnął metalowe drzwi z zardzewiałym zamkiem jak się mogło wydawać na amen. Grobowiec wypełniły egipskie ciemności, a jego jedyny żywy gość rzucił się po omacku do otwarcia drzwi. Niestety bezskutecznie bo zaniedbywane latami drzwi nie dały się otworzyć. Żyjący lokator nie był za bardzo tym przejęty bo postanowił wyjść sobie przez miniaturowy lufcik znajdujący się wysoko na ceglanej ścianie, ale że nie dysponował akurat żadną drabiną ani nawet stołkiem to postanowił użyć do tego trumien z martwymi wkładami – klientami jego domu pogrzebowego 🙂

Z każdą godziną (a spędził ich uwięziony w grobowcu 9) coraz bardziej ogarniały go strach i panika, a zmysły i świadomość oraz zdrowy rozsądek odmawiały powoli posłuszeństwa….

Toteż więzień począł mozolnie dobierać trumny od największej do najmniejszej i od właściwie zbitej do niedbale zbitej. Ustawiał z nich wieżę pod małym lufcikiem nie przejmując się wcale zwłokami, które w nich są, a tu coraz szybciej zbliżała się noc, więc usiłował też ratować się krzykiem i nawoływaniem pomocy bo może szybciej ktoś  go usłyszy i przyjdzie go wyciągnąć, ale tylko jego pozostawiony przed grobowcem i pod drzewem koń odpowiadał irytującym rżeniem i machaniem kopyta. Był coraz bardziej głodny i zdenerwowany, a w jego rżeniu dawało się wyczuć nutę szyderstwa z przedsiębiorcy pogrzebowego, który jak się zdawało dostał właśnie od losu nauczkę za swoje niedociągnięcia i przewinienia w pracy, ale nie to jest jeszcze najstraszniejsze….

Partacz po odsapnięciu na najniższym stopniu swojej wieży jął wspinać się po trumnach ze skrzynką z narzędziami, którymi chciał powiększyć lufcik żeby zmieścić się w otworze. Była już noc, a dziura w murze wystarczająco duża toteż zszedł na dół do ciemnego grobowca aby ponownie odsapnąć przed wyślizgnięciem się ze swojego tymczasowego więzienia. Wspinając się po raz trzeci na wieżę z drewnianych piórników z ich martwymi wkładami coraz bardziej czuł swój ciężar i słyszał trzaski pękających desek, które sam tak leniwie i niedbale pozbijał. To trzeszczały deski jego makabrycznych schodów, a ostatni z nich (ten na samej górze) – najmniejsza trumna zapadł się pod jego ciężarem (a ściślej – samo wieko) i nogi aż do kostek wpadły prosto na trupa! – małego, nieżywego staruszka, który za swojego życia słynął z niebywałej pamiętliwości i mściwości. Potrafił zemścić się na sąsiedzie lub jego psie za wyimaginowane bądź rzeczywiste urazy nawet kilka lat po tym jak miały miejsce.  To temu mieszkańcowi przedsiębiorca pogrzebowy odpiłował stopy na wysokości kostek tak aby ciało zmieściło się w za małej trumnie. Teraz jego samego coś ściskało i trzymało za kostki!

Myślał że to drzazgi lub poluzowane gwoździe przecinają mu właśnie skórę stóp, wbijają się w mięso, a zaraz dotrą do mięśni i ścięgien!

Ostatkiem sił jednak wyrwał się z tego uścisku i po miękkiej i mokrej od deszczu ziemi doczołgał się do kanciapy stróża cmentarza i jego synka, którego stróż posłał po miejscowego lekarza widząc u drzwi zakrwawionego pijaka, partacza, chama i złodzieja. Pod koniec historii nieuczciwy przedsiębiorca pogrzebowy nie miał już czym jeździć bo koń uciekł kilka godzin wcześniej razem z wozem zapewne z głodu i ze śmiechu.

Lekarz przeprowadził krótki wywiad, a oglądając rany mężczyzny był przerażony i trzęsły mu się nieprofesjonalnie ręce gdy je bandażował. Krwawiące dziurki nie miały bowiem kształtu rys powstałych od gwoździ lub drzazg, ale były to…..ślady ludzkich zębów! Zębów, które przegryzły oszustowi ścięgna tak że już nigdy nie mógł chodzić i musiał się przebranżowić, a lekarz polecił mu nie wspominać nikomu co w ciągu tych 9 godzin działo się w grobowcu tym bardziej że udał się do niego z latarką zaraz po opatrzeniu pacjenta gdzie w malignie całych ciał i kończyn rozpoznał uzębienie u jednego z trupów. Ślady zębów na nogach przedsiębiorcy pogrzebowego odpowiadały uzębieniu mściwego i pamiętliwego kurdupla, którego zwłokom oszust odpiłował stopy na wysokości kostek 🙂 😀

Śmieszne?

Były już przedsiębiorca pogrzebowy nigdy nie doszedł do siebie psychicznie ani fizycznie. Do końca życia miał postradane zmysły i mamrotał ciągle do siebie samego coś o trumnach, zwłokach, zębach i grobowcach….

Koń by się uśmiał 😀

 

*Tak poza streszczeniem historii, którą jednak polecam przeczytać w całości bo liczy tylko 5 stron :).

Dobrze mu tak czy nie?

Należała się oszustowi taka nauczka od sił natury?

Czy mimo wszystko źle się mu stało?

Współczujecie czy bijecie brawo?

Agresywna i brutalna kampania

Na Nowym Świecie (za cmentarzem) w Siedlcach mieszka chamstwo i grubiaństwo, ale tylko w początkowym numerze bloku (1 lub 2) od strony ul. Żytniej. Jegomość koło 50., w okularach, z brodą, wąsami i długimi włosami wyskoczył na mnie przed wczoraj z gębą i z łapami jak roznosiłem ulotki. Wypchał mnie z klatki. Chodziło mu o to że niby nie wolno wrzucać ulotek, a właśnie że jest kampania wyborcza, a nie było jeszcze ciszy i wolno, a poza tym na skrzynkach nie widniał zakaz wrzucania ulotek. Jednakowoż materiały wyborcze różnych komitetów walały się w tej klatce w kącie na posadzce, więc widać że wolno!

Do jego klatki wpuściła mnie inna – uprzejma lokatorka, którą teraz serdecznie pozdrawiam :).

Na koniec, facet ubrany w czarny sweter i podobny do nauczyciela. Pewnie wyborca PIS-u zrobił mi komórką zdjęcie i zagroził że „a tylko jeszcze raz mi spróbuj wejść”. Rozumiem że moja fotografia trafi do archiwum siedleckiego PIS-u, który się na mnie zemści jak wygra wybory. W ten sposób że np. nie dostanę nigdzie w mieście pracy. Chyba że wygra wybory do Rady Miasta Koalicja LepszeSiedlce…………

Uprzejmym i kulturalnym mieszkańcom Nowego Świata, a tacy są tam w większości uprzejmie dziękuję za otwieranie mi drzwi i polecam głosować na Tomasza Gajkowskiego do Rady Miasta.

Jednakowoż pozdrawiam miłą kandydatkę z PIS-u – panią Małgorzatę Mańkowską, która wczoraj wieczorem osobiście przyniosła mi do domu swoją ulotkę razem z gazetką miniatury ministra energii w okręgu 1. :).

Zachęcam również do głosowania na panów Łukasza Alabę i Grzegorza Korycińskiego z Siedleckiej Wspólnoty Samorządowej i na panią Angelikę Gut z LepszeSiedlce. A do Sejmiku woj. mazowieckiego oczywiście na Michał Harry Harasim z KWW Wolność w Samorządzie. W okręgu 1. (centrum miasta) sam razem z matką zagłosuję na pana Krzysztofa Chaberskiego z LepszychSiedlec.

Jak widać po powyższym to nie obóz nie-rządzący prowadzi bardzo brutalną i agresywną kampanię wyborczą przeciwko obozowi rządzącemu jak twierdzą reżimowe media tj. TVP INFO.

Keep calm and w niedzielę dorżnijcie watahę! 🙂