Cytat na październik

Tak powiedział niemiecki fizyk żydowskiego pochodzenia i twórca teorii względności w jednym:

Jest to właściwie jakiś cud, że nowoczesny system nauczania nie zadusił {we mnie} do końca świętej ciekawości badawczej”

  • Albert Einstein

(1879-1955)

ur. w Ulm – Niemcy ; zm. w Princeton – New Jersey (USA)

Albert Einstein

Wpis o Albercie Einsteinie. Niestety już pośmiertny: https://mikkeharry.wordpress.com/2014/08/22/mozg-w-sloijku-po-majonezie-pamiatka-po-einsteinie/

 

Reklamy

Kursk – nieznane fakty

 

Zbliża się kolejna rocznica katastrofy rosyjskiego okrętu podwodnego, a zarazem atomowego „Kursk”. Tj. 17 sierpnia. Poniżej kilka mało znanych faktów związanych z ww. wydarzeniem:

– Zbudowany został pod koniec lat 90. – wtedy „na żyletki” poszło wiele okrętów floty rosyjskiej.

– Okrętu nie ochrzciła kobieta (rozbijając butelkę o jego kadłub) lecz uczynił to pierwszy dowódca „Kurska”.

– W umywalce marynarzy znajdowało się zwierciadło, które pękło samo na kilka dni przed ostatnim wyjściem okrętu w morze.

– Maskotką jednostki był pies „Bryg”, który witał każdy okręt wracający z morza i każdy odbijający od brzegu żegnał.

Jednak nie pożegnał „Kurska” przed jego wyjściem na morze, gdyż zagryzły go inne psy kilka dni przed wodowaniem.

– Wielu marynarzy i członków ich rodzin miało profetyczne sny i dziwne przeczucia przed „Kurska” w morze. W okół wielu z nich działy się też dziwne rzeczy.

– Dowódcą „Kurska” był komandor Gienadij Liaczin. Wysłał on do dowództwa szyfrogram o treści: „Na pokładzie znajduje się uszkodzona torpeda. Proszę o zdecydowanie wyrzucenia jej za burtę”. Taki rozkaz kazano wykonać.

– Na pokładzie zarejestrowano dwa niezidentyfikowane wybuchy, po których zepsuła się łączność ze sztabem. Ten wreszcie zaczął podejrzewać że z „Kurskiem” stało się coś złego.

– Po kolejnym – nocnym seansie łączności z okrętem sztab zdecydował o wszczęciu akcji ratowniczej

– Hydroakustycy z atomowego okrętu „Piotr Wielki” namierzyli zatonięty „Kursk” i nawiązali z nim kontakt wizualny.

Prezydent Władimir Putin powołał rządową komisję do ustalenia przyczyn zatonięcia „Kurska”.

Badania wraku okrętu przeprowadzały ekipy holenderskie i norweskie na dnie morza, ale dokładniej można było go zbadać po podniesieniu go z dna morza Barentsa w 2001roku.

– Gdy holenderski  holownik zabrał kadłub „Kurska” w jego ostatni rejs ni z tąd ni z owąd otoczyło go stado delfinów! Odprowadziły one resztki okrętu do Zatoki Kolskiej po czym rozpłynęły się w głębinach.

– Po katastrofie jeszcze żywi członkowie załogi upewnili się e oba reaktory atomowe na „Kursku” są wyłączone….

– Nie naruszono też przepisów żeglugi ani transportu morskiego i nie stwierdzono w całej katastrofie winy urzędników.

– W katastrofie zginęło ok. 118 osób (marynarzy)

– Członkowie załogi, którzy ocaleli mieli stracić życie dopiero dzień lub dwa po katastrofie. – 8 godzin po eksplozji i w przedziale torpedowym.

Hydroakustycy uczestniczący w akcji ratowniczej utrzymują że stukanie z okrętu dochodziło jeszcze w kilka dni po śmierci wszystkich załogantów….

– Okręt wykonywał zadanie bojowe na akwenie o niewielkiej głębokości – dziwne. W tych warunkach załoga nie była w stanie podjąć działań taktycznych na wypadek ataku wroga.

Kilka hipotez co do zatonięcia „Kurska”:
– dywersja
– terroryzm
– awaria uzbrojenia
– zderzenia z rosyjskim lub zagranicznym okrętem podwodnym lub nawodnym
– trafienie torpedy- Mina z czasów Drugiej Wojny Światowej

* Hipotez takich jest drugie tyle

** Majaki autora – zagryziony pies, rozbite lustro, uszkodzona torpeda, brak kobiety, profetyczne sny i przeczucia, dziwne wybuchy na pokładzie… to normalne?

Śledztwo wykazało że przyczyną zatonięcia „Kurska” w 2000 roku było uderzenie w niego torpedy. – oficjalne ustalenia rosyjskiej strony. Marynarze, którzy przeżyli wybuchy zrobili wszystko aby pomóc swoim kolegom zachowując się profesjonalnie i logicznie. Po wydobyciu okrętu z pod wody ciała i ich fragmenty wybierano z niego ręcznie. Robiono to samo pod wodą bo wprowadzenie jakichkolwiek urządzeń technicznych spowodowało by uszkodzenie ww. szczątków.

Katastrofa okrętu nie nastąpiła rzekomo w skutek naruszenia przepisów bezpieczeństwa morskiego lub w skutek zderzenia „Kurska” z innym okrętem – obcym lub rosyjskim.

Katastrofa „Kurska” generuje więcej pytań niż odpowiedzi i czy wyjaśnieniem niejasności typu – uszkodzone torpedy, zbite lustra i zagryzione psy jest przypadek? Czy też jakieś właściwości pozaziemskie lub ezoteryczne?

***Cieszę się że dołożyłem coś do sprawy „Kurska„, którego rocznica katastrofy jest za kilkanaście dni…..

Hydroakustyka to dział akustyki zajmujący się rozchodzeniem się fal akustycznych w akwenach wodnych (jeziorach, rzekach itp.). Dział ten wytwarza też pod wodą ww. fale. Akustyka podwodna. Badanie akustyki pod wodą.

Paszport, ale po co?

Był już kiedyś wpis o masowym wydawaniu polskich paszportów tzw. żydom w Izraelu, więc dzisiaj będzie o paszportach obcych państw, których raczej nie opłaca się posiadać. Toteż i nie warto zostawać obywatelami poniższych państw, których nierzadko formalnie wcale nie ma….

Sierra Leone
To zachodnioafrykańskie państwo, leżące na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego jest na końcu światowej listy dotyczącej długości życia mieszkańców. Większość mężczyzn nie dożywa tam 50 roku życia. Jak na tamtejsze warunki to i tak dobrze, a w Polsce 50-cio letni mężczyźni są przecież w sile wieku! Nie chcę już zestawiać tutaj ceny ichniejszego paszportu z przeciętną pensją Sierraleończyka…..Ale czy się to tam opłaca?

Autonomia Palestyńska
Po co wystawiać paszport państwa nie uznawanego przez 57 krajów świata za państwo? Co prawda 138 krajów uznaje Palestynę jako oficjalny byt państwowy co nie zmienia faktu że będąc posiadaczem jej paszportu się praktycznie nie istnieje…. I tak Palestyńczycy są bezpaństwowcami min. dla Kanadyjczyków, Amerykanów czy niektórych państw UE. To dlatego na okładce dokumentu widnieje napis „Autonomia” , a nie „Królestwo”, czy „Republika”. Z takimi napisami dokument mógłby zostać za granicą podróżującemu Palestyńczykowi skonfiskowany przez obce władze jako falsyfikat. Co się tyczy wiz to obywatele Autonomii Palestyńskiej nie potrzebują ich do wjazdu tylko do 36 państw!

Afganistan
Taki Afgańczyk jest traktowany na świecie jeszcze gorzej niż Palestyńczyk gdyż bez wizy może odwiedzić zaledwie 24 państwa!

Liberia
Przy obecnej stawce godzinowej (13 zł/h) Polak może zapracować na swój czerwony dokument z orzełkiem w jeden dzień (polski paszport kosztuje ok. 140-160 zł, MikkeHarry też jest szczęśliwym posiadaczem takiego). Natomiast Liberyjczyk może sobie pomarzyć o tak szybkim dostaniu paszportu. Mieszkaniec tego również zachodnioafrykańskiego państwa, położonego nie daleko Sierra Leone – pierwszego bohatera dzisiejszego wpisu musi pracować na swój paszporcik ok. 22 dni :). Według innych szacunków biedny murzynek musi pracować aż półtora miesiąca (24 razy dłużej niż najmniej zarabiający Polak!) bo płaca minimalna w tym afrykańskim kraju wynosi ok. 5,5 zł na dzień!

Nawet jeśli już mu się uda to bezie musiał pracować na podróż i życie w swoim kraju. Czyli Liberyjczyk mimo otrzymania paszportu i tak ma duże szanse na to aby NIGDZIE NIE POJECHAĆ! Opłaca się?

Republika Nigru (Niger)
Jeden na pięciu mieszkańców tego również zachodnioafrykańskiego (jakieś fatum?), położonego na Saharze kraju umie czytać i pisać. Na świecie jest prawie miliard analfabetów, a w Nigrze najwięcej. Akurat w tym ten mały kraj przoduje :). Z kobiet tylko jedna na dziesięć jest piśmienna, a w Nigrze żyje 15 milionów analfabetów niby z braku popytu na naukę. Tam ważniejsza od kształcenia siebie i swoich dzieci jest praca (bo niby uszlachetnia?), a chodzenie do szkoły jest nieważne. Z resztą i tak najczęściej w pobliżu żadnej nie ma :D…..

Ale przecież paszport ma odczytać kontrola paszportowa kraju do którego się wjeżdża, a nie jego posiadacz! Chyba że urzędnik/celnik również jest analfabetą :D. Bo jeśli nie to z takiego paszportu wyczyta co najwyżej że odwiedzający jego kraj posiadacz tegoż dokumentu nie ukończył żadnej szkoły…..

Salwador
Przenosimy się do Ameryki Południowej bo połowa morderstw i zabójstw dokonywanych na świecie jest rozłożona zaledwie na 10 państw, a na pierwszym miejscu tego rankingu znajduje się właśnie Salwador. (A nie San Escobar?). Salwadorczyków jest niecałe 6,5 miliona, a co 79 minut jeden z nich ginie z ręki kogoś innego – czy to w potyczce z wojskiem, policją lub też w zwykłej wojnie gangów…. Opłaca się wyrabiać paszport?

Trupy nie podróżują! Chyba że na cudzych nogach.

„Paszporty pozytywne”
Tj. takie, które opłaca się posiadać. Dokumenty państw, których obywatelami warto zostać, ale najczęściej trzeba udowodnić im że zyskują wartościowego obywatela – nie oszukującego na podatkach.

Malta
Aby podreperować finanse swojego wyspiarskiego państwa handluje ono swoimi paszportami, które umozliwiają też swobodne poruszanie się po innych krajach UE. Podróżowanie i mieszkanie gdzie się chce to codziennosć dla Niemca, Włocha czy Szweda, ale są jeszcze na świecie ludzie, którzy o takim luksusie mogą tylko pomarzyć. Np. taki Liberyjczyk. Aby otrzymać nieograniczone pozwolenie na pobyt na terytorium Malty i całej UE wystarczy więc wystawić czek na milion euro! Maltańskie paszporty cieszą się więc zainteresowaniem bogatych arabskich szejków, Rosjan i Chińczyków.

Milionerzy mogą czasami uciekać ze swoich państw przed odpowiedzialnością karno-sądową. Uciekać w objęcia Unii Europejskiej prosto z Chin i Rosji.

I to już koniec pozytywów :).

„Inne”
Szwecja
Szwedzki paszport jest najczęściej kradzionym i najbardziej pożądanym dokumentem tego typu na czarnym rynku. Umożliwia on wjazd bezwizowy do 175 państw co stawia go pod tym względem na drugim miejscu zaraz za Niemcami. Dokument kosztuje 160 zł, a w razie jego zgubienia można występować o jego wydanie ponowne nieskończoną liczbę razy. W innych krajach występują w tej materii surowsze ograniczenia, a szwedzka policja twierdzi iż tylko w samym roku 2016 zaginęło ponad 177 tysięcy szwedzkich paszportów. Większość z nich pojawia się na czarnym rynku jako podróbki, a cena takiego falsyfikatu może wynosić nawet 12 tysięcy zł za sztukę lub więcej!

Cytat na maj

„Gdy Aleksander Wielki odwiedził filozofa Diogenesa, i zapytał go, czy mógłby coś dla niego zrobić, ten odpowiedział: Tak, odsuń się trochę, zasłaniasz mi słońce. Każdy obywatel ma prawo domagać się tego od rządu”.

Henry Hazlit

Ekonomista, filozof, krytyk

literacki i dziennikarz amerykański. Przedstawiciel austriackiej

szkoły ekonomii i autor książki pt. „Ekonomia w jednej lekcji”.

Henry Hazlit (1894-1993)

Hitler zginał w 1945 r. – serio?

Ten wpis przedstawia alternatywną wersję wydarzeń dotyczących śmierci (życia?) Austriaka znanego niegdyś jako Adolf Hitler lub mieszkańca argentyńskiej Patagonii znanego wtedy w Ameryce łacińskiej jako Kurt Bruno Kirchner.

”Tras los Pasos de Hitler”
”Śladami Hitlera” to tytuł książki argentyńskiego dziennikarza o jakże argentyńskim imieniu – Abel Basti. Według tego autora Hitler nie zabił się strzałem w głowę w berlińskim bunkrze w 1945 r. lecz uciekł wtedy do Patagonii w Argentynie i używając różnych personaliów i tożsamości, oczywiście fałszywych odwiedzał sobie kraje Ameryki Południowej. Z Argentyny Hitler miał rzekomo dotrzeć do Paragwaju pod nazwiskiem Kurt Bruno Kirchner. Historia życia jednego z trzech najbardziej znanych na świecie Austriaków (zaraz obok Conchity Wurst i Josepha Fritzl`a) ciągnie się aż do roku 1971, a lata po 1945 roku nie wiele mają wspólnego z działalnością wojenną w Europie największego hitlerowca ze wszystkich. Książka jest streszczeniem 20 lat poszukiwań i badań Basti`ego, a zarazem dziełem jego życia.

tras
Basti zapewnia że fuehrer nie odebrał sobie życia w Berlinie, ale uciekł przed nacierającą Armią Czerwoną U-Boot`em do Argentyny, a konkretnie do Patagonii – na południe tego kraju. Hitler miał żyć tam przez jakiś czas pod nazwiskiem Adolf Schütelmayor. Argentyńczyk dowiedział się po raz pierwszy o możliwości ucieczki fuhrera lll Rzeszy do Argentyny pod koniec ll wojny światowej w 1994 roku i nie mógł w to uwierzyć, gdyż przez cały czas miał w głowie oficjalną wersję z samobójstwem. Usłyszał o tym poruszając się w kręgach niemieckich Argentyńczyków, a potem robił wywiady z ludźmi, którzy zadawali się z  Hitlerem w Argentynie. Kurt Bruno Kirchner miał według argentyńskiego dziennikarza nie żyć tam w żadnym wypadku zamknięty lub odizolowany od społeczeństwa, ale cieszył się pełną wolnością i to nie tylko na argentyńskiej ziemi!.

Kto wiedział?
Ucieczka dyktatora lll Rzeszy do Ameryki łacińskiej nie był by możliwa bez umowy wojskowej niemieckich nazistów z Amerykanami z północy tj. z USA. To ciche porozumienie zawierało również klauzulę o wymianie ludzi, dewiz i wojskowych technologii, które potem mogły posłużyć Amerykanom do walki przeciwko komunizmowi w Europie, a niemieckim nazistom do uniknięcia kary. O obecności Hitlera w Argentynie musiały też wiedzieć najważniejsze służby specjalne takie jak CIA i MI6, które były w posiadaniu zdjęć ukazujących Hitlera w Argentynie po roku 1945. Wywiady donosiły o tym jednak nie podejmując żadnej interwencji w celu aresztowania dyktatora, ale gdyby chciały to zrobić to mogły by. *Wystarczy przypomnieć sobie historię porwania z Argentyny przez izraelski Mossad Adolfa Eichmanna. (*przyp. – MikeHarry).

Przez pierwsze dwie kadencje prezydenta Perona w Argentynie Hitler mieszkał w Hacienda San Ramon, jakieś 15 kilometrów od miejscowości rodzinnej Basti`ego – Beriloche. Przybył tam rzekomo pociągiem z atlantyckiego wybrzeża Argentyny. W książce znajdują się relacje licznych świadków donoszące o obecności Hitlera w Argentynie. Świadkami tymi są między innymi kobieta kosztująca posiłki przed dyktatorem w celu sprawdzenia czy jedzenie nie jest zatrute i bratanica kucharki Hitlera również mieszkająca w Haciendzie.

„Obecność Hitlera w tej części Patagonii była ściśle strzeżoną tajemnicą. Urzędnicy zatrudnieni i mieszkający w haciendzie bagatelizowali temat bo wiedzieli o jaką osobę się troszczą” – mówi Basti.

„Dla ludzi na tym terenie nie istniała praktycznie żadna wojna. Nie było radia, gazety przychodziły raz na miesiąc i nie każdy je czytał.Wiadomo było że jest jakaś wojna, ale nie wiadomo w jakich rozmiarach i nie wiadomo kto właściwie prowadził tą rzeź”- dodaje Basti.

Gdy w 1955 roku prezydent Peron rozpoczął rewolucję wyzwoleńczą wielu nazistów uciekło z Argentyny do Paragwaju, ale byli jeszcze ludzie, którzy widzieli wtedy Hitlera w Argentynie. On także uciekł wtedy do Paragwaju używając do tego już wyżej wymienionego, fałszywego nazwiska.

Książka zawiera również relację byłego żołnierza brazylijskiego, syna niemieckiego nazisty, który zapewnia że Hitler zmarł 5 lutego 1971 r., a jego ciało znajduje się w antycznym, podziemnym, nazistowskim bunkrze gdzie teraz budowany jest nowoczesny i ekskluzywny hotel. Basti uzupełnia wypowiedź żołnierza twierdząc że w pierwszym tygodniu każdego lutego hotel zamyka swoje bramy aby elitarna grupa nazistów mogła w nim złożyć hołd w tym czasie. Tłumaczą oni że fuhrer zmienił ich i ich życia i pozostanie tak na zawsze….

Wieści z Liberlandu

O Liberlandzie już tu pisałem, więc odsyłam was do wpisu bazowego żeby się już nie powtarzać, ale zdaje mi się że to nie ostatni post na temat liberalnego tworu pepika Jedlicki. Otóż dostałem wczoraj na maila (bo jestem zarejestrowany na oficjalnej stronie Liberlandu, więc otrzymuje najnowsze wieści i ciekawostki) zaproszenie od prezydenta Vita Jedlicki zaproszenie na coś w stylu „Dnia Wyzwolenia Liberlandu…..

lib

Nie trzeba być filologiem angielskim żeby zrozumieć gdzie i na co zapraszają bo napisane jest dosyć prostą angielszczyzną bowiem strona Liberlandu jest do tej pory napisana w językach: czeskim, angielskim, chorwackim i serbskim. I ten blog to chyba jedyne miejsce w polskich internetach gdzie kontynuuje się ten temat równorzędnie z tym co się w Liberlandzie dzieje. Bo jak przeleci się wyniki wyszukiwania w googlach to znajdzie się tylko stare informacje na temat jego założenia. Tak, więc zaproszenie zaczyna się od ostrzeżenia….

Ostrzeżenie

Zamierzający przybyć na ww. święto w Liberlandzie ostrzegani są przed tym aby nie usiłowali dotrzeć z Chorwacji drogą lądową, ale użyli swojej, własnej łodzi lub jakąś wypożyczyli. Zaleca się aby wszystkie koszty pokryć samemu. I każdy potrzebuje aktualnego paszportu (jeszcze?).


„NOTICE: Do not try to get to Liberland from Croatia overland. You need to use your own boat or rent one. Be advised that you pay all the expenses yourself. Everyone needs a valid passport!

Porządek obchodów

Dzisiaj miało odbyć się spotkanie w serbskiej miejscowości Bezdan – gmina Sombor w północnoserbskiej prowincji autonomicznej – Vojvodinie. Miały zostać tam zarejestrowane łodzie do międzynarodowych wód. Potem miał byś świętowany koniec Drugiej Wojny Światowej. Ciekawscy mogą też odwiedzić biuro lub sekretariat, cokolwiek to jest to leży tylko 5 km od Bezdan i Liberlandu.

Sobota 09.05/2015 – jutro

Statki mają wypłynąć z wód międzynarodowych do Liberlandu, a szczegółowy program obchodów ma być opisany na wydarzeniu na facebook`u.

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1577691439158518/

Dalej są wskazówki dla wyjeżdżających typu – jak zarejestrować łódź, którą dotrze się do Liberlandu i jak się tam zachowywać, czy – co zabrać ze sobą.

I na koniec oficjalne zaproszenie (video) prezydenta Liberlandu na obchody Dnia Niepodległości (Wyzwolenia?) tego małego państwa położonego na ziemi niczyjej między Serbią, a Chorwacją:

*Jeśli MikkeHarry dożyje do jutra to napisze o pewnej dzisiejszej konferencji…..

Liberland – „Żyj i daj żyć innym”

Gdzieś tam między Serbią, a Chorwacją na ziemi do której żadne z tych państw nie rości sobie (jeszcze) praw, nad brzegiem Dunaju od połowy tego miesiąca znajduje się państwo z tajemniczą dewizą – „Żyj i daj żyć innym”. – Założony przez konserwatywnego pepika, działacza Svobodnych Liberland. Mimo młodego wieku ten twór państwowy ma już swoją flagę, godło i prawa, ale na jego terytorium nie znajduje się jeszcze żadna miejscowość ani wieś. Liberland będzie miał jeszcze swoją konstytucję wzorowaną na szwajcarskiej i będzie też trzecim najmniejszym państwem w Europie zaraz obok Watykanu i Liechtenstein, mierzy bowiem 7 kilometrów kwadratowych.

Po co?

Ojcowie założyciele tj. grupa Czechów z samozwańczym prezydentem Vitem Jedlicką na czele twierdzą że Liberland powstał dla społeczeństwa w którym uczciwi ludzie będą się swobodnie rozwijać bez jakichkolwiek ograniczeń i kar finansowych (podatków) ze strony państwa. Także nie będzie ono czyniło tam ich życia niemiłym. Do stworzenia takiego państwa o którego obywatelstwa nadanie wystąpiło drogą elektroniczną 19 tysięcy ludzi z 184 państw już po 3 dniach jego istnienia zainspirowała libertariańskich i „Svobodnych” pepików historia Hongkongu czy Monako.  Tak, więc to samozwańcze państwo mimo braku międzynarodowego uznania, chociaż prezydent został zobowiązany do wysłania oficjalnych not dyplomatycznych do państw sąsiednich i ONZ prowadzi już nabór obywateli według ściśle określonych kryteriów. Szans w nowym, wolnościowym państwie nie mają bowiem naziści i komuniści, a także karani. Pozytywnie zostaną rozpatrzone wnioski o obywatelstwo osób szanujących innych ludzi i ich opinię bez względu na ich płeć, rasę, pochodzenie, religię, czy orientację seksualną (Homofobi i Rosjanie raczej odpadają:D. Żyd…., przepraszam – Izraelczycy, raczej też:).  Aby zostać obywatelem Liberlandu trzeba również uważać za nietykalną własność prywatną. Noty dyplomatyczne z prośbą o uznanie nowego państwa zostaną wysłane przez Jedlickę również do innych państw, ale po tym jak uznają je sąsiedzi.

Położenie

Na zachodnim brzegu Dunaju (Chorwacja) w pobliżu miejscowości Zmajevac.

Ustrój polityczny

Republika konstytucyjna z elementami demokracji bezpośredniej (przynajmniej w zamierzeniu i nadziejach założycieli).

Lib

Lib0Flaga i godło Liberlandu – państwa istniejącego od zeszłego poniedziałku (13 kwietnia 2015)

Inne informacje

Oficjalna nazwa polska: Wolna Republika Liberlandu

Oficjalna nazwa angielska: Free republic of Liberland

Oficjalna nazwa czeska: Svobodna Republika Liberland

Oficjalna strona internetowa (CZ/EN): http://liberland.org/en/about/

* Założyłem sobie tam wczoraj konto, ale nie wiem czy to jest równoznaczne z wnioskowaniem o obywatelstwo.

Język urzędowy: czeski i angielski

Stolica: Liberpolis (jeszcze tylko jej podwaliny)

Prezydent: ekonomista i aktywista liberalno – konserwatywny Vit Jedlicka (31 l)

Powierzchnia: 7 kilometrów kwadratowych

Status terytorium: Terra Nullius (ziemia niczyja)

Rząd: 10 osobowy (ma być)

Vit Jedlicka – libertarianin

Chce rozszerzać obywatelskie swobody i minimalizować wypływ państwa na obywateli, to własnie na takich wartościach ma być zbudowany Liberland.

„Naszym celem jest budowa państwa, w którym uczciwi ludzie będą mogli pomyślnie się rozwijać bez bycia uciskanymi przez rządy, czyniące ich życie nieprzyjemnym przez ciężar zbędnych ograniczeń i podatków”
– ze strony internetowej twórców Liberlandu.

Nowości i ciekawostki

  • Wybory 10-cio osobowego rządu mają się odbywać drogą elektroniczną
  • Otwarte granice
  • Oficjalna kryptowaluta państwa, podobna do BitCoin`a
  • Konstytucyjny zakaz zadłużania państwa (dot. długu publicznego)

Kuce i kucynki

Czy nie tego chce właśnie krul?. Uczynić z Polski taki większy Liberland?. No cóż, w razie co to będziecie się mieli gdzie podziać. Z drugiej strony na 7 kilometrach kwadratowych wszyscy się nie zmieścimy. I coś mi się zdaje że zaraz znajdzie się właściciel ziemi, jeśli tylko zaczną napływać do niego pierwsi obywatele i zacznie państwo wydawać swoje paszporty. Serbia i Chorwacja upomną się o terytorium na którym znajduje się nowe państwo i stanie się ono przedmiotem sporu między nimi. Nie trzeba było by nawet brać go zbrojnie, wystarczy anektować bo to małe. Wątpię też żeby uznało je ONZ i społeczność międzynarodowa kiedy dowiedzą się na jakich zasadach i wartościach jest ono zbudowane. Jedni zechcą tam mieszkać, a inny z zawiści będą chcieli im w tym przeszkodzić, na szczęście komuniści i naziści nie mają szans zostać obywatelami Liberlandu i tu ich dupy bolą, hahaha. MikkeHarry wpisuje się jeszcze w poczet niekaranych, więc kto wie…. Liberland może też być perspektywą biznesu i interesów dla żydów, którzy zapewne położą na nim swoją łapę gdy stwierdzą że można na nim zarobić.

Wydaje mi się że żadne państwo opierające się na tych wartościach co Liberland nie będzie mogło „Svobodnie” funkcjonować bo je po prostu zajebią i jego obywateli, którzy wcześniej byli obywatelami innych państw też zajebią z zawiści i za zdradę.

MikkeHarry