Kursk – nieznane fakty

 

Zbliża się kolejna rocznica katastrofy rosyjskiego okrętu podwodnego, a zarazem atomowego „Kursk”. Tj. 17 sierpnia. Poniżej kilka mało znanych faktów związanych z ww. wydarzeniem:

– Zbudowany został pod koniec lat 90. – wtedy „na żyletki” poszło wiele okrętów floty rosyjskiej.

– Okrętu nie ochrzciła kobieta (rozbijając butelkę o jego kadłub) lecz uczynił to pierwszy dowódca „Kurska”.

– W umywalce marynarzy znajdowało się zwierciadło, które pękło samo na kilka dni przed ostatnim wyjściem okrętu w morze.

– Maskotką jednostki był pies „Bryg”, który witał każdy okręt wracający z morza i każdy odbijający od brzegu żegnał.

Jednak nie pożegnał „Kurska” przed jego wyjściem na morze, gdyż zagryzły go inne psy kilka dni przed wodowaniem.

– Wielu marynarzy i członków ich rodzin miało profetyczne sny i dziwne przeczucia przed „Kurska” w morze. W okół wielu z nich działy się też dziwne rzeczy.

– Dowódcą „Kurska” był komandor Gienadij Liaczin. Wysłał on do dowództwa szyfrogram o treści: „Na pokładzie znajduje się uszkodzona torpeda. Proszę o zdecydowanie wyrzucenia jej za burtę”. Taki rozkaz kazano wykonać.

– Na pokładzie zarejestrowano dwa niezidentyfikowane wybuchy, po których zepsuła się łączność ze sztabem. Ten wreszcie zaczął podejrzewać że z „Kurskiem” stało się coś złego.

– Po kolejnym – nocnym seansie łączności z okrętem sztab zdecydował o wszczęciu akcji ratowniczej

– Hydroakustycy z atomowego okrętu „Piotr Wielki” namierzyli zatonięty „Kursk” i nawiązali z nim kontakt wizualny.

Prezydent Władimir Putin powołał rządową komisję do ustalenia przyczyn zatonięcia „Kurska”.

Badania wraku okrętu przeprowadzały ekipy holenderskie i norweskie na dnie morza, ale dokładniej można było go zbadać po podniesieniu go z dna morza Barentsa w 2001roku.

– Gdy holenderski  holownik zabrał kadłub „Kurska” w jego ostatni rejs ni z tąd ni z owąd otoczyło go stado delfinów! Odprowadziły one resztki okrętu do Zatoki Kolskiej po czym rozpłynęły się w głębinach.

– Po katastrofie jeszcze żywi członkowie załogi upewnili się e oba reaktory atomowe na „Kursku” są wyłączone….

– Nie naruszono też przepisów żeglugi ani transportu morskiego i nie stwierdzono w całej katastrofie winy urzędników.

– W katastrofie zginęło ok. 118 osób (marynarzy)

– Członkowie załogi, którzy ocaleli mieli stracić życie dopiero dzień lub dwa po katastrofie. – 8 godzin po eksplozji i w przedziale torpedowym.

Hydroakustycy uczestniczący w akcji ratowniczej utrzymują że stukanie z okrętu dochodziło jeszcze w kilka dni po śmierci wszystkich załogantów….

– Okręt wykonywał zadanie bojowe na akwenie o niewielkiej głębokości – dziwne. W tych warunkach załoga nie była w stanie podjąć działań taktycznych na wypadek ataku wroga.

Kilka hipotez co do zatonięcia „Kurska”:
– dywersja
– terroryzm
– awaria uzbrojenia
– zderzenia z rosyjskim lub zagranicznym okrętem podwodnym lub nawodnym
– trafienie torpedy- Mina z czasów Drugiej Wojny Światowej

* Hipotez takich jest drugie tyle

** Majaki autora – zagryziony pies, rozbite lustro, uszkodzona torpeda, brak kobiety, profetyczne sny i przeczucia, dziwne wybuchy na pokładzie… to normalne?

Śledztwo wykazało że przyczyną zatonięcia „Kurska” w 2000 roku było uderzenie w niego torpedy. – oficjalne ustalenia rosyjskiej strony. Marynarze, którzy przeżyli wybuchy zrobili wszystko aby pomóc swoim kolegom zachowując się profesjonalnie i logicznie. Po wydobyciu okrętu z pod wody ciała i ich fragmenty wybierano z niego ręcznie. Robiono to samo pod wodą bo wprowadzenie jakichkolwiek urządzeń technicznych spowodowało by uszkodzenie ww. szczątków.

Katastrofa okrętu nie nastąpiła rzekomo w skutek naruszenia przepisów bezpieczeństwa morskiego lub w skutek zderzenia „Kurska” z innym okrętem – obcym lub rosyjskim.

Katastrofa „Kurska” generuje więcej pytań niż odpowiedzi i czy wyjaśnieniem niejasności typu – uszkodzone torpedy, zbite lustra i zagryzione psy jest przypadek? Czy też jakieś właściwości pozaziemskie lub ezoteryczne?

***Cieszę się że dołożyłem coś do sprawy „Kurska„, którego rocznica katastrofy jest za kilkanaście dni…..

Hydroakustyka to dział akustyki zajmujący się rozchodzeniem się fal akustycznych w akwenach wodnych (jeziorach, rzekach itp.). Dział ten wytwarza też pod wodą ww. fale. Akustyka podwodna. Badanie akustyki pod wodą.

Reklamy

Paszport, ale po co?

Był już kiedyś wpis o masowym wydawaniu polskich paszportów tzw. żydom w Izraelu, więc dzisiaj będzie o paszportach obcych państw, których raczej nie opłaca się posiadać. Toteż i nie warto zostawać obywatelami poniższych państw, których nierzadko formalnie wcale nie ma….

Sierra Leone
To zachodnioafrykańskie państwo, leżące na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego jest na końcu światowej listy dotyczącej długości życia mieszkańców. Większość mężczyzn nie dożywa tam 50 roku życia. Jak na tamtejsze warunki to i tak dobrze, a w Polsce 50-cio letni mężczyźni są przecież w sile wieku! Nie chcę już zestawiać tutaj ceny ichniejszego paszportu z przeciętną pensją Sierraleończyka…..Ale czy się to tam opłaca?

Autonomia Palestyńska
Po co wystawiać paszport państwa nie uznawanego przez 57 krajów świata za państwo? Co prawda 138 krajów uznaje Palestynę jako oficjalny byt państwowy co nie zmienia faktu że będąc posiadaczem jej paszportu się praktycznie nie istnieje…. I tak Palestyńczycy są bezpaństwowcami min. dla Kanadyjczyków, Amerykanów czy niektórych państw UE. To dlatego na okładce dokumentu widnieje napis „Autonomia” , a nie „Królestwo”, czy „Republika”. Z takimi napisami dokument mógłby zostać za granicą podróżującemu Palestyńczykowi skonfiskowany przez obce władze jako falsyfikat. Co się tyczy wiz to obywatele Autonomii Palestyńskiej nie potrzebują ich do wjazdu tylko do 36 państw!

Afganistan
Taki Afgańczyk jest traktowany na świecie jeszcze gorzej niż Palestyńczyk gdyż bez wizy może odwiedzić zaledwie 24 państwa!

Liberia
Przy obecnej stawce godzinowej (13 zł/h) Polak może zapracować na swój czerwony dokument z orzełkiem w jeden dzień (polski paszport kosztuje ok. 140-160 zł, MikkeHarry też jest szczęśliwym posiadaczem takiego). Natomiast Liberyjczyk może sobie pomarzyć o tak szybkim dostaniu paszportu. Mieszkaniec tego również zachodnioafrykańskiego państwa, położonego nie daleko Sierra Leone – pierwszego bohatera dzisiejszego wpisu musi pracować na swój paszporcik ok. 22 dni :). Według innych szacunków biedny murzynek musi pracować aż półtora miesiąca (24 razy dłużej niż najmniej zarabiający Polak!) bo płaca minimalna w tym afrykańskim kraju wynosi ok. 5,5 zł na dzień!

Nawet jeśli już mu się uda to bezie musiał pracować na podróż i życie w swoim kraju. Czyli Liberyjczyk mimo otrzymania paszportu i tak ma duże szanse na to aby NIGDZIE NIE POJECHAĆ! Opłaca się?

Republika Nigru (Niger)
Jeden na pięciu mieszkańców tego również zachodnioafrykańskiego (jakieś fatum?), położonego na Saharze kraju umie czytać i pisać. Na świecie jest prawie miliard analfabetów, a w Nigrze najwięcej. Akurat w tym ten mały kraj przoduje :). Z kobiet tylko jedna na dziesięć jest piśmienna, a w Nigrze żyje 15 milionów analfabetów niby z braku popytu na naukę. Tam ważniejsza od kształcenia siebie i swoich dzieci jest praca (bo niby uszlachetnia?), a chodzenie do szkoły jest nieważne. Z resztą i tak najczęściej w pobliżu żadnej nie ma :D…..

Ale przecież paszport ma odczytać kontrola paszportowa kraju do którego się wjeżdża, a nie jego posiadacz! Chyba że urzędnik/celnik również jest analfabetą :D. Bo jeśli nie to z takiego paszportu wyczyta co najwyżej że odwiedzający jego kraj posiadacz tegoż dokumentu nie ukończył żadnej szkoły…..

Salwador
Przenosimy się do Ameryki Południowej bo połowa morderstw i zabójstw dokonywanych na świecie jest rozłożona zaledwie na 10 państw, a na pierwszym miejscu tego rankingu znajduje się właśnie Salwador. (A nie San Escobar?). Salwadorczyków jest niecałe 6,5 miliona, a co 79 minut jeden z nich ginie z ręki kogoś innego – czy to w potyczce z wojskiem, policją lub też w zwykłej wojnie gangów…. Opłaca się wyrabiać paszport?

Trupy nie podróżują! Chyba że na cudzych nogach.

„Paszporty pozytywne”
Tj. takie, które opłaca się posiadać. Dokumenty państw, których obywatelami warto zostać, ale najczęściej trzeba udowodnić im że zyskują wartościowego obywatela – nie oszukującego na podatkach.

Malta
Aby podreperować finanse swojego wyspiarskiego państwa handluje ono swoimi paszportami, które umozliwiają też swobodne poruszanie się po innych krajach UE. Podróżowanie i mieszkanie gdzie się chce to codziennosć dla Niemca, Włocha czy Szweda, ale są jeszcze na świecie ludzie, którzy o takim luksusie mogą tylko pomarzyć. Np. taki Liberyjczyk. Aby otrzymać nieograniczone pozwolenie na pobyt na terytorium Malty i całej UE wystarczy więc wystawić czek na milion euro! Maltańskie paszporty cieszą się więc zainteresowaniem bogatych arabskich szejków, Rosjan i Chińczyków.

Milionerzy mogą czasami uciekać ze swoich państw przed odpowiedzialnością karno-sądową. Uciekać w objęcia Unii Europejskiej prosto z Chin i Rosji.

I to już koniec pozytywów :).

„Inne”
Szwecja
Szwedzki paszport jest najczęściej kradzionym i najbardziej pożądanym dokumentem tego typu na czarnym rynku. Umożliwia on wjazd bezwizowy do 175 państw co stawia go pod tym względem na drugim miejscu zaraz za Niemcami. Dokument kosztuje 160 zł, a w razie jego zgubienia można występować o jego wydanie ponowne nieskończoną liczbę razy. W innych krajach występują w tej materii surowsze ograniczenia, a szwedzka policja twierdzi iż tylko w samym roku 2016 zaginęło ponad 177 tysięcy szwedzkich paszportów. Większość z nich pojawia się na czarnym rynku jako podróbki, a cena takiego falsyfikatu może wynosić nawet 12 tysięcy zł za sztukę lub więcej!

Cytat na maj

„Gdy Aleksander Wielki odwiedził filozofa Diogenesa, i zapytał go, czy mógłby coś dla niego zrobić, ten odpowiedział: Tak, odsuń się trochę, zasłaniasz mi słońce. Każdy obywatel ma prawo domagać się tego od rządu”.

Henry Hazlit

Ekonomista, filozof, krytyk

literacki i dziennikarz amerykański. Przedstawiciel austriackiej

szkoły ekonomii i autor książki pt. „Ekonomia w jednej lekcji”.

Henry Hazlit (1894-1993)

Hitler zginał w 1945 r. – serio?

Ten wpis przedstawia alternatywną wersję wydarzeń dotyczących śmierci (życia?) Austriaka znanego niegdyś jako Adolf Hitler lub mieszkańca argentyńskiej Patagonii znanego wtedy w Ameryce łacińskiej jako Kurt Bruno Kirchner.

”Tras los Pasos de Hitler”
”Śladami Hitlera” to tytuł książki argentyńskiego dziennikarza o jakże argentyńskim imieniu – Abel Basti. Według tego autora Hitler nie zabił się strzałem w głowę w berlińskim bunkrze w 1945 r. lecz uciekł wtedy do Patagonii w Argentynie i używając różnych personaliów i tożsamości, oczywiście fałszywych odwiedzał sobie kraje Ameryki Południowej. Z Argentyny Hitler miał rzekomo dotrzeć do Paragwaju pod nazwiskiem Kurt Bruno Kirchner. Historia życia jednego z trzech najbardziej znanych na świecie Austriaków (zaraz obok Conchity Wurst i Josepha Fritzl`a) ciągnie się aż do roku 1971, a lata po 1945 roku nie wiele mają wspólnego z działalnością wojenną w Europie największego hitlerowca ze wszystkich. Książka jest streszczeniem 20 lat poszukiwań i badań Basti`ego, a zarazem dziełem jego życia.

tras
Basti zapewnia że fuehrer nie odebrał sobie życia w Berlinie, ale uciekł przed nacierającą Armią Czerwoną U-Boot`em do Argentyny, a konkretnie do Patagonii – na południe tego kraju. Hitler miał żyć tam przez jakiś czas pod nazwiskiem Adolf Schütelmayor. Argentyńczyk dowiedział się po raz pierwszy o możliwości ucieczki fuhrera lll Rzeszy do Argentyny pod koniec ll wojny światowej w 1994 roku i nie mógł w to uwierzyć, gdyż przez cały czas miał w głowie oficjalną wersję z samobójstwem. Usłyszał o tym poruszając się w kręgach niemieckich Argentyńczyków, a potem robił wywiady z ludźmi, którzy zadawali się z  Hitlerem w Argentynie. Kurt Bruno Kirchner miał według argentyńskiego dziennikarza nie żyć tam w żadnym wypadku zamknięty lub odizolowany od społeczeństwa, ale cieszył się pełną wolnością i to nie tylko na argentyńskiej ziemi!.

Kto wiedział?
Ucieczka dyktatora lll Rzeszy do Ameryki łacińskiej nie był by możliwa bez umowy wojskowej niemieckich nazistów z Amerykanami z północy tj. z USA. To ciche porozumienie zawierało również klauzulę o wymianie ludzi, dewiz i wojskowych technologii, które potem mogły posłużyć Amerykanom do walki przeciwko komunizmowi w Europie, a niemieckim nazistom do uniknięcia kary. O obecności Hitlera w Argentynie musiały też wiedzieć najważniejsze służby specjalne takie jak CIA i MI6, które były w posiadaniu zdjęć ukazujących Hitlera w Argentynie po roku 1945. Wywiady donosiły o tym jednak nie podejmując żadnej interwencji w celu aresztowania dyktatora, ale gdyby chciały to zrobić to mogły by. *Wystarczy przypomnieć sobie historię porwania z Argentyny przez izraelski Mossad Adolfa Eichmanna. (*przyp. – MikeHarry).

Przez pierwsze dwie kadencje prezydenta Perona w Argentynie Hitler mieszkał w Hacienda San Ramon, jakieś 15 kilometrów od miejscowości rodzinnej Basti`ego – Beriloche. Przybył tam rzekomo pociągiem z atlantyckiego wybrzeża Argentyny. W książce znajdują się relacje licznych świadków donoszące o obecności Hitlera w Argentynie. Świadkami tymi są między innymi kobieta kosztująca posiłki przed dyktatorem w celu sprawdzenia czy jedzenie nie jest zatrute i bratanica kucharki Hitlera również mieszkająca w Haciendzie.

„Obecność Hitlera w tej części Patagonii była ściśle strzeżoną tajemnicą. Urzędnicy zatrudnieni i mieszkający w haciendzie bagatelizowali temat bo wiedzieli o jaką osobę się troszczą” – mówi Basti.

„Dla ludzi na tym terenie nie istniała praktycznie żadna wojna. Nie było radia, gazety przychodziły raz na miesiąc i nie każdy je czytał.Wiadomo było że jest jakaś wojna, ale nie wiadomo w jakich rozmiarach i nie wiadomo kto właściwie prowadził tą rzeź”- dodaje Basti.

Gdy w 1955 roku prezydent Peron rozpoczął rewolucję wyzwoleńczą wielu nazistów uciekło z Argentyny do Paragwaju, ale byli jeszcze ludzie, którzy widzieli wtedy Hitlera w Argentynie. On także uciekł wtedy do Paragwaju używając do tego już wyżej wymienionego, fałszywego nazwiska.

Książka zawiera również relację byłego żołnierza brazylijskiego, syna niemieckiego nazisty, który zapewnia że Hitler zmarł 5 lutego 1971 r., a jego ciało znajduje się w antycznym, podziemnym, nazistowskim bunkrze gdzie teraz budowany jest nowoczesny i ekskluzywny hotel. Basti uzupełnia wypowiedź żołnierza twierdząc że w pierwszym tygodniu każdego lutego hotel zamyka swoje bramy aby elitarna grupa nazistów mogła w nim złożyć hołd w tym czasie. Tłumaczą oni że fuhrer zmienił ich i ich życia i pozostanie tak na zawsze….

Wieści z Liberlandu

O Liberlandzie już tu pisałem, więc odsyłam was do wpisu bazowego żeby się już nie powtarzać, ale zdaje mi się że to nie ostatni post na temat liberalnego tworu pepika Jedlicki. Otóż dostałem wczoraj na maila (bo jestem zarejestrowany na oficjalnej stronie Liberlandu, więc otrzymuje najnowsze wieści i ciekawostki) zaproszenie od prezydenta Vita Jedlicki zaproszenie na coś w stylu „Dnia Wyzwolenia Liberlandu…..

lib

Nie trzeba być filologiem angielskim żeby zrozumieć gdzie i na co zapraszają bo napisane jest dosyć prostą angielszczyzną bowiem strona Liberlandu jest do tej pory napisana w językach: czeskim, angielskim, chorwackim i serbskim. I ten blog to chyba jedyne miejsce w polskich internetach gdzie kontynuuje się ten temat równorzędnie z tym co się w Liberlandzie dzieje. Bo jak przeleci się wyniki wyszukiwania w googlach to znajdzie się tylko stare informacje na temat jego założenia. Tak, więc zaproszenie zaczyna się od ostrzeżenia….

Ostrzeżenie

Zamierzający przybyć na ww. święto w Liberlandzie ostrzegani są przed tym aby nie usiłowali dotrzeć z Chorwacji drogą lądową, ale użyli swojej, własnej łodzi lub jakąś wypożyczyli. Zaleca się aby wszystkie koszty pokryć samemu. I każdy potrzebuje aktualnego paszportu (jeszcze?).


„NOTICE: Do not try to get to Liberland from Croatia overland. You need to use your own boat or rent one. Be advised that you pay all the expenses yourself. Everyone needs a valid passport!

Porządek obchodów

Dzisiaj miało odbyć się spotkanie w serbskiej miejscowości Bezdan – gmina Sombor w północnoserbskiej prowincji autonomicznej – Vojvodinie. Miały zostać tam zarejestrowane łodzie do międzynarodowych wód. Potem miał byś świętowany koniec Drugiej Wojny Światowej. Ciekawscy mogą też odwiedzić biuro lub sekretariat, cokolwiek to jest to leży tylko 5 km od Bezdan i Liberlandu.

Sobota 09.05/2015 – jutro

Statki mają wypłynąć z wód międzynarodowych do Liberlandu, a szczegółowy program obchodów ma być opisany na wydarzeniu na facebook`u.

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1577691439158518/

Dalej są wskazówki dla wyjeżdżających typu – jak zarejestrować łódź, którą dotrze się do Liberlandu i jak się tam zachowywać, czy – co zabrać ze sobą.

I na koniec oficjalne zaproszenie (video) prezydenta Liberlandu na obchody Dnia Niepodległości (Wyzwolenia?) tego małego państwa położonego na ziemi niczyjej między Serbią, a Chorwacją:

*Jeśli MikkeHarry dożyje do jutra to napisze o pewnej dzisiejszej konferencji…..

Liberland – „Żyj i daj żyć innym”

Gdzieś tam między Serbią, a Chorwacją na ziemi do której żadne z tych państw nie rości sobie (jeszcze) praw, nad brzegiem Dunaju od połowy tego miesiąca znajduje się państwo z tajemniczą dewizą – „Żyj i daj żyć innym”. – Założony przez konserwatywnego pepika, działacza Svobodnych Liberland. Mimo młodego wieku ten twór państwowy ma już swoją flagę, godło i prawa, ale na jego terytorium nie znajduje się jeszcze żadna miejscowość ani wieś. Liberland będzie miał jeszcze swoją konstytucję wzorowaną na szwajcarskiej i będzie też trzecim najmniejszym państwem w Europie zaraz obok Watykanu i Liechtenstein, mierzy bowiem 7 kilometrów kwadratowych.

Po co?

Ojcowie założyciele tj. grupa Czechów z samozwańczym prezydentem Vitem Jedlicką na czele twierdzą że Liberland powstał dla społeczeństwa w którym uczciwi ludzie będą się swobodnie rozwijać bez jakichkolwiek ograniczeń i kar finansowych (podatków) ze strony państwa. Także nie będzie ono czyniło tam ich życia niemiłym. Do stworzenia takiego państwa o którego obywatelstwa nadanie wystąpiło drogą elektroniczną 19 tysięcy ludzi z 184 państw już po 3 dniach jego istnienia zainspirowała libertariańskich i „Svobodnych” pepików historia Hongkongu czy Monako.  Tak, więc to samozwańcze państwo mimo braku międzynarodowego uznania, chociaż prezydent został zobowiązany do wysłania oficjalnych not dyplomatycznych do państw sąsiednich i ONZ prowadzi już nabór obywateli według ściśle określonych kryteriów. Szans w nowym, wolnościowym państwie nie mają bowiem naziści i komuniści, a także karani. Pozytywnie zostaną rozpatrzone wnioski o obywatelstwo osób szanujących innych ludzi i ich opinię bez względu na ich płeć, rasę, pochodzenie, religię, czy orientację seksualną (Homofobi i Rosjanie raczej odpadają:D. Żyd…., przepraszam – Izraelczycy, raczej też:).  Aby zostać obywatelem Liberlandu trzeba również uważać za nietykalną własność prywatną. Noty dyplomatyczne z prośbą o uznanie nowego państwa zostaną wysłane przez Jedlickę również do innych państw, ale po tym jak uznają je sąsiedzi.

Położenie

Na zachodnim brzegu Dunaju (Chorwacja) w pobliżu miejscowości Zmajevac.

Ustrój polityczny

Republika konstytucyjna z elementami demokracji bezpośredniej (przynajmniej w zamierzeniu i nadziejach założycieli).

Lib

Lib0Flaga i godło Liberlandu – państwa istniejącego od zeszłego poniedziałku (13 kwietnia 2015)

Inne informacje

Oficjalna nazwa polska: Wolna Republika Liberlandu

Oficjalna nazwa angielska: Free republic of Liberland

Oficjalna nazwa czeska: Svobodna Republika Liberland

Oficjalna strona internetowa (CZ/EN): http://liberland.org/en/about/

* Założyłem sobie tam wczoraj konto, ale nie wiem czy to jest równoznaczne z wnioskowaniem o obywatelstwo.

Język urzędowy: czeski i angielski

Stolica: Liberpolis (jeszcze tylko jej podwaliny)

Prezydent: ekonomista i aktywista liberalno – konserwatywny Vit Jedlicka (31 l)

Powierzchnia: 7 kilometrów kwadratowych

Status terytorium: Terra Nullius (ziemia niczyja)

Rząd: 10 osobowy (ma być)

Vit Jedlicka – libertarianin

Chce rozszerzać obywatelskie swobody i minimalizować wypływ państwa na obywateli, to własnie na takich wartościach ma być zbudowany Liberland.

„Naszym celem jest budowa państwa, w którym uczciwi ludzie będą mogli pomyślnie się rozwijać bez bycia uciskanymi przez rządy, czyniące ich życie nieprzyjemnym przez ciężar zbędnych ograniczeń i podatków”
– ze strony internetowej twórców Liberlandu.

Nowości i ciekawostki

  • Wybory 10-cio osobowego rządu mają się odbywać drogą elektroniczną
  • Otwarte granice
  • Oficjalna kryptowaluta państwa, podobna do BitCoin`a
  • Konstytucyjny zakaz zadłużania państwa (dot. długu publicznego)

Kuce i kucynki

Czy nie tego chce właśnie krul?. Uczynić z Polski taki większy Liberland?. No cóż, w razie co to będziecie się mieli gdzie podziać. Z drugiej strony na 7 kilometrach kwadratowych wszyscy się nie zmieścimy. I coś mi się zdaje że zaraz znajdzie się właściciel ziemi, jeśli tylko zaczną napływać do niego pierwsi obywatele i zacznie państwo wydawać swoje paszporty. Serbia i Chorwacja upomną się o terytorium na którym znajduje się nowe państwo i stanie się ono przedmiotem sporu między nimi. Nie trzeba było by nawet brać go zbrojnie, wystarczy anektować bo to małe. Wątpię też żeby uznało je ONZ i społeczność międzynarodowa kiedy dowiedzą się na jakich zasadach i wartościach jest ono zbudowane. Jedni zechcą tam mieszkać, a inny z zawiści będą chcieli im w tym przeszkodzić, na szczęście komuniści i naziści nie mają szans zostać obywatelami Liberlandu i tu ich dupy bolą, hahaha. MikkeHarry wpisuje się jeszcze w poczet niekaranych, więc kto wie…. Liberland może też być perspektywą biznesu i interesów dla żydów, którzy zapewne położą na nim swoją łapę gdy stwierdzą że można na nim zarobić.

Wydaje mi się że żadne państwo opierające się na tych wartościach co Liberland nie będzie mogło „Svobodnie” funkcjonować bo je po prostu zajebią i jego obywateli, którzy wcześniej byli obywatelami innych państw też zajebią z zawiści i za zdradę.

MikkeHarry

Mikkeharry o bitcoin`ie.

Bitcoin – waluta wolnościowa czy w ogóle nie waluta?

Pieniądz

– jest nim podobno wszystko co jest przedmiotem umowy między ludźmi i wymienialne jest na inne towary, jest również środkiem płatniczym w którym wyrażone są ceny i wartości innych towarów, przy czym nie muszą to być koniecznie banknoty i bilon. Bywały pieniądzem muszle i kamienie.

Cechy

którymi powinien się charakteryzować pieniądz to możliwość wykazania że jest on własnością danego posiadacza i możliwość przekazania jakiejś jego kwoty innemu posiadaczowi (użytkownikowi pieniądza). Po przekazaniu tej kwoty pierwotny posiadacz powinien stracić prawo do jej posiadania.

Pieniądz fiducjarny

którym posługujemy się teraz jest oparty tylko i wyłącznie na wierze do rządów i banków centralnych, które mają monopol na jego emisję, a wszelakie organy państwowe jak np. Rada Polityki Pieniężnej mogą ustalać sobie (i obywatelom danego państwa) kursy kupna i sprzedaży danej waluty. Ten środek płatniczy nie ma jednak pokrycia w żadnym dobrze materialnym gdyż od 1971 roku nie obowiązuje już tzw. parytet złota w którym musiał mieć pokrycie każdy pieniądz. Skończyło to się gdy prezydent USA (bo czegoż by innego?) zniósł standard złota do dolara amerykańskiego, a że ten nieszczęsny dolar był walutą międzynarodową pojawiło się wiele globalnych problemów gospodarczych. Czasy finansowego burdelu nastawały zawsze kiedy jakiś rząd znosił standard złota….

Wartość pieniądza fiducjarnego

bierze się tylko z monopolu jaki zastrzegają sobie rządy i państwa na jego emisję, z zaufania obywateli i wielką rolę odgrywa też tutaj polityka fiskalna państwa która generuje popyt na walutę.

Złoto i srebro

Dolar jen czy euro to pieniądze stworzone przez człowieka zastępujące tylko prawdziwe pieniądze – te stworzone przez Boga jakimi są złoto i srebro.

Państwo decyduje poprzez dodruk pieniądza i zmiany stóp procentowych o tym ile są warte nasze pieniądze. Inflacja, czyli przymusowy dodruk pieniądza sprawia że pieniądz już obecny na rynku staje się mniej warty, jest więc ten (przymusowo dodrukowany) pieniądz zaprzeczeniem wolnego rynku!. A jak się do tego ma i co to w ogóle jest bitcoin?.

Wg. mnie jest to jedna z wolnościowych walut bo nikt jej nie kontroluje i żadna instytucja nie ma monopolu na jej emisję, nie można go sztucznie dodrukować, więc nie podlega on inflacji, wręcz przeciwnie – deflacji. Wartość bitcoin`a będzie stale rosła gdyż nie istnieje on w postaci fizycznej, nie można go dodrukować jest bowiem pieniądzem cyfrowym,a jego wartośc zależy od liczby jego użytkowników która stale wzrasta. Bitcoin jest (lub też nie jest według niektórych) walutą międzynarodową iż transakcje z jego pomocą mogą odbywać się na całym świecie przez internet i to dosyć szybko. Nie emituje go żaden bank centralny, nie podlega on przewalutowaniu i nie ma opłat za przelewy ( chyba że dobrowolna opłata transakcyjna) i w ogóle żadnych pośredników między pozbywającym się bitcoin`ów, a otrzymującym je którzy w tej sieci są anonimowi, ale o tym później. Liczba jednostec BTC jest ograniczona do 21 milionów dlatego nie ma możliwości sztucznego dodrukowania więcej dlatego jest bardziej odporna na inflację niż inne waluty, działa też w sieci p2p, która nie ma właściciela ani zarządcy, a co za tym idzie nie ma możliwośći zablokowania konta użytkownikowi. Robienie transakcji za pomocą BTC jest podobno prostsze niż tradycyjne przelewy bankowe i nawet łatwiejsze od znanej nam dotychczas bankowośći internetowej, a do poruszania się swobodnie w systemie bitcoin`ów wystarczy podobno podstawowa znajomość obsługi komputera. Nie istnieje również możliwość cofnięcia transakcji jeśli już użytkownik otrzyma płatność za towar, a zwrócić BTC które są z resztą wymienialne na inne – tradycyjne waluty papierowe może tylko użytkownik (jeśli mieszka on w Izraelu to użyDkownik:D) który je otrzymał. Z systemu bircoin można korzystać (podobno) od razu po instalacji programu klienta bez żadnych rejestracji czy zbędnej biurokracji.

Bitcoin skraca czas transakcji w przelewach międzynarodowych nawet w miejscach świata w których nie rozwinęła się jeszcze dobrze bankowość (np. Afryka), sprawdza się dobrze w płatnościach internetowych (bo jest przecież pieniądzem cyfrowym) i w handlu międzynarodowym.

Co to jest bitcoin?

To zdecentralizowana waluta (baza danych też zdecentralizowana) niezależna od banków, rządów i instytucji i granic, dostępna jest wszędzie tam gdzie dostępny jest internet i można ją szybko wysłać z pominięciem banków i pośredników, prowizji i ograniczeń. Kod źródłowy tej waluty jest ogólnodostępny, więc każdy i w każdej chwili może sprawdzić jak on działa. Sieci P2P w której działa BTC nikt nie kontroluje an też nikt nie ma nad nią władzy i nie czerpie z niej zysków. Tworzą ją użytkownicy na całym świecie dla siebie samych i innych zainteresowanych. Nawet twórca bitcoin`a nie może zmienić nic w jego protokole (nie ma podobno żadnych tylnych furtek), o tych zmianach decyduje odpowiednia ilośc użytkowników bądź użyDkowników i to (podobno) o zgrozo! – dem*****cznie!. Jednostka BTC jest oparta o matematykę i kryptografię* w przeciwieństwie do pieniądza fiducjarnego (patrz.wyżej) i dlatego nie da się sfałszować, zablokować i dodrukować co ma niby czynić ją najbezpieczniejszą walutą świata. Gwarancja własnośći jest w przypadku bitcoin`a podobno stuprocentowa i nie może ich pozbawić użytkownika żaden rząd, czy komornik ani nawet małożonek podczas rozprawy rozwodowej:D. BTC dzieli się do 8 miejsc po przecinku więc zdaje mi się że znika problem nie kupienia kiedyś flaszki chleba w sklepie gdy bitcoin będzie wart tyle ile marka w Republice Weimarskiej:D. Transakcje BTC są jawne i publiczne, ale tożsamość kupujących i sprzedających już nie, chyba że sami zechcą ją ujawnić.

Ta jedna z wielu walut internetowych nie opiera się więc na zaufaniu do centralnegu emitenta i używa zdecentralizowanej bazy danych, a kryptografia i matematyka pozwalają upewnić się że konkretne bitmonety zostaną wydane (użyte) przez ich posiadacza tylko raz.

Niektórzy przebąkują że bitcoin zmieni finanse tak jak e-mailzmienił sposób komunikowania się między ludźmi, majaczą również żeby potraktować go poważnie co powinni uczynić zwłaszcza cico już zaczeli z nim przygodę. Zanim zacznie się jakiekolwiek transakcję powinno się zasięgnąćszczegółowych informacji, a bitcoiny należy (podobno) traktować tak samo jak pieniądz fiducjarny w naszej kieszeni albo i nawet poważniej!. Chociaż jest on dopiero eksperymentem….Dla bezpieczeństwa powinno się przyjąć odpowiednie praktyki i używać bitcoina poprawnie, ale o bezpieczeństwie słowo będzie później.

Cena bitcoina

gospodarka jego jest młoda, rynki są niepłynne i tak dalej, więc może się ona zmieniać bardzo często, BTC jest więc bitcoin aktywum wysokiego ryzyka i lepiej nie trzymać w nim oszczędnośći. Na początek MikkeHarry (i nie tylko on) polecałby kupić bitcoin`y za kwotę na której stratę można by sobie pozwolić bez większego uszczerbku na zdrowiu, bez walenia głową o ścianę i rozbijania laptopa siekierą. Jednostki BTC można wymienić na lokalną walutę za pomocą specjalnych serwisów internetowych.

Pomoc dla użytkownika?

Bitcoin wykrywa literówki czym nie pozwala użytkownikowi wysłać środków na nieprawidłowy adres, ale wyboru i zabezpieczeń dla konsumenta serwisy mają zamiar oferować więcej klientom w przyszłości, a o adrsie też coś będzie dalej.

Anonimowy czy nie?

Transakcje są w sieci przechowywane stale i publicznie – każdy może je sprawdzić używająć dowolnego adresu bitcoin. Jednak tożsamość wykonujących transakcję jest anonimowa, chyba że sami zdecydują ujawnić się przy jakiejś okazji i własnie dlatego adresy bitcoin należy stosować tylko raz – pojedynczy do każdej transakcji.

Jak szybko?

Transakcja dokonuje się w kilka sekund, a potwierdzenie wymaga odczekania kolejnych 10 minut i w tym czasie transakcja zostaje uznana bądź nie, działają również oszuści, którzy w jakiś sposób (albo ich kilka) usiłują ją przechwycić. Jeśli komuś nie chce się czekać na potwierdzenie szybkość i bezpieczeństwo transakcji można zwiększyć wnosząc dobrowolną opłatę transakcyjną. Warto też poczekać na kilka potwierdzeń tej samej transakcji.

Eksperyment

bitcoin`a nikt nigdy wcześniej nie próbował, lecz staje się on coraz mniej eksperymentalny za sprawą wzrastającej liczby użytkowników, ale i tak nie można przecież w pełni przewidzieć jego przyszłości….

Rozliczać się z bitcoina?

BTC nie jest walutą oficjalną gdyż jest mu przez większość jurysdykcji rządowych odmawiane prawo do nazywania się „środkiem płatniczym” czy innym instrumentem tego typu. Trzeba więc zbywanie i nabywanie bitcoin`a wpisywać do PITa ( w przenajświętszej RP) iż uważane jest że transakcje opierają się na zbywaniu praw majątkowych. Tak więc nabywając jednostki BTC – cyferki w systemie osiąga się dochód i korzyść. Bitcoin`y są całkowicie legalne (za przeproszeniem!) w Niemczech, ale to tylko przykład….

Manipulacja bitcoin`em

jest niewykonalna dla rządowych organizacji iż nie można jej sztucznie wyprodukować więcej niż 21 milionów. Można zatem anonimowo posiadać własność i wykonywać jej transfery!.

Jak z tym zacząć w praktyce?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to skomplikowane, jednak nie na tyle na ile skomplikowane są szczegóły techniczne dotyczące funkcjonowania jednostki BTC, ale dla zwykłego użytkownika pierwszym krokiem w tym całym internetowym cyrku jest wybór portfela bitcoin!. Portfel służy użytkownikowi do przechowywania wnim kluczy prywatnych służących do wykonywania transakcji bo do sprawdzania ich i przeglądania wystarczą tylko klucze publiczne. Jest wiele portfeli w tym mobilnych na Androida, a jeśli się już jakiś ma można zacząć nabywać BTC…..

Nabyć bitcoin`y można przez giełdę, kantory, sms-y lub metodą face to face:

face to face

– zakup lub sprzedaż poprzez osobisty kontakt ze zbywającym bądź nabywającym. Mozna takich znaleźć na Polskim Forum Bitcoin gdzie można też zamieszczać swoje ogłoszenia.

SMS

– możliwość wygodna i szybka, ale najkosztowniejsza ze wszystkich, działają kantory SMS.Giełda BTC –

tutaj kupi i sprzeda się najkorzystniej swoje bitcoin`y, a ich wymiana ma miejsce między użytkownikami przy ustalaniu kursu całkowicie przez wolny rynek. Jedną z giełd jest bitmarket.pl.

Kantor –

kurs sprzedaży jest w takim kantorze zazwyczaj niższy od kursu kupna, kantor bowiem w przeciwieństwie do giełdy sam ustala kurs (a nie wolny rynek!) i nalicza sobie marzę sprzedażową. W kantorze nie trzeba się rejestrować i nie zostaje się poddanym tam żadnej weryfikacji. Jednym z kantorów jest cryptoins.com – ma on małe prowizje, a pieniądze fiducjarne na które zamienia się w nim bitcoin`y mozna wypłacać z bankomatów Euronetu. Pierwszy taki kantor powstał w Kanadzie.

Kupno za bitcoin`y oferują różne serwisy internetowe i jakies placówki. W specjalnych serwisach można też sprawdzić aktualny kurs BTC, ale MikkeHarry nie będzie za was odwalał całej czarnej roboty, więc do dzieła jak kogoś interesuje!.

Od czego się zaczęło – początki bitcoin`a

W 2009 roku grupa osób lub jedna osoba nazywająca się Satoshi Nakamoto (chyba jakieś Japońce:P) wprowadziła jakieś oprogramowanie odnoszące się do nazwy i sieci (tylko czego?i jakiej? – nie mam informacji, możecie się po raz kolejny popisać swoją wiedzą). Przechowywane na komputerach bitmonety mogą być zapisane w pliku lub portfelu i w grane na serwis prowadzony przez innych użytkowników, a zajmujący się magazynowaniem takich danych (portfeli). Taki bitcoin może być przesłany do innego posiadacza portfela przez internet. Bitmoneta ma też własny grosz na którego wołają satoshi, a 100 tysięcy satoshi = 1 BTC.

I tak o to używając klucza publicznego transferuje się kwoty między rachunkami publicznymi, a wszystkie transakcje przechowywane są w rozproszonej bazie danych.

Adresy bitcoin

to nic innego jak klucze publiczne, czyli jedne z kluczy kryptograficznyc (publiczny i prywatny – para) i posiada je każdy użytkownik sieci i to one są miejscem źródłowym i docelowym każdej transakcji. Klucze prywatne odpowiadają publicznym i autoryzuje się nimi płatność każdego użytkownika. Adresy nie zawierają danych osobowych ich właściciela ani żadnych prywatnych informacji o nim – są anonimowe. Każdy adres jest ciągiem 34 znaków tj. liczb i liter (podobno) łatwo przyswajalnych dla człowieka. Adres musi zaczynać się od 1 lub 3 i zawierać litery alfabetu łacińskiego z wyłączeniem niektórych. Mozna posiadać i generować wiele adresów – dzieje się to automatycznie. Adresu używa się do identyfikacji transakcji, zapłaty za towar itp. System generuje dla każdej transakcji oddzielny adres bitcoin co pomaga też w zachowaniu anonimowości.

Transakcja

jeśli posiadacz transferuje bitcoin`y do kogoś innego dodaje o do tej transakcji swój klucz publiczny (adres) i podpisuje ją swoim kluczem prywatnym, a po wszystkim ogłasza wykonaną przez siebie transakcję publicznie. Sieć ma za zadanie sprawdzenie zgodnośći podpisów cyfrowych i liczby bitmonet przed zaakceptowaniem transakcji i jej potwierdzeniem. (Ch*j z tego rozumiem, ale MikkeHarry nie musi wszystkiego rozumieć, więc pozostawia to mądrzejszym). Może gdyby samemu spróbować to by się zajarzyło. Transakcja nie zostaje uznana od razu, lecz zostaje zaliczona do tzw. łańcucha bloków. Każdy węzeł, którym jest emitent zbiera niepotwierdzone transakcje….

Łańcuch bloków

jest kryptograficzną historią zmian w posiadaniu bitmonet razem z adresem emitenta (sprzedającego) i ich aktualnego posiadacza. Sieć odrzuci próbę wykonania transakcji jeśli emitent zechce wykorzystać wydane wcześniej monety.

Gdzie są bitcoin`y

Nie ma żadnych odgórnych zasad ani regulacji dotyczących poszukiwań bitcoin`ów i może na nie trafić przypadkowo każdy użytkownik sieci (internetu). Pozyskiwanie BTC nazywa się „wydobywaniem” bądź „wykopywaniem” . Bitmonety można generować też grupowo.

Opłata transakcyjna

emitenci wnoszą ją dobrowolnie co polepsza i przyśpiesza transakcję i zachęca nawet innych użytkowników do generowania bitmonet, wynagradza również w pewien sposób ludzi tworzących cały system BTC. W przyszłości węzły mogły by konkurować ze sobą w zbieraniu (bądź nie zbieraniu) opłat transakcyjnych co czyniłóoby bardziej popularne i atrakcyjne oczywiście te które nie sugerują emitentowi żadnej dobrowolnej opłaty. Węzły mogły by poza tym utrzymywać się ze zbierania opłat transakcyjnych zamiast z generowania nowych bitmonet.

Bitcoin`ami mozna płacić już za usługi i za namacalne dobra, ich ekonomia jest eksperymentalna i składa się w większości ze wczesnych nabywców. Istnieją już organizacje przyjmujące o zgrozo! już dotacje w bitcoin`ach, a sytuacja prawna tej kryptowaluty nie jest jeszcze w pełni określona przez prawo w poszczególnych państwach. Jak już wspomniałem powyżej bitcoin`y można nabyć w internetowych kantorach za większość walut świata.

Kontrola, prześladowania i inne represje

Ze względu na swoją zdecentralizowaną naturę bitcoin nie podlega (jeszcze) żadnej kontroli i regulacji, nie ma więc żadnego żandarma. Istnieje jedynie wbudowany system kontroli inflacji, który wszyscy zainteresowani używaniem bitcoin`a poznają na samym początku swojej przygody z nim. Transakcje są bezpośrednie bez innych operatorów czy pośredników. Węzeł (emitent) ogłasza swoją transakcję publicznie reszcie węzłów, a oni propagują ją dalej w sieci. Uszkodzone transakcjeużytkownicy odrzucają, niektórzy emitenci pobierają opłaty (patrz. wyżej). Zasoby bitmonet rosną w tępie geometrycznym.

Co się może stać?

Wydaje się mi że cały cyrk zawali się, padnie wszystko jeśli będzie zmniejszać się liczba użytkowników lub nastapią dewaluację pieniędzy fiducjarnych. Rządy państw albo i jakiś jeden wielki światowy rząd (NWO?, Bildberger?, G8?) mogą skierować przeciwko temu systemowijakieś sankcje i represje, przeciwko jego uzytkownikom również. Jednak aby metody walki z tą wolną i nie kontrolowaną (jeszcze) walutą stwarzały pozory humanitarnych, cywilizowanych i tfu! dem****tycznych trzeba było by na sam pierw zakazać bitcoin`ów i zdecentralizować je jaki ich bazę danych.

Liczba użytkowników jednak rośnie, podaż jest ograniczona, a popyt na wzrasta tak samo jak świadomość istnienia kryptowalut.. Cena w dolarach pod koniec 2013 r. za jeden bitcoin wynosiła podobno – 1200.

Wielkie możliwośći – przekręty

To że nie można ustalić danych personalnych posiadacza portfela o określonym adresie daje możliwości np. do prania brudnych pieniędzy i innych machloj i przekrętów. Dlatego w Europie wymaga się przy zakupie isprzedaży bitcoin`ów użycia do tego konta z nazwiskiem i zodpowiednim tytułem przelewu żeby nie finansować terroryzmu, żeby zupa nie była za słona i takie tam. Nie ma jednak większego przekrętu niż okrągły stół i „Magdalenka.”. Obrót bitcoin`em obserwuje rownież Geberalny Inspektor Informacji Finansowej. ( Matko Bosko toruńsko!, to jest coś takiego?). Posiedzenie komisji bezpieczeństwa wewnętrznego w USA uznało kryptowaluty za realne i legalne, stwierdziło też że ze względu na swoją anonimowość i decebtralizację są atrakcyjne dla przestępców.

Gdzie płacić w BTC?

Mimo iż kryptowaluta istnieje tylko w internecie to w wielu krajach jest już środkiem płatniczym i można za nią nabyć realne dobra i usługi. W Polsce płatność bitcoin`ami oferuje pewna bydgoska kawiarnia poprzez skanowanie czytnikiem jakiegoś kodu ze smartfona, przy czym płacący nie musi posiadać w ogóle bitcoin`ów!. Naleznośc jest pobierana z jego konta w lokalnej walucie i zamieniana w kantorze internetowym na BTC.

Bitcoin na świecie

Jest albo zakazany albo dopuszczalny. W większośći krajów ma nieuregulowany status prawny, a w niektórychjest ograniczony lub zakazany całkowicie jak w Tajlandii. Europejski Bank Centralny twierdzi że bitcoin nie jest standardową walutą więc nie można stosować w stosunku do niego tradycyjnych regulacji prawnych takich jak w przypadku pieniądza fiducjarnego. Większość regulacji prawnych związanych z kryptowalutami dotyczy podatków i rozliczania się z przychodu bo jak to można uzyskać korzyść i nie podzielić się nią z reżimem?. W Polsce bitcoin nie jest zabroniony, ale jak dotrwaliśćie do tego momentu moich wypocin to już to powinniście wiedzieć. Trzeba się z niego rozliczać i nie podlega obrót nim zwolnieniom z podatku dla usług finansowych i nie ma ch**a – trzeba zapłacić podatek!.

Tajlandia

Tam używanie bitcoinów, transakcje, nabywanie i zbywanie ich są nielegalne. Nie można transferować ich za granicę ani ich z za niej przyjmować. Poszło o to że firma internetowa z wiązana z bitcoin`ami poprosiła urzędników tajskiego (czy też tajlandzkiego?) banku centralnego o udzielenie wsparcia i informacji na temat: co zrobiż żeby bitmonety były w świetle ichniejszego prawa legalne, a działalnośc firmy zgodna z tym prawem. Z początku zółtawi biurokraci orzekli że skoro bitcoin nie jest walutą to sprawa im kompletnie zwisa, ale po rozmowie odbytej na spotkaniu z przedstawicielami inkryminowanej firmy stwierdzili że muszą zastosować wobec kryptowaluty radykalniejsze metody. Czyżby się przestraszyli perspektywy utraty monopolu na emisję tajskiego (tajlandzkiego?) pieniądza fiducjarnego – bahta (o ile dobrze pamietam) i utraty swoich azjatyckich stołków??. I tak oto nie powstał „Choccapic” tylko zakazano całkowicie po raz pierwszy kryptowaluty w jednym z państw!. Zrobiono to raczej z niewiedzy i braku instrumentów prawnych dotyczących walut cyfrowych, których nie ma nie tylko w Tajlandii.

Szczegóły techniczne

Co do funkcjonowania bitcoin`a i algorytmów czy języków internetowych odsyłam do specjalistów. Do elektroników, programistów, informatyków i hakerów bo się na tym nie znam.

Pozdrawia: MikkeHarry.

Słowniczek i uwagi

Bezpieczeństwo – jest dla kobiet i dzieci!.

Kryptografia – utajnianie informacji przez jej szyfrowanie.

Węzeł/emitent – posiadacz sprzedający bądź kupujący bitcoin`y, użytkownik.

Deflacja – wzrost realnej wartości pieniądza ; np. gdy jest go mniej na rynku, nie jest dodrukowywany

Inflacja – przeciwieństwo deflacji

Kryptowaluta – waluta kryptograficzna

Pytania:

MikkeHarry sam za dużo nie wie o szczegółach dotyczących BTC, z resztą to jest jeszcze eksperyment, więc dobrze by było temat bitcoin`a poddać jakiejś dyskusji gdzie zainteresowani wymienili by się wiedzą i argumentami. Bitcoin jest kryptowalutą bez wątpienia wolnościową bo nie podlega kontroli ani monopolowi, więc tu pole do popisu dla wolnościowych, liberalnych i nie tylko organizacji i stowarzyszeń. Można by przybliżyć ludziom, przynajmniej tym których to ciekawi temat nie tylko samego bitcoin`a ale i innych kryptowalut i walut cyfrowych, a są też polskie!…..

Chętnie bym się dowiedział i zrozumiał co to jest?:

– łańcuch bloków?

– P2P?

– średnia krocząca?

– kod QR?

– jakie są inne kryptowaluty cyfrowe/internetowe?

– I o co chodzi z tymi 8 cyframi po przecinku?