Kursk – nieznane fakty

 

Zbliża się kolejna rocznica katastrofy rosyjskiego okrętu podwodnego, a zarazem atomowego „Kursk”. Tj. 17 sierpnia. Poniżej kilka mało znanych faktów związanych z ww. wydarzeniem:

– Zbudowany został pod koniec lat 90. – wtedy „na żyletki” poszło wiele okrętów floty rosyjskiej.

– Okrętu nie ochrzciła kobieta (rozbijając butelkę o jego kadłub) lecz uczynił to pierwszy dowódca „Kurska”.

– W umywalce marynarzy znajdowało się zwierciadło, które pękło samo na kilka dni przed ostatnim wyjściem okrętu w morze.

– Maskotką jednostki był pies „Bryg”, który witał każdy okręt wracający z morza i każdy odbijający od brzegu żegnał.

Jednak nie pożegnał „Kurska” przed jego wyjściem na morze, gdyż zagryzły go inne psy kilka dni przed wodowaniem.

– Wielu marynarzy i członków ich rodzin miało profetyczne sny i dziwne przeczucia przed „Kurska” w morze. W okół wielu z nich działy się też dziwne rzeczy.

– Dowódcą „Kurska” był komandor Gienadij Liaczin. Wysłał on do dowództwa szyfrogram o treści: „Na pokładzie znajduje się uszkodzona torpeda. Proszę o zdecydowanie wyrzucenia jej za burtę”. Taki rozkaz kazano wykonać.

– Na pokładzie zarejestrowano dwa niezidentyfikowane wybuchy, po których zepsuła się łączność ze sztabem. Ten wreszcie zaczął podejrzewać że z „Kurskiem” stało się coś złego.

– Po kolejnym – nocnym seansie łączności z okrętem sztab zdecydował o wszczęciu akcji ratowniczej

– Hydroakustycy z atomowego okrętu „Piotr Wielki” namierzyli zatonięty „Kursk” i nawiązali z nim kontakt wizualny.

Prezydent Władimir Putin powołał rządową komisję do ustalenia przyczyn zatonięcia „Kurska”.

Badania wraku okrętu przeprowadzały ekipy holenderskie i norweskie na dnie morza, ale dokładniej można było go zbadać po podniesieniu go z dna morza Barentsa w 2001roku.

– Gdy holenderski  holownik zabrał kadłub „Kurska” w jego ostatni rejs ni z tąd ni z owąd otoczyło go stado delfinów! Odprowadziły one resztki okrętu do Zatoki Kolskiej po czym rozpłynęły się w głębinach.

– Po katastrofie jeszcze żywi członkowie załogi upewnili się e oba reaktory atomowe na „Kursku” są wyłączone….

– Nie naruszono też przepisów żeglugi ani transportu morskiego i nie stwierdzono w całej katastrofie winy urzędników.

– W katastrofie zginęło ok. 118 osób (marynarzy)

– Członkowie załogi, którzy ocaleli mieli stracić życie dopiero dzień lub dwa po katastrofie. – 8 godzin po eksplozji i w przedziale torpedowym.

Hydroakustycy uczestniczący w akcji ratowniczej utrzymują że stukanie z okrętu dochodziło jeszcze w kilka dni po śmierci wszystkich załogantów….

– Okręt wykonywał zadanie bojowe na akwenie o niewielkiej głębokości – dziwne. W tych warunkach załoga nie była w stanie podjąć działań taktycznych na wypadek ataku wroga.

Kilka hipotez co do zatonięcia „Kurska”:
– dywersja
– terroryzm
– awaria uzbrojenia
– zderzenia z rosyjskim lub zagranicznym okrętem podwodnym lub nawodnym
– trafienie torpedy- Mina z czasów Drugiej Wojny Światowej

* Hipotez takich jest drugie tyle

** Majaki autora – zagryziony pies, rozbite lustro, uszkodzona torpeda, brak kobiety, profetyczne sny i przeczucia, dziwne wybuchy na pokładzie… to normalne?

Śledztwo wykazało że przyczyną zatonięcia „Kurska” w 2000 roku było uderzenie w niego torpedy. – oficjalne ustalenia rosyjskiej strony. Marynarze, którzy przeżyli wybuchy zrobili wszystko aby pomóc swoim kolegom zachowując się profesjonalnie i logicznie. Po wydobyciu okrętu z pod wody ciała i ich fragmenty wybierano z niego ręcznie. Robiono to samo pod wodą bo wprowadzenie jakichkolwiek urządzeń technicznych spowodowało by uszkodzenie ww. szczątków.

Katastrofa okrętu nie nastąpiła rzekomo w skutek naruszenia przepisów bezpieczeństwa morskiego lub w skutek zderzenia „Kurska” z innym okrętem – obcym lub rosyjskim.

Katastrofa „Kurska” generuje więcej pytań niż odpowiedzi i czy wyjaśnieniem niejasności typu – uszkodzone torpedy, zbite lustra i zagryzione psy jest przypadek? Czy też jakieś właściwości pozaziemskie lub ezoteryczne?

***Cieszę się że dołożyłem coś do sprawy „Kurska„, którego rocznica katastrofy jest za kilkanaście dni…..

Hydroakustyka to dział akustyki zajmujący się rozchodzeniem się fal akustycznych w akwenach wodnych (jeziorach, rzekach itp.). Dział ten wytwarza też pod wodą ww. fale. Akustyka podwodna. Badanie akustyki pod wodą.

Myszka agresorka i jelenie alimenciarza

Wczoraj tj. 22.07/2017 niejaka opozycja złożona z siedleckiego KOD-u i Nowoczesnej oraz PO usiłowała obronić sobie siedlecki Sąd Okręgowy przy ul. Sądowej przed reformą PIS-owską (przejęciem).

Nie zabrakło nawoływań o wolne media i alimenty oraz transparentu głoszącego: „KOD – Jelenie alimenciarza”, czy coś w tym stylu. NiejakaMariola Zaczyńska (red. Tygodnika Siedleckiego) wspomniała i wygloryfikowała imię posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz (myszki agresorki).

To co że wśród KOD-owców były tylko ze 3 osoby z Siedlec bo tylko tyle podniosło rękę na moje pytanie. Może reszta się wstydzi i krępuje bycia identyfikowanym z KOD-em. Może siedleccy obrońcy wolnych sądów są uzależnieni od władzy (kariery, stanowiska, etaty) i się po prostu boją występować przeciwko niej…..

Jakiś babsztyl bezczelnie przyznał się że przyjechał do Siedlec z Warszawy, a radna dr. Magdalena Daniel zapraszała na kolejną demonstrację KOD-u w Warszawie zaraz po rozdaniu ulotek w formie wydrukowanych na zwykłej drukarce kartek….

Jakiś koleś bezczelnie robił komórką zdjęcia mojej facjaty gdy krzyczałem: „Wolność, równość, alimenty!” i to robił z bliska. KOD-ysze palone przez siebie wkłady do zniczy zabrali, ale za to pozostawili na schodach wejściowych do sądu jakieś malowidła naskalne wykonane kredą (widoczne na filmie z komentarzem Pawła Wyrzykowskiego).

Jakiś koleś pytał mnie też skąd jestem. A wyglądam może na Warszawiaka?

Nie zabrakło też barwnej poświaty na tym pogrzebie KOD-u….

A w przyszłą środę wieczorem (ok. 20:00-21:00) pod Urzędem Miasta Siedlce odbędzie się gratisowe odwszawianie i golenie głów dla mieszkańców!

Zgadnijcie kto zaprasza? 🙂

Paszport, ale po co?

Był już kiedyś wpis o masowym wydawaniu polskich paszportów tzw. żydom w Izraelu, więc dzisiaj będzie o paszportach obcych państw, których raczej nie opłaca się posiadać. Toteż i nie warto zostawać obywatelami poniższych państw, których nierzadko formalnie wcale nie ma….

Sierra Leone
To zachodnioafrykańskie państwo, leżące na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego jest na końcu światowej listy dotyczącej długości życia mieszkańców. Większość mężczyzn nie dożywa tam 50 roku życia. Jak na tamtejsze warunki to i tak dobrze, a w Polsce 50-cio letni mężczyźni są przecież w sile wieku! Nie chcę już zestawiać tutaj ceny ichniejszego paszportu z przeciętną pensją Sierraleończyka…..Ale czy się to tam opłaca?

Autonomia Palestyńska
Po co wystawiać paszport państwa nie uznawanego przez 57 krajów świata za państwo? Co prawda 138 krajów uznaje Palestynę jako oficjalny byt państwowy co nie zmienia faktu że będąc posiadaczem jej paszportu się praktycznie nie istnieje…. I tak Palestyńczycy są bezpaństwowcami min. dla Kanadyjczyków, Amerykanów czy niektórych państw UE. To dlatego na okładce dokumentu widnieje napis „Autonomia” , a nie „Królestwo”, czy „Republika”. Z takimi napisami dokument mógłby zostać za granicą podróżującemu Palestyńczykowi skonfiskowany przez obce władze jako falsyfikat. Co się tyczy wiz to obywatele Autonomii Palestyńskiej nie potrzebują ich do wjazdu tylko do 36 państw!

Afganistan
Taki Afgańczyk jest traktowany na świecie jeszcze gorzej niż Palestyńczyk gdyż bez wizy może odwiedzić zaledwie 24 państwa!

Liberia
Przy obecnej stawce godzinowej (13 zł/h) Polak może zapracować na swój czerwony dokument z orzełkiem w jeden dzień (polski paszport kosztuje ok. 140-160 zł, MikkeHarry też jest szczęśliwym posiadaczem takiego). Natomiast Liberyjczyk może sobie pomarzyć o tak szybkim dostaniu paszportu. Mieszkaniec tego również zachodnioafrykańskiego państwa, położonego nie daleko Sierra Leone – pierwszego bohatera dzisiejszego wpisu musi pracować na swój paszporcik ok. 22 dni :). Według innych szacunków biedny murzynek musi pracować aż półtora miesiąca (24 razy dłużej niż najmniej zarabiający Polak!) bo płaca minimalna w tym afrykańskim kraju wynosi ok. 5,5 zł na dzień!

Nawet jeśli już mu się uda to bezie musiał pracować na podróż i życie w swoim kraju. Czyli Liberyjczyk mimo otrzymania paszportu i tak ma duże szanse na to aby NIGDZIE NIE POJECHAĆ! Opłaca się?

Republika Nigru (Niger)
Jeden na pięciu mieszkańców tego również zachodnioafrykańskiego (jakieś fatum?), położonego na Saharze kraju umie czytać i pisać. Na świecie jest prawie miliard analfabetów, a w Nigrze najwięcej. Akurat w tym ten mały kraj przoduje :). Z kobiet tylko jedna na dziesięć jest piśmienna, a w Nigrze żyje 15 milionów analfabetów niby z braku popytu na naukę. Tam ważniejsza od kształcenia siebie i swoich dzieci jest praca (bo niby uszlachetnia?), a chodzenie do szkoły jest nieważne. Z resztą i tak najczęściej w pobliżu żadnej nie ma :D…..

Ale przecież paszport ma odczytać kontrola paszportowa kraju do którego się wjeżdża, a nie jego posiadacz! Chyba że urzędnik/celnik również jest analfabetą :D. Bo jeśli nie to z takiego paszportu wyczyta co najwyżej że odwiedzający jego kraj posiadacz tegoż dokumentu nie ukończył żadnej szkoły…..

Salwador
Przenosimy się do Ameryki Południowej bo połowa morderstw i zabójstw dokonywanych na świecie jest rozłożona zaledwie na 10 państw, a na pierwszym miejscu tego rankingu znajduje się właśnie Salwador. (A nie San Escobar?). Salwadorczyków jest niecałe 6,5 miliona, a co 79 minut jeden z nich ginie z ręki kogoś innego – czy to w potyczce z wojskiem, policją lub też w zwykłej wojnie gangów…. Opłaca się wyrabiać paszport?

Trupy nie podróżują! Chyba że na cudzych nogach.

„Paszporty pozytywne”
Tj. takie, które opłaca się posiadać. Dokumenty państw, których obywatelami warto zostać, ale najczęściej trzeba udowodnić im że zyskują wartościowego obywatela – nie oszukującego na podatkach.

Malta
Aby podreperować finanse swojego wyspiarskiego państwa handluje ono swoimi paszportami, które umozliwiają też swobodne poruszanie się po innych krajach UE. Podróżowanie i mieszkanie gdzie się chce to codziennosć dla Niemca, Włocha czy Szweda, ale są jeszcze na świecie ludzie, którzy o takim luksusie mogą tylko pomarzyć. Np. taki Liberyjczyk. Aby otrzymać nieograniczone pozwolenie na pobyt na terytorium Malty i całej UE wystarczy więc wystawić czek na milion euro! Maltańskie paszporty cieszą się więc zainteresowaniem bogatych arabskich szejków, Rosjan i Chińczyków.

Milionerzy mogą czasami uciekać ze swoich państw przed odpowiedzialnością karno-sądową. Uciekać w objęcia Unii Europejskiej prosto z Chin i Rosji.

I to już koniec pozytywów :).

„Inne”
Szwecja
Szwedzki paszport jest najczęściej kradzionym i najbardziej pożądanym dokumentem tego typu na czarnym rynku. Umożliwia on wjazd bezwizowy do 175 państw co stawia go pod tym względem na drugim miejscu zaraz za Niemcami. Dokument kosztuje 160 zł, a w razie jego zgubienia można występować o jego wydanie ponowne nieskończoną liczbę razy. W innych krajach występują w tej materii surowsze ograniczenia, a szwedzka policja twierdzi iż tylko w samym roku 2016 zaginęło ponad 177 tysięcy szwedzkich paszportów. Większość z nich pojawia się na czarnym rynku jako podróbki, a cena takiego falsyfikatu może wynosić nawet 12 tysięcy zł za sztukę lub więcej!

Efekt Wertera

Kontynuacja poprzedniego wpisu o serialu Netflixu – „13 Powodów”. Tym razem o samobójstwach w Polsce i o pewnej powieści Johana Wolfganga von Goethego, która podobno w znacznym stopniu przyczyniła się do fali samobójstw w Europie po jej publikacji w 1774 roku. Chodzi oczywiście o „Cierpienia młodego Wertera” (org. „die Leiden des jungen Werthers”).

Powieść ta była obowiązkową lekturą w szkole średniej, a tytułowy efekt Wertera wziął właśnie od niej swoją nazwę, a konkretnie od jej tytułowego bohatera.

Za wikipedią: „Efekt Wertera – znaczący wzrost samobójstw spowodowany nagłośnieniem w mediach samobójstwa znanej osoby. Informacje o samobójstwach oraz ich opisy zamieszczane w mediach mogą spowodować naśladownictwo. Dotyczy to także małych społeczności (np. szkół) i rodzin (samobójstwo w rodzinie zwiększa prawdopodobieństwo tego, że kolejna osoba popełni samobójstwo).”

Czy o to chodziło temu, który wciągnął powieść na listę obowiązkowych lektur?

Johan Wolfgang von Goethe

Mimo to ja się nie zabiłem, może dlatego że nie przeczytałem tego nudnego gówna, ale co z setkami moich kolegów, którzy przeczytali? Czy już dawno nie żyją? A co z tymi, którzy z lenistwa pokusili się o przeczytanie tylko streszczenia?! Czy nie udała im się próba samobójcza i współmiernie do dawki nudy zostali kalekami?!

Kto w ogóle powieści nie przeczytał jej mało interesującymi szczegółami był raczony podczas lekcji j. polskiego w trakcie jej omawiania.

Kilka liczb
W związku z powyższym?
W Polsce corocznie odbiera sobie życie 6 tysięcy osób – głównie mężczyźni mają udane próby samobójcze bo robią to szybciej, zdecydowaniej, mocniej i brutalniej dlatego udaje ich się uratować rzadziej niż kobiety, które są w tej kwestii delikatniejsze, subtelniejsze i mniej zdecydowane.

Udana próba samobójcza jest popełniana w naszym kraju co 87 minut.

85% samobójców to jak już wspomniałem – mężczyźni. Nigdzie indziej na świecie ten wskaźnik nie jest aż tak wysoki!

Co roku w Polsce zabić usiłuje się 60 tysięcy osób (wg. Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

Na jedno samobójstwo udane przypada 10 jego prób.

W Polsce samobójstwo jest drugą przyczyną zgonów (zaraz po wypadkach drogowych) w grupie wiekowej do 24 lat.

Targnięcia się na swoje życie są zapowiadane z wyprzedzeniem w 80% przypadków (np. portale społecznościowe).

Corocznie na świecie zabija się 800 tysięcy osób.

Filmy i seriale
W przypadku inscenizacji i relacji samobójstw twórców filmów, programów telewizyjnych i dziennikarzy obowiązują 3 podstawowe zasady, których przestrzeganie ma niby zapobiec pojawieniu się fali samobójstw i naśladowców. Twórca „13 Powodów” złamał je wszystkie:
– nie dramatyzować
– nie gloryfikować
– nie pokazywać szczegółów samego samobójstwa

Inscenizacja samobójstwa Hannah Baker trwa 13 godzin, w ciągu których widz nie tylko obserwuje dramatyczne i drastyczne szczegóły jej targnięcia się na życie, ale też słyszy ( z nagranych przez nią kaset) o tym co skłoniło ją do tak desperackiego kroku. Bohaterka nie zabija się tak po prostu, ale dokonuje przy tym zemsty na swoich domniemanych dręczycielach – kolegach z klasy. Pedagodzy i psychologowie ostrzegają Netflix że naraża on tym sposobem na niebezpieczeństwo wielu widzów, którzy w świecie realnym borykają się z podobnymi problemami w szkole do problemów głównej bohaterki serialu.

Przykład z niemieckim bramkarzem znacie z poprzedniego wpisu, ale gdy w 1962 roku w USA pojawiły się medialne doniesienia o śmierci Marilyn Monroe w skutek przedawkowania środków nasennych liczba amerykańskich samobójstw wzrosła o 12%.

A sam Goethe próbował nawet zmienić fabułę swojej powieści gdy jego czytelnicy zaczęli popełniać przez nią samobójstwa….

Zdaniem psychologów impuls do targnięcia się na swoje życie mogą otrzymać jednostki całkiem zdrowe psychicznie poprzez przekaz medialny lub inne zasłyszenie o samobójstwie. Występuje więc tutaj efekt „zarażenia się” chęcią odebrania sobie życia, co było przez psychologię przez długi czas wykluczane. Dotyczy to głównie nastolatków, którzy nie są do końca świadomi tego że gdy się zabiją będą naprawdę martwi 😀 :D. Oni podobno wcale nie chcą umierać, ale chcą żyć inaczej niż dotychczas i dlatego decydują się na samobójstwo. – Ma to być sposobem na uwolnienie się od czegoś.

Kolejny przykład:
W latach 2007-2010 walijskim miastem Bridgend wstrząsnęła epidemia samobójstw młodych ludzi (od 15 do 27 lat), którzy mieszkali niedaleko siebie. W ciągu tych trzech lat życie odebrało tam sobie od 21 do 79 młodych osób i w pewnym momencie władze poprosiły media o nieinformowanie o kolejnych przypadkach, więc ich dokładna liczba nie jest znana. Ale wielu samobójców zapowiadało swoje przyszłe czyny na forach internetowych i portalach społecznościowych. Podobno anonimowość w sieci i gloryfikowanie tam samobójców przyczynia się do osłabienia hamulców psychicznych przyszłych samobójców….
Świat

Przyczyny samobójstw wynikają w różnych państwach z różnic kulturowych, ale jedynym wspólnym czynnikiem dla wszystkich kręgów kulturowych jest to że 85% samobójstwo mężczyźni. Oni najczęściej odmawiają też przyjęcia pomocy lub udania się po poradę do psychologa lub psychiatry.

Osoby miewające samobójcze myśli wysyłają też do otoczenia sygnały, które są wołaniem o pomoc. Niestety nie każdy potrafi je rozpoznać lub poprawnie domyśleć się o co chodzi. Takimi sygnałami mogą być:

– zmiana nawyków żywieniowych i tych związanych ze snem
– nagłe odizolowanie się od otoczenia, rodziny, przyjaciół i znajomych
– samookaleczenia
– nagłe pogorszenie się szkolnych ocen
– długotrwałe spadki i wahania nastroju

Kanalie!

O tym kto wytarł sobie ostatnio mordę Tragedią Smoleńską i o tym kto kogo zamordował. Kto jest zdrajcą, a kto kanalią? – tłumaczy – Naczelnik Państwa: Jarosław Kaczyński:

Naczelnik Państwa Jarosław wreszcie to z siebie wyrzucił! Bo ile można w sobie dusić tą gorzką prawdę że to opozycja zamordowała człowiekowi brata?! A ja głupi myślałem że to był syjonistyczny spisek żydów, to w Smoleńsku, ale nie – to opozycja! 😀

*A może to nie był tylko brat?…..

Pytanie…

Wiem że moje wypociny czyta wielu internautów z obcych państw za co im wielkie Thank`s, kitos, Danke, gracias i merci. Dlatego dzisiaj pytanie bardziej do obywateli RP często wyjeżdżających za granicę i mających tam do czynienia z ichniejszą służbą zdrowia. Pytanie dotyczy trochę ewentualnego Polexitu:

Czy po opuszczeniu przenajświętszej UE przez Najjaśniejszą RP karty EKUZ będą nadal miały swą moc? W krajach należących jeszcze do jewrokołchozu jak i w tych, należących już tylko do strefy Schengen? (np. Watykan i Norwegia Jeśli tak to czym zastąpić płynące z niej korzyści? Jak wtedy leczyć się za granicą na koszt NFZ? Jeśli zajdzie nagła potrzeba udania się do dentysty w na wyjeździe służbowym do Berlina lub złamie się nogę w austriacki Alpach?

Cytat na lipiec

Pozwól że przedstawię Ci moją definicję sprawiedliwości: ja zatrzymuję to co zarobię, Ty zatrzymujesz to co Ty zarobisz. Nie zgadzasz się? Zatem wyjaśnij mi, jaka część moich zarobków należy do Ciebie – i dlaczego?”

 

Walter Edward Williams –

amerykański ekonomista

wa

(ur. 1936-)

*Tak, zgadzam się z murzynem :).