Rocky Vulović – Balada o Herojima

Obiecałem wam kiedyś więcej turbofolku, w kategorii muzycznej, a więc niniejszym spełniam obietnicę w pierwszy dzień świąt. Tytułowy klip nie jest może najsławniejszym utworem tego wykonawcy, ale w polskich internetach trudno o jego tłumaczenie. Jest co najwyżej rosyjskie. A melodia wpada w ucho….

Objaśnienie gwiazdek przy pojedynczych słowach i na końcach linijek znajdziecie w LEGENDZIE na dole wpisu.

Oluja rata prekrila je nas
U ljutome boju nasli smo spas
Krajiska zemlja za nas je sveta
Brani je i cuva Kozarska Peta
Krajiska zemlja za nas je sveta
Brani je i cuva Kozarska Peta

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Kremen ziva vatra uvijek su bili
Tajne u sebi duboko su krili
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve heroje i zivot je mali

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Neki su od njih dosli iz deleka
Narodu svom da potraze lijeka
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve junake i zivot je mali
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve junake i zivot je mali

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Przykryła nas burza wojny

Jesteśmy we wściekłym boju (walce)

Kraijiska ziemia jest dla nas święta*

Broni jej i czuwa nad nią kozaracka (kozarska?) piątka**

Kraijiska ziemia jest dla nas święta*

Broni jej i czuwa nad nią kozaracka (kozarska?) piątka

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

Byli prawdziwymi

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

 

Byli zawsze krzemieniem i żywym ogniem

Sekrety (tajemnice) głęboko w sobie skrywali

Tak pomagając braciom (braci) życia oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

Byli to prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Byli to prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

 

Niektórzy z nich przyszli z daleka

Swojemu narodowi (swoim ludziom) poszukać leku

Pomagając braciom życie oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

Pomagając braciom życie oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

To byli prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko

Takich bohaterów się nie zapomina

Przypis

Jak widzicie tekst nie jest za fascynujący, a czasami nawet nie ma sensu i nie wiadomo o co chodzi. Żeby zrozumieć trzeba dobrze znać serbską i jugosłowiańską historię. Odnośnie tych heroji/herojima  – bohater po serbsku to ogólnie – junak, ale to pierwsze jest stosowane zamiennie. Może ma mniej doniosłe brzmienie i znaczenie od drugiego….

Zapraszam też do poprawienia mojego tłumaczenia, jeśli któryś z czytelników moich wypocin uważa że coś spieprzyłem i on zrobi to lepiej. Wezmę pod uwagę jego interpretację :).

Proszę również o wyrozumiałość bo wszelkie rodzaje błędów świadczą o tym że tekst tłumaczenia nie jest leniwie przeklejony z internetu, ale że jest dziełem autora wpisu :). Z autorem można się oczywiście nie zgodzić i przedstawić swój pomysł…..

LEGENDA

*Lub: „jest dla nas całym światem”

**5. kozarska lub kozaracka brygada armii serbskich ochotników z czasów wojny domowej. Kozarac – miasto w Republice Serbskiej (Federacja Bośni i Hercegowiny).

***Imiona i nazwiska serbskich żołnierzy, ochotników i bohaterów

Olinkowanie

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/12/11/turbofolk-panteri-rocky-vulovic/

 

Reklamy

Turbofolk – Panteri, Rocky Vulović

Turbofolk to gatunek muzyczny z byłej Jugosławii (lata 80 XX w.). Łączy w sobie tematykę ludowo-narodowo-folklorystyczną Bałkanów. Wykonywany jest głównie w języku serbskim, cygańskim, chorwackim z małymi wpływami tureckimi i arabskimi.

Po bardziej szczegółowe informacje na temat tego gatunku odsyłam do cioci, która już dawno opisała go za mnie, więc bez sensu żebym powtarzał, a ja zajmę się samym wykonawcą z tematu wpisu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Turbofolk

Rodoljub Vulović jest byłym pracownikiem serbskiej armii odpowiedzialnym tam za rekrutację ochotników i szeregowych. Dziś ma ok. 63 lat, a na początku lat 90. wykonywał piosenki patriotyczno-militarne takie jak np. ta o generale Ratko Mladiću, o którym niedawno przyszło usłyszeć szerszej publiczności i to nie tylko za sprawą mojego ostatniego wpisu dotyczącego Bałkanów:

Rocky Vuluvić ma dużo fanów w Polsce i udzielił kiedyś nawet wywiadu polskiemu dziennikarzowi. Za sprawą takich utworów jak ten powyższy dowiadujemy się obrazowo i słuchowo dużo o przeszłej wojnie na Bałkanach. Ten aspekt najnowszej historii kontynentu europejskiego jest skrzętnie pomijany przez reżymową edukację, a o jego bohaterach bądź antybohaterach słyszymy przy okazji sądzenia rzeczywistych lub wyimaginowanych zbrodniarzy wojennych. Jak widać na górze jest piosenka o jednym z nich :D.

W utworach Vulovića występują prawdziwi serbscy żołnierze, o których on śpiewa lub też napisał piosenkę na ich cześć. Kpt. Ljubiša „Mauzer” Savić – dowódca 1. Bijeljińskiej Brygady Specjalnej Gwardia „Pantery”, Ljubiša „Ljuti” Lazić , Płk. Pero Čolić – dowódca 5. Kozarskiej Lekkiej Brygady Piechoty, czy Branko „Panter” Pantelić – pierwszy dowódca brygady „Pantery„. Zmarł we wrześniu 1992 roku w pobliżu wsi Majewica. Aby uczcić jego pamięć, brygada którą dowodził została nazwana na na jego cześć i otrzymała godło symbolizujące Panterę i oczywiście – generał Ratko Mladić. Na cześć tej brygady został napisany i nazwany utwór z tytułu wpisu – „Panteri”

Sam piosenkarz urodził się w Bośni i Hercegowinie w 1955 roku, a od 2013 roku jest na emeryturze. W utworach wyraża się co najmniej niepochlebnie o USA i ONZ, więc już w latach 90. odmówiono mu wizy wjazdowej do USA. Nie przeszkodziło mu to jednak podróżować po Europie, a był między innymi w Polsce.

roddzis

Rodoljub Vulović współcześnie

Wykonawca nie lubi Chorwatów i nie kupuje chorwackich towarów bo kiedyś w hotelu w Chorwacji usłyszał jak jego właściciele brzydko wyrażają się o Serbach. Piosenkarz wychwala natomiast w swoich utworach partyzantów z byłej Jugosławii i Czetników, a obie te formacje są oskarżane o popełnienie zbrodni wojennych na cywilach. W wywiadzie mówił że czasy Jugosławii były dobre, a o jej rozpad posądził garstkę jej obywateli, którym się coś nie podobało. Za największych przyjaciół Serbii uważa Rosjan, a Turków i Amerykanów nie lubi. W jego utworach można doszukać się też lekkiej islamofobii, chociaż w tamtych czasach (kiedy MikkeHarry miał 3-4 lata Rocky Vulović nagrywał na wojnie swoje utwory) taki termin jeszcze nie istniał. I tak oto powstał utwór ” Oj! Alija Aljo!” traktujący o prezydencie Bośni i Hercegowiny Aliji Izetbegoviću, który doczekał się nawet tekstu po polsku tak jak większość utworów tego artysty. Tłumaczenia większości jego piosenek na język polski pozostawiają wiele do życzenia. Mimo powyższego Vulović wykonuje też utwory spokojne, melancholijne i traktujące o miłości lub o kobietach. Na taką tematykę naszło artystę na stare lata :).

Piosenkarz nie chce żeby Serbia weszła do UE, a podjęte kiedyś negocjacje akcesyjne uważa za nielegalne bo zostały podjęte bez konsultacji społecznych. Ale zostawmy politykę, gdyż to jest pierwszy wpis muzyczny od wielu, wielu miesięcy :)….

rod

Rodoljub Vulović w jednym z uwtorów

Lata 90.

Swoje wspomnienia z ochotniczej służby wojskowej artysta umieszcza w albumach takich jak „Semberski Junaci” („Bohaterowie semberscy”). Więcej informacji i tytułów u cioci z linku, a teraz zajmiemy się utworem z tytułu. Nie wykluczone że to nie ostatni wpis dotyczący tego gatunku muzycznego i tego wykonawcy.

Jeśli macie jakieś swoje przemyślenia i własne zdanie na jego temat to proszę podzielcie się nim w komentarzu :). Proszę też o poprawienie tłumaczenia tekstu jeśli MikkeHarry coś spieprzył :).

Ko sa pjesmom na usnama
ljutu bitku bije
ko u duši kukavica
nikad bio nije
Ref.
Panteri, vi ste naša srpska garda
panteri, na vašoj je strani pravda
panteri, Mauzera vi ste dika
takvu vojsku nema ni Amerika
Ko sa pjesmom u grudima
uvijek u boj kreće
ko u borbi svoga druga
nikada izdati neće
Ref.
Ko za narod tako hrabro
i živote daje
ko to vječno u sjećanju
i pjesmi ostaje
Ref.
Hvala Mauzer
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto z piosenką w piersi (duszy)
Do boju zawsze kroczy
Kto w walce nigdy swojego przyjaciela
nigdy nie wyda (zdradzi)
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto za naród tak odważnie
Oddaje nawet życie
Kto wiecznie we wspomnieniach
I w piosence zostaje
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Chwała Mauzerowi!

Wilkołak z Hannoveru – Fritz Haarmann, nowe ustalenia

Wstęp:
O Fritzu Haarmannie – wilkołaku z Hannoveru pisałem już tutaj: https://mikkeharry.wordpress.com/2015/08/17/fritz-haarmann/

Ale w międzyczasie i w toku śledztwa pojawiły się nowe fakty i okoliczności. Między innymi szczegóły dotyczące metod wydobywania zeznań z zatrzymanych (w tym wypadku z Haarmanna) przez ówczesną policję kryminalną w Niemczech. Są też nowe szczegóły dotyczące okoliczności w jakich ten pedofil i morderca, a zarazem informator policji – komisarza, który prowadził śledztwo w sprawie jego zbrodni wpadł w ręce organów ścigania.

O makabrycznych szczegółach działalności mordercy i krwawych dowodach, które doprowadziły do jego skazania oraz o jego wspólniku opowiada niniejszy artykuł w „Online Focus”, który właśnie przetłumaczyłem :):

http://www.focus.de/wissen/mensch/historische-serienmoerder-teil-2-fritz-haarmann-der-werwolf-von-hannover-er-durchbiss-jungen-maennern-den-kehlkopf-nach-dem-sex_id_7511047.html

Zapraszam na dawno niegoszczący już na tym blogu nowy-stary horror z życia wzięty 🙂 Ciąg dalszy znanej nam już historii o pedofilu-mordercy i pomocniku policji….

„Wilkołak z Hannoveru: przegryzał młodym chłopakom krtań po seksie.
Fritz Haarmann jest uznawany za jednego z najgorszych seryjnych morderców w Niemczech. Zabił w Hannoverze 27 młodocianych i młodych mężczyzn, przegryzając im krtanie. Wreszcie został złapany, skazany i stracony. To że donosił do policji rzuca złe światło na organy ścigania.

Był środek lutego 1923 roku gdy na policji kryminalnej przy Placu Waterloo pojawiły się dwie młode kobiety. Elli Schulz „gruba, różowa świnka” i Doerchem Mrutzek (Dorota/Dorotka Mruczek? 😀 – przypis – MikkeHarry) „szczupły, długi pręt (drąg). – Jakopisał je dziennikarz Theodor Lessing. Niosły ze sobą dwa kawałki mięsa i chciały żeby zostało sprawdzone przez policję czy chodzi o świńskie mięso, czy jest możliwe że jest ludzkie.

Obie opowiedziały dziwną historię: Widziały u swojego znajomego Fritza Haarmanna młodego mężczyznę, który zniknął. Obie podniosły zarzut że ich znajomy zabił tego młodego chłopca i poćwiartował. Potajemnie przeszukały mieszkanie Haarmanna. Znalazły zakrwawiony fartuch i garnek pełen kawałków mięsa. Wzięły ze sobą dwa z nich i zaniosły na policję.

Śledczy nie wzięli tych dwóch kobiet za bardzo poważnie. Mianowicie wysłali kolegę żeby zbadał mieszkanie. To jednak nic nie wykazało. Lekarz sądowy, który badał mięso trzymał sobie kawałek mięsa przed nosem śmiejąc się i powiedział: Nie mogę dzisiaj wąchać bo mam katar. Ale to widzi nawet ślepy: to są świńskie słoniny. Tym zakończyło się jego badanie.

Faktycznie chodziło o szczątki doczesne 16-sto letniego Fritza Franke, który na krótko przedtem uciekł ze swojego rodzinnego miasta Berlina z kolegą i przyjechał do Hannoveru. Tam obaj poznali na dworcu głównym homoseksualistę Haarmanna. Wziął tego ładnego młodzieńca ze sobą do domu i tam go później zabił.
Seryjny zabójca pracuje jako policyjny szpicel.

To że Haarmann i Franke się poznali nie było przypadkiem. Bo 43-letni Haarmann często się tam zatrzymywał i zagadywał młodych chłopców i młodzież, brał ich do domu i uprawiał z nimi seks. Inne miejsce żeby wejść w kontakt z mlodymi chłopcami było wokoł Cafe Kroepke gdzie zatrzymywało się dużo męskich prostytutek. Czasami Haarmann podawał się za współpracownika policji co nie było nieprawdą.

Faktycznie zarobił trochę pieniędzy jako szpicel policyjny w małym kryminalnym światku. Czego nie wiedziały Ellie Schulz i Doerchen Mrutzek. Przypadkowo dotarły do komisarza, dla którego pracował Haarmann. I on w ogóle nie interesował się tym że może stracić swojego informatora przez taką głupią historię. Więc uznał sprawę za nieważną.

Fakt że Haarmann pracował dpa policji, a ta calkiem otwarcie długo nie sprawdzała, co on wyprawiał nie powinno przysporzyć władzom za dużo publicznej krytyki. Bo półtora roku później, w czerwcu 1924 roku okazało się: Haarmann był brutalnym seryjnym zabójcą, który zabił przynajmniej 23 chłopców i młodych mężczyzn w wieku pomiędzy 10 a 22 lata. I policja musiała coś wytłumaczyć, na przykład: dlaczego tak długo mógł mordować pod okiem policji.

Worki z częściami zwłok
W 1923 i 1924 roku znowu znaleziono w Hannoverze i na jego przedmieściach worki z częściami zwłok. Haarmann po zabiciu ofiary ćwiartował ją, części pakował w worki i te usuwał i te wrzucał do Leiny (rzeka w Turyngii i Nadrenii-Północnej Westfalii – przypis MikkeHarry), która płynęła bezpośrednio za jego domem na hannoverskim Starym Mieście. Wypływały poza miasto na brzeg gdzie znajdowały je dzieci. Policja nie miała pojęcia o jakie ofiary chodzi. Nawet w kwestii sprawcy dreptała w ciemności. le że w grę wchodził seryjny zabójca, było oczywistym.

Wprawdzie otrzymała wskazówki że z Haarmannem coś się nie zgadzał. W czerwcu 1924 roku rozniosły się te wskazówki do tego stopnia że widzieli się zmuszeni obserwować go przez tydzień godzina w godzinę. 23 Czerwca w końcu schwytała go jak wygrażał młodzieńcowi. Został wsadzony do aresztu śledczego i gdy śledczy następnego dnia znaleźli w jego mieszkaniu liczne ubrudzone krwią części ubrań mężczyzn wydawało się że złapali seryjnego mordercę.

Tylko następnie Haarmann nie chciał się przyznać. Policja zastosowała w końcu metody, które w żadnym wypadku nie należą do dozwolonych środków w pracy śledczych.Przymocowała na ścianach celi Haarmanna cztery czaszki jego ofiar i oświetliła ich oczy. Do tego położyła na podłodze wór z kośćmi jego ofiar, także przykuty Haarmann nie mógł do niego sięgnąć. Tak wsadzony pod psychiczną presję, przyznał się w końcu do kilku przypisywanych do jego konta mordów. Metody policji były znane dopiero po dziesięcioleciach gdy zostały upublicznione wspomnienia jednego z uczestniczących w tym śledczych.

Śmiertelne ugryzienie w krtań
Postępowanie i proces przeciwko „wilkołakowi” czy wampirowi” z Hannoveru, jak Haarmann został wkrótce nazwany rozrosło się do sensacji. Sala sądowa była stale wypełniona aż do ostatniego miejsca, gazety wydawały wydania specjalne. Dlaczego i jak zamordował te wszystkie ofiary? Haarmann szukał partnera do szybkiego seksu. Zagadywał swoją ofiarę, obiecywał jej pieniądze i tak zwabiał do domu. Podczas seksualnych ekscesów wpadał w szał – szczyt był dla niego jak w końcu podgryzł swojej ofierze krtań. Następnie kładł się obok martwego i uspokajał się. Potem zabierał się do usuwania zwłok.

Inne postawione pytanie to czy Haarmann działał właściwie sam czy miał wspólnika.Żył przez jakiś czas ze znacznie młodszym od siebie Hansem Gransem i z nim też utrzymywał stosunki seksualne. Jak udowodniono Grans zagadywał dla Haarmanna potencjalne ofiary. Ale nigdy nie mogło być mu to stuprocentowo udowodnione, że on wiedział co jego przyjaciel robił z tymi młodymi mężczyznami. Sam twierdził że chodziło mu o to żeby sprzedać z zyskiem części ubrań. Faktycznie opylał je i też czasami zostawiał dla siebie.

Sprawca cierpiał na zapalenie opon mózgowych

Przed procesem Haarman był trzy tygodnie badany psychologicznie przez ekspertów w Geottingen. Miało to wykazać co doprowadziło go do jego czynów. Eksperci ustalili w końcu że Haarmann cierpiał na zapalenie opon mózgowych. które zostało niezauważone, ale doprowadziło do zmian w jego mózgu i zachowaniu. Po tym jak został stracony przez opadający topór głowa była przechowywana w instytucie w Monachium. Cztery wycinki mózgu zostały na nowo odkryte w 2016 roku, po tym jak były zagubione przez dziesięciolecia. Głowa Haarmanna została odkryta znowu dwa lata przedtem na wydziale medycznym uniwersytetu w Geotingen. Został skremowany i pochowany anonimowo.

Haarmann na procesie nie pokazywał żądnej skruchy z powodu śmierci swoich ofiar. Dla niego były one „Laleczkami-chłopcami” – to było w tym dwudziestoleciu powszechnym określeniem na męskie prostytutki. W jego oczach zasłużyli na śmierć. On sam czuł się całkowicie zdrowy. „Mam tylko niekiedy swoją podróż”, powiedział na procesie według danych dziennikarza Theodora Lessinga. Żądał od sędziego aby skazał go na śmierć i ścięcie glowy. Dokładnie tak się stało. Haarmann został skazany za 27-mio krotne morderstwo, z których przyznał się tylko do 1/3. 15 Kwietnia 1925 roku został stracony.

Jego towarzysz Grans też został następnie skazany na śmierć., po tym jak Haarmann ciężko go obwinił. Wyrok został podniesiony jednak na drugim procesie i Grans wysłany na 12 lat do więzienia. Haarmann podczas jazdyw inne miejsce podczas policyjnych śledztw napisał niezauważenie list i wyrzucił go przez okno w samochodzie, list został później przypadkowo znaleziony.

W tym liście odciążał Gransa że rzekomo nie miał on pojęcia o Morderstwach. Grans po drugim wyroku trafił do więzienia. Po przebiegu aresztu został – w międzyczasie rządzili narodowi socjaliści – wtrącony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Przeżył, wypłynął i ożenił się z kobietą. W 1975 roku zmarł w Hannoverze.

„Poczekaj tylko chwileczkę”
Haarmann żył i żyje w popkulturze nadal. Już krótko po jego śmierci przetłumaczono na język ludowy melodię operetkową: „Poczekaj, poczekaj tylko chwileczkę, wkrótce przyjdzie Haarmann też do Ciebie. małym tasaczkiem zrobi z Ciebie wołowe mięso mielone. Z oczu robi galaretę, z tyłka robi boczek, z jelit robi kiełbaski i resztę, resztę wyrzuca”. „

Tłumaczył MikkeHarry

Ost+Front – Freundschaft

Po kilku skromnych wejściach na muzyczne wpisy i teksty widzę że zespół Ost+Front (nowszy Rammstein) spodobał się nielicznej grupie moich czytelników i pewnie jeszcze mniejszej grupie fanów Rammsteina bo dla nich ten drugi jest bogiem. Ale jakoż że dawno nie było jakiegoś muzycznego wpisu to oddaję pod uwagę i ucho czytelnika i słuchacza utwór pt. „Freundschaft” – Przyjaźń. Może to dzięki niemu bardziej zainteresujecie się zespołem Ost+Front?

Arbeit, Arbeit, 1, 2, 3
Klage nicht, Arbeit macht frei
Leidgenosse, dir zum Gruß
Dank ich, dass ich leben muss

Ohne Gott und Sonnenschein
Bringen wir die Ernte ein
Arbeiter-und-Bauern-Saat
Hilfe aus dem Osten naht

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift

Fehlgeburt und Wunschabort
Man schmeißt das süße Fleisch nicht fort
Ich mahle es doch nicht für Brot
Im Bruderland herrscht Hungersnot

Elternaktiv, exquisit
Der neue Mensch ist sehr beliebt
Das Kombinat die Welt vereint
Nun schmeckt es auch dem Klassenfeind

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift

Ich weiß es schon
Hundert Blumen
Der große Sprung nach vorn
Kulturrevolution

Lasst uns aus unserem Fleisch und Blut
Die neue Mauer bauen
Lasst Aktivist und Bausoldat
Mein Angesicht in Marmor hauen

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift
Bis dass das Kind den Vater trifft

*Reżyserem videoclipu jest Silvan Büge

Praca, praca 1,2,3
Nie użalaj się (nie skarż się), praca czyni wolnym
Towarzysze w cierpieniu cię pozdrawiają
Dziękuję że muszę żyć

Bez Boga i światła słonecznego
Zbieramy żniwa (plony)
Siew pracowników i chłopów
Zbliża się pomoc ze wschodu

Przyjaźń/żółta trucizna
Przyjaźń/żółta trucizna

Poroniony płód i życzenie poronienia (toalety, ustępu)
Nie wyrzuca się tego słodkiego mięsa (ciała)
Nie zmielę go przecież na chleb
W kraju braci (bratniej ojczyźnie) panuje klęska głodu

Aktywny rodzicielsko (wychowawczo), wyborowy (ekskluzywny)
Nowy człowiek jest bardzo lubiany (ceniony)
Kombinat jednoczy świat
I smakuje to też wrogowi klas

Przyjaźń – żółta trucizna
Przyjaźń – żółta trucizna

Wiem to już
Sto kwiatów
Wielki skok do przodu
Rewolucja kulturalna

Dajcie (pozwólcie) nam z naszych ciał i krwi
Zbudować nowy mur
Pozwólcie (dajcie) działaczom i żołnierzom-budowlańcom
Wybić (wyryć) moje oblicze w marmurze

Przyjaźń – żółta trucizna
Przyjaźń – żółta trucizna
Aż dziecko spotka ojca

Valete

Kolej na kolejnego przedstawiciela Portugalii w gatunku rap i hip hop. Tym razem czarnego Portugalczyka…

valete

Teksty „Valete” dotyczą w większości spraw politycznych, a samemu artyście podoba się że sukces odniósł dzięki krytyce i krytykom. Można się na tej podstawie domyślać że w swoich tekstach nie koniecznie pochlebnie wyraża się o obecnej portugalskiej polityce i porusza w nich trudne sprawy.

„Fim da ditadura” – „Koniec dyktatury”

Keidje Lima – bo tak naprawdę nazywa się „Valete” urodził się w Lizbonie i podróżował po wielu portugalskich miastach aby ostatecznie osiąść w Damaia. Od najmłodszych lat rozwinął w sobie zdecydowane i daleko posunięte, poważne poglądy polityczne, na które wpłynął jego szkolny nauczyciel od filozofii. Czarnoskóry młodzieniec dołączył do komunistycznej młodzieżówki Portugalii, ale po krótkim czasie z tym skończył. Rapu i hip-hop`u zaczął słuchać od roku 1991, ale dopiero w 1995 zaczął napotykać głębszą lirykę w tekstach innych artystów i zagłębiać się w nią

Do wyboru takiego, a nie innego pseudonimu artystycznego zainspirował go program o iluzjonizmie, magii i mistycyzmie. Aktywność muzyczna artysty rozpoczęła się w roku 1997 bo to wtedy założył grupę, którą nazwał „Canal115”, a potem śpiewał jeszcze dla innych wytwórni. Jeszcze w ciągu ww. roku, gdy Lima miał dopiero 16 lat zaczął nagrywać mixtape`y innych utworów. Jeszcze przez dwa lata kontynuował występowanie z„Canal115”, ale potem zdecydował o rozpoczęciu studiów w swoim kraju i otrzymał stopień w ekonomicznej szkole w Lizbonie, stopień z ekonomii i zarządzania….

„Anti Heroi” – „Antybohater”

W 2002 roku powrócił z albumem ” Educação Visual” – „Edukacja wzrokowa/wizualna” wypuszczonym niezależnie i odrzucającym współpracę innych artystów. Tym albumem pokazał swój liryczny talent z drobiazgowymi i wymyślnymi rymami zawierającymi podteksty o kapitalizmie i wyzysku. W jednym ze swoich utworów Kejdie Lima sam siebie definiuje jako wojującego trockistę.

Jego drugi album pt, ” Serviço Públic” – „Służba publiczna” został okrzyknięty przez krytyków muzycznych jednym z najlepszych albumów w gatunku hip-hop i rap portugalski w 2006 roku! Przez słuchaczy radiowych (radio uniwersyteckie) został wybrany – drugim, najlepszym narodowym albumem w języku portugalskim. Jeden z krytyków nazwał nawet „Valete” jedynym, politycznym hip-hop`owcem w Portugalii.

„Suburbios” – „Peryferie”

Obecnie artysta zajmuje swój czas robieniem profesjonalnej kariery w komercyjnym (prywatnym?) wydziale spółki/firmy mającej coś wspólnego ze źródłami hydraulicznymi i naturalnymi zasobami ziemi. Pracuje też w piekarni, którą otworzył w São Tomé e Príncipe – Wyspy Świętego Tomasza i Książęca (państwo w zatoce gwinejskiej, Afryka, była kolonia portugalska). W 2013 roku wydał album pt. „Homo Libero” (łac. „Wolny Człowiek”).

Uwagi

  • Osobiście nie przepadam za tym artystą, ale nie dlatego że jest czarny tylko trockistowski!
  • Inni podobni i komunistyczni/trockistowscy/marksistowscy raperzy z zagranicy to norweski „Gatas Parlament”https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/11/gatas-parlament-lewicowy-rap/
  • Informacje zaczerpnąłem z anglojęzycznej wikipedii. Podobnie jak w przypadku „Dealema”, więc proszę o wyrozumiałość :).

„No meu Quarto” – „W moim pokoju”

„Roleta Russa” – „Rosyjska ruletka”

Dealema

Dealema – jeden z najstarszych portugalskich zespołów hip-hop`owych założonych w 1990 r. przez członków z Porto i Vila Nova de Gaia. Zaczęli od połączenia dwóch innych projektów. Od 18 lat występują w tym samym składzie.

Chłopaki mają podobno cięty język i szczegółowe oraz bogate słownictwo,wszyscy członkowie zespołu są również producentami, a grupa wypracowała sobie wciąż rosnącą liczbę fanów i to nie tylko w Portugalii, ale i w państwach gdzie portugalski jest językiem urzędowym np. w Brazylii. Poza swoim ojczystym krajem zespół znalazł też wielu zwolenników i naśladowców. Ten aspekt zapewnił Dealemie wielu współpracowników w samej Portugalii jak i poza jej granicami. Zespół jest też liderem dla artystów śpiewających po portugalsku na scenach hip-hop`owych i soul`owych.

dealema0

Pierwszy występ zespołu, który ujrzał światło dzienne w 1996 roku przedstawiał mityczne „Expresso do Sumbmundo”, (port. „Ekspresowy Underworld”) i został nie dawno wznowiony jako prezent dla fanów, którzy nigdy nie sprzedali dostępu do tego minialbumu zespołu. Tak samo zatytułowany album otrzymał w 2003 roku bardzo pozytywne opinie krytyków muzycznych i dziennikarzy. I tak zaczęła sie przygoda z mediami zespołu, który od tej pory był wspominany w wielu magazynach muzycznych i grał koncerty na największych festiwalach w Portugalii. Dwa lata później muzycy zostali zaproszeni do radia i zawarli sukcesywną umowę z jedną z portugalskich wytwórni muzycznych. Wtedy beaty nie były za mocne, a teksty nie traktowały o tematyce horrorcore.

W 2011 roku zespół wrócił do mocniejszego uderzenia i mrocznej liryki z „A Grande Tribulação” (port. „Wielki uścisk”). Na tym albumie Pentagon namalowany (przedstawiony) jest w scenach przedapokaliptycznych, które wiszą nad ludzkością. Używając poezji jako nośnika wiadomości chce bezpośredniego wpływu na słuchaczy, który wywoła u nich konkretne uczucia. Koniec 2013 roku przyniósł album pt. „Alvorada da Alma” („Dusza Alvorady”), który jest powrotem do oryginałów kiedy wszystko się zaczynało. Do fascynacji muzyką z pierwszych chwil,aż po dziś dzień.

Ta praca pokazała że zespół jest po raz pierwszy w pierwszej dwunastce światowych zespołów hiphop`owych i rap`owych.

Inni przedstawiciele portugalskiej sceny rap i hip-hop to: „Valete”, „Proz”, „MC XEG” i „Dama Bete”.

Tytuły zamieszczonych we wpisie utworów po polsku:

„Verdade ou Consequencia?” – „Prawda czy konsekwencja?”

„Escola dos 90.” – „Szkoła 90-ciu”

„Verdadeiros Amigos” – „Prawdziwi przyjaciele”

„Bom Dia” – „Dzień Dobry”

 

 

Kuristaja – Dusiciel

W dzisiejszym wydaniu wpisu muzycznego, którego już dawno nie było MikeHarry prezentuje wam kolejnego przedstawiciela kraju zwanego Finlandią.

Kuristaja (Dusiciel) to reprezentant gatunku rap i hip-hop horrorcore z ww. kraju. Polskie internety nie wspominają o nim za wiele podobnie jak fińskie i angielskie.

kuri

Informacyjnie i przypomnieniowo dodam że teksty podgatunku horrorcore traktują o śmierci, morderstwach, narkotykach, sadyzmie i przemocy. Jak widać o niezbyt pozytywnych i miłych sprawach. Oprócz tego teksty są inspirowane torturami, kanibalizmem, samobójstwami i filmami grozy oraz horrorami. Podgatunek ten powstał w USA na początku lat 80. Według mnie w Polsce reprezentantem tego gatunku w rapie i hip-hopie są: WilkoŁaki, Słoń i Shellerini, WSRH…. W ich tekstach też można odnaleźć wiele opisanych powyżej elementów, ale dzisiaj rodzinnym podwórkiem się nie zajmujemy….

Przedstawię wam kilka utworów ww. fińskiego rapera, które mi się spodobały wraz z tłumaczeniami z fińskiego o ile będzie to drugie możliwe:

Vuosisadan rakkaustarina” – „,Miłosna historia stulecia

„Ma en kato silmiin” – Nie wyczerpujące się oczy”

„Mielentilayksilöt” -” Osoby umysłowe”

„Musta Raamattu sanat” – „Czarne słowa z Biblii”

„Aavemma” – ?

Kasvoton Huone” – „Anonimowy pokój” (Mój ulubiony kawałek 🙂 )

” Kylmä Suomi” – „Zimna Finlandia”

” Hyvällä tavalla häiriintyny” – „Zakłócony w dobry sposób”

” Mustat askeleet ” – „Czarne kroki”

*Jeśli macie więcej informacji o tym artyście to podzielcie się nimi proszę w komentarzach ze mną i innymi czytelnikami oraz fanami rapu, horrorcore, grozy, sadyzmu i Finladii 🙂 .