Rocky Vulović – Balada o Herojima

Obiecałem wam kiedyś więcej turbofolku, w kategorii muzycznej, a więc niniejszym spełniam obietnicę w pierwszy dzień świąt. Tytułowy klip nie jest może najsławniejszym utworem tego wykonawcy, ale w polskich internetach trudno o jego tłumaczenie. Jest co najwyżej rosyjskie. A melodia wpada w ucho….

Objaśnienie gwiazdek przy pojedynczych słowach i na końcach linijek znajdziecie w LEGENDZIE na dole wpisu.

Oluja rata prekrila je nas
U ljutome boju nasli smo spas
Krajiska zemlja za nas je sveta
Brani je i cuva Kozarska Peta
Krajiska zemlja za nas je sveta
Brani je i cuva Kozarska Peta

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Kremen ziva vatra uvijek su bili
Tajne u sebi duboko su krili
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve heroje i zivot je mali

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Neki su od njih dosli iz deleka
Narodu svom da potraze lijeka
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve junake i zivot je mali
Da spasu bracu zivote su dali
Za takve junake i zivot je mali

Zika i Ranko, Zrna I Radenko
Bili su bili heroji pravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi
Luki i Zoka, sa Vucijaka Veljko
Takve heroje ne zaboravi

Przykryła nas burza wojny

Jesteśmy we wściekłym boju (walce)

Kraijiska ziemia jest dla nas święta*

Broni jej i czuwa nad nią kozaracka (kozarska?) piątka**

Kraijiska ziemia jest dla nas święta*

Broni jej i czuwa nad nią kozaracka (kozarska?) piątka

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

Byli prawdziwymi

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

 

Byli zawsze krzemieniem i żywym ogniem

Sekrety (tajemnice) głęboko w sobie skrywali

Tak pomagając braciom (braci) życia oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

Byli to prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Byli to prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

 

Niektórzy z nich przyszli z daleka

Swojemu narodowi (swoim ludziom) poszukać leku

Pomagając braciom życie oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

Pomagając braciom życie oddali

Za takich bohaterów życie to za mało

 

Zika i Ranko, Zrna i Radenko***

To byli prawdziwi bohaterowie

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko***

Takich bohaterów się nie zapomina

Luki i Zoka z Vucijaka Veljko

Takich bohaterów się nie zapomina

Przypis

Jak widzicie tekst nie jest za fascynujący, a czasami nawet nie ma sensu i nie wiadomo o co chodzi. Żeby zrozumieć trzeba dobrze znać serbską i jugosłowiańską historię. Odnośnie tych heroji/herojima  – bohater po serbsku to ogólnie – junak, ale to pierwsze jest stosowane zamiennie. Może ma mniej doniosłe brzmienie i znaczenie od drugiego….

Zapraszam też do poprawienia mojego tłumaczenia, jeśli któryś z czytelników moich wypocin uważa że coś spieprzyłem i on zrobi to lepiej. Wezmę pod uwagę jego interpretację :).

Proszę również o wyrozumiałość bo wszelkie rodzaje błędów świadczą o tym że tekst tłumaczenia nie jest leniwie przeklejony z internetu, ale że jest dziełem autora wpisu :). Z autorem można się oczywiście nie zgodzić i przedstawić swój pomysł…..

LEGENDA

*Lub: „jest dla nas całym światem”

**5. kozarska lub kozaracka brygada armii serbskich ochotników z czasów wojny domowej. Kozarac – miasto w Republice Serbskiej (Federacja Bośni i Hercegowiny).

***Imiona i nazwiska serbskich żołnierzy, ochotników i bohaterów

Olinkowanie

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/12/11/turbofolk-panteri-rocky-vulovic/

 

Reklamy

Turbofolk – Panteri, Rocky Vulović

Turbofolk to gatunek muzyczny z byłej Jugosławii (lata 80 XX w.). Łączy w sobie tematykę ludowo-narodowo-folklorystyczną Bałkanów. Wykonywany jest głównie w języku serbskim, cygańskim, chorwackim z małymi wpływami tureckimi i arabskimi.

Po bardziej szczegółowe informacje na temat tego gatunku odsyłam do cioci, która już dawno opisała go za mnie, więc bez sensu żebym powtarzał, a ja zajmę się samym wykonawcą z tematu wpisu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Turbofolk

Rodoljub Vulović jest byłym pracownikiem serbskiej armii odpowiedzialnym tam za rekrutację ochotników i szeregowych. Dziś ma ok. 63 lat, a na początku lat 90. wykonywał piosenki patriotyczno-militarne takie jak np. ta o generale Ratko Mladiću, o którym niedawno przyszło usłyszeć szerszej publiczności i to nie tylko za sprawą mojego ostatniego wpisu dotyczącego Bałkanów:

Rocky Vuluvić ma dużo fanów w Polsce i udzielił kiedyś nawet wywiadu polskiemu dziennikarzowi. Za sprawą takich utworów jak ten powyższy dowiadujemy się obrazowo i słuchowo dużo o przeszłej wojnie na Bałkanach. Ten aspekt najnowszej historii kontynentu europejskiego jest skrzętnie pomijany przez reżymową edukację, a o jego bohaterach bądź antybohaterach słyszymy przy okazji sądzenia rzeczywistych lub wyimaginowanych zbrodniarzy wojennych. Jak widać na górze jest piosenka o jednym z nich :D.

W utworach Vulovića występują prawdziwi serbscy żołnierze, o których on śpiewa lub też napisał piosenkę na ich cześć. Kpt. Ljubiša „Mauzer” Savić – dowódca 1. Bijeljińskiej Brygady Specjalnej Gwardia „Pantery”, Ljubiša „Ljuti” Lazić , Płk. Pero Čolić – dowódca 5. Kozarskiej Lekkiej Brygady Piechoty, czy Branko „Panter” Pantelić – pierwszy dowódca brygady „Pantery„. Zmarł we wrześniu 1992 roku w pobliżu wsi Majewica. Aby uczcić jego pamięć, brygada którą dowodził została nazwana na na jego cześć i otrzymała godło symbolizujące Panterę i oczywiście – generał Ratko Mladić. Na cześć tej brygady został napisany i nazwany utwór z tytułu wpisu – „Panteri”

Sam piosenkarz urodził się w Bośni i Hercegowinie w 1955 roku, a od 2013 roku jest na emeryturze. W utworach wyraża się co najmniej niepochlebnie o USA i ONZ, więc już w latach 90. odmówiono mu wizy wjazdowej do USA. Nie przeszkodziło mu to jednak podróżować po Europie, a był między innymi w Polsce.

roddzis

Rodoljub Vulović współcześnie

Wykonawca nie lubi Chorwatów i nie kupuje chorwackich towarów bo kiedyś w hotelu w Chorwacji usłyszał jak jego właściciele brzydko wyrażają się o Serbach. Piosenkarz wychwala natomiast w swoich utworach partyzantów z byłej Jugosławii i Czetników, a obie te formacje są oskarżane o popełnienie zbrodni wojennych na cywilach. W wywiadzie mówił że czasy Jugosławii były dobre, a o jej rozpad posądził garstkę jej obywateli, którym się coś nie podobało. Za największych przyjaciół Serbii uważa Rosjan, a Turków i Amerykanów nie lubi. W jego utworach można doszukać się też lekkiej islamofobii, chociaż w tamtych czasach (kiedy MikkeHarry miał 3-4 lata Rocky Vulović nagrywał na wojnie swoje utwory) taki termin jeszcze nie istniał. I tak oto powstał utwór ” Oj! Alija Aljo!” traktujący o prezydencie Bośni i Hercegowiny Aliji Izetbegoviću, który doczekał się nawet tekstu po polsku tak jak większość utworów tego artysty. Tłumaczenia większości jego piosenek na język polski pozostawiają wiele do życzenia. Mimo powyższego Vulović wykonuje też utwory spokojne, melancholijne i traktujące o miłości lub o kobietach. Na taką tematykę naszło artystę na stare lata :).

Piosenkarz nie chce żeby Serbia weszła do UE, a podjęte kiedyś negocjacje akcesyjne uważa za nielegalne bo zostały podjęte bez konsultacji społecznych. Ale zostawmy politykę, gdyż to jest pierwszy wpis muzyczny od wielu, wielu miesięcy :)….

rod

Rodoljub Vulović w jednym z uwtorów

Lata 90.

Swoje wspomnienia z ochotniczej służby wojskowej artysta umieszcza w albumach takich jak „Semberski Junaci” („Bohaterowie semberscy”). Więcej informacji i tytułów u cioci z linku, a teraz zajmiemy się utworem z tytułu. Nie wykluczone że to nie ostatni wpis dotyczący tego gatunku muzycznego i tego wykonawcy.

Jeśli macie jakieś swoje przemyślenia i własne zdanie na jego temat to proszę podzielcie się nim w komentarzu :). Proszę też o poprawienie tłumaczenia tekstu jeśli MikkeHarry coś spieprzył :).

Ko sa pjesmom na usnama
ljutu bitku bije
ko u duši kukavica
nikad bio nije
Ref.
Panteri, vi ste naša srpska garda
panteri, na vašoj je strani pravda
panteri, Mauzera vi ste dika
takvu vojsku nema ni Amerika
Ko sa pjesmom u grudima
uvijek u boj kreće
ko u borbi svoga druga
nikada izdati neće
Ref.
Ko za narod tako hrabro
i živote daje
ko to vječno u sjećanju
i pjesmi ostaje
Ref.
Hvala Mauzer
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto z piosenką w piersi (duszy)
Do boju zawsze kroczy
Kto w walce nigdy swojego przyjaciela
nigdy nie wyda (zdradzi)
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto za naród tak odważnie
Oddaje nawet życie
Kto wiecznie we wspomnieniach
I w piosence zostaje
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Chwała Mauzerowi!

Wilkołak z Hannoveru – Fritz Haarmann, nowe ustalenia

Wstęp:
O Fritzu Haarmannie – wilkołaku z Hannoveru pisałem już tutaj: https://mikkeharry.wordpress.com/2015/08/17/fritz-haarmann/

Ale w międzyczasie i w toku śledztwa pojawiły się nowe fakty i okoliczności. Między innymi szczegóły dotyczące metod wydobywania zeznań z zatrzymanych (w tym wypadku z Haarmanna) przez ówczesną policję kryminalną w Niemczech. Są też nowe szczegóły dotyczące okoliczności w jakich ten pedofil i morderca, a zarazem informator policji – komisarza, który prowadził śledztwo w sprawie jego zbrodni wpadł w ręce organów ścigania.

O makabrycznych szczegółach działalności mordercy i krwawych dowodach, które doprowadziły do jego skazania oraz o jego wspólniku opowiada niniejszy artykuł w „Online Focus”, który właśnie przetłumaczyłem :):

http://www.focus.de/wissen/mensch/historische-serienmoerder-teil-2-fritz-haarmann-der-werwolf-von-hannover-er-durchbiss-jungen-maennern-den-kehlkopf-nach-dem-sex_id_7511047.html

Zapraszam na dawno niegoszczący już na tym blogu nowy-stary horror z życia wzięty 🙂 Ciąg dalszy znanej nam już historii o pedofilu-mordercy i pomocniku policji….

„Wilkołak z Hannoveru: przegryzał młodym chłopakom krtań po seksie.
Fritz Haarmann jest uznawany za jednego z najgorszych seryjnych morderców w Niemczech. Zabił w Hannoverze 27 młodocianych i młodych mężczyzn, przegryzając im krtanie. Wreszcie został złapany, skazany i stracony. To że donosił do policji rzuca złe światło na organy ścigania.

Był środek lutego 1923 roku gdy na policji kryminalnej przy Placu Waterloo pojawiły się dwie młode kobiety. Elli Schulz „gruba, różowa świnka” i Doerchem Mrutzek (Dorota/Dorotka Mruczek? 😀 – przypis – MikkeHarry) „szczupły, długi pręt (drąg). – Jakopisał je dziennikarz Theodor Lessing. Niosły ze sobą dwa kawałki mięsa i chciały żeby zostało sprawdzone przez policję czy chodzi o świńskie mięso, czy jest możliwe że jest ludzkie.

Obie opowiedziały dziwną historię: Widziały u swojego znajomego Fritza Haarmanna młodego mężczyznę, który zniknął. Obie podniosły zarzut że ich znajomy zabił tego młodego chłopca i poćwiartował. Potajemnie przeszukały mieszkanie Haarmanna. Znalazły zakrwawiony fartuch i garnek pełen kawałków mięsa. Wzięły ze sobą dwa z nich i zaniosły na policję.

Śledczy nie wzięli tych dwóch kobiet za bardzo poważnie. Mianowicie wysłali kolegę żeby zbadał mieszkanie. To jednak nic nie wykazało. Lekarz sądowy, który badał mięso trzymał sobie kawałek mięsa przed nosem śmiejąc się i powiedział: Nie mogę dzisiaj wąchać bo mam katar. Ale to widzi nawet ślepy: to są świńskie słoniny. Tym zakończyło się jego badanie.

Faktycznie chodziło o szczątki doczesne 16-sto letniego Fritza Franke, który na krótko przedtem uciekł ze swojego rodzinnego miasta Berlina z kolegą i przyjechał do Hannoveru. Tam obaj poznali na dworcu głównym homoseksualistę Haarmanna. Wziął tego ładnego młodzieńca ze sobą do domu i tam go później zabił.
Seryjny zabójca pracuje jako policyjny szpicel.

To że Haarmann i Franke się poznali nie było przypadkiem. Bo 43-letni Haarmann często się tam zatrzymywał i zagadywał młodych chłopców i młodzież, brał ich do domu i uprawiał z nimi seks. Inne miejsce żeby wejść w kontakt z mlodymi chłopcami było wokoł Cafe Kroepke gdzie zatrzymywało się dużo męskich prostytutek. Czasami Haarmann podawał się za współpracownika policji co nie było nieprawdą.

Faktycznie zarobił trochę pieniędzy jako szpicel policyjny w małym kryminalnym światku. Czego nie wiedziały Ellie Schulz i Doerchen Mrutzek. Przypadkowo dotarły do komisarza, dla którego pracował Haarmann. I on w ogóle nie interesował się tym że może stracić swojego informatora przez taką głupią historię. Więc uznał sprawę za nieważną.

Fakt że Haarmann pracował dpa policji, a ta calkiem otwarcie długo nie sprawdzała, co on wyprawiał nie powinno przysporzyć władzom za dużo publicznej krytyki. Bo półtora roku później, w czerwcu 1924 roku okazało się: Haarmann był brutalnym seryjnym zabójcą, który zabił przynajmniej 23 chłopców i młodych mężczyzn w wieku pomiędzy 10 a 22 lata. I policja musiała coś wytłumaczyć, na przykład: dlaczego tak długo mógł mordować pod okiem policji.

Worki z częściami zwłok
W 1923 i 1924 roku znowu znaleziono w Hannoverze i na jego przedmieściach worki z częściami zwłok. Haarmann po zabiciu ofiary ćwiartował ją, części pakował w worki i te usuwał i te wrzucał do Leiny (rzeka w Turyngii i Nadrenii-Północnej Westfalii – przypis MikkeHarry), która płynęła bezpośrednio za jego domem na hannoverskim Starym Mieście. Wypływały poza miasto na brzeg gdzie znajdowały je dzieci. Policja nie miała pojęcia o jakie ofiary chodzi. Nawet w kwestii sprawcy dreptała w ciemności. le że w grę wchodził seryjny zabójca, było oczywistym.

Wprawdzie otrzymała wskazówki że z Haarmannem coś się nie zgadzał. W czerwcu 1924 roku rozniosły się te wskazówki do tego stopnia że widzieli się zmuszeni obserwować go przez tydzień godzina w godzinę. 23 Czerwca w końcu schwytała go jak wygrażał młodzieńcowi. Został wsadzony do aresztu śledczego i gdy śledczy następnego dnia znaleźli w jego mieszkaniu liczne ubrudzone krwią części ubrań mężczyzn wydawało się że złapali seryjnego mordercę.

Tylko następnie Haarmann nie chciał się przyznać. Policja zastosowała w końcu metody, które w żadnym wypadku nie należą do dozwolonych środków w pracy śledczych.Przymocowała na ścianach celi Haarmanna cztery czaszki jego ofiar i oświetliła ich oczy. Do tego położyła na podłodze wór z kośćmi jego ofiar, także przykuty Haarmann nie mógł do niego sięgnąć. Tak wsadzony pod psychiczną presję, przyznał się w końcu do kilku przypisywanych do jego konta mordów. Metody policji były znane dopiero po dziesięcioleciach gdy zostały upublicznione wspomnienia jednego z uczestniczących w tym śledczych.

Śmiertelne ugryzienie w krtań
Postępowanie i proces przeciwko „wilkołakowi” czy wampirowi” z Hannoveru, jak Haarmann został wkrótce nazwany rozrosło się do sensacji. Sala sądowa była stale wypełniona aż do ostatniego miejsca, gazety wydawały wydania specjalne. Dlaczego i jak zamordował te wszystkie ofiary? Haarmann szukał partnera do szybkiego seksu. Zagadywał swoją ofiarę, obiecywał jej pieniądze i tak zwabiał do domu. Podczas seksualnych ekscesów wpadał w szał – szczyt był dla niego jak w końcu podgryzł swojej ofierze krtań. Następnie kładł się obok martwego i uspokajał się. Potem zabierał się do usuwania zwłok.

Inne postawione pytanie to czy Haarmann działał właściwie sam czy miał wspólnika.Żył przez jakiś czas ze znacznie młodszym od siebie Hansem Gransem i z nim też utrzymywał stosunki seksualne. Jak udowodniono Grans zagadywał dla Haarmanna potencjalne ofiary. Ale nigdy nie mogło być mu to stuprocentowo udowodnione, że on wiedział co jego przyjaciel robił z tymi młodymi mężczyznami. Sam twierdził że chodziło mu o to żeby sprzedać z zyskiem części ubrań. Faktycznie opylał je i też czasami zostawiał dla siebie.

Sprawca cierpiał na zapalenie opon mózgowych

Przed procesem Haarman był trzy tygodnie badany psychologicznie przez ekspertów w Geottingen. Miało to wykazać co doprowadziło go do jego czynów. Eksperci ustalili w końcu że Haarmann cierpiał na zapalenie opon mózgowych. które zostało niezauważone, ale doprowadziło do zmian w jego mózgu i zachowaniu. Po tym jak został stracony przez opadający topór głowa była przechowywana w instytucie w Monachium. Cztery wycinki mózgu zostały na nowo odkryte w 2016 roku, po tym jak były zagubione przez dziesięciolecia. Głowa Haarmanna została odkryta znowu dwa lata przedtem na wydziale medycznym uniwersytetu w Geotingen. Został skremowany i pochowany anonimowo.

Haarmann na procesie nie pokazywał żądnej skruchy z powodu śmierci swoich ofiar. Dla niego były one „Laleczkami-chłopcami” – to było w tym dwudziestoleciu powszechnym określeniem na męskie prostytutki. W jego oczach zasłużyli na śmierć. On sam czuł się całkowicie zdrowy. „Mam tylko niekiedy swoją podróż”, powiedział na procesie według danych dziennikarza Theodora Lessinga. Żądał od sędziego aby skazał go na śmierć i ścięcie glowy. Dokładnie tak się stało. Haarmann został skazany za 27-mio krotne morderstwo, z których przyznał się tylko do 1/3. 15 Kwietnia 1925 roku został stracony.

Jego towarzysz Grans też został następnie skazany na śmierć., po tym jak Haarmann ciężko go obwinił. Wyrok został podniesiony jednak na drugim procesie i Grans wysłany na 12 lat do więzienia. Haarmann podczas jazdyw inne miejsce podczas policyjnych śledztw napisał niezauważenie list i wyrzucił go przez okno w samochodzie, list został później przypadkowo znaleziony.

W tym liście odciążał Gransa że rzekomo nie miał on pojęcia o Morderstwach. Grans po drugim wyroku trafił do więzienia. Po przebiegu aresztu został – w międzyczasie rządzili narodowi socjaliści – wtrącony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Przeżył, wypłynął i ożenił się z kobietą. W 1975 roku zmarł w Hannoverze.

„Poczekaj tylko chwileczkę”
Haarmann żył i żyje w popkulturze nadal. Już krótko po jego śmierci przetłumaczono na język ludowy melodię operetkową: „Poczekaj, poczekaj tylko chwileczkę, wkrótce przyjdzie Haarmann też do Ciebie. małym tasaczkiem zrobi z Ciebie wołowe mięso mielone. Z oczu robi galaretę, z tyłka robi boczek, z jelit robi kiełbaski i resztę, resztę wyrzuca”. „

Tłumaczył MikkeHarry

Ost+Front – Freundschaft

Po kilku skromnych wejściach na muzyczne wpisy i teksty widzę że zespół Ost+Front (nowszy Rammstein) spodobał się nielicznej grupie moich czytelników i pewnie jeszcze mniejszej grupie fanów Rammsteina bo dla nich ten drugi jest bogiem. Ale jakoż że dawno nie było jakiegoś muzycznego wpisu to oddaję pod uwagę i ucho czytelnika i słuchacza utwór pt. „Freundschaft” – Przyjaźń. Może to dzięki niemu bardziej zainteresujecie się zespołem Ost+Front?

Arbeit, Arbeit, 1, 2, 3
Klage nicht, Arbeit macht frei
Leidgenosse, dir zum Gruß
Dank ich, dass ich leben muss

Ohne Gott und Sonnenschein
Bringen wir die Ernte ein
Arbeiter-und-Bauern-Saat
Hilfe aus dem Osten naht

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift

Fehlgeburt und Wunschabort
Man schmeißt das süße Fleisch nicht fort
Ich mahle es doch nicht für Brot
Im Bruderland herrscht Hungersnot

Elternaktiv, exquisit
Der neue Mensch ist sehr beliebt
Das Kombinat die Welt vereint
Nun schmeckt es auch dem Klassenfeind

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift

Ich weiß es schon
Hundert Blumen
Der große Sprung nach vorn
Kulturrevolution

Lasst uns aus unserem Fleisch und Blut
Die neue Mauer bauen
Lasst Aktivist und Bausoldat
Mein Angesicht in Marmor hauen

Freundschaft / Gelbes Gift
Freundschaft / Gelbes Gift
Bis dass das Kind den Vater trifft

*Reżyserem videoclipu jest Silvan Büge

Praca, praca 1,2,3
Nie użalaj się (nie skarż się), praca czyni wolnym
Towarzysze w cierpieniu cię pozdrawiają
Dziękuję że muszę żyć

Bez Boga i światła słonecznego
Zbieramy żniwa (plony)
Siew pracowników i chłopów
Zbliża się pomoc ze wschodu

Przyjaźń/żółta trucizna
Przyjaźń/żółta trucizna

Poroniony płód i życzenie poronienia (toalety, ustępu)
Nie wyrzuca się tego słodkiego mięsa (ciała)
Nie zmielę go przecież na chleb
W kraju braci (bratniej ojczyźnie) panuje klęska głodu

Aktywny rodzicielsko (wychowawczo), wyborowy (ekskluzywny)
Nowy człowiek jest bardzo lubiany (ceniony)
Kombinat jednoczy świat
I smakuje to też wrogowi klas

Przyjaźń – żółta trucizna
Przyjaźń – żółta trucizna

Wiem to już
Sto kwiatów
Wielki skok do przodu
Rewolucja kulturalna

Dajcie (pozwólcie) nam z naszych ciał i krwi
Zbudować nowy mur
Pozwólcie (dajcie) działaczom i żołnierzom-budowlańcom
Wybić (wyryć) moje oblicze w marmurze

Przyjaźń – żółta trucizna
Przyjaźń – żółta trucizna
Aż dziecko spotka ojca

Sycylijska mafia wypowiada wojnę imigrantom

Z cyklu: kryzys imigrancki i co się dzieje za granicą. Opisywałem już podobne wydarzenia z Austrii, Francji, Niemiec czy Finlandii, a teraz front wojny z ciapatymi przenosi się do Włoch. I to walczy z nimi nie byle kto bo włoska mafia. Tłumaczenie artykułu z portalu „Kronen Zeitung” mojego autorstwa, a źródło pod wpisem:

„Bossowie sycylijskiej mafii wypowiedzieli wojnę imigrantom. Jak donosi portal MailOnline: owiana złą sławą Cosa Nostra obawia się o swoją dominującą pozycję w kryminalnym światku ponieważ dziennie przybywa na Sycylię 1000 nowych imigrantów. Wśród uchodźców mogą znajdować się liczni członkowie band, których mafiosi brutalnie zwalczają.

Ostatnio tj. na początku kwietnia ofiarą brutalnej sprzeczki padł niewinny Gambijczyk 21-dno latek został zraniony strzałem w głowę w biały dzień przez 28-mio letniego włoskiego napastnika. Afrykańczyk chciał tylko zagrać w piłkę z przyjaciółmi i został otwarcie pomylony z jakąś inną osobą.

Strach przed aktami krwawej zemsty

Jest obawa przed krwawymi aktami zemsty. Zrozpaczony Burmistrz Palermo – Leoluca Orlando powiedział MailOnline: Palermo nie jest już włoskim miastem. Nie jest nawet europejskim. Gdy spaceruje się przez miasto wydaje się jakby było się w Istambule albo Bejrucie.

W Palermo,  dzielnicy Ballaro , gdzie został postrzelony Gambijczyk od początku kryzysu imigranckiego liczba imigrantów wzrosła z 5% do 25%. Włoskie państwo nie radzi sobie z tą sytuacją i wydaje się że mafii wymyka się jej potajemna kontrola nad miastem. Burmistrz Orlando: Jak mafia była silniejsza to trzymała azylantów na odległość. Wtedy nie było widać żadnych Afrykanów i Azjatów na mieście.

Wojna mafii z imigrantami zaczęła się gdy na Sycylię wraz z szukającymi schronienia zaczęli przybywać członkowie kryminalnych band i załatwiać swoje intrygi i machinacje. Policja nic przeciwko temu nie przedsięwzięła, ale mafia miała to nadal na uwadze – można usłyszeć od ludności.

Przemoc rozprzestrzenia się na całą Sycylię

Atak na Gambijczyka jest brutalnym przykładem tego jak przemoc ogarnia całą wyspę i stopniowo przejmuje nad nią kontrolę. Orlando: Zamach ten był poważnym błędem ponieważ nastawił tylko przeciwko mafii całe miasto. Mafia potrzebuje spokoju, ciemności i ludzi, którzy trzymają gębę na kłódkę. Ale po tak krwawym zdarzeniu całe miasto jest w zburzeniu i zaniepokojeniu. Komisarz policji Guido Longo mówi: Cosa Nostra chce przeforsować swoje reguły i zasady i bronić swojego terytorium. Był cały szereg gwałtownych ataków na imigrantów noszących podpis mafii.”

I teraz żeby nie było że MikeHarry jest stronniczy i tylko na tych ciapatych psioczy przytaczam tłumaczenie wypowiedzi poszkodowanego Gambijczyka…..

„Postrzelona ofiara: Nie jestem wściekły

W międzyczasie postrzelony Gambijczyk znajduje się na drodze powrotu do zdrowia. Jego mózg nie został bezpośrednio zraniony po strzale w głowę. Cztery dni leżał w śpiączce i od tego czasu poddał się rehabilitacji. Jestem wierzącym chrześcijaninem. Nie jestem zły, ale po prostu zadowolony że jeszcze żyje. W dniu, w którym będę mógł opuścić szpital zacznie się moje nowe życie” – powiedział.

Tłumaczenie: MikeHarry

Źródło: http://www.krone.at/welt/sizilien-mafia-erklaert-fluechtlingen-den-krieg-blutiger-machtkampf-story-506821

 

 

Eisregen – Zauberelefant (Zaczarowany słoń)

Utwór z albumu Schlangensonnewydanego w 2010 roku, a historia którą opowiada wydarzyła się naprawdę w USA i poświęcę jej kolejny wpis…

Piosenka nie dla otyłych i grubasów nie mających dystansu do siebie i poczucia humoru.

(Sag es!)
[füttere mich…]

(sag’s nochmal)
[füttere mich…]

Draußen geht die Sonne auf
doch kein Licht dringt hier herein
ihr seid beide ganz allein im Haus
verliebt bei Kerzenschein
du hast es gerne wenn sie lacht
dann bebt ihr Körper sehr
sie ist deine große Königin
so schön fett auf ihrem Bett

Wenn der Frühling kommt
dann wiegt sie 600 Pfund
wenn der Frühling kommt
schau sie dir nur an
sie frisst dir aus der Hand
wie fett sie doch ist
sie ist dein Zauberelefant
sie ist dein zauberelefant

Sie tut alles was du sagst
ist dir hörig ganz und gar
du liebst sie auch auf deine Art
den fetten Leib
ihr blondes Haar
am meisten liebst du diese Macht
wenn du sie mit Essen voll stopfst
Schweineschmalz und Buttercreme
bis es aus den Ohren tropft

(Friss mein Schatz)

Wenn der Sommer kommt
dann wiegt sie 700 Pfund
wenn der Sommer kommt
schau sie dir nur an
sie frisst dir aus der Hand
wie fett sie doch ist
sie ist dein Zauberelefant
sie ist dein zauberelefant

Im Sommer stinkt das ganze Haus
sie kann nicht mehr das Bett verlassen
Kot, Schweiß und Sahnetorte
füllen ihre Körpertaschen
fütter sie fett
um jeden Preis
niemand wird sie dir weg nehmen
streichle ihre heiße Haut
dort wo sich das Fressen staut
streichle ihre heiße Haut
dort wo sich das Fressen staut

Und zum Herbstbeginn
da wiegt sie 800 Pfund
und zum Herbstbeginn
schau sie dir nur an
sie kotzt dir auf die Hand
ein Leib von dir geformt
sie ist dein Zauberelefant
sie ist dein Zauberelefant

Und als es draußen kälter wird
Gestank sprengt schier die Wände
ihr Herz wird’s nicht mehr lange schaffen
bitter gehts mit ihr zu Ende
sie atmet schwach
du bist bei ihr
in dieser schweren Stunde
dann sinkt der Fleischberg stumm zusammen
Speichel tropft aus seinem Munde

Und als der Winter naht
da bist du wieder allein
und als der Winter naht
schau dich nur an
tötest den Zauberelefant
so fett am Totenbett
Wer geht dir nun bei der Entsorgung zur Hand
Bei der Entsorgung vom Zauberelefant

(Powiedz to!)
(Nakarm mnie!)

(Powiedz jeszcze raz)
(Nakarm mnie)

Na zewnątrz wschodzi słońce
Ale żadne światło nie wpada tu do środka
Jesteście oboje całkiem sami w domu
Zakochani przy świetle świec
Lubisz to kiedy ona się śmieje
Wtedy bardzo trzęsie się jej ciało
Ona jest twoją wielką królową
tak pięknie gruba na jej łożu

Kiedy przyjdzie wiosna
Ona będzie ważyła 600 funtów*
Kiedy przyjdzie wiosna
Zobaczy tylko ciebie
Ona żre ci z ręki
Jaka jest gruba
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem

Ona robi wszystko co jej powiesz
Jest ci w całości poddana (uległa)
Ty kochasz ją też na swój sposób
To grube (tłuste) ciało
Jej blond włosy
Najbardziej kochasz tą władzę
Kiedy zapychasz ją do pełna jedzeniem
Smalec wieprzowy i krem maślany
`Aż kapie z uszu

(Żryj mój skarbie)

Kiedy przyjdzie lato
Będzie ważyła 700 funtów**
Kiedy przyjdzie lato
Zobaczy tylko ciebie
Ona żre ci z ręki
Jaka jest gruba
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem

W lecie śmierdzi cały dom
Ona nie może (nie da rady) już opuścić łóżka (wyjść z niego)
Kał, pot i tort śmietanowy
Wypełniają kieszenie jej ciała
Nakarm ją tłusto
Za każdą cenę
Nikt ci jej nie zabierze (odbierze)
Nasmaruj (natrzyj) jej gorącą skórę
Tam gdzie się korkuje (piętrzy, wzbiera) żarcie
Nasmaruj (natrzyj, pomaluj, zaznacz) jej gorącą skórę
Tam gdzie się korkuje (wzbiera, piętrzy) żarcie

I na początek jesieni
Ona waży 800 funtów***
Patrzy tylko na ciebie
Rzyga ci na rękę
Ciało twoje zniekształcone (zdeformowane)
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem
Ona jest twoim zaczarowanym słoniem

I jak na zewnątrz będzie zimniej
Smród rozsadzi prawie ściany
Jej serce dalej sobie już nie poradzi (nie podoła)
Gorzko z nią skończy
Oddycha słabo
Jesteś przy niej
W tej ciężkiej godzinie
Więc śmierdzi ta góra mięsa niemo razem
Ślina kapie z jej ust

I gdy zbliżą się zima
Znowu jesteś sam
I gdy zbliża się zima
Widzisz tylko siebie
Zabijasz zaczarowanego słonia
Takiego grubego na łożu śmierci
Kto podejdzie ci pod rękę przy usuwaniu
Przy usuwaniu zaczarowanego słonia

  • 600 funtów = 272,155422 kilograma*
  • 700 funtów= 317,514659 kilograma**
  • 800 funtów = 362,873896 kilograma***

A co to ma wspólnego z rzeczywistością? – Już wkrótce…

Ost+Front – Mensch (Człowiek)

Wrzucam w tym wpisie drugie, a dokonane przeze mnie tłumaczenie tekstu utworu rammsteinopodobnej grupy Ost+Front, a wykonującej swoje utwory też po niemiecku. Tylko młodszej od Rammsteina. Tym razem kawałek „Mensch” („Człowiek„). Wczorajszy wpis wywołał zainteresowanie około 4 osób, a dobry aktor zagra i dla jednego widza…Zatem na próbę, czy ten nowy Rammstein w ogóle kogoś obchodzi daję tłumaczenie utworu z albumu „Olympia” wydanego w 2014 roku przez wytwórnię Out of Line Music.

Pragnę również nadmienić że od wytwórni, zespołów, producentów, MC`s i takich tam nie dostaję żadnych pieniędzy za opisywanie, promowanie i tłumaczenie ich utworów. Podkreślanie i pogrubianie tekstu ma wypozycjonować wpis w przeglądarce, podobnie jak tagi, a nie podlizać się wykonawcom i odebrać swoją gażę przeze mnie.

ost

Kto się martwi?
Kto ma nadzieję?
Kto psuje to czego później jeszcze potrzebuje?
Kto czyni się użytecznym? (przydatnym)
Kto czyni się zapomnianym? (zapomina?)
Kto się upiększa gdy zbliża się do niego koniec?

Człowiek – to jest tylko człowiek
Daje ciepło gdy płonie
Człowiek – przecież to tylko człowiek
Zobacz sobie jak szybko płonie*

Kto zbiera dzięki?
Kto jest taki chory?
Kto chce być pierwszy na końcu?
Kto umiera samotnie i sam?
Człowiek – przecież to tylko człowiek
Ponieważ sam tego lepiej nie wie
Człowiek – przecież to tylko człowiek
Zobacz sobie jak płonie zdrowy (bez obrażeń, wyleczony)

Dokąd idziesz?
Gdzie jest sens?
Gdzie jest twój cel?
Lubię cię

Człowiek – przecież to tylko człowiek
Który jak zawsze daje wszystko, aż ktoś go wreszcie pokocha
Człowiek – to jest dobry człowiek
Który biegnie w okół swojego życia
Aż go w końcu każdy zna

Człowiek!
Potrzebuję!
Człowiek(a)!
Kocham!
Człowiek(a)!
Wykorzystam (wyzyskam do granic możliwości) go!

Wer macht sich Sorgen?
Wer macht sich Hoffnung?
Wer macht kaputt, was er später noch braucht?

Wer macht sich nützlich?
Wer macht Vergessen?
Wer macht sich schön, wenn das Ende ihm naht?Mensch – es ist doch nur ein Mensch,
Spendet Wärme wenn er brennt.
Mensch – es ist doch nur ein Mensch,
Schau dir an wie schnell er brennt.

Wer erntet Dank?
Wer ist so krank?
Wer will am Ende Erster sein?
Wer stirbt einsam und allein?

Mensch – es ist doch nur ein Mensch,
Weil er es nicht besser kennt.
Mensch – es ist doch nur ein Mensch,
Schau dir an wie hell er brennt.

Wo gehst du hin?
Wo ist der Sinn?
Wo ist dein Ziel?
Ich hab dich gern.

Mensch – es ist doch nur ein Mensch,
Der wie immer alles gibt, bis ihn endlich jemand liebt.
Mensch – er ist ein guter Mensch,
Der um sein Leben rennt, bis ihn endlich jeder kennt.

Mensch!
Ich brauche!
Mensch!
Ich liebe!
Mensch!
Ich saug ihn aus!

*Czy to aluzja do pewnych wydarzeń z historii? 🙂 I to jeszcze po niemiecku! Ale tych płonących nie uważano przecież za ludzi…