Pytanie o bankowości…

Po co w podpisywanych przez klientów umowach jest klauzula z oświadczeniem przez klienta o tym że nie jest obywatelem ani rezydentem amerykańskim? Czyżby niektóre z polskich banków też zamierzały przejść w najbliższym czasie na system rozliczeniowy „Ripple”? Czy to po prostu jakiś spisek?

P.S Od pani w banku, która zakładała mi konto dowiedziałem się że” może po to żeby pieniążki nie uciekały”.

Chodzi min. o umowy dot. konta osobistego.

Reklamy

Homunkulus

Myśleliście kiedyś o małych ludzikach mieszkających w spermie? Takich jak ten na zdjęciu:

hom

Pod teorię spermistów wierzących w takie ludziki położył podwaliny na przełomie 17. i 18. wieku Nicolas Hartsoeker, który obserwując kroplę spermy przez mikroskop zauważył w niej właśnie takiego człowieczka. To ww. uczony nazwał odkrytą przez siebie istotę homukulusem, a inni spermiści doszli do wniosku że jest ona pozbawiona cech matki. Kontrteorią dla spermizmu jest tzw. owulizm, wg. którego embrion homunkulusa zawarty jest w jaju kobiety.

W średniowieczu stworzeniem homunkulusa podobnie jak kamienia filozoficznego trudniło się wielu alchemików. Istota miała ponoć wyglądać jak pomarszczone dziecko! Ale to nie był jedyny sposób powołania do życia ww. istoty…

Popularny był również pogląd, wg. którego homunkulus miał rozwijać się z mandragory, która rosła pod szubienicą. Aby embrion rozwiną się w roślinie spaść musiała na nią kropla spermy wisielca :).  Homunkulusy marzą podobno o przekształceniu się w prawdziwego, pełnowartościowego człowieka. Istota miała w pierwszym stadium rozwoju zminiaturyzowaną formę, ale z czasem powiększało się tylko jej ciało gdyż organy wewnętrzne były już uformowane.

Pogląd o małych człowieczkach mieszkających w spermie nazywany jest inaczej teorią preformacji, a spermiści bardziej fachowo zwani są – animakulistami. Preformacja zakłada że osobniki powstałe przed kilkoma tysiącami lat noszą w swoim nasieniu już ograniczoną liczbę homunkulusów, a co za tym idzie wróży ludzkości szybki koniec gdyż liczba małych, pomarszczonych dzieci, których ciała powiększają się dopiero w kropli spermy, a które marzą o zostaniu pełnowartościowym człowiekiem jest ograniczona i zmniejsza się nadal.

Animakuliści tępili również masturbatorów i onanistów bo według nich każdą ejakulacją zabijało się miliony miniaturowych człowieczków mieszkających w nasieniu ! Bury od preformacji doczekała się również antykoncepcja :).

Powyższe teorie zostały podobno obalone przez badania uczonych…

A wy? Wierzycie w małe, pomarszczone karzełki mieszkające w kroplach spermy?

Nowy transporter opancerzony Bundeswehry z dziurawym dachem!

Niemieccy żołnierze mokną w czołgach! A wy chcecie jeszcze opowiedzieć o swoich problemach?

W połowie ubiegłego roku do wyposażenia Bundeswehry (federalne siły zbrojne Niemiec) został oddany czołg nazywany „Puma”. Według producenta jest to najsprawniej funkcjonujący i najnowocześniejszy transporter opancerzony świata. Pojazd ten ma zaawansowaną technologię i raczej poważny problem – dziurawy dach :). A wygląda tak:

Puma

Dach transportera jest nieszczelny i woda kapie do wnętrza pojazdu i to prosto na załogę! Usterka jest od dawna znana ministerstwu obrony RFN i firmom produkującym pojazdy: „Rheinmetall” i „Krauss-Maffei Wegmann”. Transportery, które jeszcze nie zeszły z linii produkcyjnej mają mieć już nowe uszczelki :). Ale około 60 egzemplarzy pojazdu, które były do niedawna w czynnej służbie musiało trafić na przegląd techniczny.

Według Ministerstwa Obrony RFN walka z deszczówką ma „stosunkowo niski i nieznaczny wpływ na pozostawanie pojazdów w gotowości bojowej”. Eksperci krytykowali jednak długotrwały czas, który zajęło usuwanie tego stosunkowo prostego problemu. W sprawozdaniu/raporcie o uzbrojeniu nie było bowiem wspomniane o wadach i usterkach lub innych brakach w pojazdach.

Za „focus.de”

Czas na zmianę?

MikeHarry ma zaszczyt was uroczyście poinformować że od kilku dni bierze udział w projekcie UE pod tytułem „Czas na zmianę”. UE wyłożyła na ten projekt ponad miliard złotych, a szkolenia i kursy w jego ramach odbywają się w województwie mazowieckim w Siedlcach i Ostrołęce. MikeHarry razem z 13 innymi uczestnikami (głównie kobietami :D, filolożkami polskimi dopiero po studiach) szkoli się tam na pracownika biurowego

W  trakcie szkoleń trwających 8 godzin dziennie ich uczestnicy dowiadują się min. o szczegółach pracy w biurze i w sekretariacie.

Tj. na szefa kub sekretarkę :D. Szkolenia potrwają do 13 września,a w ich ramach przewidziane jest stypendium w wysokości ok. 1200 zł i staż, również płatny, czteromiesięczny.

UE

Toteż informuję że będę poszukiwał miejsca odbywania stażu! Jeśli więc jakiś urząd/biuro/firma potrzebuje na cztery miesiące stażysty/pracownika, za którego staż nie będzie musiał/a płacić (bo płaci projekt UE) to bym był wdzięczny za odzywanie się do mnie ww. sprawie już od początku września. Mój nr. tel 721 023 390 ; e-mail: mikeharry@op.pl .

Kursy i szkolenia będą zakończone egzaminem potwierdzającym kwalifikacje i certyfikatem UE…

*Poza tym uważam że Unia Europejska powinna zostać zniszczona, a Adolf Hitler był pracownikiem biurowym :D…

Śmieszkizm niedzielny i przegląd gwałtów

Mój poranny wpis z FB:

„Ludzie są coraz bogatsi. Ludzie gromadzą coraz więcej mebli i tytułów naukowych, więc są coraz mądrzejsi. Ludzie znajdują zawsze jakieś stosowne do sytuacji powiedzonko i coraz więcej umieją….

Skoro są tacy mądrzy to czemu ich jeszcze w kosmosie nie ma? Bo żarówki i telefony już są”

Są tacy bogaci że ich na Tigera w „Żabce” stać, a herbatę wyrzucają po jednym parzeniu. Niedługo będą zastawiać dzieci w lombardzie pod zastaw 500+. Tylko ciekawe czy w lombardach przyjmują talony żywnościowe? Bo przecież jak zrobią drugie dziecko to będą musieli odebrać pierwsze i to nowe zastawić żeby mieli za co zrobić kolejne…

Znam wielu magistrów farmacji i nawet znam jednego magistra inżyniera. I nie wiem jak to jest możliwe że do tej pory żaden magister ani inżynier nie był w kosmosie…A pies był.

Ale ludzie są coraz mądrzejsi i bogatsi. Wolą w tej całej swojej mądrości ich magisterskie wysokości poprawiać po kimś i być gnojonym przez kogoś kto nie potrafi nawet 1/100 tego co oni. A wynalazca telefonu i wynalazca żarówki nie mieli tytułów naukowych i nie prosili nikogo o pozwolenie na zrobienie swoich wynalazków. Nie dostali na to też dotacji unijnych ani rządowych. Ale są coraz mądrzejsi.

Mimo powyższego cywilizacja nasza ani krztynę nie posuwa się do przodu w skali Kardaszewa i daleko brakuje jej do zbudowania sfery Dysona, którą mogła by otoczyć swoją gwiazdę aby czerpać z niej energię dla całej planety.

Niech żyją pozwolenia! Vivat magistrzy! Kochane dotacje! I socjalizm.

Boję się żeby nikogo nie obrazić stwierdzić nawet w żartach czym się magister farmacji różni od psa….

Śmieszne, ale czy nie prawdziwe?

*Tymczasem czeska policja w Tisznowie (gmina Brno-Venkov) poszukuje chorej psychicznie Polki, która wyszła z domu w Polsce i nie daje żądnego znaku swojej rodzinie. Kobieta jest chora psychicznie i nazywa się Zuzanna Stefańska. Mogący udzielić jakiejkolwiek informacji na temat miejsca pobytu pani Zuzanny proszeni są o kontakt z czeską policją pod nr. alarmowym 158. Zdjęcia zaginionej można obejrzeć w źródle, z którego zaczerpnąłem tą informację:

http://www.marioartych.com/pohresovana-zena-z-pl/

Sądzę że z czeską policją bez problemu będzie można porozumieć się po polsku :).

Gwałty…

  • Niemiecka policja z Frankfurtu nad Odrą (Brandenburgia) aresztowała 28-mio letniego Kenijczyka podejrzanego o gwałt na 24-ro letniej Polce. Do gwałtu miało dojść w domu imigranta. UNICEF twierdzi że Kenia jest na 3 miejscu wśród państw afrykańskich pod względem zachorowań na AIDS, ale na razie niemieccy kryminalni nie udzielają szerszego komentarza z uwagi na dobro śledztwa.
  • W roku 2014 17-sto letni gwałciciel 12-sto letniej Szwedki został skazany na 180 godzin prac społecznych za gwałt na tym szwedzkim dziecku. Do gwałtu doszło w miejscowości Sundsvall, a imigrant był Somalijczykiem.
  • W lutym bieżącego roku Gambijczyk z Wiednia zgwałcił i zamordował tam Amerykankę, która udzielała mu schronienia bo nie miał gdzie mieszkać. Mężczyzna był już poszukiwany za gwałt przez niemiecką policję.
  • W ubiegłym roku nieletni uchodźcy z ośrodka w Flugi obok Rzymu najpierw zdemolowali przybytek, w którym mieszkali, a następnie zgwałcili jego szefową.
  • Również we Włoszech, ale w ubiegłym roku imigranci dokonali gwałtu zbiorowego na włoskiej działaczce lewicowej działającej na rzecz otwarcia granic. Lewicowi koledzy kobiety namawiali ją aby nie zgłaszała tego na policję, ta nie posłuchała ich jednak.

To tak żeby nie było wam za wesoło tej niedzieli.

Ave.

Wiktor Suworow – powieści o Anastazji Strzeleckiej

Oddaję pod uwagę czytelnika trzy powieści autorstwa byłego oficera radzieckiej armii i radzieckiego wywiadu wojskowego GRU. Na Władimirze Bogdanowiczu Riezunie bo tak naprawdę nazywa się Wiktor Suworow do dzisiaj w Rosji czeka kara śmierci. Autor porusza tematykę szpiegowską, historyczną, wywiadowczą i oczywiście – radziecką, a z racji tego że „Kontrola” (272 str.), „Wybór” (360 str.) i „Żmijojad” (256 str.) to powieści nie są pozbawione humoru, ale czasami czarnego i wielu żartów sytuacyjnych, które miały miejsce w rzeczywistości lub są faktem historycznym. Większość postaci i bohaterów tych trzech książek to również postacie historyczne i żyli naprawdę np. Nikołaj Jeżow i Ławrentij Beria.

kon

Moskwa, rok 1936. Nastia Strzelecka jest na pozór przeciętną komsomołką i pracownicą fabryki „Sierp i Młot”. Wkrótce jednak ta nadzwyczaj sprawna i zdeterminowana dziewczyna trafia pod opiekę wpływowego towarzysza Chołowanowa, sławnego pilota, zostaje przyjęta do kadry narodowej ZSRR i rozpoczyna intensywny kurs spadochroniarski. Kiedy podczas wielkiej powietrznej parady dochodzi do tragicznego wypadku, Nastia swoją niezłomną postawą zwraca uwagę samego towarzysza Stalina. Wódz przydziela ją do elitarnej jednostki służb specjalnych i Nastia rozpoczyna błyskawiczną karierę. Wygląda na to, że gotowa jest zrobić wszystko dla dobra komunizmu i Związku Radzieckiego…  „

*Powyższy opis można znaleźć również na każdym woluminie papierowego wydania powieści.

wyb

Kontynuacja powieści Kontrola. Rok 1939. Gestapo i czołowe wywiady świata tropią ukrywającego się w Berlinie niebezpiecznego jasnowidza Rudolfa Mazura, głoszącego niepokojącą przepowiednię. Tymczasem w Związku Radzieckim wciąż trwają czystki. Wszechwładne służby bezpieczeństwa kontrolują życie mieszkańców, także najwyższych działaczy państwowych, i nikt nie może czuć się bezpieczny. Rozpoczyna obrady kolejny zjazd partii, w którym biorą udział głównie nowi towarzysze, gdyż przeważającą większość delegatów z poprzedniego zjazdu już rozstrzelano. Stalin natomiast w ramach przygotowań do rewolucji światowej wyznacza agentów, którzy przejmą władzę w wybranych krajach. Bezgranicznie oddana komunizmowi agentka Nastia Strzelecka zostaje kandydatką do objęcia roli królowej Hiszpanii…  „

żmij

Najnowsza powieść Wiktora Suworowa, której mrożąca krew w żyłach, wciągająca akcja rozgrywa się przed wydarzeniami opisanymi w „Kontroli i Wyborze”. Rok 1936. W Związku Radzieckim toczy się potajemna i bezwzględna walka o władzę między towarzyszem Stalinem a trzema skłóconymi siłami – kierownictwem partii, dowództwem Armii Czerwonej i szefostwem NKWD. Kiedy z Dworca Jarosławskiego w Moskwie znika w tajemniczych okolicznościach przybyły z Władywostoku kurier, zaczyna się tym nadzwyczaj interesować sam Gienrich Jagoda, generalny komisarz bezpieczeństwa państwowego. W sekrecie każe to wyjaśnić młodemu i utalentowanemu enkawudziście zwanemu Żmijojadem. Sprawa przybiera nieoczekiwany obrót i prowadzi Żmijojada w coraz bardziej niebezpieczne kręgi. Niebawem w aferę zostają wciągnięci towarzysz Chołowanow – specjalny współpracownik Stalina – oraz pewna młodziutka, bystra dziewczyna z prowincji, która uwielbia taniec…  „

Główni bohaterowie

Ciech Ciechowicz

Rudolf Mazur

Żmijojad

Anastazja Strzelecka

Towarzysz Stalin

Nikołaj Jeżow

Towarzysz Chołowanow

Luśka Serojadka

Ławrentij Beria

i inni…

Howard Philip Lovecraft – „W poszukiwaniu nieznanego Kadath”

To opowiadanie mistrza grozy zalicza się raczej do fantastyki. Czytelnik odnajdzie w nim elementy kosmologii, demonologii, wróżbiarstwa, spirytyzmu i somnologii. To po prostu historia faceta, który zasypiając raz za razem przeżywa swoje marzenia i koszmary senne tak jakby działy się na jawie. W każdym śnie odwiedza inne miasta np. takie na chmurze i spotyka dziwne istoty np. żabopodobnych kosmitów na księżycu i gadające koty albo gugi.

Bohater opowiadania w snach przemierza egzotyczne porty morskie i bezkresne tafle oceanu aby odnaleźć miasto, w którym mieszkają Wielcy Bogowie. Rozmawia z napotkanymi po drodze marynarzami, górnikami, gospodarzami i… kotami pytając ich jak dotrzeć do lodowej pustyni, na której rzekomo położone jest „nieznane Kadath” Kadath, o którym nikt nie pamięta i mało kto słyszał, a większość istot napotkanych przez poszukiwacza mgliście je tylko kojarzy i odradza mu szukanie Starszych Bogów w Kadath. Mają jakby poniekąd rację bo gdy w jednym ze snów bohater wreszcie trafia do celu nie zastaje tam tego czego oczekiwał.

Podczas swojej wędrówki przez sny odwiedza księżyc, zdewastowane cmentarze, zamki, pałace, domy. Pływa i lata galerami lub podróżuje na zebrze. Spotyka widma, z którymi jakimś sposobem udaje mu się dogadać, koszmary senne, które są tylko sługami widm i nie mają za dużych rozumków oraz duchy lub olbrzymów, a nawet przyjaciela z przeszłości – pewnego malarza, który nie jest jednak już w takiej samej formie w jakiej był kiedyś…

Toczy walki i opowiada się po jednej z dziwacznych ich stron. Pomaga istotom, które pomagają ostatecznie jemu dotrzeć do nieznanego Kadath, gdzie spotyka tajemniczego Nyarlatothepa – duszę i posłańca Bogów Zewnętrznych broniących dostępu do Kadath. To za jego sprawą będzie musiał się wreszcie obudzić nie znajdując i nie rozmawiając z Bogami z Kadath. Ale czy zaśnie jeszcze kiedyś?
Śpiący lata na shantakach (olbrzymie ptaki z głowami słoni), błądzi bo wielkich, kamiennych jaskiniach, kryje się przed atakującymi go stworami lub odwiedza w międzyczasie knajpy, bazary, kamieniołomy czy dwory przedziwnych królów aby tam zapytać o drogę do swojego celu. W każdym miejscu, w którym się zatrzymuje przeżywa przeróżne przygody. Nawet na zboczu góry, na którym wyżłobiono twarz pół człowieka, a pół boga podobnego do tych, których szuka.

W czasie swojej sennej wędrówki dowiaduje się że kilkaset lat temu tylko dwóch śmiałków odważyło się iść do „nieznanego Kadath”, z czego jeden wrócił żywy i….do tej pory żyje! Jego też odwiedza bohater opowiadania, gdy akurat nie wchodzi w militarno-kryminalne konszachty z dowódcami kociego wojska. Spotyka również kapitanów najróżniejszych okrętów i galer, handlarzy niewolników, dziwne istoty podobne tylko do ludzi i wiele, wiele innych, a jego podróż po krainie snów kończy się ostatnim z nich z shantakiem i kosmosem w jednych z głównych ról.

kadh

Jak już wspomniałem opowiadanie jest bardziej fantastyką niż horrorem lub grozą i przypomina trochę Harry`ego Pottera. Miejscami jest nudne, ale niektóre fragmenty naprawdę potrafią zainteresować i wciągnąć czytelnika, jednak do tego trzeba być fanem i znawcą sci-fi i fantasy, a nie horrorów czy slasherów lub snuffów. Mimo że powieść jest długa to można znaleźć ją w zbiorze pt. ” „Sny o terrorze i śmierci”, a nie tylko w pojedyńczym opracowaniu. Nie jest zbyt straszna, więc wrażliwych i marzycieli też zachęcam gorąco do jej przeczytania. Nie jest to obowiązkowa pozycja dla koneserów grozy.