Melancholia (2011 )

Wiem że macie już dosyć nudnych filmów, które oglądałem, ale w tym dramacie sci-fi para nowożeńców postanawia pobrać się chwilę przed końcem świata. O tym filmie, chcę tylko wspomnieć ze względu na reżysera, którego dzieła opisywałem na tym blogu wielokrotnie – Larsa von Triera.

Tak więc przemowy gości weselnych i członków rodzin jej i jego nie mają końca tak jak niesnaski rodzinne i małżeńskie. Film trwa dwie godziny, a żeby zrozumieć o co w nim chodzi trzeba uważnie czytać i oglądać.

Do ziemi zbliża się planeta zwana Wędrowcem, która do tej pory była za słońcem. Para młoda widzi ją jeszcze przed ślubem obserwując niebo, ale uznaje za gwiazdę. Po ślubie tytułowa „Melancholia” zderza się z ziemią….

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj rola 35-cio letniej Kirsten Dunst grającej pannę młodą, a fabuła jest pozbawiona akcji i nudna. Film bez wątpienia zasługuje na swoje miano. A widz wczytując się w dialogi zazna prywatno – zawodowych pierdół jego bohaterów. Najciekawszymi scenami „Melancholii” są bez wątpienia te, w których Kirsten Dunst pokazuje się nago od pasa w górę :).

mel

Dane techniczne:

Kraje produkcji: Szwecja, Niemcy, Francja,Dania

Rok premiery: 2011

Reżyser i scenarzysta: Lars von Trier

Nagrody i nominacje: Złota Palma za najlepszą aktorkę w 2011 roku dla Kirsten Dunst i 3 Europejskie Nagrody Filmowe…

Boxoffice: 15 946 321 dolarów

Gatunek: sci-fi, dramat

Role główne: oprócz Kirsten DunstAlexander Skarsgård ( mąż Justine), Kiefer Sutherland

Czas trwania: 2 godziny i 10 minut

kir

Kirsten Dunst

„To będzie piękny koniec świata”

 

 

Reklamy

W krainie Bogów (Spirited Away) 2001

Mała Chihiro przeprowadza się z rodzicami do opuszczonego miasta. Miejscowość wygląda jakby ludzie uciekli z niej dopiero co przed ich przyjazdem. Rodzicom Chihiro nie przeszkadza to i za bardzo rozgaszczają się będąc nie u siebie, chociaż córka ostrzega ich że tak nie wolno i mogą być z tego kłopoty……

Wykrakuje bo za obżarstwo oboje rodzicieli zostaje zamienionych w świnie i okazuje się że miasto wyludnione jest tylko w dzień, a mieszkańcy pojawiają się na ulicach dopiero po zapadnięciu zmroku. Czy nie przynosi to na myśl „Silent Hill”? Może i by przynosiło gdyby ten dwugodzinny film nie był przygodową animacją japońskiej produkcji….

Tak więc Chihiro zostaje sama w miejscowości zamieszkanej, ale nie przez ludzi tylko przez potwory, duchy, gadające zwierzęta zwierzęta, skaczące głowy, wielorękiego kotłowego, mało pracowite kupki sadzy, ogromnego i spasionego bobasa i przyjaciela – jedynego człowieka w tej krainie dziwolągów, który pomaga jej zdobyć pracę i przeżyć w tej nieprzyjaznej ludziom krainie rządzonej przez wiedźmę Yubabę. Przyjaciel nie jest też do końca człowiekiem, a Chihiro pracując na umowę dla Yubaby chce odpracować obżarstwo swoich rodziców i wtedy Yubaba zamieni ich nazad w ludzi żeby dziewczynka mogła odejść razem z nimi do ich świata….

Jedyny przyjaciel, który za sprawą Chihiro przypomina sobie swoje prawdziwe imię i to kim był zanim zaczął służyć wiedźmie na początku stara się ukryć małego człowieka przed wzrokiem wścibskich i zabobonnych mieszkańców dziwolągów. Nie są oni bowiem przyzwyczajeni do widoku ludzi i twierdzą że ci roznoszą brud i smród. Nie udaje się to jednak i dziewczynka podejmuje za jego namową pracę w łaźni pod nadzorem innej dziewczyny. Pomaga tam wyciągnąć kolec z ciała jednego z klientów łaźni  – ducha odoru, chociaż już wcześniej przekonała się że pomoc komuś w tej krainie, w której potwór dla potwora jest bardzo miły, ale niestety tylko powierzchownie lub za złoto może zostać potraktowana jako zanęta do wykorzystywania do pracy. Bowiem gdy w kotłowni, w której najpierw bezskutecznie usiłuje podjąć pracę u wielorękiego kotłowego pomaga kupce sadzy przenieść do pieca ciężki węgiel, który ją przygniótł to reszta kupek sadzy widząc to przygniata się węglami sama :)….

spir

Pobocznymi bohaterami są oczywiście: wiedźma Yubaba i jej bliźniaczka Zeniba. Mimo bliskiego pokrewieństwa te dwie kobiety są swoimi przeciwieństwami, a ta pierwsza, co rządzi jest okrutna, podła i chciwa. Ogromny bobas – syn Yubaby, Duch-potwór zwany Bez twarzy  – ten klient robi w królestwie wiedźmy nie lada demolkę szukając Chihiro, ale zostawia pracownikom dużo złota więc może pożerać i wypijać ile zechce, nawet chciwych i obłudnych mieszkańców, którzy w pracy są dla siebie mili, a gdy nikt nie słyszy to jeden na drugim wiesza psy. W końcu i on zostaje przyjacielem Chihiro. Mistrz Haku – człowiek smok i pierwszy przyjaciel Chihiro, któremu mała się potem odwdzięcza ratując praktycznie życie i chyba oboje mają się ku sobie 🙂

Nie będę wdawał się w inne szczegóły tej wciągającej i bajecznej historii, ale zdradzę że kończy się ona dobrze i po myśli Chihiro, która czasami sama zapomina jak się nazywa bo Yubaba zmienia jej imię na czas pobytu w jej krainie na Sen aby w ten sposób szybciej i łatwiej nad nią zawładnąć. Świnie-rodzice, chociaż bardzo się utuczyły na swoim niekulturalnym zachowaniu nie zostają zjedzeni i wracają razem z córką do domu nie wiedząc co się z nimi i córką działo……

Ładna i spokojna historia o postawach i zachowaniach w różnych sytuacjach. Nie koniecznie ludzkich, ale myślę że każdy widz odnajdzie w którymś z potwornych dziwolągów oraz w jego zachowaniu i postawie cząstkę siebie 🙂

Dane techniczne:

Reżyser i scenarzysta: Hayao Miyazaki

Kraj produkcji: Japonia

Rok premiery: 2001

Tytuł japoński: „Sen to Chihiro no kamikakushi”

Tytuł angielski: Spirited Away”

Gatunek: Anime, przygodowy, fantasy

Boxoffice: 274 925 095 dolarów

Nagrody i nominacje: Oscar za najlepszy długometrażowy film animowany w 2003 roku i wiele innych.

*Nie wykluczone że to nie ostatni wpis o tym filmie. Być może kiedyś omówię jego wpływ na odbiorców, popkulturę i głębszy sens historii.

„Masa o życiu świadka koronnego” – Artur Górski i Jarosław Sokołowski

W tym bestselerze (jednym z wielu z serii) Jarosław Sokołowski ps. Masa rozmawia z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim o swoim życiu prywatnym i rodzinnym po tym jak zgodził się na współpracę z organami ścigania i został świadkiem koronnym. Zdradza też wiele smaczków ze swojego życia jako gangster.

Jarosław Sokołowski Masa jest byłym gangsterem z grupy pruszkowskiej rozbitej przez policję pod koniec lat 90. tego wieku. Pokłócił się z większością mafijnych bossów i zgodził na współpracę z prokuraturą, więc został świadkiem koronnym. Sam nie ma na koncie poważniejszych przestępstw takich jak np. zabójstwo, gdyż za takie lub zlecenie jego w Polsce świadkiem koronnym zostać nie można. Sokołowski kierował pruszkowską grupą przestępczą i miał pod sobą 6 ochroniarzy tzw. bryndziaków, którym też poświęcone jest wiele wątków rozmowy.

Artur Górski to pisarz i dziennikarz, były twórca i redaktor naczelny pisma „Focus śledczy”. Jego dzieła to min. „Po prostu zabijałem”, „Zdrada Kopernika”, „Świat tajnych służb”, Masa o pieniądzach polskiej mafii”, Masa o kobietach polskiej mafii” i inne wywiady z Masą….

Rozmowa ma charakter luźnych odpowiedzi byłego gangstera na pytania dziennikarza,a gangster mówi o takich znanych dawniej ludziach z polskiego półświatka przestępczego jak Rympałek, Pershing, Oczko, Dziad, Malizna, Klajaniak i Baranina, Wańka,Parasol, Kiełbasa. Opowiada o swoich kontaktach z ww. bossami czy to gangów pruszkowskich,czy wołomińskich z czasów gdy jeszcze był przestępczą. Czytelnik dowie się również co nie co o półświatku przestępczym w takich miastach i miejscowościach jak Szczecin, Częstochowa, Żoliborz, Mokotów. Masa opowiada też o kontaktach gangsterów i szefów mafii z policją i na odwrót – z wysoko postawionymi funkcjonariuszami policji, którzy byli kiedyś na usługach mafii. Ostatnim rozdziałem tej książki jest swojego rodzaju wyliczanka Masy, w której wymienia i opisuje on pokrótce większość znanych w Polsce gangsterów i bossów mafii. Opowiada o swoich kontaktach z nimi jak i o tym jak potoczyło się ich życie prywatne i zawodowe po prokuratorskich realizacjach, czyli po zatrzymaniu przez policję z całego kraju bandytów z Grupy Pruszkowskiej. Jednych lubił bardziej, a drugich mniej i sam też miał wrogów w tym środowisku. Ale przede wszystkim mówi o tym jak jemu i jego rodzinie żyje się gdy jest już świadkiem koronnym….

Czy jedna z najbardziej chronionych osób w Polsce mieszka w jednym miejscu czy się przemieszcza razem z rodziną? Czy skruszony gangster, który poszedł na współpracę wygląda dziś tak samo jak za czasów swojej przestępczej świetności? W jaki sposób jest ochraniany? (świadków koronnych ochraniają funkcjonariusze specjalnej jednostki policyjnej zwanej ZOŚKA – Zarząd Ochrony Świadków Koronnych). I jakie są jego relacje z tymi policjantami? Czy jako świadek koronny nadal spotyka się z kolegami, którzy jeszcze są czynnymi mafiosami? Na co może sobie pozwolić świadek koronny, a na co nie? Kto płaci za wystawne życie i zachcianki Masy i jego rodziny łącznie z opłacaniem jego ochrony? Czy zabójcy wynajęci przez Starszych – pierwszych szefów gangu pruszkowskiego nadal na niego polują? I czy nowe życie Jarosława Sokołowskiego i jego rodziny jest nadal zagrożone? – Na te i inne pytania czytelnik otrzyma odpowiedź w odpowiedziach byłego gangstera na pytania dziennikarza. Ale nie spodziewajcie się całej prawdy. Z resztą nie wszyscy ją znają. Nawet ci najbardziej zainteresowani.

W książce wypowiada się również były policjant pracujący kiedyś pod przykrywką jako przestępca w grupie pruszkowskiej i prokurator, który prowadził sprawę Masy. Pewne jest też że Masa nie jest jedynym świadkiem koronnym w sprawie Pruszkowa. A opowiada również jak i u boku jakich mafijnych bossów zaczynał swoją przestępczą karierę i o problemach jego rodzinnym życiu, w którym wszyscy muszą się ukrywać,a synów ma dwóch i żonę Elżbietę. W obronie syna bił się nawet już jako świadek koronny z kibicami jednej z drużyn piłkarskich, a jak sam mówi mimo iż świadka koronnego obowiązują teoretycznie surowe obostrzenia nie miał problemu wymknięcia się na przygodny seks z panią poznaną w internecie. I to nie jedną dziennie….Ale szczegóły zostawiam już czytelnikowi.

masa

W rozmowie nie brakuje też opisów bójek, w których gangster wziął udział i zabójstw oraz zabójców, o których wie. Wspomina że jego szwagier też jest przestępcą, który z nim współpracował i o kontaktach mafiosów z politykami. Bohaterami drugiego planu w tej książce są również służby specjalne – polskie i niemieckie, wszak czytelnik dowie się też czegoś o swobodzie poruszania się przez świadka koronnego. Antyterroryści, zabójstwa kelnerek i wymuszanie haraczy od małych biznesów oraz obłożenie lichwą kasyn, Ściąganie haraczy od wszystkich lokali z automatami do gry w Polsce! – między innymi tym wszystkim zajmował się Masa i jego ludzie i to wszystko zostało mu darowane w imię wyższych racji. – Wydania przestępców, którzy zlecali i popełniali morderstwa, a stali się jego wrogami w półświatku i zamierzali się również na niego….

Masa mówi też o swoich konfrontacjach z innymi świadkami koronnymi i o tym jak próbował ukrywać swoją tożsamość przed otoczeniem, policją i innymi, mniejszymi gangsterami gdy czasami wymykał się funkcjonariuszom ZOŚK-i na małe co nie co…..

Opowiada też o nieudolności i niekompetencji organów ścigania i o tym co naprawdę śledczy uważają o przestępcy, który chce iść z nimi na współpracę. – Czy naprawdę zależy im na jego życiu i ochronie? Czy mają go totalnie w dupie i chcą tylko wykorzystać do uzyskania informacji o innych przestępcach

Jarosław Sokołowski opowiada też o swoim życiu w więzieniu – w Polsce i w Szwecji bo tam też siedział. Ze dwa rozdziały tej liczącej ponad 250 stron rozmowy to dawka szczegółowych opisów więziennego życia oraz stosunków między więźniami i zasad, którymi kieruje się więzienna egzystencja. Wszystkie te smaczki okraszone są niewielką dozą słów powszechnie uważanych za wulgarne co dodaje opowieściom Masy szczyptę pikanterii i rozbawia czytelnika. I tak dowiemy się np. komu wolno grypsować, a komu nie. Kto jest cwelem?, dlaczego wszyscy boją się kapusiów? I komu lepiej nie podawać ręki w więzieniu? Masa wspomina też że w każdym kraju te więzienne zasady są inne i uczy czytelnika kilku słów z więziennego słownika i ich znaczeń.

Świadek koronny mówi też o swoich przesłuchaniach z prokuratorem, które nie odbywały się na komendzie policji, ale prokurator przyjeżdżał tam gdzie w danej chwili ukrywany jest akurat Masa. Godzinami opowiadał mu o przestępcach z Pruszkowa. Sokołowski i jego rodzina otoczeni są bowiem zawsze kordonem antyterrorystów, a gdy głowa rodziny wychodzi to też przebrana za policjanta aby nie różniła się od ochroniarzy. Masa opowiada też o przestępstwach i uchybieniach popełnianych przez policję i Służbę Więzienną, tak więc nic dziwnego że jego życie może być zagrożone….I tak czytelnik dowie się do czego w więzieniu służy furgonetka zwana „kurwowozem”.

I tak do procesu Gangu Pruszkowskiego po jego zatrzymaniach, na którym Masa zeznawał przeciwko byłym kolegom,a obecnym wrogom. Byłoby ewenementem w skali świata gdyby świadek koronny został zamordowany zaraz po tych procesach! Czyżby przestał już być potrzebny policji i prokuraturze? Bo zrobił swoje – wydał gangsterów, którzy już siedzą i nie ma na kogo donosić. Świadek koronny stał by się kłopotliwym i drogim balastem, za którego organy ścigania nie miały by już pożytku….Jednak Sokołowski żyje!

A z 6-ciu najgroźniejszych bossów mafii pruszkowskiej zatrzymano tylko trzech! Masa nic nie wiedział o rozpoczęciu zatrzymań, a uważa że dzięki jego informacjom udało by się zatrzymać wszystkich! Ale prokurator się pośpieszył i w efekcie zatrzymano tylko tych, których ktoś i to nie bandyta, ale polityk z górnej półki ostrzegł telefonicznie przed działaniami policji i prokuratury! W efekcie zatrzymano tylko tych, którzy w momencie realizacji byli zbyt pijani żeby uciekać i zbyt pijani żeby odebrać telefon z ostrzeżeniem!

Że należało poczekać z zatrzymaniami ze dwa lata uważa też Jan Fabiańczyk (ps. Majami) – policjant, który był zakonspirowany w pruszkowskiej grupie przestępczej i pomagał organom ścigania ją rozbijać. A dlaczego? – Zapraszam do lektury.

O swoim majątku i majątku innych gangsterów, którzy zarobili go nawet całkiem legalnie (sam Masa miał własną restaurację w Pałacu Kultury) i owielu innych gangstersko-mafijnych sprawach traktuje ta rozmowa. Zapraszam do lektury bestseleru!

*W bibliotece ciężko jest trafić na dostępny egzemplarz, którejś z rozmów tych dwóch panów. Ale nie z powodu braku woluminów lecz z powodu wysokiego zainteresowania czytelników tym tematem. Aby książkę wypożyczyć trzeba ją zamówić i czekać. W końcu to najnowsza historia Polski, a ludzie z jej kart żyją i poruszają się wśród nas…..i nie chodzi mi tylko o świadków koronnych, na program ochrony których wszyscy płacimy podatki. Policjanci, politycy, sportowcy, piosenkarze, dziennikarze – oni wszyscy mieli albo nadal mają coś wspólnego z mafią. Tą pruszkowską, ale jej już od dawna teoretycznie nie ma bo została rozbita. W miejsce jej struktur powstało kilka nowych, mniejszych i jeszcze gorszych i brutalniejszych grup przestępczych, które przejęły jej majątek, ludzi i sposoby działania……Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni? Czy nie ma już mafii?

Wielu oficerów policji dostało za „realizację” grupy pruszkowskiej generalskie szlify….

Dane techniczne:

Liczba stron: 256

Rok wydania: 2017 (nowość)

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

I wszystko lśni (Sunshine Cleaning) 2008

Ta komedia w reżyserii Christine Jeffs nie jest ani śmieszna, ani straszna ani obrzydliwa. A powinno pasować przynajmniej to ostatnie bo w całej historii chodzi o to że dwie siostry: Rose i Norah Lorkowski z braku innych pomysłów na życie i zarobienie pieniędzy zakładają firmę sprzątającą miejsca zbrodni robiąc tym samym konkurencje innemu facetowi….

Gdy jedna z sióstr zostaje wyrzucona w pracy w barze, a jej synek ze szkoły za lizanie wszystkiego wkoło razem z mamą i ciocią przypadkiem trafiają „na robotę”. Większość czasu mieszkania i sklepy po zabójstwach,samobójstwach i wypadkach sprzątają nielegalnie i bez wymaganych certyfikatów co jednak nie przysparza im większych kłopotów bo oprócz sprzedawcy ze sklepu ze środkami chemicznymi i przyrządami do czyszczenia, z którym jedna z sióstr zaprzyjaźnia się bliżej do tego stopnia że zaprasza go na urodziny syna nikt nie pyta.

Z czasem dziewczyny dorabiają się firmowego samochodu z tytułowym napisem „Sunshine Cleaning” i jedna z nich prawie zdaje wymagane w branży egzaminy po kursach. A w międzyczasie usuwają w mieszkaniach plamy krwi, śmierdzące materace i robaki, ale smród jest dla nich w tym wszystkim najgorszy. Gdy interes się jakoś wiedzie bo za jedno zlecenie siostry dostają nawet 500 dolarów to w końcu jedna z sióstr nie może przyjść „na robotę” bo ważniejsze jest dla niej przyjęcie dla przyszłych mam, na którym zamożniejsze i byłe koleżanki ze szkoły traktują ją jak pokojówkę o druga z nich nie radząc sobie sama ze sprzątaniem niechcący…..podpala dom klienta! Dom zapala się gdy ta wyciąga z pod furgonetki kota zmarłego, który uciekł jej z domu. Przyjeżdża straż i…..

Po tym zdarzeniu interes upada, a obie siostry się kłócą i muszą zapłacić 40 tysięcy dolarów odszkodowania, a firma sprzątająca nie jest ubezpieczona. Nie pomogło w rozwinięciu się interesu też wejście w układy z firmami ubezpieczeniowymi…..

Gdy się już godzą jedna proponuje drugiej prace w barze razem z nią, ale ta odmawia. Nową barmankę – tą z kotem po zmarłym kliencie pokazują w telewizji i zostaje celebrytką, a druga zostaje sama i sprzedaje samochód, który jednak kupuje ojciec sióstr bo nie wychodzą mu interesy ze sprzedawaniem własnoręcznie złowionych ryb i krewetek. Cała ich rodzina jest jednymi wielkimi nieudacznikami razem z najmłodszym – Oscarem Lorkowski (mającym problemy w szkole synkiem jednej z sióstr). I gdy zdaje się że to kolejna porażka to….

Ojciec podjeżdża do tej córki, której znowu nie wyszło jej starą ciężarówką! Z tym że teraz z przemalowanym napisem i „Sunshine Cleaning” nazywa się Lorkowski familly Cleaning. Rok, od którego firma istnieje na rynku to oczywiście kłamstwo – chwyt marketingowy. Dziewczyna wraca do gry i sprzątania miejsc zbrodni ze swoim ojcem….

Po seansie
W filmie praktycznie brak jest akcji i pada tylko jeden wystrzał – na początku, gdy klient kupujący w sklepie strzelbę strzela z niej sobie w brodę. To zlecenie robi jeszcze inny facet, a widzący to mąż jednej z sióstr po powrocie do domu proponuje jej taką pracę, ale ona z początku odmawia….

Historia jest melancholijna i łagodna, czasami czyny bohaterek wzbudzają politowanie i są żałosne, ale nie ma tutaj rzeźni. Mimo tematu, który film porusza brak w nim flaków, krwi, kawałków ciał. Nie ma wcale drastyczności, brutalności i innych okropności. Jedna ze scen może jednak wzbudzić trochę empatii w widzu i doprowadzić go do małych łez. Tak jak doprowadza jedną ze sprzątaczek z „Sunshine Cleaning„.
Zachęcam wszystkich do obejrzenia!

Po prostu niestraszna i nieobrzydliwa historia rodzinnego interesu….

Dane techniczne:
Rok premiery: 2008
Kraj produkcji: USA
Gatunek: dramat, komedia
Reżyser: Christine Jeffs
Nagrody: dwie nominacje
Boxoffice: 16 580 250 dolarów
W rolach głównych: Emily Blunt (jako Norah Lorkowski), Amy Adams (jako Rose Lorkowski) , Jason Spevack (jako mały Oscar Lorkowski) , Alan Arkin (jako Joe Lorkowski – ojciec sióstr),

 

Premier (był) w Siedlcach!

Naszą w pełni zelektryfikowaną i odkułaczoną miejscowość odwiedziła dzisiaj szef rządu – niejaka Beata Szydło. O 16:00 spotkała się z mieszkańcami (tymi co mieli zaproszenie) w MOK-u i złożyła też kwiaty pod jakimś pomnikiem….

Ja nigdy w życiu Kaczyńskiego na oczy nie widziałem, a podobno warto bo to Wielki Człowiek jest.
I tak poszedłem dzisiaj na spotkanie z premierem dla mieszkańców w siedleckim MOK-u, ale nie miałem zaproszenia, więc nie wszedłem. Mieszkańców bez zaproszeń bliżej nieokreślony typ w ortalionowej kurtce z kapturem kierował do innego wejścia. – Tego zamkniętego.To stałem na podwórku, a pewien miły pan z urzędu poinformował mnie życzliwie że spotkanie zaraz się będzie kończyć, a premier będzie wychodził z boku.
Przed drzwiami czekało też dużo przedstawicieli lokalnej elity wiadomego środowiska, a w środku był już sam prezydent miasta, ale poszedłem z boku i stałem na mrozie. Palce u nóg mi zmarzły na kość bo zima idzie, premier też….
Miał większą obstawę radiowozów (nawet tego najładniejszego Volkswagena) niż niegdyś Bul Komorowski, ze spotkania z którym wyprowadził mnie BOR, a zatrzymała policja….
Nie wiem czy to telewizja tak wyszczupla, ale strasznie się ten Jarosław roztył! I myślałem że premier jest wyższy! Na dodatek moim óczom ukazała się też spartaczona przez jakiegoś bynajmniej nie rządowego fryzjera trwała, a widziałem premiera z daleka. Nawet mi nie pomachał i odjechał, a ja stałem jeszcze przed tym MOK-iem na mrozie i patrzyłem jak wylewa się z niego lokalne środowisko wiadomej partii. Patrzyliśmy na nich z koLegą Cezarym…..

Hotel zła 3 (Fritt Vilt 3) 2010

Akcja ostatniej odsłony „Fritt Vilt” jest swojego rodzaju genezą dwóch poprzednich części. Rozgrywa się w 1976 roku w paśmie górskim Jotunheimen w Norwegii, gdzie pewien rzadko odwiedzany przez turystów hotel przeżywa właśnie większy kryzys, za który niepełnosprawnego chłopca obwinia jego ojczym – współwłaściciel hotelu i zamyka go w piwnicy.

To ten sam chłopiec, który jest mordercą w poprzednich odsłonach. Nie chce się też wierzyć że pasmo wieloletnich morderstw w okolicy tego hotelu zaczęło się od leśnej rzezi owiec i psów. Ojczym ukrywający niepełnosprawnego chłopca po śmierci jego matki radził sobie jakoś z jego rzeźnicką pasją i ukrywał ją przed miejscową policją,a ta nie domyślała się kto zabija zwierzęta…..

I tak było dopóki ten starszy już chłopiec nie zamordował pierwszego turysty. Wtedy policjant skojarzył fakty z historii.

Bohaterami tej części jest 6 osób, które przyjeżdżają w góry Jotunheimen żeby się rozerwać. Ale też trafiają na opuszczony hotel, ale nie wszyscy chcą w nim nocować. Takim sposobem grupka nastoletnich turystów trafia pod namioty podwieziona jeszcze przez jednego z miejscowych, który ma też ich odebrać na drugi dzień. Nie zdąża jednak, a na młodzieńców, którzy zamiast spać postanawiają poszlajać się po okolicy czekają zmyślne pułapki….

Oni są pierwszymi, którym przychodzi się zmierzyć z mordercą i mają do dyspozycji większy teren bo morderca ściga ich na zewnątrz – po górach, a nie tylko po pomieszczeniach hotelu jak w przypadku poprzednich odsłon.

Nie muszę chyba dodawać że z czasem każdemu zdarzają się mniejsze lub większe uszkodzenia ciała, a całą masakrę przeżywa tylko miejscowy policjant, który za późno orientuje się że jednak trzeba kogoś ratować. To on sam nieumyślnie doprowadza do śmierci ostatniej żywej dziewczyny strzelając do niej ze strzelby. Wszystkie poszlaki wskazują bowiem ze to ona, a nie miejscowy odludek trzymany przez ojczyma w piwnicy hotelu jest mordercą, chociaż sama odniosła już wiele ran w górskiej konfrontacji z nim.

Film kończy się oczywiście stertą trupów wynoszonych przed dymiący budynek drewnianego hotelu przez policjanta. Ten policjant jest też bratem ojczyma mordercy jak w trakcie seansu wykazuje fabuła. Na te wszystkie trupy i swojego wujka patrzy z daleka ukryty za wzgórzem morderca….

Reżyseria: Mikkel Brænne Sandemose
Gatunek: horror, dramat
Kraj produkcji: Norwegia
Rok premiery: 2010
Poprzednik: „Fritt Vilt ll”
Role główne: Ida Marie Bakkerud, Julie Rusti, Sturia Rui, Nils Johnson

Upadające świerki…

Upadające świerki…
Co tam upadające PIS-owskie świerki kiedy globalne ocieplenie to nie mit! A mianowicie to już nie pierwsze i nie ostatnie takie globalne ocieplenie bo zdarza się takowe cyklicznie co 500 lat kiedy na falach antygrawitacyjnych zbliża się do ziemi inne ciało niebieskie o większej masie i gęstości i ją….ociepla. Z tym że ten obiekt (statek kosmiczny jest dla ludzkich oczu i radarów/satelitów/monitorów niewidzialny….jeszcze. Ale może kiedyś zostanie odkryty tak jak niedawno ww. fale.

Ale UFO ocieplające ziemię to jeszcze nic…
Rozdawnictwo 500 plus przez to pokolenie i być może kolejne doprowadzi do tego że w końcu wybory wygra jakaś Platforma, która przyjmie imigrantów i razem z pokoleniem 500 plus będzie nas dużo i wreszcie nie zmieścimy się w Polsce…

Być może to jest element dłuższego, przyszłościowego planu PIS-u, wg. którego dzieci urodzone z 500 plus mają być żołnierzami (po to WOT) i będziemy musieli za jakieś dwa pokolenia szukać sobie przestrzeni życiowej za granicą….Bo w Polsce nie będziemy się mieścić! 500 plusy w WOT-cie zrobią Drang nach Osten na przykład (ale, nie żeby coś tylko ale żeby na przykład)….na przykład na Ukrainę 🙂 – Dużo tam miejsca i dobre ziemie!

Nie jest też tajemnicą że w ciałach dzieci rodzących się z 500 plus gnieżdżą się zreinkarnowane dusze Lachów pomordowanych przez banderowców, które zemszczą się w ten sposób na potomkach swoich katów i mantra karmiczna zatoczy koło, a przepełniona imigrantami i 500 plusami Polska będzie miała nową przestrzeń życiową.

Więc co tam świerki…