„Nienazwane” – H.P Lovecraft cz. 1

„Nieznane” to zbiór najmniej znanych powieści takiego klasyka grozy jak H.P Lovecraft. Dwie z nich napisał on we współpracy z innymi autorami. Zbiór jest uzupełnieniem „Zewu Cthulu”, a edycja  „Nieznane” zawiera najmniej znane powieści tego autora.

Natomiast wpis jej dotyczący zostanie podzielony na kilka części, a to jest pierwsza. Dzieła H.P Lovecrafta gościły już kiedyś na tym blogu.

Za ścianą snu (Beyond the wall of sleep)

Bohaterami tej powieści są: pacjent szpitala psychiatrycznego schwytany przez bandę samozwańczych stróżów prawa po tym jak rzekomo zamordował sąsiada i zakrwawiony rzucił się do ucieczki. Sam za wiele nie pamięta, a dość wspomnieć że pochodzi z prymitywnej i zacofanej społeczności i posługuje się prymitywnym nieskładnym językiem będącym nie do zrozumienia dla lekarzy i naukowców badających jego przypadek. A jest co badać bo pacjent miewa dziwaczne sny oraz wizje i opowiada straszne lub fantastyczne rzeczy. Chce zemścić się na jakimś niematerialnym, świetlistym i wirującym przedmiocie pochodzącym z jego sennych wizji.

Drugim bohaterem tej historii jest narrator – jeden z naukowców postanawiający przebadać pacjenta niestandardowym telegraficznym urządzeniem własnej konstrukcji. Za pomocą kabla z elektrodami podłącza się do jego umysłu i do swojego. W ten sposób dostaje się do umysłu i snów pacjenta. Tam goni z nim dziwny, świetlisty i wirujący przedmiot i przeżywa jego senne wizje. Kontaktuje się też z drugim, sennym ja pacjenta i swoim – jakąś istotą pochodzącą z niematerialnego świata. Rozmawia z nią, a tymczasem pacjent umiera…..

Naukowiec dochodzi do wniosku że poprzez niego skontaktował się i rozmawiał z bytem z innego wymiaru – sennym odpowiednikiem siebie i pacjenta. To od tej istoty pochodziły dziwaczne wizje, które wariat wyrażał swoim prymitywnym językiem, ale sama pozawymiarowa istota używała poprawnej angielszczyzny.

Przemiana Huana Romero (The transistion of Juan Romero)

Narratorem w tej powieści jest były oficer wojska stacjonujący niegdyś w Indiach, a obecnie pracujący w kopalni złota w Zachodniej Ameryce. Kopalnię przejmuje nowy koncern, a do pracy przybywa dziwnie wyglądający i zachowujący się Indianin, który zwraca szczególną uwagę na pierścień na ręku narratora. Indianin mówi słabo po angielsku i w dziwacznym dialekcie hiszpańskiego. Szybko okazuje się też że pierścień narratora będzie miał związek z nie do końca wytłumaczalnym wydarzeniem w kopalni i śmiercią Indianina.

Otóż w jednej ze sztolni górnicy nadzwyczaj dużą ilością dynamitu wysadzają grubą ścianę litej skały. Powoduje to zapadnięcie się dna pobliskiego jeziora, z którego jak twierdzi zarządca kopalni wmywane są do jej sztolni złoto i inne skarby. Zapada się też kilka domów na górze, pod którą znajduje się kopalnia, a wybuch zwala z nóg kilku górników.

Nowo powstałe osuwisko jest tak głębokie że nawet połączonymi ze sobą wieloma linami nie można sięgnąć jego dna, a w nocy dochodzą z niego groźne odgłosy. Bębnienie, dudnienie przypominające skandowanie w końcu porywa dziwnego bo nad wyraz jasnoskórego Indianina przypominającego raczej Azteka. Z wnętrza osuwiska się świeci i błyszczy. Tej samej nocy zrywa się też ostra burza z piorunami poprzedzona długim i złowieszczym ujadaniem psów, kojotów i innych zwierząt. Burza ta zamyka w jakiś sposób wysadzone dynamitem nowe osuwisko.

Narrator budzi się obok trupa Indianina, za którym jak mu się zdaje poprzedniej nocy chciał wskoczyć w żarzącą się na czerwono i skandującą przepaść, ale teraz nad jego trupem ględzi sobie grupka kolegów z kopalni. Narrator spostrzega też że zniknął jego pierścień, do którego był on bardzo przywiązany. Zgłasza kradzież, ale mimo ogłoszeń i policyjnej akcji nie udaje się go znaleźć.

Każdej kolejnej nocy narrator słyszał już zawsze dźwięki z pod ziemi. Dudnienie, bębnienie i skandowanie…..

 

Dane techniczne

Wydawnictwo: C&T Toruń

Tłumaczenie: Katarzyna Maciejczyk

Liczba stron: 200 (w zależności od wersji)

Liczba opowiadań/powieści: 13

ISBN: 978-83-7470-360-4

Rok wydania: 2017

Miejsce wydania: Toruń

Reklamy

Lisy, lisy, lisy…..

Mieszkańcy ulic: Niepodległości, Żeglarska, Romanówka, Unitów Podlaskich i okolic uwaga na lisy!

Szczególnie ci wychodzący z psami sikać po 23:00 wieczorem bo lisy pałętają tam po osiedlach wieczorem, a szczególnie w okolicach śmietników.

Siedlczanie są również społeczeństwem konsumpcyjnym, więc mają przesyt (szczególnie od kiedy jest 500 plus) i dużo pożywienia wywalają na śmietnik, a te przyciąga np. lisicę z dwojgiem młodych jak w zeszły weekend. Niestety mieszkańcy nie tylko dokarmiają zwierzęta bo jakiś życzliwy mieszkaniec potraktował lisicę z gaśnicy i to w obronie przechodzącej kobiety z psem.

Zaczyna się okres taki, w którym nie tylko mieszkańcy wychodzą z piwnic ze względu na zbliżające się wybory, ale i dzikie zwierzęta z lasu. Niebawem oprócz lisów po przyleśnych osiedlach zaczną grasować głodne i zawszone jeże z wiewiórkami i zające…..

Jaroslaw Kaczynski w Siedlcach

20180921_183339.jpgDzisiaj w Siedlcach gosci Naczelnik Panstwa J.Kaczynski. Przed godzina rozmawial jeszcze z dr. Magdalena Daniel. Przyjechal tez udajacy elonpmiste historyk premier M.Morawiecki.

Moje miasto takie piekne….

 

KWW WOLNOŚĆ w samorządzie

Tak jak pisałem wcześniej….

41980765_2012875045440365_7795667080224702464_o

Kandydat MikkeHarry

W zeszły czwartek podpisałem zgodę na kandydowanie do sejmiku wojewódzkiego woj. mazowieckiego z listy KWW WOLNOŚĆ, miejsce 9.

Bardzo proszę o głos w październikowych wyborach samorządowych :).

MikkeHarry

Fotorelacja autorska

Stracilem na dluzszy czas dostep do stslego neta, wiec rzadko publikuje. Co nie znaczy ze nie dzialam w realu. Jeden weekend w miesiacu operuje na urzadzeniu mobilnym bo rzadzi PIS i jest bieda. Macie nizej fotorelacje z mojego pozawirtualnego dzialania i wybaczcie mi brsk polskich znakow z ewentualni literowkami i to ze wpisy nie wygladaja i nie brzmia jak kiedys….

Keep calm and vote LepszeSiedlce 🙂