Ładunek (Cargo) 2009

Mimo obszernego i zachęcającego do obejrzenia opisu na wikipedi w tej szwajcarskiej produkcji z 2009 roku po prostu nie ma na czym zawiesić oka. Odjeżdżam tutaj trochę od nowości 2016-2018 rok bo film ma już 10 lat i brakuje w nim zupełnie akcji, sensacji, strzelanin, mordobicia i czegokolwiek.

Na uwagę zasługuje tylko fakt że ten jakby poniekąd film sci-fi zakrawający na postapo nie jest produkcją amerykańską czego można by spodziewać się po kompletnej szmirze i nudzie jakimi bez wątpienia film jest. W szwajcarskim filmie o oryginalnym tytule „Cargo” i podtytule „Da draussen bist Du allein” („Tutaj na zewnątrz jesteś sam„) po prostu nic się nie dzieje, a historia opiera się na dialogach i opowiadaniach jej bohaterów.

Film jest w całości dostępny na YT i trwa 1 godzinę i 47 minut, a jego „akcja”rozgrywa się w większości na statku kosmicznym, na którym główna bohaterka pracuje jako lekarz.

Fabuła
Na ziemi nie mieszkają już ludzie bo została ona skażona. Ale jest przyszłość – rok 2267 i ludzie przenieśli się ze swojej zniszczonej planety w kosmos. Na stacje kosmiczne i tajemniczą planetę Rheę, a lot na nią jest bardzo drogi, więc mało homo-sapiensów może sobie na niego pozwolić. Toteż lekarka zatrudnia się do roboty na statku kosmicznym statku handlowym wiozącym materiały budowlane na inną stację kosmiczną. – Przynajmniej tyle dowiaduje się od załogi statku, ale w późniejszym czasie okazuje się to nieprawdą. Statek zmierza bowiem na planetę Rheę, na której mieszka też siostra lekarki. Rhea to jednak też kłamstwo…..

Statek handlowy wiezie też kilka milionów ludzi. Zahibernowanych i poupychanych w specjalnych kontenerach mieszkalnych, które się automatycznie przesuwają strasząc załogę. Ci zamrożeni i byli już mieszkańcy ziemi to właśnie nowi obywatele Rhea – rzekomo jednej z nadających się do zamieszkania, odkrytych we wszechświecie planet. Ten raj to po prostu symulacja, a zamrożonym ludziom się ona śni. I tak siostrze lekarki tylko wydaje się przez sen że po opuszczeniu ziemi, na której nastąpiła katastrofa ekologiczna mieszka teraz na nowej ziemi. – W pięknym ogrodzie Eden – Rhea. Ta radość i szczęście to jednak tylko oszustwo – symulacja.

Główna bohaterka za pomocą innego załoganta podłącza się więc do snu siostry żeby chociaż na chwilę się z nią zobaczyć i nadaje z tego pięknego snu nagranie dla oczekujących na podróż do Rhea. Oczekujących na statku kosmicznym. Informuje ich że nie ma nic takiego jak Rhea i że wszystkich oszukano, a ziemia da się jeszcze zamieszkać. Jej niezdatność do dalszego życia to też rzekomo kłamstwo!

Cargo

Ekoterroryści twierdzą jednak że na ziemi nadal rosną rośliny i jest powietrze, którym da się oddychać. Chcą aby zaślepieni iluzją nowego domu ludzie uwierzyli im i wrócili na swoją pierwotną planetę. Ci terroryści są ścigani przez władze za mówienie ludziom prawdy. Komuś więc zależy żeby homo-sapiensi nie dowiedzieli się prawdy o swojej byłej planecie i dalej płacili nie mało za możliwość udania się na Rhea, a w rzeczywistości do komory hibernacyjnej i kontenera mieszkalnego na statku kosmicznym gdzie czeka ich słodki i piękny sen.

Krótko po starcie statku handlowego lekarka twierdzi że jest na nim jakiś pasaże na gapę. Inna istota, której obecności załoga do tej pory nie wykryła, a nawet nie podejrzewała. Odhibernowuje zatem resztę załogi z kapitanem na czele i zaczyna się pościg po statku. Pościg właściwie nie wiadomo za czym bo historia nie wyjaśnia co było na statku, ale za to ginie kapitan zabity podobno przez to co ścigał. Medyczka odhibernowuje też jakieś dziecko, którego związku z wydarzeniami film również nie klaruje. Widz zobaczy w filmie broń, ale nie strzelaniny. Zobaczymy też skakanie z piętra na piętro w pomarańczowym skafandrze.

Mimo powyższego widz nie dowie się jednak po seansie o co w filmie chodziło bo kończy on się też jakby jeszcze w trakcie :D. Na końcu nie wiadomo czy ludzie wrócili na ziemię, czy wszyscy na Rhea :D. Nie wyjaśnia się też co dalej z terrorystami, których przywódcy zwłoki główna bohaterka znajduje na statku handlowym….

W ogóle konia z rzędem temu, kto napisze mi w komentarzu o czym i właściwie po co jest ten film! 😀 Skoro są lepsze i ciekawsze (takie z akcją, sensacją….) produkcje o ludziach w kosmosie w przyszłości. Coś się w nich nawet dzieje, a efekty specjalne i zdjęcia są lepsze niż tutaj i robione w wielu miejscach, a nie na w jednym – statku kosmicznym 😀 albo poczekalni.

Np.
https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/13/interstellar-2014/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/10/26/marsjanin-the-martian-2015/

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/03/iron-sky/

Dane techniczne
Reżyser: Ivan Engler i Ralph Etter
Kraj produkcji: Szwajcaria
Rok premiery: 2009
Gatunek: sci-fi, postapo
Czas trwania: 1 godzina i 47 minut
Tytuł oryginalny: „Cargo”
Główne role: Regula Grauwiller ,Gilles Tschudi (jako kapitan), Michael Finger, Martin Rapold, Claude-Oliver Rudolph, Yangzom Brauen, Maria Boettner (jako siostra lekarki), Anna Katharina Schwabroh (jako lekarka)

 

Memoir of a Murderer – Wspomnienia/pamiętnik mordercy? (2017)

W tytule jest znak zapytania bo nie wiem jak go dokładnie przetłumaczyć. Koreańska wersja filmu podaje to jako „Człowiek bez pamięci”.  (Tytuł oryginalny w dziale – „Dane techniczne”, na końcu wpisu).

Od MikkeHarry`ego

Dla mnie to jest po prostu kryminał bez akcji i sensacji, ale nie nudny, który z czasem przeradza się w dramat psychologiczny. Koreański producent postanowił namieszać widzowi w głowie za sprawą głównego bohatera. Bo uważnie śledząc wydarzenia i dialogi w produkcji z czasem trudno się połapać o co w niej w końcu chodzi i kto jest kim. A dlaczego?….

Już kiedyś chyba pisałem że Japończycy, Koreańczycy i inni Azjaci robią dobre filmy wojenne. W akcji i krwawości lepsze niż te amerykańskie i zachodnie. Ale po tym filmie przekonałem się że kryminały, dramaty i obrazy śledcze też potrafią zrobić o niebo lepsze niż producenci z USA. Japońskie i koreańskie historie postapo, armagedon, zombie….też niczym nie ustępują ichniejszym horrorom, slasherom i kryminałom czego dowód dam opisując kolejny film, aczkolwiek zupełnie różniący się gatunkiem i wszystkim innym od „Memoir of a Murderer”, więc tutaj już nie zaśmiecam. Kropka!

Murder

Weterynarz z Alzheimerem (Kyung-gu Sol)

Fabuła

Wątek psychologiczno-dramatyczny

Ponieważ widz ogląda wydarzenia z perspektywy głównego bohatera zaczyna mieć z czasem mętlik w głowie. Tj. okazuje się np. że postacie ukazujące się na szklanym ekranie przez większość czasu filmu już dawno nie istnieją bo popełniły samobójstwo 😛 (siostra głównego bohatera), a on sam przeżywa emocje związane z wydarzeniami, które nie miały miejsca albo ze zbrodniami, których nie dokonał on. Dlaczego? – Czytajcie dalej :).

Południowokoreańscy twórcy starają się po prostu „zarazić” widza chorobą głównego bohatera aby mogli postrzegać tę historię tak jak on. Dlatego opowieść zaskakuje często i to co już znamy zmienia się o 360 stopni. MikkeHarry`emu też pomieszały się w końcu postacie :D.

…A, no dlatego że głównym bohaterem historii jest mieszkający z dorosłą córką weterynarz z demencją. Chłop po prostu ciągle o wszystkim zapomina i jest z tego powodu utrapieniem i obciążeniem dla córki, która w godzinach pracy musi go czasami odbierać z komisariatu. Co nie zmienia faktu że z szefem południowokoreańskich gliniarzy facet jest na „ty”. A jeden ze stróżów prawa w końcu staje się chłopakiem jego córki. Weterynarz uczęszcza na wykłady o filozofii, które mają mu pomóc walczyć z Alzheimerem, ale tylko go irytują. To tam poznaje matkę policjanta i przyszłego męża swojej córki w jednym.

Aby ojciec nie zapominał córka daje mu dyktafon żeby się nagrywał i odsłuchiwał gdy zapomni co miał zrobić, gdzie iść lub co powiedział. Coś pominąłem? 😀

Tak, pominąłem wątek kryminalny. – Weterynarz z Alzheimerem jest po prostu seryjnym mordercą. Z powodu choroby nie pamięta potem kogo i gdzie zamordował. Policja w mieście kilka razy w tygodniu znajduje w lesie bądź nad rzeką zwłoki zamordowanych kobiet owinięte w foliowe torebki, zakrwawione lub w torbach wrzucone do wody. Widząc to w dzienniku główny bohater przypomina sobie że to mógł być on….

Trudne dzieciństwo weterynarza

Rodzinę głównego bohatera terroryzował jego ojciec. Południowokoreański żołnierz znęcał się nad nim, jego młodszą siostrą i matką. Pewnego wieczoru chłopiec nie wytrzymał i udusił  agresywnego i okrutnego tatusia :). Ciało zakopał przy domu, a że to były lata 70. i w Korei Południowej był stan wyjątkowy nikt nie przyszedł go aresztować, a nawet południowokoreańska armia nie bardzo zainteresowała się nagłym zniknięciem żołnierza.

Od tej pory spodobało mu się zabijanie. Zamordował jako młodzieniec sprzedawcę owoców morza, który również znęcał się nad rodziną, a już jako młody doktor weterynarii babę, która udusiła swojego pieska bo ten połknął jej pierścionek z brylantem i przyszła z jego trupem do weterynarza żeby rozciął martwemu zwierzęciu brzuch i wyjął jej błyskotkę.

Chory na Alzheimera główny bohater prowadzi też elektroniczny dziennik, w którym zapisuje swoje wspomnienia i to co pamięta. („Pamiętnik mordercy”? Hmmmm). Mimo demencji nie zapomina jak się leczy zwierzęta i ma do nich nadal dobrą rękę, która niczego nie zapomina. Narrator,, którym w większości tej dwugodzinnej produkcji jest główny bohater opowiada widzowi o swoich morderstwach. Przynajmniej o tych, które pamięta ze szczegółami lub,te które sobie przypomni, ale mogą okazać się nie jego zbrodniami. A dlaczego?….

A oglądając kryminał z napisami, a nie z lektorem odczujemy więcej gęsiej skórki i grozy. To przez język południowokoreański, w którym są dialogi i opowieści narratora :). Ten język mocno podtrzymuje w filmie aurę dramatu psychologicznego. Bez niego tj. po angielsku lub co gorsza po francusku historia nie trzymała by tak widza w napięciu. Produkcja nie była by po prostu tak dobra :).

….Dlatego że pewnego dnia podstarzały weterynarz ma stłuczkę samochodową.

Murder0

Znajomy policjant weterynarza z Alzheimerem

Dwóch seryjnych morderców?

W mieście cały czas policja znajduje zwłoki kobiet, a weterynarz przypomina sobie że nie mordował od 17 lat! Ostatnią jego ofiarą była jego puszczalska żona, którą zabił w bambusowym lesie, który sam zasadził gdy powiedziała mu że jego córka tak naprawdę nie jest jego.

Po tym morderstwie weterynarz ma pierwszą „stłuczkę” w swoim życiu, która to jak twierdzą lekarze powoduje u niego właśnie tą demencję i Alzheimera. Gdy mężczyzna ucieka z miejsca z brodni zaśnieżoną drogą jego auto wpada w poślizg i koziołkuje kilka razy na dach. 🙂 Z tego wypadku mężczyzna zapamiętał tylko piosenkę, która leciała wtedy w radio. Lubi ją i prosi córkę aby mu ją nagrywała na dyktafon. Może ma ona związek emocjonalny nie tyle z wypadkiem co z jego byłą już żoną? A może to dzięki niej seryjny morderca przypomina sobie pewne szczegóły?….

Dodam tylko że obaj mordercy wreszcie się spotykają, ale znali się już wcześniej bo mieli ze sobą stłuczkę samochodową. Weterynarz wykminił że wjechał w dupę facetowi, któremu z bagażnika ciekła krew. Kierowca nie miał jednak pretensji i stwierdził że sam naprawi auto. Panowie się rozjechali, a weterynarz nagrał zdarzenie razem z numerami rejestracyjnymi auta drugiego mordercy na dyktafon i pobrał z ziemi próbkę bagażnikowej krwi. Młody Koreańczyk twierdził że potrącił jelenia i to jego krew, ale główny bohater zgłosił sprawę nieoficjalnie na policję. Poprosił on znajomego już szefa gliniarzy w mieście aby sprawdził mu numery rejestracyjne i powiedział kto jest właścicielem auta bo podejrzewał że to jest właśnie aktualny seryjny morderca. Na drugi dzień policjanci poszli aresztować jednego z nich.  – Przyszłego narzeczonego córki weterynarza.

Sam weterynarz bada swoimi metodami krew z bagażnika drugiego mordercy i ustala że to krew ludzka. Przekazuje wtedy te próbki policjantom mówiąc im że jeden z nich jest seryjnym mordercą, którego szukają. Ci nawet jeśli wierzą to bagatelizują sprawę i nie chcą się jej bliżej przyjrzeć. Po przebadaniu próbki przez policję wychodzi że to jednak krew jelenia, a policjant wychodzi na pośmiewisko 😀

Mówiłem już że historia jest pogmatwana, a obaj mordercy się często spotykają i wiedzą że nimi są. Jeden się przyznaje do morderstw, ale zaraz wykręca się demencją i że nie pamięta. Koniec końców policja znajdzie wszystkie ciała zamordowanych kobiet, a mordercy i córka jednego z nich postanowią się pozabijać nawzajem.

Ale który wygra? – Stary weterynarz z Alzheimerem? – Czy młody policjant z głową przeciętą w dzieciństwie żelazkiem? I kto w tej opowieści jest prawdziwy, a kto tylko urojeniem i wymysłem weterynarza z Alzheimerem i demencją?

Drugi morderca

W przypadku młodego policjanta też pojawia się motyw trudnego dzieciństwa i okrutnego, agresywnego ojca Koreańczyka :). Gdy staruszek tłukł jego matkę ten jej bronił i chciał go ugodzić nożem. Ale bita matka wzięła żelazko i walnęła syna nim prosto w łeb!

Tajemnicy tego łba wam nie zdradzę. Jest ukazywana na ekranie tylko przez kilka sekund w ciągu 1 godziny i 58 minut, które trwa film. Dobrze się przyjrzyjcie!

Murder1

Drugi seryjny morderca?

Pytanie na koniec

Do psychologów, internautów, psychopatów, magistrów,…..morderców:

Czy rzeczywiście wszystkich seryjnych morderców łączy to samo? A mianowicie, trudne dzieciństwo? Agresywny ojciec, bicie, przemoc, problemy w domu. Czy to wpływa na zostanie w przyszłości seryjnym mordercą?

Pytanie, tak już poza filmem, ale jakby poniekąd nim inspirowane.

 

Dane techniczne

Reżyser: Shin- yron -Won

Kraj produkcji: Korea Południowa

Czas trwania: 1 godzina i 58 minut

Gatunek: Thriller

Główne role: Kyung-gu Sol (jako seryjny morderca z Alzheimerem) , Seol-Hyun Kim (jako córka seryjnego mordercy), Nam-gil Kim, Seo-jeong Hwang

Rok premiery: 2017

Tytuł południowokoreański: „Sal-In-ja-eui Gi-eok-beob

Kler – Głęboka taca (2018)

Film obyczajowo-fabularny w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego o roboczym tytule „Głęboka taca ” odbił się szerokim echem i w Polsce i za granicą. W tej pierwszej był przede wszystkim krytykowany przez księży i prezesa TVP Jacka Kurskiego, który nazwał go szmirą i prowokacją. Pobił wiele rekordów min. oglądalności, a za granicą był wyświetlany min. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Austrii, Belgii oraz Islandii. Ba, część zdjęć była nawet realizowana za granicą – w Czechach (Orlowa, kraj morawsko-śląski) bo w Polsce żadna parafia nie chciała się zgodzić na nakręcenie filmu w  niej po przeczytaniu scenariusza.

Smarzowskiego do nakręcenia tego lecącego dwie godziny i 13 minut filmu zainspirowały afery pedofilskie w kościele na zachodzie. Produkcja zniszczyła nawet życie emerytowanemu bokserowi w Polsce i została nominowana do wielu nagród min. Złotych Lwów , a otrzymała Nagrodę Publiczności. Ale ja nie o tym bo nie ma sensu przepisywanie Wikipedii. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kler_(film)

(Niemieckojęzyczna wersja Wikipedii więcej pisze o fabule produkcji).

kler

Od lewej: Jacek Braciak (ksiądz Lisowski), Janusz Gajos (biskup Mordowicz), Robert Więckiewicz (ksiądz Trybus), Arkadiusz Jakubik (ksiądz Kukuła).

Natomiast główną rolę żeńską – gosposi księdza Trybusa zagrała Joanna Kulig. I tak oto przy okazji zdjęcia załatwiłem role główne w filmie 😛

„Głęboka taca” wg. MikkeHarry`ego

Czyli to o co mi chodzi bo tego jeszcze w internetach nie ma.

Na film można się oburzać i go krytykować bo jest prowokacyjny, obraźliwy, kłamliwy, wulgarny, brutalny, grzeszny, obrazoburczy, satanistyczny itp., ale wyznania ofiar księży pedofilii w nim są podobno prawdziwe….

Osobiście nie traktował bym poważnie historii postaci ukazanych w filmie przez Smarzowskiego. Potraktował bym to raczej jak fikcję literacką i wizję artysty, które nie są faktami historycznymi. Chociaż bazują podobno na prawdziwych przypadkach.

Dla mnie to jest po prostu beka z polskiego duchowieństwa i ukazanie w krzywym, komicznym zwierciadle życia „zawodowego” 😀 i prywatnego, a nawet bardzo prywatnego żeby nie rzec łóżkowego kapłanów. Bohaterowie „Kleru” mimo iż większość z nich to duszpasterze – księża kościoła katolickiego to nie są wolni od iście ludzkich i cielesnych spraw takich jak nałogi, seks, biznes, polityka i pieniądze. Fabuła ukazuje to czego wierni nie widzą w każdą niedzielę przed ołtarzem – kulisy bycia księdzem ze wszystkimi ich wygodami i przywilejami oraz obowiązkami i problemami.

Zarys historii postaci

Kukuła

Historia skupia się bardziej na przyziemnych sprawach związanych z byciem księdzem niż na sferze duchowej. I tak oto mamy księdza oskarżanego o molestowanie (Kukuła – A. Jakubik), którego żałobnicy usiłują zlinczować podczas pogrzebu jednej z parafianek, ale ten ratuje się ucieczką. Na uwagę zasługuje fakt że ksiądz Kukuła sam był molestowany przez proboszcza pewnej parafii gdy był dzieckiem i ministrantem, a nawet przez niego gwałcony. W wyniku nagonki na niego zostaje wysłany przez biskupa Mordowicza do ośrodka dla księży emerytów gdzie spotyka po latach swojego zniedołężniałego oprawcę z przeszłości i……z kościoła.

Kukuła podczas ostatniego namaszczenia jednej ze swoich konających parafianek, którego z resztą dokonuje po pijaku nie waha się wręczyć jego rodzinie wizytówki zaprzyjaźnionego zakładu pogrzebowego.

Cała sprawa z molestowaniem okazuje się jednak oszustwem nakręconym przeciwko Kukule przez innego księdza, a obciążająca go ofiara dostała za to od duszpasterza prezent.

Trybus

Proboszcz jednej z wiejskich parafii. Alkoholik bzykający swoją gosposię (Joanna Kulig). Jak sam twierdzi bohater grany przez Roberta Więckiewicza – jest pasterzem, który z pośród wielu owiec jedną kocha najbardziej. Sceny łóżkowe księdza i jego gosposi były bardziej pikantne i wyrazistsze, ale je usunięto ze zwiastunów i samego filmu. Gosposia wreszcie zachodzi ze swoim księdzem w ciążę, a samego proboszcza ściga policja bo samochód podobny do jego potrącił śmiertelnie człowieka. Rodzina ofiary przychodzi do Trybusa zamówić pogrzeb i wykupić miejsce na cmentarzu jego parafianinowi – mężowi i ojcu ubogiej rodziny, którego proboszcz przejechał po pijaku :D. Od tej skórki ksiądz nie bierze jednak pieniędzy, ale nadal ma za co pić.

Kiedy na jego kościele montują nowe rynny Trybus nie jest za bardzo z tego zadowolony bo na rynny mieli nadal zbierać pieniądze, a nie je zamontować i skończyć zbieranie.

Lisowski

Ksiądz mówiący po włosku i usiłujący zrobić karierę w Watykanie. Niestety jego wyjazd tam blokuje przełożony – biskup Mordowicz. Lisowski montuje w gabinecie biskupa podsłuch i kamerę – zbiera w ten sposób kompromitujące materiały na przełożonego, a ma co zbierać.  Lisowski kieruje również z ramienia kościoła budową sanktuarium lub ołtarza na jakąś specjalną mszę odprawianą przez biskupa. Na placu budowy to raz znajdują się zwłoki, którego to znaleziska Lisowski radzi budowlańcom nie zgłaszać i z funduszu kościelnego, pieniędzy od biskupa płaci budowlańcom łapówki za milczenie. To nie jedyne problemy podczas budowy załatwiane przez Lisowskiego łapówką z kościelnych pieniędzy.

Ten ksiądz prowadzi fundacje i nie przystojące duchownemu inne „interesy”. Przekupuje również dziennikarkę płacąc za leczenie jej syna za granicą i ma kontakty z ludźmi podobnymi do bossów mafijnych, od których przyjął prezent – samochód. W czasie spotkań z partnerami biznesowymi i handlowymi odnosi również rany cielesne. To on wrabia Kukułę w molestowanie dziecka, któremu za oskarżanie kolegi daje konsolę. Lisowski to ulubiony bohater MikkeHarry`ego z „Kleru”.

Mordowicz

Grany przez Janusza Gajosa biskup. Można rzec że prawdziwy, lokalny  „książe kościoła”, chociaż ten tytuł zarezerwowany jest dla kardynałów. Mordowicz w biskupim gabinecie trzyma swojego psa, którego na spacery wyprowadzają pomniejsi księża chcący podlizać się szefowi i dużo pieniędzy. Biskup święci również kible bo ich właściciele-budowniczy/konstruktorzy dają na tacę 20 tysięcy złotych! Pieniądze mają być przeznaczone na budowę największego sanktuarium w Polsce – o tym marzy Mordowicz, a on chce być inicjatorem całej akcji. Biskup na znajomości polityczne i biznesowe. Swoich znajomych ze światów polityki i biznesu przyjmuje czasami w kurialnym gabinecie i pije z nimi wódkę przy akompaniamencie orkiestry. To szef wszystkich księży – bluzgający i chlejący biskup prowadzący w imieniu Kościoła  Świętego ciemne interesy. Nie waha się nawet grozić przez telefon administracji Głowy Państwa, która z różnych powodów nie może pojawić się na odprawianej przez niego mszy tylko wysyła wicepremierów. Aż tak jest przekonany o bardzo silnej pozycji swojej ponad 2000-letniej instytucji w Polsce.

Biskup jest przedstawiony w filmie jak jakiś „Ojciec Chrzestny”, don, szef mafii. Uważa się za wszechmogącego i nietykalnego.

*Wyżej opisane postacie łączy to że wszyscy duchowni piją wódkę. Popijawą i pijackimi zabawami zaczyna się z resztą cały film :).

kler0

Fabuła

Trzech znajomych kapłanów spotyka się ponownie po latach jako podwładni jednego i tego samego biskupa. Film ukazuje meandry życia każdego z nich łącznie z samym biskupem. Pod zarządem kościoła odbywa się w mieście tajemnicza budowa i jest przygotowywana msza, którą celebrować ma sam ekscelencja, a udział w niej ma wziąć sam prezydent…..

Dane techniczne

Czas trwania: 1 godzina i 13 minut

Kraj produkcji: Polska

Reżyseria: Wojciech Smarzowski

Rok premiery: 2018

Gatunek: fabularny, obyczajowy

Nagrody: Złote Lwy za najlepszą scenografię w 2018 roku dla Jagny Janickiej oraz 4 inne i jedna nominacja

 

 

 

Turbofolk – Panteri, Rocky Vulović

Turbofolk to gatunek muzyczny z byłej Jugosławii (lata 80 XX w.). Łączy w sobie tematykę ludowo-narodowo-folklorystyczną Bałkanów. Wykonywany jest głównie w języku serbskim, cygańskim, chorwackim z małymi wpływami tureckimi i arabskimi.

Po bardziej szczegółowe informacje na temat tego gatunku odsyłam do cioci, która już dawno opisała go za mnie, więc bez sensu żebym powtarzał, a ja zajmę się samym wykonawcą z tematu wpisu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Turbofolk

Rodoljub Vulović jest byłym pracownikiem serbskiej armii odpowiedzialnym tam za rekrutację ochotników i szeregowych. Dziś ma ok. 63 lat, a na początku lat 90. wykonywał piosenki patriotyczno-militarne takie jak np. ta o generale Ratko Mladiću, o którym niedawno przyszło usłyszeć szerszej publiczności i to nie tylko za sprawą mojego ostatniego wpisu dotyczącego Bałkanów:

Rocky Vuluvić ma dużo fanów w Polsce i udzielił kiedyś nawet wywiadu polskiemu dziennikarzowi. Za sprawą takich utworów jak ten powyższy dowiadujemy się obrazowo i słuchowo dużo o przeszłej wojnie na Bałkanach. Ten aspekt najnowszej historii kontynentu europejskiego jest skrzętnie pomijany przez reżymową edukację, a o jego bohaterach bądź antybohaterach słyszymy przy okazji sądzenia rzeczywistych lub wyimaginowanych zbrodniarzy wojennych. Jak widać na górze jest piosenka o jednym z nich :D.

W utworach Vulovića występują prawdziwi serbscy żołnierze, o których on śpiewa lub też napisał piosenkę na ich cześć. Kpt. Ljubiša „Mauzer” Savić – dowódca 1. Bijeljińskiej Brygady Specjalnej Gwardia „Pantery”, Ljubiša „Ljuti” Lazić , Płk. Pero Čolić – dowódca 5. Kozarskiej Lekkiej Brygady Piechoty, czy Branko „Panter” Pantelić – pierwszy dowódca brygady „Pantery„. Zmarł we wrześniu 1992 roku w pobliżu wsi Majewica. Aby uczcić jego pamięć, brygada którą dowodził została nazwana na na jego cześć i otrzymała godło symbolizujące Panterę i oczywiście – generał Ratko Mladić. Na cześć tej brygady został napisany i nazwany utwór z tytułu wpisu – „Panteri”

Sam piosenkarz urodził się w Bośni i Hercegowinie w 1955 roku, a od 2013 roku jest na emeryturze. W utworach wyraża się co najmniej niepochlebnie o USA i ONZ, więc już w latach 90. odmówiono mu wizy wjazdowej do USA. Nie przeszkodziło mu to jednak podróżować po Europie, a był między innymi w Polsce.

roddzis

Rodoljub Vulović współcześnie

Wykonawca nie lubi Chorwatów i nie kupuje chorwackich towarów bo kiedyś w hotelu w Chorwacji usłyszał jak jego właściciele brzydko wyrażają się o Serbach. Piosenkarz wychwala natomiast w swoich utworach partyzantów z byłej Jugosławii i Czetników, a obie te formacje są oskarżane o popełnienie zbrodni wojennych na cywilach. W wywiadzie mówił że czasy Jugosławii były dobre, a o jej rozpad posądził garstkę jej obywateli, którym się coś nie podobało. Za największych przyjaciół Serbii uważa Rosjan, a Turków i Amerykanów nie lubi. W jego utworach można doszukać się też lekkiej islamofobii, chociaż w tamtych czasach (kiedy MikkeHarry miał 3-4 lata Rocky Vulović nagrywał na wojnie swoje utwory) taki termin jeszcze nie istniał. I tak oto powstał utwór ” Oj! Alija Aljo!” traktujący o prezydencie Bośni i Hercegowiny Aliji Izetbegoviću, który doczekał się nawet tekstu po polsku tak jak większość utworów tego artysty. Tłumaczenia większości jego piosenek na język polski pozostawiają wiele do życzenia. Mimo powyższego Vulović wykonuje też utwory spokojne, melancholijne i traktujące o miłości lub o kobietach. Na taką tematykę naszło artystę na stare lata :).

Piosenkarz nie chce żeby Serbia weszła do UE, a podjęte kiedyś negocjacje akcesyjne uważa za nielegalne bo zostały podjęte bez konsultacji społecznych. Ale zostawmy politykę, gdyż to jest pierwszy wpis muzyczny od wielu, wielu miesięcy :)….

rod

Rodoljub Vulović w jednym z uwtorów

Lata 90.

Swoje wspomnienia z ochotniczej służby wojskowej artysta umieszcza w albumach takich jak „Semberski Junaci” („Bohaterowie semberscy”). Więcej informacji i tytułów u cioci z linku, a teraz zajmiemy się utworem z tytułu. Nie wykluczone że to nie ostatni wpis dotyczący tego gatunku muzycznego i tego wykonawcy.

Jeśli macie jakieś swoje przemyślenia i własne zdanie na jego temat to proszę podzielcie się nim w komentarzu :). Proszę też o poprawienie tłumaczenia tekstu jeśli MikkeHarry coś spieprzył :).

Ko sa pjesmom na usnama
ljutu bitku bije
ko u duši kukavica
nikad bio nije
Ref.
Panteri, vi ste naša srpska garda
panteri, na vašoj je strani pravda
panteri, Mauzera vi ste dika
takvu vojsku nema ni Amerika
Ko sa pjesmom u grudima
uvijek u boj kreće
ko u borbi svoga druga
nikada izdati neće
Ref.
Ko za narod tako hrabro
i živote daje
ko to vječno u sjećanju
i pjesmi ostaje
Ref.
Hvala Mauzer
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto z piosenką w piersi (duszy)
Do boju zawsze kroczy
Kto w walce nigdy swojego przyjaciela
nigdy nie wyda (zdradzi)
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Kto za naród tak odważnie
Oddaje nawet życie
Kto wiecznie we wspomnieniach
I w piosence zostaje
Ref.
Pantery, wy jesteście naszą serbską strażą (gwardią)
Pantery, prawda jest po waszej stronie
Pantery, jesteście dumą Mauzera
Takiego wojska nie ma nawet Ameryka
Chwała Mauzerowi!

Efekt Wertera

Kontynuacja poprzedniego wpisu o serialu Netflixu – „13 Powodów”. Tym razem o samobójstwach w Polsce i o pewnej powieści Johana Wolfganga von Goethego, która podobno w znacznym stopniu przyczyniła się do fali samobójstw w Europie po jej publikacji w 1774 roku. Chodzi oczywiście o „Cierpienia młodego Wertera” (org. „die Leiden des jungen Werthers”).

Powieść ta była obowiązkową lekturą w szkole średniej, a tytułowy efekt Wertera wziął właśnie od niej swoją nazwę, a konkretnie od jej tytułowego bohatera.

Za wikipedią: „Efekt Wertera – znaczący wzrost samobójstw spowodowany nagłośnieniem w mediach samobójstwa znanej osoby. Informacje o samobójstwach oraz ich opisy zamieszczane w mediach mogą spowodować naśladownictwo. Dotyczy to także małych społeczności (np. szkół) i rodzin (samobójstwo w rodzinie zwiększa prawdopodobieństwo tego, że kolejna osoba popełni samobójstwo).”

Czy o to chodziło temu, który wciągnął powieść na listę obowiązkowych lektur?

Johan Wolfgang von Goethe

Mimo to ja się nie zabiłem, może dlatego że nie przeczytałem tego nudnego gówna, ale co z setkami moich kolegów, którzy przeczytali? Czy już dawno nie żyją? A co z tymi, którzy z lenistwa pokusili się o przeczytanie tylko streszczenia?! Czy nie udała im się próba samobójcza i współmiernie do dawki nudy zostali kalekami?!

Kto w ogóle powieści nie przeczytał jej mało interesującymi szczegółami był raczony podczas lekcji j. polskiego w trakcie jej omawiania.

Kilka liczb
W związku z powyższym?
W Polsce corocznie odbiera sobie życie 6 tysięcy osób – głównie mężczyźni mają udane próby samobójcze bo robią to szybciej, zdecydowaniej, mocniej i brutalniej dlatego udaje ich się uratować rzadziej niż kobiety, które są w tej kwestii delikatniejsze, subtelniejsze i mniej zdecydowane.

Udana próba samobójcza jest popełniana w naszym kraju co 87 minut.

85% samobójców to jak już wspomniałem – mężczyźni. Nigdzie indziej na świecie ten wskaźnik nie jest aż tak wysoki!

Co roku w Polsce zabić usiłuje się 60 tysięcy osób (wg. Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

Na jedno samobójstwo udane przypada 10 jego prób.

W Polsce samobójstwo jest drugą przyczyną zgonów (zaraz po wypadkach drogowych) w grupie wiekowej do 24 lat.

Targnięcia się na swoje życie są zapowiadane z wyprzedzeniem w 80% przypadków (np. portale społecznościowe).

Corocznie na świecie zabija się 800 tysięcy osób.

Filmy i seriale
W przypadku inscenizacji i relacji samobójstw twórców filmów, programów telewizyjnych i dziennikarzy obowiązują 3 podstawowe zasady, których przestrzeganie ma niby zapobiec pojawieniu się fali samobójstw i naśladowców. Twórca „13 Powodów” złamał je wszystkie:
– nie dramatyzować
– nie gloryfikować
– nie pokazywać szczegółów samego samobójstwa

Inscenizacja samobójstwa Hannah Baker trwa 13 godzin, w ciągu których widz nie tylko obserwuje dramatyczne i drastyczne szczegóły jej targnięcia się na życie, ale też słyszy ( z nagranych przez nią kaset) o tym co skłoniło ją do tak desperackiego kroku. Bohaterka nie zabija się tak po prostu, ale dokonuje przy tym zemsty na swoich domniemanych dręczycielach – kolegach z klasy. Pedagodzy i psychologowie ostrzegają Netflix że naraża on tym sposobem na niebezpieczeństwo wielu widzów, którzy w świecie realnym borykają się z podobnymi problemami w szkole do problemów głównej bohaterki serialu.

Przykład z niemieckim bramkarzem znacie z poprzedniego wpisu, ale gdy w 1962 roku w USA pojawiły się medialne doniesienia o śmierci Marilyn Monroe w skutek przedawkowania środków nasennych liczba amerykańskich samobójstw wzrosła o 12%.

A sam Goethe próbował nawet zmienić fabułę swojej powieści gdy jego czytelnicy zaczęli popełniać przez nią samobójstwa….

Zdaniem psychologów impuls do targnięcia się na swoje życie mogą otrzymać jednostki całkiem zdrowe psychicznie poprzez przekaz medialny lub inne zasłyszenie o samobójstwie. Występuje więc tutaj efekt „zarażenia się” chęcią odebrania sobie życia, co było przez psychologię przez długi czas wykluczane. Dotyczy to głównie nastolatków, którzy nie są do końca świadomi tego że gdy się zabiją będą naprawdę martwi 😀 :D. Oni podobno wcale nie chcą umierać, ale chcą żyć inaczej niż dotychczas i dlatego decydują się na samobójstwo. – Ma to być sposobem na uwolnienie się od czegoś.

Kolejny przykład:
W latach 2007-2010 walijskim miastem Bridgend wstrząsnęła epidemia samobójstw młodych ludzi (od 15 do 27 lat), którzy mieszkali niedaleko siebie. W ciągu tych trzech lat życie odebrało tam sobie od 21 do 79 młodych osób i w pewnym momencie władze poprosiły media o nieinformowanie o kolejnych przypadkach, więc ich dokładna liczba nie jest znana. Ale wielu samobójców zapowiadało swoje przyszłe czyny na forach internetowych i portalach społecznościowych. Podobno anonimowość w sieci i gloryfikowanie tam samobójców przyczynia się do osłabienia hamulców psychicznych przyszłych samobójców….
Świat

Przyczyny samobójstw wynikają w różnych państwach z różnic kulturowych, ale jedynym wspólnym czynnikiem dla wszystkich kręgów kulturowych jest to że 85% samobójstwo mężczyźni. Oni najczęściej odmawiają też przyjęcia pomocy lub udania się po poradę do psychologa lub psychiatry.

Osoby miewające samobójcze myśli wysyłają też do otoczenia sygnały, które są wołaniem o pomoc. Niestety nie każdy potrafi je rozpoznać lub poprawnie domyśleć się o co chodzi. Takimi sygnałami mogą być:

– zmiana nawyków żywieniowych i tych związanych ze snem
– nagłe odizolowanie się od otoczenia, rodziny, przyjaciół i znajomych
– samookaleczenia
– nagłe pogorszenie się szkolnych ocen
– długotrwałe spadki i wahania nastroju

Zboża i pieczywo z glutenem

Pszenica, żyto, owies, jęczmień i inne zboża aby zapewnić sobie ochronę przed owadami i przetrwanie w innych warunkach zapewniły sobie specjalne białko zwane glutenem….

!Dzisiejszy post nie będzie niczym nowym dla osób nie tolerujących glutenu :). To białko zawiera między innymi pieczywo, które spożywamy i może być szkodliwe dla ludzkiego organizmu…

Gluten jest mieszaniną białek roślinnych, które występują w ww. zbożach. Toteż jest obecny w ciastach wyrabianych z mąk powstałych z tych zbóż. Pieczywo wyrabiane z tych mąk ma porowatą strukturę, a ciasto ciągliwą konsystencję. Gluten powstaje najczęściej podczas wyrabiania tych ciast. Zawiera go również makaron też wyrabiany z ciasta.

Białka tego nie toleruje 1% populacji i powoduje ono uszkadzanie kosmków jelitowych. Gdyż ten 1% ludzi choruje na wytwarzanie w ich organizmie przeciwciał działających przeciwko glutenowi…

Produkty zawierające gluten:
Kasza jaglana
Kukurydza
Soja
Ryż
Fasola
Groch
Chleb
Maniok
Parówki (mogą go zawierać)
Mięso mielone (możliwy gluten)
Pasztety (jw.)
Wędliny
Piwo
Cukierki
Czekolada z nadzieniem
Leki
Jogurty i śmietany
Przyprawy

Zawartość glutenu w danym produkcie najłatwiej jest sprawdzić jodyną lub płynem Lugola. Należy w tym celu jedną kroplę któregoś z tych specyfików nanieść na dany produkt (np. kromkę chleba). Takie badanie nie jest jednak miarodajne, gdyż dany produkt wcale nie musi zawierać glutenu mimo jego pozytywnego wyniku. Nietolerujący glutenu mogą cierpieć na zaburzenia metabolizmu serotoniny – hormonu odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Nadwrażliwość na gluten powoduje podobne dolegliwości co celiaklia*. Ale w przeciwieństwie do niej alergia na gluten nie ma podłoża autoimmunologicznego** i z czasem zmniejsza siłę swojego działania.

Gluten powoduje:
Wahania nastroju
Nudności
Bóle głowy
Problemy z trawieniem
Zmęczenie
Depresja
Niedobór witamin

*Celiaklia to zależąca od stężenia glutenu w organizmie choroba trzewii. Szczegóły dla laików: https://pl.wikipedia.org/wiki/Celiakia

**Autoimmunologiczny – choroby z rodziny autoimmunologicznych polegają na niszczeniu przez układ odpornościowy swoich własnych tkanek i komórek. Do tych chorób należą np. łuszczyca i bielactwo nabyte.

***Tekst, jak wszystkie inne w „Kuchni MikeHarry`ego” opracował dla was pokrótce MikeHarry.