„Czerwone Horyzonty” – 1990 – Ion Michai Pacepa

Czy można oprzeć przemysł i gospodarkę całego komunistycznego kraju tylko i wyłącznie na szpiegostwie technologicznym? – projektach technicznych i elementach wyposażenia maszyn, pojazdów lub samolotów w całości wykradzionych przez funkcjonariuszy wywiadu w krajach kapitalistycznych zachodu od prywatnych firm i korporacji.

Legalny import jest drogi bo trzeba zapłacić za licencje i patenty, a „inżynier” (szpieg) kosztuje taniej!

Oczywiście że można! Dowodem na to są rządy Nicolae Ceausescu w komunistycznej Rumunii, która swój wywiad technologiczny i inny (DIE, DIA) i siły bezpieczeństwa wewnętrznego (Securitate) uniezależniła całkowicie od Kremla i komunizmu sowieckiego. Słońce narodu rumuńskiego i jego najlepszy syn – Nicolae Ceausescu prowadził taką politykę. Portrety Marksa, Engelsa i Lenina zastępował swoimi by stworzyć w ten sposób inny wymiar komunizmu….

Wywiad rumuński za rządów Ceausescu kierowany był przez autora dosyć starej już książki – bohaterki tego wpisu pt. „Czerwone horyzonty. Kulisy zbrodniczej dyktatury Ceausescu”. Ion Michai Pacepa był szefem DIE, który w 1978 roku uciekł przez Niemcy do Stanów Zjednoczonych, w których bywał wcześniej przynajmniej dwukrotnie przygotowując tam wizytę swojego szefa – prezydenta komunistycznej Rumunii i jego żony – Eleny. Generał Pacepa był najwyższym urzędnikiem państwowym z krajów bloku wschodniego jaki kiedykolwiek zdradził komunizm. Po jego ucieczce z Rumunii Bukareszt stał się oblężonym miastem, a Ceausescu kazał go zabić i jeszcze przez wiele lat usiłował go dopaść w USA przez imigrantów rumuńskich, którzy jak twierdził mimo iż są obywatelami obcych państw nadal winni być posłuszni Rumunii i jej władzom tj. szpiegować i organizować manifestacje poparcia dla swojego prezydenta.

Pacepa zostawił w Rumunii córkę – Danę i jej narzeczonego, a po jego ucieczce na zachód atmosfera w kraju zaczęła wrzeć. – Prezydent z żoną zaszył się przestając udzielać się publicznie i politycznie w ogóle, a DIE kierowany wcześniej przez świeżo upieczonego zbiega zaczął się rozpadać od środka i jego funkcjonariusze byli aresztowani lub po prostu znikali bez śladu. To także pierwszy taki przypadek w dziejach światowych służb wywiadowczych w ogóle aby jakiś wywiad upadł z powodu zdrady jednego z jego funkcjonariuszy. Nowe struktury DIE zaczęła organizować żona komunistycznego dyktatora – Elena Ceausescu, której komisje śledcze dokonały w wiernych Pacepie strukturach tej organizacji ostatecznego spustoszenia.

Tak, więc jeden z najważniejszych ludzi w komunistycznej Rumunii, którego zdrady jej przywódca się nie spodziewał, a który kierował całymi siatkami agentów rumuńskich za granicą, którzy fotografowali potajemnie tajną dokumentację techniczną w fabryce Renaulta we Francji aby potem na bazie tak wykradzionych planów technicznych zaprojektować i zbudować francusko-rumuńską Dacię, sam stał się uciekinierem gdyż dosyć miał duszenia się w komunistycznym kraju. Podlegli mu agenci również często zdradzali Rumunię i już do niej nie wracali, a wtedy mieli wypadek :). Teraz on sam był imigrantem, których miał przedtem za zadanie szpiegować i werbować.

Napisał więc, dla nas tę książkę o szczegółach życia w komunistycznej Rumunii i o jej przywódcy oraz jego żonie. O życiu prywatnym Ceausesców. O tym jak Elena, która nie umiała płynnie czytać była członkiem Akademii Naukowej i wydawała swoje publikację na temat chemii, które wszystkie, bez wyjątku napisał dla niej wywiad z informacji nt. chemii i jej innych aspektów wykradzionych z za granicy przez agentów DIE. Ta kobieta miała dyplomy z wielu dziedzin nauki i tytuły honorowe oraz członkostwa zagranicznych uniwersytetów załatwiane zawsze przez Pacepę i jego ludzi. Lubiła drogą biżuterię z zagranicy,z a którą w całości płacili wywiad i rumuńscy podatnicy. Autor opisuje też wiele jej cech fizycznych i innych przygód obfitujących w faux-pax, które nie są godne małżonki prezydenta dużego kraju.

Sam Nicolae jąkał się gdy był zdenerwowany, a jeść najbardziej lubił pomidory z cebulą i serem feta popijając je żółtym, mołdawskim winem produkowanym wyłącznie dla niego na zamówienie. Takie i inne szczegóły dotyczące politycznego i prywatnego oraz intymnego życia najwyższych oficjeli komunistycznej Rumunii przeczytamy w opisywanej dzisiaj przeze mnie książce.

Prawie cała populacja kraju była na podsłuchu, a służby bezpieczeństwa gromadziły próbki pisma każdego obywatela nie wyłączając ministrów i premiera, ani nawet Rumunów żyjących za granicami kraju.

Jak przekonamy się prezydent łasy na kwieciste pochwały typu „najwspanialszy i godny najwyższego szacunku syn narodu rumuńskiego”, które wynikają z wybuchowego i ognistego temperamentu Rumunów sam był małym karakanem posiadający wille i rezydencje w każdym mieście Rumunii (ponad 40 rezydencji) i lubił oglądać Kojaka, a jedynym językiem jakim władał był rosyjski. Miał też wielu przyjaciół takich jak Muammar Kadafi (przywódca Libii) i Jasser Arafat (przywódca Autonomii Palestyńskiej), o których też wiele można dowiedzieć się z książki napisanej przez byłego szefa DIE. Najjaśniejsze słońce narodu lubił też polować na niedźwiedzie i to przez noktowizor i rozważał wykorzystanie znanego wtedy w Europie terrorysty „Szakala” do zamachu na Radio Wolna Europa lub niewygodnych dla niego i Rumunii imigrantów, a potem udzielenie terroryście azylu w Bukareszcie….

 dwugwiazdkowy gen. Ion Michai Pacepa

Dane techniczne
Rok wydania: 1990
Autor: gen. Ion Michai Pacepa
Liczba stron: 288
Tematyka: komunizm, historia, Rumunia, ZSRR, terroryzm, służby specjalne, wywiad, wojsko, prezydenci, przywódcy, szpiegostwo, zbrodnie, Europa w XX wieku, Nicolae i Elena Ceausescu, Securitate, DIE, polityka, podsłuchy, kapitalizm
Tłumaczyła: Małgorzata Fabianowska
Wydawnictwo: „Litera”

Na licznych kartach książki występują jeszcze takie historyczne postacie jak: Leonid Breżniew, Willy Brandt, Broz-Tito, Gheorghe Gheorgiu – Dej (generalny sekretarz rumuńskiej partii komunistycznej i premier Rumunii), Jimmy Carter (prezydent USA), Zbigniew Brzeziński. Autor wspomina też o synach i córkach Ceausesców i również o matce dyktatora.

Post Scriptum
Jako Post Scriptum do opracowania dołączony jest zapis z procesu Ceausesców przed sądem wojskowym w 1989 roku i kilka nazwisk rumuńskich oficjeli komunistycznych, którzy przeżyli pucz i znaleźli się w nowych, rumuńskich władzach. W tym zapisie wspomniane jest o tym że to nie wojsko wystąpiło przeciwko obywatelom i strzela do nich na ulicach, ale ze to przebrani za wojskowych funkcjonariusze Securitate (rumuńskie UB), którzy na rozkaz byłego już prezydenta mają nastawić armię i naród przeciwko sobie nawzajem. Jest również odnotowane że para odmawia skorzystania z obrony przyznanej jej z urzędu i nie uznaje kompetencji tego sądu jak również tego iż oboje nie są już najważniejszymi osobami w Rumunii. Małżeństwo skazano na karę śmierci i rozstrzelano przy ścianie kamienicy, w której przy kaflowym piecu odbywał się ów proces.

Należy wspomnieć że Rumunia była wtedy krajem, gdzie w każdej ścianie i w każdym telefonie (oprócz telefonu prezydenta) były podsłuchy. Podsłuchiwano nawet ministrów i premiera, a kamery Securitate zaglądały im do alkowy. Szpiegowano i werbowano równieź ambasadorów i obywateli obcych państw, a przedstawicielstwa rumuńskie za granicą były gniazdami agentów DIE z pokojami wypełnionymi aparaturą podsłuchową, szyfrującą, bąblami (pomieszczenie, do którego nie przebiją się fale radiowe ani żadne inne, więc nie można podsłuchać odbywającej się w nim rozmowy). Ambasady miały też specjalnie wydzielone piętra z apartamentami dla pary prezydenckiej, na korytarzach tych pięter wisiały naturalnej wielkości portrety Eleny i Nicolae.

Elena
Na szczególną uwagę zasługują też wspomnienia autora opisujące życie i działalność polityczną żony prezydenta Rumunii, która była naukowcem i członkiem wielu ciał politycznych oraz naukowych w Rumunii, chociaż nie umiała płynnie czytać i nie grzeszyła ogładą, erudycją oraz kulturą, czyli cechami jakimi powinna odznaczać się żona głowy państwa i najważniejsza kobieta w komunistycznym kraju. Pacepa opisuje Elenę jako kobietę marudną, niezdecydowaną, dokuczliwą, kapryśną i dz kompleksem że to nie ona jest swoim mężem. Na tego ostatniego i kierowanie przez niego państwem ta kobieta miała spory wpływ. Jednak nie będę więcej spojlował, a zachęcam do lektury…

Tytuły kilku rozdziałów:
– Operacja „Horyzont”
– Mediator na bliskim Wschodzie?
– Rumuńskie miasteczko technologiczne
„Chcę futro z amerykańskich rysiów”
– Ambicje Eleny
– Nienawiść do Węgrów
– Mikrofony i władza
„Gwiazdy” dla towarzyszy
– Pomoc dla „Carlosa”
– Słaby punkt Austrii
– Deszcz pochwał dla przywódcy
– Lekcja komunizmu
– Oddziały Securitate w sytuacji „C”
– Rozmowy z Tito
– Unieszkodliwić RWE
– „12 km”
– Porwanie na prośbę Tity
– Zdobywanie „Candu” dla Rumunii
– Próbna depesza do Waszyngtonu
– Próbki pisma całej populacji
– Dama zwana Olgą
– Lekceważąco o Carterze

* Książkę autor dedykuje córce Danie i jej narzeczonemu Radu.

**Jak twierdził „najukochańszy syn narodu…..” najlepszymi towarami eksportowymi Rumunii za jego rządów (1965-1989) byli Żydzi i Niemcy. Komunizm rumuński umiał zarobić na emigracji tj. na wypuszczaniu z Rumunii żydów za opłatą. Dość wspomnieć że jeden z przewodniczących Światowego Kongresu Żydów był agentem zwerbowanym przez DIE. Umieli też zarobić na zachodnim kapitalizmie. – W większości z takich pieniędzy utrzymywała się komunistyczna Rumunia Ceausesców.

***Podobnym autorem do Pacepy jest np. Wiktor Suworow, o którego twórczości pisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/08/13/wiktor-suworow-powiesci-o-anastazji-strzeleckiej/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/07/22/alfabet-suworowa-wiktor-suworow/

 

Reklamy

Przegląd zamachów – Barcelona (najnowszy)

Pod wpływem zamachów terrorystycznych w katalońskiej Barcelonie w Hiszpanii, całkiem niedawnych z resztą bo terrorysta z hiszpańskiej enklawy w Maroku był łaskaw dzisiaj (17.08/2017) porozjeżdżać ludzi i turystów ciężarówką, a potem ze wspólnikiem do nich strzelać i barykadować się w restauracji naszły mnie takie oto wieczorne rozkminy, gdy wróciłem ze spotkania mojej partii i włączyłem szklany ogłupiacz:

„Wracam ze spotkania do domu żeby przeredagować jeden KoLibrowy kwitek, włączam szklane narzędzie propagandy, a tutaj zamachy! W Barcelonie! Nie było mnie dwie godziny w domu i….i tak można ich samych zostawić.” – MikkeHarry na FB o 22:33 ; 17.08/201

„Bo żeby kogoś zabić nie potrzeba pistoletu. Wystarczy go rozjechać ciężarówką i skutek będzie taki sam. Dostęp do broni ludzie mają utrudniony i ile w ogóle znacie osób posiadających broń, a ile posiadających samochód?

Patrzcie na ulice. Ile jeździ potencjalnych morderców! Dlaczego nie wprowadzić pozwolenia na samochody tylko dla uprzywilejowanych jak na broń? Czy wariat z palcem na spuście jest niebezpieczniejszy niż wariat z ręką na kierownicy?” – MikkeHarry o 22:37 na FB ; 17.08/2017

*Kilka godzin po tej bestialskiej masakrze dokonanej oczywiście przez muzułmanów do ataku było łaskawe przyznać się Państwo Islamskie ustami swojej agencji prasowej.

Do zamachów terrorystycznych w Europie zaczynamy się powoli przyzwyczajać i traktować je jak coś normalnego. Czy jak jakiś zdarzy się na sąsiedniej ulicy też będziemy tak reagować? Ja już przestałem liczyć i prawie słuchać…

Polska wolna od islamskich Imigrantów!

Stop relokacji pod przymusem!

 

Kursk – nieznane fakty

 

Zbliża się kolejna rocznica katastrofy rosyjskiego okrętu podwodnego, a zarazem atomowego „Kursk”. Tj. 17 sierpnia. Poniżej kilka mało znanych faktów związanych z ww. wydarzeniem:

– Zbudowany został pod koniec lat 90. – wtedy „na żyletki” poszło wiele okrętów floty rosyjskiej.

– Okrętu nie ochrzciła kobieta (rozbijając butelkę o jego kadłub) lecz uczynił to pierwszy dowódca „Kurska”.

– W umywalce marynarzy znajdowało się zwierciadło, które pękło samo na kilka dni przed ostatnim wyjściem okrętu w morze.

– Maskotką jednostki był pies „Bryg”, który witał każdy okręt wracający z morza i każdy odbijający od brzegu żegnał.

Jednak nie pożegnał „Kurska” przed jego wyjściem na morze, gdyż zagryzły go inne psy kilka dni przed wodowaniem.

– Wielu marynarzy i członków ich rodzin miało profetyczne sny i dziwne przeczucia przed „Kurska” w morze. W okół wielu z nich działy się też dziwne rzeczy.

– Dowódcą „Kurska” był komandor Gienadij Liaczin. Wysłał on do dowództwa szyfrogram o treści: „Na pokładzie znajduje się uszkodzona torpeda. Proszę o zdecydowanie wyrzucenia jej za burtę”. Taki rozkaz kazano wykonać.

– Na pokładzie zarejestrowano dwa niezidentyfikowane wybuchy, po których zepsuła się łączność ze sztabem. Ten wreszcie zaczął podejrzewać że z „Kurskiem” stało się coś złego.

– Po kolejnym – nocnym seansie łączności z okrętem sztab zdecydował o wszczęciu akcji ratowniczej

– Hydroakustycy z atomowego okrętu „Piotr Wielki” namierzyli zatonięty „Kursk” i nawiązali z nim kontakt wizualny.

Prezydent Władimir Putin powołał rządową komisję do ustalenia przyczyn zatonięcia „Kurska”.

Badania wraku okrętu przeprowadzały ekipy holenderskie i norweskie na dnie morza, ale dokładniej można było go zbadać po podniesieniu go z dna morza Barentsa w 2001roku.

– Gdy holenderski  holownik zabrał kadłub „Kurska” w jego ostatni rejs ni z tąd ni z owąd otoczyło go stado delfinów! Odprowadziły one resztki okrętu do Zatoki Kolskiej po czym rozpłynęły się w głębinach.

– Po katastrofie jeszcze żywi członkowie załogi upewnili się e oba reaktory atomowe na „Kursku” są wyłączone….

– Nie naruszono też przepisów żeglugi ani transportu morskiego i nie stwierdzono w całej katastrofie winy urzędników.

– W katastrofie zginęło ok. 118 osób (marynarzy)

– Członkowie załogi, którzy ocaleli mieli stracić życie dopiero dzień lub dwa po katastrofie. – 8 godzin po eksplozji i w przedziale torpedowym.

Hydroakustycy uczestniczący w akcji ratowniczej utrzymują że stukanie z okrętu dochodziło jeszcze w kilka dni po śmierci wszystkich załogantów….

– Okręt wykonywał zadanie bojowe na akwenie o niewielkiej głębokości – dziwne. W tych warunkach załoga nie była w stanie podjąć działań taktycznych na wypadek ataku wroga.

Kilka hipotez co do zatonięcia „Kurska”:
– dywersja
– terroryzm
– awaria uzbrojenia
– zderzenia z rosyjskim lub zagranicznym okrętem podwodnym lub nawodnym
– trafienie torpedy- Mina z czasów Drugiej Wojny Światowej

* Hipotez takich jest drugie tyle

** Majaki autora – zagryziony pies, rozbite lustro, uszkodzona torpeda, brak kobiety, profetyczne sny i przeczucia, dziwne wybuchy na pokładzie… to normalne?

Śledztwo wykazało że przyczyną zatonięcia „Kurska” w 2000 roku było uderzenie w niego torpedy. – oficjalne ustalenia rosyjskiej strony. Marynarze, którzy przeżyli wybuchy zrobili wszystko aby pomóc swoim kolegom zachowując się profesjonalnie i logicznie. Po wydobyciu okrętu z pod wody ciała i ich fragmenty wybierano z niego ręcznie. Robiono to samo pod wodą bo wprowadzenie jakichkolwiek urządzeń technicznych spowodowało by uszkodzenie ww. szczątków.

Katastrofa okrętu nie nastąpiła rzekomo w skutek naruszenia przepisów bezpieczeństwa morskiego lub w skutek zderzenia „Kurska” z innym okrętem – obcym lub rosyjskim.

Katastrofa „Kurska” generuje więcej pytań niż odpowiedzi i czy wyjaśnieniem niejasności typu – uszkodzone torpedy, zbite lustra i zagryzione psy jest przypadek? Czy też jakieś właściwości pozaziemskie lub ezoteryczne?

***Cieszę się że dołożyłem coś do sprawy „Kurska„, którego rocznica katastrofy jest za kilkanaście dni…..

Hydroakustyka to dział akustyki zajmujący się rozchodzeniem się fal akustycznych w akwenach wodnych (jeziorach, rzekach itp.). Dział ten wytwarza też pod wodą ww. fale. Akustyka podwodna. Badanie akustyki pod wodą.

Rzetelność w mediach

Biały Angol rozjeżdża muslimów pod meczetem – atak, zamach, wypadek i terroryzm.

Muzułman rozjeżdża zagranicznych turystów na promenadach – incydent!

Zwróćcie uwagę drodzy czytelnicy moich wypocin że w pierwszym przypadku kolor skóry i narodowość sprawcy są przez media podawane w dziennikowych migawkach, a w drugim przypadku nie :). Gdy dojdzie do ataku lub zamachu to słowo muzułmanin (jeśli to on go dokonał) jest przemilczane, chyba że terrorystą jest biały Angol to można powiedzieć o herbaciarzu-białasie. Niech go nienawidzą! A co? Psy będą na nim wieszać bo to terrorysta 🙂 Ale muslim – nie :).

I dlaczego jedno rozjechanie ludzi lub muzułmanów ciężarówką jest zamachem, a inne incydentem? Co to za różnica?

Tymczasem dzisiaj doszło do kolejnych zamachów bo dzień zamachów to dzień stracony…..Aaaaaa i przyszły terrorysta – syn Polki i Tunezyjczyka, o którym służby już dawno wiedzą że jest niebezpieczny, a mimo to przedłużyły mu pozwolenie na broń :). (Francja). Będzie coś z tego?

Oszukać wielkiego brata

W tym filmie dokumentalnym ekspert od bezpieczeństwa – Aton Edwards pokazuje widzowi jak uniknąć szeroko pojętej inwigilacji i śledzenia, ale nie przez mafię i bandytów tylko przez służby państwowe.

W jednym z ostatnich wpisów pisałem o powszechnej inwigilacji obywateli USA i Anglii przez ich rządy. Londyn jest najbardziej monitorowanym miastem w Europie (kamery przemysłowe), a niewinni obywatele znajdują się na „czarnych listach” tajnych służb. Jak uniknąć śledzenia, podglądania i podsłuchu przez policję i służby specjalne? Jak ukryć się przed swoim państwem? – Tego dowiecie się z dokumentu, który jest bohaterem dzisiejszego wpisu.

Dlaczego uciekając przed aresztowaniem powinno się korzystać z komputera ze zmiennym IP? Dlaczego należy paszporty i prawo jazdy zawijać w folię do kurczaków? Jak unikać zeskanowania tęczówki swojego oka przez specjalnie przeznaczone do tego skanery? Co sposób naszego poruszania się mówi o nas śledzącym ans i robiącym nam zdjęcia? I wreszcie jak oszukać technologię RFID?! – Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w tym filmie.

Aton Edwards często przebiera się i zmienia miejsce pobytu, a zakupione w sklepie produkty przekłada/przesypuje do plastikowych toreb w domu. Firmowe opakowania produktów natychmiast wyrzuca daleko od miejsca, w którym się znajduje gdyż niektórzy producenci używają już czipów RFID zamiast kodów kreskowych. Zaoszczędza to podobno czasu przy inwentaryzacji. Czipy RFID można namierzyć i wyśledzić, a w raz z nimi niczego nieświadomego konsumenta, który kupił właśnie płatki owsiane. Przestępca czy jednak niewinny?

Bohater dokumentu stara się unikać na mieście ludzi ze smartfonami i tabletami gdyż te również są zaczipowane i zarejestrowane. Po 3 miesiącach myśli że już totalnie ukrył swoje życie przed policją, służbami i inwigilacją. Że może już skończyć stare i zacząć nowe. A ostatnim miejscem jego podróży jest lotnisko, na którym kiedy kreskowe przyczepiane do bagaży też mają czipy. Rzekomo po to aby można je było łatwiej znaleźć gdy się zgubią (bagaże). I jak satelity krążące wokół orbity okołoziemskiej służą służbom specjalnym do inwigilacji i śledzenia zwykłych obywateli? Co zagraża nam tak naprawdę? I czy najniebezpieczniejsi na serio są islamscy terroryści? Czy Edwards uciekając przed inwigilacją i kamerami przemysłowymi oraz technologią RFID stopniowo popadnie w paranoje? I jak sobie z nią poradzi?

Problemy omawiane w tym krótkim filmie mogą kiedyś dotyczyć każdego z nas. Bo czy nie chcielibyśmy czasem uciec czujnemu oku naszego państwa? Chociaż na 3 miesiące stać się nie widzialnym dla miejskich kamer i policji? Może trochę więcej prywatności?

Tymczasem stuprocentowa kontrola, śledzenie, nagrywanie i inwigilacja pełną gębą….Widzi nas jeszcze większy brat :)….

article-2269742-1739820f000005dc-750_634x464Aton Edwards

Karbala (2015)

Polski film wojenny w reżyserii Krzysztofa Lukasiewicza opowiadający o batalii polskich i bułgarskich żołnierzy broniących siedziby władz lokalnych w tytułowej Karbali (miasto w środkowym Iraku) zaatakowanej przez bojowników Al-Kaidy i sadrystów. – Radykalną, szyicką organizację paramilitarną stworzoną w 2003 toku przez Muktadę al-Sadra i kierowaną też przez niego.

Fabuła opowiada o współpracy dowódcy polskiego i bułgarskiego, a historia nie jest pozbawiona rozterek moralnych i spraw typowych dla żołnierza na misji zagranicznej. Widz zobaczy tutaj ludzkie tragedie, strzelaniny oraz wahania żołnierza przed podjęciem jakiegoś działania. Bohaterami filmu są też miejscowi, iraccy policjanci, którzy nie zawsze stają po stronie misji stabilizacyjnej oraz dowódcy U.S Army lubiący przypisywać swojemu krajowi zasługi cudzych żołnierzy. W filmie zobaczymy też odbijanie zakładników i przyjrzymy się działaniom lokalnej grupy terrorystycznej walczącej z siłami koalicji o każdy kawałek ich kraju. Nie brakuje też brutalnych scen, wszak akcja filmu dzieje się na wojnie, a o zachowanie klimatu dba oprawa dźwiękowa wyrażona w formie komunikatów sadrystów kierowanych do sił koalicji przez publiczne radiowęzły w Karbali. Dzięki tym ostatnim widz może poczuć się niebywale osaczony i przygnębiony i w minimalnym stopniu wyobrazić sobie jakim torturom psychicznym poddawany jest żołnierz na misji stabilizacyjnej za granicą.  A na wojnę żołnierze przynoszą także sprawy rodzinne…

Jak skończy się obrona siedziby lokalnych władz przed terrorystami? Czy Bułgarzy i Polacy wygrają tę batalię? To już powinniście zobaczyć sami :).

karb

Dane techniczne filmu:

Czas trwania: 1 godzina i 55 minut

Kraj produkcji: Polska

Gatunek: wojenny

Rok premiery: 2015

Reżyseria: Krzysztof Łukaszewicz

Nagrody i nominacje: Orzeł za najlepsze zdjęcia otrzymany w 2016 roku oraz 8 nominacji do kolejnych nagród i 2 inne nagrody

W rolach głównych: Bartłomiej Topa, Hristo Shopov, Antoni Królikowski, Leszek Lichota, Michał Żurawski,  Atheer Adel

Inny polski film wojenny to np. Misja Afganistan” – serial telewizyjny w reżyserii Grzegorza Kuczeriszki i Macieja Dejczera z 2012 roku.

Rejestracja kart SIM

Podobno do stycznia przyszłego roku trzeba porejestrować (na dowód) karty SIM! Nie tylko kupione i nowe, ale jeśli ma się już tą samą od 12 lat (tak jak ja) też trzeba zarejestrować. Bo inaczej na początku lutego wyłączą nam sygnał i nigdzie się już nie dodzwonimy! Zto rozmowa ta byłaby zarejestrować trzeba tyle kart ile się kupi…

sim

I tak oto służby specjalne, policja, prokuratury, a może nawet Straż Miejska będą wiedzieli do kogo dzwonimy i o czym rozmawiamy. Jeśli dzwonił bym do kuzyna Mariana z Czech i umawialibyśmy się na przeprowadzenie zamachu w trakcie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie i umówilibyśmy się że tam się spotkamy odziani w pasy szachida i pójdziemy wysadzić papieża, dla którego zamknięto wtedy pół miasta to rozmowa ta została by podsłuchana i na naszej drodze stanęli by agenci Secret Service, Opus Dei, Radia Maryja, MOPR-u, Amplico Life lub innego MOSSAD-u.

Ale entuzjastom walki z terroryzmem powiem że na ucierpią ich wolność,  rejestracji kart SIM ucierpią głównie obywatele, którzy nie przeprowadzają ani nawet nie planują żadnych zamachów! Nie ucierpią finansowo, a więc chociaż jeden kamień z serca bo dzięki Bogu i partii rejestracja karty SIM jest darmowa (jeszcze). Ale ucierpią ich: wolność, prawo do prywatności i wypowiedzi, prawa człowieka, jeśli w ogóle przyszłe ofiary rejestracji kart SIM mają poczucie czegoś takiego i tego że powyższe ich również dotyczą z takiego tytułu że są ludźmi.

W ten oto sposób rząd „nasz” zapewne na zlecenie jakiegoś z za granicy lub tego w Brukseli będzie wiedział więcej o obywatelach. Będą wiedzieć o czym rozmawiasz z babcią i z kim flirtuje twoja żona. Dowiedzą się ile lat ma twoje dziecko i od kogo kupujesz marihuanę/mefedron/kokainę – niepotrzebne skreślić. Bo kto powiedział że podsłuchujący będą wyłapywali tylko te rozmowy, w których planuje się zamach na papieża lub prezydenta USA?

Skarga do Trybunału Konstytucyjnego? – Ten nie rozpatrzył jeszcze skargi na swoją własną niekonstytucyjność, więc nawet nie można go nazwać „konstytucyjnym” skoro nie wiadomo czy taki jest czy nie, a więc jak mógłby orzec że rejestracja kart SIM i inwigilowanie obywateli przenajświętszej RP jest niezgodne z jej konstytucją bo łamie podstawowe prawa i wolności w niej określone skoro sam nie wie nawet czy działa zgodnie z ww. aktem?

Wiem że dla wielu z was może to być błaha sprawa i bieda-problem. Możecie mieć to w dupie i iść zarejestrować skoro jest za darmo, a od lutego z niezarejestrowanej karty SIM nie będzie można się już dodzwonić do cioci, dzielnicowego, kochanki, księdza i dealera lub swojego brata w wierze okalanego pasem szachida. Ale to zamach na waszą wolność i niezbywalne prawa, niestanowione przez nic ani nikogo, a wynikające z samego faktu waszego człowieczeństwa. (Bo zakładam że przynajmniej niektórzy z was, którzy czytacie ten wpis są ludźmi).

Dla mnie to po prostu element NWO i brakuje tylko żeby wszczepiali nam w szyję lub nadgarstki czipy z PESEL-ami i minikamerami, które rejestrowałyby i zapisywały na mini-micro-SD-karcie naszą całą drogę z domu do kościoła, z kościoła do baru, z baru do dealera, a od dealera do lasu…

Pozytywne zdanie

Rejestracji polskiej karty SIM można dokonać też na zagraniczny dowód osobisty bez problemu i też za darmo. Mój kuzyn dokonał tego przedwczoraj na czeski dowód osobisty w T-Mobile.

A jeśli by zrobić na odwrót? Znaczy się kartę kupioną na jakiejś Litwie czy na Słowacji i nie zarejestrowaną w Polsce wyłączył by operator z początkiem lutego 2017 roku? Jakiś Vodafone lub blesk? Też trzeba rejestrować? Czy tego nie wyłączą?

Komisja Europejska ma też podobno zlikwidować roaming….

Zastanawia mnie tylko po co to wszystko skoro i tak na wniosek prokuratora operator ma obowiązek udzielić mu informacji o użytkowniku numeru. Jeśli zajdzie podejrzenie popełnienia bądź planowania przez niego przestępstwa czy coś w tym stylu. Ale to chyba działa tylko z abonamentem…

I powiedzcie że ja jestem teoretykiem spiskowym i że mam paranoje…

Ale nie ja chcę podsłuchiwać posiadaczy telefonów na kartę bo boję się że są terrorystami mogącymi w każdej chwili mnie wysadzić :).