February (Zło we mnie) 2015

Krótka i spokojna opowieść z motywem satanistycznym jest debiutem reżyserskim Oz`a Perkins`a. Gatunkowo określana jest jako horror lub też film fabularny.Wybierzcie, więc sobie co pasuje.

Fabuła
Dwóch uczennic katolickiej szkoły nie zabierają na ferie rodzice. Spędzają je więc z mrocznymi wychowawczyniami, które podobno po nocach czczą w szkole diabła. Na ferie wyjeżdża też ksiądz, który wraca aby odprawić egzorcyzm na jednej z bohaterek. Scena ta jest ostatnim wydarzeniem w filmie, a sam egzorcyzm nie przebiega brutalnie, ani strasznie. Księdzu udaje się wygonić z wychowanki szatana. Co do ostatniego to widz ujrzy czasami na ekranie czarną i rogatą postać.

fe

Jedna z wychowanek wymyka się na randkę, a inna również uciekając wpada w morderczy szał i zarzyna nożem ludzi chcących jej pomóc. W szkole też dokonuje krwawej masakry na wychowawczyniach tym samym nożem. Podrzyna im gardła i ucina głowy aby jak można mniemać na podstawie jednej ze scen spalić je w ogrzewającym szkołę piecu. To właśnie na tej bohaterce jest dokonywany egzorcyzm. Randkowiczka – starsza z koleżanek również kończy zarżnięta nad ranem gdy tylko znajdując zakrwawione zwłoki jednej z wychowawczyń orientuje się co się stało i jest jakby poniekąd w szoku.

Miejscowy szeryf przybywa do odciętej od reszty świata szkoły za późno aby uratować w niej kogoś oprócz sprawczyni morderstw. W związku z tym faktem MikkeHarry traktuje film jako spokojny kryminał, który się kończy marnym jednak skutkiem. W ogóle większość trwającej 1 godzinę i 29 minut lub 1 godzinę i 33 minuty (w zależności od wersji) historii jest spokojna (żeby nie powiedzieć nudna :D). Można odnieść wrażenie że nie wiadomo o co w historii chodzi, ale sytuacja klaruje się dopiero po godzinie seansu :). I wtedy robi się naprawdę strasznie bo do akcji, której z resztą jako takiej również w filmie brak wkracza wątek satanistyczny.

Szeryf przywozi też księdza – o ile dobrze pamiętam dyrektora tej katolickiej szkoły. To on będzie miał tu więcej do roboty niż przedstawiciel władz świeckich.

Jak już wspomniałem spadnie tutaj kilka głów i miejscami będzie naprawdę krwawo. Watek religijny i satanistyczny ograniczone do minimum. A egzorcyzmowana uczennica sama prosi szatana o powrót do jej ciała. Gdy jest już przez księdza „wyleczona” wraca do zamkniętej już od dawna na skutek tragicznych wydarzeń (jakby poniekąd spowodowanych przez nią 😀 ) szkoły z nowymi głowami….

O co chodzi?
Trudno wywnioskować z fabuły czy w szkole naprawdę jest czczony diabeł, ale na pewno jedna z głównych bohaterek jest mocno opętana. – Tak, ta od głów :). Skrywa w sobie tragiczne wydarzenie z dzieciństwa, które miało miejsce w lutym – stąd tytuł filmu „February”. Następstwem tych wydarzeń jest to że na ferie nie zabierają jej rodzice, ale nie powiem dlaczego :).

Opętana miewa czasami głuche telefony gdy szlaja się samotnie po szkolnym korytarzu. Dziewczyna jest w ogóle samotnia i nie dzwoni do niej mama. To dzwoni szatan!
Szatan każe jej zabić wszystkich bogów.

fe1

Od MikkeHarry`ego
Mimo że produkcja po pierwszych kilkudziesięciu minutach nie zapowiada się ani strasznie, ani krwawo, ani kryminalnie, ani mrocznie to polecam seans. Główne wątki wyjaśniające sedno fabuły są bardzo krótkie, więc trzeba uważnie oglądać i czytać żeby ich nie przegapić. Co do czytania to dialogów jest w filmie dosyć mało. Debiutant Oz postawił najwyraźniej na atmosferę najpierw widza zanudzając i zniechęcając, a na koniec odwracając całą smętną i nieciekawą do tej pory opowieść o 360 stopni.

No, odwrócił też głowy :D…..

Dane techniczne
Rok premiery: 2015 (światowa)
Główne role: Emma Roberts jako Joan – opętana , Kiernan Shipka, Lucy BoyntonRose, James RemarBill, Elana Krausz
Rok premiery w Polsce: 2017
Reżyser: Oz Perkins (debiut reżyserski)
Gatunek: fabularny, horror, kryminał, Thriller (jak kto woli :P)
Kraj produkcji: USA i Kanada

Reklamy

Eisregen – Satan liebt Dich (Szatan Cię kocha) 2018

WSTĘP

Zespołu Eisregen chyba nie muszę czytelnikom mojego bloga przedstawiać. Przypomnę tylko że jest to ciężki, niemiecki metal, a chłopaki śpiewają o trupach, krwi, rzeźniach, grobach i perwersjach seksualnych lub morderstwach. To tak między innymi.

Kategoria z muzyką i tekstami jest ostatnio przeze mnie mocno zaniedbywana, więc czas na nowość Zupełnie świeży utwór grupy Eisregen bo z czerwca tego roku pt. „Satan liebt Dich” („Szatan Cię kocha „). Wiem że cyrograf można podpisać nawet logując się do jakiegoś portalu przez neta, a czy przez takie utwory może demon opętać autora bloga lub jego czytelnika? Patrz:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

Zatem OSTRZEGAM powyższym linkiem że jeśli na pytanie z przed niego odpowiadacie – TAK! to dalej czytacie i słuchacie na własną odpowiedzialność….

(Tłumaczenie tekstu niżej, pod videoclipem).

Kannst du mich hören, mein Kind?
Im Traum sprech ich zu dir
Ich hab dir Wunder mitgebracht
Aus einer anderen Welt
Nicht weit entfernt
Komm und öffne mir die Tür
Ein Loch im Mauerwerk
Von deiner Hand geschlagen
Und der Weg zu dir ist frei
Ja
Mach dich bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich spüren
Gleich bin ich in deiner Welt

Als deine Eltern starben
Da warst du ganz allein
Keine Seele, die dich liebt
Was vorher bunt und farbenfroh
Wurde gleich mit begraben
Nur grau und schwarz blieben zurück
Ich hab dich dort gesehen
Am Grab der Eltern stehen
Und wusste sofort, was du brauchst
Mich!!
Ja…
Sei bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich fühlen
Jetzt bin ich in deiner Welt

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

Ich geb dir meine Zahl
Schreib sie auf deine Stirn
Zeig es der Welt dort draußen
Dass ich dein Meister bin

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

 

 

Czy możesz mnie usłyszeć moje dziecko?

Mówię do Ciebie we śnie

Przyniosłem Ci cuda

Z innego świata

Nie aż tak odległego (dalekiego)

Chodź i otwórz mi drzwi

Dziura w murze (ścianie)

Wybita (wyżłobiona) przez twoją rękę

I droga do Ciebie jest wolna

Tak…

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Zaraz będę w twoim świecie

 

Gdy zmarli twoi rodzice

To byłaś całkiem sama (sam?)

Żadnej duszy co Cię kocha

Co wcześniej było kolorowe i barwne

Zostało równocześnie (zaraz z…) nimi pogrzebane

Tylko szary i czarny pozostały

Tam Cię zobaczyłem

Stojącą (stojącego) nad grobem rodziców

I wiedziałem natychmiast czego potrzebujesz

Mnie!

Tak!….

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Teraz jestem w twoim świecie

 

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słonecznym i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

 

Daję Ci moją liczbę

Napisz ją na swoim czole

Pokaż to światu tam na zewnątrz

Że ja jestem twoim mistrzem

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słońca (słonecznym) i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

(Tłum. MikeHarry)

Posłowie

Siedzę sam w domu bo kot mi zdechł prawie dwa miesiące temu. Jest co prawda widno, ale pogoda deszczowo-burzowa. Videoclip przeraża tylko po ciemku. Przynajmniej mnie. Czy doszukaliście się w tej nowości muzycznej odniesień do satanizmu? demonów? piekła? egzorcyzmów? zła? smutku? tragedii? horroru? slasheru? samotności? grozy? szarości?

Czy gdy obejrzałem go raz lub dwa to już jestem opętany? A co dopiero gdy rozumiem tekst, który o dziwo nie traktuje o wypruwaniu flaków, wykopywaniu trupów, gwałceniu, krwi i rzeźni jak na Eisregen przystało, ale jest całkiem spokojny i miły. Słowa są można powiedzieć neutralne i bez obejrzenia videoclipu można by nie doszukać się w nich niczego o czym on traktuje :). Niczego co tam widać. Słowa są po prostu smutne i pasujące do deszczowo-burzowego dnia. Nawet za widnia wprowadzają sporą aurę samotności i maleńką grozy 🙂

Miłych i przyjemnych wakacji życzy MikkeHarry!