Urwanie głowy

Drodzy,

Po dłuższej przerwie na pracę ruszyliśmy pełną parą z horrorami. Ostatnio najnowszym filmem, a dziś tym z życia wziętym :)…..

Sądzicie że dekapitacje, gwałty, molestowania i krwawe, brutalne morderstwa to chleb powszedni w Syrii, Iraku, Gruzji lub Donbasie?

To jeśli jeszcze nie straciliście w te wakacje głowy możecie pojechać do naszego zachodniego sąsiada – do Niemiec, w których to pewnej środy na jednym z osiedli w Stuttgarcie podobną do miecza bronią został brutalnie zamordowany 36-cio letni Niemiec kazachskiego pochodzenia.

 

Mord ten oglądały dziesiątki przechodniów.  Pierwsze ustalenia śledczych wykazały że mordercą jest 28-mio letni Syryjczyk, który w 2015 roku przyjechał do Niemiec. Był już znany policji w Stuttgarcie z kradzieży sklepowych i uszkodzeń mienia jak i był również karany.

67525051_639983769846723_2551126087522320384_n

Mord na ww. mieszańcu dokonany przez innego cudzoziemca na terenie „raju” w jakim mieszkali przytaczam tylko dla przykładu, które można mnożyć…..

Np. W Essen rabusie związali i pobili 90-cio latka. Wg. ofiary mówili po niemiecku z południowym akcentem ; na południu Lipska Albańczyk rozpętał śmiertelną strzelaninę w lokalu z automatami do gier ; w Hamburgu (Wilhelmsburg) napastnik napadł na 24 letnią biegaczkę – złapał ją mocno, zaciągnął do wejścia podziemnego i zgwałcił , policja poszukuje tego sprawcy, który jak twierdzi miał południowy wygląd ; Bad Oyenhausen (Nadrenia Północna Westfalia) – 42 latek dostał sporo ciosów nożem w plecy , policja szuka nadal sprawcy…….

Austria (akurat 🙂 ) – Strzelanina na ulicy w Bozen i atak maczetą na placu głównym Innsbrucku. Oba zdarzenia z udziałem cudzoziemców (imigrantów) jako sprawców.

Przykłady takie można mnożyć i mnożyć bo nie tylko w Niemczech i Austrii  rdzenni mieszkańcy są dekapitowani, cięci nożami, gwałceni, napadani i rabowani przez element napływowy, czyli ciapatych, którzy przyjechali brać zasiłki i się trochę zabawić kosztem miejscowych.

Mordy i tortury odbywają się w biały dzień na oczach przechodniów i sąsiadów – rodaków torturowanych i mordowanych! A nie rzadko przed kamerami i obiektywami ich smartfonów. Autor bloga się już naoglądał takich filmów i zdjęć. Taka bezczelność i perfidia ze strony sprawców – imigrantów oraz bezsilność i strach ze strony miejscowych, którzy jedyne co robią to nagrywają filmik ze zdarzenia dla lajków, a nie pomagają – nie bronią ofiary, którą mogliby być i mogą oni sami!

Heh, urwanie głowy z tymi imigrantami i islamem. Robią to na co gospodarze, którzy przyjęli ich jako uchodźców z wojny lub biedaków nie mających z czego żyć im pozwalają. A skoro pozwalają im na wiele tłumacząc to że pochodzą z innej kultury i cywilizacji i u nich tak wolno 😀 to czują się coraz bardziej bezkarni. Jak dalej będą widzieć że tak mogą z Europejczykami to takich zdarzeń będzie jeszcze więcej.

Na szczęście w Polsce nie ma ich jeszcze aż tylu bo są za niskie zasiłki, a tym co już są nie pozwalamy na aż tyle co Niemcy i Austriacy. Na razie

MikkeHarry zawsze z wami, zawsze przy was tak jak napalm albo rzep!

 

AVE! 🙂

Anabelle wraca do domu (Annabelle Comes Home) 2019

Czwarta odsłona horroru o opętanej lalce. Twórcy wszystkich trzech części opierali się na doświadczeniach znanych, świeckich demonologów, egzorcystów i specjalistów od opętań EdaLorraine Warrenów. Na podstawie ich śledztw powstało wiele horrorów dotyczących opętań, nawiedzeń i egzorcyzmów min. „The Conjuring” („Obecność”) 2013 r.

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/06/18/annabelle-narodziny-zla-anabelle-creation-2017/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/11/02/the-conjuring-2-the-enfield-poltergeist-obecnosc-2-2016/

an

Fabuła Anabelle Comes Home

Małżeństwo świeckich egzorcystów daje schronienie pewnej brzydkiej lalce, nad którą wcześniej odprawiało egzorcyzmy gdyż jest ona nośnikiem zła, które gnębiło jej posiadaczy i mieszkańców domu, w którym się znajdowała. Zło nie opuściło nawiedzonej lalki i jest w niej nadal zamknięte dlatego maskotka wymaga specjalnej opieki…..

Opieka polega na zamknięciu w specjalnym pokoju w domu Warrenów. W pokoju, w którym ci przechowują nawiedzone i opętane przedmioty – inne nośniki zła i duchów. Opętaną zabawkę dla pewności błogosławi ksiądz (Ed Warren był {nie żyje} jedynym świeckim egzorcystą na świecie zaakceptowanym przez Watykan. Anabelle zostaje zamknięta w szklanej gablocie w towarzystwie innych opętanych przedmiotów……..

Od MikkeHarry`ego

Przerwę na chwilę mój nudny opis fabuły. Produkcja jest bowiem krótka (1 godzina i 46 minut maks ; w zależności od wersji) i fabuła toczy się szybko. Ale nie powiem, włos na głowie może się zjeżyć, a krótkich scen z atakami zła, lalki, duchów, zjaw, dziwnych zjawisk da się przestraszyć. Koneserowi gatunku nie sprawią one problemów psychologicznych gdyż już się uodpornił, ale zaczynającym przygodę z horrorem od „Annabelle Comes Home” mogą zapaść w pamięci i powracać potem w nocnych marzeniach lub podczas samotnie spędzanych w mieszkaniu wieczorów po ciemku nudząc się bez baby i flaszki :).

Tak czy siak , lubiąc horrory trzecią odsłonę Annabelle warto obejrzeć. Ci co widzieli dwie pierwsze nie zawiodą się bo jak to bywa w przypadku większości filmów z wiekiem, kolejną odsłoną twórcy nie stracili pomysłów na fabułę, film nie jest nudny i nie spieprzono zupełnie historii kontynuując ją.

MikkeHarry jest już starym (za 2 miesiące skończy 30 lat) koneserem takich filmów i niektóre sceny śmieszyły go lub wręcz irytowały.

an0

Dzieci i lalki

Warrenowie mają małą córkę (w rzeczywistości dziewczynka odziedziczyła mediumistyczne zdolności po matce), która wie czym starzy się zajmują, ale wie to też jej otoczenie. W szkole dokuczają jej gdy w mediach pojawiają się artykuły o działalności rodziców i gdy zbliżają się jej urodziny żadne z rodziców przyjaciół nie chce puścić swoich latorośli na bibę do nawiedzonego domu, w którym jest śmierć i opętane przedmioty. Mała Judy (córka Warrenów) oprócz swojej niani ma tylko jednego gościa – koleżankę niani i siostrę chłopaka, który jej dokucza, a ta z kolei dając jubilatce prezent – rolki chce ją przekupić tak aby w jakiś sposób pozwoliła jej wejść tam gdzie jej samej nie wolno wchodzić. – Do pokoju z opętanymi rzeczami, w którym schowany jest jeden z uznawanych przez Warrenów za szczególnie niebezpieczny – Annabelle.

I tak oto niania i Judy wychodzą na dwór pojeździć sobie na rolkach, a koleżanka ma pilnować w piecu urodzinowych wypieków. Zamiast tego jednak rzuca się do sforsowania drzwi nawiedzonego pokoju. Dawno już nosiła się z zamiarem odwiedzenia tego przybytku u Warrenów bo przez nośniki zła chciała skontaktować się z nieżyjącym ojcem. Zapominając zupełnie o piekącym się cieście wbiegła do pokoju Eda i z za obrazka z Jezusem zabrała klucz do opętanego pokoju. Pomieszczenie zamknięte było bowiem na kilka zamków i nawet proszenie zła, duchów i demonów znajdujących się po drugiej stronie drzwi aby otworzyły je od wewnątrz nie przyniosło skutku.

Niesforna koleżanka dostaje się wreszcie do środka i uwalnia nie zdając sobie jeszcze wtedy z tego sprawy całe zło uwięzione w pokoju. W tym Annabelle. Kontakt ze zmarłym ojcem nie udał się więc wychodzi zanim jeszcze wrócili niania i Judy, a tymczasem urodzinowe ciasto spaliło się…..

Po wypuszczeniu zła

Podczas nieobecności Warrenów w ich domu dzieją się rzeczy nadprzyrodzone, nawiedzone, po prostu nie z tej ziemi. Całe zło, które gromadzili i więzili tam przez lata zaczyna pustoszyć ich posiadłość i podwórko. Nie tylko Annabelle. Koleżanka przyznaje się wreszcie do wypuszczenia duchów z pokoju, a one latają sobie teraz po domu hehehehe.

Przez kilkanaście minut trzy bohaterki i jeden bohater (amant niani, którego nie wpuściły do domu bo Warrenowie nie chcieli żeby sprowadzała chłopaków) przeżyją chwile grozy i strachu za sprawą duchów, zła i demonów. Jednak mała Judy wychowana przez medium i świeckiego egzorcystę już wie jak się bronić i co robić.

Dziewczyny nie omieszkają pogrzebać trochę w rzeczach Warrenów i przejrzeć tam akta śledztw, które prowadzili w sprawach opętań i nawiedzeń. Podejrzani i sprawcy z tych akt właśnie zostali wypuszczeni przez koleżankę z więzienia i hasają sobie po chałupie :D.

Widz przeżyje chwilę grozy z bohaterami, ale nikt jednak nie ginie, a sprawczyni całego zamieszania (horroru 🙂 ) spotyka się na koniec z Lorraine, która jako medium przekazuje jej wiadomość od ojca z zaświatów.

Dane techniczne

Kraj produkcji: USA

Rok premiery: 2019 (zupełna nowość!!)

Reżyser i scenarzysta: Gary Dauberman

Główne role: Vera Farmiga – Lorraine Warren , Patrick Wilson – Ed Warren , Mckenna Grace – Judy Warren (córka) , Madison Iseman – Mary Ellen (niania) , Samara Lee – Annabelle

Gatunek: horror

Boxoffice: 215 678 346 dolarów

Ciekawostki

Książka o działalności Warrenów. Mam ją na celowniku, więc nie wykluczone że w tym roku pojawi się o niej wpis.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/312496/demonolodzy-ed-i-lorraine-warren

 

Jako w piekle, tak i na ziemi (As Above, So Below) 2014

Uczona poliglotka Scarlett (w tej roli Perdita Weeks) i córka szalonego naukowca, który popełnił samobójstwo w jednym eksploruje ze swoją świtą (niektórzy koledzy pozbierani po drodze) podparyskie katakumby, w których spoczywa sześć milionów trupów w celu znalezienia grobu słynnego, starożytnego alchemika Nicolasa Flannela.

To w nim ma być ukryty rzekomo kamień filozoficzny. A bohaterowie, jeszcze na początku horroru sobie nieznajomi przedzierają się teraz przez ściany zrobione z czaszek i czołgają się między kośćmi aby dotrzeć do skarbu. Nagrywają swoją eksplorację na kamery video i to co ich spotka w katakumbach. Jak się okazuje wszyscy mają coś za uszami, a na kamieniach i w tunelach, które od setek lat nie widziały światła widnieją tajemnicze inskrypcje po aramejsku oraz znajomy cytat z „Nieboskiej komedii” Dante`go.

as.jpg

Wszyscy miewają dziwne omamy słuchowe i wzrokowe, a wewnątrz katakumb napotykają na sektę kultywującą jakiś starożytny rytuał. Wodzirejka wyprawy (Scarlett) jest poszukiwaczką prawdy oraz archeologiem i historykiem jak sama o sobie mówi. Ale to ona namawia resztę kolegów do igrania z życiem i nadprzyrodzonymi siłami, których nie znają i nie rozumieją, a z czasem zaczynają się ich bać.

Kiedy gubią się w katakumbach, a na drodze napotykają pułapki typu walące się sufity i przepaści lub rzeka krwi zaczynają powątpiewać czy wyjdą z tej naukowej wyprawy żywi. Nie wszyscy…..

Czy tłumacz od aramejskiego, znawca paryskich katakumb i kobieta-naukowiec znaleźli przejście do piekła pod Paryżem? I jakie jaskinie lub grobowce są wysadzane w powietrze na początku horroru?

150px-Nicholasflamel.png

                                                                         Nicolas Flannel

Od autora

A film jest nawet straszny i fabuła traktuje o ciekawych sprawach. Trochę historii, nauki i alchemii w jednym. Z racji tego że cała wyprawa pod Paryż jest filmowana przez każdego z jej uczestników film przypomina trochę „Paranormal Activity”

„Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wstępujecie”

Dane techniczne

Gatunek: Oczywiście horror

Kraj produkcji: Stany Zjednoczone

Rok premiery: 2014 (Polska i świat)

Boxoffice: 40 235 114 dolarów

Główne role: Perdita Weeks, Ben Feldman, Edwin Hodge,Ali Marhyar, Marion Lambert

Coś na Progu (The Thing on the Doorstep) – H.P Lovecraft

Dzisiaj w książkach – literatura grozy,z której „Słoń” czerpie inspirację do niektórych ze swoich raperskich tekstów. Groza trochę stara, ale Howard Phillips Lovecraft to klasyk, którego przerażające i budzące grozę opowiadania były zebrane i opublikowane dopiero po jego śmierci. W przypadku „Coś na progu’ – w roku 1937. Opowiadania były pisane do szuflady i często w formie listów do przyjaciela lub znajomego, a sam autor był samotnikiem i odludkiem.

lov

H.P Lovecraft

Urodzony w 1890 r. w Providence (zm. 1937) publikował swoje opowiadania w czasopismach dla amatorów i niskonakładowych biuletynach dla fanów fantastyki. Czytelnicy europejscy i amerykańscy poznali się na tym autorze jednak dopiero w latach 50. i 60. bo dopiero wtedy jego opowiadania zyskały na popularności. Lovecraft zaczynał od fantastyki naukowej przez kulty i obrzędy religijne, satanizm, duchy, karły, ghule, potwory, inne wymiary, miasta na chmurach i nieznane światy. Oprócz tego w jego opowiadaniach można znaleźć bezczeszczenie grobów i czary oraz opętania.  Jego opowiadania rozgrywają się głównie na ternie Nowej Anglii, ale łączy on jej realia geograficzne i kulturowe ze swoją wizją pradziejów ziemi, gdyż można w jego opowiadaniach doszukać się zalążka paleoastronautyki. – Wielcy Przedwieczni, Bogowie Zewnętrzni…

Niektóre jego utwory to:

  • Zew Cthulu”
  • W górach Szaleństwa”
  • „Przypadek Charlesa Dextera Worda”

W zbiorze „Coś na progu” można znaleźć między innymi opowiadania pod takimi tytułami:

  • Ogar” – pierwsze opowiadanie, którego bohater zaczyna od tego że zastrzelił swojego przyjaciela, a jego akcja rozgrywać będzie się na holenderskim cmentarzu. To tam dwie hieny cmentarne rozkopią grób zmarłego przed 500 laty faceta, który również plądrował groby i ograbią jego mogiłę. Tym wydarzeniom towarzyszyć będzie nocne ujadanie jakiejś bestii, może psa, a gdy bohaterowie „Ogara” wrócą wreszcie z łupem do domów w Nowej Anglii zaczną dziać się dziwne rzeczy… W tym opowiadaniu wspominany jest również Necronomicon – księga duchów bądź umarłych napisana przez jakiegoś Araba. Fani grozy i horroru w literaturze zapewne wiedzą o jaką księgę chodzi, a ja być może kiedy indziej pokuszę się o jej szczegółowsze opisanie.
  • „Sny w domu wiedźmy”- mieszkańca pewnego domu prześladuje zjawa lub coś innego należącego do jego poprzedniej mieszkanki. W tym opowiadaniu może się czytelnik spodziewać czarów, szczurów, zabobonów, guseł, porwań i rytualnych mordów dzieci, krwi, dużo kości i koszmarów sennych jego bohatera, które potem okazują się jawą. Znajdzie się też polski akcent.

W dalszej części tego podzielonego na 7 rozdziałów opowiadania czytelnik będzie mógł przeczytać o zamianie osobowości lub tożsamości jednego z bohaterów z jego żoną, w którą wdała się wcześniej tożsamość jej nieznośnego ojca. Znajdziemy tutaj też „dziwne, skarlałe istoty”.  I wtedy kończy się opowiadanie wyjaśniając czytelnikowi dlaczego jeden z jego bohaterów – ten z „Ogara” musiał zastrzelić swojego przyjaciela w szpitalu psychiatrycznym….

coś

Końcówka 🙂

Początkującemu fanowi grozy i horroru w literaturze opowiadania H.P Lovecrafta będzie czytało się ciężko i nudno, więc polecam mu zacząć od czegoś lżejszego. Treść jest napisana językiem z dawnych lat, a niektórych sformułowań już się dzisiaj nie używa. Poza tym zawiera ona wiele nazw z techniki, nauki i fantastyki, wiele zapożyczonych z obcych języków i to nie tylko angielskiego – ojczystego autora. Pisarz ten wtrąca bowiem trochę nazw arabskich, egipskich, polskich czy włoskich. Jednak gdy już przebrniemy przez jeden ze zbiorów opowiadań, a opisywany w tym wpisie nie jest najkrótszy bo od najkrótszego radził bym zacząć początkującemu fanowi Lovecrafta, fantastyki i grozy To kolejne zbiory przyjdzie nam połykać z zaciekawieniem i łatwością, szybko będzie się czytać.

Moim skromnym zdaniem to z biegiem  lat te opowiadania straciły już trochę na przerażeniu, grozie i horrorze, gdyż to co przerażą i brzydzi fanów fantastyki i grozy dzisiaj nie robiło tego w latach gdy autor pisał. A to co on opisuje było straszne i przerażające 60-70 lat temu lub dwa pokolenia temu i dzisiaj już nie straszy ani nie przeraża. Co kolejne pokolenie uodparniamy się bowiem na strachy, gusła, duchy i potwory z przed lat poznając je dzięki literaturze takiej jak „Coś na progu”. A co za tym idzie nie we wszystkich czytelnikach może ona (ta literatura) wywoływać jeszcze dreszczyki emocji i gęsią skórkę bo to co autor opisał jako fantastykę i horror mogło stać się w przeszłości na jawie i w rzeczywistości. Któryś z czytelników mógł po prostu PRZEŻYĆ opowiadanie Lovecrafta.

Jedno z nich do dzisiaj pozostaje mi w pamięci i zapewne przeczytam je jeszcze raz, gdyż jestem w trakcie lektury już drugiego – grubszego zbioru opowiadań, którego tez najprawdopodobniej nie zapomnę na blogu opisać. Opowiadania bowiem powtarzają się i w dwóch zbiorach może być jedno i to samo lub dwa. Są też opowiadania wydawane pojedynczo, a ich woluminy liczą po 144 lub 170 stron, a nie jak np. Sny o terrorze i śmierci”, które teraz czytam – prawie 500 stron.