Zakazana historia ludzkości – Douglas Kenyon – cz. 3

30. O zaawansowanych narzędziach starożytnych Egipcjan, porównywalnych z narzędziami epoki kosmicznej pisze Christopher Dunn – brytyjski pisarz i autor książek: „The Giza Power Plant” i „Technologies of Ancient Egypt”.

31. „Elektrownia w Gizie” i „Techniki Starożytnego Egiptu” Christopher`a Dunn`a. Autor sugeruje że piramidy w Gizie nie musiały być koniecznie grobowcami faraonów bo nigdy w żadnej nie znaleziono mumii. Za to zbudowane nieznanym dotąd sposobem konstrukcje z kilkudziesięciotonowych skał miały być obserwatorium astronomicznym (Teoria urodzonego w egipskiej Aleksandrii belgijskiego astronoma Roberta Bauval`a dość często wspominanego w rozdziałach zbioru opisanych w tej części wpisu). Lub elektrowniami na co są rzekomo dowody w Wielkiej Galerii Wielkiej Piramidy.

W Komorze Królowej i Komorze Króla miały rzekomo wystąpić eksplozje chemikaliów i miał być tam produkowany prąd. Wierzchołki piramid są niby zorientowane na Pas Oriona w kosmosie (wskazują gwiazdy).

32. Christopher Dunn ponownie odwiedza piramidy w Gizie i przedstawia nowe dowody na to że były elektrowniami. – Pomiary i badania.

33. Teksty traktują o rzekomych metodach obróbki maszynowej stosowanej przez Starożytnych Egipcjan do budowy piramid i innych monumentów. Posiadali też podobno zaawansowane technicznie narzędzia. Niestety ich metody konstrukcyjne i te narzędzia jak i inne świadectwa ich zaawansowanego budownictwa zostały bezpowrotnie stracone. Tak twierdzi znowu Christopher Dunn.

34. Rzecz o komorach odciążających w piramidach i o tym dlaczego przy ich budowie zastosowano kilkutonowe kamienie. Jak je tam przetransportowano na odległość kilkuset kilometrów bez rozbijania na mniejsze kawałki? Aż w końcu: jakim sposobem je wydobyto bez narzędzi jakie mamy współcześnie.

Zdaniem Christophera Dunn`a nawet dzisiaj było by to kłopotliwe i wymagało by nie tylko siły fizycznej i potężnych maszyn. Współczesne drogi wytrzymują przecież nacisk do określonego tonażu i nie każda maszyna może się po nich bezpiecznie poruszać. Czy Starożytni Egipcjanie bądź Aztekowie budowali drogi zdolne wytrzymać nacisk kilkudziesięciu ton plus waga transportera? Jeśli tak to co było tym ostatnim?

35. Znów ten sam autor co powyżej, ale tym razem rozwodzi się dość obszernie nad precyzją, skrupulatnością i dokładnością z jakimi zostały wykonane poszczególne elementy piramid. Współcześnie również było by to trudne, a czasami niepotrzebne bo niby czemu taki równy (co do centymetra) i gładki jest korytarz służący do jednorazowego przewozu zwłok?!

Po co budowniczowie piramid wykonywali tak precyzyjne obiekty, których nawet nie było widać wchodząc wtedy do piramidy i nie widzą ich turyści dzisiaj, a są zadziwiająco równe. Wykonanie tych elementów niedbale lub z gorszego materiału nie stanowiło by zagrożenia dla konstrukcji.

36. „Tajemnica kamieniołomu”, czyli rzecz o wiedzy ortodoksyjnych egiptologów na temat powstawania staroegipskich obelisków. Również ….Dunn

37. Za tzw. drzwiami Gantenbrinka (Gantenbrink to taki niemiecki inżynier-egiptolog) znajdującymi się w jednej z komór Wielkiej Piramidy odkryto kolejną komorę. Naukowcy spekulują teraz co się za nią znajduje. Czy dowody na to że piramida była elektrownią? Czy za drzwiami skrywana jest księga napisana przez jednego z faraonów? Jeszcze nikt nigdy nie zbadał przestrzeni za drzwiami Gantenbrinka mającymi nawet miedziane uchwyty! (Dunn)

38. Marshall Payn – inżynier, mechanik, archeolog i dyrektor przedstawia argumenty za wysoko rozwiniętą techniką budowniczych piramid. O ich nadzwyczajnych jak na tamte zcasy umiejętnościach mają świadczyć nowe znaleziska.

VI – Nowe modele
39. „Goście z innego świata”. W kilku słowach: „Ancient Aliens”, paleokontakt, Zecharia Sitchin, kosmiczni podróżnicy, ufoludki jako bogowie Starożytnych Egipcjan, Greków, Azteków…. (Kenyon)

40. Dział o coraz wyraźniejszych śladach obecności Starożytnych Kosmitów na ziemi i nie tylko. Na Marsie istniał podobno kiedyś stacja przesiadkową między Nibiru (planetą Układu Słonecznego umiejscawianą za Plutonem, na której żyją Annunaki), a ziemią. Tak bogowie przylatywali na ziemię. Tutaj też Christopher Dunn opisuje tzw. marsjańską twarz w rejonie Cydonii i inne konstrukcje na księżycu, które wydają się nie być naturalnymi tworami.

41. „Tajemnica Pulsarów” Len`a Kasten`a. Pulsar to obiekt gwiazdopodobny emitujący sygnały radiowe. To wysoce zmagnetyzowana gwiazda neutronowa, która emituje też promieniowanie elektromagnetyczne. Zdaniem autora pulsar jest kosmiczną latarnią morską mającą ostrzegać ludzkość lub inne cywilizacje,w pobliżu planet których się znajduje przed jakimś kosmicznym kataklizmem. Latarnie miały zostać ustawione tam w starożytności przez kosmitów i emitować promieniowanie…..ostrzegając w ten sposób ziemian przed eksplozjami galaktycznej superfali. Te zdarzają się niezwykle rzadko, a przynajmniej w okolicach naszej planety.

Jednak mamy jeszcze za słabą technologię aby poprawnie odczytać odebrane od starożytnej i kosmicznej cywilizacji przesłanie….

42. „Fizyk jako mistyk”David Lewis. Tytuł rozdziału mówi sam za siebie i konia z rzędem temu kto zrozumie ten filozoficzno-mistyczny bełkot mieszający naukę z jogą i postrzeganiem pozazmysłowym lub innymi pozacielesnymi doświadczeniami. Zrzędzenie Lewis`a to niezrozumiała dla większości czytelników filozofia kosmosu i fizyki. Autor prezentuje tutaj swoje mądrości, które zyskał na skutek jakiegoś mistycznego olśnienia i medytacji.

KONIEC!

Dane techniczne
Zbiór zawiera aneks ilustracyjny po 194 stronie. Opisane fotografie przedstawiają między innymi Sfinksa, planetę Wenus, obeliski i Azteckie miasta oraz wnętrze piramid

Autor: J. Douglas Kenyon
Tytuł oryginalny: (ang.) „Forbiden History. Prehistoric Technologies, extraterrestrial Intervention, and the suppressed Origins of Civilization”
Rok wydania: 2018 (wyd. IV)
Rok pierwszego wydania w Polsce: 2007 ; pt. „Zakazana historia”
Wydawnictwo: AMBER Sp.z.o.o
Polski przekład: Piotr Tabiński
Liczba stron: 375 (całość, z aneksami, bibliografią…..)

Zakazana historia ludzkości – J. Douglas Kenyon cz.1

Jak oficjalna nauka fałszuje prawdziwe początki cywilizacji.

Książka liczy 375 stron i jest zbiorem artykułów z amerykańskiego czasopisma „Atlantis Rising”. Autorzy zebranych tekstów pisują do niego, a zebrał je i zredagował Douglas Kenyon – jego redaktor naczelny.

Kenyon to mieszkający w Montanie geolog interesujący się starożytnymi tajemnicami, niestandardową tj. tą nieortodoksyjną i nie uniwersytecką nauką oraz niewyjaśnionymi anomaliami. Pismo „Atlantis Rising” założył w roku 1994, a artykuły w nim zakrawają na „Ancient Aliens” („Starożytni kosmici”). A o tekstach zebranych w książce niech najlepiej zaświadczy sam jej tytuł i tytuły rozdziałów, które przytoczę w tej części wpisu. Niektóre z nich po swojemu skomentuję, a notka o tej książce będzie trzyczęściowa i obszerna ponieważ informacji w niej jest dużo.

Zbiór czyta się ciężko i długo. Autorzy rozwodzą się szczegółowo nad elektrycznymi, mitologicznymi lub geologicznymi sprawami technicznymi co przeciętnego czytelnika – nie zainteresowanego tymi tematami może irytować i nudzić. Czytałem zbiór ze dwa miesiące i często miałem ochotę ze złości przerwać w trakcie, gdyż większości wywodów naukowców Kenyon`a nie rozumiałem albo mnie to po prostu nie obchodziło!
Autorzy artykułów

Teksty są naukowe bądź pseudonaukowe. Zależy kto je czyta i z której strony na nie patrzeć. Jest ich 42 i jedne są bardziej ciekawe, a inne mniej. Tacy badacze jak Graham Hancock, Robert Schoch, Zecharia Sitchin, David Samuel Lewis, Peter Bros i Len Kasten oraz sam Kenyon i wielu innych przedstawiają czytelnikowi alternatywną historię ludzkości. Taką niekonwencjonalną tj. nie nauczaną na uniwersytetach za co są odżegnywani od czci i wiary, wyklinani i odseparowywani ze środowiska akademickiego przez swoich kolegów naukowców.

Egiptolodzy, geolodzy, dziennikarze, technicy, lekarze, bibliotekarze, filozofowie, astronomowie i nawet wojskowi wyjawiają nam tajemnicę cudów świata i innych dzieł ludzkich rąk takich jak np. piramidy w Gizie ; które wg. nich wcale nie miały być grobowcami faraonów. Co prawda w te niekonwencjonalne rewelacje trudno będzie uwierzyć przeciętnemu czytelnikowi, który skończył państwowe szkoły i uważa że Atlantyda to mit Platona :).

Autorzy tekstów „Atlantis Rising” uważają bowiem że to był rzeczywisty ląd i umiejscawiają go nawet w różnych punktach na świecie! Ale takie szczegóły już w opisie poszczególnych rozdziałów i tematów artykułów….

20190310_185226

Sprawy techniczne
Zbiór zawiera oczywiście wstęp, czyli sporo słów od Kenyon`a i dział z krótkim opisem autorów artykułów oraz na końcu podziękowania dla wybranych osób od redaktora min. dla jego żony, rodziców, grafika i sponsorów wydania zbioru.

Najmniej z tego interesująca jest wybrana bibliografia, a szczegóły techniczne książki takie jak np. wydawnictwo i tłumacz polski podam w ostatnim wpisie o nie.

Dawne modele się nie sprawdzają: darwinizm i kreacjonizm pod ostrzałem

1. Teksty z tym numerem popełnił Will Hart – dziennikarz, a jego teksty dotyczą darwinizmu i szukania brakującego ogniwa w ewolucji człowieka, roślin i zwierząt. Konfrontuje też ze sobą w sposób odmienny od tego niż robi to konwencjonalna – akademicka nauka kreacjonizm i darwinizm.

2. Artykuły dziennikarza Davida Samuela Lewisa dotyczą prawdziwości sporu między ewolucjonizmem, a kreacjonizmem, czyli teksty z tym numerem są dosyć nudnym i upierdliwym męczeniem teorii stworzenia i darwinizmu.

3. Teksty redaktora zbioru traktują o sposobach fałszowania książek akademickich i o tuszowaniu faktów naukowych przez mainstreamow`ych naukowców. Akademików, doktorów, profesorów, egiptologów. Kenyon uważa bowiem że od lat jesteśmy przez naukowców i nauczycieli okłamywani, a kłamstwa dotyczą tematów poruszanych w jego zbiorze artykułów.

Argumenty za katastrofizmem: Zmiany na ziemi nagłe i stopniowe

4. Ta cyferka należy do Williama P. Eigles`a. Wspomina on min. doktora geologii Roberta Schoch`a i jego kontrowersyjne poglądy na historię naturalną. O działalności Schoch`a napiszę jeszcze przy okazji jego artykułu, a na tym etapie musi wam wystarczyć fakt że jedną z jego książek też przeczytałem i opisałem:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/03/09/zapomniana-cywilizacja-robert-schoch-2017/

5. Dział Davida Lewisa, w którym rozwodzi się on nad kataklizmem z roku 9500 p.n.e i nad Platonem oraz jego relacjami o Atlantydzie. Czy była ona prawdziwym lądem? A relacje starożytnego filozofa o niej należy traktować jak źródło historyczne? Lewis porusza też temat zlodowaceń na ziemi. Zwłaszcza tych starożytnych.

6. Peter Bros przytacza argumenty za potopem biblijnym jako faktem historycznym. – Katastrofą naturalną. Takich potopów było rzekomo w dziejach świata więcej, a mity i relacje o nich występują w księgach wielu starożytnych i współczesnych kultur, społeczeństw i religii! Autor odkłamuje też znane ogółowi zainteresowanych wiadomości o epoce lodowcowej zwanej tutaj – lodową.

7. John Ketler. Pisze on o katastrofizmie, który zyskuje coraz więcej zwolenników i innych ideach z nim związanych. Dużo i nudno rozwodzi się też nad życiem i działalnością radzieckiego Żyda – psychiatry i psychologa Immanuela Velikovsky`ego. Naukowiec ten, zmarły w 1979 roku był autorem wielu książek, w których to reinterpretował i odkrywał na nowo wiele faktów historycznych. Naukowiec był przez środowiska akademickie ignorowany i wyśmiewany :). Velikovsky (rus. Wielikowski) był podobno prekursorem katastrofizmu.

Ketler szczegółowo opisuje ataki na tego naukowca na jakie zasłużył on sobie swoimi kontrowersyjnymi i niekonwencjonalnymi poglądami. Ataki i męczarnie jakie zafundowali mu koledzy-naukowcy.

8. Dział należący do dziennikarza naukowego Steven`a Parsons`a. Dział nosi tytuł „Groźna amnezja planetarna”, a jeden z jego artykułów przedstawia dowody na to że protocywilizacja wyginęła przez pradawny kataklizm podobny do tego, który zmiótł z powierzchni ziemi dinozaury. Czy przed naszą erą również uderzyła w ziemię planetoida? Asteroida? Statek kosmiczny? Inna planeta?……

Czy w ten sposób została zmieciona z powierzchni ziemi cywilizacja zamieszkująca ją przed szeroko pojmowaną przez nas starożytnością? I czy ta cywilizacja była bardziej zaawansowana technicznie niż my teraz albo nawet kontaktowała się z kosmitami?! Ci ostatni mieli rzekomo odwiedzać ziemię w starożytności (paleokontakt) i uczyć żyjące na niej istoty! Może nawet krzyżowali się gatunkowo z homo-sapiens! Czy kosmici uprawiali kiedyś seks z ludźmi i mieli z ich kobietami potomstwo?!

No, cóż wg. Biblii robiły coś takiego anioły….A może chodzi o jedno i to samo?

9. „Boże gromy” napisane przez Mel`a i Amy Acheson`ów. Małżeństwo autorów łączy mitologicznych bogów (min. greckich) z planetami Układu Słonecznego. Dowodem na te związki mają być takie nazwy jak Jowisz, Saturn, Wenus, Mars (bóg wojny). Teksty mitologiczne często wspominają o tym że bogowie ci władali gromami – są one opisywane jako broń wielu z nich, a na planetach takich jak mars są ślady wyładowań elektrycznych przypominających uderzenia piorunów w ich powierzchnię. Małżeństwo autorów twierdzi że to właśnie greccy bogowie zrobili miotanymi przez siebie w walkach piorunami blizny planetom.

Nie tylko powierzchnia marsa ma być okaleczona piorunem, poza tym na nim znajduję się Twarz w rejonie Cydonii. Szerzej nt. w dziale Zecharii Sitchina, w którymś z kolejnych wpisów o tym zbiorze…

20190310_185456

Cywilizacja jest starsza niż sądzono dotychczas

Trzeci, główny temat w zbiorze, a w nim zaczynają się podrozdziały z artykułami od nr. 10 🙂

10. Ponownie David Lewis w dziale pt. „Zagadka prehistorii Indii”. Na podstawie datowania odkryć w zatoce kambijskiej (jakieś znaleziska pod wodą) stawia pod znakiem zapytania dotychczasową – akademicką, ortodoksyjną i konwencjonalną wiedzę nt. rozwoju cywilizacji w rejonie morza arabskiego.

Dzieje pierwszych Hindusów miałyby rzekomo nie przebiegać tak jak uczą tego po uniwersytetach, a przed formalnie znaną nam teraz starożytnością istniał tam kontynent zwany Mu lub Lemuria i rozciągał się od dzisiejszego Madagaskaru do brzegów Australii. Przy okazji w jego skład wchodziły lądy zwane dzisiaj Indiami czy Sri Lanką. Żyjące tam protocywilizacje miałyby zostać zalane przez podnoszenie się wód na skutek topnienia lodowców bądź nawet zniszczone w starożytnej wojnie atomowej :D.

Dość wspomnieć tzw. wimany – pojazdy latające, na których hinduscy bogowie przylatywali na ziemię z kosmosu! (UFO?, paleokontakt?, „Ancient Aliens”?). Pojazdy były też rzekomo używane w celach wojskowych np. do zrzucania z nich przez bogów broni jądrowej :D. Natomiast w celach cywilnych transportowano nimi postacie z wyższych sfer ówczesnych społeczeństw.

Od MikkeHarry`ego
Jak widać większość opisów jest ode mnie :D. Nie przepisuję na bloga książki, a swoimi słowami opisuję jej treść/zawartość na podstawie spisu jej treści. Nie przytaczam funkcji, zawodów i tytułów wszystkich autorów aby skłonić was drodzy czytelnicy moich wypocin do samodzielnego poszperania w internecie. A tematów i nazw wszystkich rozdziałów,podrozdziałów i tytułów artykułów nie przytaczam bo po prostu nie mają one za wiele wspólnego z treścią tekstów i nie mają też większego znaczenia nie mówiąc czytelnikowi zupełnie nic o tym co pisze autor.

A że ten wpis jest długi i nudny albo głupi i śmieszny bo traktuje o pierdołach? –

Hmmmm, jaki jego bohater (książka) to taki wpis 🙂

I zapraszam na dalsze części opisów tych artykułów….

Antyduchowość. Przestroga na czas wielkich przemian. – Igor Witkowski

 

Wydanie rozszerzone

Cz. 2 -Posłowie

Po uporaniu się z treścią opowieści Igora Witkowskiego nie należy pomijać liczącego ok 28 stron posłowia. Autor konfrontuje w nim wydarzenia i postacie opisane w powieści z rzeczywistością i historią, czyli pisze co w jego książce było prawdą, a jaką postać i wydarzenie sobie wymyślił.

Wspomina też o tym że pod Bazyliką Świętego Piotra naprawdę w zamierzchłych czasach były odprawiane rytuały ku czci Attisa lub Izydy, a miejsca typu Mauzoleum Lucyfera opisane w powieści istnieją tam również!

Witkowski przytacza też relacje i opinie innych autorów, swoich czytelników, wizjonerów i cytuje fragmenty Pisma Świętego. W całości przytacza w posłowiu do książki min. opis wizji Jolanty Kupiec dotyczącej właśnie Mauzoleum Lucyfera, które zwiedziła w Watykanie. Tej kobiecie autor – jak sam twierdzi zawdzięcza wiele w swojej twórczości np. teksty źródłowe.

Instrukcje Przebudzenia

Opowieść miała być niejako uzupełnieniem do serii „Instrukcje Przebudzenia” autorstwa Witkowskiego, a jest tego ok. 10 tomów min. „Przekłamane przekazy Chrześcijaństwa” i „Nowa kultura”. Szczegóły na temat zawartości tych tomów Witkowski opisał w ostatnim rozdziale książki pt. Informacje o innych książkach. MikkeHarry się jeszcze do tych tomów nie zabrał, ale niektóre ich treści (sądząc po opisach z tej książki) zahaczają o temat Ancient Aliens (Starożytni kosmici) bo autor stara się wykazać związki Chrześcijaństwa z przybyszami z kosmosu.

Witkowski pogrubia też niektóre fragmenty w posłowiu, a na uwagę zasługuje jego pytanie z samego jego końca odnoszące się do tajemniczej cywilizacji Abasgii, która miała zostać wyrżnięta przez ludzi kościoła poszukujących eunuchów na przyszłych kastratów – dzieci. Kraina miała zostać najechana, a jej mieszkańcy całkowicie wymordowani i Witkowski pyta czy to nie był pierwszy holocaust, a do tego motywowany teologicznie!

Mieszkańcy mieliby bronić swoich chłopców aż do ostatniego…..mieszkańca, a dzieci i tak i tak wzięto do niewoli kościoła.

W posłowiu znajdziemy też odnośniki do nagrań na You Tube – po prostu linki 🙂 jak np. ten do rzekomej mszy ku czci Lucyfera odprawianej min. przez papieża i innych kościelnych hierarchów tuż nad jego mauzoleum!  Nagranie liczy sobie ok 2. min, a zdarzenie nie miało miejsca w wieku XVlll lecz współcześnie:

LINK USUNIĘTY PRZEZ CENZURĘ!!!!

Di Sangro i eunuchowie

I tak jedną z prawdziwych postaci w powieści miał być książę Di Sangro – mason i różokrzyżowiec, alchemik, książę Neapolu, na którego kościół zbierał kompromitujące materiały i wysyłał królowi Neapolu żeby ten zrobił z księciem porządek :). Autor zapewnia też że opisy zabiegów kastracji i pozyskiwania kandydatów na nowe, wykastrowane aniołki mające obwieszczać swoim śpiewem łaskę bożą, bez której nie zostałby zbawiony lud są prawdziwe i kościół naprawdę krwawo i brutalnie okaleczał dzieci :). Z resztą dokładny opis wyglądu fizycznego takiego kandydata jest również umieszczony w posłowiu i wynika z niego że eunuch mający pośredniczyć między ludem, a bogiem bądź też cesarzem w przypadku Bizancjum musiał wyglądać jak prawdziwy Aryjczyk! 😀 😀 . Co do samego głosu kastrata to autor twierdzi że jest on okropny i określa go innymi nieprzyjemnymi epitetami. Podobno nie da się go słuchać, a kiedyś obwieszczano nim łaskę niebios.

Zacofanie i dehumanizacja

Oprócz oskarżania Kościoła Katolickiego i jego hierarchów o niecne czyny i bestialstwa dokonywane z pobudek finansowych autor twierdzi że Państwo Kościelne w swoich najlepszych latach, a potem u progu upadku było bardziej zacofane technicznie, moralnie i społecznie od innych otaczających je wtedy państw. W tych ostatnich dyskutowano już o prawach człowieka i o prawach dziecka, a w Państwie Kościelnym nie było nawet gazet aby można było powiadamiać kto umarł, a dzieci nie były traktowane jak ludzie, ale po prostu jak przedmioty do śpiewania.  – Dehumanizacja dziecka z powodów teologicznych :). Z resztą do końca XVlll wieku walczono w Państwie Kościelnym z oświetleniem ulic i liniami  kolejowymi.

Bizancjum

Witkowski porównuje też ówczesną sytuację w Państwie Kościelnym do Sytuacji w Bizancjum (chrześcijaństwo wschodniorzymskie), w którym dzieci też kastrowano aby śpiewały w chórach, z tym że nie tylko kościelnych. Cesarz na dworze w Konstantynopolu też miał swoje chóry, a cesarz uważany był za istotę półboską lub co najmniej za namiestnika Św. Piotra na ziemi, tak jak papież w Rzymie/Watykanie. Ten to cesarz wykorzystywał chrześcijaństwo do celów politycznych, a w całym Bizancjum źle rozumiano biblijną zasadę że władza świecka – ta ziemska pochodzi od Boga i utożsamiano cesarza z Bogiem. Toteż okaleczeni mali chłopcy, których najczęściej porywano z sąsiednich krain lub kupowano ich tam śpiewając na dworze cesarza obwieszczały bizantyjskiemu ludowi jego łaskę…..

OLINKOWANIE….

https://mikkeharry.wordpress.com/2019/03/01/antyduchowosc-przestroga-na-czas-wielkich-przemian-igor-witkowski/

(Inne podobne wpisy w tym linku z częścią pierwszą opisu książki Witkowskiego.)

Koniec

Nie przepiszę wam tutaj całego posłowia tylko zachęcam do lektury i polecam też nie ominąć aneksu ilustracyjnego po posłowiu. To ok. 10 czarno-białych (chociaż kolor pewnie zależy od wydania) ilustracji, opisanych.

To jest już ostatni wpis o „Antyduchowości”, która miała szokować i wzbudzać negatywne emocje, które wzbudziła, ale nie tylko w stosunku do opisywanych spraw i zdarzeń tylko nawet do samego autora, czego można się było jednak spodziewać. O wstrząsie jaki przeżyli czytelnicy jakby poniekąd religijni 😀 bo i książka o religijnych rzeczach traktuje świadczą epitety jakie czytelnicy wypisują do Witkowskiego w ich listach z opiniami i recenzjami książki. Kilka z nich do znalezienia w posłowiu…..

Z innej beczki

A ja już niedługo zapraszam do zakładki Filmy na moje opisy nowych horrorów i innych filmów oraz seriali np. thrillerów szpiegowskich 😛

Tylko produkcje z lat 2016-2018 🙂

Pozdrawiam!

AVE!