Jako w piekle, tak i na ziemi (As Above, So Below) 2014

Uczona poliglotka Scarlett (w tej roli Perdita Weeks) i córka szalonego naukowca, który popełnił samobójstwo w jednym eksploruje ze swoją świtą (niektórzy koledzy pozbierani po drodze) podparyskie katakumby, w których spoczywa sześć milionów trupów w celu znalezienia grobu słynnego, starożytnego alchemika Nicolasa Flannela.

To w nim ma być ukryty rzekomo kamień filozoficzny. A bohaterowie, jeszcze na początku horroru sobie nieznajomi przedzierają się teraz przez ściany zrobione z czaszek i czołgają się między kośćmi aby dotrzeć do skarbu. Nagrywają swoją eksplorację na kamery video i to co ich spotka w katakumbach. Jak się okazuje wszyscy mają coś za uszami, a na kamieniach i w tunelach, które od setek lat nie widziały światła widnieją tajemnicze inskrypcje po aramejsku oraz znajomy cytat z „Nieboskiej komedii” Dante`go.

as.jpg

Wszyscy miewają dziwne omamy słuchowe i wzrokowe, a wewnątrz katakumb napotykają na sektę kultywującą jakiś starożytny rytuał. Wodzirejka wyprawy (Scarlett) jest poszukiwaczką prawdy oraz archeologiem i historykiem jak sama o sobie mówi. Ale to ona namawia resztę kolegów do igrania z życiem i nadprzyrodzonymi siłami, których nie znają i nie rozumieją, a z czasem zaczynają się ich bać.

Kiedy gubią się w katakumbach, a na drodze napotykają pułapki typu walące się sufity i przepaści lub rzeka krwi zaczynają powątpiewać czy wyjdą z tej naukowej wyprawy żywi. Nie wszyscy…..

Czy tłumacz od aramejskiego, znawca paryskich katakumb i kobieta-naukowiec znaleźli przejście do piekła pod Paryżem? I jakie jaskinie lub grobowce są wysadzane w powietrze na początku horroru?

150px-Nicholasflamel.png

                                                                         Nicolas Flannel

Od autora

A film jest nawet straszny i fabuła traktuje o ciekawych sprawach. Trochę historii, nauki i alchemii w jednym. Z racji tego że cała wyprawa pod Paryż jest filmowana przez każdego z jej uczestników film przypomina trochę „Paranormal Activity”

„Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wstępujecie”

Dane techniczne

Gatunek: Oczywiście horror

Kraj produkcji: Stany Zjednoczone

Rok premiery: 2014 (Polska i świat)

Boxoffice: 40 235 114 dolarów

Główne role: Perdita Weeks, Ben Feldman, Edwin Hodge,Ali Marhyar, Marion Lambert

„Jesteś bez grosza na własne życzenie : jak przestać klepać biedę i zacząć lepiej żyć” – Larry Winget

*Autor jest amerykańskim trenerem rozwoju osobistego i mówcą motywacyjnym. Ma również rodzinę i napisał jeszcze wiele innych książek, z których jedna („Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć czyli kopniak ku lepszemu życiu”) jest już reprezentowana na tym blogu. O 164-ro stronicowej książce, która jest z kolei bohaterem dzisiejszego wpisu sam Winget pisze tak:

„Napisałem te książkę dla przeciętnej osoby , która ma pracę , zarabia na życie, ale mimo to nie posuwa się do przodu. Napisałem ją dla osoby , która marzy o tym, żeby być bogatą, ale nie bardzo się jej udaje przekuć marzenia w rzeczywistość. Napisałem tę książkę dla osoby, która jest zdecydowana odmienić swoje życie tak, aby osiągnąć wolność finansową. Napisałem ją dla osoby, która tkwi po uszy w długach i nie bardzo wie, jak przestać żyć od pierwszego do pierwszego.Napisałem tę książkę dla osób, które wydają więcej niż zarabiają i nie wiedzą , jak przestać to robić.”


Larry Winget jest jednym z tych milionerów, który kiedyś sam klepał biedę, ale odniósł sukces i stał się bogaty. Na kartach tego dzieła wyjaśnia czytelnikowi jak do tego doszło uświadamiając mu że przyczyną swoich porażek i biedy jest on sam. I zmieniając swoje zachowanie, postępowanie i myślenie może zmienić swój standard życia i ogólnie poczuć się lepiej zarabiając więcej, a wydając mniej.

Udzielając czytelnikowi dobrych rad, których udzielił by i sobie, a które już wcześniej zastosował w przeszłości w praktyce i się mu udało nie chwali go ani nie owija w bawełnę! Nie znajdziecie tutaj miłych słów i pocieszeń. Nie dowiecie się że pomimo waszej katastrofalnej sytuacji finansowej wszystko jest w porządku, ale wręcz przeciwnie! – Dostaniecie w twarz garść połajanek, obelg i pouczeń dotyczących tego że wasz stan finansów i wasza bieda to wasza wina, a nie rządu czy innych czynników. W całej książce chodzi o to żeby zmienić siebie żeby stać się bogatym. Tak jak zrobił to autor, który nie bez powodu poleca czytelnikowi jedną z książek Roberta Kiyosaki`ego i radzi mu dużo czytać. Tyle ile czyta on.

Jak opracować budżet domowy, który pomoże zrównoważyć wydatki w stosunku do dochodów? Jak radzić sobie z zakupoholizmem? Dlaczego samoodpowiedzialność i konsekwencja są tak ważne w wykonywaniu codziennych czynności? Jak wydawać mniej niż się zarabia? Jak zarabiać pieniądze i jak pozbyć się długów? Dlaczego zaprzestanie jedzenia w restauracjach i pozbycie się kart kredytowych oprócz jednej jest dobrym, pierwszym krokiem do zostania bogatym? Dlaczego mniej jeść? I dlaczego przyglądać się krytycznie swoim znajomym? – To wszystko ma wg. autora wpływ na stanie się przez czytelnika bogatym, a odpowiedź na te i wiele innych pytań zostanie przez niego udzielona w sposób szokujący i czasami obraźliwy dla czytelnika. Można nawet się pozytywnie zaskoczyć poznając odpowiedź na jakieś pytanie, gdyż wyjdzie na to że znało się ją już wcześniej….Bo ludzie wiedzą co zrobić aby polepszyć swoje życie i finanse, ale po prostu nie chcą tego zrobić! Rozdziały książki są nasycone ćwiczeniami i rubrykami do wypełnienia dla czytelnika. Ćwiczenia te dotyczące pieniędzy, zakupów, rachunków, długów i….zwierząt pomogą czytelnikowi lepiej zrozumieć o co chodzi autorowi, a co za tym idzie zrobić pierwszy krok do stania się bogatym. Chociaż wg. Wingeta dobrym, pierwszym krokiem jest już samo to że się czyta książkę kogoś kto odniósł w życiu sukces i chce się nim podzielić z innymi.

Ale czy ta książka lub inne poradniki tego typu są naprawdę przepisem na sukces i bogactwo? I czy zastosowanie w praktyce zawartej w nich wiedzy gwarantuje odniesienie sukcesu w każdym kraju i każdym systemie prawnym/fiskalnym/politycznym? – Odpowiedzi na te pytania, a może nawet dyskusji oczekuje ja od was drodzy czytelnicy moich wypocin 🙂

Niewielką przeszkodą techniczną dla polskiego czytelnika będą tutaj kwoty wyrażone w dolarach, które robiąc ćwiczenia trzeba sobie przeliczyć na złotówki aby wynik wyszedł wiarygodny i pasujący do polskiego podwórka. (Bo kto by nie chciał przeznaczać na jedzenie 50 dolarów tygodniowo? :D) i kilka nazw w języku angielskim np. tytuł programu telewizyjnego prowadzonego przez autora („Big Spender”) oraz nazwiska bogatych znajomych autora, którzy byli kiedyś bez grosza i klepali biedę, ale odnieśli sukces, a jego krotką historią dzielą się z czytelnikiem na kartach tej książki, gdyż autor sam ich o to prosił. Bogaczami są mężczyźni i kobiety, to tak żebym uniknął oskarżeń o patriarchat we wpisie :)….

Larry Winget do swojego programu telewizyjnego zaprasza ludzi, którzy są bez grosza i chcą stać się bogaci. Autor pomaga im tam na swój sposób (taki jak w książkach :D) i nie zawsze mu się udaje. Gdyż ludzie (Amerykanie) są najczęściej tępymi idiotami, którzy nie chcą z czegoś zrezygnować na jakiś czas (np. z kablówki lub jedzenia fast food`ów) na rzecz poczynienia oszczędności i polepszenia w przyszłości swojej sytuacji finansowej. Program jest kontrowersyjny nawet jak na amerykańskie warunki, a czasami dochodzi w nim do iście dantejskich scen między innymi z udziałem policjanta z wydziału narkotykowego, który sam jest zakupoholikiem, a w programie dowiedział się że właśnie to jest przyczyną jego problemów finansowych! Czy jego „przypadłość” bardzo różni się w kwestii finansowej od nałogu, z którym walczy w pracy? Warto też wspomnieć że jeden z synów autora też jest policjantem, a w zostaniu nim pośrednio pomogły mu rady i pomoc ojca, a bezpośrednio….wojsko.

Książka jest dla tych, o których mówił sam autor na górze tego wpisu i nie dla tych, którzy chcą nadal wiązać koniec z końcem i klepać biedę! Bo na zakończenie takiej wegetatywnej egzystencji autor ma swoich 12 sposobów. Między innymi trzeba określić swoją sytuacje i określić czy chciało by się ją zmienić, a jeśli tak to trzeba napisać plan jak to zrobić. Trzeba też oszczędzać i podejmować decyzje samodzielnie biorąc własne życie we własne ręce, a nie zostawiać je losowi czy politykom. Ale żeby w ogóle zechciało się coś zmienić to trzeba sobie uświadomić tragizm i katastrofę w jakiej się teraz znajdujemy. Dlatego autor chce żeby czytelnik poczuł się niedobrze! Poczuł odrazę i niechęć oraz dezaprobatę (ja piszę delikatnie 🙂 ) do tego w jakiej sytuacji się teraz znajduje i do tego że to tylko i wyłącznie jego wina! To pomoże mu poczynić pierwsze kroki do zmiany – decydowania i działania samodzielnego!

Larry nie zapomniał też o rozdziale dla rodziców radząc im w nim że ważniejsze od stosów becików i pieluch, z których dziecko po roku wyrośnie lub od gór zabawek, z których większością pociecha i tak nigdy się nie będzie bawić bo z ubranek i zabawek w końcu wyrośnie ważniejsze jest zapewnienie dziecku finansowej przyszłości! Pieniądze wydawane na ubranka i zabawki mogły by zostać zaoszczędzone na edukację dziecka w przyszłości i wynagradzanie go za trudy i włożone siły. Bo nagradzanie też jest ważne. Również samego siebie :). A tak większość rodziców wyrządza dziecku niewyobrażalną krzywdę….

Coś dla siebie znajdą tutaj też posiadacze samochodów, adwokaci, agenci od nieruchomości i wiele innych osób, które są bohaterami opowieści i historii z każdego rozdziału. Historii prawdziwej, która miała miejsce i była związana z autorem. A jedną z nich było nawet zbieranie puszek ze śmietników….to też sposób na zarobek. Wcale nie jest też powiedziane że jeśli już stopa życiowa się czytelnikowi podniesie i zacznie on wydawać mniej (a nie więcej jak dotychczas) niż zarabia to nie będzie mógł w ramach nagrody pozwolić sobie na jedzenie w restauracjach i droższy samochód. W końcu już będzie go na to stać!

Wyrzeczenia i zaciskanie pasa są tylko na jakiś czas aby potem móc żyć jak bogacz! Jak Larry Winget!

Przykładowe tytuły rozdziałów książki:
„Pieniądze są ważne
„Różnica między byciem biednym, a byciem bez grosza” (” (Nie było by się bez grosza gdyby się tego nie chciało)
„Już czas na nowy budżet!” (jak żyć do przodu, a nie do tyłu?)
„Jak zmniejszyć wydatki i zwiększyć dochody?” (szybki internet, przeprowadzka, abonament telefoniczny….)
„Jak pozbyć się długów?” (rzecz o wierzycielach i odsetkach oraz stosunku dłużników do zadłużenia)
„Rzeczy, których większość ludzi nie zauważa” (podnoszenie grosików i podatki)

Jeśli MikeHarry przynudza to Larry na pewno nie! Zachęcam do lektury.

Techniczne sprawy:
Strony: 164
Wydawnictwo: IPS Sp.z.o.o (Warszawa 2014), przynajmniej mój egzemplarz
Przybliżona data wydania oryginału: rok 2010
Tytuł oryginalny: ” You’re broke because you want to be : how to stop getting by and start getting ahead”
Tematyka: bogactwo, finanse, odnoszenie sukcesu, poradniki
Autor: Larry Winget

Przykładowy cytat z autora:
„Jesteś bez grosza bo sam tego chcesz! Gdybyś chciał zmienić tę sytuację, coś byś z tym zrobił. Nie zrobiłeś jednak nic zatem nie chcesz niczego zmieniać. Przestań odgrywać rolę ofiary! Nikt nie jest winny twojej sytuacji. (…) Nie zacząłeś nagle zalegać z płatnościami. Postanowiłeś wydawać pieniądze na coś innego.”

Oj joj bo Trump

Do wyborów prezydenckich w USA jeszcze kilka miesięcy, a w Polsce gówno o tym wiadomo bo ludzie nie znają się na wyborach u siebie, a co dopiero w Ameryce. Pośród tych co jednak wiedzą i się interesują odczuwa się i słyszy niezdrową ekscytację Donaldem Trumpem (nie mylić z Tuskiem). Biznesmen, miliarder, przedsiębiorca, autor książek i od nie dawna polityk – Donald Trump oferuje swoją osobę na prezydenta USA i również swoje pomysły takie jak np.

  • Budowa muru na granicy z Meksykiem, za którą miałby zapłacić Meksyk
  • Wyjebanie z USA Latynosów i muzułmanów
  • Dogadanie się gospodarczo z Rosją bo  Chiny rosną w siłę
  • Zmniejszenie długu USA

Chiny posiadają dużo obligacji państwa amerykańskiego i dużo dolarów, więc jakby wszystkie wypuściły to poszła by się jebać gospodarka amerykańska i załamała by się światowa bo Chiny w ogóle posiadają za dużo dewiz i kapitału, więc różne międzynarodowe agendy finansowe zwróciły im już nawet na to uwagę…

Sztama USA i Rosji miała by być wg. niektórych komentatorów niekorzystna dla Polski.

Meksyk

Trump jest jawnie przeciwko imigrantom, więc w Meksyku go nienawidzą i robią sobie z niego jaja. Miliarder ma też na pieńku z meksykańskim potentatem telewizyjnym, który nie chce pokazywać go w swoich telewizjach. Obaj panowie kłócą się również w sądzie. W Meksyku można kupić papier toaletowy z wizerunkiem Donalda Trumpa, tak jak na Ukrainie z wizerunkiem Władimira Putina. Ten drugi jest tam sprzedawany po cenie droższej niż waluta narodowa (hrywna).

Polska

Niektórym Trump wydaje się za bardzo korwinowy. Z tego co wiem korwinistom podobają się jego pomysły na prezydenturę. Ale co przedsiębiorca i miliarder zrobi gdy już przekroczy próg Białego Domu? Czy zostanie tam taką samą rzeczywistość jaką zastaje na swoich wystąpieniach i konferencjach prasowych?  Czy prezydentura będzie pytaniem do niego i to takim ,które nie padło w trakcie kampanii, więc nie mógł się nauczyć ani przygotować?

Kampania w USA

Tam kandydaci podczas konferencji i wystąpień otwarcie i szczerze mówią o swoim pochodzeniu i o wykształceniu swoich rodziców. Nie wstydzą się też publicznego wyrażania swojej wiary bo na porządku dziennym wieczorku wyborczego w poszczególnych stanach, czy innego superwtorku są pozdrowienia typu „God bless you” i mówienie o Biblii, Bogu oraz, o tym w co się wierzy. Już wyobrażam sobie taką kampanię w Europie i Polsce:

– Nazywam się Jankiel, syn Mordechaja i Halszki :D…

Kandydat natychmiast dostał by łatkę żyda lub katotaliba i padłby ofiarą internetowego hejtu oraz fałszerstwa wyborczego. Środowisko jako przedstawiciel, którego by kandydował zrobiło by z niego kozła ofiarnego i wykorzystało ten fakt do innej kampanii…

Tak czy srak Trump jest dla mnie najrozsądniejszym kandydatem i jeśli jako nie-Amerykanin mam prawo się wypowiadać to zagłosował bym na niego gdybym mógł. Mieszkańców USA i uprawnionych tam do głosowania też do tego zachęcam. I niech was nie zrazi to że na swoje wystąpienia biznesmen i miliarder przychodzi w kombojskich butach. Mimo tego ostatniego prowadzi wśród reszty kandydatów, no może na spółkę z Tedem Cruzem z Teksasu (straszny katotalib).

Inny kandydaci do zajęcia prezydenckiego stołka bo Barracku Obamie w USA

  • Marco Rubio – syn kubańskich imigrantów, z Florydy, zrezygnował z kandydowania
  • Bernard Sanders – komunista
  • Hillary Clinton – głupia pizda
  • John Kasisch – gubernator Ohio i republikanin tak jak Donald Trump

Z Partii Demokratycznej kandydują np. Sanders i Clinton

Wybory na prezydenta USA już 8 listopada bieżącego roku, a tymczasem zachęcam do czytania tygodnika konserwatywno-liberalnego”Najwyższy Czas!”, z którego też można dowiedzieć się wiele o kampanii prezydenckiej w USA. I zdaje mi się że to nie ostatni mój wpis na ten temat….

Zachęcam amerykańskich Polaków do głosowania na Donalda Trumpa…