Ładunek (Cargo) 2009

Mimo obszernego i zachęcającego do obejrzenia opisu na wikipedi w tej szwajcarskiej produkcji z 2009 roku po prostu nie ma na czym zawiesić oka. Odjeżdżam tutaj trochę od nowości 2016-2018 rok bo film ma już 10 lat i brakuje w nim zupełnie akcji, sensacji, strzelanin, mordobicia i czegokolwiek.

Na uwagę zasługuje tylko fakt że ten jakby poniekąd film sci-fi zakrawający na postapo nie jest produkcją amerykańską czego można by spodziewać się po kompletnej szmirze i nudzie jakimi bez wątpienia film jest. W szwajcarskim filmie o oryginalnym tytule „Cargo” i podtytule „Da draussen bist Du allein” („Tutaj na zewnątrz jesteś sam„) po prostu nic się nie dzieje, a historia opiera się na dialogach i opowiadaniach jej bohaterów.

Film jest w całości dostępny na YT i trwa 1 godzinę i 47 minut, a jego „akcja”rozgrywa się w większości na statku kosmicznym, na którym główna bohaterka pracuje jako lekarz.

Fabuła
Na ziemi nie mieszkają już ludzie bo została ona skażona. Ale jest przyszłość – rok 2267 i ludzie przenieśli się ze swojej zniszczonej planety w kosmos. Na stacje kosmiczne i tajemniczą planetę Rheę, a lot na nią jest bardzo drogi, więc mało homo-sapiensów może sobie na niego pozwolić. Toteż lekarka zatrudnia się do roboty na statku kosmicznym statku handlowym wiozącym materiały budowlane na inną stację kosmiczną. – Przynajmniej tyle dowiaduje się od załogi statku, ale w późniejszym czasie okazuje się to nieprawdą. Statek zmierza bowiem na planetę Rheę, na której mieszka też siostra lekarki. Rhea to jednak też kłamstwo…..

Statek handlowy wiezie też kilka milionów ludzi. Zahibernowanych i poupychanych w specjalnych kontenerach mieszkalnych, które się automatycznie przesuwają strasząc załogę. Ci zamrożeni i byli już mieszkańcy ziemi to właśnie nowi obywatele Rhea – rzekomo jednej z nadających się do zamieszkania, odkrytych we wszechświecie planet. Ten raj to po prostu symulacja, a zamrożonym ludziom się ona śni. I tak siostrze lekarki tylko wydaje się przez sen że po opuszczeniu ziemi, na której nastąpiła katastrofa ekologiczna mieszka teraz na nowej ziemi. – W pięknym ogrodzie Eden – Rhea. Ta radość i szczęście to jednak tylko oszustwo – symulacja.

Główna bohaterka za pomocą innego załoganta podłącza się więc do snu siostry żeby chociaż na chwilę się z nią zobaczyć i nadaje z tego pięknego snu nagranie dla oczekujących na podróż do Rhea. Oczekujących na statku kosmicznym. Informuje ich że nie ma nic takiego jak Rhea i że wszystkich oszukano, a ziemia da się jeszcze zamieszkać. Jej niezdatność do dalszego życia to też rzekomo kłamstwo!

Cargo

Ekoterroryści twierdzą jednak że na ziemi nadal rosną rośliny i jest powietrze, którym da się oddychać. Chcą aby zaślepieni iluzją nowego domu ludzie uwierzyli im i wrócili na swoją pierwotną planetę. Ci terroryści są ścigani przez władze za mówienie ludziom prawdy. Komuś więc zależy żeby homo-sapiensi nie dowiedzieli się prawdy o swojej byłej planecie i dalej płacili nie mało za możliwość udania się na Rhea, a w rzeczywistości do komory hibernacyjnej i kontenera mieszkalnego na statku kosmicznym gdzie czeka ich słodki i piękny sen.

Krótko po starcie statku handlowego lekarka twierdzi że jest na nim jakiś pasaże na gapę. Inna istota, której obecności załoga do tej pory nie wykryła, a nawet nie podejrzewała. Odhibernowuje zatem resztę załogi z kapitanem na czele i zaczyna się pościg po statku. Pościg właściwie nie wiadomo za czym bo historia nie wyjaśnia co było na statku, ale za to ginie kapitan zabity podobno przez to co ścigał. Medyczka odhibernowuje też jakieś dziecko, którego związku z wydarzeniami film również nie klaruje. Widz zobaczy w filmie broń, ale nie strzelaniny. Zobaczymy też skakanie z piętra na piętro w pomarańczowym skafandrze.

Mimo powyższego widz nie dowie się jednak po seansie o co w filmie chodziło bo kończy on się też jakby jeszcze w trakcie :D. Na końcu nie wiadomo czy ludzie wrócili na ziemię, czy wszyscy na Rhea :D. Nie wyjaśnia się też co dalej z terrorystami, których przywódcy zwłoki główna bohaterka znajduje na statku handlowym….

W ogóle konia z rzędem temu, kto napisze mi w komentarzu o czym i właściwie po co jest ten film! 😀 Skoro są lepsze i ciekawsze (takie z akcją, sensacją….) produkcje o ludziach w kosmosie w przyszłości. Coś się w nich nawet dzieje, a efekty specjalne i zdjęcia są lepsze niż tutaj i robione w wielu miejscach, a nie na w jednym – statku kosmicznym 😀 albo poczekalni.

Np.
https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/13/interstellar-2014/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/10/26/marsjanin-the-martian-2015/

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/03/iron-sky/

Dane techniczne
Reżyser: Ivan Engler i Ralph Etter
Kraj produkcji: Szwajcaria
Rok premiery: 2009
Gatunek: sci-fi, postapo
Czas trwania: 1 godzina i 47 minut
Tytuł oryginalny: „Cargo”
Główne role: Regula Grauwiller ,Gilles Tschudi (jako kapitan), Michael Finger, Martin Rapold, Claude-Oliver Rudolph, Yangzom Brauen, Maria Boettner (jako siostra lekarki), Anna Katharina Schwabroh (jako lekarka)

 

Reklamy

Eisregen – Satan liebt Dich (Szatan Cię kocha) 2018

WSTĘP

Zespołu Eisregen chyba nie muszę czytelnikom mojego bloga przedstawiać. Przypomnę tylko że jest to ciężki, niemiecki metal, a chłopaki śpiewają o trupach, krwi, rzeźniach, grobach i perwersjach seksualnych lub morderstwach. To tak między innymi.

Kategoria z muzyką i tekstami jest ostatnio przeze mnie mocno zaniedbywana, więc czas na nowość Zupełnie świeży utwór grupy Eisregen bo z czerwca tego roku pt. „Satan liebt Dich” („Szatan Cię kocha „). Wiem że cyrograf można podpisać nawet logując się do jakiegoś portalu przez neta, a czy przez takie utwory może demon opętać autora bloga lub jego czytelnika? Patrz:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

Zatem OSTRZEGAM powyższym linkiem że jeśli na pytanie z przed niego odpowiadacie – TAK! to dalej czytacie i słuchacie na własną odpowiedzialność….

(Tłumaczenie tekstu niżej, pod videoclipem).

Kannst du mich hören, mein Kind?
Im Traum sprech ich zu dir
Ich hab dir Wunder mitgebracht
Aus einer anderen Welt
Nicht weit entfernt
Komm und öffne mir die Tür
Ein Loch im Mauerwerk
Von deiner Hand geschlagen
Und der Weg zu dir ist frei
Ja
Mach dich bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich spüren
Gleich bin ich in deiner Welt

Als deine Eltern starben
Da warst du ganz allein
Keine Seele, die dich liebt
Was vorher bunt und farbenfroh
Wurde gleich mit begraben
Nur grau und schwarz blieben zurück
Ich hab dich dort gesehen
Am Grab der Eltern stehen
Und wusste sofort, was du brauchst
Mich!!
Ja…
Sei bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich fühlen
Jetzt bin ich in deiner Welt

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

Ich geb dir meine Zahl
Schreib sie auf deine Stirn
Zeig es der Welt dort draußen
Dass ich dein Meister bin

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

 

 

Czy możesz mnie usłyszeć moje dziecko?

Mówię do Ciebie we śnie

Przyniosłem Ci cuda

Z innego świata

Nie aż tak odległego (dalekiego)

Chodź i otwórz mi drzwi

Dziura w murze (ścianie)

Wybita (wyżłobiona) przez twoją rękę

I droga do Ciebie jest wolna

Tak…

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Zaraz będę w twoim świecie

 

Gdy zmarli twoi rodzice

To byłaś całkiem sama (sam?)

Żadnej duszy co Cię kocha

Co wcześniej było kolorowe i barwne

Zostało równocześnie (zaraz z…) nimi pogrzebane

Tylko szary i czarny pozostały

Tam Cię zobaczyłem

Stojącą (stojącego) nad grobem rodziców

I wiedziałem natychmiast czego potrzebujesz

Mnie!

Tak!….

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Teraz jestem w twoim świecie

 

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słonecznym i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

 

Daję Ci moją liczbę

Napisz ją na swoim czole

Pokaż to światu tam na zewnątrz

Że ja jestem twoim mistrzem

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słońca (słonecznym) i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

(Tłum. MikeHarry)

Posłowie

Siedzę sam w domu bo kot mi zdechł prawie dwa miesiące temu. Jest co prawda widno, ale pogoda deszczowo-burzowa. Videoclip przeraża tylko po ciemku. Przynajmniej mnie. Czy doszukaliście się w tej nowości muzycznej odniesień do satanizmu? demonów? piekła? egzorcyzmów? zła? smutku? tragedii? horroru? slasheru? samotności? grozy? szarości?

Czy gdy obejrzałem go raz lub dwa to już jestem opętany? A co dopiero gdy rozumiem tekst, który o dziwo nie traktuje o wypruwaniu flaków, wykopywaniu trupów, gwałceniu, krwi i rzeźni jak na Eisregen przystało, ale jest całkiem spokojny i miły. Słowa są można powiedzieć neutralne i bez obejrzenia videoclipu można by nie doszukać się w nich niczego o czym on traktuje :). Niczego co tam widać. Słowa są po prostu smutne i pasujące do deszczowo-burzowego dnia. Nawet za widnia wprowadzają sporą aurę samotności i maleńką grozy 🙂

Miłych i przyjemnych wakacji życzy MikkeHarry!

 

Dotyk przeznaczenia (The Gift) 2000

Jasnowidzka samotnie wychowuje trzech synów, a na ich i swoje utrzymanie zarabia przepowiadaniem przyszłości i czytaniem z kart. Jest medium. Pewnego dnia jej rodzinie wygraża mąż jej klientki, który jest znanym w miasteczku damskim bokserem. Ta klientka znika i okazuje się że została zamordowana, a ojciec ofiary wraz z szeryfem proszą o pomoc w odnalezieniu zaginionej i ewentualnego zabójcy lokalną jasnowidzkę.

Ta miewa również wizje, w których widzi że jej klientka została zamordowana i spoczywa na dnie jeziora zawiązana łańcuchami. Policja wyławia ciało, a głównym podejrzanym o zabójstwo staje się maż ofiary, który ją bił. Z początku pewna jest tego też lokalna wiedźma, z którą główny podejrzany miewał zatargi np. o to że jego żona korzysta z jej usług. Teraz główna bohaterka musi stanąć przed sądem i zmierzyć się nie tylko z przeszłością swojej byłej klientki i przyszłością oskarżonego wygrażającego że zabije ją i jej synów, ale również z przeszłością swojej rodziny. Ojciec trzech synów zginął bowiem w pożarze fabryki i między innymi takie stare brudy zostaną wyciągnięte na rozprawie mającej skazać sprawcę zabójstwa. Ale kto rzeczywiście nim jest? Czy aby na pewno maż ofiary?

Tymczasem jasnowidzka miewa kolejne, przerażające wizje, w których ukazują się jej ofiary morderstw, a jej synowie zaczynają częściej wypytywać o ojca i klientów matki. W między czasie miejscowa wiedźma mierzy się też z widokiem płonącego pedofila – ojca jednego z jej klientów, któremu nie umiała pomóc bo karty nie odgadły co w przeszłości zabrał mu ojciec. A ten pamiętał tylko niebieski diament, a takowy przyszły trup ma wytatuowany na brzuchu, bezpośrednio nad genitaliami. To ojciec klienta, więc zgadnijcie co zabrał mu w dzieciństwie. A teraz dorosły syn się na nim mści, a miejscowa wiedźma nie da rady mu w tym przeszkodzić.

Od autora
Film jest za długi (godzina i 66 minut) bo nudny i mało się w nim dzieje. Mimo to dostał nominacje do 6 nagród.

Dane techniczne
Główne role: Cate Blanchett i Ceaneu Reeves, Giovanni Ribisi, Greg Kinnear, Hilary Swank, Katie Holmes
Boxoffice: 44 miliony 567 tysięcy i 606 dolarów
Nagrody i nominacje: 6 nominacji
Kraj produkcji: USA
Rok premiery: 2000 (film ma już 18 lat, więc jest dorosły :D)
Gatunek: Thriller, dramat
Reżyser: Sam Raimi
Czas trwania: 1 godzina i 46 minut lub 1 godzina i 51 minut (w zależności od wersji)

Howard Philip Lovecraft – „W poszukiwaniu nieznanego Kadath”

To opowiadanie mistrza grozy zalicza się raczej do fantastyki. Czytelnik odnajdzie w nim elementy kosmologii, demonologii, wróżbiarstwa, spirytyzmu i somnologii. To po prostu historia faceta, który zasypiając raz za razem przeżywa swoje marzenia i koszmary senne tak jakby działy się na jawie. W każdym śnie odwiedza inne miasta np. takie na chmurze i spotyka dziwne istoty np. żabopodobnych kosmitów na księżycu i gadające koty albo gugi.

Bohater opowiadania w snach przemierza egzotyczne porty morskie i bezkresne tafle oceanu aby odnaleźć miasto, w którym mieszkają Wielcy Bogowie. Rozmawia z napotkanymi po drodze marynarzami, górnikami, gospodarzami i… kotami pytając ich jak dotrzeć do lodowej pustyni, na której rzekomo położone jest „nieznane Kadath” Kadath, o którym nikt nie pamięta i mało kto słyszał, a większość istot napotkanych przez poszukiwacza mgliście je tylko kojarzy i odradza mu szukanie Starszych Bogów w Kadath. Mają jakby poniekąd rację bo gdy w jednym ze snów bohater wreszcie trafia do celu nie zastaje tam tego czego oczekiwał.

Podczas swojej wędrówki przez sny odwiedza księżyc, zdewastowane cmentarze, zamki, pałace, domy. Pływa i lata galerami lub podróżuje na zebrze. Spotyka widma, z którymi jakimś sposobem udaje mu się dogadać, koszmary senne, które są tylko sługami widm i nie mają za dużych rozumków oraz duchy lub olbrzymów, a nawet przyjaciela z przeszłości – pewnego malarza, który nie jest jednak już w takiej samej formie w jakiej był kiedyś…

Toczy walki i opowiada się po jednej z dziwacznych ich stron. Pomaga istotom, które pomagają ostatecznie jemu dotrzeć do nieznanego Kadath, gdzie spotyka tajemniczego Nyarlatothepa – duszę i posłańca Bogów Zewnętrznych broniących dostępu do Kadath. To za jego sprawą będzie musiał się wreszcie obudzić nie znajdując i nie rozmawiając z Bogami z Kadath. Ale czy zaśnie jeszcze kiedyś?
Śpiący lata na shantakach (olbrzymie ptaki z głowami słoni), błądzi bo wielkich, kamiennych jaskiniach, kryje się przed atakującymi go stworami lub odwiedza w międzyczasie knajpy, bazary, kamieniołomy czy dwory przedziwnych królów aby tam zapytać o drogę do swojego celu. W każdym miejscu, w którym się zatrzymuje przeżywa przeróżne przygody. Nawet na zboczu góry, na którym wyżłobiono twarz pół człowieka, a pół boga podobnego do tych, których szuka.

W czasie swojej sennej wędrówki dowiaduje się że kilkaset lat temu tylko dwóch śmiałków odważyło się iść do „nieznanego Kadath”, z czego jeden wrócił żywy i….do tej pory żyje! Jego też odwiedza bohater opowiadania, gdy akurat nie wchodzi w militarno-kryminalne konszachty z dowódcami kociego wojska. Spotyka również kapitanów najróżniejszych okrętów i galer, handlarzy niewolników, dziwne istoty podobne tylko do ludzi i wiele, wiele innych, a jego podróż po krainie snów kończy się ostatnim z nich z shantakiem i kosmosem w jednych z głównych ról.

kadh

Jak już wspomniałem opowiadanie jest bardziej fantastyką niż horrorem lub grozą i przypomina trochę Harry`ego Pottera. Miejscami jest nudne, ale niektóre fragmenty naprawdę potrafią zainteresować i wciągnąć czytelnika, jednak do tego trzeba być fanem i znawcą sci-fi i fantasy, a nie horrorów czy slasherów lub snuffów. Mimo że powieść jest długa to można znaleźć ją w zbiorze pt. ” „Sny o terrorze i śmierci”, a nie tylko w pojedyńczym opracowaniu. Nie jest zbyt straszna, więc wrażliwych i marzycieli też zachęcam gorąco do jej przeczytania. Nie jest to obowiązkowa pozycja dla koneserów grozy.