Dziedzictwo. Hereditary (2018)

To spokojny i chwilami nudnawy horror oparty na opętaniu, sekcie, mediumizmie i kontaktach z zaświatami, które w tej historii przemawiają do żywych.

W dwugodzinnym filmie brakuje zbędnego rozlewu krwi, a wiele strasznych scen widz zobaczy dopiero w ostatnich 30 minutach horroru. Mimo że historia zawiera wspomnienia o okultyzmie i odbywają się w niej ze 3 seanse spirytystyczne twórcy nie wzbogacili odsłony o egzorcyzmy, księży i wtrącanie się kościoła.

heti2

Opowieść kończy się oddawaniem przez żywych i martwych (bezgłowych), a czasami i gołych członków sekty czci Pajmonowi – demonowi i upadłemu aniołowi władającemu dwustoma legionami duchów i aniołów. Tyle w filmie o tradycji okultystycznej.

Fabuła
Historia zaczyna się klasycznie bo umiera seniorka rodu i rodzina (ojciec z dwójką dzieci i żoną) zamieszkują w jej posiadłości po pogrzebie babci. Najmłodsza w rodzinie i ulubiona postać MikkeHarry`ego – mała, paskudna śmieciara, która ciągle żre słodycze Charlie zauważa na szyi zmarłej babci tajemniczy wisiorek, a jej matka znajduje w rzeczach swojej podręczniki popularyzujące okultyzm i seanse spirytystyczne oraz demonologię w wielu językach.

heti

Mała Charlie po wypadku. (Ładniejsza niż przed, więc nie zamieszczam jej zdjęcia za życia tylko zachęcam do obejrzenia :P)

To Charlie jako pierwsza zaczyna widywać w domu dziwne rzeczy i przeżywać dziwne wydarzenia, a jej matka uczęszcza na spotkania AA.

Z czasem wszyscy domownicy przekonują się że z domem jest coś nie tak np. gdy grób zmarłej seniorki zostaje splądrowany, a jej bezgłowe ciało domownicy znajdują na strychu domu, w którym mieszkają.

Twórcy nie dają długo nacieszyć się mi moją ulubioną bohaterką bo ginie ona w wypadku samochodowym wracając razem z bratem z imprezy. Rodzeństwo wychodzi z niej szybciej niż reszta imprezowiczów, a od śmierci Charlie w domu zmarłej seniorki trup zaczyna słać się gęsto aż w końcu wśród żywych zostają tylko matka i brat małej Charlie. Obok domu pojawiają się sekciarze czczący Pajmona – figurkę symbolizującą demona z nabitą głową babci domowników i byłej przywódczyni ich sekty w jednym. Na koniec za wcielenie tego demona i swojego przywódcę sekta zmarłych i żywych uznaje brata małej Charlie i wnuczka jej byłej przywódczyni – Petera.

Ale po kolei…

Po śmierci córki Annie – matkę Charlie zagaduje koleżanka z AA, której też ostatnio zginał syn z wnuczkiem. Obydwie kobiety wreszcie spotykają się i koleżanka opowiada Annie o seansie spirytystycznym, podczas którego medium przywołało ducha z 19. wieku jak i duchy jej zmarłych krewnych, z którymi porozmawiała :).

heti0

Annie jest początkowo sceptyczna co do skontaktowania się z Charlie tym sposobem, ale po jej śmierci lekko zwariowała, a na dodatek wystraszyła się efektów seansu spirytystycznego, na który koleżanka zaprosiła ją do domu swojego i tam pokazała jak kontaktuje się z duchami. Annie rozpoznaje pod drzwiami koleżanki wycieraczkę do butów, którą uszyła jej matka i takie same wycieraczki znajduje w rzeczach zmarłej razem ze zdjęciami, na których obie kobiety – i matka i koleżanka są razem i odprawiają jakieś dziwaczne rytuały. Na fotografiach są też inni członkowie sekty z takim samym wisiorkiem na szyjach. Takim jakim zmarła matka zostawiła teraz Annie.

Kobieta dochodzi więc do wniosku że obie się znały i były w jednej sekcie. Odkrywa też że jest medium i w wariackim szale postanawia przeprowadzić seans spirytystyczny w domu. Chce w ten sposób skontaktować się ze zmarłą córką i udaje jej się. Straszy tym syna, pod opieką którego jakby poniekąd siostra zginęła, chociaż ona sama pchała ją z nim na tą imprezę. Teraz miała do syna żal o śmierć córki. Głowa rodziny – Steve jest co do mediumizmu żony sceptyczny, a seansem spirytystycznym zdenerwowany i zażenowany, więc gdy Annie przemawia głosem Charlie, a Peter (nomen omen stary koń :D) rozpłakuje się ojciec przerywa demoniczny trans.

Kurwice Annie
Np. dostaje piany przy kolacji i wydaje jej się że widzi swoją zmarłą córkę. Charlie kontaktuje się bowiem z rodziną przez swój stary notes.

Raz wchodzi do pokoju syna jak ten śpi i wydaje jej się że oblazło go robactwo. Wydziera się na niego że nigdy nie chciała go urodzić tylko poronić.

Peter
Po śmierci siostry zachowuje się w szkole jak dziwak i więcej jara trawy. Chodzi za nim też medium – koleżanka matki z AA i każe mu uciekać. Najwyraźniej jeszcze przed wyklarowaniem się wydarzeń w domu wie że sekta upatrzyła go sobie na następcę babci.

On najpóźniej przekonuje się że w domu dzieją się jakieś nadnaturalne wydarzenia związane z jego martwą siostrą i okultyzmem oraz mediumizmem matki.

heti1

Jeden z czcicieli Pajmona

Głowa rodziny
Steve zostaje spalony ogniem z kominka razem z notesem swojej martwej córki za sprawą swojej żony, która właśnie wpadła w szał. Annie zainteresowała się bardziej książkami o okultyzmie matki, której wyciągnięte z grobu ciało leży i gnije na strychu, więc na koniec filmu została opętana i chce zabić syna aby ten nie został nowym Pajmonem. Nie udaje jej się.

To mąż jako pierwszy rozpoznaje szaleństwo żony i to on jako pierwszy dostaje informację o kradzieży z grobu zwłok teściowej. Kiedy zastaje je na strychu swojego domu oskarża szaloną już Annie o wykopanie ciała matki i przyniesienie go do domu.

Nie muszę chyba dodawać że scenom ze strychem towarzyszą roje much.

Na strychu widz ujrzy też stół przygotowany do seansu spirytystycznego i wiele świec. Ale to nie będzie jedyny taki widok w tym horrorze.

Z początku i w środku rodzinnej sielanki nic nie wskazuje że przerodzi się ona w horror z sektami, demonami i bezgłowymi trupami w tle, więc po znudzeniu się już fabułą byłem na koniec mile zaskoczony. Wydarzenia w filmie trzymają w napięciu i nie zrażajcie się pierwszą godziną – życiem rodzinnym.

Więcej nie powiem, ale zachęcam do obejrzenia….

heti3

Pajmon z głową martwej babci

Z innej beczki 

I przepraszam że dzisiejsza recenzja jest taka trochę jakby poniekąd chaotyczna, ale przerywałem pisanie na działanie w terenie przeciwko ustawie 447, więc pogubiłem trochę wątków, które wcześniej miałem w głowie i zgłodniałem….

Dane techniczne
Kraj produkcji: USA
Reżyser: Ari Aster
Gatunek: horror, dramat
Rok premiery: 2018
Główne role: Milly Shapiro jako Charlie, Toni Collette jako Annie, Gabriel Byrne jako Steve, Alex Wolff jako Peter, Ann DowdJoan (koleżanka Annie z AA)
Boxoffice: 79 336 821 milionów dolarów
Czas trwania:dwie godziny
Nagrody: dla najlepszej aktorki 2018 roku Toni Collette + 10 innych nominacji

 

Reklamy

Zakonnica – The Nun (2018)

Najnowszy horror w stylu „The Rite” (Rytuał) i „Egzorcysta” lub „Ostatni egzorcyzm”. Przedstawione wydarzenia są prequelem do historii z „Amityville”. A my tym samym zostajemy w szponach demonów, duchów, kościoła, księży i religii. Jednakowoż obiecuję że nie będę karmił czytelnika samymi opętaniami bo przewiduję też wpisy o filmach o innej tematyce.

Fabuła

Klasztor

Początek lat 50. XX wieku. W rumuńskim klasztorze zakonnice odprawiają niekoniecznie katolickie rytuały, a gdy przestają się modlić giną jedna po drugiej zamordowane przez tajemniczą, nieziemską siłę. Siła ta pochodzi podobno z piekła, do którego wejście znajduje się w klasztorze i kiedyś zapieczętowane przez Rycerzy Chrystusa zostało ponownie otwarte współcześnie. – Podczas bombardowania budynków klasztoru. Klasztor zbudował w średniowieczu pewien książę – jak dowiadujemy się od jednej z zakonnic. Książę ten zajmował się czarną, magią i alchemią oraz eksperymentował na ludziach i to on zbudował i pierwszy otworzył tam bramę do piekieł. Z otworu tego gdy był otwarty wychodziło zło, które pustoszyło okoliczną wioskę…..

I do czasów współczesnych tak się dzieje bo gdy brama do piekła została otwarta przez bomby podczas wojny w wiosce nawet teraz wyglądającej na średniowieczną zaczynają w niewyjaśniony sposób ginąć ludzie i nawet dzieci. A siostry w klasztorze miewają omamy słuchowe i wzrokowe, a mianowicie ukazuje im się zakonnica z demoniczną twarzą, która nie jest z ich wspólnoty. Okazuje się że gdy brama do piekieł jest otwarta to zakonnice muszą nieprzerwanie modlić się przez 100 lat aby zło nie dokonało większych zniszczeń niż może i żeby jak najmniej go wydostało się poza granice klasztoru.

Przejście do piekła pochłaniające coraz to nowe ofiary da się zamknąć tylko w jeden sposób. – W taki jaki zamknęli je w średniowieczu Rycerze Chrystusa, czyli wylewając na nie relikwię – Krew Chrystusa. Czy i tym razem ktoś tego dokona?

Nun0

Miejsce

Historia rozgrywa się w opactwie Carta w Rumunii. Większość wydarzeń dzieje się na klasztornym cmentarzu, na którym spoczywają zakonnice i mieszkańcy okolicznych wiosek. Prymitywne krzyże zbite z dwóch desek lub zwykłe kamienie robiące za pomniki posiadają przytwierdzony do nich dzwonek na sznurku prowadzącym w głąb grobu do trumny. Mogiły pochodzą bowiem z czasów kiedy ludzie bali się bardzo pogrzebania żywcem, a owe dzwonki miały służyć do dzwonienia nimi gdyby jegomość jednak obudził się w trumnie i chciał jakoś powiadomić żyjących na górze że się pomylili. – Tego dowiadujemy się od jednego z bohaterów. Z resztą użycie tej instalacji w praktyce jest pokazane w filmie :D.

Cała okolica wygląda dość mrocznie i ponuro, a wręcz demonicznie. Bohaterowie widują czasami duchy i zjawy lub demony, a mieszkańcy Carta oskarżają opactwo i Zakonnice o zło, które ich dotyka. Według nich to w klasztorze musi leżeć przyczyna samobójstw i okaleczeń dzieci oraz zła spadającego na mieszkańców.

I pewnego dnia samobójstwo popełnia ostatnia siostra w klasztorze. Jej wiszące przed wejściem do kościoła ciało rozdziobywane przez kruki znajduje mieszkający w Carta od lat francuskojęzyczny Kanadyjczyk, który dostarcza do klasztoru żywność. Tym razem nie miał już jej komu dostarczyć, a niebawem odwiedzili go goście z zagranicy….

Bohaterowie

Tak się zaczyna w ogóle film….

Watykan przysyła do Carta księdza i przyszłą zakonnicę aby zbadali i jeśli to możliwe wyjaśnili pczyczynę samobójstwa zakonnicy. Jednak śledztwo w sprawie tej śmierci to tylko jeden z powodów ich przybycia do Rumunii. Mają bowiem też wyjaśnić co się tam w ogóle dzieje….

I tak oto przyjeżdżając do Carta zawitali najpierw do Kanadyjczyka, którego namówili żeby zawiózł ich do opactwa. Odradzał im to bo mieszkańcy boją się tego miejsca i plują gdy o nim słyszą, a za samo rozmawianie o nim można podobno zarobić….

Gdy ksiądz i zakonnica przybywają na miejsce i mijają cmentarzysko z dzwoneczkami 😀 na prawie każdym budynku opactwa zastają świeżą krew, a w budynkach rozkładającego się już trupa z dziwnym kluczem w ręku. Czy klucz ów otwiera jakąś bramę? Spotykają tam tylko żywą przeoryszę opactwa, której tłumaczą po co przybyli, a ona pozwala im zamieszkać w klasztorze na czas śledztwa gdy goście straszą ją że Watykan może przysłać do opactwa mniej dyplomatycznych oficjeli kościelnych.

Od tego czasu przybysze są świadkami i uczestnikami demonicznych zdarzeń nie z tego świata razem z zakonnicami z Carta.

Ksiądz – Ojciec Burke (w tej roli: Demian Bichr)

Jest członkiem wąskiego kręgu duchownych, któremu watykańscy oficjele powierzają czasami tajne zadania. Jak to z filmu. On też ma swoją tajemnicę, a mianowicie gdy stacjonował kiedyś we Francji nie pomógł opętanemu chłopcu. Nie udał mu się egzorcyzm na nim i dziecko zmarło. W Carta objawia mu się jego duch/demon i atakując go nawet fizycznie przeszkadza w wykonaniu zleconego przez Watykan zadania.

Przyszła zakonnica – Siostra Irene (w tej roli: Taissa Farmiga)

Oczekuje na złożenie ślubów zakonnych, które ostatecznie odbiera od księdza Burke`a w Carta. Ona też ma swoją tajemnicę z przeszłości bo w dzieciństwie w Amityville miała wizję zakonnicy z demoniczną twarzą. Własnie takiej samej jaka spaceruje po korytarzach opactwa w Carta.

Frenchie – francuzkojęzyczny Kanadyjczyk (w tej roli: Jonas Bloquet)

To do niego najpierw trafiają Burke i Irene do przybyciu do Carta. Jak sam twierdzi zamieszkał tam aby pomagać mieszkańcom. To on w kryzysowych sytuacjach ratuje skórę dwójce głównych bohaterów i robi za ich taksówkarza. Szczególnie podoba mu się siostra Irene, a bez jego pomocy i ona i ksiądz nie raz by zgineli. Nie zanosi się na poczatku filmu że strachliwy Kanadyjczyk pomoże duchownym, ale perspektywa ponownego pokonania zła wyraźnie go do tego motywuje. Ta postać kluczową rolę odgrywa w ostatnich 30 minutach filmu.

Wydarzenia z wnętrza budynków opactwa i tajnych wybudowanych w średniowieczu korytarzy przypominają trochę przygody Indiany Jonesa. A mrocznego uroku dodaje przygodom księdza i zakonnicy straszna muzyka.

Od MikkeHarry`ego.

Nie muszę chyba dodawać że horror lepiej oglądać po ciemku. Wtedy jest straszniejszy i mroczniejszy efekt. Od siebie dodam że dawno nie oglądałem takiego ładnego (strasznego, mrocznego) horroru o podobnej tematyce. Patrz. te wymienione w pierwszym akapicie wpisu. Tego się nie da opisać. – To trzeba zobaczyć! Produkcja jak widać jest jedną z najnowszych (2018 rok).

Nun

OLINKOWANIE

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/12/03/rytual-the-rite-2011-nudnawy-horror-o-egzorcystach/

Czy to dwójka duchownych ma zamknąć teraz bramę do piekła? I czy w ogóle zostanie ona zamknięta?

Dane techniczne

Rok premiery: 018

Gatunek: Horror

Nagrody: 365 (milionów?), 550 tysięcy i 119 dolarów

Kraj produkcji: USA

Reżyser: Gary Daubeman

Czas trwania: 1 godzina i 36 minut

Główne role: (oprócz trzech już wymienionych) Bonnie Aarons (zakonnica-demon, zło, wizja Irene) , Ingrid Bisu (siostra Oana – jedna z rumuńskich zakonnic), Lynette Gaza (przeorysza w Carta), Tudor Munteanu, Vera Farmiga, Sandra Teles,Patrick Wilson

Antyduchowość. Przestroga na czas wielkich przemian – Igor Witkowski

Cz. 1

Impresja na temat funkcjonowania Państwa Kościelnego w XVlll wieku. Wydanie rozszerzone.

OPOWIEŚĆ

Rzym/Watykan. Wiek XVlll. Wysoko postawiony w hierarchii Państwa Kościelnego ksiądz Stefano Orteli otrzymuje od Prefekta Kongregacji Propagowania Wiary zadanie zlecone rzekomo przez samego papieża Benedykta Xlll.

Gdy Państwo Kościelne chyli się ku upadkowi, a książąt kościoła (kardynałów i biskupów) jak i samego papieża toczą korupcja, żądza władzy i skandale obyczajowe w kościołach całego chrześcijańskiego świata jak i w całym Rzymie brakuje chórzystów. Toteż zadaniem Orteli`ego jest przejechanie się po całym Państwie Kościelnym z sakwami pełnymi złotych monet (Kościół Święty żył w tych czasach z dziesięciny – podatków zbieranych od wiernych na całym świecie, a mimo to w Rzymie panowały bieda z nędzą i bezdomność oraz choroby) i znalezienie młodych (takich do 12-13 lat) chłopców, których można by wykastrować dla Boga aby byli aniołkami głoszącymi jego nowinę śpiewem i to w samej Bazylice Świętego Piotra!

Młodego (po 30-stce) księdza z początku szokuje polecenie brutalnego i okrutnego okaleczenia dzieci z powodów religijnych mających nawet formalne podstawy teologiczne i proponuje on przyjęcie do chórów kościelnych dziewcząt na co biskup nie zgadza się gdyż w tamtych czasach kobiety nie mogły występować publicznie w Rzymie. Toteż kapłan wykorzystuje nędzę rzymskich rodzin, które z ochotą sprzedają mu swoje dzieci za obietnicę wykształcenia i wychowania oraz wyżywienia ich przez Kościół Święty….i za złotą monetę. Wychowanie na chórzystę – śpiewającego dla Boga falsetem małego kastrata.

Brutalność i okrucieństwo w imię Chrześcijańskiego Boga

Warunkiem pozbawienia biednej rodziny dodatkowej gęby do wykarmienia było poddanie chłopca zabiegowi usunięcia jąder. A że rodzin nie było stać na medyka robiącego to profesjonalnie to robili to same matki i ojcowie w domowych warunkach! Tak jak w przypadku dwóch braci, których Orteli kupił kilkadziesiąt kilometrów od Rzymu, a lokalny ksiądz nauczył matkę chłopców jak wyciąć im jądra, które dla Kościoła Świętego miała przechowywać w słoikach jak relikwie! Kapłan wyposażył też kobietę w specjalny nóż, a Orteli pojechał dalej szukać więcej śpiewaków i gdy wracał z wozem pełnym dzieci, które miały być dopiero wykastrowane w rzymskich konserwatoriach (sierocińcach, w których panował klasztorny rygor) zatrzymał się aby odebrać od kobiety kupiony „towar”. Tą zastał zrozpaczoną bo nie mogła mu oddać obu chłopców, których kupił gdyż jeden zmarł zapewne z powodu wykrwawienia się zaraz po zabiegu. Niewzruszony Orteli zabrał jedynego żywego kastrata i wracał do Rzymu z kilkorgiem kandydatów na śpiewaków.

WIN_20190226_152932

Jądra

Były potrzebne do odprawiania w Watykanie/Rzymie pogańskich i satanistycznych kultów. Gdyż jak czytelnik dowiaduje się z rozdziału pt. „Drugi Kościół” Bazylika Świętego Piotra zbudowana jest na innym – podziemnym miejscu kultu. A mianowicie mają się pod nią znajdować posągi boga Jowisza, Attisa i innych starożytnych bożków przywiezionych do Rzymu z Egiptu, a którym to kardynałowie i książęta potajemnie i nocami oddają cześć twierdząc że to właśnie oni są prawdziwymi Bogami, a Jezus z racji swojego życiorysu podobnego do Attisa jest dla nich bożkiem – uzurpatorem prawdziwej wiary. Orteli przeprowadza zresztą w tej sprawie śledztwo i przy pomocy innego księdza odkrywa że jądra brutalnie zabrane małym chłopcom służą w rzeczywistości jako ofiary dla bóstw znajdujących się pod Bazyliką i dla samego szatana, któremu cześć oddają wysoko postawieni hierarchowie kościoła.

Orteli sam odwiedzający „po godzinach” potajemnie swoją kochankę – Dianę mieszkającą w mieszkaniu jego wuja wpada przy okazji tego śledztwa na trop masońsko-satanistycznego spisku w samym Rzymie, w którym uczestniczyć mają właśnie książęta kościoła wślizgujący się nocami pod Bazylikę Świętego Piotra. Aby dowiedzieć się gorzkiej prawdy ksiądz musi nieco poobcować. ze szczurami.

Jednak po powrocie ze zbierania małych kastratów kapłan zaczyna miewać wyrzuty sumienia i coraz częściej zadaje sobie pytania czy w imię wiary i Boga można tak brutalnie i boleśnie okaleczać nawet 5 tysięcy dzieci rocznie. Wszystko po to aby dostarczyć Kościołowi Świętemu roczny kontyngent śpiewaków lub…..zabić dzieci. Gdyż warunki w jakich „rezało” się chłopców dla kościoła były spartańskie i nieludzkie, niehigieniczne. I najczęściej nie wykonywali zabiegu medycy, ale miejscy fryzjerzy lub inni rzemieślnicy, którzy się na kastrowaniu nie znali i sprawiali dzieciom ogromny ból, a dużej liczbie śmierć.

Orteli głęboko wierzy że biskup Carafa (szef wiadomej już kongregacji) więcej go o wykonanie takiego zadania nie poprosi. Co nie znaczy że dzieciom nie będzie się działa w Rzymie krzywda bo konkurencję chórom kościelnym robią świeckie opery i teatry co zwiększa liczbę zgonów i cierpienia chłopców bo też albo kupują one dzieci od biednych rodziców albo tak samo jak przedstawiciele kościoła silą odbierają je rodzinom wbrew woli rodziców i samych dzieci!

Oficjalnie kastracja z powodów religijnych i teologicznych jest przez kościół zakazana, ale dopuszcza on wykonanie jej z powodów medycznych, po wypadku lub na żądanie samego dziecka. Orteli dostaje jeszcze raz to zadanie na koniec książki, ale nie wykonuje go już uciekając z Rzymu razem ze swoją kochanką najpierw do Mediolanu, a potem do Wiednia gdzie stając się de facto szpiegami cesarza znającymi ciemne interesy i brutalne występki hierarchów kościelnych, znającymi tajemnicę starożytnych kultów, dla których Chrześcijaństwo w Rzymie jest tylko przykrywką i tajemnicę śpiewających aniołków brutalnie robionych z dzieci piszą dla austriackiego wywiadu traktat obnażający kulisy Państwa Kościelnego, czyli tego o czym traktuje cała opowieść Witkowskiego. Na jej końcu Orteli nie jest już księdzem bo symuluje ciężką chorobę aby móc uciec z kochanką tak aby papieskie służby zorientowały dopiero się dzień później i dopiero wtedy zaczęły ich szukać.

 Znając z autopsji przestępstwa i brutalne obchodzenie się z dziećmi przez kościół i w dodatku na zlecenie samego papieża stają się dla papiestwa i kościoła wrogami numer jeden, a nowy papież wysyła za nimi swoje służby aby ich aresztowały lub nawet zgładziły nie dopuszczając w ten sposób do wyjawienia ludzkości prawdy o mniej jawnych aspektach działalności dwutysiącletniej instytucji. Jednak nie udaje im się to bo docierają do Mediolanu gdzie są gośćmi gubernatora austriackiego cesarza, który pomaga im przedostać się do Wiednia. – Miasta wesołego, z kawiarniami i tętniącego  życiem nawet po zmroku dzięki ulicznemu oświetleniu. Były ksiądz i jego kochanka, z którą planuje wziąć ślub są pozytywnie zaskoczeni nowym miejscem zamieszkania bo Wiedeń jest całkiem innym miastem niż Rzym – lepszym, piękniejszym, szczęśliwszym. Austriacki wywiad fałszuje im nawet dowody tożsamości. Od tej pory zmieniają nazwiska i zaczynają nowe życie cały czas czując jednak na plecach oddech ścigającego ich Kościoła Świętego…..

Konserwatoria

Do rzymskiego Orteli przywiózł dzieci, które oczekiwały tam na bolesną i okrutną kastrację. Dyscyplina panowała tam zakonna. – Modlitwy, sen i jedzenie, kąpiel….Dzieci były tam smutne i niepewne swojej przyszłości. Odkupione od matek bądź zabrane im siłą. Brat chłopaka zmarłego po kastracji, a przywieziony do konserwatorium przez Orteli`ego podjął próbę ucieczki z tego „Przedszkola dla przyszłych aniołków”, ale daleko jednak nie zabiegł bo złapał go śmierdzący winem ksiądz i zaprowadził z powrotem. Chłopiec został zamknięty przez duchownego i zakonnice w piwnicy, a potem przez nich pobity. Na drugi dzień za ten grzech ucieczki przeciwko Bogu wybatożono go podczas popołudniowej modlitwy przy innych dzieciach oczekujących w konserwatorium na kastrację.

Cała mozolnie i długo oraz ciężko przygotowana ucieczka poszła się……jak jądra podopiecznych kościoła, który miał ich uczyć i wychowywać aby śpiewały cienkimi głosikami na chwałę bożą…..

Natomiast gdy Orteli miewał już wyrzuty sumienia bo przywiózł małych chłopców na rzeź do tego konserwatorium to odwiedził ich raz z zamiarem przeprosin i proszenia o wybaczenie. Jednak duchowny nie wydobył z siebie ani słowa tylko rozdał biedakom drewniane zabawki

Di Sangro

Tak nazywa się książę Neapolu i jeden z rozdziałów tej 192- u stronicowej opowieści. Orteli wyjeżdża do niego po cywilnemu aby w  imieniu papieża prosić o wynajęcie jego nadwornego medyka do bardziej w jego mniemaniu humanitarnej i mniej krwawej kastracji chłopców. Takiej jaką wykonuje jego służba na dworze pozyskując w ten sposób kastratów do oper i teatrów neapolitańskich. Sam zabieg jest szczegółowo opisany w jednym z rozdziałów podobnie jak metody pozyskiwania przyszłych śpiewaków przez Di Sangro. Opisów pozyskiwania ich przez duchownych też w książce nie brakuje.

Medyk księcia potrafi bezkrwawo wykrawać z moszny dziecięce jądra i posiada maszynkę do podwiązywania naczyń krwionośnych po zabiegu. Książę nie zgadza się jednak na wynajęcie papieżowi swojego specjalisty bo twierdzi że nie opłacałoby się to obojgu. W zamian za to proponuje że wyłapie papieżowi chłopców na ulicach Neapolu, wykastruje ich u niego jego medyk i  gotowych chórzystów wyśle do Rzymu. Inny rozdział opisuje właśnie historię jednego z takich chłopców. – Mieszkającego z ciotką w resztkach marmurowego grobowca Luci, który ma dziwne zdolności takie jak rozumienie zwierząt czy poruszanie wzrokiem przedmiotów. Mieszka on potem na dworze Di Sangro, ale w przeciwieństwie do kolegi, z którym został zabrany z neapolitańskiej ulicy i nakarmiony przez księcia słodyczami na wyraźną prośbę gospodarza nie zostaje wykastrowany. Wstawia się natomiast za okaleczonym kolegą wypytując Di Sangro o sam zabieg i jego cel.

Sam książę Neapolu okazuje się przywódcą satanistycznego kultu Attisa. Wraz z kardynałami i biskupami uczestniczy w „czarnych mszach” organizowanych pod Bazyliką Świętego Piotra. Mszach, na których w ofierze składa się dziecięce jądra. Szatana i Attisa czczą masoni w kardynalskich biretach i biskupich szatach. – Wrogowie kościoła w jego samym wnętrzu. Di Sangro okazuje się też wykwintnym wynalazcą i chemikiem. Podczas pobytu Orteli`ego w jego zamku prezentuje mu między innymi swoje wynalazki wojskowe i naukowe takie jak mikroskop i cześć armaty. Mówi też księdzu że wie z czego składa się człowiek i jego krew co w tamtych czasach było po prostu  wykradnięciem Bogu tajemnicy stworzenia.

Szyszka

Innym ważniejszym bohaterem powieści Witkowskiego jest tajemniczy Austriak. – Szpieg cesarza, który za pomocą złotej szyszki (też symbolu kultu Attisa) nawiązuje z Ortelim kontakt w operze, do której Orteli poszedł incognito ze swoją kochanką – Dianą. Ksiądz słuchając śpiewu operowych kastratów dostaje pudełko z ową szyszką i liścikiem obawiając się od tej pory że został zdemaskowany i jest obserwowany, całkiem słusznie zresztą….

Nie wie jednak jeszcze kto go obserwuje dopóki nie zaczyna spotykać się ze szpiegiem cesarza potajemnie w domu u Diany, gdzie rozmawia z nim o poczynaniach XVlll-wiecznego kleru min. o okaleczeniach dzieci. To ten Austriak organizuje logistycznie ucieczkę swojego że go tak MikkeHarry nazwie – „tajnego współpracownika księdza” i jego kochanki do Mediolanu wypisując im list żelazny do cesarskiego gubernatora w tym mieście. Jednak jak się czytelnik sam przekona dotarcie do Mediolanu nie było by możliwe bez pomocy właśnie Diany, która była tam wcześniej. Bez niej Orteli by nawet nie żył i nie mogli by się udać ostatecznie z Wiednia w szwajcarskie góry, gdzie oboje szukali spokojnego i szczęśliwego życia razem :).

WIN_20190226_152923

Ale nie będę wszystkiego spojlował. Proszę samemu zadać sobie trud przeczytania powieści.

Podobne wpisy na podobne tematy, czyli tzw. OLINKOWANIE:

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/11/04/rodzina-borgiow-mario-puzo/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/05/20/zbrodnie-w-imieniu-chrystusa-robert-a-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/27/tajne-sprawy-papiezy-robert-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/10/15/ojcowie-nieswieci-czyli-papieze-z-piekla-rodem/

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/15/dogma-2000/

Biskup Carafa

Prefekt Kongregacji Propagowania Wiary i szef głównego bohatera przez długi czas powieści. W interakcję z innymi bohaterami i czytelnikiem wchodzi tylko ze 3-4 razy przez całą powieść. Ale jeśli ktoś nie interesuje się realiami życia w Państwie Kościelnym z lat 1700-1800 i tym do czego zdolny był w średniowieczu kler to nie spodziewał by się takiego zachowania i sposobu bycia po duchownym. Zwłaszcza tak wysoko postawionym bo od papieża dzieli go tylko kardynał….

Z resztą sam Orteli też nie jest byle kim dlatego gdy coraz bardziej brnie w masońsko-satanistyczny spisek w Kościele Świętym i gdy miewa coraz większe wyrzuty sumienia przez to co robi w imię wiary i stawia się biskupowi realia stają się dla niego coraz bardziej niebezpieczne. Jest dyskretnie obserwowany przez papieskich szpiegów, ale nie na tyle dyskretnie żeby się nie zorientować bo mimo swojego stanu duchownego i młodego wieku jest też człowiekiem wykształconym. Boi się więc nie tyle o siebie co o Dianę i o to że papieskie służby obserwują i jej mieszkanie i wiedzą z jakim Austriakiem się w nim spotyka…..

Od MikkeHarryego

Sam Igor Witkowski twierdzi w posłowiu do tej powieści (którym jak i rozszerzeniem do wydania zajmę się najprawdopodobniej w oddzielnym wpisie 🙂 ) że jest ona napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń, a większość postaci jak i ich życiorysy to też postaci prawdziwe i historyczne jak np. papież. Zostać miały zmienione tylko nazwiska postaci, a Orteli i Diana to mają być postaci fikcyjne.

Jeśli opowieść jest faktycznie prawdą to szokuje kogoś nie interesującego się historią chrześcijaństwa, Państwem Kościelnym, masonami, Rzymem, papieżami i teoriami spiskowymi lub średniowieczem. W tekście pada też ze 2-3 razy nazwa – iluminaci. Ale jeśli ktoś już oglądał lub czytał „Anioły i demony”  – Dan Brown lub „Kod Leonarda Da Vinci” tego samego autora i analogicznie czytał „Rodzina Borgiów”Mario Puzo lub oglądał serial o tym samym tytule to będzie powieścią zaskoczony i zszokowany  mniej. W celu dowiedzenia się więcej o przynajmniej części wspomnianych rzeczy odsyłam kilka akapitów wyżej do OLINKOWANIA.

Jednakowoż początkującym zainteresowanym tematem, na który jest ta powieść polecam właśnie zacząć od Brown`a i Puzo. Względnie zapomniałem też wspomnieć o dziełach Roberta Haasler`a np. „Tajne sprawy papieży” , „Życie seksualne księży” i „Zbrodnie w imieniu Chrystusa”. MikkeHarry ma już większość tego za sobą, więc jest tą częścią historii i religii po prostu przesiąknięty :). „Antyduchowość” Witkowskiego jest jednak łagodniejszą wersją dzieł Haaslera i rzeczywistszą wersją dzieł i ekranizacji Brown`a.

Wierzycie że kościół i kler faktycznie to robili?

Czy dzieci były naprawdę brutalnie i krwawo okaleczane w imię chrześcijańskiego Boga i na formalnych podstawach teologicznych?

I czy rozkazywał to im robić papież?

 

WIN_20190226_175716

DANE TECHNICZNE

Autor: Igor Witkowski

Rok wydania rozszerzonego: 2017

Wydawnictwo: WIS-2

Liczba stron: 192

Rozszerzenia: Posłowie, czyli jak to było naprawdę ; Bibliografia do posłowia ; Aneks ilustracyjny i  Informacje o innych książkach (Witkowskiego?)

Kler – Głęboka taca (2018)

Film obyczajowo-fabularny w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego o roboczym tytule „Głęboka taca ” odbił się szerokim echem i w Polsce i za granicą. W tej pierwszej był przede wszystkim krytykowany przez księży i prezesa TVP Jacka Kurskiego, który nazwał go szmirą i prowokacją. Pobił wiele rekordów min. oglądalności, a za granicą był wyświetlany min. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Austrii, Belgii oraz Islandii. Ba, część zdjęć była nawet realizowana za granicą – w Czechach (Orlowa, kraj morawsko-śląski) bo w Polsce żadna parafia nie chciała się zgodzić na nakręcenie filmu w  niej po przeczytaniu scenariusza.

Smarzowskiego do nakręcenia tego lecącego dwie godziny i 13 minut filmu zainspirowały afery pedofilskie w kościele na zachodzie. Produkcja zniszczyła nawet życie emerytowanemu bokserowi w Polsce i została nominowana do wielu nagród min. Złotych Lwów , a otrzymała Nagrodę Publiczności. Ale ja nie o tym bo nie ma sensu przepisywanie Wikipedii. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kler_(film)

(Niemieckojęzyczna wersja Wikipedii więcej pisze o fabule produkcji).

kler

Od lewej: Jacek Braciak (ksiądz Lisowski), Janusz Gajos (biskup Mordowicz), Robert Więckiewicz (ksiądz Trybus), Arkadiusz Jakubik (ksiądz Kukuła).

Natomiast główną rolę żeńską – gosposi księdza Trybusa zagrała Joanna Kulig. I tak oto przy okazji zdjęcia załatwiłem role główne w filmie 😛

„Głęboka taca” wg. MikkeHarry`ego

Czyli to o co mi chodzi bo tego jeszcze w internetach nie ma.

Na film można się oburzać i go krytykować bo jest prowokacyjny, obraźliwy, kłamliwy, wulgarny, brutalny, grzeszny, obrazoburczy, satanistyczny itp., ale wyznania ofiar księży pedofilii w nim są podobno prawdziwe….

Osobiście nie traktował bym poważnie historii postaci ukazanych w filmie przez Smarzowskiego. Potraktował bym to raczej jak fikcję literacką i wizję artysty, które nie są faktami historycznymi. Chociaż bazują podobno na prawdziwych przypadkach.

Dla mnie to jest po prostu beka z polskiego duchowieństwa i ukazanie w krzywym, komicznym zwierciadle życia „zawodowego” 😀 i prywatnego, a nawet bardzo prywatnego żeby nie rzec łóżkowego kapłanów. Bohaterowie „Kleru” mimo iż większość z nich to duszpasterze – księża kościoła katolickiego to nie są wolni od iście ludzkich i cielesnych spraw takich jak nałogi, seks, biznes, polityka i pieniądze. Fabuła ukazuje to czego wierni nie widzą w każdą niedzielę przed ołtarzem – kulisy bycia księdzem ze wszystkimi ich wygodami i przywilejami oraz obowiązkami i problemami.

Zarys historii postaci

Kukuła

Historia skupia się bardziej na przyziemnych sprawach związanych z byciem księdzem niż na sferze duchowej. I tak oto mamy księdza oskarżanego o molestowanie (Kukuła – A. Jakubik), którego żałobnicy usiłują zlinczować podczas pogrzebu jednej z parafianek, ale ten ratuje się ucieczką. Na uwagę zasługuje fakt że ksiądz Kukuła sam był molestowany przez proboszcza pewnej parafii gdy był dzieckiem i ministrantem, a nawet przez niego gwałcony. W wyniku nagonki na niego zostaje wysłany przez biskupa Mordowicza do ośrodka dla księży emerytów gdzie spotyka po latach swojego zniedołężniałego oprawcę z przeszłości i……z kościoła.

Kukuła podczas ostatniego namaszczenia jednej ze swoich konających parafianek, którego z resztą dokonuje po pijaku nie waha się wręczyć jego rodzinie wizytówki zaprzyjaźnionego zakładu pogrzebowego.

Cała sprawa z molestowaniem okazuje się jednak oszustwem nakręconym przeciwko Kukule przez innego księdza, a obciążająca go ofiara dostała za to od duszpasterza prezent.

Trybus

Proboszcz jednej z wiejskich parafii. Alkoholik bzykający swoją gosposię (Joanna Kulig). Jak sam twierdzi bohater grany przez Roberta Więckiewicza – jest pasterzem, który z pośród wielu owiec jedną kocha najbardziej. Sceny łóżkowe księdza i jego gosposi były bardziej pikantne i wyrazistsze, ale je usunięto ze zwiastunów i samego filmu. Gosposia wreszcie zachodzi ze swoim księdzem w ciążę, a samego proboszcza ściga policja bo samochód podobny do jego potrącił śmiertelnie człowieka. Rodzina ofiary przychodzi do Trybusa zamówić pogrzeb i wykupić miejsce na cmentarzu jego parafianinowi – mężowi i ojcu ubogiej rodziny, którego proboszcz przejechał po pijaku :D. Od tej skórki ksiądz nie bierze jednak pieniędzy, ale nadal ma za co pić.

Kiedy na jego kościele montują nowe rynny Trybus nie jest za bardzo z tego zadowolony bo na rynny mieli nadal zbierać pieniądze, a nie je zamontować i skończyć zbieranie.

Lisowski

Ksiądz mówiący po włosku i usiłujący zrobić karierę w Watykanie. Niestety jego wyjazd tam blokuje przełożony – biskup Mordowicz. Lisowski montuje w gabinecie biskupa podsłuch i kamerę – zbiera w ten sposób kompromitujące materiały na przełożonego, a ma co zbierać.  Lisowski kieruje również z ramienia kościoła budową sanktuarium lub ołtarza na jakąś specjalną mszę odprawianą przez biskupa. Na placu budowy to raz znajdują się zwłoki, którego to znaleziska Lisowski radzi budowlańcom nie zgłaszać i z funduszu kościelnego, pieniędzy od biskupa płaci budowlańcom łapówki za milczenie. To nie jedyne problemy podczas budowy załatwiane przez Lisowskiego łapówką z kościelnych pieniędzy.

Ten ksiądz prowadzi fundacje i nie przystojące duchownemu inne „interesy”. Przekupuje również dziennikarkę płacąc za leczenie jej syna za granicą i ma kontakty z ludźmi podobnymi do bossów mafijnych, od których przyjął prezent – samochód. W czasie spotkań z partnerami biznesowymi i handlowymi odnosi również rany cielesne. To on wrabia Kukułę w molestowanie dziecka, któremu za oskarżanie kolegi daje konsolę. Lisowski to ulubiony bohater MikkeHarry`ego z „Kleru”.

Mordowicz

Grany przez Janusza Gajosa biskup. Można rzec że prawdziwy, lokalny  „książe kościoła”, chociaż ten tytuł zarezerwowany jest dla kardynałów. Mordowicz w biskupim gabinecie trzyma swojego psa, którego na spacery wyprowadzają pomniejsi księża chcący podlizać się szefowi i dużo pieniędzy. Biskup święci również kible bo ich właściciele-budowniczy/konstruktorzy dają na tacę 20 tysięcy złotych! Pieniądze mają być przeznaczone na budowę największego sanktuarium w Polsce – o tym marzy Mordowicz, a on chce być inicjatorem całej akcji. Biskup na znajomości polityczne i biznesowe. Swoich znajomych ze światów polityki i biznesu przyjmuje czasami w kurialnym gabinecie i pije z nimi wódkę przy akompaniamencie orkiestry. To szef wszystkich księży – bluzgający i chlejący biskup prowadzący w imieniu Kościoła  Świętego ciemne interesy. Nie waha się nawet grozić przez telefon administracji Głowy Państwa, która z różnych powodów nie może pojawić się na odprawianej przez niego mszy tylko wysyła wicepremierów. Aż tak jest przekonany o bardzo silnej pozycji swojej ponad 2000-letniej instytucji w Polsce.

Biskup jest przedstawiony w filmie jak jakiś „Ojciec Chrzestny”, don, szef mafii. Uważa się za wszechmogącego i nietykalnego.

*Wyżej opisane postacie łączy to że wszyscy duchowni piją wódkę. Popijawą i pijackimi zabawami zaczyna się z resztą cały film :).

kler0

Fabuła

Trzech znajomych kapłanów spotyka się ponownie po latach jako podwładni jednego i tego samego biskupa. Film ukazuje meandry życia każdego z nich łącznie z samym biskupem. Pod zarządem kościoła odbywa się w mieście tajemnicza budowa i jest przygotowywana msza, którą celebrować ma sam ekscelencja, a udział w niej ma wziąć sam prezydent…..

Dane techniczne

Czas trwania: 1 godzina i 13 minut

Kraj produkcji: Polska

Reżyseria: Wojciech Smarzowski

Rok premiery: 2018

Gatunek: fabularny, obyczajowy

Nagrody: Złote Lwy za najlepszą scenografię w 2018 roku dla Jagny Janickiej oraz 4 inne i jedna nominacja

 

 

 

Zmarli w domu, czyli indonezyjskie Halloween Toradżów

Dawno nie publikowałem bo praca dla Prezydenta Miasta Siedlce bo z nim mam do końca roku umowę o pracę i gorączka świąteczna bo matka w domu goni mnie po pracy do trzepania dywanów i innych pierdół, ale myślę że dzisiejszy horror z życia wzięty będzie dla drogich czytelników moich wypocin i innych – przypadkowych internautów trafiających na tego bloga chociaż małym zadośćuczynieniem mojego kilkutygodniowego milczenia…

Mimo tego ostatniego dziękuję internatom z różnych stron świata  (Hongkongowi i Ukraińcom też 😛 :D) za systematyczne odwiedzanie mojego bloga. Bo statystyki sprawdzam niemal codziennie…. Jesteście wielcy :*. A dzisiejszy wpis jest (mam nadzieję) początkiem cyklu wpisów z tej kategorii. Bo kiedyś jeden z komentujących mojego bloga życzył sobie „więcej horrorów z życia wziętych”……

Tak, więc przenosimy się do  muzułmańskiej Indonezji, a konkretnie na wyspę Celebes (jedenastą co do wielkości wyspę na świecie w Archipelagu  Malajskim. Żyje tam lud protestanckich (kiedyś wyznających animizm) Toradżów…….Ale to nie dane geopolityczne są istotą horroru z życia wziętego, ale podejście ludu Toradżów do śmierci i zmarłych. Takie Samhain/Halloween/Święto Zmarłych/Wszystkich Świętych…. w Indonezji. Obca kultura i obyczaje dla nas EUROPEJCZYKÓW pasujące do wspomnianej wcześniej kategorii….

Celebes.png

Wyspa Celebes w Indonezji (w czerwonej ramce)….

Toradżowie zamieszkują dolinę zwaną Tana Toraja, a nie tylko w ojczystej Indonezji, ale i na świecie ten protestancki lud jest znany z niekonwencjonalnego podejścia do zmarłych. A mianowicie: zgon swoich bliskich, krewnych i członków rodziny traktują jak powód do zabaw, weseli i innych przyjęć. Jeśli chcesz zjeść kolację ze swoim martwym dziadkiem lub zmarłą niedawno teściową to możesz zrobić to u Toradżów i to nie w sensie duchowym, przenośnym lub emocjonalnym ; ale dosłownym bo ten lud słynie z wyciągania z grobów i trumien swoich bliskich nieboszczyków i zapraszania ich do domu na rodzinne przyjęcia i imprezy. Ciało wydobyte z grobu może fizycznie „biesiadować” w domu nawet kilka tygodni lub miesięcy. Zależy od tego jak długo potrwa impreza :).

tor

Toradżanki w strojach ludowych….

Toradżański pogrzeb….

Im bogatsza rodzina tym uroczystość pogrzebowa jest dłuższa i kosztowniejsza, a gnijący, doczesny odwłok krewnego tym więcej spędza czasu z żyjącymi jeszcze członkami rodziny, sąsiadami, znajomymi i krewnymi. Trup babci, cioci lub taty zawinięty w kawałek materiału spoczywa w szopie, na strychu, w piwnicy bądź innej izbie domu i czeka aż żyjący domownicy zaproszą go do stołu.

Podczas domowej uroczystości zmarli krewni są traktowani jak żyjący domownicy, a szkieletom z resztkami wiszącej skóry są czesane włosy i obcinane paznokcie przez innych biesiadników! Nawet jeśli takie ciało zostanie złożone nazad do grobu to toradżańscy krewni nie pozwolą mu się za długo  cieszyć spokojem bo jeszcze w tym samym roku zaproszą trupa na kolejną imprezę…. Czy to aby na pewno po chrześcijańsku? :O

20181222_133645

Z grobów wydobywane są zmumifikowane zwłoki, którym zmienia się ubrania (a czasami bywa to młoda para – nowożeńcy, którzy zmarli w wieku 60 +). Zwłoki i ich pozostałości – szkielety są też przez bliskich im Toradżan czyszczone. Tak „upiększone” zwłoki zmarłych bliskich są zapraszane na toradżański zjazd rodzinny tj. na kilku lub kilkunastodniowy pobyt w domu i zabawy oraz rozmowy i mieszkanie z żywymi (jeszcze) członkami rodziny.

Na takich rodzinnych zjazdach gnijące trupy zasiadają przy wspólnym stole świętując razem z żywymi domownikami, a potem są nazad czyszczone i składane do grobu, aż do kolejnego, rodzinnego święta….

H.P Lovecraft – „Nienazwane” cz. 4

W grobowcu (In the Vault)

Opowiadanie na pograniczu dobrego smaku mogące wywołać odrazę i nienawiść do autora u czytelników co poważniej traktujących kwestię pochówków, zwłok i ogólnie funeraliów. Historia zniesmaczy też osoby religijne. Jest obrzydliwa, chamska i obfitująca w trupy i patologie. Ale to ulubiona opowieść MikkeHarry`ego…..

Przedsiębiorca pogrzebowy ciągle partaczący swoją robotę (np. zbijający niedbale trumny) i nie traktujący jej poważnie ma za zadanie przenieść na zimę ciała do miejskiego grobowca. Ziemia bowiem zamarzła i jest taka twarda że miejscowi grabarze nie dadzą rady jej skopać aby pochować bieżących zmarłych. Ciała mają przeczekać do wiosny w ceglanym grobowcu, w którym szwankuje zardzewiały zamek metalowych drzwi bo leniwy i nader skąpy przedsiębiorca pogrzebowy żałował na wymianę kłódki przez wiele lat bądź po prostu nie chciało mu się tego naprawić. Za swoją robotę zabiera się więc po pijaku i w towarzystwie konia ciągnącego wóz, na którym wiezione są do grobowca trumny. Przenosi więc drewniane skrzynie z doczesnymi szczątkami mieszkańców, skrzynie które sam wcześniej niedbale z lenistwa wykonał.

Główny bohater słynął z kradzieży co wartościowszych ubrań i butów nieboszczyków oraz innych kosztowności pochowanych razem z nimi. Wszak w trumnie im się już nie przydadzą. Posuwał się też do okaleczania zwłok swoich klientów aby zmieściły się w od niechcenia i słabo wykonanych trumnach. I to ostatnie zemściło się w tej opowieści na leniwym i zapijaczonym partaczu nie szanującym ludzkich zwłok. Zwłok jego znajomych i sąsiadów. ….

Gdy dowiózł już pierwsze trumny do wrót grobowca rozpadał się silny deszcz toteż postanowił schronić się w tej krypcie. Tam między niedbale rzuconymi trumnami. Wiał też silny wiatr i ten wiatr zatrzasnął metalowe drzwi z zardzewiałym zamkiem jak się mogło wydawać na amen. Grobowiec wypełniły egipskie ciemności, a jego jedyny żywy gość rzucił się po omacku do otwarcia drzwi. Niestety bezskutecznie bo zaniedbywane latami drzwi nie dały się otworzyć. Żyjący lokator nie był za bardzo tym przejęty bo postanowił wyjść sobie przez miniaturowy lufcik znajdujący się wysoko na ceglanej ścianie, ale że nie dysponował akurat żadną drabiną ani nawet stołkiem to postanowił użyć do tego trumien z martwymi wkładami – klientami jego domu pogrzebowego 🙂

Z każdą godziną (a spędził ich uwięziony w grobowcu 9) coraz bardziej ogarniały go strach i panika, a zmysły i świadomość oraz zdrowy rozsądek odmawiały powoli posłuszeństwa….

Toteż więzień począł mozolnie dobierać trumny od największej do najmniejszej i od właściwie zbitej do niedbale zbitej. Ustawiał z nich wieżę pod małym lufcikiem nie przejmując się wcale zwłokami, które w nich są, a tu coraz szybciej zbliżała się noc, więc usiłował też ratować się krzykiem i nawoływaniem pomocy bo może szybciej ktoś  go usłyszy i przyjdzie go wyciągnąć, ale tylko jego pozostawiony przed grobowcem i pod drzewem koń odpowiadał irytującym rżeniem i machaniem kopyta. Był coraz bardziej głodny i zdenerwowany, a w jego rżeniu dawało się wyczuć nutę szyderstwa z przedsiębiorcy pogrzebowego, który jak się zdawało dostał właśnie od losu nauczkę za swoje niedociągnięcia i przewinienia w pracy, ale nie to jest jeszcze najstraszniejsze….

Partacz po odsapnięciu na najniższym stopniu swojej wieży jął wspinać się po trumnach ze skrzynką z narzędziami, którymi chciał powiększyć lufcik żeby zmieścić się w otworze. Była już noc, a dziura w murze wystarczająco duża toteż zszedł na dół do ciemnego grobowca aby ponownie odsapnąć przed wyślizgnięciem się ze swojego tymczasowego więzienia. Wspinając się po raz trzeci na wieżę z drewnianych piórników z ich martwymi wkładami coraz bardziej czuł swój ciężar i słyszał trzaski pękających desek, które sam tak leniwie i niedbale pozbijał. To trzeszczały deski jego makabrycznych schodów, a ostatni z nich (ten na samej górze) – najmniejsza trumna zapadł się pod jego ciężarem (a ściślej – samo wieko) i nogi aż do kostek wpadły prosto na trupa! – małego, nieżywego staruszka, który za swojego życia słynął z niebywałej pamiętliwości i mściwości. Potrafił zemścić się na sąsiedzie lub jego psie za wyimaginowane bądź rzeczywiste urazy nawet kilka lat po tym jak miały miejsce.  To temu mieszkańcowi przedsiębiorca pogrzebowy odpiłował stopy na wysokości kostek tak aby ciało zmieściło się w za małej trumnie. Teraz jego samego coś ściskało i trzymało za kostki!

Myślał że to drzazgi lub poluzowane gwoździe przecinają mu właśnie skórę stóp, wbijają się w mięso, a zaraz dotrą do mięśni i ścięgien!

Ostatkiem sił jednak wyrwał się z tego uścisku i po miękkiej i mokrej od deszczu ziemi doczołgał się do kanciapy stróża cmentarza i jego synka, którego stróż posłał po miejscowego lekarza widząc u drzwi zakrwawionego pijaka, partacza, chama i złodzieja. Pod koniec historii nieuczciwy przedsiębiorca pogrzebowy nie miał już czym jeździć bo koń uciekł kilka godzin wcześniej razem z wozem zapewne z głodu i ze śmiechu.

Lekarz przeprowadził krótki wywiad, a oglądając rany mężczyzny był przerażony i trzęsły mu się nieprofesjonalnie ręce gdy je bandażował. Krwawiące dziurki nie miały bowiem kształtu rys powstałych od gwoździ lub drzazg, ale były to…..ślady ludzkich zębów! Zębów, które przegryzły oszustowi ścięgna tak że już nigdy nie mógł chodzić i musiał się przebranżowić, a lekarz polecił mu nie wspominać nikomu co w ciągu tych 9 godzin działo się w grobowcu tym bardziej że udał się do niego z latarką zaraz po opatrzeniu pacjenta gdzie w malignie całych ciał i kończyn rozpoznał uzębienie u jednego z trupów. Ślady zębów na nogach przedsiębiorcy pogrzebowego odpowiadały uzębieniu mściwego i pamiętliwego kurdupla, którego zwłokom oszust odpiłował stopy na wysokości kostek 🙂 😀

Śmieszne?

Były już przedsiębiorca pogrzebowy nigdy nie doszedł do siebie psychicznie ani fizycznie. Do końca życia miał postradane zmysły i mamrotał ciągle do siebie samego coś o trumnach, zwłokach, zębach i grobowcach….

Koń by się uśmiał 😀

 

*Tak poza streszczeniem historii, którą jednak polecam przeczytać w całości bo liczy tylko 5 stron :).

Dobrze mu tak czy nie?

Należała się oszustowi taka nauczka od sił natury?

Czy mimo wszystko źle się mu stało?

Współczujecie czy bijecie brawo?

Eisregen – Satan liebt Dich (Szatan Cię kocha) 2018

WSTĘP

Zespołu Eisregen chyba nie muszę czytelnikom mojego bloga przedstawiać. Przypomnę tylko że jest to ciężki, niemiecki metal, a chłopaki śpiewają o trupach, krwi, rzeźniach, grobach i perwersjach seksualnych lub morderstwach. To tak między innymi.

Kategoria z muzyką i tekstami jest ostatnio przeze mnie mocno zaniedbywana, więc czas na nowość Zupełnie świeży utwór grupy Eisregen bo z czerwca tego roku pt. „Satan liebt Dich” („Szatan Cię kocha „). Wiem że cyrograf można podpisać nawet logując się do jakiegoś portalu przez neta, a czy przez takie utwory może demon opętać autora bloga lub jego czytelnika? Patrz:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

Zatem OSTRZEGAM powyższym linkiem że jeśli na pytanie z przed niego odpowiadacie – TAK! to dalej czytacie i słuchacie na własną odpowiedzialność….

(Tłumaczenie tekstu niżej, pod videoclipem).

Kannst du mich hören, mein Kind?
Im Traum sprech ich zu dir
Ich hab dir Wunder mitgebracht
Aus einer anderen Welt
Nicht weit entfernt
Komm und öffne mir die Tür
Ein Loch im Mauerwerk
Von deiner Hand geschlagen
Und der Weg zu dir ist frei
Ja
Mach dich bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich spüren
Gleich bin ich in deiner Welt

Als deine Eltern starben
Da warst du ganz allein
Keine Seele, die dich liebt
Was vorher bunt und farbenfroh
Wurde gleich mit begraben
Nur grau und schwarz blieben zurück
Ich hab dich dort gesehen
Am Grab der Eltern stehen
Und wusste sofort, was du brauchst
Mich!!
Ja…
Sei bereit, mein Kind
Das Warten ist vorbei
Ich kann dich fühlen
Jetzt bin ich in deiner Welt

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

Ich geb dir meine Zahl
Schreib sie auf deine Stirn
Zeig es der Welt dort draußen
Dass ich dein Meister bin

Satan liebt dich
Ich bin immer für dich da
Bei Sonnenlicht und auch bei Kerzenschein
Satan liebt dich
Wie ein Vater werd ich sein
Für den, der an mich glaubt
An mich allein

 

 

Czy możesz mnie usłyszeć moje dziecko?

Mówię do Ciebie we śnie

Przyniosłem Ci cuda

Z innego świata

Nie aż tak odległego (dalekiego)

Chodź i otwórz mi drzwi

Dziura w murze (ścianie)

Wybita (wyżłobiona) przez twoją rękę

I droga do Ciebie jest wolna

Tak…

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Zaraz będę w twoim świecie

 

Gdy zmarli twoi rodzice

To byłaś całkiem sama (sam?)

Żadnej duszy co Cię kocha

Co wcześniej było kolorowe i barwne

Zostało równocześnie (zaraz z…) nimi pogrzebane

Tylko szary i czarny pozostały

Tam Cię zobaczyłem

Stojącą (stojącego) nad grobem rodziców

I wiedziałem natychmiast czego potrzebujesz

Mnie!

Tak!….

Przygotuj się (bądź gotowe) moje dziecko

Czekanie (oczekiwanie) minęło

Mogę Cię poczuć

Teraz jestem w twoim świecie

 

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słonecznym i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

 

Daję Ci moją liczbę

Napisz ją na swoim czole

Pokaż to światu tam na zewnątrz

Że ja jestem twoim mistrzem

Szatan Cię kocha!

Jestem zawsze tutaj dla Ciebie

Przy świetle słońca (słonecznym) i przy świetle świec

Szatan Cię kocha

Będę jak ojciec

Dla tego, kto we mnie wierzy

We mnie samego

(Tłum. MikeHarry)

Posłowie

Siedzę sam w domu bo kot mi zdechł prawie dwa miesiące temu. Jest co prawda widno, ale pogoda deszczowo-burzowa. Videoclip przeraża tylko po ciemku. Przynajmniej mnie. Czy doszukaliście się w tej nowości muzycznej odniesień do satanizmu? demonów? piekła? egzorcyzmów? zła? smutku? tragedii? horroru? slasheru? samotności? grozy? szarości?

Czy gdy obejrzałem go raz lub dwa to już jestem opętany? A co dopiero gdy rozumiem tekst, który o dziwo nie traktuje o wypruwaniu flaków, wykopywaniu trupów, gwałceniu, krwi i rzeźni jak na Eisregen przystało, ale jest całkiem spokojny i miły. Słowa są można powiedzieć neutralne i bez obejrzenia videoclipu można by nie doszukać się w nich niczego o czym on traktuje :). Niczego co tam widać. Słowa są po prostu smutne i pasujące do deszczowo-burzowego dnia. Nawet za widnia wprowadzają sporą aurę samotności i maleńką grozy 🙂

Miłych i przyjemnych wakacji życzy MikkeHarry!