Zakazana historia ludzkości – Douglas Kenyon cz. 2

11. Dział autora zbioru pt. „Cofanie wrót cywilizacji” opowiada o przełomie w badaniach nad prehistoryczną i zaawansowaną technicznie protocywilizacją. Przełom nastąpił też podobno w jej poszukiwaniach.

12. Geolog Robert Schoch rozwodzi się tutaj nad nowym datowaniem Sfinksa. Jest on wg. niego starszy niż ortodoksyjna egiptologia sądzi i nosi ślady erozji wodnej, która miała nastąpić 10 tysięcy lat przed naszą erą! Spekuluje też na temat cywilizacji, która zbudowała owego Sfinksa i przytacza wyniki badań nad nim. Tj. szczegóły techniczne geologiczne, rozmiary komór znajdujących się pod łapami Sfinksa i domniemania nt. ich zawartości.

Schoch twierdzi też że Sfinks miał wcześniej kocią (Anubis) lub nawet ludzką (faraon, kosmita?) twarz. Miała ona zostać odkruszona/odłupana w międzyczasie (czyżby przez starożytnych Egipcjan, których cywilizacja rozwinęła się na terenach Gizy po wyginięciu budowniczych Sfinksa?) i zastąpiona znaną współcześnie maluczkim twarzą lwa :).

20190310_185325

13. Dr. Joseph Ray smęci coś o kluczu do wiedzy starożytnych cywilizacji. a w tytule działu wspomniany jest niejaki Schwaller de Lubicz – pseudoarcheologia i Egiptologa, który marudził coś o tym że geometria egipskich piramid ma charakter sakralny.

14. Douglas Keynon przekonuje o istnieniu wielkiej, ale dawno zapomnianej cywilizacji, która zostawiła naszej jakieś dziedzictwo. Ale czy w ferworze dotychczasowych dziejów nie zostało ono bezpowrotnie zniszczone?

15. O zaawansowanej i starożytnej kulturze w Mezoameryce (Środkowej) pisze Will Hart. Nie pamiętam już czy chodzi mu o Majów, Azteków ; ale pyta on dlaczego współczesna nauka nie wyjaśnia źródeł pochodzenia takich zaawansowanych protokultur. Przed oficjalnymi starożytnymi ludami Mezoameryki miała tam się rozwijać inna protocywilizacja tak jak na terenie Gizy rozwijała się takowa przed starożytnymi Egipcjanami.

Inni autorzy tekstów ze zbioru pójdą trochę dalej twierdząc nawet że przedstarożytne protocywilizacje przenikały się i wykształciły zaawansowany transport morski, oceaniczny, a nawet lotniczy! – wimany. Przedstawiciele tych kultur mogli zatem już przed naszą erą odbywać loty i rejsy transkontynentalne np. z Mu do Starożytnego Egiptu, a stamtąd do Atlantydy lub Ameryki Środkowej :D.

16. O zaawansowanej astronomicznej, gwiezdnej, chirurgicznej i kosmicznej wiedzy cywilizacji Majów rozpisuje się Moira Timms – niezależny egiptolog i autorka wielu książek z pogranicza „Ancient Aliens„. Od Majów możemy się dzisiaj dużo nauczyć! Dość wspomnieć ich system kalendarzowy np. tzw. długą rachubę – kalendarz ten jest przepowiednią na kilkadziesiąt tysięcy lat do przodu, a skończył się w 2012 roku. Majowie na podstawie układu gwiazd i planet przewidzieli rzekomo dni, miesiące, lata i wydarzenia, aż do tej daty kiedy miał nastąpić jakiś koniec. Ale jak się okazało w 2012 roku nie świata tylko może jakiejś idei, myśli, cywilizacji?

W Imperium Majów obowiązywały jeszcze dwa inne – bardziej współczesne im kalendarze, których używali na co dzień. Również były oparte na astronomii.
W poszukiwaniu źródła – Rozdział IV

17. Douglas Kenyon zaczyna ten rozdział od Megalitycznej Anglii i Atlantydy 🙂

18. O Platonie – kronikarzu Atlantydy i wiarygodności jego relacji na temat zaawansowanego społeczeństwa Atlantydów „mówi” czytelnikowi Frank Joseph – autor wielu książek o Atlantydzie i takich z pogranicza „Ancient Aliens”. No to ostatnie to raczej wszyscy publicyści „Atlantis Rising” mają ze sobą wspólnego.

19, Ponownie Frank Joseph, który tym razem zastanawia się czy relacje Platona o Atlantydzie nie są tylko bajką o niepozornej greckiej wyspie. Pisarz umiejscawia Atlantydę min. na Santorynie lub Rhodos, a nie za Słupami Heraklesa (Gibraltar). Zaawansowane społeczeństwo posiadające przywódców, klasy społeczne, okręty bojowe i samoloty 😀 (wimany) miało rzekomo zostać zniszczone przez wybuch wulkanu, po którym z gruzów Atlantydy miała powstać inna wyspa. Wyłoniła się rzekomo z morza.
Inne relacje głoszą że Atlantyda została zalana lub roztopiona. Jej terytorium mogło też „pęknąć” bo Atlantydzi wywiercali z pod wyspy złoto diamentowymi wiertłami :D. Z resztą ten cenny kruszec miał pokrywać elewacje wielu pałaców na wyspie i miał być tam wszechobecny. Czy Atlantydzi zostali ukarani za bestialskie ograbianie ziemi z jej zasobów?

I czy relacje Platona – czy wiarygodne czy nie są ostrzeżeniem dla współczesnych cywilizacji aby za bardzo nie eksploatowały matki ziemi bo zatoną albo się roztopią? 😀
Fragmenty rewelacji greckiego filozofa Frank Joseph w swojej szpalcie również przytacza 😛

20. Nadal Frank Joseph (nie mylić z Franz Joseph – cesarz Austrii i Król Węgier). Atlantologia – czyli nauka (pseudonauka?) o Atlantydzie i o tym kto szuka tej zalanej lub „pękniętej” 😀 cywilizacji.

21. Douglas Kenyon i specjaliści, na których się powołuje umiejscawiają zaginioną Atlantydę w różnych miejscach starożytnego świata tylko nie tam gdzie powinna być wg. Platona i obowiązujących obecnie pseudonauk oraz popkultury.

22. Artykuł dotyczy rozlokowania w różnych miejscach globu starożytnych monumentów takich jak moai na Wyspie Wielkanocnej i Stonehenge w Wielkiej Brytanii. Zdaniem Randa Flem-Ath`a ich rozmieszczenie może nam wiele powiedzieć o historii przesuwania się skorupy ziemskiej i ruchach płyt tektonicznych naszej planety. Megality mogą być też znacznikami geologicznymi umieszczonymi przez wymarłe protocywilizacje w miejscach uznanych za święte dla nich.

daglas

Douglas Kenyon

Nie zgodzenie się z powyższym nie zmienia faktu że miejsca, w których się znajdują były dla wielu pradawnych społeczeństw i kultur miejscami kultów religijnych. Taką rolę pełniły moai dla cywilizacji żyjącej kiedyś na Wyspie Wielkanocnej.
Więcej o moai pisze Robert Schoch w jego książce, do której link macie w pierwszej części wpisu 😛

23. „Podwodne ruiny u wybrzeży Japonii” wg. Franka Josepha mogą być ruinami Lemurii. Chodzi tutaj zapewne o japońską wyspę Yonaguni, której podwodne ruiny odkrył nurek-amator zapuszczając się trochę poza granice bezpiecznego nurkowania. Odkryte przez niego podwodne megality, które nie były wcale tak głęboko zalane (trzeba było po prostu zanurkować tam gdzie na co dzień zabraniają :D) mają być rzekomo ruinami jakiegoś starożytnego miasta.

Od czasu odkrycia w 1985 roku rozgorzała wśród japońskich akademików i naukowców dyskusja na temat przeznaczenia i pochodzenia tych skalnych monumentów. W latach późniejszych inni nurkowie poodkrywali więcej takich megalitów u wybrzeży Japonii 😛

24. Jednostronicowy rozdział Douglasa Kenyona o tym jak Schoch z kolegami nurkowali u wybrzeży japońskiej Yonaguni.

25. 30 tysięcy lat p.n.e miała już rzekomo istnieć protocywilizacja w Indiach, a jej gruzy spoczywają na dnie Oceanu Indyjskiego. Druga Yonaguni? (Lemuria?) Stamtąd też wyłowiono jakieś starożytne narzędzia….

Zaawansowana technika starożytności
26. O sekretach zapomnianych światów (cokolwiek to nie znaczy :D) Douglas Kenyon rozmawia z Peterem Tompkinsem – amerykańskim dziennikarzem i szpiegiem OSS (poprzedniczki CIA) w Rzymie podczas ll Wojny Światowej. Agent i redaktor jest rzekomo autorem jakichś tekstów okultystycznych :).

27. Will Hart o starożytnym rolnictwie i o śladach pozostawionych przez zaginione cywilizacje na polach.

28. Frank Joseph o dowodach na zaawansowaną technologię społeczeństwa Atlantydów zwanych w zbiorze – Atlantami.

29. Will Hart w dziale pt ” Archeologia i prawo powszechnego ciążenia”. Autor udowadnia że ortodoksyjna nauka nie wytrzymuje naporu nowych dowodów na dość duże możliwości protocywilizacji. Akademicy po prostu nie chcą przyjąć do wiadomości że nie było tak jak twierdzą i uczą ludzkość…..

Nowe dowody pokazują zupełnie co innego niż twierdzą egiptolodzy, archeolodzy, geolodzy….Dlatego ci próbują je ukrywać i tuszować ośmieszając, obrzucając błotem i wyszydzając takich ludzi jak Sitchin, Schoch, Kenyon, Velikovsky…..Koledzy naukowcy niszczą im zdrowie psychiczne i fizyczne oraz życie rodzinne i zawodowe bo chcą utrzymać stołki, pozycje, dotacje i status quo.

Papryczki chilii

Jak mam rozpoznać, który to gatunek?
cayenne,
jalapeno,
piri-piri
habanero,
tabasco
I czy z ich nasion wyrosną nowe w warunkach domowych?

*Wie kann ich auserkennen welche Gattung ist das?
Und kann ich das hauseinmachen, oder?

Ich meine, aus der Kernen….

 

Na YT i w internecie jest kilka instrukcji jak to wyhodować i znajomi mi coś takiego podrzucają. Ale czy to prawda. Słyszałem że teraz jest najlepszy czas żeby to wykiełkowało, ale ja narazie zbieram info i jutro je ogarnę….

Fanów Rolnik MikkeHarry zapraszam do dyskusji w  komentarzach….

Ochrona roślin w Polsce

Z cyklu Rolnik MikkeHarry to poniżej kolejne dwa teksty na ten sam temat – ochrony roślin, które kiedyś popełniłem….

TEKST 1

„Podstawowym aktem prawnym w Polsce dotyczącym ochrony roślin jest ustawa z dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin (Dz.U. 2017 poz. 50). Celem ochrony roślin jest zapobieganie niszczeniu ich przez agrofagi – patogeny i szkodniki szkodliwe nie tylko dla roślin, ale i zwierząt i innych płodów rolnych. Ochrona roślin może być wspomagana przez herbologię, czyli naukę o biologii roślin i zwalczaniu chwastów oraz przez fitopatologię, która zajmuje się nauczaniem o chorobach roślin. Nazywa się ją również patologią roślin.

Rośliny ochrania się następującymi metodami:
– chemiczne
– biologiczne
– fizyczne
– mechaniczne
– agrotechniczne
– hodowlane
– integrowane
– kwarantanna

Obecnie najbardziej rozpowszechnioną metodą roślin jest ta integrowana, gdyż zawiera w sobie elementy wszystkich innych metod. Są one w niej połączone w sposób korzystny dla rośliny pod względem toksykologicznym i ekologicznym. Ta metoda pozwala utrzymać liczebność agrofagów w roślinie poniżej progu szkodliwości. Metoda ta zachowuje jak najwięcej naturalnych procesów samoregulacji agrofagów w roślinie, a stara się używać jak najmniej pestycydów lub herbicydów w celu zmniejszenia ich liczebności. To robi metoda chemiczna.

Podstawowym celem ochrony roślin (każdej jej metody) jest ograniczenie strat w produkcji roślinnej z zachowaniem jak najmniejszych szkód dla człowieka (minimalizacja szkodliwych substancji), zwierząt i środowiska naturalnego. Zwalczając agrofagi należy chronić powietrze, wodę i gleby dlatego tak ważne w ochronie roślin są metody, które robią to najbardziej naturalnie. Stosując metodę integrowaną hodowca roślin wybiera alternatywę do metody chemicznej, której jest ona przeciwieństwem.

Mechaniczna metoda ochrony roślin – polega ona na stosowaniu specjalnych urządzeń typu siatki i kołnierze aby uchronić roślinę przed szkodnikami i chorobami. Można w tym celu też przykryć glebę folią lub tkaniną. W ten sposób chroni się roślinę będącą już nad ziemią przed działaniem larw, poczwarek i innego robactwa wychodzącego z gleby jako w pełni wykształcone owady, gdyż w pierwszych stadiach rozwoju potrzebują jej do zerowania. W pełni wykształcone owady można wyłapywać jeszcze zanim dotrą one do rośliny za pomocą lepów na muchy, lamp owadobójczych czy specjalnych roślin przyciągających owady i odżywiających się nimi.

Można również zanurzyć nasiona w gorącej wodzie aby zabić roztocza, nicienie i larwy. Zrobić tak można również z bulwami i sadzonkami. Patogeny można zwalczać też gorącym powietrzem.

Inną, mechaniczną metodą ochrony roślin jest jeszcze solaryzacja, czyli potraktowanie podłoża promieniami słonecznymi w lecie. W tym celu przykrywa się je przeźroczystą folią i pozwala temperaturze rosnąć. Wiele szkodliwych patogenów wypala się wtedy, dusi i gotuje w słońcu :).

*W niniejszej pracy wymieniłem chyba wszystkie metody ochrony roślin jakie są, a prawie 3 z nich opisałem. Prawie bo tą chemiczną to tak w skrócie.”

TEKST 2

„W Polsce wyróżniamy kilka metod ochrony roślin między innymi fizyczną, biologiczną i mechaniczną. Jest nawet specjalna ustawa regulująca ochronę roślin przepisami prawnymi. Ale w tej pracy opiszę tylko jedną z tych metod. – Chemiczną.

Generalnie metody ochrony roślin – te bardziej naturalne lub mniej stosuje się aby zmniejszyć szkodliwe oddziaływanie patogenów (np. owadów i larw) i uchronić plony przed dużymi staraniu w produkcji roślinnej. Metodą, która łączy w sobie wszystkie inne jest metoda integrowana, ale również ona stara się stosować w ochronie roślin jak najbardziej naturalne czynniki. I tak korzysta ona ze słońca lub gorącej wody (elementy metody mechanicznej), a jak najmniej z pestycydów i środków chemicznych (elementy metody chemicznej).

Chemiczna metoda ochrony roślin stosowana jest w celu uzupełnienia metody zintegrowanej, co nie znaczy że użycie pestycydów nie jest konieczne w niektórych, ale ściśle uzasadnionych przypadkach. I tak należy stosować jedynie pestycydy selektywne – nietoksyczne lub jak najmniej szkodliwe dla żywych organizmów. Aplikować te środki należy również w sposób jak najmniej zagrażający pożytecznym organizmom. Można na przykład zakraplać lub nawadniać i otoczyć nasiona substancją zawierającą środki chemiczne, ale robić to jak najrzadziej i najmniej gdy rośliny są jeszcze młode.

Aby zmniejszyć szkodliwe działanie chemicznych środków ochrony roślin na roślinę należy stosować takie, które mają jak najkrótszy czas działania i oddziaływania na żywy organizm. Zaopatrując się w sadzonki lub nasiona dobrze jest też upewnić się że ich hodowcy i producenci stosują takie same chemiczne środki ochrony roślin. A jeśli mamy zamiar zastosować zintegrowaną ochronę roślin zaraz po tej chemicznej również należy stosować pestycydy o jak najkrótszym czasie działania.

Prawidłowy rozwój organizmów żywych ( w tym wypadku roślin) hamuje również kurz, więc należy go unikać na każdym etapie rozwoju rośliny.

Przy stosowaniu opisanej przeze mnie metody należy pamiętać że zastosowane do ochrony roślin pestycydy przedostają się na inne uprawy, takie,w których stosuje się inne metody ochrony np. biologiczne. Opary pestycydów dostają się bowiem do atmosfery i przenoszą razem z powietrzem na inne obszary uprawne gdzie mogą wpłynąć na zmniejszenie się liczby zdrowych i użytecznych plonów. Jeśli chemikalia stosujemy punktowo powinniśmy potraktowany nimi obszar uprawny należycie zasłonić i odizolować od innych pól czy sadów, na których uprawiane i hodowane jest co innego i chronione innymi metodami. Dobrze jest też unikać pryskania chemikaliami podczas pogody wietrznej i deszczowej. – Zmniejszy to możliwość roznoszenia się pestycydów na dalsze obszary razem z deszczem i wiatrem.”

Zwierzęta gospodarskie w produkcji ekologicznej

Widzę w statystykach że wpisy o rolnictwie biją rekordy popularności, a więc wstawiam artykuł na ten temat jaki kiedyś popełniłem. Mowa w nim o typach użytkowych zwierząt gospodarskich i ich rasach. Ale tylko takich przykładowych, które hodowcy powinni wykorzystywać prowadząc gospodarstwo ekologiczne. Większość tematu omawiam na przykładzie rodzimego podwórka – polskiego rolnictwa.

Ekologiczna produkcja zwierzęca jest działalnością związaną z ziemią. Zwierzęta muszą mieć dostęp do obszarów swobodnego wypasu i wybiegów a liczba zwierząt na jednostkę powierzchni jest ograniczona. Produkcja zwierzęca musi być zintegrowana z produkcja roślinną, a wszelkie formy zanieczyszczeń ograniczone do minimum. Produkty zwierzęce mogą być sprzedawane jako ekologiczne, gdy zwierzęta są chowane zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego.


Wyróżniamy następujące typy użytkowe zwierząt gospodarskich:
– futerkowy (np. króliki)
– mleczny (np. krowy)
– mięsny (np. świnie)
– kombinowany/mieszany (np. koza)
– nieśny (np. kura)


Podane w przykładach zwierzęta dzielą się również na rasy tj. kury mogą być rajskie, a krowy holsztyńsko fryzyjskie lub błękitne belgijskie. A świnie – biała zwisłoucha lub wielka biała polska. Dobór ras i typów użytkowych zwierząt do produkcji ekologicznej warunkują najczęściej lokalne warunki. Zwierzęta gospodarskie są zwierzętami stadnymi i trzeba zapewnić im warunki do rozwoju np. dostosować wielkość stada do wymagań rasy jak i warunków produkcyjnych gospodarstwa.


Aby te zwierzęta hodowlane nadawały się do wytworzenia z nich produktów ekologicznych trzeba karmić je paszami dobrej jakości, czyli nie zatęchłymi i nie nadgnitymi bo dobre odżywianie krów czy świń zapewnia ich dobra kondycję fizyczną i wysoką produktywność tj. mleczność (u krów i kóz) lub mięso dobrej jakości (u świń i królików na pasztet). Do chowu w gospodarstwie ekologicznym najlepiej nadają się zwierzęta:


– kurczęta do 18 tygodnia życia z przeznaczeniem na nioski
– prosięta do 25 kg
– pisklęta mięsne do trzeciego dnia życia
– koźlęta i jagnięta do 45 dnia życia
– bydło (krowy i byki) do 6 miesiąca życia
Natomiast aby zbyć produkty rolnicze wytworzone z mięsa i mleka tych zwierząt jako ekologiczne należy utrzymać je w warunkach ekologicznego gospodarstwa rolnego przez:
– drób nieśny (kury na jajka) – 6 tygodni
– drób mięsny – 10 tygodni
– małe przeżuwacze i świnie oraz zwierzęta mleczne – 6 miesięcy
– Konie i bydło mleczne – rok


Rasy mleczne polecane do hodowli ekologicznej w Polsce:


Krowy – czarno-biała, czerwono-biała i polska czerwona lub simentalska lub Jersey (ostatnio polecana przez Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi EKOLAND.


Rasa czarno-białą jest typem użytkowym kombinowanym z (mleczno-mięsnym) z przewagą mleczności. Zapewnia ona wysoką i stabilną produkcję mleka gdy hodowca przestrzega zasad gospodarstwa ekologicznego. Natomiast druga najlepiej nadająca się do ekologicznego chowu krowa jest czerwono-biała o typie użytkowym mlecznym.


Bydło prymitywne – rasa: polska czerwona cechuje się długowiecznością, dobrą płodnością i odpornością na choroby. Ono również nadaje się do gospodarstwa ekologicznego.


Bydło mięsne nadające się do produkcji ekologicznej:


Simentalską, Charolaise, Limousine, Blonde d Aguitaine, Hereforfd, Aberden Angus, Piemontese i Salers.


Chów bydła mięsnego metodami ekologicznymi wymaga również zastosowania specyficznych i dostosowanych do warunków przyrodniczych poszczególnych regionów technologii i systemów utrzymania oraz kształtowania mikroklimatu w pomieszczeniach inwentarskich.


Bydło rasy simentalskiej hodowane jest głównie w terenie południowo – wschodniej Polski. Charakteryzuje się dobrą zdolnością adaptacji do różnych warunków środowiskowych. Zwierzęta tej rasy reprezentują typ kombinowany mięsno – mleczny. W warunkach polskich buhaje rasy simental są szczególnie przydatne do krzyżowania towarowego w gospodarstwach ekologicznych.


Limouise jest rasą o nieco mniejszym kalibrze ciała niż Charolaise. Jest rasą wcześnie dojrzewającą. Charolaise natomiast największą pod względem kalibru i masy ciała francuską rasą mięsną. Dorosłe buhaje osiągają wagę nawet do 1300 kg, a krowy do 900kg.


Rasy i gatunki zwierząt należy tak dobierać żeby uniknąć rozprzestrzeniania się w stadach chorób (wściekłych krów, PSE itp. ). Należy do tego wybierać miejscowe rasy poch
odzące również z chowu ekologicznego. Nie wolno stosować w hodowli ekologicznej farmaceutyków, antybiotyków, sterydów i hormonów wzrostu. Przy doborze gatunków i ras w rolnictwie ekologicznym należy brać pod uwagę ich możliwość przystosowania się do miejscowych warunków, witalność i odporność na choroby.”

Wakacje….

MikkeHarry ukończył zaoczną szkołę rolniczą ZSP w Mordach z ocenami jakie na załączonym obrazku widać i pozostaje jeszcze nie rozstrzygnięta kwestia egzaminów państwowych T.07 i T.08 na konkretne uprawnienia….

Ta kwestia rozstrzygnie się pod koniec wakacji bo wtedy będą wyniki egzaminów i bliżej wyborów samorządowych, o których to potrzymam was jeszcze trochę w niepewności co do mojego startowania skądkolwiek :).

20180711_175229

Nowym słuchaczom kierunku: Technik Turystyki Wiejskiej życzę powodzenia i zachęcam do zapisywania się na ten kierunek w ZSP w Mordach już teraz!

Smacznego!

Jak również zaznaczam że konserwy i pasztety z ASF (takie zrobione ze świń chorych na ostre i przewlekłe choroby posocznicowe) zjadłem i nic mi nie jest! I będę je jadł na złość i specjalnie jeśli się nadarzy okazja. Podobnoż ministerialny nakaz wpierdalania wieprzowych konserw i pasztetów z białych puszek, na których nie ma logo producenta, a jest tylko nazwa tego co znajduje się w puszce i waga „potrawy” dostał cały WOT!? I ten to WOT, a konkretnie ten we Wrocławiu i okolicach miał już opierdolić 300 kilogramów tych konserw z ASF. Toteż „żołnierzom” z breslauskiego WOT-u nic nie jest tak jak mi :). A żywność ta podobno została im przywieziona w nieoznakowanych kartonach i takich białych puszkach jaką widać na załączonym obrazku (niżej). Dostawca miał być zobowiązany przez szefa tamtejszego WOT-u do złożenia oświadczenia o bezpieczeństwie sanitarno-weterynaryjnym przywiezionych wyrobów :D.

20180711_174625

Polecając ww. wyrób wieprzowy przypomnę że rzekomo chorą i zarażoną wieprzowinę wpierdalał przed kilkudziesięciu laty kanclerz RFN Gerhard Schröder i teraz tak wygląda:

ger

Gerhard Schröder (ur. w 1944 r. pod koniec lat 90. XX wieku

jadł publicznie, przed kamerami chorą wieprzowinę i żyje do dziś!)

Świniom chorym na Afrykański Pomór Świń pozostaje mi życzyć powrotu do zdrowia, chociaż skoro konsumenci nie chorują to te życzenia nie mają żadnego znaczenia….

Tymczasem jadąc po Podlasiu na bramach, płotach i zagrodach mijamy nalepki z napisem „uwaga Afrykański Pomór Świń”.

 

Miód pitny i inne produkty pszczele – różne zastosowania

Z cyklu „rolnik MikkeHarry” w dalszym ciągu nie doszły bo po raz drugi nie zdał egzaminu państwowego T.7, ale za to popełnił tekst o pszczółkach i miodkach :). Taki nie tylko dla Kubusia Puchatka. Pozdrawiam!

„W gospodarstwie domowym najczęściej wykorzystywanym produktem pszczelim jest miód. Wytwarzają go również i osy, a nie tylko pszczoły przetwarzając nektar pobrany z nektarodajnych kwiatów. Osy pobierają nektar również z roślin trujących dla ludzi, a skład ich miodu różni się od składu miodu pszczelego. Miodem osim można się więc zatruć. Miód wykorzystywany jest więc w celach spożywczych, a wyróżniamy między innymi następujące miody: pitne, spadziowe, sztuczne, nektarowe, akacjowe, rzepakowe i gryczane lub oczyszczony. Zgodnie z „Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych” miodem nazywać możemy tylko produkt wytworzony przez pszczoły. Oznaczeniu podlegają też kraje pochodzenia miodu. Te oznaczenia to:

1. „mieszanka miodów pochodzących z państw członkowskich UE” albo
2.„mieszanka miodów niepochodzących z państw członkowskich UE” albo
2. „mieszanka miodów pochodzących z państw członkowskich UE i spoza UE”.

Miód nadający się do spożycia tj. wykorzystania w gospodarstwie domowym znajdowano też w grobowcach faraonów, a z powodów zdrowotnych i dietetycznych dobrze jest zastąpić czasami miodem cukier i posłodzić sobie nim herbatę lub kawę. W niektórych częściach świata występują też miody nie nadające się do użycia w gospodarstwie domowym gdyż są trujące, a wynika to z nektaru roślin trujących, z którego są wytworzone. Zatrucie miodem przebiega długo i ciężko, ale nie jest groźne dla ludzkiego życia. Należy jednak pamiętać że miód trujący niczym się od zwykłego nie różni. W ciągu całego życia pszczoła wytwarza nie więcej niż jedną łyżeczkę miodu, a żeby zebrać do tego odpowiednią ilość nektaru musi ok. 4 milionów razy przysiąść na nektarodajnej roślinie.

I analogicznie spożywać miodu nie zaleca się dzieciom poniżej 1 roku życia gdyż może on przechowywać pałeczki jadu kiełbasianego powodujące botulizm dziecięcy tj. zatrucie jadem kiełbasianym, a więc może być groźny dla zdrowia i życia dziecka. Dzieciom starszym i dorosłym ludziom wolno spożywać miód gdyż on sam w sobie jadu kiełbasianego nie zawiera.

Ze względu na mnogość rodzajów miodów opiszę tylko dwa z nich nadające się do użycia w gospodarstwie domowym:

Miód oczyszczony – to taki pozbawiony pyłków kwiatowych i wosków. Ma działanie przeczyszczające (w dużych ilościach ) i osłania drogi oddechowe. Poprawia też smak leków i wytwarza się z niego miody lecznicze (wykorzystanie w farmacji, czym zajmę się później w niniejszej pracy). Wytwarza się go dodając więcej sacharozy niż miodu gdyż jest ona lepiej rozpuszczalna.

Miód pitny – to alkohol powstający z fermentacji miodu pszczelego lipowego. Od średniowiecza pija się je na Litwie i w Polsce. Miód pitny jest napojem owocowym, a wyrabianie go (a nie pędzenie jak bimbru!) to miodosytnictwo odbywające się w miodosytniach – specjalnie przeznaczonych do tego budynkach.

Miodu można też użyć jako składnik ciast i placków bądź nadzienie cukierków. Zawierają go też niektóre rodzaje owsianych płatków śniadaniowych. Może posłużyć za nadzienie cukierków lub smarowidło do pieczywa. Ma on smak oczywiśćie słodki :).

Inne spożywcze właściwości miodu:
– konserwacja owoców ( w miodzie zdrowiej niż w żelatynie)
Wykorzystanie w farmacji:

Miód posiada bakteriobójcze właściwości (ale tylko ten naturalny), więc można za jego pomocą walczyć z patogenami. Dlatego stosuje się go również do wyrobu lekarstw. Jest również stosowany do wytwarzania specyfików poprawiających urodę np. tych w trychologii (preparaty lecznicze lub upiększające do włosów i skóry głowy). Dotychczas udowodniono tylko (albo aż!) przeczyszczające, antyseptyczne i uspokajające działanie miodu. Pszczeli miód zawiera dużą ilość nadtlenku wodoru, który znajduje swoje zastosowanie w dezynfekcji i ochronie skaleczeń i ran powstałych na skórze toteż łagodzi obrażenia skóry takie jak jej rozcięcia i poparzenia. Miód nie tylko łagodzi, ale też nawilża, więc można go stosować na oparzenia słoneczne jak i te od ognia. Aby zadziałał należy nałożyć tylko jego cienką warstwę na poparzone miejsce….

Miód przyśpiesza również metabolizm dzięki czemu szybciej spala się alkohol i odzyskuje energię. Co za tym idzie jego zjedzenie będzie wskazane po ostrej popijawie dzień wcześniej. Mód łagodzi podobno kaca. Aby to nastąpiło należy rozpuścić łyżeczkę miodu w szklance gorącej wody i tak jak dzień wcześniej…wypić :).

Natomiast łącząc antyseptyczne właściwości miodu z octem jabłkowym można skutecznie zwalczyć pasożyty. Miód wzmacnia też włosy od korzenia i je nawilża. Ponadto działa jak naturalna odżywka i zapobiega powstawaniu łupieżu. Może również być naturalnym antybiotykiem zwalczającym np. salmonellę i inne patogeny odporne już na metycylinę (penicylina o wąskim spektrum działania).

Właściwości lecznicze zawiera tylko miód ekologiczny i naturalny. Należy unikać kupowania tych w niższych cenach, czy to w celach farmaceutycznych, czy spożywczych gdyż zawierają one cukier i konserwanty.

Inne farmaceutyczne zastosowania miodu:
– leczenie zmian skórnych i trądziku (miód ma bakteriobójcze właściwosci)
– zmniejsza ryzyko powstawania bliznowców
– koi rany i podrażnienia skóry
– uspokaja nerwy i ułatwia zasypianie
– jest domowym sposobem na leczenie kataru, grypy, zapalenia oskrzeli i płuc
– wzmacnia serce i reguluje tętnicze ciśnienie
– pomaga w procesach trawiennych wzmacniajac i pobudzajac apetyt
– wspomaga profilaktyke w leczeniu alergii
– pomaga w leczeniu stanów zapalnych oka
– pomaga przy zmęczeniu

Wykorzystanie w kosmetyce:
Ta dziedzina wykorzystuje miód w postaci czystej lub przerobiony na propolis (mleczko pszczele) – kremową, białą lub żółtawą substancję wydzielaną z pszczelich ślinianek. Odżywiają się nim młode pszczoły w ulu i jest ono jedynym pożywieniem królowej. Spożycie propolisu ma pozytywnie wpływać na intelekt i poprawiać tężyznę fizyczną, ale też odmładzać i zapewniać długowieczność. Chińczycy wykorzystują je więc w medycynie tradycyjnej. W kosmetyce stosuje się je gdyż działa antybakteryjnie zwalcza więc krosty i pryszcze.

Maski i okłady z miodu – nawilża się nimi skórę i włosy oraz okłada się nimi spękane pięty. Takie cuda kosmetyki miodowej pomogą również gdy posmaruje się nimi popękane usta. Kuracja skórna miodem zalecana jest dla wszystkich typów cery, ale należy pamiętać że miód również uczula. Dlatego zanim zdecydujemy się zastosować kosmetykę miodową zaleca się wykonać próbę skórną na opuszki palca lub za uchem.
Plastry miodu wykorzystuje się w usuwaniu zmian i zapaleń skóry nakładając je na 20 minut (punktowo) na krostę lub trądzik.

Z miodu wykonuje się też peeling. A stosowanie go jest jednym z domowych sposobów na poprawę kondycji skóry jaki stosowała już Kleopatra. Miód jest często składnikiem środków kosmetycznych dla dzieci gdyż nie zawiera środków chemicznych podrażniających ich delikatną skórę co jednak nie zmienia faktu że dzieci miód także może uczulić.

Inne kosmetyczne zastosowania miodu:
– ujędrnianie skóry
– usuwanie zmarszczek
– odkażanie
– wpływ na łuszczenie się naskórka
– leczenie złego ukrwienia skóry
– zwężanie (ściąganie?) rozszerzonych porów

PODSUMOWANIE:
Jak widać na przykładzie powyższej pracy miód ma wszechstronne zastosowanie w wielu dziedzinach. Od tych zdrowotnych po kosmetykę i konsumpcję. Jego pożyteczne właściwości znali już starożytni, tak jak wspomniana tutaj Kleopatra i wiele innych kultur. My mamy tą dogodność że miód jest ogólnodostępny i nie musimy uganiać się po lesie za miodowym drzewem (swoją drogą na drzewie to chyba kauczuk powinien rosnąć, a nie miód?) jak Kubuś Puchatek. Są więc sklepy i prywatne pasieki z miodem. Ba, nawet mydło mamy z miodem. Toteż może zacznijmy go częściej używać w dziecinach powyżej opisanych? Jest on przecież naturalnym zamiennikiem leków i kosmetyków. „

Odpady w produkcji rolniczej

Cyklu rolnik MikkeHarry ciąg dalszy i kolejny tekst, który popełniłem w ramach szkoły. Prośba taka jak wczoraj:

„Produktem ubocznym działalności rolniczej są organiczne (naturalne) i nieorganiczne (nienaturalne) odpady. Organiczne odpady, do których zaliczamy między innymi: stałe i płynne dzieli się jeszcze na:

– Resztki ciał i wydzielin organicznych zwierząt tj. kał, mocz i ściółka
– Naturalne resztki: bawełniane, kukurydziane, słoma zbożowa, łodygi winorośli itp.
Wyróżniamy też odpady rolno-przemysłowe np. resztki oliwek po produkcji oliwy z nich oraz resztki owoców po produkcji soków.

Nienaturalnymi odpadami w rolnictwie są między innymi: stare maszyny rolnicze, ogrodzenia, baterie samochodowe, stare opony i zużyte oleje oraz smary. Plastikowe torby po nasionach, nawozach, środkach chemicznych również. Są też zużyte strzykawki i inne resztki narzędzi pracy weterynarzy.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra rolnictwa z 9.12/2014 odpady w rolnictwie można podzielić też na niebezpieczne i inne.

Niebezpieczne są zwierzęta zdechłe i zabite oraz ich tkanka. Utylizacja takich odpadów może odbywać się wyłącznie w wyspecjalizowanych firmach utylizacyjnych (np. „Składnica Skórzec” – najbliżej Siedlec) posiadających odpowiednie pojazdy do ich odbioru i przewozu. Innymi niebezpiecznymi odpadami są te weterynaryjne powstałe w wyniku diagnozowania i leczenia zwierząt, a zawierające szkodliwe substancje chemiczne i cytotoksyny oraz mogące przenosić materiał genetyczny. – Te odbierane są przez lekarza po każdej usłudze weterynaryjnej i powinny być przez niego utylizowane zgodnie z wymogami prawa.

Wymienione wyżej odpady przedstawiają wysokie ryzyko zanieczyszczenia środowiska. Skażać mogą bowiem gleby i wodę oraz stanowić źródło patogenów.
I teraz – co z tym wszystkim zrobić?

Otóż wiele z tych odpadów może przedstawiać dla rolnika wartość ekonomiczną jeśli zagospodaruje on je poprawnie oraz zgodnie z przepisami dotyczącymi środowiska! Utylizacja tych skutków ubocznych produkcji rolniczej niesie za sobą niskie koszty.

I tak nie należy na przykład usuwać z pola resztek po zebranych plonach, gdyż nie tylko użyźniają one glebę, ale i chronią ją przed erozją oraz zatrzymują w niej wodę. – Zawierają bowiem składniki organiczne. W ten sposób gleba jest dostatecznie wilgotna, a składniki organiczne regulują wyparowywanie z niej wody.

Plastikowe torby, ogrodzenia, materiały do irygacji, opakowania po pestycydach i nasionach i części maszyn rolniczych nie należy porzucać na polu tylko zbierać i składować na terenach i w pomieszczeniach gospodarczych specjalnie do tego przeznaczonych! Takich odpadów nie należy spalać samodzielnie, ale można oddać je czasami do sklepów, które płacą kaucje za zużyte torby czy inne rzeczy. Tak jak z a butelki. Opakowania po środkach ochrony roślin również należy zwracać do sklepów. – Taki obowiązek nakładają na ich użytkowników odpowiednie rozporządzenia władz państwa i Ustawa o ochronie roślin. Resztki pozostające w worku czy torbie winno się trzy razy przepłukać wodą, a potem przelać do zbiornika z cieczą użytkową. Każdy sklep sprzedający takie specyfiki ma obowiązek przyjąć od nas odpady po środkach ochrony roślin niezależnie od tego czy kupiliśmy je w tym, konkretnym sklepie i czy mamy na nie paragon czy nie. Ale gdy opakowania nie są przepłukane taki sklep ma prawo odmówić ich przyjęcia.

Bezpośrednio z gospodarstwa rolniczego torby po środkach czy płyny użytkowe w dużej ilości może odebrać PSOR – Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin.

Płyny i inne wydzieliny organiczne z organizmów zwierząt hodowlanych utylizuje się w zależności od gatunku, sposobu hodowli oraz ilości inwentarza i wpływa na to również jeszcze kilka innych czynników….

Odpady stałe oczywiście łatwiej magazynować i utylizować niż te w formie ciekłej, więc do tych pierwszych nie należy dodawać wody aby nie dodawać sobie roboty. A spływy odpadów ciekłych i stałych powinny być przechowywane oddzielne szczególnie, gdy jakieś odpady produkowane w gospodarstwie są czystsze od innych. – Tych, które odprowadza się rzeczonym spływem.

Natomiast dla stałych odpadów zwierzęcych tworzy się w obornikach tak zwane pryzmy. I aby z pod takiej pryzmy nie wyciekły płyny odprowadza się je do specjalnych, wodoszczelnych i betonowych płyt gnojowych. Ściółki i nawozy naturalne można magazynować też w glebie o ile się wykona zabezpieczenie przed wodą dla takiego zbiornika na te odpady bo w ten sposób one nie namokną. Odpady stałe powinny pozostawać w gnojowni do czasu aż przestaną fermentować.

Materiały konstrukcyjne i izolacyjne z azbestem muszą być całkowicie wycofane z rynku jeśli są produktami ubocznymi produkcji rolnej!

*Opisane w niniejszej pracy odpady powstające w produkcji rolnej nie są oczywiście wszystkimi możliwymi, a metod ich zagospodarowania i utylizacji jest o wiele więcej. Są one ściśle regulowane odpowiednimi ustawami i rozporządzeniami władz, które winny być przez rolników i użytkowników tak samo ściśle przestrzegane,a ich nieprzestrzeganie natomiast niesie za sobą groźbę wysokich kar finansowo-administracyjnych przewidzianych prawem i kontroli z przeróżnych instytucji rządowych i urzędów…..”