Schwesta Ewa – „Mein Geständnis” (2018)

Wpisu muzycznego dawno nie było, a więc od dzisiaj męczę niemiecką gangstarapperkę zwaną za Odrą Schwesta Ewa. Pani urodziła się prawie 35 lat temu w Polsce, ale w Niemczech jest dziś gwiazdą gangstarapu i idolką młodzieży. Zwłaszcza dziewczynek.
No, internety wspominają też o tym że pani Ewa Malanda od 16 roku życia była prostytutką, a ostatnio była podejrzana o handel ludźmi, oszustwa podatkowe, pobicia, sutenerstwo, uszkodzenia ciała i tym podobne.
Takie opisy życiorysu pani Ewy Müller bo tak też się nazywała raczej się z prawdą zgadzają bo ona sama chętnie opowiada o swoim prostytuckim życiu, na które w ten sposób zarabiała, a pikantne szczegóły jej byłej pracy i zwolnienia się z niej są w dużych ilościach dostępne w języku polskim w sieci, więc odsyłam do googli bo celem tego wpisu nie jest przepisywanie internetu do internetu.
A zaczęło się od restauracji, do której przychodziły prostytutki imponujące bogactwem  emigrantce z Polski, która pracowała w niej jako kelnerka. Ojciec urodzonej w Koszalinie Ewy jest wielokrotnym mordercą i niedawno opuścił więzienie, a sama raperka doświadczyła przemocy domowej z jego strony co ją i matkę skłoniło do ucieczki do USA. Ale z powodów finansowych dotarły tylko do Niemiec i zostały już bodajże w Kolonii. Zarabiać pieniądze gdy już podrosła Ewa przeniosła się do Frankfurtu nad Menem.  W tamtym roku siedziała w więzieniu gdzie urodziła dziecko, a na chwil e obecną wrzuca na swojego Facebook`a swoje pikantne zdjęcia z wytatuowanymi nogami.
Teraz wiedzie jej się raczej dobrze bo jest wolna i jeździ sobie min. do Koszalina, a w tekście, który przetłumaczyłem wam dzisiaj sama przyznaje się, do niektórych zarzucanych jej czynów. Po jednym przyznaniu się do zarzutu można wywnioskować że byłej polskiej dziwce wiedzie się teraz dobrze, a po którym? To sami obczajcie tłumaczenie :).
Dziwka Ewa często udawała przed klientami polski akcent żeby chętniej byli na nią napaleni, a w rzeczywistości nie miała go bo z Polski wyjechała jak miała 3 lata. Mimo to chętnie wtrąca w teksty niemieckich utworów polskie przekleństwa. Najchętniej te na „K” i nawet jeden z jej albumów nosił taki tytuł w Niemczech.
Teksty
W swoich tekstach raperka najczęściej porusza tematy prostytucji, brudnego seksu, nielegalnych pieniędzy i kryminalnego półświatka. Rapuje po prostu o swoim byłym życiu. Co bardziej rozeznani w języku niemieckim fani rapu wyłapią też kąśliwe uwagi o zabarwieniu seksualnym pod adresem prokuratury i policji.  Teksty traktują też o narkotykach, burdelach, byciu dziwką, a wiele zwrotów ciężko przetłumaczyć na język polski bo pochodzą z niemieckiego slangu rapowego.
Ewa żyje we Frankfurcie nad Menem toteż teksty dotyczą życia w tym mieście. Nazw jego ulic (nazwy własne – nieprzetłumaczalne), skrótów, domów oraz dzielnic  itp.  Często w treści piosenek obecne są dzielnice czerwonych latarni i policyjne syreny. Raperka wplata też w niemiecki tekst dużo anglizmów co czyni go jeszcze trudniejszym do zrozumienia przez nie-Niemca lub osobę nie znającą tamtejszego slangu raperskiego.
Kawałek reprezentujący Ewę na moim blogu ma tytuł „Mein Geständnis” („Moje przyznanie się do winy”) i pochodzi z albumu o tym samym tytule z 2018 roku. Także już nie zanudzam tylko daję okazję się przekonać o czym traktuje większość tekstów niemieckiej gangstaraperki urodzonej w Polsce. Podejrzewam również że niebawem w kategoriach muzycznych tego bloga pojadą jej inne utwory i teksty.
Zajmę się później również bardziej samymi tekstami raperki, a mniej jej celebryckim życiem i byłą pracą. Jednakowoż teksty o tym mówią, więc chyba będzie bilans wyrównany i mam nadzieję że mimo mnogości wiadomości nt. tej pani w sieci w języku polskim i niemieckim to wniosłem tym wpisem jakiś nowy kontent na jej temat.
Aha, do tej pory brakowało tłumaczeń jej utworów na j. polski, ale za to znalazłem na turecki i rosyjski, a jak mi nie wierzycie to też znajdziecie jeśli się postaracie. Uważam że to wstyd bo zagraniczna gwiazda jest jakby poniekąd urodzona w Polsce :).
34928701_1836389239714626_1920282596755898368_o
Mein Geständnis
Alles fickt Kopf
Meine Leute wollen ein Statement
Meine Anwälte sagen, ich soll die Fresse halten
Aber scheiß drauf
Zu viele Flecken auf der weißen Weste
Fängt der Zeuge meinen Blick, verliert er sein Gedächtnis
Mein Ruf ist der Beweis, dass diese Scheiße echt ist
Ich steh’ zu meinen Taten, das ist mein Geständnis
Kurwa, aufgewachsen im drecks Kieler Viertel
Mama zog mich auf mit einem Nietengürtel
Dosenfleisch und der Topf kocht das Tiefgekühlte
Man lernt hier früh, du kannst kassieren, aber zeig nie Gefühle
Geldbündel in der Bauchtasche
Besser bring ein Messer oder Knüppel zu ‚nem Faustkampf mit
Sie können uns nicht verstehen und sagen, dass wir aggressiv sind
Wir machen Urlaub in Haps, sie auf den Malediven
Blut raus, Blut rein wie bei ‚ner Dialyse
Elfter Stock, Preungesheim, trotz Lamborghini-Flügeltüren
Crack lässt dich fliegen, obwohl du am Boden bist
Backpulver, Flex-Steine werden hoch erhitzt
Helal-Job für Mindestlohn
Ich hab’ lieber zehn Mille jede Woche auf dem Strich geholt
Flous ist der Teufel, macht dich willenlos
Deswegen drehen wir krumme Dinger, sind wir mittellos
Der eine drückt die Schulbank, der andre Kilos Koks
Die eine nimmt ‚n Fuffi, die andre nie Kondom
Ich bin kein Schwätzer, nein, ich bin kein Philosoph
Der einzige Weg aus dem Laufhaus war ein Mikrofon
Giwar sagte, „Inshallah, ich mach’ dich groß!
Alles oder Nix ist das Label, Ewa, ich hab’ Visionen“
Er sagte: „Du hast geschafft, fangen sie an dich zu hassen.“
Das erste Video, der Hype war nicht zu fassen
Ich dacht’, dass Rapgeschäft wäre ‚ne saubre Sache
Doch hier gibt es mehr Stricher und Nutten als auf der Taunusstraße
„Guten Tag, Herr Kommissar, sie wissen, wo sie mich finden
FFM, Konstabler, Stoltze Bar!“
Hater wollen mich testen, seh’ mich lieber tot, und
Deswegen musst’ ich Fotzen klatschen bei der Spiegel-Doku
Sie wollen mich stressen, machen mich wieder an
Deswegen tret’ ich Picos Handycams aus ihrer Hand
Ein Dorn im Auge von der Staatsanwaltschaft
Ich bin schuldig der Körperverletzung, schuldig der Gewaltbereitschaft
Schuldig der Steuerhinterziehung, es stimmt
Ich hab’ mit paar Damen ‚n Escort-Service auf 50/50-Basis
Pizda, und wenn eine mal aus der Reihe tanzt
Klatscht es, sperrt mich doch dafür ein, verdammt
Sie konnten schon vor mir blasen ohne Hände
Ich zwinge niemanden, nein, ich handel’ nicht mit Menschen
Mann, die Story ist ‚ne ausgedachte, der Richter merkte es auch
Er hatte gar nichts übrig für den Haufen Kacke
Doch die Observation hörte nicht auf
Und alles nur, weil zwei Bullinnen auf mich neidisch waren und Auge machten
Sie waren auf Mission
Wollten die Sache größer machen, als wie war, so wie Silikon
Ich glaub’, sie haben Probleme mit der Libido
Sagen zu meinen Mädels, „Live sieht Ewa gar nicht so gut aus wie in ihr’n Videos!“
Sie hatten nichts in der Hand und suchten einen Grund
Folgten mir auf Insta, hörten, wie ich auf beide fluch’
Jetzt geh’ ich rein für Verleumdung und Beleidigung
Aber scheiß mal auf Verteidigung
Zu viele Flecken auf der weißen Weste
Fängt der Zeuge meinen Blick, verliert er sein Gedächtnis
Mein Ruf ist der Beweis, dass diese Scheiße echt ist
Ich steh’ zu meinen Taten, das ist mein Geständnis
https://www.youtube.com/watch?v=JL7NFKMKluw –                 Video,utwór
„Moje przyznanie się do winy”
Wszystko jebie głowę
Moi ludzie chcą oświadczenia
Moi adwokaci mówią że mam zamknąć mordę
Ale sram na to
Za dużo plam na białej kamizelce
Gdy świadek chwyta (łapie) moje spojrzenie to traci swoją pamięć
Moje wołanie to dowód że to gówno jest prawdziwe
Przyznaje się do moich czynów, to jest moje przyznanie się do winy
Kurwa, dojrzewałam w brudnej dzielnicy Kilonii
Mama naciągała na mnie pas z ćwiekami
Mięso z puszki i w garnku gotują się mrożonki
Można tutaj się wcześnie nauczyć że możesz ściągać pieniądze, ale nigdy nie okazuj
uczuć
Plik pieniędzy w nerce (*torebka nabrzuszna)
Lepiej zabierz ze sobą noż albo pałkę na walkę na pięści
Nie mogą nas zrozumieć, więc mówią że jesteśmy agresywni
My mamy urlop w Haps (**miasto w Czechach?) oni na Malediwach
Krew do środka, krew na zewnątrz jak podczas dializy
11 piętro w dzielnicy Frankfurt Preungesheim  (***30 dzielnica Frankfurtu nad Menem) mimo drzwi dwuskrzydłowych w Lamborghini
Crack pozwala Ci latać chociaż jesteś na podłodze
Proszek do pieczenia i tarcza tnąca będą wysoko (do wysokiej temperatury) rozgrzane
Robota w Halal-Job za najniższą krajową
Chętniej zgarniałam co tydzień 10 tysięcy jako dziwka
Niewyraźności, niejasności, nieostrości są jak diabeł i czynią Cię bezwolnym
Dlatego (z tego powodu) kręcimy krzywe sprawy (rzeczy) jesteśmy bez środków do życia
Jednemu ciąży ławka szkolna, innemu kilo koksu
Jedna bierze 50 euro, inna nigdy kondoma
Nie jestem żadną gadułą, nie, nie jestem filozofem
Jedyna droga wyjścia z burdelu to był mikrofon
Giwar powiedział „Insallah” (jeśli Bóg pozwoli) uczynię Cię wielką
Wszystko albo nic to etykieta (****lub: wytwórnia), Ewa, miałem wizje
Powiedział: podołałaś temu (poradziłaś sobie), zaczynają Cię łapać (brać, dosięgać)
Myślałam że biznes rapowy to by była czysta sprawa (rzecz)
Ale tutaj jest więcej męskich i damskich dziwek niż na Taunusstraße (******ulica w dzielnicy czerwonych latarni we Frankfurcie nad Menem)
Dzień dobry Panie Komisarzu, wie Pan gdzie mnie Pan znajdzie
FFM (*******skrót od Frankfurt nad Menem), posterunkowy Stolze Bar(Bar dumny?)
Hejterzy chcą mnie przetestować, najchętniej by widzieli martwą i
Dlatego musiałam poklepywać pizdy w programie dokumentalnym „Spiegel”
Chcą mnie zestresować, znów mnie zaczepiają
Z tego powodu wykopuję telefony komórkowe z kamerkami Pico z ich rąk
Cierń w oko (w oku) od prokuratury
Jestem winna uszkodzenia (zranienia) ciała, winna gotowości do przemocy
winna oszustw podatkowych, to się zgadza
Mam z kilkoma damami agencję towarzyską na pół
Pizda i jak ktoś się wychyla przed szereg (wychodzi z szeregu)
Rozgadujcie to, blokujcie (zamykajcie) mnie, ale za to jedna cholera
Mogli już przede mną sobie obciągać bez rąk
Nikogo nie zmuszam, nie, nie handluje ludźmi
Człowieku, ta historia jest wymyślona, sędzia też to zauważył
Nie miał nic do zostawienia na tej kupie gówna
Ale obserwacji nie zaprzestał
I wszystko dlatego tylko że dwie gliniarki zazdrościły mi i robiły gały (oczy)
Były na misji
Chciały tą sprawę zrobić większą niż ona była jak silikon
Myślę że mają problemy z libido
Mówiły do moich dziewczyn: „Na żywo Ewa nie wygląda tak dobrze jak na jej nagraniach”
Nie miały nic w ręku i szukały powodu
Obserwowały (śledziły) mnie na instagramie, słuchały jak na obydwie bluzgam (przeklinam)
Wchodzę teraz (do sali sądowej) za oszczerstwo i obrazę
Ale sram już na obronę
Za dużo plam na białej kamizelce
Gdy świadek chwyta (łapie) moje spojrzenie to traci swoją pamięć
Moje wołanie to dowód że to gówno jest prawdziwe
Przyznaje się do moich czynów, to jest moje przyznanie się do winy

„Masa o życiu świadka koronnego” – Artur Górski i Jarosław Sokołowski

W tym bestselerze (jednym z wielu z serii) Jarosław Sokołowski ps. Masa rozmawia z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim o swoim życiu prywatnym i rodzinnym po tym jak zgodził się na współpracę z organami ścigania i został świadkiem koronnym. Zdradza też wiele smaczków ze swojego życia jako gangster.

Jarosław Sokołowski Masa jest byłym gangsterem z grupy pruszkowskiej rozbitej przez policję pod koniec lat 90. tego wieku. Pokłócił się z większością mafijnych bossów i zgodził na współpracę z prokuraturą, więc został świadkiem koronnym. Sam nie ma na koncie poważniejszych przestępstw takich jak np. zabójstwo, gdyż za takie lub zlecenie jego w Polsce świadkiem koronnym zostać nie można. Sokołowski kierował pruszkowską grupą przestępczą i miał pod sobą 6 ochroniarzy tzw. bryndziaków, którym też poświęcone jest wiele wątków rozmowy.

Artur Górski to pisarz i dziennikarz, były twórca i redaktor naczelny pisma „Focus śledczy”. Jego dzieła to min. „Po prostu zabijałem”, „Zdrada Kopernika”, „Świat tajnych służb”, Masa o pieniądzach polskiej mafii”, Masa o kobietach polskiej mafii” i inne wywiady z Masą….

Rozmowa ma charakter luźnych odpowiedzi byłego gangstera na pytania dziennikarza,a gangster mówi o takich znanych dawniej ludziach z polskiego półświatka przestępczego jak Rympałek, Pershing, Oczko, Dziad, Malizna, Klajaniak i Baranina, Wańka,Parasol, Kiełbasa. Opowiada o swoich kontaktach z ww. bossami czy to gangów pruszkowskich,czy wołomińskich z czasów gdy jeszcze był przestępczą. Czytelnik dowie się również co nie co o półświatku przestępczym w takich miastach i miejscowościach jak Szczecin, Częstochowa, Żoliborz, Mokotów. Masa opowiada też o kontaktach gangsterów i szefów mafii z policją i na odwrót – z wysoko postawionymi funkcjonariuszami policji, którzy byli kiedyś na usługach mafii. Ostatnim rozdziałem tej książki jest swojego rodzaju wyliczanka Masy, w której wymienia i opisuje on pokrótce większość znanych w Polsce gangsterów i bossów mafii. Opowiada o swoich kontaktach z nimi jak i o tym jak potoczyło się ich życie prywatne i zawodowe po prokuratorskich realizacjach, czyli po zatrzymaniu przez policję z całego kraju bandytów z Grupy Pruszkowskiej. Jednych lubił bardziej, a drugich mniej i sam też miał wrogów w tym środowisku. Ale przede wszystkim mówi o tym jak jemu i jego rodzinie żyje się gdy jest już świadkiem koronnym….

Czy jedna z najbardziej chronionych osób w Polsce mieszka w jednym miejscu czy się przemieszcza razem z rodziną? Czy skruszony gangster, który poszedł na współpracę wygląda dziś tak samo jak za czasów swojej przestępczej świetności? W jaki sposób jest ochraniany? (świadków koronnych ochraniają funkcjonariusze specjalnej jednostki policyjnej zwanej ZOŚKA – Zarząd Ochrony Świadków Koronnych). I jakie są jego relacje z tymi policjantami? Czy jako świadek koronny nadal spotyka się z kolegami, którzy jeszcze są czynnymi mafiosami? Na co może sobie pozwolić świadek koronny, a na co nie? Kto płaci za wystawne życie i zachcianki Masy i jego rodziny łącznie z opłacaniem jego ochrony? Czy zabójcy wynajęci przez Starszych – pierwszych szefów gangu pruszkowskiego nadal na niego polują? I czy nowe życie Jarosława Sokołowskiego i jego rodziny jest nadal zagrożone? – Na te i inne pytania czytelnik otrzyma odpowiedź w odpowiedziach byłego gangstera na pytania dziennikarza. Ale nie spodziewajcie się całej prawdy. Z resztą nie wszyscy ją znają. Nawet ci najbardziej zainteresowani.

W książce wypowiada się również były policjant pracujący kiedyś pod przykrywką jako przestępca w grupie pruszkowskiej i prokurator, który prowadził sprawę Masy. Pewne jest też że Masa nie jest jedynym świadkiem koronnym w sprawie Pruszkowa. A opowiada również jak i u boku jakich mafijnych bossów zaczynał swoją przestępczą karierę i o problemach jego rodzinnym życiu, w którym wszyscy muszą się ukrywać,a synów ma dwóch i żonę Elżbietę. W obronie syna bił się nawet już jako świadek koronny z kibicami jednej z drużyn piłkarskich, a jak sam mówi mimo iż świadka koronnego obowiązują teoretycznie surowe obostrzenia nie miał problemu wymknięcia się na przygodny seks z panią poznaną w internecie. I to nie jedną dziennie….Ale szczegóły zostawiam już czytelnikowi.

masa

W rozmowie nie brakuje też opisów bójek, w których gangster wziął udział i zabójstw oraz zabójców, o których wie. Wspomina że jego szwagier też jest przestępcą, który z nim współpracował i o kontaktach mafiosów z politykami. Bohaterami drugiego planu w tej książce są również służby specjalne – polskie i niemieckie, wszak czytelnik dowie się też czegoś o swobodzie poruszania się przez świadka koronnego. Antyterroryści, zabójstwa kelnerek i wymuszanie haraczy od małych biznesów oraz obłożenie lichwą kasyn, Ściąganie haraczy od wszystkich lokali z automatami do gry w Polsce! – między innymi tym wszystkim zajmował się Masa i jego ludzie i to wszystko zostało mu darowane w imię wyższych racji. – Wydania przestępców, którzy zlecali i popełniali morderstwa, a stali się jego wrogami w półświatku i zamierzali się również na niego….

Masa mówi też o swoich konfrontacjach z innymi świadkami koronnymi i o tym jak próbował ukrywać swoją tożsamość przed otoczeniem, policją i innymi, mniejszymi gangsterami gdy czasami wymykał się funkcjonariuszom ZOŚK-i na małe co nie co…..

Opowiada też o nieudolności i niekompetencji organów ścigania i o tym co naprawdę śledczy uważają o przestępcy, który chce iść z nimi na współpracę. – Czy naprawdę zależy im na jego życiu i ochronie? Czy mają go totalnie w dupie i chcą tylko wykorzystać do uzyskania informacji o innych przestępcach

Jarosław Sokołowski opowiada też o swoim życiu w więzieniu – w Polsce i w Szwecji bo tam też siedział. Ze dwa rozdziały tej liczącej ponad 250 stron rozmowy to dawka szczegółowych opisów więziennego życia oraz stosunków między więźniami i zasad, którymi kieruje się więzienna egzystencja. Wszystkie te smaczki okraszone są niewielką dozą słów powszechnie uważanych za wulgarne co dodaje opowieściom Masy szczyptę pikanterii i rozbawia czytelnika. I tak dowiemy się np. komu wolno grypsować, a komu nie. Kto jest cwelem?, dlaczego wszyscy boją się kapusiów? I komu lepiej nie podawać ręki w więzieniu? Masa wspomina też że w każdym kraju te więzienne zasady są inne i uczy czytelnika kilku słów z więziennego słownika i ich znaczeń.

Świadek koronny mówi też o swoich przesłuchaniach z prokuratorem, które nie odbywały się na komendzie policji, ale prokurator przyjeżdżał tam gdzie w danej chwili ukrywany jest akurat Masa. Godzinami opowiadał mu o przestępcach z Pruszkowa. Sokołowski i jego rodzina otoczeni są bowiem zawsze kordonem antyterrorystów, a gdy głowa rodziny wychodzi to też przebrana za policjanta aby nie różniła się od ochroniarzy. Masa opowiada też o przestępstwach i uchybieniach popełnianych przez policję i Służbę Więzienną, tak więc nic dziwnego że jego życie może być zagrożone….I tak czytelnik dowie się do czego w więzieniu służy furgonetka zwana „kurwowozem”.

I tak do procesu Gangu Pruszkowskiego po jego zatrzymaniach, na którym Masa zeznawał przeciwko byłym kolegom,a obecnym wrogom. Byłoby ewenementem w skali świata gdyby świadek koronny został zamordowany zaraz po tych procesach! Czyżby przestał już być potrzebny policji i prokuraturze? Bo zrobił swoje – wydał gangsterów, którzy już siedzą i nie ma na kogo donosić. Świadek koronny stał by się kłopotliwym i drogim balastem, za którego organy ścigania nie miały by już pożytku….Jednak Sokołowski żyje!

A z 6-ciu najgroźniejszych bossów mafii pruszkowskiej zatrzymano tylko trzech! Masa nic nie wiedział o rozpoczęciu zatrzymań, a uważa że dzięki jego informacjom udało by się zatrzymać wszystkich! Ale prokurator się pośpieszył i w efekcie zatrzymano tylko tych, których ktoś i to nie bandyta, ale polityk z górnej półki ostrzegł telefonicznie przed działaniami policji i prokuratury! W efekcie zatrzymano tylko tych, którzy w momencie realizacji byli zbyt pijani żeby uciekać i zbyt pijani żeby odebrać telefon z ostrzeżeniem!

Że należało poczekać z zatrzymaniami ze dwa lata uważa też Jan Fabiańczyk (ps. Majami) – policjant, który był zakonspirowany w pruszkowskiej grupie przestępczej i pomagał organom ścigania ją rozbijać. A dlaczego? – Zapraszam do lektury.

O swoim majątku i majątku innych gangsterów, którzy zarobili go nawet całkiem legalnie (sam Masa miał własną restaurację w Pałacu Kultury) i owielu innych gangstersko-mafijnych sprawach traktuje ta rozmowa. Zapraszam do lektury bestseleru!

*W bibliotece ciężko jest trafić na dostępny egzemplarz, którejś z rozmów tych dwóch panów. Ale nie z powodu braku woluminów lecz z powodu wysokiego zainteresowania czytelników tym tematem. Aby książkę wypożyczyć trzeba ją zamówić i czekać. W końcu to najnowsza historia Polski, a ludzie z jej kart żyją i poruszają się wśród nas…..i nie chodzi mi tylko o świadków koronnych, na program ochrony których wszyscy płacimy podatki. Policjanci, politycy, sportowcy, piosenkarze, dziennikarze – oni wszyscy mieli albo nadal mają coś wspólnego z mafią. Tą pruszkowską, ale jej już od dawna teoretycznie nie ma bo została rozbita. W miejsce jej struktur powstało kilka nowych, mniejszych i jeszcze gorszych i brutalniejszych grup przestępczych, które przejęły jej majątek, ludzi i sposoby działania……Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni? Czy nie ma już mafii?

Wielu oficerów policji dostało za „realizację” grupy pruszkowskiej generalskie szlify….

Dane techniczne:

Liczba stron: 256

Rok wydania: 2017 (nowość)

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka