Escape Plan 2: Hades 2018

Film akcji, który z całą pewnością mógłby robić za fantasy i sci-fi bo motywem przewodnim w nim jest satelitarna technologia przyszłości i ludzie chcący ją ukraść twórcy.

Ci ludzie mają prywatne więzienia, w których zamiast klawiszy są roboty, a więźniowie nawet niewinni są przetrzymywani w takim więzieniu, które otoczone jest przez nowoczesną technologie, a jego zarządcy organizują walki więźniów.
Penitencjariusze są z całego świata i są osobami ważnymi: politykami, szpiegami, hakerami, narkomanami itp.

I do takiego właśnie więzienia trafiają „specjaliści” Breslina (Sylvester Stalone) mają oni tam za zadanie przy pomocy ludzi z zewnątrz i wewnątrz (np. kucharz więzienny) wydostać na wolność się i twórce nowoczesnej technologii satelitarnej zanim zarządcy więzienia wymuszą na nim oddanie im na nią patentu.

es

Twórca patentu jest przyrodnim bratem jednego z więźniów, którzy jak mniemają nie trafili tam przypadkiem. – Większość ludzi Breslina w jednym więzieniu, a niebawem trafi do niego i sam Breslin.

Produkcja ma niskie oceny i faktycznie więcej w niej marnych efektów specjalnych niż czegoś wiarygodnego. Za to dla kontrastu do filmów opisywanych przeze mnie ostatnio zobaczymy dużo strzelanin, pościgów i mordobić zrealizowanych w stylu Matrixa.
Cała, krótka bo trwająca 1 godzinę i 34 minuty historia zaczyna się w Czeczenii gdzie ludzie Breslina są przetrzymywani przez terrorystów i przed kamerą mają zostać zamordowani przez jednego z nich jeśli zachód nie wypuści pewnego Czeczena z więzienia.

Niedoszły morderca ludzi Breslina to również człowiek zachodu, który przystał do terrorystów czeczeńskich, ale jednak jako agent Breslina i w decydującej chwili ratuje on tyłki swoich kolegów, a po ucieczce dochodzi do strzelaniny z terrorystami, w której ginie człowiek.

W ogóle cały film zaczyna się od strzelaniny, a nie nią kończy jak więcej filmów akcji, a potem widz ma wrażenie że ogląda jakiś „Star Trek” lub „Matrix i wszystko by było w porządku gdyby nie Sylvester Stalone, który nie pasuje do takiej kiczowatej roli Breslina – szefa jakiejś tajnej agencji ochroniarskiej zatrudniającej specjalistów….

W historii pojawia się wiele miejsc na świecie, w których toczy się akcja filmu min. Bangkok, Czeczenia i USA, ale mniemam że produkcja nie była realizowana w żadnym z nich tylko w jakimś studio filmowym na Florydzie bądź w Nowym Jorku.

Najwięcej czasu filmu zajmuje wykminienie jednemu z osadzonych planów jego budowy i jak z niego uciec. Przeplecione to jest walkami w tzw. zoo organizowanymi przez zarządcę więzienia, które ten osadzony jednak wygrywa bo zna sztuki walki. Po wygranej zasługuje na pobyt w tzw. sanktuarium – tam rysuje i ogląda krajobrazy 🙂 Aha i przygotowuje plan ewakuacji z więzienia siebie, twórcy technologii satelitarnej i właściciela patentu na nią w jednym oraz innych swoich kolegów.

es0

Ucieczka nie powiodła by się bez pomocy hakera z zewnątrz (człowieka Breslina), który obchodzi systemy zabezpieczające bramy i drzwi cyfrowej fortecy i wyłącza na kilkadziesiąt sekund kamery wewnątrz.

Fabuła jest również nieco głupkowata i ogólnie „Escape Plan 2: Hades” to jakieś niskobudżetowe dziadostwo i kicz.

W tytule filmu jest nawet nazwa więzienia, z którego uciekają jego główni bohaterowie…..

Jak wam się wydaje: Czy ludziom Breslina powiedzie się ucieczka z „Hadesu„? I czy brat jednego z nich przeżyje tortury min. rażenie prądem?

Dane techniczne
Reżyser: Steven C. Miller (brak słów Panie 😀 :P)
Kraj produkcji: USA i Chiny
Rok premiery: 2018
Gatunek: Akcja, Thriller ; fantasy, sci-fi? 😀
Główne role: Sylvester Stalone, Dave Bautista, Jaime King, Xiaoming Huang, Lydia Hull, 50 Cent (tak, to ten raper! :D)
Czas trwania: 1 godzina i 34 minuty

 

Reklamy

„Masa o życiu świadka koronnego” – Artur Górski i Jarosław Sokołowski

W tym bestselerze (jednym z wielu z serii) Jarosław Sokołowski ps. Masa rozmawia z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim o swoim życiu prywatnym i rodzinnym po tym jak zgodził się na współpracę z organami ścigania i został świadkiem koronnym. Zdradza też wiele smaczków ze swojego życia jako gangster.

Jarosław Sokołowski Masa jest byłym gangsterem z grupy pruszkowskiej rozbitej przez policję pod koniec lat 90. tego wieku. Pokłócił się z większością mafijnych bossów i zgodził na współpracę z prokuraturą, więc został świadkiem koronnym. Sam nie ma na koncie poważniejszych przestępstw takich jak np. zabójstwo, gdyż za takie lub zlecenie jego w Polsce świadkiem koronnym zostać nie można. Sokołowski kierował pruszkowską grupą przestępczą i miał pod sobą 6 ochroniarzy tzw. bryndziaków, którym też poświęcone jest wiele wątków rozmowy.

Artur Górski to pisarz i dziennikarz, były twórca i redaktor naczelny pisma „Focus śledczy”. Jego dzieła to min. „Po prostu zabijałem”, „Zdrada Kopernika”, „Świat tajnych służb”, Masa o pieniądzach polskiej mafii”, Masa o kobietach polskiej mafii” i inne wywiady z Masą….

Rozmowa ma charakter luźnych odpowiedzi byłego gangstera na pytania dziennikarza,a gangster mówi o takich znanych dawniej ludziach z polskiego półświatka przestępczego jak Rympałek, Pershing, Oczko, Dziad, Malizna, Klajaniak i Baranina, Wańka,Parasol, Kiełbasa. Opowiada o swoich kontaktach z ww. bossami czy to gangów pruszkowskich,czy wołomińskich z czasów gdy jeszcze był przestępczą. Czytelnik dowie się również co nie co o półświatku przestępczym w takich miastach i miejscowościach jak Szczecin, Częstochowa, Żoliborz, Mokotów. Masa opowiada też o kontaktach gangsterów i szefów mafii z policją i na odwrót – z wysoko postawionymi funkcjonariuszami policji, którzy byli kiedyś na usługach mafii. Ostatnim rozdziałem tej książki jest swojego rodzaju wyliczanka Masy, w której wymienia i opisuje on pokrótce większość znanych w Polsce gangsterów i bossów mafii. Opowiada o swoich kontaktach z nimi jak i o tym jak potoczyło się ich życie prywatne i zawodowe po prokuratorskich realizacjach, czyli po zatrzymaniu przez policję z całego kraju bandytów z Grupy Pruszkowskiej. Jednych lubił bardziej, a drugich mniej i sam też miał wrogów w tym środowisku. Ale przede wszystkim mówi o tym jak jemu i jego rodzinie żyje się gdy jest już świadkiem koronnym….

Czy jedna z najbardziej chronionych osób w Polsce mieszka w jednym miejscu czy się przemieszcza razem z rodziną? Czy skruszony gangster, który poszedł na współpracę wygląda dziś tak samo jak za czasów swojej przestępczej świetności? W jaki sposób jest ochraniany? (świadków koronnych ochraniają funkcjonariusze specjalnej jednostki policyjnej zwanej ZOŚKA – Zarząd Ochrony Świadków Koronnych). I jakie są jego relacje z tymi policjantami? Czy jako świadek koronny nadal spotyka się z kolegami, którzy jeszcze są czynnymi mafiosami? Na co może sobie pozwolić świadek koronny, a na co nie? Kto płaci za wystawne życie i zachcianki Masy i jego rodziny łącznie z opłacaniem jego ochrony? Czy zabójcy wynajęci przez Starszych – pierwszych szefów gangu pruszkowskiego nadal na niego polują? I czy nowe życie Jarosława Sokołowskiego i jego rodziny jest nadal zagrożone? – Na te i inne pytania czytelnik otrzyma odpowiedź w odpowiedziach byłego gangstera na pytania dziennikarza. Ale nie spodziewajcie się całej prawdy. Z resztą nie wszyscy ją znają. Nawet ci najbardziej zainteresowani.

W książce wypowiada się również były policjant pracujący kiedyś pod przykrywką jako przestępca w grupie pruszkowskiej i prokurator, który prowadził sprawę Masy. Pewne jest też że Masa nie jest jedynym świadkiem koronnym w sprawie Pruszkowa. A opowiada również jak i u boku jakich mafijnych bossów zaczynał swoją przestępczą karierę i o problemach jego rodzinnym życiu, w którym wszyscy muszą się ukrywać,a synów ma dwóch i żonę Elżbietę. W obronie syna bił się nawet już jako świadek koronny z kibicami jednej z drużyn piłkarskich, a jak sam mówi mimo iż świadka koronnego obowiązują teoretycznie surowe obostrzenia nie miał problemu wymknięcia się na przygodny seks z panią poznaną w internecie. I to nie jedną dziennie….Ale szczegóły zostawiam już czytelnikowi.

masa

W rozmowie nie brakuje też opisów bójek, w których gangster wziął udział i zabójstw oraz zabójców, o których wie. Wspomina że jego szwagier też jest przestępcą, który z nim współpracował i o kontaktach mafiosów z politykami. Bohaterami drugiego planu w tej książce są również służby specjalne – polskie i niemieckie, wszak czytelnik dowie się też czegoś o swobodzie poruszania się przez świadka koronnego. Antyterroryści, zabójstwa kelnerek i wymuszanie haraczy od małych biznesów oraz obłożenie lichwą kasyn, Ściąganie haraczy od wszystkich lokali z automatami do gry w Polsce! – między innymi tym wszystkim zajmował się Masa i jego ludzie i to wszystko zostało mu darowane w imię wyższych racji. – Wydania przestępców, którzy zlecali i popełniali morderstwa, a stali się jego wrogami w półświatku i zamierzali się również na niego….

Masa mówi też o swoich konfrontacjach z innymi świadkami koronnymi i o tym jak próbował ukrywać swoją tożsamość przed otoczeniem, policją i innymi, mniejszymi gangsterami gdy czasami wymykał się funkcjonariuszom ZOŚK-i na małe co nie co…..

Opowiada też o nieudolności i niekompetencji organów ścigania i o tym co naprawdę śledczy uważają o przestępcy, który chce iść z nimi na współpracę. – Czy naprawdę zależy im na jego życiu i ochronie? Czy mają go totalnie w dupie i chcą tylko wykorzystać do uzyskania informacji o innych przestępcach

Jarosław Sokołowski opowiada też o swoim życiu w więzieniu – w Polsce i w Szwecji bo tam też siedział. Ze dwa rozdziały tej liczącej ponad 250 stron rozmowy to dawka szczegółowych opisów więziennego życia oraz stosunków między więźniami i zasad, którymi kieruje się więzienna egzystencja. Wszystkie te smaczki okraszone są niewielką dozą słów powszechnie uważanych za wulgarne co dodaje opowieściom Masy szczyptę pikanterii i rozbawia czytelnika. I tak dowiemy się np. komu wolno grypsować, a komu nie. Kto jest cwelem?, dlaczego wszyscy boją się kapusiów? I komu lepiej nie podawać ręki w więzieniu? Masa wspomina też że w każdym kraju te więzienne zasady są inne i uczy czytelnika kilku słów z więziennego słownika i ich znaczeń.

Świadek koronny mówi też o swoich przesłuchaniach z prokuratorem, które nie odbywały się na komendzie policji, ale prokurator przyjeżdżał tam gdzie w danej chwili ukrywany jest akurat Masa. Godzinami opowiadał mu o przestępcach z Pruszkowa. Sokołowski i jego rodzina otoczeni są bowiem zawsze kordonem antyterrorystów, a gdy głowa rodziny wychodzi to też przebrana za policjanta aby nie różniła się od ochroniarzy. Masa opowiada też o przestępstwach i uchybieniach popełnianych przez policję i Służbę Więzienną, tak więc nic dziwnego że jego życie może być zagrożone….I tak czytelnik dowie się do czego w więzieniu służy furgonetka zwana „kurwowozem”.

I tak do procesu Gangu Pruszkowskiego po jego zatrzymaniach, na którym Masa zeznawał przeciwko byłym kolegom,a obecnym wrogom. Byłoby ewenementem w skali świata gdyby świadek koronny został zamordowany zaraz po tych procesach! Czyżby przestał już być potrzebny policji i prokuraturze? Bo zrobił swoje – wydał gangsterów, którzy już siedzą i nie ma na kogo donosić. Świadek koronny stał by się kłopotliwym i drogim balastem, za którego organy ścigania nie miały by już pożytku….Jednak Sokołowski żyje!

A z 6-ciu najgroźniejszych bossów mafii pruszkowskiej zatrzymano tylko trzech! Masa nic nie wiedział o rozpoczęciu zatrzymań, a uważa że dzięki jego informacjom udało by się zatrzymać wszystkich! Ale prokurator się pośpieszył i w efekcie zatrzymano tylko tych, których ktoś i to nie bandyta, ale polityk z górnej półki ostrzegł telefonicznie przed działaniami policji i prokuratury! W efekcie zatrzymano tylko tych, którzy w momencie realizacji byli zbyt pijani żeby uciekać i zbyt pijani żeby odebrać telefon z ostrzeżeniem!

Że należało poczekać z zatrzymaniami ze dwa lata uważa też Jan Fabiańczyk (ps. Majami) – policjant, który był zakonspirowany w pruszkowskiej grupie przestępczej i pomagał organom ścigania ją rozbijać. A dlaczego? – Zapraszam do lektury.

O swoim majątku i majątku innych gangsterów, którzy zarobili go nawet całkiem legalnie (sam Masa miał własną restaurację w Pałacu Kultury) i owielu innych gangstersko-mafijnych sprawach traktuje ta rozmowa. Zapraszam do lektury bestseleru!

*W bibliotece ciężko jest trafić na dostępny egzemplarz, którejś z rozmów tych dwóch panów. Ale nie z powodu braku woluminów lecz z powodu wysokiego zainteresowania czytelników tym tematem. Aby książkę wypożyczyć trzeba ją zamówić i czekać. W końcu to najnowsza historia Polski, a ludzie z jej kart żyją i poruszają się wśród nas…..i nie chodzi mi tylko o świadków koronnych, na program ochrony których wszyscy płacimy podatki. Policjanci, politycy, sportowcy, piosenkarze, dziennikarze – oni wszyscy mieli albo nadal mają coś wspólnego z mafią. Tą pruszkowską, ale jej już od dawna teoretycznie nie ma bo została rozbita. W miejsce jej struktur powstało kilka nowych, mniejszych i jeszcze gorszych i brutalniejszych grup przestępczych, które przejęły jej majątek, ludzi i sposoby działania……Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni? Czy nie ma już mafii?

Wielu oficerów policji dostało za „realizację” grupy pruszkowskiej generalskie szlify….

Dane techniczne:

Liczba stron: 256

Rok wydania: 2017 (nowość)

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka