Świadek koronny ponownie przed sądem!

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/10/27/masa-o-zyciu-swiadka-koronnego-artur-gorski-i-jaroslaw-sokolowski/

Jarosław Sokołowski pseudonim artystyczny MASA został kilka dni temu aresztowany pod zarzutem wyłudzania kredytów i korumpowania szefów policji :D, czego miał dokonywać jak był już pilnowanym przez Zarząd Ochrony Świadków Koronnych (ZOŚKA) znanym w kraju świadkiem koronnym! 😀 I to chyba najsławniejszym. W niniejszej książce będącej wywiadem z nim prowadzonym przez red. Artura Górskiego MASA opowiada o bezpiecznym i luksusowym życiu swojej rodziny i swoim na garnuszku podatników i z opłacaną przez państwo ochroną, która była tylko i wyłącznie do jego dyspozycji!

Jak wynika z wypowiedzi Artura Górskiego w migawce z informacji nie wierzy on w zbrodniczą działalność MASY jako świadka koronnego. Obaj panowie poznali się przecież bardzo dobrze podczas robienia wywiadu….

Książka jest jedną z serii i muszą one być dosyć ciekawe bo w bibliotece miejskiej wypożyczanie ich jest na zapisy, a w kioskach opowieści MASY spisane przez Górskiego kosztują od 15 do 20 zł. Przypominał książkę na fali odgrzania sprawy z MASĄ i dlatego że polecam ją przeczytać. Sokołowski mówi bardzo ciekawe rzeczy :). Mam też nadzieję że galopująca moda na byłych lub obecnych przestępców-celebrytów, których sprawy są odgrzewane za rządów PIS jak prawdziwe bądź wyimaginowane afery poprzedniej koalicji PO-PSL wygenerują mi dużo wyświetleń tych wpisów albo i komentarzy :). Sprawy są odgrzewane w dziennikach nawet w niehandlowe niedziele….

Inferno (film) 2016

Kolejna ekranizacja powieści Dana Browna tym razem tej pt. „Inferno”. Nie muszę chyba dodawać że książka jest ciekawsza i bogatsza w szczegóły. Szczegóły samej historii jak i fakty dotyczące zabytków, miejsc i dzieł sztuki pojawiających się w powieści. O książce pisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/08/14/dan-brown-inferno/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/01/03/dan-brown-inferno-po-ukrainsku/

W powyższych wpisach można znaleźć też szczegóły dotyczące samego autora, więc teraz nie będę już o nich wspominał, a skupię się na fabule tytułu dzisiejszego wpisu.

Fabuła

Robert Langdon – profesor Uniwersytetu Cambridge, specjalista od symboliki, ikon, historii, religii, a przy tym kompletny ateista i główny bohater każdej powieści Dana Browna („Anioły i demony” , „Kod Leonarda Da Vinci”, „Zwodniczy Punkt”, „Cyfrowa twierdza”……) budzi się we florenckim szpitalu z raną głowy po postrzale i zaprzyjaźnia się tam z prowadzącą go lekarką. Kiedy ktoś próbuje go zabić uciekają oboje do jej mieszkania gdzie rano odkrywają że Robert Langdon jest złodziejem (razem z kolegą ukradł z muzeum Maskę Dantego) i nosi ze sobą tajemniczy pojemnik ze wskazówkami gdzie ta maska jest ukryta.  Sam profesor nic nie pamięta bo ma niby uraz głowy, a wskazówką jest mapa piekła Bottichelliego. Od tej pory Langdon i Sienna (lekarka) są ścigani przez karabinierów i Światową Organizację Zdrowia bo ta twierdzi że profesor nosi ze sobą groźny wirus, który może uśmiercić w 24 godziny kilka miliardów ludzi.

inf

Langdon ucieczką przed policją z piękną, włoską towarzyszką cieszy się przez pół tego dwugodzinnego thrillera bo wtedy okazuje się że cała dotychczasowa historia jest jedną, wielką mistyfikacją. Profesor wcale nie został we Włoszech postrzelony wychodząc z wykładu jednego z amerykańskich miliarderów, a dotyczącego przeludnienia. Sienna okazuje się byłą kochanką tego miliardera, który stworzył wirus mogący zapobiec przeludnieniu bo za 40 lat 32 miliardy ludzi miały zacząć walczyć ze sobą o przetrwanie….

Wirus, którego detonację zainicjować ma doktor Sienna z pomocą pewnego tureckiego wykładowcy ma zabić miliardy ludzi zapobiec w ten sposób przeludnieniu. Na ziemi na pozostać garstka ludzi, która odbuduje cywilizację, a Sienna z lekarki, towarzyszki i przewodniczki staje się terrorystką, którą Langdon stara się teraz zatrzymać razem ze znajomą z WHO, która jak się okazuje wcale nie chce go zabić. A cała policyjna obława, pobyt w szpitalu, utrata pamięci to jedna wielka mistyfikacja i halucynacje wywołane jakimś wstrzykniętym Langdonowi narkotykiem. Przez większość podróży po Florencji, i Wenecji równolegle do karabinierów i WHO towarzyszy Langdonowi włoska policjantka, a ona naprawdę chce go zastrzelić na zlecenie firmy, którą wynajął miliarder – twórca śmiercionośnego wirusa.

Za wskazówkami z Piekła Dantego profesor dociera wreszcie do ukrytej przez jego kolegę maski, na której zapisana jest droga do epicentrum eksplozji epidemii wirusa. Stąd fabuła przenosi się z Włoch do Stambułu, a konkretnie do grobu jednego z dożów. W podziemiach tego miasta znajduje się sieć przejść mających bardzo dobrą akustykę i akurat tego dnia odbywa się tutaj koncert na powitanie lata. Przybywają tłumy ludzi z całego świata, a torebka z wirusem wisi sobie pod wodą…….Jak to się skończy?

Langdon i Sienna docierają już jednak do Turcji oddzielnie i po dwóch wrogich stronach.  – Jedna chce uratować całą ludzkość i doprowadzić tym samym do takiego przeludnienia o jakim mówił ekscentryczny miliarder o radykalnych poglądach, a druga chce rozprzestrzenić wirusa i zamordować miliardy ludzi. Przez całą podróż towarzyszą Langdomowi tajemnicze i krwawe wizje piekła oraz Maska Zarazy – taka z dziobem, z przeszłości. Nosili taką średniowieczni lekarze w czasie epidemii dżumy, która zdziesiątkowała ówczesną populację. Czy tajemniczy wirus to coś podobnego?

Nie marudzę więcej i zapraszam gorąco do przeczytania książki „Inferno”, a leniwych i nieczytatych do seansu. Jeśli ci pierwsi by się uparli na to  drugie to mimo wszystko radzę najpierw przeczytać książkę :).

W przypadku tej produkcji gra aktorska powala i widać że producent nie oszczędzał na znanych aktorach. W roli Roberta Langdona (profesora) jak zwykle: Tom Hanks, a inni….

W 2018 roku zekranizowana ma być kolejna powieść Dana Browna – „„Zaginiony Symbol”, a MikkeHarry osobiście jest w trakcie lektury najnowszej powieści tego autora pt. „Początek”.

Dane techniczne filmu

Boxoffice: 221 milionów 021 tysięcy 259 dolarów

Kraje produkcji: Turcja, Węgry, USA, Japonia

Gatunek: Thriller, dramat kryminalny

Czas trwania: 2 godziny i 1 minuta

Reżyser: Ron Howard

Rok premiery: 2016

Główne role: Ana Uralu (Vayentha – włoska policjantka chcąca zabić Langdona), Ben Foster (miliarder od wirusa – Bertrand Zobrist), Felicity Jones (doktor Sienna Brooks i kochanka miliardera od wirusa), Sidse Babett Knudsen (funkcjonariuszka WHO i znajoma Langdona – doktor Elizabeth Sinskey).

Zdjęcia, oprócz tego że kręcono je w 2015 roku we Florencji i Wenecji oraz w Stambule to kręcono je również w Budapeszcie.

 

„Masa o życiu świadka koronnego” – Artur Górski i Jarosław Sokołowski

W tym bestselerze (jednym z wielu z serii) Jarosław Sokołowski ps. Masa rozmawia z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim o swoim życiu prywatnym i rodzinnym po tym jak zgodził się na współpracę z organami ścigania i został świadkiem koronnym. Zdradza też wiele smaczków ze swojego życia jako gangster.

Jarosław Sokołowski Masa jest byłym gangsterem z grupy pruszkowskiej rozbitej przez policję pod koniec lat 90. tego wieku. Pokłócił się z większością mafijnych bossów i zgodził na współpracę z prokuraturą, więc został świadkiem koronnym. Sam nie ma na koncie poważniejszych przestępstw takich jak np. zabójstwo, gdyż za takie lub zlecenie jego w Polsce świadkiem koronnym zostać nie można. Sokołowski kierował pruszkowską grupą przestępczą i miał pod sobą 6 ochroniarzy tzw. bryndziaków, którym też poświęcone jest wiele wątków rozmowy.

Artur Górski to pisarz i dziennikarz, były twórca i redaktor naczelny pisma „Focus śledczy”. Jego dzieła to min. „Po prostu zabijałem”, „Zdrada Kopernika”, „Świat tajnych służb”, Masa o pieniądzach polskiej mafii”, Masa o kobietach polskiej mafii” i inne wywiady z Masą….

Rozmowa ma charakter luźnych odpowiedzi byłego gangstera na pytania dziennikarza,a gangster mówi o takich znanych dawniej ludziach z polskiego półświatka przestępczego jak Rympałek, Pershing, Oczko, Dziad, Malizna, Klajaniak i Baranina, Wańka,Parasol, Kiełbasa. Opowiada o swoich kontaktach z ww. bossami czy to gangów pruszkowskich,czy wołomińskich z czasów gdy jeszcze był przestępczą. Czytelnik dowie się również co nie co o półświatku przestępczym w takich miastach i miejscowościach jak Szczecin, Częstochowa, Żoliborz, Mokotów. Masa opowiada też o kontaktach gangsterów i szefów mafii z policją i na odwrót – z wysoko postawionymi funkcjonariuszami policji, którzy byli kiedyś na usługach mafii. Ostatnim rozdziałem tej książki jest swojego rodzaju wyliczanka Masy, w której wymienia i opisuje on pokrótce większość znanych w Polsce gangsterów i bossów mafii. Opowiada o swoich kontaktach z nimi jak i o tym jak potoczyło się ich życie prywatne i zawodowe po prokuratorskich realizacjach, czyli po zatrzymaniu przez policję z całego kraju bandytów z Grupy Pruszkowskiej. Jednych lubił bardziej, a drugich mniej i sam też miał wrogów w tym środowisku. Ale przede wszystkim mówi o tym jak jemu i jego rodzinie żyje się gdy jest już świadkiem koronnym….

Czy jedna z najbardziej chronionych osób w Polsce mieszka w jednym miejscu czy się przemieszcza razem z rodziną? Czy skruszony gangster, który poszedł na współpracę wygląda dziś tak samo jak za czasów swojej przestępczej świetności? W jaki sposób jest ochraniany? (świadków koronnych ochraniają funkcjonariusze specjalnej jednostki policyjnej zwanej ZOŚKA – Zarząd Ochrony Świadków Koronnych). I jakie są jego relacje z tymi policjantami? Czy jako świadek koronny nadal spotyka się z kolegami, którzy jeszcze są czynnymi mafiosami? Na co może sobie pozwolić świadek koronny, a na co nie? Kto płaci za wystawne życie i zachcianki Masy i jego rodziny łącznie z opłacaniem jego ochrony? Czy zabójcy wynajęci przez Starszych – pierwszych szefów gangu pruszkowskiego nadal na niego polują? I czy nowe życie Jarosława Sokołowskiego i jego rodziny jest nadal zagrożone? – Na te i inne pytania czytelnik otrzyma odpowiedź w odpowiedziach byłego gangstera na pytania dziennikarza. Ale nie spodziewajcie się całej prawdy. Z resztą nie wszyscy ją znają. Nawet ci najbardziej zainteresowani.

W książce wypowiada się również były policjant pracujący kiedyś pod przykrywką jako przestępca w grupie pruszkowskiej i prokurator, który prowadził sprawę Masy. Pewne jest też że Masa nie jest jedynym świadkiem koronnym w sprawie Pruszkowa. A opowiada również jak i u boku jakich mafijnych bossów zaczynał swoją przestępczą karierę i o problemach jego rodzinnym życiu, w którym wszyscy muszą się ukrywać,a synów ma dwóch i żonę Elżbietę. W obronie syna bił się nawet już jako świadek koronny z kibicami jednej z drużyn piłkarskich, a jak sam mówi mimo iż świadka koronnego obowiązują teoretycznie surowe obostrzenia nie miał problemu wymknięcia się na przygodny seks z panią poznaną w internecie. I to nie jedną dziennie….Ale szczegóły zostawiam już czytelnikowi.

masa

W rozmowie nie brakuje też opisów bójek, w których gangster wziął udział i zabójstw oraz zabójców, o których wie. Wspomina że jego szwagier też jest przestępcą, który z nim współpracował i o kontaktach mafiosów z politykami. Bohaterami drugiego planu w tej książce są również służby specjalne – polskie i niemieckie, wszak czytelnik dowie się też czegoś o swobodzie poruszania się przez świadka koronnego. Antyterroryści, zabójstwa kelnerek i wymuszanie haraczy od małych biznesów oraz obłożenie lichwą kasyn, Ściąganie haraczy od wszystkich lokali z automatami do gry w Polsce! – między innymi tym wszystkim zajmował się Masa i jego ludzie i to wszystko zostało mu darowane w imię wyższych racji. – Wydania przestępców, którzy zlecali i popełniali morderstwa, a stali się jego wrogami w półświatku i zamierzali się również na niego….

Masa mówi też o swoich konfrontacjach z innymi świadkami koronnymi i o tym jak próbował ukrywać swoją tożsamość przed otoczeniem, policją i innymi, mniejszymi gangsterami gdy czasami wymykał się funkcjonariuszom ZOŚK-i na małe co nie co…..

Opowiada też o nieudolności i niekompetencji organów ścigania i o tym co naprawdę śledczy uważają o przestępcy, który chce iść z nimi na współpracę. – Czy naprawdę zależy im na jego życiu i ochronie? Czy mają go totalnie w dupie i chcą tylko wykorzystać do uzyskania informacji o innych przestępcach

Jarosław Sokołowski opowiada też o swoim życiu w więzieniu – w Polsce i w Szwecji bo tam też siedział. Ze dwa rozdziały tej liczącej ponad 250 stron rozmowy to dawka szczegółowych opisów więziennego życia oraz stosunków między więźniami i zasad, którymi kieruje się więzienna egzystencja. Wszystkie te smaczki okraszone są niewielką dozą słów powszechnie uważanych za wulgarne co dodaje opowieściom Masy szczyptę pikanterii i rozbawia czytelnika. I tak dowiemy się np. komu wolno grypsować, a komu nie. Kto jest cwelem?, dlaczego wszyscy boją się kapusiów? I komu lepiej nie podawać ręki w więzieniu? Masa wspomina też że w każdym kraju te więzienne zasady są inne i uczy czytelnika kilku słów z więziennego słownika i ich znaczeń.

Świadek koronny mówi też o swoich przesłuchaniach z prokuratorem, które nie odbywały się na komendzie policji, ale prokurator przyjeżdżał tam gdzie w danej chwili ukrywany jest akurat Masa. Godzinami opowiadał mu o przestępcach z Pruszkowa. Sokołowski i jego rodzina otoczeni są bowiem zawsze kordonem antyterrorystów, a gdy głowa rodziny wychodzi to też przebrana za policjanta aby nie różniła się od ochroniarzy. Masa opowiada też o przestępstwach i uchybieniach popełnianych przez policję i Służbę Więzienną, tak więc nic dziwnego że jego życie może być zagrożone….I tak czytelnik dowie się do czego w więzieniu służy furgonetka zwana „kurwowozem”.

I tak do procesu Gangu Pruszkowskiego po jego zatrzymaniach, na którym Masa zeznawał przeciwko byłym kolegom,a obecnym wrogom. Byłoby ewenementem w skali świata gdyby świadek koronny został zamordowany zaraz po tych procesach! Czyżby przestał już być potrzebny policji i prokuraturze? Bo zrobił swoje – wydał gangsterów, którzy już siedzą i nie ma na kogo donosić. Świadek koronny stał by się kłopotliwym i drogim balastem, za którego organy ścigania nie miały by już pożytku….Jednak Sokołowski żyje!

A z 6-ciu najgroźniejszych bossów mafii pruszkowskiej zatrzymano tylko trzech! Masa nic nie wiedział o rozpoczęciu zatrzymań, a uważa że dzięki jego informacjom udało by się zatrzymać wszystkich! Ale prokurator się pośpieszył i w efekcie zatrzymano tylko tych, których ktoś i to nie bandyta, ale polityk z górnej półki ostrzegł telefonicznie przed działaniami policji i prokuratury! W efekcie zatrzymano tylko tych, którzy w momencie realizacji byli zbyt pijani żeby uciekać i zbyt pijani żeby odebrać telefon z ostrzeżeniem!

Że należało poczekać z zatrzymaniami ze dwa lata uważa też Jan Fabiańczyk (ps. Majami) – policjant, który był zakonspirowany w pruszkowskiej grupie przestępczej i pomagał organom ścigania ją rozbijać. A dlaczego? – Zapraszam do lektury.

O swoim majątku i majątku innych gangsterów, którzy zarobili go nawet całkiem legalnie (sam Masa miał własną restaurację w Pałacu Kultury) i owielu innych gangstersko-mafijnych sprawach traktuje ta rozmowa. Zapraszam do lektury bestseleru!

*W bibliotece ciężko jest trafić na dostępny egzemplarz, którejś z rozmów tych dwóch panów. Ale nie z powodu braku woluminów lecz z powodu wysokiego zainteresowania czytelników tym tematem. Aby książkę wypożyczyć trzeba ją zamówić i czekać. W końcu to najnowsza historia Polski, a ludzie z jej kart żyją i poruszają się wśród nas…..i nie chodzi mi tylko o świadków koronnych, na program ochrony których wszyscy płacimy podatki. Policjanci, politycy, sportowcy, piosenkarze, dziennikarze – oni wszyscy mieli albo nadal mają coś wspólnego z mafią. Tą pruszkowską, ale jej już od dawna teoretycznie nie ma bo została rozbita. W miejsce jej struktur powstało kilka nowych, mniejszych i jeszcze gorszych i brutalniejszych grup przestępczych, które przejęły jej majątek, ludzi i sposoby działania……Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni? Czy nie ma już mafii?

Wielu oficerów policji dostało za „realizację” grupy pruszkowskiej generalskie szlify….

Dane techniczne:

Liczba stron: 256

Rok wydania: 2017 (nowość)

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premier (był) w Siedlcach!

Naszą w pełni zelektryfikowaną i odkułaczoną miejscowość odwiedziła dzisiaj szef rządu – niejaka Beata Szydło. O 16:00 spotkała się z mieszkańcami (tymi co mieli zaproszenie) w MOK-u i złożyła też kwiaty pod jakimś pomnikiem….

Ja nigdy w życiu Kaczyńskiego na oczy nie widziałem, a podobno warto bo to Wielki Człowiek jest.
I tak poszedłem dzisiaj na spotkanie z premierem dla mieszkańców w siedleckim MOK-u, ale nie miałem zaproszenia, więc nie wszedłem. Mieszkańców bez zaproszeń bliżej nieokreślony typ w ortalionowej kurtce z kapturem kierował do innego wejścia. – Tego zamkniętego.To stałem na podwórku, a pewien miły pan z urzędu poinformował mnie życzliwie że spotkanie zaraz się będzie kończyć, a premier będzie wychodził z boku.
Przed drzwiami czekało też dużo przedstawicieli lokalnej elity wiadomego środowiska, a w środku był już sam prezydent miasta, ale poszedłem z boku i stałem na mrozie. Palce u nóg mi zmarzły na kość bo zima idzie, premier też….
Miał większą obstawę radiowozów (nawet tego najładniejszego Volkswagena) niż niegdyś Bul Komorowski, ze spotkania z którym wyprowadził mnie BOR, a zatrzymała policja….
Nie wiem czy to telewizja tak wyszczupla, ale strasznie się ten Jarosław roztył! I myślałem że premier jest wyższy! Na dodatek moim óczom ukazała się też spartaczona przez jakiegoś bynajmniej nie rządowego fryzjera trwała, a widziałem premiera z daleka. Nawet mi nie pomachał i odjechał, a ja stałem jeszcze przed tym MOK-iem na mrozie i patrzyłem jak wylewa się z niego lokalne środowisko wiadomej partii. Patrzyliśmy na nich z koLegą Cezarym…..

Wilkołak z Hannoveru – Fritz Haarmann, nowe ustalenia

Wstęp:
O Fritzu Haarmannie – wilkołaku z Hannoveru pisałem już tutaj: https://mikkeharry.wordpress.com/2015/08/17/fritz-haarmann/

Ale w międzyczasie i w toku śledztwa pojawiły się nowe fakty i okoliczności. Między innymi szczegóły dotyczące metod wydobywania zeznań z zatrzymanych (w tym wypadku z Haarmanna) przez ówczesną policję kryminalną w Niemczech. Są też nowe szczegóły dotyczące okoliczności w jakich ten pedofil i morderca, a zarazem informator policji – komisarza, który prowadził śledztwo w sprawie jego zbrodni wpadł w ręce organów ścigania.

O makabrycznych szczegółach działalności mordercy i krwawych dowodach, które doprowadziły do jego skazania oraz o jego wspólniku opowiada niniejszy artykuł w „Online Focus”, który właśnie przetłumaczyłem :):

http://www.focus.de/wissen/mensch/historische-serienmoerder-teil-2-fritz-haarmann-der-werwolf-von-hannover-er-durchbiss-jungen-maennern-den-kehlkopf-nach-dem-sex_id_7511047.html

Zapraszam na dawno niegoszczący już na tym blogu nowy-stary horror z życia wzięty 🙂 Ciąg dalszy znanej nam już historii o pedofilu-mordercy i pomocniku policji….

„Wilkołak z Hannoveru: przegryzał młodym chłopakom krtań po seksie.
Fritz Haarmann jest uznawany za jednego z najgorszych seryjnych morderców w Niemczech. Zabił w Hannoverze 27 młodocianych i młodych mężczyzn, przegryzając im krtanie. Wreszcie został złapany, skazany i stracony. To że donosił do policji rzuca złe światło na organy ścigania.

Był środek lutego 1923 roku gdy na policji kryminalnej przy Placu Waterloo pojawiły się dwie młode kobiety. Elli Schulz „gruba, różowa świnka” i Doerchem Mrutzek (Dorota/Dorotka Mruczek? 😀 – przypis – MikkeHarry) „szczupły, długi pręt (drąg). – Jakopisał je dziennikarz Theodor Lessing. Niosły ze sobą dwa kawałki mięsa i chciały żeby zostało sprawdzone przez policję czy chodzi o świńskie mięso, czy jest możliwe że jest ludzkie.

Obie opowiedziały dziwną historię: Widziały u swojego znajomego Fritza Haarmanna młodego mężczyznę, który zniknął. Obie podniosły zarzut że ich znajomy zabił tego młodego chłopca i poćwiartował. Potajemnie przeszukały mieszkanie Haarmanna. Znalazły zakrwawiony fartuch i garnek pełen kawałków mięsa. Wzięły ze sobą dwa z nich i zaniosły na policję.

Śledczy nie wzięli tych dwóch kobiet za bardzo poważnie. Mianowicie wysłali kolegę żeby zbadał mieszkanie. To jednak nic nie wykazało. Lekarz sądowy, który badał mięso trzymał sobie kawałek mięsa przed nosem śmiejąc się i powiedział: Nie mogę dzisiaj wąchać bo mam katar. Ale to widzi nawet ślepy: to są świńskie słoniny. Tym zakończyło się jego badanie.

Faktycznie chodziło o szczątki doczesne 16-sto letniego Fritza Franke, który na krótko przedtem uciekł ze swojego rodzinnego miasta Berlina z kolegą i przyjechał do Hannoveru. Tam obaj poznali na dworcu głównym homoseksualistę Haarmanna. Wziął tego ładnego młodzieńca ze sobą do domu i tam go później zabił.
Seryjny zabójca pracuje jako policyjny szpicel.

To że Haarmann i Franke się poznali nie było przypadkiem. Bo 43-letni Haarmann często się tam zatrzymywał i zagadywał młodych chłopców i młodzież, brał ich do domu i uprawiał z nimi seks. Inne miejsce żeby wejść w kontakt z mlodymi chłopcami było wokoł Cafe Kroepke gdzie zatrzymywało się dużo męskich prostytutek. Czasami Haarmann podawał się za współpracownika policji co nie było nieprawdą.

Faktycznie zarobił trochę pieniędzy jako szpicel policyjny w małym kryminalnym światku. Czego nie wiedziały Ellie Schulz i Doerchen Mrutzek. Przypadkowo dotarły do komisarza, dla którego pracował Haarmann. I on w ogóle nie interesował się tym że może stracić swojego informatora przez taką głupią historię. Więc uznał sprawę za nieważną.

Fakt że Haarmann pracował dpa policji, a ta calkiem otwarcie długo nie sprawdzała, co on wyprawiał nie powinno przysporzyć władzom za dużo publicznej krytyki. Bo półtora roku później, w czerwcu 1924 roku okazało się: Haarmann był brutalnym seryjnym zabójcą, który zabił przynajmniej 23 chłopców i młodych mężczyzn w wieku pomiędzy 10 a 22 lata. I policja musiała coś wytłumaczyć, na przykład: dlaczego tak długo mógł mordować pod okiem policji.

Worki z częściami zwłok
W 1923 i 1924 roku znowu znaleziono w Hannoverze i na jego przedmieściach worki z częściami zwłok. Haarmann po zabiciu ofiary ćwiartował ją, części pakował w worki i te usuwał i te wrzucał do Leiny (rzeka w Turyngii i Nadrenii-Północnej Westfalii – przypis MikkeHarry), która płynęła bezpośrednio za jego domem na hannoverskim Starym Mieście. Wypływały poza miasto na brzeg gdzie znajdowały je dzieci. Policja nie miała pojęcia o jakie ofiary chodzi. Nawet w kwestii sprawcy dreptała w ciemności. le że w grę wchodził seryjny zabójca, było oczywistym.

Wprawdzie otrzymała wskazówki że z Haarmannem coś się nie zgadzał. W czerwcu 1924 roku rozniosły się te wskazówki do tego stopnia że widzieli się zmuszeni obserwować go przez tydzień godzina w godzinę. 23 Czerwca w końcu schwytała go jak wygrażał młodzieńcowi. Został wsadzony do aresztu śledczego i gdy śledczy następnego dnia znaleźli w jego mieszkaniu liczne ubrudzone krwią części ubrań mężczyzn wydawało się że złapali seryjnego mordercę.

Tylko następnie Haarmann nie chciał się przyznać. Policja zastosowała w końcu metody, które w żadnym wypadku nie należą do dozwolonych środków w pracy śledczych.Przymocowała na ścianach celi Haarmanna cztery czaszki jego ofiar i oświetliła ich oczy. Do tego położyła na podłodze wór z kośćmi jego ofiar, także przykuty Haarmann nie mógł do niego sięgnąć. Tak wsadzony pod psychiczną presję, przyznał się w końcu do kilku przypisywanych do jego konta mordów. Metody policji były znane dopiero po dziesięcioleciach gdy zostały upublicznione wspomnienia jednego z uczestniczących w tym śledczych.

Śmiertelne ugryzienie w krtań
Postępowanie i proces przeciwko „wilkołakowi” czy wampirowi” z Hannoveru, jak Haarmann został wkrótce nazwany rozrosło się do sensacji. Sala sądowa była stale wypełniona aż do ostatniego miejsca, gazety wydawały wydania specjalne. Dlaczego i jak zamordował te wszystkie ofiary? Haarmann szukał partnera do szybkiego seksu. Zagadywał swoją ofiarę, obiecywał jej pieniądze i tak zwabiał do domu. Podczas seksualnych ekscesów wpadał w szał – szczyt był dla niego jak w końcu podgryzł swojej ofierze krtań. Następnie kładł się obok martwego i uspokajał się. Potem zabierał się do usuwania zwłok.

Inne postawione pytanie to czy Haarmann działał właściwie sam czy miał wspólnika.Żył przez jakiś czas ze znacznie młodszym od siebie Hansem Gransem i z nim też utrzymywał stosunki seksualne. Jak udowodniono Grans zagadywał dla Haarmanna potencjalne ofiary. Ale nigdy nie mogło być mu to stuprocentowo udowodnione, że on wiedział co jego przyjaciel robił z tymi młodymi mężczyznami. Sam twierdził że chodziło mu o to żeby sprzedać z zyskiem części ubrań. Faktycznie opylał je i też czasami zostawiał dla siebie.

Sprawca cierpiał na zapalenie opon mózgowych

Przed procesem Haarman był trzy tygodnie badany psychologicznie przez ekspertów w Geottingen. Miało to wykazać co doprowadziło go do jego czynów. Eksperci ustalili w końcu że Haarmann cierpiał na zapalenie opon mózgowych. które zostało niezauważone, ale doprowadziło do zmian w jego mózgu i zachowaniu. Po tym jak został stracony przez opadający topór głowa była przechowywana w instytucie w Monachium. Cztery wycinki mózgu zostały na nowo odkryte w 2016 roku, po tym jak były zagubione przez dziesięciolecia. Głowa Haarmanna została odkryta znowu dwa lata przedtem na wydziale medycznym uniwersytetu w Geotingen. Został skremowany i pochowany anonimowo.

Haarmann na procesie nie pokazywał żądnej skruchy z powodu śmierci swoich ofiar. Dla niego były one „Laleczkami-chłopcami” – to było w tym dwudziestoleciu powszechnym określeniem na męskie prostytutki. W jego oczach zasłużyli na śmierć. On sam czuł się całkowicie zdrowy. „Mam tylko niekiedy swoją podróż”, powiedział na procesie według danych dziennikarza Theodora Lessinga. Żądał od sędziego aby skazał go na śmierć i ścięcie glowy. Dokładnie tak się stało. Haarmann został skazany za 27-mio krotne morderstwo, z których przyznał się tylko do 1/3. 15 Kwietnia 1925 roku został stracony.

Jego towarzysz Grans też został następnie skazany na śmierć., po tym jak Haarmann ciężko go obwinił. Wyrok został podniesiony jednak na drugim procesie i Grans wysłany na 12 lat do więzienia. Haarmann podczas jazdyw inne miejsce podczas policyjnych śledztw napisał niezauważenie list i wyrzucił go przez okno w samochodzie, list został później przypadkowo znaleziony.

W tym liście odciążał Gransa że rzekomo nie miał on pojęcia o Morderstwach. Grans po drugim wyroku trafił do więzienia. Po przebiegu aresztu został – w międzyczasie rządzili narodowi socjaliści – wtrącony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Przeżył, wypłynął i ożenił się z kobietą. W 1975 roku zmarł w Hannoverze.

„Poczekaj tylko chwileczkę”
Haarmann żył i żyje w popkulturze nadal. Już krótko po jego śmierci przetłumaczono na język ludowy melodię operetkową: „Poczekaj, poczekaj tylko chwileczkę, wkrótce przyjdzie Haarmann też do Ciebie. małym tasaczkiem zrobi z Ciebie wołowe mięso mielone. Z oczu robi galaretę, z tyłka robi boczek, z jelit robi kiełbaski i resztę, resztę wyrzuca”. „

Tłumaczył MikkeHarry

„Jesteś bez grosza na własne życzenie : jak przestać klepać biedę i zacząć lepiej żyć” – Larry Winget

*Autor jest amerykańskim trenerem rozwoju osobistego i mówcą motywacyjnym. Ma również rodzinę i napisał jeszcze wiele innych książek, z których jedna („Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć czyli kopniak ku lepszemu życiu”) jest już reprezentowana na tym blogu. O 164-ro stronicowej książce, która jest z kolei bohaterem dzisiejszego wpisu sam Winget pisze tak:

„Napisałem te książkę dla przeciętnej osoby , która ma pracę , zarabia na życie, ale mimo to nie posuwa się do przodu. Napisałem ją dla osoby , która marzy o tym, żeby być bogatą, ale nie bardzo się jej udaje przekuć marzenia w rzeczywistość. Napisałem tę książkę dla osoby, która jest zdecydowana odmienić swoje życie tak, aby osiągnąć wolność finansową. Napisałem ją dla osoby, która tkwi po uszy w długach i nie bardzo wie, jak przestać żyć od pierwszego do pierwszego.Napisałem tę książkę dla osób, które wydają więcej niż zarabiają i nie wiedzą , jak przestać to robić.”


Larry Winget jest jednym z tych milionerów, który kiedyś sam klepał biedę, ale odniósł sukces i stał się bogaty. Na kartach tego dzieła wyjaśnia czytelnikowi jak do tego doszło uświadamiając mu że przyczyną swoich porażek i biedy jest on sam. I zmieniając swoje zachowanie, postępowanie i myślenie może zmienić swój standard życia i ogólnie poczuć się lepiej zarabiając więcej, a wydając mniej.

Udzielając czytelnikowi dobrych rad, których udzielił by i sobie, a które już wcześniej zastosował w przeszłości w praktyce i się mu udało nie chwali go ani nie owija w bawełnę! Nie znajdziecie tutaj miłych słów i pocieszeń. Nie dowiecie się że pomimo waszej katastrofalnej sytuacji finansowej wszystko jest w porządku, ale wręcz przeciwnie! – Dostaniecie w twarz garść połajanek, obelg i pouczeń dotyczących tego że wasz stan finansów i wasza bieda to wasza wina, a nie rządu czy innych czynników. W całej książce chodzi o to żeby zmienić siebie żeby stać się bogatym. Tak jak zrobił to autor, który nie bez powodu poleca czytelnikowi jedną z książek Roberta Kiyosaki`ego i radzi mu dużo czytać. Tyle ile czyta on.

Jak opracować budżet domowy, który pomoże zrównoważyć wydatki w stosunku do dochodów? Jak radzić sobie z zakupoholizmem? Dlaczego samoodpowiedzialność i konsekwencja są tak ważne w wykonywaniu codziennych czynności? Jak wydawać mniej niż się zarabia? Jak zarabiać pieniądze i jak pozbyć się długów? Dlaczego zaprzestanie jedzenia w restauracjach i pozbycie się kart kredytowych oprócz jednej jest dobrym, pierwszym krokiem do zostania bogatym? Dlaczego mniej jeść? I dlaczego przyglądać się krytycznie swoim znajomym? – To wszystko ma wg. autora wpływ na stanie się przez czytelnika bogatym, a odpowiedź na te i wiele innych pytań zostanie przez niego udzielona w sposób szokujący i czasami obraźliwy dla czytelnika. Można nawet się pozytywnie zaskoczyć poznając odpowiedź na jakieś pytanie, gdyż wyjdzie na to że znało się ją już wcześniej….Bo ludzie wiedzą co zrobić aby polepszyć swoje życie i finanse, ale po prostu nie chcą tego zrobić! Rozdziały książki są nasycone ćwiczeniami i rubrykami do wypełnienia dla czytelnika. Ćwiczenia te dotyczące pieniędzy, zakupów, rachunków, długów i….zwierząt pomogą czytelnikowi lepiej zrozumieć o co chodzi autorowi, a co za tym idzie zrobić pierwszy krok do stania się bogatym. Chociaż wg. Wingeta dobrym, pierwszym krokiem jest już samo to że się czyta książkę kogoś kto odniósł w życiu sukces i chce się nim podzielić z innymi.

Ale czy ta książka lub inne poradniki tego typu są naprawdę przepisem na sukces i bogactwo? I czy zastosowanie w praktyce zawartej w nich wiedzy gwarantuje odniesienie sukcesu w każdym kraju i każdym systemie prawnym/fiskalnym/politycznym? – Odpowiedzi na te pytania, a może nawet dyskusji oczekuje ja od was drodzy czytelnicy moich wypocin 🙂

Niewielką przeszkodą techniczną dla polskiego czytelnika będą tutaj kwoty wyrażone w dolarach, które robiąc ćwiczenia trzeba sobie przeliczyć na złotówki aby wynik wyszedł wiarygodny i pasujący do polskiego podwórka. (Bo kto by nie chciał przeznaczać na jedzenie 50 dolarów tygodniowo? :D) i kilka nazw w języku angielskim np. tytuł programu telewizyjnego prowadzonego przez autora („Big Spender”) oraz nazwiska bogatych znajomych autora, którzy byli kiedyś bez grosza i klepali biedę, ale odnieśli sukces, a jego krotką historią dzielą się z czytelnikiem na kartach tej książki, gdyż autor sam ich o to prosił. Bogaczami są mężczyźni i kobiety, to tak żebym uniknął oskarżeń o patriarchat we wpisie :)….

Larry Winget do swojego programu telewizyjnego zaprasza ludzi, którzy są bez grosza i chcą stać się bogaci. Autor pomaga im tam na swój sposób (taki jak w książkach :D) i nie zawsze mu się udaje. Gdyż ludzie (Amerykanie) są najczęściej tępymi idiotami, którzy nie chcą z czegoś zrezygnować na jakiś czas (np. z kablówki lub jedzenia fast food`ów) na rzecz poczynienia oszczędności i polepszenia w przyszłości swojej sytuacji finansowej. Program jest kontrowersyjny nawet jak na amerykańskie warunki, a czasami dochodzi w nim do iście dantejskich scen między innymi z udziałem policjanta z wydziału narkotykowego, który sam jest zakupoholikiem, a w programie dowiedział się że właśnie to jest przyczyną jego problemów finansowych! Czy jego „przypadłość” bardzo różni się w kwestii finansowej od nałogu, z którym walczy w pracy? Warto też wspomnieć że jeden z synów autora też jest policjantem, a w zostaniu nim pośrednio pomogły mu rady i pomoc ojca, a bezpośrednio….wojsko.

Książka jest dla tych, o których mówił sam autor na górze tego wpisu i nie dla tych, którzy chcą nadal wiązać koniec z końcem i klepać biedę! Bo na zakończenie takiej wegetatywnej egzystencji autor ma swoich 12 sposobów. Między innymi trzeba określić swoją sytuacje i określić czy chciało by się ją zmienić, a jeśli tak to trzeba napisać plan jak to zrobić. Trzeba też oszczędzać i podejmować decyzje samodzielnie biorąc własne życie we własne ręce, a nie zostawiać je losowi czy politykom. Ale żeby w ogóle zechciało się coś zmienić to trzeba sobie uświadomić tragizm i katastrofę w jakiej się teraz znajdujemy. Dlatego autor chce żeby czytelnik poczuł się niedobrze! Poczuł odrazę i niechęć oraz dezaprobatę (ja piszę delikatnie 🙂 ) do tego w jakiej sytuacji się teraz znajduje i do tego że to tylko i wyłącznie jego wina! To pomoże mu poczynić pierwsze kroki do zmiany – decydowania i działania samodzielnego!

Larry nie zapomniał też o rozdziale dla rodziców radząc im w nim że ważniejsze od stosów becików i pieluch, z których dziecko po roku wyrośnie lub od gór zabawek, z których większością pociecha i tak nigdy się nie będzie bawić bo z ubranek i zabawek w końcu wyrośnie ważniejsze jest zapewnienie dziecku finansowej przyszłości! Pieniądze wydawane na ubranka i zabawki mogły by zostać zaoszczędzone na edukację dziecka w przyszłości i wynagradzanie go za trudy i włożone siły. Bo nagradzanie też jest ważne. Również samego siebie :). A tak większość rodziców wyrządza dziecku niewyobrażalną krzywdę….

Coś dla siebie znajdą tutaj też posiadacze samochodów, adwokaci, agenci od nieruchomości i wiele innych osób, które są bohaterami opowieści i historii z każdego rozdziału. Historii prawdziwej, która miała miejsce i była związana z autorem. A jedną z nich było nawet zbieranie puszek ze śmietników….to też sposób na zarobek. Wcale nie jest też powiedziane że jeśli już stopa życiowa się czytelnikowi podniesie i zacznie on wydawać mniej (a nie więcej jak dotychczas) niż zarabia to nie będzie mógł w ramach nagrody pozwolić sobie na jedzenie w restauracjach i droższy samochód. W końcu już będzie go na to stać!

Wyrzeczenia i zaciskanie pasa są tylko na jakiś czas aby potem móc żyć jak bogacz! Jak Larry Winget!

Przykładowe tytuły rozdziałów książki:
„Pieniądze są ważne
„Różnica między byciem biednym, a byciem bez grosza” (” (Nie było by się bez grosza gdyby się tego nie chciało)
„Już czas na nowy budżet!” (jak żyć do przodu, a nie do tyłu?)
„Jak zmniejszyć wydatki i zwiększyć dochody?” (szybki internet, przeprowadzka, abonament telefoniczny….)
„Jak pozbyć się długów?” (rzecz o wierzycielach i odsetkach oraz stosunku dłużników do zadłużenia)
„Rzeczy, których większość ludzi nie zauważa” (podnoszenie grosików i podatki)

Jeśli MikeHarry przynudza to Larry na pewno nie! Zachęcam do lektury.

Techniczne sprawy:
Strony: 164
Wydawnictwo: IPS Sp.z.o.o (Warszawa 2014), przynajmniej mój egzemplarz
Przybliżona data wydania oryginału: rok 2010
Tytuł oryginalny: ” You’re broke because you want to be : how to stop getting by and start getting ahead”
Tematyka: bogactwo, finanse, odnoszenie sukcesu, poradniki
Autor: Larry Winget

Przykładowy cytat z autora:
„Jesteś bez grosza bo sam tego chcesz! Gdybyś chciał zmienić tę sytuację, coś byś z tym zrobił. Nie zrobiłeś jednak nic zatem nie chcesz niczego zmieniać. Przestań odgrywać rolę ofiary! Nikt nie jest winny twojej sytuacji. (…) Nie zacząłeś nagle zalegać z płatnościami. Postanowiłeś wydawać pieniądze na coś innego.”

Major (Mayor) 2013

Rosyjski dramat i film akcji z 2013 roku w reżyserii Jurijego Bykowa opowiada o stosunkach rosyjskiego społeczeństwa z rosyjską policją. Jest też ciągiem zdarzeń, po których następują kolejne spowodowane przez te pierwsze i stawia widzowi pytanie: co by było gdyby/czy chciał/ała byś żeby prawo było jednakowe dla wszystkich? Produkcja otrzymała jedną, europejską nagrodę filmową i 3 inne nominacje, a na Festiwalu Filmowym w Cannes cieszyła się dużym powodzeniem. Twórcy filmów prezentują różne ludzkie postawy (zabójcę, którego wreszcie rusza sumienie, skorumpowanych policjantów, którzy w pewnej chwili zaczynają zabijać swoich kolegów i żądze zemsty ojca ofiary). Także widz może postawić się na miejscu każdego z bohaterów i odpowiedzieć sobie na pytanie jak on sam zachowałby się w takiej sytuacji. Czy to co robią bohaterowie jest słuszne? Ale po kolei….

Fabuła
Major rosyjskiej policji dostaje telefon że jego żona właśnie urodziła dziecko, więc wsiada w samochód i pędzi na porodówkę. Pech chce że po drodze śmiertelnie potrąca dziecko, które wyszło mu na drogę, a idąca z nim matka nie zdążyła go zatrzymać. Jego wóz zjeżdża na pobocze, a jemu samemu nic nie jest, ale nie sprawdza też czy potrącone przez niego dziecko żyje i zamyka jego zrozpaczoną matkę w swoim aucie. Sprawca wypadku dzwoni potem do swoich kolegów z policji aby powiedzieć co zrobił i poprosić o pomoc. Koledzy tytułowego „Majora” w końcu przyjeżdżają i zaczyna się tuszowanie sprawy połączone z fałszowaniem dowodów tj. zeznań sprawcy, które zostały napisane przez przybyłych policjantów i przedstawione sprawcy do podpisu oraz upijanie świadka (matki zabitego dziecka) w radiowozie aby badanie krwi wykazało że była pod wpływem alkoholu. Ale czy dziecko na pewno nie żyło zaraz po wypadku? Czy nie można go było jeszcze uratować?

Oficer policji ma od tej pory dylemat: czy przyznać się do winy i iść siedzieć (a przecież przed chwilą sam został ojcem!), czy też dalej tuszować sprawę z pomocą kolegów? Jest wszak wysokim oficerem rosyjskim policji o nieposzlakowanej opinii i nienagannym przebiegu służby…

Winą za nieupilnowanie dziecka zostaje obarczona pijana matka śmiertelnej ofiary – ona i jej mąż zostają biciem zmuszeni przez jednego z policjantów (kolegę majora) do złożenia zeznań wybielających faktycznego sprawcę wypadku. Ten ostatni z własnej woli siedzi właśnie w areszcie śledczym gdy ojciec ofiary napada ze strzelbą na posterunek policji i bierze na zakładników jego kolegów. Wcześniej już odgrażał się że dopadnie zabójce swojego siedmioletniego synka – chce zabić majora. Major wychodzi z celi aby pomóc kolegom się bronić, a nie uciekać i szybko wychodzi na jaw że jego koledzy nie potrafią nawet posłużyć się bronią tak jak przystało na policjantów. Wypomina im również popełniane przez ich samych niegodziwości, zbrodnie, korupcję i nadużycia, a dość wspomnieć że sam jest sprawcą śmiertelnego wypadku, do którego doszło gdy śpieszył się do żony na porodówkę….

Ostatecznie ta konfrontacja kończy się zabiciem przez ojca ofiary wypadku innego policjanta. On sam ginie potem w celi od strzału jednego z oficerów, a zabójstwo to zostaje sprytnie zatuszowane w zeznaniach i raporcie. Policjanci, którzy nie chcą takiego obrotu sprawy – świadkowie tego morderstwa dokonanego przez ich kolegę chcą powiedzieć prawdę, ale zostają zastraszeni przez jednego ze starszych oficerów, który na każdego ma jakiegoś haka. Dalsza akcja pociąga za sobą jeszcze więcej trupów…

Major ucieka z aresztu i chce wyjawić prawdę o zdarzeniach, które miały miejsce na posterunku. Dlatego jest ścigany przez swoich kolegów – policjantów, sprawców tych wydarzeń. – Morderstw, oszustw, fałszerstw i korupcji oraz pobić :). Grożą na przykład że zabiją jego żonę i nowo narodzone dziecko…Chcą zabić też matkę dziecka, które zabił, a z której wcześniej chcieli zrobić wariatkę i pijaczkę aby go bronić. Major jedzie do niej aby ją ratować i wyjawia jej prawdę o śmierci jej męża na komisariacie policji. Od tej pory chce chronić matkę swojej ofiary przed swoimi kolegami – policjantami, którzy chcą ją zabić. Oboje uciekają, a za nimi pościg…

Gdy major i kobieta, którą porwał zostają dopadnięci przez policję kończy się to źle dla jednego z policjantów – jego kolegów. Grupa szturmowa nie radzi sobie i musi się wycofać. A policjant zostaje również porwany. Od tej chwili major usiłuje zmusić go do powiadomienia wydziału wewnętrznego policji o tym co się stało. Uciekiniera, porywacza i zabójcy dziecka średnio raczej posłuchają. Teraz wazą się nie tylko kariery służbowe i losy wolności policjantów biorących łapówki i nadużywających władzy, ale również ich życia. Dalsze wydarzenia prowadzą do kolejnych samobójstw i morderstw….

Zachęciłem was do obejrzenia? 🙂

Trochę danych technicznych:
Kraj produkcji: Rosja
Czas trwania: 1 godzina i 39 minut
Premiera w Polsce: rok 2016
Premiera światowa: rok 2013
Reżyser i scenarzysta: Jurij Bykow
Tytuł oryginalny: „Mayor”
Gatunek: Akcja, dramat i kryminał
Główne role: Denis Szwedow (major Sergiej Sobolew), Jurij Bykow (reżyser gra jednego z policjantów, kolegę majora), Irina Nizina (matka zabitego dziecka), Dimitrij Kulichkow (ojciec ofiary i napadający na komisariat mściciel).