Zakazana historia ludzkości – Douglas Kenyon – cz. 3

30. O zaawansowanych narzędziach starożytnych Egipcjan, porównywalnych z narzędziami epoki kosmicznej pisze Christopher Dunn – brytyjski pisarz i autor książek: „The Giza Power Plant” i „Technologies of Ancient Egypt”.

31. „Elektrownia w Gizie” i „Techniki Starożytnego Egiptu” Christopher`a Dunn`a. Autor sugeruje że piramidy w Gizie nie musiały być koniecznie grobowcami faraonów bo nigdy w żadnej nie znaleziono mumii. Za to zbudowane nieznanym dotąd sposobem konstrukcje z kilkudziesięciotonowych skał miały być obserwatorium astronomicznym (Teoria urodzonego w egipskiej Aleksandrii belgijskiego astronoma Roberta Bauval`a dość często wspominanego w rozdziałach zbioru opisanych w tej części wpisu). Lub elektrowniami na co są rzekomo dowody w Wielkiej Galerii Wielkiej Piramidy.

W Komorze Królowej i Komorze Króla miały rzekomo wystąpić eksplozje chemikaliów i miał być tam produkowany prąd. Wierzchołki piramid są niby zorientowane na Pas Oriona w kosmosie (wskazują gwiazdy).

32. Christopher Dunn ponownie odwiedza piramidy w Gizie i przedstawia nowe dowody na to że były elektrowniami. – Pomiary i badania.

33. Teksty traktują o rzekomych metodach obróbki maszynowej stosowanej przez Starożytnych Egipcjan do budowy piramid i innych monumentów. Posiadali też podobno zaawansowane technicznie narzędzia. Niestety ich metody konstrukcyjne i te narzędzia jak i inne świadectwa ich zaawansowanego budownictwa zostały bezpowrotnie stracone. Tak twierdzi znowu Christopher Dunn.

34. Rzecz o komorach odciążających w piramidach i o tym dlaczego przy ich budowie zastosowano kilkutonowe kamienie. Jak je tam przetransportowano na odległość kilkuset kilometrów bez rozbijania na mniejsze kawałki? Aż w końcu: jakim sposobem je wydobyto bez narzędzi jakie mamy współcześnie.

Zdaniem Christophera Dunn`a nawet dzisiaj było by to kłopotliwe i wymagało by nie tylko siły fizycznej i potężnych maszyn. Współczesne drogi wytrzymują przecież nacisk do określonego tonażu i nie każda maszyna może się po nich bezpiecznie poruszać. Czy Starożytni Egipcjanie bądź Aztekowie budowali drogi zdolne wytrzymać nacisk kilkudziesięciu ton plus waga transportera? Jeśli tak to co było tym ostatnim?

35. Znów ten sam autor co powyżej, ale tym razem rozwodzi się dość obszernie nad precyzją, skrupulatnością i dokładnością z jakimi zostały wykonane poszczególne elementy piramid. Współcześnie również było by to trudne, a czasami niepotrzebne bo niby czemu taki równy (co do centymetra) i gładki jest korytarz służący do jednorazowego przewozu zwłok?!

Po co budowniczowie piramid wykonywali tak precyzyjne obiekty, których nawet nie było widać wchodząc wtedy do piramidy i nie widzą ich turyści dzisiaj, a są zadziwiająco równe. Wykonanie tych elementów niedbale lub z gorszego materiału nie stanowiło by zagrożenia dla konstrukcji.

36. „Tajemnica kamieniołomu”, czyli rzecz o wiedzy ortodoksyjnych egiptologów na temat powstawania staroegipskich obelisków. Również ….Dunn

37. Za tzw. drzwiami Gantenbrinka (Gantenbrink to taki niemiecki inżynier-egiptolog) znajdującymi się w jednej z komór Wielkiej Piramidy odkryto kolejną komorę. Naukowcy spekulują teraz co się za nią znajduje. Czy dowody na to że piramida była elektrownią? Czy za drzwiami skrywana jest księga napisana przez jednego z faraonów? Jeszcze nikt nigdy nie zbadał przestrzeni za drzwiami Gantenbrinka mającymi nawet miedziane uchwyty! (Dunn)

38. Marshall Payn – inżynier, mechanik, archeolog i dyrektor przedstawia argumenty za wysoko rozwiniętą techniką budowniczych piramid. O ich nadzwyczajnych jak na tamte zcasy umiejętnościach mają świadczyć nowe znaleziska.

VI – Nowe modele
39. „Goście z innego świata”. W kilku słowach: „Ancient Aliens”, paleokontakt, Zecharia Sitchin, kosmiczni podróżnicy, ufoludki jako bogowie Starożytnych Egipcjan, Greków, Azteków…. (Kenyon)

40. Dział o coraz wyraźniejszych śladach obecności Starożytnych Kosmitów na ziemi i nie tylko. Na Marsie istniał podobno kiedyś stacja przesiadkową między Nibiru (planetą Układu Słonecznego umiejscawianą za Plutonem, na której żyją Annunaki), a ziemią. Tak bogowie przylatywali na ziemię. Tutaj też Christopher Dunn opisuje tzw. marsjańską twarz w rejonie Cydonii i inne konstrukcje na księżycu, które wydają się nie być naturalnymi tworami.

41. „Tajemnica Pulsarów” Len`a Kasten`a. Pulsar to obiekt gwiazdopodobny emitujący sygnały radiowe. To wysoce zmagnetyzowana gwiazda neutronowa, która emituje też promieniowanie elektromagnetyczne. Zdaniem autora pulsar jest kosmiczną latarnią morską mającą ostrzegać ludzkość lub inne cywilizacje,w pobliżu planet których się znajduje przed jakimś kosmicznym kataklizmem. Latarnie miały zostać ustawione tam w starożytności przez kosmitów i emitować promieniowanie…..ostrzegając w ten sposób ziemian przed eksplozjami galaktycznej superfali. Te zdarzają się niezwykle rzadko, a przynajmniej w okolicach naszej planety.

Jednak mamy jeszcze za słabą technologię aby poprawnie odczytać odebrane od starożytnej i kosmicznej cywilizacji przesłanie….

42. „Fizyk jako mistyk”David Lewis. Tytuł rozdziału mówi sam za siebie i konia z rzędem temu kto zrozumie ten filozoficzno-mistyczny bełkot mieszający naukę z jogą i postrzeganiem pozazmysłowym lub innymi pozacielesnymi doświadczeniami. Zrzędzenie Lewis`a to niezrozumiała dla większości czytelników filozofia kosmosu i fizyki. Autor prezentuje tutaj swoje mądrości, które zyskał na skutek jakiegoś mistycznego olśnienia i medytacji.

KONIEC!

Dane techniczne
Zbiór zawiera aneks ilustracyjny po 194 stronie. Opisane fotografie przedstawiają między innymi Sfinksa, planetę Wenus, obeliski i Azteckie miasta oraz wnętrze piramid

Autor: J. Douglas Kenyon
Tytuł oryginalny: (ang.) „Forbiden History. Prehistoric Technologies, extraterrestrial Intervention, and the suppressed Origins of Civilization”
Rok wydania: 2018 (wyd. IV)
Rok pierwszego wydania w Polsce: 2007 ; pt. „Zakazana historia”
Wydawnictwo: AMBER Sp.z.o.o
Polski przekład: Piotr Tabiński
Liczba stron: 375 (całość, z aneksami, bibliografią…..)

Zakazana historia ludzkości – Douglas Kenyon cz. 2

11. Dział autora zbioru pt. „Cofanie wrót cywilizacji” opowiada o przełomie w badaniach nad prehistoryczną i zaawansowaną technicznie protocywilizacją. Przełom nastąpił też podobno w jej poszukiwaniach.

12. Geolog Robert Schoch rozwodzi się tutaj nad nowym datowaniem Sfinksa. Jest on wg. niego starszy niż ortodoksyjna egiptologia sądzi i nosi ślady erozji wodnej, która miała nastąpić 10 tysięcy lat przed naszą erą! Spekuluje też na temat cywilizacji, która zbudowała owego Sfinksa i przytacza wyniki badań nad nim. Tj. szczegóły techniczne geologiczne, rozmiary komór znajdujących się pod łapami Sfinksa i domniemania nt. ich zawartości.

Schoch twierdzi też że Sfinks miał wcześniej kocią (Anubis) lub nawet ludzką (faraon, kosmita?) twarz. Miała ona zostać odkruszona/odłupana w międzyczasie (czyżby przez starożytnych Egipcjan, których cywilizacja rozwinęła się na terenach Gizy po wyginięciu budowniczych Sfinksa?) i zastąpiona znaną współcześnie maluczkim twarzą lwa :).

20190310_185325

13. Dr. Joseph Ray smęci coś o kluczu do wiedzy starożytnych cywilizacji. a w tytule działu wspomniany jest niejaki Schwaller de Lubicz – pseudoarcheologia i Egiptologa, który marudził coś o tym że geometria egipskich piramid ma charakter sakralny.

14. Douglas Keynon przekonuje o istnieniu wielkiej, ale dawno zapomnianej cywilizacji, która zostawiła naszej jakieś dziedzictwo. Ale czy w ferworze dotychczasowych dziejów nie zostało ono bezpowrotnie zniszczone?

15. O zaawansowanej i starożytnej kulturze w Mezoameryce (Środkowej) pisze Will Hart. Nie pamiętam już czy chodzi mu o Majów, Azteków ; ale pyta on dlaczego współczesna nauka nie wyjaśnia źródeł pochodzenia takich zaawansowanych protokultur. Przed oficjalnymi starożytnymi ludami Mezoameryki miała tam się rozwijać inna protocywilizacja tak jak na terenie Gizy rozwijała się takowa przed starożytnymi Egipcjanami.

Inni autorzy tekstów ze zbioru pójdą trochę dalej twierdząc nawet że przedstarożytne protocywilizacje przenikały się i wykształciły zaawansowany transport morski, oceaniczny, a nawet lotniczy! – wimany. Przedstawiciele tych kultur mogli zatem już przed naszą erą odbywać loty i rejsy transkontynentalne np. z Mu do Starożytnego Egiptu, a stamtąd do Atlantydy lub Ameryki Środkowej :D.

16. O zaawansowanej astronomicznej, gwiezdnej, chirurgicznej i kosmicznej wiedzy cywilizacji Majów rozpisuje się Moira Timms – niezależny egiptolog i autorka wielu książek z pogranicza „Ancient Aliens„. Od Majów możemy się dzisiaj dużo nauczyć! Dość wspomnieć ich system kalendarzowy np. tzw. długą rachubę – kalendarz ten jest przepowiednią na kilkadziesiąt tysięcy lat do przodu, a skończył się w 2012 roku. Majowie na podstawie układu gwiazd i planet przewidzieli rzekomo dni, miesiące, lata i wydarzenia, aż do tej daty kiedy miał nastąpić jakiś koniec. Ale jak się okazało w 2012 roku nie świata tylko może jakiejś idei, myśli, cywilizacji?

W Imperium Majów obowiązywały jeszcze dwa inne – bardziej współczesne im kalendarze, których używali na co dzień. Również były oparte na astronomii.
W poszukiwaniu źródła – Rozdział IV

17. Douglas Kenyon zaczyna ten rozdział od Megalitycznej Anglii i Atlantydy 🙂

18. O Platonie – kronikarzu Atlantydy i wiarygodności jego relacji na temat zaawansowanego społeczeństwa Atlantydów „mówi” czytelnikowi Frank Joseph – autor wielu książek o Atlantydzie i takich z pogranicza „Ancient Aliens”. No to ostatnie to raczej wszyscy publicyści „Atlantis Rising” mają ze sobą wspólnego.

19, Ponownie Frank Joseph, który tym razem zastanawia się czy relacje Platona o Atlantydzie nie są tylko bajką o niepozornej greckiej wyspie. Pisarz umiejscawia Atlantydę min. na Santorynie lub Rhodos, a nie za Słupami Heraklesa (Gibraltar). Zaawansowane społeczeństwo posiadające przywódców, klasy społeczne, okręty bojowe i samoloty 😀 (wimany) miało rzekomo zostać zniszczone przez wybuch wulkanu, po którym z gruzów Atlantydy miała powstać inna wyspa. Wyłoniła się rzekomo z morza.
Inne relacje głoszą że Atlantyda została zalana lub roztopiona. Jej terytorium mogło też „pęknąć” bo Atlantydzi wywiercali z pod wyspy złoto diamentowymi wiertłami :D. Z resztą ten cenny kruszec miał pokrywać elewacje wielu pałaców na wyspie i miał być tam wszechobecny. Czy Atlantydzi zostali ukarani za bestialskie ograbianie ziemi z jej zasobów?

I czy relacje Platona – czy wiarygodne czy nie są ostrzeżeniem dla współczesnych cywilizacji aby za bardzo nie eksploatowały matki ziemi bo zatoną albo się roztopią? 😀
Fragmenty rewelacji greckiego filozofa Frank Joseph w swojej szpalcie również przytacza 😛

20. Nadal Frank Joseph (nie mylić z Franz Joseph – cesarz Austrii i Król Węgier). Atlantologia – czyli nauka (pseudonauka?) o Atlantydzie i o tym kto szuka tej zalanej lub „pękniętej” 😀 cywilizacji.

21. Douglas Kenyon i specjaliści, na których się powołuje umiejscawiają zaginioną Atlantydę w różnych miejscach starożytnego świata tylko nie tam gdzie powinna być wg. Platona i obowiązujących obecnie pseudonauk oraz popkultury.

22. Artykuł dotyczy rozlokowania w różnych miejscach globu starożytnych monumentów takich jak moai na Wyspie Wielkanocnej i Stonehenge w Wielkiej Brytanii. Zdaniem Randa Flem-Ath`a ich rozmieszczenie może nam wiele powiedzieć o historii przesuwania się skorupy ziemskiej i ruchach płyt tektonicznych naszej planety. Megality mogą być też znacznikami geologicznymi umieszczonymi przez wymarłe protocywilizacje w miejscach uznanych za święte dla nich.

daglas

Douglas Kenyon

Nie zgodzenie się z powyższym nie zmienia faktu że miejsca, w których się znajdują były dla wielu pradawnych społeczeństw i kultur miejscami kultów religijnych. Taką rolę pełniły moai dla cywilizacji żyjącej kiedyś na Wyspie Wielkanocnej.
Więcej o moai pisze Robert Schoch w jego książce, do której link macie w pierwszej części wpisu 😛

23. „Podwodne ruiny u wybrzeży Japonii” wg. Franka Josepha mogą być ruinami Lemurii. Chodzi tutaj zapewne o japońską wyspę Yonaguni, której podwodne ruiny odkrył nurek-amator zapuszczając się trochę poza granice bezpiecznego nurkowania. Odkryte przez niego podwodne megality, które nie były wcale tak głęboko zalane (trzeba było po prostu zanurkować tam gdzie na co dzień zabraniają :D) mają być rzekomo ruinami jakiegoś starożytnego miasta.

Od czasu odkrycia w 1985 roku rozgorzała wśród japońskich akademików i naukowców dyskusja na temat przeznaczenia i pochodzenia tych skalnych monumentów. W latach późniejszych inni nurkowie poodkrywali więcej takich megalitów u wybrzeży Japonii 😛

24. Jednostronicowy rozdział Douglasa Kenyona o tym jak Schoch z kolegami nurkowali u wybrzeży japońskiej Yonaguni.

25. 30 tysięcy lat p.n.e miała już rzekomo istnieć protocywilizacja w Indiach, a jej gruzy spoczywają na dnie Oceanu Indyjskiego. Druga Yonaguni? (Lemuria?) Stamtąd też wyłowiono jakieś starożytne narzędzia….

Zaawansowana technika starożytności
26. O sekretach zapomnianych światów (cokolwiek to nie znaczy :D) Douglas Kenyon rozmawia z Peterem Tompkinsem – amerykańskim dziennikarzem i szpiegiem OSS (poprzedniczki CIA) w Rzymie podczas ll Wojny Światowej. Agent i redaktor jest rzekomo autorem jakichś tekstów okultystycznych :).

27. Will Hart o starożytnym rolnictwie i o śladach pozostawionych przez zaginione cywilizacje na polach.

28. Frank Joseph o dowodach na zaawansowaną technologię społeczeństwa Atlantydów zwanych w zbiorze – Atlantami.

29. Will Hart w dziale pt ” Archeologia i prawo powszechnego ciążenia”. Autor udowadnia że ortodoksyjna nauka nie wytrzymuje naporu nowych dowodów na dość duże możliwości protocywilizacji. Akademicy po prostu nie chcą przyjąć do wiadomości że nie było tak jak twierdzą i uczą ludzkość…..

Nowe dowody pokazują zupełnie co innego niż twierdzą egiptolodzy, archeolodzy, geolodzy….Dlatego ci próbują je ukrywać i tuszować ośmieszając, obrzucając błotem i wyszydzając takich ludzi jak Sitchin, Schoch, Kenyon, Velikovsky…..Koledzy naukowcy niszczą im zdrowie psychiczne i fizyczne oraz życie rodzinne i zawodowe bo chcą utrzymać stołki, pozycje, dotacje i status quo.

Zakazana historia ludzkości – J. Douglas Kenyon cz.1

Jak oficjalna nauka fałszuje prawdziwe początki cywilizacji.

Książka liczy 375 stron i jest zbiorem artykułów z amerykańskiego czasopisma „Atlantis Rising”. Autorzy zebranych tekstów pisują do niego, a zebrał je i zredagował Douglas Kenyon – jego redaktor naczelny.

Kenyon to mieszkający w Montanie geolog interesujący się starożytnymi tajemnicami, niestandardową tj. tą nieortodoksyjną i nie uniwersytecką nauką oraz niewyjaśnionymi anomaliami. Pismo „Atlantis Rising” założył w roku 1994, a artykuły w nim zakrawają na „Ancient Aliens” („Starożytni kosmici”). A o tekstach zebranych w książce niech najlepiej zaświadczy sam jej tytuł i tytuły rozdziałów, które przytoczę w tej części wpisu. Niektóre z nich po swojemu skomentuję, a notka o tej książce będzie trzyczęściowa i obszerna ponieważ informacji w niej jest dużo.

Zbiór czyta się ciężko i długo. Autorzy rozwodzą się szczegółowo nad elektrycznymi, mitologicznymi lub geologicznymi sprawami technicznymi co przeciętnego czytelnika – nie zainteresowanego tymi tematami może irytować i nudzić. Czytałem zbiór ze dwa miesiące i często miałem ochotę ze złości przerwać w trakcie, gdyż większości wywodów naukowców Kenyon`a nie rozumiałem albo mnie to po prostu nie obchodziło!
Autorzy artykułów

Teksty są naukowe bądź pseudonaukowe. Zależy kto je czyta i z której strony na nie patrzeć. Jest ich 42 i jedne są bardziej ciekawe, a inne mniej. Tacy badacze jak Graham Hancock, Robert Schoch, Zecharia Sitchin, David Samuel Lewis, Peter Bros i Len Kasten oraz sam Kenyon i wielu innych przedstawiają czytelnikowi alternatywną historię ludzkości. Taką niekonwencjonalną tj. nie nauczaną na uniwersytetach za co są odżegnywani od czci i wiary, wyklinani i odseparowywani ze środowiska akademickiego przez swoich kolegów naukowców.

Egiptolodzy, geolodzy, dziennikarze, technicy, lekarze, bibliotekarze, filozofowie, astronomowie i nawet wojskowi wyjawiają nam tajemnicę cudów świata i innych dzieł ludzkich rąk takich jak np. piramidy w Gizie ; które wg. nich wcale nie miały być grobowcami faraonów. Co prawda w te niekonwencjonalne rewelacje trudno będzie uwierzyć przeciętnemu czytelnikowi, który skończył państwowe szkoły i uważa że Atlantyda to mit Platona :).

Autorzy tekstów „Atlantis Rising” uważają bowiem że to był rzeczywisty ląd i umiejscawiają go nawet w różnych punktach na świecie! Ale takie szczegóły już w opisie poszczególnych rozdziałów i tematów artykułów….

20190310_185226

Sprawy techniczne
Zbiór zawiera oczywiście wstęp, czyli sporo słów od Kenyon`a i dział z krótkim opisem autorów artykułów oraz na końcu podziękowania dla wybranych osób od redaktora min. dla jego żony, rodziców, grafika i sponsorów wydania zbioru.

Najmniej z tego interesująca jest wybrana bibliografia, a szczegóły techniczne książki takie jak np. wydawnictwo i tłumacz polski podam w ostatnim wpisie o nie.

Dawne modele się nie sprawdzają: darwinizm i kreacjonizm pod ostrzałem

1. Teksty z tym numerem popełnił Will Hart – dziennikarz, a jego teksty dotyczą darwinizmu i szukania brakującego ogniwa w ewolucji człowieka, roślin i zwierząt. Konfrontuje też ze sobą w sposób odmienny od tego niż robi to konwencjonalna – akademicka nauka kreacjonizm i darwinizm.

2. Artykuły dziennikarza Davida Samuela Lewisa dotyczą prawdziwości sporu między ewolucjonizmem, a kreacjonizmem, czyli teksty z tym numerem są dosyć nudnym i upierdliwym męczeniem teorii stworzenia i darwinizmu.

3. Teksty redaktora zbioru traktują o sposobach fałszowania książek akademickich i o tuszowaniu faktów naukowych przez mainstreamow`ych naukowców. Akademików, doktorów, profesorów, egiptologów. Kenyon uważa bowiem że od lat jesteśmy przez naukowców i nauczycieli okłamywani, a kłamstwa dotyczą tematów poruszanych w jego zbiorze artykułów.

Argumenty za katastrofizmem: Zmiany na ziemi nagłe i stopniowe

4. Ta cyferka należy do Williama P. Eigles`a. Wspomina on min. doktora geologii Roberta Schoch`a i jego kontrowersyjne poglądy na historię naturalną. O działalności Schoch`a napiszę jeszcze przy okazji jego artykułu, a na tym etapie musi wam wystarczyć fakt że jedną z jego książek też przeczytałem i opisałem:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/03/09/zapomniana-cywilizacja-robert-schoch-2017/

5. Dział Davida Lewisa, w którym rozwodzi się on nad kataklizmem z roku 9500 p.n.e i nad Platonem oraz jego relacjami o Atlantydzie. Czy była ona prawdziwym lądem? A relacje starożytnego filozofa o niej należy traktować jak źródło historyczne? Lewis porusza też temat zlodowaceń na ziemi. Zwłaszcza tych starożytnych.

6. Peter Bros przytacza argumenty za potopem biblijnym jako faktem historycznym. – Katastrofą naturalną. Takich potopów było rzekomo w dziejach świata więcej, a mity i relacje o nich występują w księgach wielu starożytnych i współczesnych kultur, społeczeństw i religii! Autor odkłamuje też znane ogółowi zainteresowanych wiadomości o epoce lodowcowej zwanej tutaj – lodową.

7. John Ketler. Pisze on o katastrofizmie, który zyskuje coraz więcej zwolenników i innych ideach z nim związanych. Dużo i nudno rozwodzi się też nad życiem i działalnością radzieckiego Żyda – psychiatry i psychologa Immanuela Velikovsky`ego. Naukowiec ten, zmarły w 1979 roku był autorem wielu książek, w których to reinterpretował i odkrywał na nowo wiele faktów historycznych. Naukowiec był przez środowiska akademickie ignorowany i wyśmiewany :). Velikovsky (rus. Wielikowski) był podobno prekursorem katastrofizmu.

Ketler szczegółowo opisuje ataki na tego naukowca na jakie zasłużył on sobie swoimi kontrowersyjnymi i niekonwencjonalnymi poglądami. Ataki i męczarnie jakie zafundowali mu koledzy-naukowcy.

8. Dział należący do dziennikarza naukowego Steven`a Parsons`a. Dział nosi tytuł „Groźna amnezja planetarna”, a jeden z jego artykułów przedstawia dowody na to że protocywilizacja wyginęła przez pradawny kataklizm podobny do tego, który zmiótł z powierzchni ziemi dinozaury. Czy przed naszą erą również uderzyła w ziemię planetoida? Asteroida? Statek kosmiczny? Inna planeta?……

Czy w ten sposób została zmieciona z powierzchni ziemi cywilizacja zamieszkująca ją przed szeroko pojmowaną przez nas starożytnością? I czy ta cywilizacja była bardziej zaawansowana technicznie niż my teraz albo nawet kontaktowała się z kosmitami?! Ci ostatni mieli rzekomo odwiedzać ziemię w starożytności (paleokontakt) i uczyć żyjące na niej istoty! Może nawet krzyżowali się gatunkowo z homo-sapiens! Czy kosmici uprawiali kiedyś seks z ludźmi i mieli z ich kobietami potomstwo?!

No, cóż wg. Biblii robiły coś takiego anioły….A może chodzi o jedno i to samo?

9. „Boże gromy” napisane przez Mel`a i Amy Acheson`ów. Małżeństwo autorów łączy mitologicznych bogów (min. greckich) z planetami Układu Słonecznego. Dowodem na te związki mają być takie nazwy jak Jowisz, Saturn, Wenus, Mars (bóg wojny). Teksty mitologiczne często wspominają o tym że bogowie ci władali gromami – są one opisywane jako broń wielu z nich, a na planetach takich jak mars są ślady wyładowań elektrycznych przypominających uderzenia piorunów w ich powierzchnię. Małżeństwo autorów twierdzi że to właśnie greccy bogowie zrobili miotanymi przez siebie w walkach piorunami blizny planetom.

Nie tylko powierzchnia marsa ma być okaleczona piorunem, poza tym na nim znajduję się Twarz w rejonie Cydonii. Szerzej nt. w dziale Zecharii Sitchina, w którymś z kolejnych wpisów o tym zbiorze…

20190310_185456

Cywilizacja jest starsza niż sądzono dotychczas

Trzeci, główny temat w zbiorze, a w nim zaczynają się podrozdziały z artykułami od nr. 10 🙂

10. Ponownie David Lewis w dziale pt. „Zagadka prehistorii Indii”. Na podstawie datowania odkryć w zatoce kambijskiej (jakieś znaleziska pod wodą) stawia pod znakiem zapytania dotychczasową – akademicką, ortodoksyjną i konwencjonalną wiedzę nt. rozwoju cywilizacji w rejonie morza arabskiego.

Dzieje pierwszych Hindusów miałyby rzekomo nie przebiegać tak jak uczą tego po uniwersytetach, a przed formalnie znaną nam teraz starożytnością istniał tam kontynent zwany Mu lub Lemuria i rozciągał się od dzisiejszego Madagaskaru do brzegów Australii. Przy okazji w jego skład wchodziły lądy zwane dzisiaj Indiami czy Sri Lanką. Żyjące tam protocywilizacje miałyby zostać zalane przez podnoszenie się wód na skutek topnienia lodowców bądź nawet zniszczone w starożytnej wojnie atomowej :D.

Dość wspomnieć tzw. wimany – pojazdy latające, na których hinduscy bogowie przylatywali na ziemię z kosmosu! (UFO?, paleokontakt?, „Ancient Aliens”?). Pojazdy były też rzekomo używane w celach wojskowych np. do zrzucania z nich przez bogów broni jądrowej :D. Natomiast w celach cywilnych transportowano nimi postacie z wyższych sfer ówczesnych społeczeństw.

Od MikkeHarry`ego
Jak widać większość opisów jest ode mnie :D. Nie przepisuję na bloga książki, a swoimi słowami opisuję jej treść/zawartość na podstawie spisu jej treści. Nie przytaczam funkcji, zawodów i tytułów wszystkich autorów aby skłonić was drodzy czytelnicy moich wypocin do samodzielnego poszperania w internecie. A tematów i nazw wszystkich rozdziałów,podrozdziałów i tytułów artykułów nie przytaczam bo po prostu nie mają one za wiele wspólnego z treścią tekstów i nie mają też większego znaczenia nie mówiąc czytelnikowi zupełnie nic o tym co pisze autor.

A że ten wpis jest długi i nudny albo głupi i śmieszny bo traktuje o pierdołach? –

Hmmmm, jaki jego bohater (książka) to taki wpis 🙂

I zapraszam na dalsze części opisów tych artykułów….

Ładunek (Cargo) 2009

Mimo obszernego i zachęcającego do obejrzenia opisu na wikipedi w tej szwajcarskiej produkcji z 2009 roku po prostu nie ma na czym zawiesić oka. Odjeżdżam tutaj trochę od nowości 2016-2018 rok bo film ma już 10 lat i brakuje w nim zupełnie akcji, sensacji, strzelanin, mordobicia i czegokolwiek.

Na uwagę zasługuje tylko fakt że ten jakby poniekąd film sci-fi zakrawający na postapo nie jest produkcją amerykańską czego można by spodziewać się po kompletnej szmirze i nudzie jakimi bez wątpienia film jest. W szwajcarskim filmie o oryginalnym tytule „Cargo” i podtytule „Da draussen bist Du allein” („Tutaj na zewnątrz jesteś sam„) po prostu nic się nie dzieje, a historia opiera się na dialogach i opowiadaniach jej bohaterów.

Film jest w całości dostępny na YT i trwa 1 godzinę i 47 minut, a jego „akcja”rozgrywa się w większości na statku kosmicznym, na którym główna bohaterka pracuje jako lekarz.

Fabuła
Na ziemi nie mieszkają już ludzie bo została ona skażona. Ale jest przyszłość – rok 2267 i ludzie przenieśli się ze swojej zniszczonej planety w kosmos. Na stacje kosmiczne i tajemniczą planetę Rheę, a lot na nią jest bardzo drogi, więc mało homo-sapiensów może sobie na niego pozwolić. Toteż lekarka zatrudnia się do roboty na statku kosmicznym statku handlowym wiozącym materiały budowlane na inną stację kosmiczną. – Przynajmniej tyle dowiaduje się od załogi statku, ale w późniejszym czasie okazuje się to nieprawdą. Statek zmierza bowiem na planetę Rheę, na której mieszka też siostra lekarki. Rhea to jednak też kłamstwo…..

Statek handlowy wiezie też kilka milionów ludzi. Zahibernowanych i poupychanych w specjalnych kontenerach mieszkalnych, które się automatycznie przesuwają strasząc załogę. Ci zamrożeni i byli już mieszkańcy ziemi to właśnie nowi obywatele Rhea – rzekomo jednej z nadających się do zamieszkania, odkrytych we wszechświecie planet. Ten raj to po prostu symulacja, a zamrożonym ludziom się ona śni. I tak siostrze lekarki tylko wydaje się przez sen że po opuszczeniu ziemi, na której nastąpiła katastrofa ekologiczna mieszka teraz na nowej ziemi. – W pięknym ogrodzie Eden – Rhea. Ta radość i szczęście to jednak tylko oszustwo – symulacja.

Główna bohaterka za pomocą innego załoganta podłącza się więc do snu siostry żeby chociaż na chwilę się z nią zobaczyć i nadaje z tego pięknego snu nagranie dla oczekujących na podróż do Rhea. Oczekujących na statku kosmicznym. Informuje ich że nie ma nic takiego jak Rhea i że wszystkich oszukano, a ziemia da się jeszcze zamieszkać. Jej niezdatność do dalszego życia to też rzekomo kłamstwo!

Cargo

Ekoterroryści twierdzą jednak że na ziemi nadal rosną rośliny i jest powietrze, którym da się oddychać. Chcą aby zaślepieni iluzją nowego domu ludzie uwierzyli im i wrócili na swoją pierwotną planetę. Ci terroryści są ścigani przez władze za mówienie ludziom prawdy. Komuś więc zależy żeby homo-sapiensi nie dowiedzieli się prawdy o swojej byłej planecie i dalej płacili nie mało za możliwość udania się na Rhea, a w rzeczywistości do komory hibernacyjnej i kontenera mieszkalnego na statku kosmicznym gdzie czeka ich słodki i piękny sen.

Krótko po starcie statku handlowego lekarka twierdzi że jest na nim jakiś pasaże na gapę. Inna istota, której obecności załoga do tej pory nie wykryła, a nawet nie podejrzewała. Odhibernowuje zatem resztę załogi z kapitanem na czele i zaczyna się pościg po statku. Pościg właściwie nie wiadomo za czym bo historia nie wyjaśnia co było na statku, ale za to ginie kapitan zabity podobno przez to co ścigał. Medyczka odhibernowuje też jakieś dziecko, którego związku z wydarzeniami film również nie klaruje. Widz zobaczy w filmie broń, ale nie strzelaniny. Zobaczymy też skakanie z piętra na piętro w pomarańczowym skafandrze.

Mimo powyższego widz nie dowie się jednak po seansie o co w filmie chodziło bo kończy on się też jakby jeszcze w trakcie :D. Na końcu nie wiadomo czy ludzie wrócili na ziemię, czy wszyscy na Rhea :D. Nie wyjaśnia się też co dalej z terrorystami, których przywódcy zwłoki główna bohaterka znajduje na statku handlowym….

W ogóle konia z rzędem temu, kto napisze mi w komentarzu o czym i właściwie po co jest ten film! 😀 Skoro są lepsze i ciekawsze (takie z akcją, sensacją….) produkcje o ludziach w kosmosie w przyszłości. Coś się w nich nawet dzieje, a efekty specjalne i zdjęcia są lepsze niż tutaj i robione w wielu miejscach, a nie na w jednym – statku kosmicznym 😀 albo poczekalni.

Np.
https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/13/interstellar-2014/

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/10/26/marsjanin-the-martian-2015/

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/03/iron-sky/

Dane techniczne
Reżyser: Ivan Engler i Ralph Etter
Kraj produkcji: Szwajcaria
Rok premiery: 2009
Gatunek: sci-fi, postapo
Czas trwania: 1 godzina i 47 minut
Tytuł oryginalny: „Cargo”
Główne role: Regula Grauwiller ,Gilles Tschudi (jako kapitan), Michael Finger, Martin Rapold, Claude-Oliver Rudolph, Yangzom Brauen, Maria Boettner (jako siostra lekarki), Anna Katharina Schwabroh (jako lekarka)

 

Melancholia (2011 )

Wiem że macie już dosyć nudnych filmów, które oglądałem, ale w tym dramacie sci-fi para nowożeńców postanawia pobrać się chwilę przed końcem świata. O tym filmie, chcę tylko wspomnieć ze względu na reżysera, którego dzieła opisywałem na tym blogu wielokrotnie – Larsa von Triera.

Tak więc przemowy gości weselnych i członków rodzin jej i jego nie mają końca tak jak niesnaski rodzinne i małżeńskie. Film trwa dwie godziny, a żeby zrozumieć o co w nim chodzi trzeba uważnie czytać i oglądać.

Do ziemi zbliża się planeta zwana Wędrowcem, która do tej pory była za słońcem. Para młoda widzi ją jeszcze przed ślubem obserwując niebo, ale uznaje za gwiazdę. Po ślubie tytułowa „Melancholia” zderza się z ziemią….

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj rola 35-cio letniej Kirsten Dunst grającej pannę młodą, a fabuła jest pozbawiona akcji i nudna. Film bez wątpienia zasługuje na swoje miano. A widz wczytując się w dialogi zazna prywatno – zawodowych pierdół jego bohaterów. Najciekawszymi scenami „Melancholii” są bez wątpienia te, w których Kirsten Dunst pokazuje się nago od pasa w górę :).

mel

Dane techniczne:

Kraje produkcji: Szwecja, Niemcy, Francja,Dania

Rok premiery: 2011

Reżyser i scenarzysta: Lars von Trier

Nagrody i nominacje: Złota Palma za najlepszą aktorkę w 2011 roku dla Kirsten Dunst i 3 Europejskie Nagrody Filmowe…

Boxoffice: 15 946 321 dolarów

Gatunek: sci-fi, dramat

Role główne: oprócz Kirsten DunstAlexander Skarsgård ( mąż Justine), Kiefer Sutherland

Czas trwania: 2 godziny i 10 minut

kir

Kirsten Dunst

„To będzie piękny koniec świata”