Zakazana historia ludzkości – Douglas Kenyon – cz. 3

30. O zaawansowanych narzędziach starożytnych Egipcjan, porównywalnych z narzędziami epoki kosmicznej pisze Christopher Dunn – brytyjski pisarz i autor książek: „The Giza Power Plant” i „Technologies of Ancient Egypt”.

31. „Elektrownia w Gizie” i „Techniki Starożytnego Egiptu” Christopher`a Dunn`a. Autor sugeruje że piramidy w Gizie nie musiały być koniecznie grobowcami faraonów bo nigdy w żadnej nie znaleziono mumii. Za to zbudowane nieznanym dotąd sposobem konstrukcje z kilkudziesięciotonowych skał miały być obserwatorium astronomicznym (Teoria urodzonego w egipskiej Aleksandrii belgijskiego astronoma Roberta Bauval`a dość często wspominanego w rozdziałach zbioru opisanych w tej części wpisu). Lub elektrowniami na co są rzekomo dowody w Wielkiej Galerii Wielkiej Piramidy.

W Komorze Królowej i Komorze Króla miały rzekomo wystąpić eksplozje chemikaliów i miał być tam produkowany prąd. Wierzchołki piramid są niby zorientowane na Pas Oriona w kosmosie (wskazują gwiazdy).

32. Christopher Dunn ponownie odwiedza piramidy w Gizie i przedstawia nowe dowody na to że były elektrowniami. – Pomiary i badania.

33. Teksty traktują o rzekomych metodach obróbki maszynowej stosowanej przez Starożytnych Egipcjan do budowy piramid i innych monumentów. Posiadali też podobno zaawansowane technicznie narzędzia. Niestety ich metody konstrukcyjne i te narzędzia jak i inne świadectwa ich zaawansowanego budownictwa zostały bezpowrotnie stracone. Tak twierdzi znowu Christopher Dunn.

34. Rzecz o komorach odciążających w piramidach i o tym dlaczego przy ich budowie zastosowano kilkutonowe kamienie. Jak je tam przetransportowano na odległość kilkuset kilometrów bez rozbijania na mniejsze kawałki? Aż w końcu: jakim sposobem je wydobyto bez narzędzi jakie mamy współcześnie.

Zdaniem Christophera Dunn`a nawet dzisiaj było by to kłopotliwe i wymagało by nie tylko siły fizycznej i potężnych maszyn. Współczesne drogi wytrzymują przecież nacisk do określonego tonażu i nie każda maszyna może się po nich bezpiecznie poruszać. Czy Starożytni Egipcjanie bądź Aztekowie budowali drogi zdolne wytrzymać nacisk kilkudziesięciu ton plus waga transportera? Jeśli tak to co było tym ostatnim?

35. Znów ten sam autor co powyżej, ale tym razem rozwodzi się dość obszernie nad precyzją, skrupulatnością i dokładnością z jakimi zostały wykonane poszczególne elementy piramid. Współcześnie również było by to trudne, a czasami niepotrzebne bo niby czemu taki równy (co do centymetra) i gładki jest korytarz służący do jednorazowego przewozu zwłok?!

Po co budowniczowie piramid wykonywali tak precyzyjne obiekty, których nawet nie było widać wchodząc wtedy do piramidy i nie widzą ich turyści dzisiaj, a są zadziwiająco równe. Wykonanie tych elementów niedbale lub z gorszego materiału nie stanowiło by zagrożenia dla konstrukcji.

36. „Tajemnica kamieniołomu”, czyli rzecz o wiedzy ortodoksyjnych egiptologów na temat powstawania staroegipskich obelisków. Również ….Dunn

37. Za tzw. drzwiami Gantenbrinka (Gantenbrink to taki niemiecki inżynier-egiptolog) znajdującymi się w jednej z komór Wielkiej Piramidy odkryto kolejną komorę. Naukowcy spekulują teraz co się za nią znajduje. Czy dowody na to że piramida była elektrownią? Czy za drzwiami skrywana jest księga napisana przez jednego z faraonów? Jeszcze nikt nigdy nie zbadał przestrzeni za drzwiami Gantenbrinka mającymi nawet miedziane uchwyty! (Dunn)

38. Marshall Payn – inżynier, mechanik, archeolog i dyrektor przedstawia argumenty za wysoko rozwiniętą techniką budowniczych piramid. O ich nadzwyczajnych jak na tamte zcasy umiejętnościach mają świadczyć nowe znaleziska.

VI – Nowe modele
39. „Goście z innego świata”. W kilku słowach: „Ancient Aliens”, paleokontakt, Zecharia Sitchin, kosmiczni podróżnicy, ufoludki jako bogowie Starożytnych Egipcjan, Greków, Azteków…. (Kenyon)

40. Dział o coraz wyraźniejszych śladach obecności Starożytnych Kosmitów na ziemi i nie tylko. Na Marsie istniał podobno kiedyś stacja przesiadkową między Nibiru (planetą Układu Słonecznego umiejscawianą za Plutonem, na której żyją Annunaki), a ziemią. Tak bogowie przylatywali na ziemię. Tutaj też Christopher Dunn opisuje tzw. marsjańską twarz w rejonie Cydonii i inne konstrukcje na księżycu, które wydają się nie być naturalnymi tworami.

41. „Tajemnica Pulsarów” Len`a Kasten`a. Pulsar to obiekt gwiazdopodobny emitujący sygnały radiowe. To wysoce zmagnetyzowana gwiazda neutronowa, która emituje też promieniowanie elektromagnetyczne. Zdaniem autora pulsar jest kosmiczną latarnią morską mającą ostrzegać ludzkość lub inne cywilizacje,w pobliżu planet których się znajduje przed jakimś kosmicznym kataklizmem. Latarnie miały zostać ustawione tam w starożytności przez kosmitów i emitować promieniowanie…..ostrzegając w ten sposób ziemian przed eksplozjami galaktycznej superfali. Te zdarzają się niezwykle rzadko, a przynajmniej w okolicach naszej planety.

Jednak mamy jeszcze za słabą technologię aby poprawnie odczytać odebrane od starożytnej i kosmicznej cywilizacji przesłanie….

42. „Fizyk jako mistyk”David Lewis. Tytuł rozdziału mówi sam za siebie i konia z rzędem temu kto zrozumie ten filozoficzno-mistyczny bełkot mieszający naukę z jogą i postrzeganiem pozazmysłowym lub innymi pozacielesnymi doświadczeniami. Zrzędzenie Lewis`a to niezrozumiała dla większości czytelników filozofia kosmosu i fizyki. Autor prezentuje tutaj swoje mądrości, które zyskał na skutek jakiegoś mistycznego olśnienia i medytacji.

KONIEC!

Dane techniczne
Zbiór zawiera aneks ilustracyjny po 194 stronie. Opisane fotografie przedstawiają między innymi Sfinksa, planetę Wenus, obeliski i Azteckie miasta oraz wnętrze piramid

Autor: J. Douglas Kenyon
Tytuł oryginalny: (ang.) „Forbiden History. Prehistoric Technologies, extraterrestrial Intervention, and the suppressed Origins of Civilization”
Rok wydania: 2018 (wyd. IV)
Rok pierwszego wydania w Polsce: 2007 ; pt. „Zakazana historia”
Wydawnictwo: AMBER Sp.z.o.o
Polski przekład: Piotr Tabiński
Liczba stron: 375 (całość, z aneksami, bibliografią…..)

Zakazana historia ludzkości – J. Douglas Kenyon cz.1

Jak oficjalna nauka fałszuje prawdziwe początki cywilizacji.

Książka liczy 375 stron i jest zbiorem artykułów z amerykańskiego czasopisma „Atlantis Rising”. Autorzy zebranych tekstów pisują do niego, a zebrał je i zredagował Douglas Kenyon – jego redaktor naczelny.

Kenyon to mieszkający w Montanie geolog interesujący się starożytnymi tajemnicami, niestandardową tj. tą nieortodoksyjną i nie uniwersytecką nauką oraz niewyjaśnionymi anomaliami. Pismo „Atlantis Rising” założył w roku 1994, a artykuły w nim zakrawają na „Ancient Aliens” („Starożytni kosmici”). A o tekstach zebranych w książce niech najlepiej zaświadczy sam jej tytuł i tytuły rozdziałów, które przytoczę w tej części wpisu. Niektóre z nich po swojemu skomentuję, a notka o tej książce będzie trzyczęściowa i obszerna ponieważ informacji w niej jest dużo.

Zbiór czyta się ciężko i długo. Autorzy rozwodzą się szczegółowo nad elektrycznymi, mitologicznymi lub geologicznymi sprawami technicznymi co przeciętnego czytelnika – nie zainteresowanego tymi tematami może irytować i nudzić. Czytałem zbiór ze dwa miesiące i często miałem ochotę ze złości przerwać w trakcie, gdyż większości wywodów naukowców Kenyon`a nie rozumiałem albo mnie to po prostu nie obchodziło!
Autorzy artykułów

Teksty są naukowe bądź pseudonaukowe. Zależy kto je czyta i z której strony na nie patrzeć. Jest ich 42 i jedne są bardziej ciekawe, a inne mniej. Tacy badacze jak Graham Hancock, Robert Schoch, Zecharia Sitchin, David Samuel Lewis, Peter Bros i Len Kasten oraz sam Kenyon i wielu innych przedstawiają czytelnikowi alternatywną historię ludzkości. Taką niekonwencjonalną tj. nie nauczaną na uniwersytetach za co są odżegnywani od czci i wiary, wyklinani i odseparowywani ze środowiska akademickiego przez swoich kolegów naukowców.

Egiptolodzy, geolodzy, dziennikarze, technicy, lekarze, bibliotekarze, filozofowie, astronomowie i nawet wojskowi wyjawiają nam tajemnicę cudów świata i innych dzieł ludzkich rąk takich jak np. piramidy w Gizie ; które wg. nich wcale nie miały być grobowcami faraonów. Co prawda w te niekonwencjonalne rewelacje trudno będzie uwierzyć przeciętnemu czytelnikowi, który skończył państwowe szkoły i uważa że Atlantyda to mit Platona :).

Autorzy tekstów „Atlantis Rising” uważają bowiem że to był rzeczywisty ląd i umiejscawiają go nawet w różnych punktach na świecie! Ale takie szczegóły już w opisie poszczególnych rozdziałów i tematów artykułów….

20190310_185226

Sprawy techniczne
Zbiór zawiera oczywiście wstęp, czyli sporo słów od Kenyon`a i dział z krótkim opisem autorów artykułów oraz na końcu podziękowania dla wybranych osób od redaktora min. dla jego żony, rodziców, grafika i sponsorów wydania zbioru.

Najmniej z tego interesująca jest wybrana bibliografia, a szczegóły techniczne książki takie jak np. wydawnictwo i tłumacz polski podam w ostatnim wpisie o nie.

Dawne modele się nie sprawdzają: darwinizm i kreacjonizm pod ostrzałem

1. Teksty z tym numerem popełnił Will Hart – dziennikarz, a jego teksty dotyczą darwinizmu i szukania brakującego ogniwa w ewolucji człowieka, roślin i zwierząt. Konfrontuje też ze sobą w sposób odmienny od tego niż robi to konwencjonalna – akademicka nauka kreacjonizm i darwinizm.

2. Artykuły dziennikarza Davida Samuela Lewisa dotyczą prawdziwości sporu między ewolucjonizmem, a kreacjonizmem, czyli teksty z tym numerem są dosyć nudnym i upierdliwym męczeniem teorii stworzenia i darwinizmu.

3. Teksty redaktora zbioru traktują o sposobach fałszowania książek akademickich i o tuszowaniu faktów naukowych przez mainstreamow`ych naukowców. Akademików, doktorów, profesorów, egiptologów. Kenyon uważa bowiem że od lat jesteśmy przez naukowców i nauczycieli okłamywani, a kłamstwa dotyczą tematów poruszanych w jego zbiorze artykułów.

Argumenty za katastrofizmem: Zmiany na ziemi nagłe i stopniowe

4. Ta cyferka należy do Williama P. Eigles`a. Wspomina on min. doktora geologii Roberta Schoch`a i jego kontrowersyjne poglądy na historię naturalną. O działalności Schoch`a napiszę jeszcze przy okazji jego artykułu, a na tym etapie musi wam wystarczyć fakt że jedną z jego książek też przeczytałem i opisałem:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/03/09/zapomniana-cywilizacja-robert-schoch-2017/

5. Dział Davida Lewisa, w którym rozwodzi się on nad kataklizmem z roku 9500 p.n.e i nad Platonem oraz jego relacjami o Atlantydzie. Czy była ona prawdziwym lądem? A relacje starożytnego filozofa o niej należy traktować jak źródło historyczne? Lewis porusza też temat zlodowaceń na ziemi. Zwłaszcza tych starożytnych.

6. Peter Bros przytacza argumenty za potopem biblijnym jako faktem historycznym. – Katastrofą naturalną. Takich potopów było rzekomo w dziejach świata więcej, a mity i relacje o nich występują w księgach wielu starożytnych i współczesnych kultur, społeczeństw i religii! Autor odkłamuje też znane ogółowi zainteresowanych wiadomości o epoce lodowcowej zwanej tutaj – lodową.

7. John Ketler. Pisze on o katastrofizmie, który zyskuje coraz więcej zwolenników i innych ideach z nim związanych. Dużo i nudno rozwodzi się też nad życiem i działalnością radzieckiego Żyda – psychiatry i psychologa Immanuela Velikovsky`ego. Naukowiec ten, zmarły w 1979 roku był autorem wielu książek, w których to reinterpretował i odkrywał na nowo wiele faktów historycznych. Naukowiec był przez środowiska akademickie ignorowany i wyśmiewany :). Velikovsky (rus. Wielikowski) był podobno prekursorem katastrofizmu.

Ketler szczegółowo opisuje ataki na tego naukowca na jakie zasłużył on sobie swoimi kontrowersyjnymi i niekonwencjonalnymi poglądami. Ataki i męczarnie jakie zafundowali mu koledzy-naukowcy.

8. Dział należący do dziennikarza naukowego Steven`a Parsons`a. Dział nosi tytuł „Groźna amnezja planetarna”, a jeden z jego artykułów przedstawia dowody na to że protocywilizacja wyginęła przez pradawny kataklizm podobny do tego, który zmiótł z powierzchni ziemi dinozaury. Czy przed naszą erą również uderzyła w ziemię planetoida? Asteroida? Statek kosmiczny? Inna planeta?……

Czy w ten sposób została zmieciona z powierzchni ziemi cywilizacja zamieszkująca ją przed szeroko pojmowaną przez nas starożytnością? I czy ta cywilizacja była bardziej zaawansowana technicznie niż my teraz albo nawet kontaktowała się z kosmitami?! Ci ostatni mieli rzekomo odwiedzać ziemię w starożytności (paleokontakt) i uczyć żyjące na niej istoty! Może nawet krzyżowali się gatunkowo z homo-sapiens! Czy kosmici uprawiali kiedyś seks z ludźmi i mieli z ich kobietami potomstwo?!

No, cóż wg. Biblii robiły coś takiego anioły….A może chodzi o jedno i to samo?

9. „Boże gromy” napisane przez Mel`a i Amy Acheson`ów. Małżeństwo autorów łączy mitologicznych bogów (min. greckich) z planetami Układu Słonecznego. Dowodem na te związki mają być takie nazwy jak Jowisz, Saturn, Wenus, Mars (bóg wojny). Teksty mitologiczne często wspominają o tym że bogowie ci władali gromami – są one opisywane jako broń wielu z nich, a na planetach takich jak mars są ślady wyładowań elektrycznych przypominających uderzenia piorunów w ich powierzchnię. Małżeństwo autorów twierdzi że to właśnie greccy bogowie zrobili miotanymi przez siebie w walkach piorunami blizny planetom.

Nie tylko powierzchnia marsa ma być okaleczona piorunem, poza tym na nim znajduję się Twarz w rejonie Cydonii. Szerzej nt. w dziale Zecharii Sitchina, w którymś z kolejnych wpisów o tym zbiorze…

20190310_185456

Cywilizacja jest starsza niż sądzono dotychczas

Trzeci, główny temat w zbiorze, a w nim zaczynają się podrozdziały z artykułami od nr. 10 🙂

10. Ponownie David Lewis w dziale pt. „Zagadka prehistorii Indii”. Na podstawie datowania odkryć w zatoce kambijskiej (jakieś znaleziska pod wodą) stawia pod znakiem zapytania dotychczasową – akademicką, ortodoksyjną i konwencjonalną wiedzę nt. rozwoju cywilizacji w rejonie morza arabskiego.

Dzieje pierwszych Hindusów miałyby rzekomo nie przebiegać tak jak uczą tego po uniwersytetach, a przed formalnie znaną nam teraz starożytnością istniał tam kontynent zwany Mu lub Lemuria i rozciągał się od dzisiejszego Madagaskaru do brzegów Australii. Przy okazji w jego skład wchodziły lądy zwane dzisiaj Indiami czy Sri Lanką. Żyjące tam protocywilizacje miałyby zostać zalane przez podnoszenie się wód na skutek topnienia lodowców bądź nawet zniszczone w starożytnej wojnie atomowej :D.

Dość wspomnieć tzw. wimany – pojazdy latające, na których hinduscy bogowie przylatywali na ziemię z kosmosu! (UFO?, paleokontakt?, „Ancient Aliens”?). Pojazdy były też rzekomo używane w celach wojskowych np. do zrzucania z nich przez bogów broni jądrowej :D. Natomiast w celach cywilnych transportowano nimi postacie z wyższych sfer ówczesnych społeczeństw.

Od MikkeHarry`ego
Jak widać większość opisów jest ode mnie :D. Nie przepisuję na bloga książki, a swoimi słowami opisuję jej treść/zawartość na podstawie spisu jej treści. Nie przytaczam funkcji, zawodów i tytułów wszystkich autorów aby skłonić was drodzy czytelnicy moich wypocin do samodzielnego poszperania w internecie. A tematów i nazw wszystkich rozdziałów,podrozdziałów i tytułów artykułów nie przytaczam bo po prostu nie mają one za wiele wspólnego z treścią tekstów i nie mają też większego znaczenia nie mówiąc czytelnikowi zupełnie nic o tym co pisze autor.

A że ten wpis jest długi i nudny albo głupi i śmieszny bo traktuje o pierdołach? –

Hmmmm, jaki jego bohater (książka) to taki wpis 🙂

I zapraszam na dalsze części opisów tych artykułów….

„My”(1920) – Jewgienij (Eugeniusz) Zamiatin

Jedna z najsłynniejszych antyutopii na świecie jest pierwowzorem takich dzieł jak „Rok 1984” George`a Orwella „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxley`a. Elementy fabuły tej napisanej w 1920 roku powieści odnaleźć można też w filmie „Equilibrium” w reżyserii Kurta Wimmera. Wydania w ZSRR dzieło doczekało się dopiero w 1988 roku chociaż autor był Rosjaninem mieszkającym w Paryżu.

Jewgienij Zamiatin urodził się w Lebiedianie (Rosja) w 1884 roku, a zmarł w Paryżu w roku 1937. Był rosyjskim krytykiem, publicystą i satyrykiem, ale przede wszystkim pisarzem politycznym i sci-fi. Był świadkiem. W 1905 roku był świadkiem powstania na pancerniku Patiomkin, a wcześniej ukończył petersburską politechnikę jako inżynier budowy statków. Główny Bohater powieści „My” jest właśnie literackim odzwierciedleniem jej autora, gdyż numer Д503 – narrator – 32 letni filozof-matematyk, w okół którego toczy się cała fabuła powieści jest budowniczym i głównym konstruktorem statku, ale kosmicznego zwanego intergralem. 

jew

Jewgienij (Eugeniusz) Zamiatin (1884-1937)

Państwo Jedyne i Numery

Po wojnie dwustuletniej resztki ludzkości skupiły się w wielkim kraju otoczonym zielonym murem, a zwanym Państwem Jedynym. Ulice, chodniki, ściany domów i instytucji są w tym Państwie ze szkła (jak gmachy policji w Gruzji :D), więc każdy widzi każdego….Obywatele nie mają imion ani nazwisk tylko numery i zwani są również numerami. Inne numery żyjące w  zamiatinowskim Państwie jedynym to między innymi: R-13 przyjaciel Д503 z czasów szkolnych i państwowy poeta tworzący na cześć i chwałę Państwa Jedynego. O-90 – przyjaciółka głównego bohatera i I-330 – kochanka Д503 i przywódczyni rewolucji przeciwko Państwu Jedynemu i jego Dobroczyńcy. Nie kocha głównego bohatera jak się potem okazuje, ale wciągnęła go w konspirację bo jest głównym konstruktorem statku kosmicznego, który razem z powstańcami chciała porwać. To przez nią Д-503 popełnia poważne przestępstwa przeciwko Państwu Jedynemu.

Numerem nad numery jest Dobroczyńca – szef Państwa Jedynego, odpowiednik Ojca z „Equilibrium”. Rzadko wypowiada się w powieści, która jest zbiorem notatek – przemyśleń i opisów zdarzeń, w których uczestniczył narrator Д503. Jednak ten często o nim wspomina, a Dobroczyńca widywany jest najczęściej podczas publicznych egzekucji dokonywanych w tzw. Maszynie Dobroczyńcy. Ta ostatnia to rodzaj szklanej, przeźroczystej gilotyny, w której widać jak wykraczającemu przeciwko Państwu Jedynemu skazańcowi rozwala się głowę i całe ciało strumieniem prądu (odpowiednik matrycowania w „Equilibrium”). Dobroczyńca jest czczony przez Numery jak Bóg, a religia uważana jest za prehistoryczny zabobon. Zwłaszcza chrześcijaństwo i Jezus.

W Państwie jedynym wszystkie aspekty życia prywatnego i publicznego są podglądane, a rozmowy na ulicy podsłuchiwane przez specjalne uszy w latarniach, do których konstrukcji przyczynił się również nasz narrator z racji tego że jest specem od liczb i cyfr. Istnieją tzw. Talony Seksualne (takie różowe) pozwalające konkretnym Numerom na małe co nie co wieczorem, a z racji tego że „każdy Numer ma prawo do każdego Numeru”  na poruchawkę 😀 z Д503 I-330 lub O-90 muszą zapisać się w Urzędzie Seksualnym. Chyba że jest już zajęty bo wcześniej zapisał się na niego jakiś inny Numer lub on zapisał się na inny….

Aby sąsiedzi nie podglądali Numerów w trakcie aktu kopulacji przez szklane ściany i podłogi trzeba uzyskać specjalne i jednorazowe pozwolenie na opuszczenie zasłon akurat tego konkretnego wieczoru…..

Obowiązkiem każdego Numeru jest donoszenie (zgłaszanie wpisów) na inny Numer jeśli się wie że popełnił jakieś wykroczenie np. powiedział coś złego na Dobroczyńcę lub napomknął o wyrwaniu się z więzów szczęścia Państwa Jedynego. Tak bo Numery i Dobroczyńca uważają że żyją w jedynym i najszczęśliwszym kraju na świecie (jak w ZSRR), wolność uważają za coś złego i prehistorycznego dlatego cieszą się że są niewolnikami Dekalogu godzinowego (rodzaj kalendarza, według którego Numery wykonują dzień w dzień i dokładnie o tej samej porze te same czynności np. jedzą lub idą do pracy. Przeprowadzono jednak eksperyment, w którym to wyłączono na miesiąc trzy Numery z jego używania. Skończyło to się ich śmiercią w psychicznych męczarniach, ale dalej nie spojluje tylko zachęcam do lektury). Bestselerem czytelniczym dla małych Numerków w szkołach są w Państwie Jedynym starożytne rozkłady Jazdy Kolei. Wpisy na Numery zgłasza się w Urzędzie Opieki. Podkreślam również że zamiatinowska Atlantyda z „My” jest pełna wszelkiego rodzaju urzędów i państwowych instytucyj bo istnieje np. Urząd Medycyny i Zakład Wychowu Dzieci. Tak, dzieci w Państwie Jedynym nie należą do rodziców, ale do państwa i w jednej z notatek jest wprost mowa o HODOWANIU ich czym zajmuje się jedna z bohaterek powieści. Notatek narratora posiadających po trzy konspekty jest około 40, a książka liczy 185 stron.

WIN_20171221_191323

Urząd Opieki/Opiekunowie

To odpowiednik policji/UB lub mnichów gramatonu z „Equilibrium”. Latają czarnymi aero (odpowiednik takich osobistych helikopterków z „Nowy wspaniały świat”) i stoją na straży zielonego muru, który wreszcie zostanie wysadzony, a nasz narrator i reszta Numerów dowiedzą się że nie są jedynymi ocalałymi z wojny dwustuletniej. Są jeszcze ptaki, a dla Numerów będą nie lada atrakcją :D. Opiekunowie widzą i słyszą wszystko, mogą Numer aresztować i przetrzymywać. Zbliżających się widać z daleka przez szklane ściany i sufity, a więc lepiej życzliwie wyjść im na przeciw i przywitać się. Д503 ukrywa przed Opiekunami swoje notatki, które pisze jak mniema do istot z przyszłości lub z innych planet. Mieszkańców Wenus, Marsa, Jowisza. Zabiera je ze sobą na integral.

Numery mają na zgłoszenie wpisu na inny Numer 24 godziny. Po upłynięciu tego czasu stają się tak samo winne zbrodni przeciwko Państwu Jedynemu jeśli nie zgłosili Opiekunom że o niej wiedzą, winne tak samo jak sprawca. – Odpowiedzialność zbiorowa.

Integral

Konstruowany w Państwie Jedynym błękitno-lodowy statek kosmiczny, który ma wynieść Numery (chociaż nie do końca wiadomo po co) na orbitę okołoziemską. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu 120 dni jego budowy, na której jako Pierwszy Konstruktor pracuje narrator o ile właśnie nie popełnia przestępstwa dogadując się z zarośniętymi ludźmi z za muru i ich przywódczynią I-330 jak go uprowadzić aby to nie Numery poleciały w kosmos. Lot udaje się, aczkolwiek w kosmosie nasz inżynier zostaje wreszcie na czymś przyłapany przez Opiekuna, ale wraca na ziemię, gdzie zamierza dokonać morderstwa….

Przy budowie i próbnych odpaleniach integralu zginęło wiele Numerów. Nikt jednak się tym nie przejmuje…..

Autor opisuje też co narrator widzi z orbity okołoziemskiej. A po powrocie z kosmosu główny bohater musi stawić się u Dobroczyńcy bo ten już dowiedział się o jego występkach. Wie też że I-330, której ruszył na ratunek po przerwaniu muru i wybuchu buntu oraz ataku na Państwo Jedyne owłosionych Numerów z za muru nie kocha go, ale chciała wykorzystać do uprowadzenia statku kosmicznego. Był przecież jego głównym konstruktorem.

Starożytność/Prehistoria/ Dom Starożytności

Z racji tego że wydarzenia opisywane dla kosmitów w około 40-stu notatkach konspektowych Д-503 dzieją się w w dalekiej przyszłości (licząc od roku, w którym Jewgienij Zamiatin napisał powieść) starożytnymi przodkami jesteśmy dla narratora „MY”Wojna dwustuletnia, a po niej kilkaset lat historii Państwa Jedynego. Rosjanin wysoko i totalnie przeskoczył dzieje ośmielę się stwierdzić że całej, jednej cywilizacji! – naszej :). Czytając książkę dzisiaj czytelnik zaliczy ją zapewne do klasyki gatunku sci-fi, który to było mu dane podziwiać na SZKLANYM ekranie lub papierowych kartach innych książek, np. wymienionej już w tym wpisie powieści Aldousa Huxley`a. 

Dom Starożytności to odpowiednik huxley`owskiego Rezerwatu dzikich. W jego wejściu jako bileterka stoi staruszka dokładnie opisana przez narratora, a w jego wnętrzu znajdują się obiekty i pomieszczenia z opisu wyglądające na takie jak nasze. Pokoje, mieszkania, klamki, drewno – nowość dla narratora bo głównym i najczęściej spotykanym budulcem w państwie jedynym są szkło i lustra. W piwnicach Domu Starożytności znajdują się prehistoryczne korytarze, w których przyszłe Numery, a jeszcze wtedy ludzie ukrywali się przed Wojną Dwustuletnią i po niej zanim powstało Państwo Jedyne. Trafia tam też za sprawą I-330 Д503, gdzie od doktora z Urzędu Medycyny dowiaduje się że wytworzyła się u niego dusza…..

Dom Starożytności jest swoistym muzeum naszej cywilizacji dostępnym do zwiedzania wszystkim Numerom.

Choroby

Dusza – z racji tego że nie ma Chrześcijaństwa, a Bogiem jest Dobroczyńca jest ona uważana za zabobon i chorobę nieuleczalną. Cierpiący na nią prędzej czy później trafią do Maszyny Dobroczyńcy, ale czy narrator też? – lektura.

Wyobraźnia – Urząd Medycyny postanawia wreszcie ją Numerom powycinać, gdyż ma ona jakoby odpowiadać za głupie pomysły, bunty i przestępstwa dokonywane przez Numery. Wielka Operacja wycięcia wyobraźni jest dla wszystkich Numerów obowiązkowa i zostaje nawet ustanowiony w tym celu dzień wolny od pracy. Wyobraźnię wycina się w audytoriach (coś podobnego było i u Huxley`a, ale tam dokonywano w nich śpiewów wspólnotowych, a nie operacji wycięcia wyobraźni 😀 ) wypalając czymś odpowiedzialny za nią fragment mózgu. Natkniemy się w notatkach na opisy Numerów w białych kitlach, zakrwawionych prześcieradeł i wystających z pod nich podeszew bosych stóp. W tej powieści w audytoriach również Numery śpiewają i spotykają się wieczorami bo po godzinie 21:30 nie wolno przebywać na ulicy, a latarnie są gaszone, ulice zamykane. Narrator dziwi się że „u starożytnych”, czyli u nas ulice były otwarte całą noc i całą noc paliły się latarnie. Uważa to za nie cywilizowane i za rozrzutność.

Sny – jeśli Numer śni jest chory, więc lepiej się do tego nie przyznawać bo inny Numer może zgłosić wpis do Urzędu Opieki :). Za sny miała odpowiadać wyobraźnia, którą wycięto między innymi z tego powodu.

Owłosione ręce – kompleks, na który cierpi Д503. Okazuje się potem że za jego małpie łapy odpowiada domieszka „leśnej krwi”, czyli coś z dzikusów żyjących za murem, poza Państwem Jedynym, których bluźniercze rytuały narrator ma zaszczyt ujrzeć przed lotem w kosmos. Gdy w Państwie Jedynym trwa bunt po Święcie Jednomyślności on i I-330 trafiają za mur. Główny bohater zrobił również nielegalne dziecko przywódczyni rewolucji. W „My” nie ma bowiem ojców i matek podobnie jak u Huxley`a. Kto wie czy ta …krew nie odpowiada również za wyobraźnię tego numeru i jego notatki?….

Święto Jednomyślności

Wybory Dobroczyńcy, których wynik jest z góry znany i społecznie akceptowalny przez Numery. Buntują się tylko jednostki, które jak się dowiemy z książki są tylko częścią całości tego organizmu (Państwa Jedynego), a bez niego nie znaczą nic. Pojedyncze przypadki indywidualizmu są bowiem wyłapywane i tępione przez Opiekunów.

Głosowanie odbywa się na publicznym placu poprzez podniesienie ręki po pytaniu „kto za? Pytanie Kto przeciw? zadaje się również, ale gdy ktoś podniesie wtedy rękę jest natychmiast przechwytywany przez Opiekunów i może trafić do Maszyny Dobroczyńcy.

Święto to jest wydarzeniem doniosłym i każdy Numer pragnie uczestniczyć w nim z tym, na który się wcześniej zapisał. Należy również wspomnieć że Д503 ma konkurenta do I-330 – państwowego poetę i swojego przyjaciela z lat szkolnych w jednym.

Narrator dziwi się że „u starożytnych” wybory odbywały się w specjalnych lokalach, a ich wynik był z góry nieznany.

Szkoły

Nauczyciele to roboty, z których odtwarzane są nagrania z lekcjami. Narrator opisuje kilka zdarzeń ze swoich lat szkolnych.

Czy rewolucja się powiedzie? I Numery zostaną wyrwane z pęt szczęścia oraz Dobroczyńcy i jego maszyny? Czy Numery poznają inne, nieskrępowane i prywatne życie? Czy też wysadzony Zielony Mur uda się odbudować na nowo i wolnościowy zryw nie powiedzie się? Bo w ogóle w powieści chodzi o to że w każdej idylli w końcu coś pęka.

Ale czy może być jeszcze jedna, inna rewolucja niż ta JEDYNA? Ta po Wojnie Dwustuletniej.

*Powieść jest napisana chaotycznie, a nad znaczeniem kilku zlepków słów trzeba się trochę zastanowić bo z pozoru nie mają one sensu. Mimo to jest krótka i zachęcam do lektury. Na jednej z ostatnich kart narrator opisuje scenę tortur dokonywanych na kobiecie – buntowniczce przeciwko Państwu Jedynemu gdy sam siedzi z nim przy stole. Tortury polegają na duszeniu kobiety w specjalnym dzwonie. Wsadza się ją pod dzwon i wypompowuje z pod niego powietrze, a potem znowu ją uwalnia i tak kilkukrotnie. Z innymi buntownikami aresztowanymi przez Opiekunów robią to samo.

Czy Д503 zdradził rewolucję?

Linki do tego wpisu:

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/06/1984/

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/11/18/brave-new-world-nowy-wspanialy-swiat-aldous-huxley-1931/

 

**Następne w kolejce z tej kategorii: „Początek”  – Dan Brown

 

 

 

Marsjanin – The Martian (2015)

Film sci-fi opowiadający losy astronauty – członka wyprawy na marsa, który w skutek wypadku zostaje na nim zostawiony sam przez resztę załogi. Mark Watney (w tej roli Matt Damon) bo o nim mowa zostaje na ziemi uznany za zmarłego przez NASA. Ta agencja nie informuje reszty członków załogi, którzy właśnie wracają na ziemię o tym że ich kolega żyje i musi teraz przeżyć na  tej nie nadającej się do życia planecie aż do przylotu kolejnej ekspedycji tj. 4 lata. Z resztą sama NASA dowiaduje się dosyć późno o tym że astronauta żyje przeglądając zdjęcia satelitarne.

Tymczasem Mark Watney , który obudził się na marsie ranny i pokryty już warstwą marsjańskiego pyłu udaje się w bezpieczne miejsce gdzie nagrywa video na wypadek gdyby nie przeżył 4 lata. Już wie że musi sobie poradzić w tych niesprzyjających warunkach aby przetrwać jak najdłużej. Znajduje na przykład sposób na hodowlę roślin na marskie gdyż jest z wykształcenia botanikiem, a jego pomysłowość pozwala mu na wtórne wykorzystanie kosmicznego złomu i skontaktowanie się z pracownikami NASA na ziemi oraz z całym światem. Astronauta wykazuje przy tym dużo cierpliwości i wyrozumiałości, nawet gdy zapasy jedzenia zaczynają mu się kurczyć. Cały czas myśli o śmierci, o tym co bęzie gdy umrze na marsie. Jednak czy na pewno umrze?….

mars

Gdy NASA dowiaduje się o tym że Mark Watney jednak żyje z początku nie ma zamiaru ruszać mu na ratunek ani nawet informować świata,dla którego astronauta jest oczywiście bohaterem ani wracającej na ziemie członków jego załogi obwiniającej się o śmierć kolegi o jego losach. Jednak gdy wbrew zamiarom agencji ktoś to zrobi naukowcy i specjaliści zaczną szukać sposobu na sprowadzenie astronauty z powrotem na ziemię. I wcale nie będzie to tylko dostarczenie mu racji żywnościowych na tyle czasu aby wystarczyły mu do lądowania kolejnego promu na marsie, który by go zabrał….

Amerykanie nie poradzili by sobie bez pomocy innego mocarstwa. Nic by nie zrobili bez interwencji Chińczyków, a wracająca na ziemię załoga wreszcie wróci na marsa po zgubionego kolegę. Minus tego sposobu będzie taki że będą musieli zostać dłużej w kosmosie i opowiedzieć o tym swoim rodzinom. Ale nie dłużej niż 4 lata.

Po powrocie na ziemię bohater Mark Watney szkoli przyszłych astronautów :).

Dane techniczne:

Czas trwania filmu: 2 godziny i 21 minut

Reżyseria: Ridley Scott

Kraj produkcji: USA

Rok premiery: 2015

Gatunek: sci-fi, akcja

Nagrody: między innymi dwa Złote Globy  – jeden za najlepszą komedię i musical, a drugi dla najlepszego aktora w komedii i musicalu – Matt Damon.Satelita – za najlepszy dźwięk w roku 2016 i  Saturn za najlepszą reżyserię w roku 2016.

Inne nominacje: 54

Boxoffice: 630 milionów 161 tysięcy i 890 dolarów

Podobne produkcje: „Interstellar” (2014), „Grawitacja” (2013)