Sushi, protesty, roszczenia i ACTA 2

W Polsce mamy wielkie problemy. – Protesty nauczycieli i taksówkarzy, roszczenia żydowskie, wykluczenie komunikacyjne na Mazowszu, 500 plus na krowę, Piątka Kaczyńskiego, wybory do PE, skrobanki, Ukraińcy i kosmici Wałęsy, a tym czasem w Japonii coś idzie do przodu……

Czy pożyteczne, czy nie oceńcie sami, ale się rozwija…..

20190409_143742

ACTA 2

Wklejam zdjęcie artykułu z prasy dopóki nie muszę prosić gazety ani autora tekstu o sprzedanie mi licencji na jego użycie. Bo jeśli wprowadzenie tej tam jakiejś dyrektywy dojdzie do skutku to uderzy ona też w blogerów.

Może dojść jeszcze do tego że MikkeHarry sam od siebie będzie musiał wykupić licencję na postowanie linków do jego bloga na Facebook`u lub Twitterze.

Ale żeby do tego doszło to nasz mało ruchawy rząd musi przekłuć tą tam dyrektywę w tzw. „ustawę narodową” lub w ch.. wie co jeszcze byle by było narodowe bo poszczególne części składowe jewrokołchozu mają podobno w tej kwestii dowolność.

Myślicie że zdążą z tym w dwa lata? A może w międzyczasie polecą za granicę na jakieś obchody?

Raz w życiu jadłem sushi, ale niespersonalizowane i nie wysyłałem wcześniej do restauracji patyczka z wymazem kału z mojego odbytu aby lepiej mi smakowało :).

Sorry za taki złośliwy i niesmaczny wpis, ale takie mam dzisiaj samopoczucie…..

Kiszczakowa i teczki czasu

Świętuje Wielką Noc jedząc ciasto kupione w „Biedronce”, oczywiście po odstaniu swojego w przedświątecznej kolejce i tak słodko mi się zrobiło w ustach że aż z tego wszystkiego przypomniała mi się sprawa teczek z szafki generała Kiszczaka. A mianowicie: dlaczego ujawniono je dopiero kilka tygodni temu…

Kiszczak chwalił się publicznie że posiada dokumenty kompromitujące ważne osoby w lll RP, więc czemu nie zostało one mu odebrane przez IPN jeszcze za jego życia?

Maria Kiszczak postanowiła sprzedać je IPN-owi kilka dni po śmierci męża! Czyżby zabrakło jej właśnie pieniędzy? Wydaje mi się że generał nie był ubezpieczony na zbyt niską sumę…

A może bała się seryjnego samobójcy? Bo w lesie nieopodal jej willi powiesił się lub zastrzelił pewien pułkownik  wojska polskiego, który miał otrzymać generalskie szlify z tytułu awansu, a las w okół willi Kiszczaków penetrował na czyjeś zlecenie w formie zwiadu.Świętej pamięci 48-mio letni pułkownik Sławomir Berdychowski nie pójdzie już na kolejny zwiad…

przygody-pani-kiszczakowej-nie-mam-sie-w-co-ubrac-szafa-pelna-teczek

Bez przeszukania

W trakcie przeszukania domu wdowy po generale żadnego przeszukania nie było…Maria Kiszczak została podobno poproszona przez prokuratora IPN-u o wydanie dokumentów. I wydała te, które chciała. Możliwe nawet że te ważące najmniej i leżące na pawlaczu w przedpokoju…A może Maria Kiszczak TW „Wdowa” kontynuuje dawny układ i chroni pomniejszych „Bolków” trzymając ich teczki w innej szafie? Szafie generałowej-kiszczakowej?

Sprzedała?

Takie dokumenty, teczki itp. są własnością Instytutu Pamięci Narodowej i powinno się wydawać je mu bez gadania i żądania jakichkolwiek pieniędzy! (Tym bardziej że się ma jeszcze te z odszkodowania po mężu!). Cóż za perfidia i zachłanność, ach te kobiety….Niech zwolennicy teorii o zemście generała z za grobu zastanowią się czy lepszego motywu nie miała by tu sama generałowa. Wszakże jej mężowi już chyba wszystko jedno. generał Czesław Kiszczak przez całe życie nie wziął nawet marnych 90-ciu tysięcy za lojalki z podpisem Wałęsy, mimo iż utrzymywał że takie posiada! A że utrzymywał to publicznie, więc IPN słyszał również.

IPN

A może szanowny Pan Łukasz Kamiński- jakby poniekąd jeden z najmłodszych szefów IPN-u przestraszył się odpowiedzialności za takie poważne dokumenty mogące obalić legendę „Solidarności”, a za razem mit o budowie lll RP? Czy dokumentów kompromitujących Lecha Wałęsę nie przejęto wcześniej celowo? A gdy TW „Wdowa” przyszła z nimi do IPN-u sama i z propozycją ich odsprzedania już nie bardzo chciano je nawet za darmo?….

PIS

Ale teraz rządzi Prawo i Sprawiedliwość, której to partii skompromitowanie i ośmieszenie Lecha Wałęsy było by na rękę bo na miejsce jego legendy wskoczył by inny Lech. Ten Lech z PIS-u,patron katastrofy (lub zamachu) w Smoleńsku i pośmiertny obiekt westchnień wszystkich katotalibów. Bo czy nie zasłużył się Polsce lepiej tragicznie ginąc niż jego imiennik obalający komunę przy współpracy z SB? Tak więc IPN dokumenty musiał przyjąć. Przydają się…

Lech Wałęsa

Jest skompromitowany i ośmieszony bo sprawę jego agenturalnej przeszłości odgrzewa się znowu i to wtedy gdy kiedy trzeba przyjąć imigrantów z Bliskiego Wschodu, którzy mają być rejestrowani i weryfikowani w specjalnych punktach w Grecji, Austrii czy Słowenii i dopiero przepuszczani dalej tj. do Niemiec. Bo o „Bolku” było wiadomo już w latach 80. Ale teraz rządzi PIS….

Pułkownik Sławomir Berdychowski

Jak dotąd jedyna, śmiertelna ofiara zamieszkania z teczkami czasu, a o jego śmierci jest już kilka wersji krążących, w niektórych środowiskach w formie plotek. Tu nic nie jest jasne i pewne, właśnie z powodu mnogości wersji i śmiem twierdzić że właśnie o to chodziło! Poszedł na ostatni zwiad w swoim życiu bo dopadł go seryjny samobójca…

Lista Macierewicza

Przed kilkoma tygodniami na spotkaniu siedleckiego oddziału KoLibra wygłosiłem referat nt. „Listy Macierewicza”. Wrzucam go tutaj w oryginale bez żadnych poprawek. Dlatego tak tam jest że był do mówienia, a nie do czytania. Są błędy stylistyczne, w szyku zdań itp.

 

„Opowiem dzisiaj o tym co w czerwcu 1992 roku doprowadziło do tzw. „nocy teczek, czyli do tego co przyśpieszyło wtedy upadek ówczesnego rządu Jana Olszewskiego, który i tak już nie miał wtedy dobrej prasy. A mianowicie opowiem o liście Macierewicza.
Ówczesny minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz został uchwałą sejmu zobligowany do przeprowadzenia lustracji i przedstawienia sejmowi listy byłych TW PRL-owskiej bezpieki mających udział we władzach lll RP od szczebla wojewody w zwyż. Autorem uchwały był poseł jeszcze wtedy UPR – JanuszKorwin-Mikke, a sejm nie dostał wszystkiego co chciał bo na listach nie znalazły się nazwiska wojewodów. Były za to nazwiska posłów i ministrów gabinetu Jana Olszewskiego w raz z ich pseudonimami agenturalnymi.
Nazwiska figurujące na listach pochodziły z akt MSW, a tam się wzięły z archiwów UB i SB. Tak, bo listy były dwie. Jedna miała szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa gdyż zawierała dwa nazwiska najważniejszych wtedy w państwie osób tj. prezydenta Lecha Wałęsy ps. „Bolek” i marszałka sejmu Mieczysława Chrzanowskiego ps. „Żuwak”. Akta obu panów się doskonale zachowały i były oznaczone skrótem TW, co w ubeckiej nomenklaturze oznaczało że byli w pełni świadomi współpracy z komunistycznymi organami bezpieczeństwa. Niższymi rangą agentami mieli być ci, których nazwiska były oznaczone skrótek KO tj. kontakt operacyjny, a oni byli nieświadomi współpracy najczęściej lub nie zawsze byli świadomi. Takich skrótów obydwie listy zawierają mniej niż TW.
I przypuszczalnie znalezienie się nazwiska Lecha Wałęsy na tej liście rozwścieczyło go do tego stopnia że postanowił przesłać do sejmu wniosek o odwołanie rządu premiera Olszewskiego. Należy też wspomnieć że prezydent jak i marszałkowie sejmu i senatu oraz Trybunał Konstytucyjny również otrzymali listę z tymi dwoma nazwiskami.
Kolejna lista zawierała już 64 nazwiska członków rządu oraz senatorów z prawie wszystkich klubów sejmowych, a ewidencjonowanych w aktach UB i SB jako tajni współpracownicy. Tę listę jako pierwszy otrzymał Konwent Seniorów Sejmu. I na tej liscie figurowały nazwiska między innymi takie jak: (wybrałem kilka znanych i nie zapomnianych jeszcze dzisiaj)
– Michał Boni ps. „Znak”, kategoria: TW, zarejestrowany przez bezpiekę w Warszawie. Oświadczenia lustracyjnego nie złożył, ale to w zrobieniu kariery w polityce mu nie przeszkadzało. Wszyscy pamiętamy jego hasło w ostatnich wyborach do europarlamentu „Nie mów nie Boniemu,bo nie” (Tylko daj mu w mordę :D).
– Włodzimierz Cimoszewicz ps. „Carex”, kategoria KO (kontakt operacyjny), czyli mógł być nie świadomy współpracy z bezpieką, zarejestrowany w Warszawie. Były poseł na sejm czterech kadencji i senator dwóch kadencji, prawnik. Jest w SLD.
– Stefan Niesiołowski ps. „Leopold”, kategoria TW, zarejestrowany w Łodzi, PO. To ten od pomysłu na szczaw z nasypu jakby ktoś zapomniał. Nie masz pieniędzy na szczaw? – zerwij go! 😀
Niektórych ludzi z tych list nie ma już w polskim życiu publicznym bo na przykład nie żyją już tak jak marszałek Wiesław Chrzanowski. Inne nazwiska, ale już mniej pamiętane, a znajdują się na listach to: Andrzej Olechowski, Jerzy Osiatyński i Leszek Moczulski.
Obie listy dostały się do mediów w ciągu kilku godzin, ale mało dziennikarzy zdecydowało się je opublikować. Jednym z pierwszych i nielicznych mediów, które odważyło się wtedy to zrobić był tygodnik „Najwyższy Czas”.
Co do losów rządu premiera Jana Olszewskiego, czyli tego o czym powiedziałem na początku to wniosek o wotum nieufności dla tego rządu już dawno w sejmie leżał. Rząd ten był krytykowany za nieudolną politykę gospodarczą i nie miał większości głosów w sejmie, więc lista świadcząca o tym że składa się z agentów komunistycznej bezpieki była tylko wisienką na torcie dla małej koalicji, która ten wniosek o wotum nieufności złożyła.
Przypomnę tylko że ta mała koalicja składała się między innymi z Unii Demokratycznej i Kongresu-Liberalno-Demokratycznego. A prezydent Wałęsa postanowił odwołać premiera i jego rząd za to że byli agentami, a jego osobiste nazwisko również figurowało na jednej z list agentów i to jako pierwsze. (Taki paradosk dziejowy, trochę śmieszny!). W sejmie rozgorzała debata na temat odwołania rządu pełna wzajemnych oskarżeń jej uczestników o próbę uzyskania korzyści politycznych dla swoich klubów i partii na całym tym zamieszaniu. Na tę debatę przyjechał do sejmu Lech Wałęsa, a premier Jan Olszewski udał się w tym czasie do telewizji.
Premier w swoim telewizyjnym przemówieniu przedstawił tą próbę obalenia rządu jako spisek byłych agentów bezpieki, którzy nadal są zagrożeniem dla wolnej Polski (Tylko zapomniał dodać że ci agenci mają udział w jego rządzie wg. tej listy ). I twierdził że nie przypadkowo odbywa to się teraz, kiedy rząd ma okazję zerwać ze starym ustrojem. Koniec końców rząd nie uzyskał wotum zaufania od sejmu.
Polecam
Z tym się polecam zapoznać odnośnie tego co dzisiaj powiedziałem:
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej szczegółów o działalności TW, UB i czasach PRL-u to polecam lekturę „Bestii” Tadeusza Płużańskiego. Jest tam też o bezpiece w wojsku czyli o GZIW, o którym tutaj nie powiedziałem ze względu na to że lista Macierewicza go nie obejmuje bo tam nie było lustracji.
O liście Macierewicza opowiadają też piosenki Big Cyca pt. „Teczka” i „Tajni agenci”
A całą sprawę w krzywym zwierciadle ukazuje 238 odcinek „Świata wg. Kiepskich” pt. „Lista Mariana”
I na poważnie to film w reżyserii Jacka Kurskiego pt. „Nocna zmiana”, występuje w nim między innymi autor uchwały lustracyjnej jako on sam.
Od ujawnienia agentów PRL-owskiej bezpieki w rządzie zaczyna się też polski serial political-fiction z 2007 pt. „Ekipa” w reżyserii Agnieszki Holland. Tam też kilka pierwszych odcinków pasuje do tematu mojego referatu.
Pytania wyjściowe do ewentualnej dyskusji:
Jak myślicie: Czy fakt figurowania nazwisk członków rządu Jana Olszewskiego na listach Macierewicza miał realny wpływ na na nie udzielenie mu wotum zaufania przez sejm, a w efekcie jego koniec? Czy rząd został by odwołany nawet bez listy?
I co myślicie o posunięciu Lecha Wałęsy, który złożył wniosek o odwołanie rządu w raz z premierem zaraz po wykonaniu uchwały lustracyjnej, a sam figurował na jednej z list jako TW?”