Contratiempo (The invisible Guest) 2016

Oryginalny tytuł tego hiszpańskiego filmu można też przetłumaczyć na j. polski jako niepowodzenie. Lub z angielskiego – Niewidoczny/niewidzialny gość. A czy te alternatywne tytuły mają się jakoś do fabuły to zdecydujcie sami po seansie lub lekturze mojego wpisu o tym bardzo dobrym hiszpańskim kryminale nazywanym czasami thrillerem.

Mimo iż „Contratiempo” to kryminał europejski z dwoma morderstwami w tle to nie pada w filmie ani jeden strzał! Historia opiera się na narracji i dialogach bohaterów. A film jest poza tym jednym z lepszych jak nie najlepszym kryminałem jaki MikkeHarry oglądał.

Nie brakuje zaskoczeń widza i zwrotów akcji o 360 stopni, a poniżej wyjaśniam o co w filmie chodzi….

Kontra

Sukcesywny i sławny, młody biznesmen bierze udział w wypadku drogowym jadąc z kochanką przez leśną drogę. Jeden z uczestników zdarzenia jak się wydaje na tym etapie fabuły ginie na miejscu.

Kochanka proponuje biznesmenowi pozbycie się ciała, które ostatecznie ląduje w bagażniku samochodu, a ten na dnie jeziora. Z tym że ofiara wypadku jeszcze wtedy żyje.

Para kochanków rozstaje się na jakiś czas, a w międzyczasie ojciec ich ofiary pomaga kochance biznesmena naprawić samochód. Rodzice ofiary orientują się wtedy że ich syn zniknął, ale nie że współsprawca jego śmierci siedzi właśnie u nich w domu.

Hiszpańska policja nie znajduje ciała ani zaginionego, więc ojciec chłopaka zaczyna szukać sprawcy morderstwa syna na własną rękę i chce sam wymierzyć sprawiedliwość, Tym czasem sprawca wspina się na coraz wyższe biznesowe szczyty i jest nagradzany. Udaje dobrego ojca i męża gdy robi się o nim coraz głośniej tak jak o sprawie zaginionego chłopaka. Udaje też przed ojcem ofiary że nic nie wie o jego synu, a ten jest już blisko znalezienia sprawcy.

Dalszy ciąg filmu pasuje do czegoś typu „wiem co zrobiliście ostatniego lata” bo do biznesmena dzwoni szantażysta i żąda pieniędzy za milczenie bo wie że to on zabił ofiarę. Ojciec chłopaka morduje kochankę biznesmena, ale czy na pewno on czy to sam biznesmen?

Od tej chwili nic nie jest jasne bo celebrytę aresztuje policja nad ciałem jego kochanki i rozrzuconymi pieniędzmi w pokoju hotelowym. Czy jest on podwójnym mordercą?

I resztę filmu zajmuje tłumaczenie się biznesmena swojemu dobremu i drogiemu adwokatowi. – Kobiecie, która koniec końców zrobi go w balona bo okaże się że tak naprawdę pracuje dla rodziców ofiary.

Sprawca i adwokat usiłują ustalić linie obrony w sądzie, gdy nagle pojawia się jakiś nowy świadek wypadku. Będą okłamywać siebie nawzajem i domniemywać możliwe wersje zdarzenia, a wszystko to widz zobaczy i usłyszy na ekranie. Jednak prawdziwy adwokat przychodzi dopiero po przyznaniu się biznesmena do winy….

W międzyczasie media donoszą że zaginiony był pracownikiem banku, a swoje zniknięcie sfingował sam bo okradał klientów tego banku. Czy może robił to ktoś inny? Ktoś kto miał jego portfel i kartę dostępu? Czy biznesmen spuszczając samochód z dogorywającą ofiarą w bagażniku do jeziora jeszcze ją okradł? Czy zrobiła to jego kochanka?

I kto tu w końcu jest większym bandytą? Czy biznesmen-celebryta zostanie oczyszczony z zarzutów czy skazany? Wiadomo tylko tyle że są dwa trupy – młodego Hiszpana i kochanki sprawcy wypadku. Jednak w historii pojawia się kolejny morderca – ojciec ofiary, który szantażem aranżuje spotkanie ze sprawcami w hotelu, w którym pracuje jego żona i tam ogłusza biznesmena, a potem zabija ciosem w głowę jego kochankę.

Czy może biznesmen wymyślił go sobie żeby mieć alibi i zamordował również swoją kochankę bo chciała wyznać na policji prawdę. Chociaż to ona zaraz po wypadku chciała pozbyć się trupa, a on dzwonić na policję. Jedyny świadek zdarzenia na drodze zostaje jednak przekupiony przez adwokata biznesmena.

Sprytny bogacz preparuje nawet dokumenty świadczące o tym że w czasie „zniknięcia” ofiary był za granicą i tak oszukuje nie tylko organy ścigania, ale też żonę i dzieci. A jego adwokat o wszystkim wie, więc nie ma wyjścia – musi bronić klienta bo jak nie to poleci razem z nim, a obaj nie są byle kim i mają wiele do stracenia – kariery, rodziny, życie….

A ojciec ofiary wie swoje. – Że to celebryta spowodował wypadek i wyrzucił ciało jego syna do jeziora. Upewnia się tego za sprawą swojej żony, która przebiera się za adwokata sprawcy i nagrywa rozmowę z nim. Tak, tą w której snują możliwe wersje zdarzenia i usiłują ustalić linie obrony. Czy rodzice ofiary wypadku dopinają jednak swego i wymierzają sprawiedliwość na własną rękę?

Natomiast przy okazji rozmowy z fałszywym adwokatem biznesmen-celebryta i morderca w jednym opowiada historię całego swojego życia i drogi na biznesowe szczyty. Aż w końcu nie wytrzymuje napięcia i nalegań adwokatki – przyznaje się do morderstwa kochanki bo chciała wyznać prawdę na policji. I wtedy oboje chcą zrzucić winę za wypadek na nieżyjącą kobietę. Ale adwokatka przecież kłamie o czym biznesmen nie wie.

To tylko jedna z wersji wydarzeń przedstawionych w filmie….

Z powodów, które opisałem powyżej fabuła jest bardzo zawiła i pokręcona. Oglądając nieuważnie widzowi może pomieszać się co, kto, gdzie i w końcu jak? 😀

Tak, więc widz w jednym filmie ujrzy kilka wersji prezentowanych w nim wydarzeń. To lepsze niż jakieś odcinkowe kryminały na faktach autentycznych lecące teraz w większości stacji telewizyjnych. A rozmowy i zwroty w historii wywołują duże emocje. Przynajmniej wywołały u mnie.

Dane techniczne

Kraj produkcji: Hiszpania

Rok premiery: 2016

Reżyser i scenarzysta: Oriol Paulo

Gatunek: kryminał, thriller

Czas trwania: 1 godzina i 46 minut

Główne role (aktorzy hiszpańscy): Ana Wagener jako fałszywa adwokat , Barbara Lennie jako kochanka biznesmena , Mario Casas jako biznesmen-celebryta, Jose Coronado jako ojciec ofiary , Ińigo Gastesi jako ofiara wypadku

 

 

Zakazana historia ludzkości – J. Douglas Kenyon cz.1

Jak oficjalna nauka fałszuje prawdziwe początki cywilizacji.

Książka liczy 375 stron i jest zbiorem artykułów z amerykańskiego czasopisma „Atlantis Rising”. Autorzy zebranych tekstów pisują do niego, a zebrał je i zredagował Douglas Kenyon – jego redaktor naczelny.

Kenyon to mieszkający w Montanie geolog interesujący się starożytnymi tajemnicami, niestandardową tj. tą nieortodoksyjną i nie uniwersytecką nauką oraz niewyjaśnionymi anomaliami. Pismo „Atlantis Rising” założył w roku 1994, a artykuły w nim zakrawają na „Ancient Aliens” („Starożytni kosmici”). A o tekstach zebranych w książce niech najlepiej zaświadczy sam jej tytuł i tytuły rozdziałów, które przytoczę w tej części wpisu. Niektóre z nich po swojemu skomentuję, a notka o tej książce będzie trzyczęściowa i obszerna ponieważ informacji w niej jest dużo.

Zbiór czyta się ciężko i długo. Autorzy rozwodzą się szczegółowo nad elektrycznymi, mitologicznymi lub geologicznymi sprawami technicznymi co przeciętnego czytelnika – nie zainteresowanego tymi tematami może irytować i nudzić. Czytałem zbiór ze dwa miesiące i często miałem ochotę ze złości przerwać w trakcie, gdyż większości wywodów naukowców Kenyon`a nie rozumiałem albo mnie to po prostu nie obchodziło!
Autorzy artykułów

Teksty są naukowe bądź pseudonaukowe. Zależy kto je czyta i z której strony na nie patrzeć. Jest ich 42 i jedne są bardziej ciekawe, a inne mniej. Tacy badacze jak Graham Hancock, Robert Schoch, Zecharia Sitchin, David Samuel Lewis, Peter Bros i Len Kasten oraz sam Kenyon i wielu innych przedstawiają czytelnikowi alternatywną historię ludzkości. Taką niekonwencjonalną tj. nie nauczaną na uniwersytetach za co są odżegnywani od czci i wiary, wyklinani i odseparowywani ze środowiska akademickiego przez swoich kolegów naukowców.

Egiptolodzy, geolodzy, dziennikarze, technicy, lekarze, bibliotekarze, filozofowie, astronomowie i nawet wojskowi wyjawiają nam tajemnicę cudów świata i innych dzieł ludzkich rąk takich jak np. piramidy w Gizie ; które wg. nich wcale nie miały być grobowcami faraonów. Co prawda w te niekonwencjonalne rewelacje trudno będzie uwierzyć przeciętnemu czytelnikowi, który skończył państwowe szkoły i uważa że Atlantyda to mit Platona :).

Autorzy tekstów „Atlantis Rising” uważają bowiem że to był rzeczywisty ląd i umiejscawiają go nawet w różnych punktach na świecie! Ale takie szczegóły już w opisie poszczególnych rozdziałów i tematów artykułów….

20190310_185226

Sprawy techniczne
Zbiór zawiera oczywiście wstęp, czyli sporo słów od Kenyon`a i dział z krótkim opisem autorów artykułów oraz na końcu podziękowania dla wybranych osób od redaktora min. dla jego żony, rodziców, grafika i sponsorów wydania zbioru.

Najmniej z tego interesująca jest wybrana bibliografia, a szczegóły techniczne książki takie jak np. wydawnictwo i tłumacz polski podam w ostatnim wpisie o nie.

Dawne modele się nie sprawdzają: darwinizm i kreacjonizm pod ostrzałem

1. Teksty z tym numerem popełnił Will Hart – dziennikarz, a jego teksty dotyczą darwinizmu i szukania brakującego ogniwa w ewolucji człowieka, roślin i zwierząt. Konfrontuje też ze sobą w sposób odmienny od tego niż robi to konwencjonalna – akademicka nauka kreacjonizm i darwinizm.

2. Artykuły dziennikarza Davida Samuela Lewisa dotyczą prawdziwości sporu między ewolucjonizmem, a kreacjonizmem, czyli teksty z tym numerem są dosyć nudnym i upierdliwym męczeniem teorii stworzenia i darwinizmu.

3. Teksty redaktora zbioru traktują o sposobach fałszowania książek akademickich i o tuszowaniu faktów naukowych przez mainstreamow`ych naukowców. Akademików, doktorów, profesorów, egiptologów. Kenyon uważa bowiem że od lat jesteśmy przez naukowców i nauczycieli okłamywani, a kłamstwa dotyczą tematów poruszanych w jego zbiorze artykułów.

Argumenty za katastrofizmem: Zmiany na ziemi nagłe i stopniowe

4. Ta cyferka należy do Williama P. Eigles`a. Wspomina on min. doktora geologii Roberta Schoch`a i jego kontrowersyjne poglądy na historię naturalną. O działalności Schoch`a napiszę jeszcze przy okazji jego artykułu, a na tym etapie musi wam wystarczyć fakt że jedną z jego książek też przeczytałem i opisałem:

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/03/09/zapomniana-cywilizacja-robert-schoch-2017/

5. Dział Davida Lewisa, w którym rozwodzi się on nad kataklizmem z roku 9500 p.n.e i nad Platonem oraz jego relacjami o Atlantydzie. Czy była ona prawdziwym lądem? A relacje starożytnego filozofa o niej należy traktować jak źródło historyczne? Lewis porusza też temat zlodowaceń na ziemi. Zwłaszcza tych starożytnych.

6. Peter Bros przytacza argumenty za potopem biblijnym jako faktem historycznym. – Katastrofą naturalną. Takich potopów było rzekomo w dziejach świata więcej, a mity i relacje o nich występują w księgach wielu starożytnych i współczesnych kultur, społeczeństw i religii! Autor odkłamuje też znane ogółowi zainteresowanych wiadomości o epoce lodowcowej zwanej tutaj – lodową.

7. John Ketler. Pisze on o katastrofizmie, który zyskuje coraz więcej zwolenników i innych ideach z nim związanych. Dużo i nudno rozwodzi się też nad życiem i działalnością radzieckiego Żyda – psychiatry i psychologa Immanuela Velikovsky`ego. Naukowiec ten, zmarły w 1979 roku był autorem wielu książek, w których to reinterpretował i odkrywał na nowo wiele faktów historycznych. Naukowiec był przez środowiska akademickie ignorowany i wyśmiewany :). Velikovsky (rus. Wielikowski) był podobno prekursorem katastrofizmu.

Ketler szczegółowo opisuje ataki na tego naukowca na jakie zasłużył on sobie swoimi kontrowersyjnymi i niekonwencjonalnymi poglądami. Ataki i męczarnie jakie zafundowali mu koledzy-naukowcy.

8. Dział należący do dziennikarza naukowego Steven`a Parsons`a. Dział nosi tytuł „Groźna amnezja planetarna”, a jeden z jego artykułów przedstawia dowody na to że protocywilizacja wyginęła przez pradawny kataklizm podobny do tego, który zmiótł z powierzchni ziemi dinozaury. Czy przed naszą erą również uderzyła w ziemię planetoida? Asteroida? Statek kosmiczny? Inna planeta?……

Czy w ten sposób została zmieciona z powierzchni ziemi cywilizacja zamieszkująca ją przed szeroko pojmowaną przez nas starożytnością? I czy ta cywilizacja była bardziej zaawansowana technicznie niż my teraz albo nawet kontaktowała się z kosmitami?! Ci ostatni mieli rzekomo odwiedzać ziemię w starożytności (paleokontakt) i uczyć żyjące na niej istoty! Może nawet krzyżowali się gatunkowo z homo-sapiens! Czy kosmici uprawiali kiedyś seks z ludźmi i mieli z ich kobietami potomstwo?!

No, cóż wg. Biblii robiły coś takiego anioły….A może chodzi o jedno i to samo?

9. „Boże gromy” napisane przez Mel`a i Amy Acheson`ów. Małżeństwo autorów łączy mitologicznych bogów (min. greckich) z planetami Układu Słonecznego. Dowodem na te związki mają być takie nazwy jak Jowisz, Saturn, Wenus, Mars (bóg wojny). Teksty mitologiczne często wspominają o tym że bogowie ci władali gromami – są one opisywane jako broń wielu z nich, a na planetach takich jak mars są ślady wyładowań elektrycznych przypominających uderzenia piorunów w ich powierzchnię. Małżeństwo autorów twierdzi że to właśnie greccy bogowie zrobili miotanymi przez siebie w walkach piorunami blizny planetom.

Nie tylko powierzchnia marsa ma być okaleczona piorunem, poza tym na nim znajduję się Twarz w rejonie Cydonii. Szerzej nt. w dziale Zecharii Sitchina, w którymś z kolejnych wpisów o tym zbiorze…

20190310_185456

Cywilizacja jest starsza niż sądzono dotychczas

Trzeci, główny temat w zbiorze, a w nim zaczynają się podrozdziały z artykułami od nr. 10 🙂

10. Ponownie David Lewis w dziale pt. „Zagadka prehistorii Indii”. Na podstawie datowania odkryć w zatoce kambijskiej (jakieś znaleziska pod wodą) stawia pod znakiem zapytania dotychczasową – akademicką, ortodoksyjną i konwencjonalną wiedzę nt. rozwoju cywilizacji w rejonie morza arabskiego.

Dzieje pierwszych Hindusów miałyby rzekomo nie przebiegać tak jak uczą tego po uniwersytetach, a przed formalnie znaną nam teraz starożytnością istniał tam kontynent zwany Mu lub Lemuria i rozciągał się od dzisiejszego Madagaskaru do brzegów Australii. Przy okazji w jego skład wchodziły lądy zwane dzisiaj Indiami czy Sri Lanką. Żyjące tam protocywilizacje miałyby zostać zalane przez podnoszenie się wód na skutek topnienia lodowców bądź nawet zniszczone w starożytnej wojnie atomowej :D.

Dość wspomnieć tzw. wimany – pojazdy latające, na których hinduscy bogowie przylatywali na ziemię z kosmosu! (UFO?, paleokontakt?, „Ancient Aliens”?). Pojazdy były też rzekomo używane w celach wojskowych np. do zrzucania z nich przez bogów broni jądrowej :D. Natomiast w celach cywilnych transportowano nimi postacie z wyższych sfer ówczesnych społeczeństw.

Od MikkeHarry`ego
Jak widać większość opisów jest ode mnie :D. Nie przepisuję na bloga książki, a swoimi słowami opisuję jej treść/zawartość na podstawie spisu jej treści. Nie przytaczam funkcji, zawodów i tytułów wszystkich autorów aby skłonić was drodzy czytelnicy moich wypocin do samodzielnego poszperania w internecie. A tematów i nazw wszystkich rozdziałów,podrozdziałów i tytułów artykułów nie przytaczam bo po prostu nie mają one za wiele wspólnego z treścią tekstów i nie mają też większego znaczenia nie mówiąc czytelnikowi zupełnie nic o tym co pisze autor.

A że ten wpis jest długi i nudny albo głupi i śmieszny bo traktuje o pierdołach? –

Hmmmm, jaki jego bohater (książka) to taki wpis 🙂

I zapraszam na dalsze części opisów tych artykułów….

Botoks (2017) – „Leczenie grozi śmiercią”

„Botoks” w reżyserii Patryka Vegi komuś z doświadczeniem w pracy szpitalu bądź pracach okołoszpitalnych może wydać się nudnawym, dwugodzinnym gniotem z minimalną akcją. Zaznajomieni z polską , państwową branżą medyczną nie znajdą tam bowiem nic dla nich nowego. Twórcy bardzo obsmarowali środowisko lekarzy, wykonywanie aborcji i koncerny farmaceutyczne, a szczególnie jeden. W złym świetle ukazywani są też pracownicy Ratownictwa Medycznego i to jak zostaje się ratownikiem.

Fabuła z dozą nekrofilii i zoofilii przesycona alkoholizmem i narkomanią pracowników służby zdrowia jest po prostu przeciwieństwem serialu „Na dobre i na złe”, w którym twórcy pokazują idealny pod względem etyki pracy personelu i kompetencji oraz stanu psychofizycznego lekarzy i ratowników szpital. „Botoks”  zawiera w sobie wszystko co najgorsze z branży medycznej i aż boje się pokusić o stwierdzenie, który z tych obrazów przedstawia realia polskiej służby zdrowia….Możemy się tego tylko domyślać, a ja też kiedyś pracowałem w szpitalu państwowym jako pracownik okołoszpitalny (wykonywałem prace pomocnicze dla personelu szpitala takie jak np. transport zwłok z oddziału do prosektorium) to się naoglądałem i było podobnie jak w filmie Vegi.

Zdjęcia z wnętrza oryginalnej płyty (opakowania) mojego autorstwa.

Film jest bez wątpienia dla dorosłych i mało wrażliwych widzów wcale nie tylko dlatego że pada w nim dużo wulgarnych słów, a dialogi dotyczące szacunku dla ludzkiego życia i przysięgi Hipokratesa pozostawiają wiele do życzenia. Za przedsmak seansu, który gorąco polecam szczególnie widzom z branży (ja sam oglądałem dwa razy aby mi się utrwaliło i aby lepiej zrozumieć) niech posłużą poniższe zwiastuny, które mam nadzieję nie zniechęcą lekarzy, ratowników, pielęgniarek i farmaceutów do obejrzenia filmu o sobie:

Jak widzicie do seansu zachęca też nie najgorsza polska obsada, szczególnie ta kobieca. Ja tym filmem uczciłem właśnie ostatni Dzień Kobiet. I tak w rolach głównych zobaczymy: Agnieszkę Dygant, Marietę Żukowską, Katarzynę Warnke Olgę Bołądź. Męską część obsady reprezentują między innymi: Sebastian Fabijański Tomasz Oświeciński. Z aktorek starszego pokolenia widz zdziwi się widząc w roli bezdusznego i chytrego oraz bezwzględnego prezesa koncernu farmaceutycznego – Grażynę Szapołowską.

Lekkie sceny seksu z ww. aktorkami i kulisy wprowadzania do aptek leków, które nie leczą bo są z cukru pudru :D. Wymyślanie chorób żeby wymyślić na nie lek, wprowadzić go do aptek i czerpać z nich zyski – to wszystko kulisy pracy koncernu farmaceutycznego + przepisywanie tych „lewych” leków przez lekarzy za co odbierają oni od koncernu stosowną premię, drogie gadżety, a ci, którzy przepiszą najwięcej nieleczącego leku – egzotyczne wycieczki do Afryki i udział w międzynarodowych sympozjach. Czyli film przedstawia też szeroko pojęte korumpowanie lekarzy.

Dużo uwagi twórcy poświęcili dokonywaniu aborcji, kontroli z ISO, chirurgii plastycznej, waginoplastyce, alkoholizmowi i in vitro w praktyce oraz rodzeniu dzieci. Nie uwzględniono w obrazie w ogóle etyki lekarskiej, chociaż ze 3 sceny przedstawiają rozterki religijno-moralne bohaterów…..szkoda że tych, którzy zmienili płeć („wymienili cipkę na kutasa”), więc wyklął ich kościół.

Kilka scen obrazu rozgrywa się za granicą, a dialogi są po angielsku z polskimi napisami. Zapraszam do obejrzenia….

Inne sprawy techniczne:

Czas trwania: 2 godziny i 11 minut

Scenariusz i reżyseria: Patryk Vega

Gatunek: Thriller (chociaż można uznać i za kryminał bo branża, o której traktuje fabuła jest w filmie przedstawiona jako jedna, wielka mafia. Skryminalizowana, polska, publiczna (państwowa służba zdrowia 🙂

Kraj produkcji: Polska

Rok premiery: 2017

Nagrody: 10 nominacji

Produkcja: Vega Inwestments

 

 

Major (Mayor) 2013

Rosyjski dramat i film akcji z 2013 roku w reżyserii Jurijego Bykowa opowiada o stosunkach rosyjskiego społeczeństwa z rosyjską policją. Jest też ciągiem zdarzeń, po których następują kolejne spowodowane przez te pierwsze i stawia widzowi pytanie: co by było gdyby/czy chciał/ała byś żeby prawo było jednakowe dla wszystkich? Produkcja otrzymała jedną, europejską nagrodę filmową i 3 inne nominacje, a na Festiwalu Filmowym w Cannes cieszyła się dużym powodzeniem. Twórcy filmów prezentują różne ludzkie postawy (zabójcę, którego wreszcie rusza sumienie, skorumpowanych policjantów, którzy w pewnej chwili zaczynają zabijać swoich kolegów i żądze zemsty ojca ofiary). Także widz może postawić się na miejscu każdego z bohaterów i odpowiedzieć sobie na pytanie jak on sam zachowałby się w takiej sytuacji. Czy to co robią bohaterowie jest słuszne? Ale po kolei….

Fabuła
Major rosyjskiej policji dostaje telefon że jego żona właśnie urodziła dziecko, więc wsiada w samochód i pędzi na porodówkę. Pech chce że po drodze śmiertelnie potrąca dziecko, które wyszło mu na drogę, a idąca z nim matka nie zdążyła go zatrzymać. Jego wóz zjeżdża na pobocze, a jemu samemu nic nie jest, ale nie sprawdza też czy potrącone przez niego dziecko żyje i zamyka jego zrozpaczoną matkę w swoim aucie. Sprawca wypadku dzwoni potem do swoich kolegów z policji aby powiedzieć co zrobił i poprosić o pomoc. Koledzy tytułowego „Majora” w końcu przyjeżdżają i zaczyna się tuszowanie sprawy połączone z fałszowaniem dowodów tj. zeznań sprawcy, które zostały napisane przez przybyłych policjantów i przedstawione sprawcy do podpisu oraz upijanie świadka (matki zabitego dziecka) w radiowozie aby badanie krwi wykazało że była pod wpływem alkoholu. Ale czy dziecko na pewno nie żyło zaraz po wypadku? Czy nie można go było jeszcze uratować?

Oficer policji ma od tej pory dylemat: czy przyznać się do winy i iść siedzieć (a przecież przed chwilą sam został ojcem!), czy też dalej tuszować sprawę z pomocą kolegów? Jest wszak wysokim oficerem rosyjskim policji o nieposzlakowanej opinii i nienagannym przebiegu służby…

Winą za nieupilnowanie dziecka zostaje obarczona pijana matka śmiertelnej ofiary – ona i jej mąż zostają biciem zmuszeni przez jednego z policjantów (kolegę majora) do złożenia zeznań wybielających faktycznego sprawcę wypadku. Ten ostatni z własnej woli siedzi właśnie w areszcie śledczym gdy ojciec ofiary napada ze strzelbą na posterunek policji i bierze na zakładników jego kolegów. Wcześniej już odgrażał się że dopadnie zabójce swojego siedmioletniego synka – chce zabić majora. Major wychodzi z celi aby pomóc kolegom się bronić, a nie uciekać i szybko wychodzi na jaw że jego koledzy nie potrafią nawet posłużyć się bronią tak jak przystało na policjantów. Wypomina im również popełniane przez ich samych niegodziwości, zbrodnie, korupcję i nadużycia, a dość wspomnieć że sam jest sprawcą śmiertelnego wypadku, do którego doszło gdy śpieszył się do żony na porodówkę….

Ostatecznie ta konfrontacja kończy się zabiciem przez ojca ofiary wypadku innego policjanta. On sam ginie potem w celi od strzału jednego z oficerów, a zabójstwo to zostaje sprytnie zatuszowane w zeznaniach i raporcie. Policjanci, którzy nie chcą takiego obrotu sprawy – świadkowie tego morderstwa dokonanego przez ich kolegę chcą powiedzieć prawdę, ale zostają zastraszeni przez jednego ze starszych oficerów, który na każdego ma jakiegoś haka. Dalsza akcja pociąga za sobą jeszcze więcej trupów…

Major ucieka z aresztu i chce wyjawić prawdę o zdarzeniach, które miały miejsce na posterunku. Dlatego jest ścigany przez swoich kolegów – policjantów, sprawców tych wydarzeń. – Morderstw, oszustw, fałszerstw i korupcji oraz pobić :). Grożą na przykład że zabiją jego żonę i nowo narodzone dziecko…Chcą zabić też matkę dziecka, które zabił, a z której wcześniej chcieli zrobić wariatkę i pijaczkę aby go bronić. Major jedzie do niej aby ją ratować i wyjawia jej prawdę o śmierci jej męża na komisariacie policji. Od tej pory chce chronić matkę swojej ofiary przed swoimi kolegami – policjantami, którzy chcą ją zabić. Oboje uciekają, a za nimi pościg…

Gdy major i kobieta, którą porwał zostają dopadnięci przez policję kończy się to źle dla jednego z policjantów – jego kolegów. Grupa szturmowa nie radzi sobie i musi się wycofać. A policjant zostaje również porwany. Od tej chwili major usiłuje zmusić go do powiadomienia wydziału wewnętrznego policji o tym co się stało. Uciekiniera, porywacza i zabójcy dziecka średnio raczej posłuchają. Teraz wazą się nie tylko kariery służbowe i losy wolności policjantów biorących łapówki i nadużywających władzy, ale również ich życia. Dalsze wydarzenia prowadzą do kolejnych samobójstw i morderstw….

Zachęciłem was do obejrzenia? 🙂

Trochę danych technicznych:
Kraj produkcji: Rosja
Czas trwania: 1 godzina i 39 minut
Premiera w Polsce: rok 2016
Premiera światowa: rok 2013
Reżyser i scenarzysta: Jurij Bykow
Tytuł oryginalny: „Mayor”
Gatunek: Akcja, dramat i kryminał
Główne role: Denis Szwedow (major Sergiej Sobolew), Jurij Bykow (reżyser gra jednego z policjantów, kolegę majora), Irina Nizina (matka zabitego dziecka), Dimitrij Kulichkow (ojciec ofiary i napadający na komisariat mściciel).