Sushi, protesty, roszczenia i ACTA 2

W Polsce mamy wielkie problemy. – Protesty nauczycieli i taksówkarzy, roszczenia żydowskie, wykluczenie komunikacyjne na Mazowszu, 500 plus na krowę, Piątka Kaczyńskiego, wybory do PE, skrobanki, Ukraińcy i kosmici Wałęsy, a tym czasem w Japonii coś idzie do przodu……

Czy pożyteczne, czy nie oceńcie sami, ale się rozwija…..

20190409_143742

ACTA 2

Wklejam zdjęcie artykułu z prasy dopóki nie muszę prosić gazety ani autora tekstu o sprzedanie mi licencji na jego użycie. Bo jeśli wprowadzenie tej tam jakiejś dyrektywy dojdzie do skutku to uderzy ona też w blogerów.

Może dojść jeszcze do tego że MikkeHarry sam od siebie będzie musiał wykupić licencję na postowanie linków do jego bloga na Facebook`u lub Twitterze.

Ale żeby do tego doszło to nasz mało ruchawy rząd musi przekłuć tą tam dyrektywę w tzw. „ustawę narodową” lub w ch.. wie co jeszcze byle by było narodowe bo poszczególne części składowe jewrokołchozu mają podobno w tej kwestii dowolność.

Myślicie że zdążą z tym w dwa lata? A może w międzyczasie polecą za granicę na jakieś obchody?

Raz w życiu jadłem sushi, ale niespersonalizowane i nie wysyłałem wcześniej do restauracji patyczka z wymazem kału z mojego odbytu aby lepiej mi smakowało :).

Sorry za taki złośliwy i niesmaczny wpis, ale takie mam dzisiaj samopoczucie…..

Pytanie…

Wiem że moje wypociny czyta wielu internautów z obcych państw za co im wielkie Thank`s, kitos, Danke, gracias i merci. Dlatego dzisiaj pytanie bardziej do obywateli RP często wyjeżdżających za granicę i mających tam do czynienia z ichniejszą służbą zdrowia. Pytanie dotyczy trochę ewentualnego Polexitu:

Czy po opuszczeniu przenajświętszej UE przez Najjaśniejszą RP karty EKUZ będą nadal miały swą moc? W krajach należących jeszcze do jewrokołchozu jak i w tych, należących już tylko do strefy Schengen? (np. Watykan i Norwegia Jeśli tak to czym zastąpić płynące z niej korzyści? Jak wtedy leczyć się za granicą na koszt NFZ? Jeśli zajdzie nagła potrzeba udania się do dentysty w na wyjeździe służbowym do Berlina lub złamie się nogę w austriacki Alpach?