Sprzedam pilnie!

Płyty – szt. po 10 zł

Gry: Konflikt – 15 zł, Historie 10 zł

Samouczek angielski  – 10 zł

Samouczki i książki – j niemiecki – 15 zł

Odpowiedzi na trudne pytania – 10 zł

Czarna Księga Komunizmu – 15 zł

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi – 10 zł

Zapadnia – człowiek i socjalizm – 10 zł

Słownik terminologii prawniczej i ekonomicznej – j. niemiecki – 15 zł

Wzory listów niemieckich – 15 zł

 

Memoir of a Murderer – Wspomnienia/pamiętnik mordercy? (2017)

W tytule jest znak zapytania bo nie wiem jak go dokładnie przetłumaczyć. Koreańska wersja filmu podaje to jako „Człowiek bez pamięci”.  (Tytuł oryginalny w dziale – „Dane techniczne”, na końcu wpisu).

Od MikkeHarry`ego

Dla mnie to jest po prostu kryminał bez akcji i sensacji, ale nie nudny, który z czasem przeradza się w dramat psychologiczny. Koreański producent postanowił namieszać widzowi w głowie za sprawą głównego bohatera. Bo uważnie śledząc wydarzenia i dialogi w produkcji z czasem trudno się połapać o co w niej w końcu chodzi i kto jest kim. A dlaczego?….

Już kiedyś chyba pisałem że Japończycy, Koreańczycy i inni Azjaci robią dobre filmy wojenne. W akcji i krwawości lepsze niż te amerykańskie i zachodnie. Ale po tym filmie przekonałem się że kryminały, dramaty i obrazy śledcze też potrafią zrobić o niebo lepsze niż producenci z USA. Japońskie i koreańskie historie postapo, armagedon, zombie….też niczym nie ustępują ichniejszym horrorom, slasherom i kryminałom czego dowód dam opisując kolejny film, aczkolwiek zupełnie różniący się gatunkiem i wszystkim innym od „Memoir of a Murderer”, więc tutaj już nie zaśmiecam. Kropka!

Murder

Weterynarz z Alzheimerem (Kyung-gu Sol)

Fabuła

Wątek psychologiczno-dramatyczny

Ponieważ widz ogląda wydarzenia z perspektywy głównego bohatera zaczyna mieć z czasem mętlik w głowie. Tj. okazuje się np. że postacie ukazujące się na szklanym ekranie przez większość czasu filmu już dawno nie istnieją bo popełniły samobójstwo 😛 (siostra głównego bohatera), a on sam przeżywa emocje związane z wydarzeniami, które nie miały miejsca albo ze zbrodniami, których nie dokonał on. Dlaczego? – Czytajcie dalej :).

Południowokoreańscy twórcy starają się po prostu „zarazić” widza chorobą głównego bohatera aby mogli postrzegać tę historię tak jak on. Dlatego opowieść zaskakuje często i to co już znamy zmienia się o 360 stopni. MikkeHarry`emu też pomieszały się w końcu postacie :D.

…A, no dlatego że głównym bohaterem historii jest mieszkający z dorosłą córką weterynarz z demencją. Chłop po prostu ciągle o wszystkim zapomina i jest z tego powodu utrapieniem i obciążeniem dla córki, która w godzinach pracy musi go czasami odbierać z komisariatu. Co nie zmienia faktu że z szefem południowokoreańskich gliniarzy facet jest na „ty”. A jeden ze stróżów prawa w końcu staje się chłopakiem jego córki. Weterynarz uczęszcza na wykłady o filozofii, które mają mu pomóc walczyć z Alzheimerem, ale tylko go irytują. To tam poznaje matkę policjanta i przyszłego męża swojej córki w jednym.

Aby ojciec nie zapominał córka daje mu dyktafon żeby się nagrywał i odsłuchiwał gdy zapomni co miał zrobić, gdzie iść lub co powiedział. Coś pominąłem? 😀

Tak, pominąłem wątek kryminalny. – Weterynarz z Alzheimerem jest po prostu seryjnym mordercą. Z powodu choroby nie pamięta potem kogo i gdzie zamordował. Policja w mieście kilka razy w tygodniu znajduje w lesie bądź nad rzeką zwłoki zamordowanych kobiet owinięte w foliowe torebki, zakrwawione lub w torbach wrzucone do wody. Widząc to w dzienniku główny bohater przypomina sobie że to mógł być on….

Trudne dzieciństwo weterynarza

Rodzinę głównego bohatera terroryzował jego ojciec. Południowokoreański żołnierz znęcał się nad nim, jego młodszą siostrą i matką. Pewnego wieczoru chłopiec nie wytrzymał i udusił  agresywnego i okrutnego tatusia :). Ciało zakopał przy domu, a że to były lata 70. i w Korei Południowej był stan wyjątkowy nikt nie przyszedł go aresztować, a nawet południowokoreańska armia nie bardzo zainteresowała się nagłym zniknięciem żołnierza.

Od tej pory spodobało mu się zabijanie. Zamordował jako młodzieniec sprzedawcę owoców morza, który również znęcał się nad rodziną, a już jako młody doktor weterynarii babę, która udusiła swojego pieska bo ten połknął jej pierścionek z brylantem i przyszła z jego trupem do weterynarza żeby rozciął martwemu zwierzęciu brzuch i wyjął jej błyskotkę.

Chory na Alzheimera główny bohater prowadzi też elektroniczny dziennik, w którym zapisuje swoje wspomnienia i to co pamięta. („Pamiętnik mordercy”? Hmmmm). Mimo demencji nie zapomina jak się leczy zwierzęta i ma do nich nadal dobrą rękę, która niczego nie zapomina. Narrator,, którym w większości tej dwugodzinnej produkcji jest główny bohater opowiada widzowi o swoich morderstwach. Przynajmniej o tych, które pamięta ze szczegółami lub,te które sobie przypomni, ale mogą okazać się nie jego zbrodniami. A dlaczego?….

A oglądając kryminał z napisami, a nie z lektorem odczujemy więcej gęsiej skórki i grozy. To przez język południowokoreański, w którym są dialogi i opowieści narratora :). Ten język mocno podtrzymuje w filmie aurę dramatu psychologicznego. Bez niego tj. po angielsku lub co gorsza po francusku historia nie trzymała by tak widza w napięciu. Produkcja nie była by po prostu tak dobra :).

….Dlatego że pewnego dnia podstarzały weterynarz ma stłuczkę samochodową.

Murder0

Znajomy policjant weterynarza z Alzheimerem

Dwóch seryjnych morderców?

W mieście cały czas policja znajduje zwłoki kobiet, a weterynarz przypomina sobie że nie mordował od 17 lat! Ostatnią jego ofiarą była jego puszczalska żona, którą zabił w bambusowym lesie, który sam zasadził gdy powiedziała mu że jego córka tak naprawdę nie jest jego.

Po tym morderstwie weterynarz ma pierwszą „stłuczkę” w swoim życiu, która to jak twierdzą lekarze powoduje u niego właśnie tą demencję i Alzheimera. Gdy mężczyzna ucieka z miejsca z brodni zaśnieżoną drogą jego auto wpada w poślizg i koziołkuje kilka razy na dach. 🙂 Z tego wypadku mężczyzna zapamiętał tylko piosenkę, która leciała wtedy w radio. Lubi ją i prosi córkę aby mu ją nagrywała na dyktafon. Może ma ona związek emocjonalny nie tyle z wypadkiem co z jego byłą już żoną? A może to dzięki niej seryjny morderca przypomina sobie pewne szczegóły?….

Dodam tylko że obaj mordercy wreszcie się spotykają, ale znali się już wcześniej bo mieli ze sobą stłuczkę samochodową. Weterynarz wykminił że wjechał w dupę facetowi, któremu z bagażnika ciekła krew. Kierowca nie miał jednak pretensji i stwierdził że sam naprawi auto. Panowie się rozjechali, a weterynarz nagrał zdarzenie razem z numerami rejestracyjnymi auta drugiego mordercy na dyktafon i pobrał z ziemi próbkę bagażnikowej krwi. Młody Koreańczyk twierdził że potrącił jelenia i to jego krew, ale główny bohater zgłosił sprawę nieoficjalnie na policję. Poprosił on znajomego już szefa gliniarzy w mieście aby sprawdził mu numery rejestracyjne i powiedział kto jest właścicielem auta bo podejrzewał że to jest właśnie aktualny seryjny morderca. Na drugi dzień policjanci poszli aresztować jednego z nich.  – Przyszłego narzeczonego córki weterynarza.

Sam weterynarz bada swoimi metodami krew z bagażnika drugiego mordercy i ustala że to krew ludzka. Przekazuje wtedy te próbki policjantom mówiąc im że jeden z nich jest seryjnym mordercą, którego szukają. Ci nawet jeśli wierzą to bagatelizują sprawę i nie chcą się jej bliżej przyjrzeć. Po przebadaniu próbki przez policję wychodzi że to jednak krew jelenia, a policjant wychodzi na pośmiewisko 😀

Mówiłem już że historia jest pogmatwana, a obaj mordercy się często spotykają i wiedzą że nimi są. Jeden się przyznaje do morderstw, ale zaraz wykręca się demencją i że nie pamięta. Koniec końców policja znajdzie wszystkie ciała zamordowanych kobiet, a mordercy i córka jednego z nich postanowią się pozabijać nawzajem.

Ale który wygra? – Stary weterynarz z Alzheimerem? – Czy młody policjant z głową przeciętą w dzieciństwie żelazkiem? I kto w tej opowieści jest prawdziwy, a kto tylko urojeniem i wymysłem weterynarza z Alzheimerem i demencją?

Drugi morderca

W przypadku młodego policjanta też pojawia się motyw trudnego dzieciństwa i okrutnego, agresywnego ojca Koreańczyka :). Gdy staruszek tłukł jego matkę ten jej bronił i chciał go ugodzić nożem. Ale bita matka wzięła żelazko i walnęła syna nim prosto w łeb!

Tajemnicy tego łba wam nie zdradzę. Jest ukazywana na ekranie tylko przez kilka sekund w ciągu 1 godziny i 58 minut, które trwa film. Dobrze się przyjrzyjcie!

Murder1

Drugi seryjny morderca?

Pytanie na koniec

Do psychologów, internautów, psychopatów, magistrów,…..morderców:

Czy rzeczywiście wszystkich seryjnych morderców łączy to samo? A mianowicie, trudne dzieciństwo? Agresywny ojciec, bicie, przemoc, problemy w domu. Czy to wpływa na zostanie w przyszłości seryjnym mordercą?

Pytanie, tak już poza filmem, ale jakby poniekąd nim inspirowane.

 

Dane techniczne

Reżyser: Shin- yron -Won

Kraj produkcji: Korea Południowa

Czas trwania: 1 godzina i 58 minut

Gatunek: Thriller

Główne role: Kyung-gu Sol (jako seryjny morderca z Alzheimerem) , Seol-Hyun Kim (jako córka seryjnego mordercy), Nam-gil Kim, Seo-jeong Hwang

Rok premiery: 2017

Tytuł południowokoreański: „Sal-In-ja-eui Gi-eok-beob

Kobiety mafii (2018)

Najnowszy i jeden z najnudniejszych filmów sensacyjnych Patryka Vegi. Nudniejsze były tylko Ostatni pies” Botoks”. W tym ostatnim warunki i zwyczaje panujące w polskich szpitalach, pogotowiu i ogólnie Służbie Zdrowia zostały przedstawione w bardzo przejaskrawionym świetle. Poziom mocnego kryminału i filmu sensacyjnego trzymają tylko dwa pierwsze „Pitbulle”: „Nowe Porządki” „Niebezpieczne Kobiety”.

Powodem swojego rodzaju „zepsucia” „Kobiet Mafii” może być współpraca przy filmie Patryka Vegi z innym reżyserem – Olafem Olszewskim. Bukiet aktorów i aktorek stanowią natomiast „gwiazdy” poprzednich produkcji Vegi. Ale jak na tytuł przystało większość nudnych, a czasami i głupich postaci grają aktorki.

Cycki i głupota

Od innych dzieł tego reżysera „Kobiety Mafii” odróżniają się dużą ilością scen erotycznych tj. film po prostu ocieka polskim seksem uprawianym w nim przez polskie, znane aktorki, które już śmiało można nazwać milfami. I tak gołe cycki i gołą „broszkę” 😀 pokazuje w ciągu tych dwóch godzin i piętnastu minut 42-letnia Aleksandra Popławska znana z innych produkcji takich jak: „Wataha” (2014), czy „Testosteron” (2007). Zobaczymy również gołe cycki 45-cio letniej Agnieszki Dygant (ale pokryte trochę tatuażami :P). Ostatnio pokazała je ponad 10 lat temu w „Fali Zbrodni”, ale tutaj lepiej widać. I chyba pierwszy raz gra taką ociekającą seksem i wulgarnością rolę – niepozornej niani produkującej i sprzedającej narkotyki oraz mordującej z zimną krwią konkurencję z przestępczego półświatka – zarząd tzw. „grupy żoliborskiej. Nie muszę przypominać że ww. aktorka ma już doświadczenie w roli niani :P.

pol_264245r1

 

Na uwagę zasługuje też postać grana przez 33-letnią Olgę Bołądź, a konkretnie jej taniec na rurze. W tym filmie Olga nie pokazuje swoich cycków w przeciwieństwie do „Botoksu”. Gra tutaj wywaloną z roboty przez komendanta policjantkę. Wywaloną za to że zgarnęła wielu mafiozów i zaraz po zwolnieniu z policji trafia do pracy w ABW. Najgłupszą rolę odgrywa tutaj 42-letnia Katarzyna Warnke – żony mafiozy narkotykowego i matki małego chłopca. Ale jej głupotę trzeba zobaczyć , nie będę spojlował, ale powiem jedno – rozpieszczona i wulgarna blondynka :). Natomiast najbardziej irytującą i denerwującą postacią jest córka starego szefa mafii przemycającego narkotyki do Skandynawii. Grana chyba przez najmłodszą aktorkę – Julię Wieniawę-Narkiewicz (21 lat) Sandra jest wulgarnym i rozpieszczonym dzieckiem liczącym na pieniądze od ojca. Nie umie śpiewać, ale jest początkującą piosenkarką i ma wiele emocjonalnych problemów i innych takich ze sobą. Aż wreszcie zaczyna ćpać i ojciec – międzynarodowy dealer narkotykowy zamyka ją w ośrodku odwykowym :D.Julia…. grała między innymi w „Klanie”.

No cóż. Niech opisy powyższych ról milfów będą zachętą do obejrzenia tego mającego już rok polskiego filmu.

Fabuła

Czyli to co mało interesujące w tym kryminalnym filmie akcji.

Światy policji, mafii, służb specjalnych i narkotyków przenikają się wzajemnie. Wyszkolona przez FBI agentka ABW – Izabela Konarska (Olga Bołądź) rozpracowuje grupę przestępczą handlującą na masową skalę narkotykami i zakochuje się naprawdę w jednym z gangsterów. A ma tylko zbliżyć się do jego szefa – granego przez Bogusława Lindę Padrino. Konarska wciela się potem w różne postacie, które mają jej pomóc zbliżyć się do mafiozy, a członkowie jego grupy są stopniowo to aresztowani, to wypuszczani zaraz na wolność.

Na szybkim zlikwidowaniu handlujących narkotykami grup przestępczych w Polsce zależy szefowi ABW, który przejmuje wreszcie ich interes i szlaki i sam handluje narkotykami, a Konarska odkrywa to i mówi siedzącemu w więzieniu gangsterowi z grupy Padrina, którego wcześniej na zlecenie tego samego szefa ABW rozpracowywała i zakochała się w nim.

 Dealerowi narkotykowemu w randze szefa polskich służb specjalnych pomaga grana przez Agnieszkę Dygant Daria, która te narkotyki produkuje, a czasami i sama sprzedaje za granicą razem z kobietą, u której pracuje jako niania. Daria z Anną – żoną gangstera, w którym zakochała się Konarska jeżdżą z narkotykami do Szwecji i Danii aby tę spuściznę po jej zamkniętym w więzieniu mężu sprzedać muzułmanom i w ten sposób zarobić na alimenty po gangsterze, wypłatę niani i luksusowe życie Anny, które wreszcie zamienia się w pijacki cug z lekami popijanymi alkoholem. Kończy się to w psychiatryku, a potem w więzieniu gdzie Anna trafia za sprawą swojej niani – Darii, której wcześniej obiecała 100 tysięcy złotych za pomoc w przewozie narkotyków za granicę i sprzedaży ich tam. Niania się wycwaniła i zaczęła strzelać do gangsterów oraz rozpuszczać ich w ługu sodowym. Tak zrobiła z zarządem grupy żoliborskiej, a scena z Leonem i Kazkiem (ta z piłką ręczną) jest jedną z nie-nudnych w tym filmie.

Kilka scen było kręconych w Danii i Szwecji, więc zobaczymy tamtejsze miasta i tamtejszych policjantów oraz usłyszymy język angielski w wykonaniu Agnieszki Dygant. Kiedy rodzice małego Maćka oboje trafiają do więzienia (Anna za sprawą Darii) to właśnie Daria dostaje od sądu opiekę nad dzieckiem, a jego ojca, który wychodzi z więzienia po tym jak zamykają matkę zabija trucizną. Większość gangsterów łącznie z samym Padrino trafia wreszcie do więzienia zatrzymana przez antyterrorystów. W więzieniach dostają wylewów albo są truci, ale nie Daria. Ona i szef ABW są teraz nową mafią narkotykową, a polski superagent pomaga niani od tej pory w narkotykowym biznesie i opiece nad dzieckiem z mafijnej rodziny :). Daria przez cały czas trwania pijacko-lekowego cugu Anny dokumentuje jej zachowanie w stosunku do dziecka. Te nagrania pomagają jej potem w sądzie.

Młoda i rozwydrzona córka Padrino zaćpa się na śmierć, a inny gangster zostanie zatłuczony młotkami przez ciapatych mężów swojej byłej żony w Maroku. Tak, tam też jest krótki epizod jak również ze dwa krótkie epizody w Ameryce Południowej. W jednym z nich widz może podziwiać w plenerze gołe cycki Aleksandry Popławskiej. Gra ona kochankę bandyty, który zdradził kolegów z narkotykowej mafii i ma być świadkiem koronnym. Żywy, bo taką ksywę ma ów bandyta zostaje zamordowany przez poderżnięcie gardła w szkole policyjnej, w której razem z kochanką zostali umieszczeni do rozprawy i poprzebierani za policjantów.

Konarska i Daria wreszcie spotykają się gdy ta druga teraz szuka niani do Maćka, którego sama była wcześniej nianią i tu historia się kończy, ale „Kobiety Mafii” mają jeszcze powrócić. Może drugim razem będzie w nich więcej akcji i strzelanin oraz sensacji niż seksu milfów, ale mimo to i innych nudnych oraz irytujących scen w filmie polecam seans. Chociażby ze względu na cycki i rozśmieszającą scenę z mafią żoliborską błagającą o życie kobietę celującej do niej z karabinu. Kobietę, którą dzień wcześniej pobili za to że produkuje narkotyki na ich terenie i zmusili do innej czynności seksualnej – Darię. Błagania nie ratują bandytów przez robieniem sobie nawzajem loda i obcinaniem piłką nogi, a potem ługiem sodowym. W końcu – „szefie, ja nikomu nie powiem, jakoś to będzie”…..

Dane techniczne

Premiera: 22 luty 2018 rok

Czas trwania: dwie godziny i 15 minut

Reżyserzy: Patryk VegaOlaf Olszewski

Nagrody:  nominacja do nagrody Filmwebu za najlepszy/najgorszy film 2018 roku

Kontynuacja: „Kobiety Mafii 2” ; premiera 22 lutego bieżącego roku 2019 będzie

Inne role męskie: Piotr Stramowski (Żywy), Tomasz Oświeciński (Milimetr ;. d. Marcin Opałka)

Knorkator – Ich lass mich klonen (Klonuje się) 2000

Widzę po wczorajszym wpisie że Knorkator się przyjął, więc prezentuje kolejne tłumaczenie jednego z jego tekstów, które nie występuje w internetach w języku polskim.

Ich lass mich klonen” – „Dałem się sklonować ” lub „Klonuję się ”  pochodzi z albumu pt. „Tribute to uns selbst ” – „Hołd (uznanie, szacunek, haracz, danina) dla nas samych „. Album został wydany w 2000 roku, a jego tytuł jest mieszanką angielskich i niemieckich słów jak widać.

Sam utwór jest nieco zboczony i świński lub obrzydliwy i miejscami nieco wulgarny oraz przygłupawy.

Ich bin schon seit geraumer Zeit
verliebt in meine Wenigkeit
Ich werde auch zurück geliebt,
wie schön das es noch so was gibt
Ich hätt mich auch schon selbst gefickt
wär es mir nur einmal geglückt
Und das Problem ist hierbei nur
meiner atomischen Natur

Doch wie ich es wende und dreh
es geht nicht oder es tut weh

Ich lass mich klonen
Ich lass mich
klonen
ich lass mich klo-nen
ich lass mich klonen

Der Schwanz wenn die Erregung steigt,
grundsätzlich nur nach vorne zeigt
was mir in dem Moment nichts nützt
wie weit mein Arsch doch hinten sitzt
hingegen wenn er schlaf und dünn
dann reicht er nicht bis ganz dahin.
Auch blasen kann ich ihn mir nicht,
weil sonst die Wirbelsäule bricht

Doch wie ich es wende und dreh
es geht nicht oder es tut weh

Ich lass mich klonen
Ich lass mich
klonen
ich lass mich klo-nen
ich lass mich klonen

Gäbe es mich ein zweites Mal
das wäre herrlich
jegliche Form von Onanie
wäre entbehrlich

werte Biogenetiker (?) haltet euch ran
das ich in absehbarer Zeit, mich ficken kann

Ich lass mich klonen (22x) …

Jestem już od dłuższego czasu

Zakochany w swojej skromnej osobie

Będę też kochał z powrotem

Jak piękne to jeszcze będzie dane

Ruchałem siebie już sam

Tylko raz mi się tak poszczęściło

I problemem przy tym (podczas tego) jest tylko

 Moja atomowa natura

 

Ale jak to odwracam i przekręcam

To nie idzie (nie da się) albo boli

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

 

Penis (fiut) gdy wzrasta podniecenie (ekscytacja)

Zasadniczo pokazuje tylko do przodu

Co nie jest mi w tym momencie potrzebne

Siedzi mi to tak daleko z tyłu jak dupa

Natomiast gdy śpi i jest cienki

Wtedy tam cały nie dosięga (do dupy?)

Też zwalić sobie go nie mogę

Bo w przeciwnym razie złamie się kręgosłup

 

Ale jak to odwrócę i przekręcę

To nie idzie (nie da się) albo boli

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

 

Byłoby mnie drugi raz (Byłoby mnie dwóch?)

To by było wspaniale (cudownie, bosko)

Każda (wszelka) forma samogwałtu

Byłaby zbędna

 

Wartościowi (warci?) biogenetycy trzymajcie się tego

Że ja niebawem mogę się ruchać

 

Klonuję się

Daje się sklonować

Klonuję się

Daje się sklonować

(Ref. powtarzany 22 razy :P)

 

Knorkator – Eigentum (Własność, majątek, posiadłość) 2007

Na tym blogu nie gościły jeszcze utwory powstałego w 1994 roku w Berlinie zespołu Knorkator. To jest pierwszy raz, więc jak się spodoba tak jak Eisregen to proszę dać znać w komentarzach :), a wiem że Knorkator w Polsce też ma fanów bo gościł i występował bodajże już nie raz na tzw. Woodstocku.

Ze 3 razy wspominałem o zespole przy okazji innych wpisów, a ok. tłumaczenia ok. 13 jego utworów na j. polski są dostępne w internecie. Tłumaczenia te są jednak niedokładne i pozostawiają wiele do życzenia bo ich autor myli słowa lub tłumaczy coś czego nie potrafi przetłumaczyć albo tłumaczy „w przybliżeniu” nie przyznając się do błędów na końcu swojego dzieła, tak jak to czyni MikkeHarry :).

Eigentum” to kawałek z albumu pt. ” Das nächste Album aller Zeiten” („Następny album wszech czasów„). Album został wydany w 2007 roku, a polskiego tłumaczenia tego utworu próżno szukać w internetach. Są tylko angielskie……

Tradycyjnie: najpierw tekst niemiecki, a poniżej (pod videoclipem udostępnianym przez YT) tekst polski mojego autorstwa 😛

Das große Leben eines großen Mannes
braucht als Basis einen großen Traum,
den er träumt in einem großen Bett,
und so ein Bett gehört in einen großen Raum.
Große Räume gibt es nur in großen Häusern,
mit großen Fenstern, um hinaus zu schau’n
auf das eigene, entsprechend große Land,
das umgeben ist von einem großen Zaun.
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
Ich bin der Diener von dem, was ich verdiene,
ich bin der Sklave von dem, was ich versklavt.
Und allen Dingen über die ich verfüge,
füge ich mich brav.
Ich hab’s geschafft, wonach ich immer strebte.
Alle Dinge ringsumher gehören mir.
Doch das Einzige was ich dabei empfinde.
Ist die Angst, es wieder zu verlier’n.
Und so verkriech ich mich mit allen meinen Schätzen.
Ins verkabelte gepanzerte Versteck.
Ich bin Müde, doch wag ich nicht zu schlafen
sonst kommt der Pöbel und nimmt mir alles weg.
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
Was ich beherrsche, das raubt mir die Beherrschung
bin ganz benommen, von dem was ich mir nahm
um meinem Schicksal geschickt zu entkommen – doch es kam
Ich bin das Eigentum von meinem Eigentum
bin allem hörig, was mir gehört.
Ich bin besessen von dem, was ich besitze
und werd’ gefressen von dem, was mich ernährt.
ich bin erdrückt, von all den Unterdrückten
und weil mein Reichtum mir immer noch nicht reicht,
bleibt mir als Sicherheit, doch nur ein wenig Sicherheit – vielleicht.

Nagranie z koncertu bo innego i tak wyraźnego nie ma dostępnego niestety :(….

Wielkie życie wielkiego człowieka

Potrzebuje jako podstawy wielkiego marzenia

Bo marzy je w wielkim łóżku

I takie łóżko należy do wielkiego pomieszczenia (sali)

Wielkie pomieszczenia są tylko  w wielkich domach

Z wielkimi oknami żeby patrzeć (wyglądać) na zewnątrz

Na własny odpowiednio wielki grunt (dużą wieś)

Co jest otoczony (otoczona) przez wielki płot (wielkim płotem)

 

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

Jestem sługą wszystkiego co zarabiam (na co zasługuję)

Jestem niewolnikiem wszystkiego co zniewoliłem

I wszystkich rzeczy, którymi dysponuję

Ulegam (dostosowuję się) grzecznie (poczciwie, posłusznie)

 

Udało mi się to do czego zawsze dążyłem ( o co się zawsze starałem)

Wszystkie rzeczy dookoła nalezą do mnie

Ale jedyne co przy tym odczuwam

Jest strach przed ponowną stratą tego (że znowu to stracę)

I tak zakradłem się ze wszystkimi moimi skarbami

Do okablowanej, opancerzonej kryjówki

Jestem zmęczony, ale nie odważę się (nie mam odwagi) spać

Bo przyjdzie dzicz (pospólstwo, draństwo, motłoch, tłuszcza, ciemnota)

I wszystko mi zabierze (zabiorą?)

 

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

 

Panowanie rapuje mi to co opanowuje

Jestem całkowicie zamroczony (oszołomiony) przez to co sobie wziąłem

Żeby sprawnie (zwinnie, sprytnie) uciec (zbiec) mojemu losowi – ale do tego doszło

Jestem własnością mojej własności

Jestem posłuszny wszystkiemu co do mnie należy

Jestem opętany przez wszystko co posiadam

I jestem zżerany przez wszystko co mnie odżywia

 

Jestem najbardziej przytłoczony (zgnieciony?) ze wszystkich uciśnionych (gnębionych?)

I ponieważ moje bogactwo (mój majątek) wciąż (nadal) mi jeszcze nie wystarczy

Pozostaje mi jako zapewnienie (bezpieczeństwo wewnętrzne) jeszcze trochę pewności (bezpieczeństwa wewnętrznego) – może