„My”(1920) – Jewgienij (Eugeniusz) Zamiatin

Jedna z najsłynniejszych antyutopii na świecie jest pierwowzorem takich dzieł jak „Rok 1984” George`a Orwella „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxley`a. Elementy fabuły tej napisanej w 1920 roku powieści odnaleźć można też w filmie „Equilibrium” w reżyserii Kurta Wimmera. Wydania w ZSRR dzieło doczekało się dopiero w 1988 roku chociaż autor był Rosjaninem mieszkającym w Paryżu.

Jewgienij Zamiatin urodził się w Lebiedianie (Rosja) w 1884 roku, a zmarł w Paryżu w roku 1937. Był rosyjskim krytykiem, publicystą i satyrykiem, ale przede wszystkim pisarzem politycznym i sci-fi. Był świadkiem. W 1905 roku był świadkiem powstania na pancerniku Patiomkin, a wcześniej ukończył petersburską politechnikę jako inżynier budowy statków. Główny Bohater powieści „My” jest właśnie literackim odzwierciedleniem jej autora, gdyż numer Д503 – narrator – 32 letni filozof-matematyk, w okół którego toczy się cała fabuła powieści jest budowniczym i głównym konstruktorem statku, ale kosmicznego zwanego intergralem. 

jew

Jewgienij (Eugeniusz) Zamiatin (1884-1937)

Państwo Jedyne i Numery

Po wojnie dwustuletniej resztki ludzkości skupiły się w wielkim kraju otoczonym zielonym murem, a zwanym Państwem Jedynym. Ulice, chodniki, ściany domów i instytucji są w tym Państwie ze szkła (jak gmachy policji w Gruzji :D), więc każdy widzi każdego….Obywatele nie mają imion ani nazwisk tylko numery i zwani są również numerami. Inne numery żyjące w  zamiatinowskim Państwie jedynym to między innymi: R-13 przyjaciel Д503 z czasów szkolnych i państwowy poeta tworzący na cześć i chwałę Państwa Jedynego. O-90 – przyjaciółka głównego bohatera i I-330 – kochanka Д503 i przywódczyni rewolucji przeciwko Państwu Jedynemu i jego Dobroczyńcy. Nie kocha głównego bohatera jak się potem okazuje, ale wciągnęła go w konspirację bo jest głównym konstruktorem statku kosmicznego, który razem z powstańcami chciała porwać. To przez nią Д-503 popełnia poważne przestępstwa przeciwko Państwu Jedynemu.

Numerem nad numery jest Dobroczyńca – szef Państwa Jedynego, odpowiednik Ojca z „Equilibrium”. Rzadko wypowiada się w powieści, która jest zbiorem notatek – przemyśleń i opisów zdarzeń, w których uczestniczył narrator Д503. Jednak ten często o nim wspomina, a Dobroczyńca widywany jest najczęściej podczas publicznych egzekucji dokonywanych w tzw. Maszynie Dobroczyńcy. Ta ostatnia to rodzaj szklanej, przeźroczystej gilotyny, w której widać jak wykraczającemu przeciwko Państwu Jedynemu skazańcowi rozwala się głowę i całe ciało strumieniem prądu (odpowiednik matrycowania w „Equilibrium”). Dobroczyńca jest czczony przez Numery jak Bóg, a religia uważana jest za prehistoryczny zabobon. Zwłaszcza chrześcijaństwo i Jezus.

W Państwie jedynym wszystkie aspekty życia prywatnego i publicznego są podglądane, a rozmowy na ulicy podsłuchiwane przez specjalne uszy w latarniach, do których konstrukcji przyczynił się również nasz narrator z racji tego że jest specem od liczb i cyfr. Istnieją tzw. Talony Seksualne (takie różowe) pozwalające konkretnym Numerom na małe co nie co wieczorem, a z racji tego że „każdy Numer ma prawo do każdego Numeru”  na poruchawkę 😀 z Д503 I-330 lub O-90 muszą zapisać się w Urzędzie Seksualnym. Chyba że jest już zajęty bo wcześniej zapisał się na niego jakiś inny Numer lub on zapisał się na inny….

Aby sąsiedzi nie podglądali Numerów w trakcie aktu kopulacji przez szklane ściany i podłogi trzeba uzyskać specjalne i jednorazowe pozwolenie na opuszczenie zasłon akurat tego konkretnego wieczoru…..

Obowiązkiem każdego Numeru jest donoszenie (zgłaszanie wpisów) na inny Numer jeśli się wie że popełnił jakieś wykroczenie np. powiedział coś złego na Dobroczyńcę lub napomknął o wyrwaniu się z więzów szczęścia Państwa Jedynego. Tak bo Numery i Dobroczyńca uważają że żyją w jedynym i najszczęśliwszym kraju na świecie (jak w ZSRR), wolność uważają za coś złego i prehistorycznego dlatego cieszą się że są niewolnikami Dekalogu godzinowego (rodzaj kalendarza, według którego Numery wykonują dzień w dzień i dokładnie o tej samej porze te same czynności np. jedzą lub idą do pracy. Przeprowadzono jednak eksperyment, w którym to wyłączono na miesiąc trzy Numery z jego używania. Skończyło to się ich śmiercią w psychicznych męczarniach, ale dalej nie spojluje tylko zachęcam do lektury). Bestselerem czytelniczym dla małych Numerków w szkołach są w Państwie Jedynym starożytne rozkłady Jazdy Kolei. Wpisy na Numery zgłasza się w Urzędzie Opieki. Podkreślam również że zamiatinowska Atlantyda z „My” jest pełna wszelkiego rodzaju urzędów i państwowych instytucyj bo istnieje np. Urząd Medycyny i Zakład Wychowu Dzieci. Tak, dzieci w Państwie Jedynym nie należą do rodziców, ale do państwa i w jednej z notatek jest wprost mowa o HODOWANIU ich czym zajmuje się jedna z bohaterek powieści. Notatek narratora posiadających po trzy konspekty jest około 40, a książka liczy 185 stron.

WIN_20171221_191323

Urząd Opieki/Opiekunowie

To odpowiednik policji/UB lub mnichów gramatonu z „Equilibrium”. Latają czarnymi aero (odpowiednik takich osobistych helikopterków z „Nowy wspaniały świat”) i stoją na straży zielonego muru, który wreszcie zostanie wysadzony, a nasz narrator i reszta Numerów dowiedzą się że nie są jedynymi ocalałymi z wojny dwustuletniej. Są jeszcze ptaki, a dla Numerów będą nie lada atrakcją :D. Opiekunowie widzą i słyszą wszystko, mogą Numer aresztować i przetrzymywać. Zbliżających się widać z daleka przez szklane ściany i sufity, a więc lepiej życzliwie wyjść im na przeciw i przywitać się. Д503 ukrywa przed Opiekunami swoje notatki, które pisze jak mniema do istot z przyszłości lub z innych planet. Mieszkańców Wenus, Marsa, Jowisza. Zabiera je ze sobą na integral.

Numery mają na zgłoszenie wpisu na inny Numer 24 godziny. Po upłynięciu tego czasu stają się tak samo winne zbrodni przeciwko Państwu Jedynemu jeśli nie zgłosili Opiekunom że o niej wiedzą, winne tak samo jak sprawca. – Odpowiedzialność zbiorowa.

Integral

Konstruowany w Państwie Jedynym błękitno-lodowy statek kosmiczny, który ma wynieść Numery (chociaż nie do końca wiadomo po co) na orbitę okołoziemską. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu 120 dni jego budowy, na której jako Pierwszy Konstruktor pracuje narrator o ile właśnie nie popełnia przestępstwa dogadując się z zarośniętymi ludźmi z za muru i ich przywódczynią I-330 jak go uprowadzić aby to nie Numery poleciały w kosmos. Lot udaje się, aczkolwiek w kosmosie nasz inżynier zostaje wreszcie na czymś przyłapany przez Opiekuna, ale wraca na ziemię, gdzie zamierza dokonać morderstwa….

Przy budowie i próbnych odpaleniach integralu zginęło wiele Numerów. Nikt jednak się tym nie przejmuje…..

Autor opisuje też co narrator widzi z orbity okołoziemskiej. A po powrocie z kosmosu główny bohater musi stawić się u Dobroczyńcy bo ten już dowiedział się o jego występkach. Wie też że I-330, której ruszył na ratunek po przerwaniu muru i wybuchu buntu oraz ataku na Państwo Jedyne owłosionych Numerów z za muru nie kocha go, ale chciała wykorzystać do uprowadzenia statku kosmicznego. Był przecież jego głównym konstruktorem.

Starożytność/Prehistoria/ Dom Starożytności

Z racji tego że wydarzenia opisywane dla kosmitów w około 40-stu notatkach konspektowych Д-503 dzieją się w w dalekiej przyszłości (licząc od roku, w którym Jewgienij Zamiatin napisał powieść) starożytnymi przodkami jesteśmy dla narratora „MY”Wojna dwustuletnia, a po niej kilkaset lat historii Państwa Jedynego. Rosjanin wysoko i totalnie przeskoczył dzieje ośmielę się stwierdzić że całej, jednej cywilizacji! – naszej :). Czytając książkę dzisiaj czytelnik zaliczy ją zapewne do klasyki gatunku sci-fi, który to było mu dane podziwiać na SZKLANYM ekranie lub papierowych kartach innych książek, np. wymienionej już w tym wpisie powieści Aldousa Huxley`a. 

Dom Starożytności to odpowiednik huxley`owskiego Rezerwatu dzikich. W jego wejściu jako bileterka stoi staruszka dokładnie opisana przez narratora, a w jego wnętrzu znajdują się obiekty i pomieszczenia z opisu wyglądające na takie jak nasze. Pokoje, mieszkania, klamki, drewno – nowość dla narratora bo głównym i najczęściej spotykanym budulcem w państwie jedynym są szkło i lustra. W piwnicach Domu Starożytności znajdują się prehistoryczne korytarze, w których przyszłe Numery, a jeszcze wtedy ludzie ukrywali się przed Wojną Dwustuletnią i po niej zanim powstało Państwo Jedyne. Trafia tam też za sprawą I-330 Д503, gdzie od doktora z Urzędu Medycyny dowiaduje się że wytworzyła się u niego dusza…..

Dom Starożytności jest swoistym muzeum naszej cywilizacji dostępnym do zwiedzania wszystkim Numerom.

Choroby

Dusza – z racji tego że nie ma Chrześcijaństwa, a Bogiem jest Dobroczyńca jest ona uważana za zabobon i chorobę nieuleczalną. Cierpiący na nią prędzej czy później trafią do Maszyny Dobroczyńcy, ale czy narrator też? – lektura.

Wyobraźnia – Urząd Medycyny postanawia wreszcie ją Numerom powycinać, gdyż ma ona jakoby odpowiadać za głupie pomysły, bunty i przestępstwa dokonywane przez Numery. Wielka Operacja wycięcia wyobraźni jest dla wszystkich Numerów obowiązkowa i zostaje nawet ustanowiony w tym celu dzień wolny od pracy. Wyobraźnię wycina się w audytoriach (coś podobnego było i u Huxley`a, ale tam dokonywano w nich śpiewów wspólnotowych, a nie operacji wycięcia wyobraźni 😀 ) wypalając czymś odpowiedzialny za nią fragment mózgu. Natkniemy się w notatkach na opisy Numerów w białych kitlach, zakrwawionych prześcieradeł i wystających z pod nich podeszew bosych stóp. W tej powieści w audytoriach również Numery śpiewają i spotykają się wieczorami bo po godzinie 21:30 nie wolno przebywać na ulicy, a latarnie są gaszone, ulice zamykane. Narrator dziwi się że „u starożytnych”, czyli u nas ulice były otwarte całą noc i całą noc paliły się latarnie. Uważa to za nie cywilizowane i za rozrzutność.

Sny – jeśli Numer śni jest chory, więc lepiej się do tego nie przyznawać bo inny Numer może zgłosić wpis do Urzędu Opieki :). Za sny miała odpowiadać wyobraźnia, którą wycięto między innymi z tego powodu.

Owłosione ręce – kompleks, na który cierpi Д503. Okazuje się potem że za jego małpie łapy odpowiada domieszka „leśnej krwi”, czyli coś z dzikusów żyjących za murem, poza Państwem Jedynym, których bluźniercze rytuały narrator ma zaszczyt ujrzeć przed lotem w kosmos. Gdy w Państwie Jedynym trwa bunt po Święcie Jednomyślności on i I-330 trafiają za mur. Główny bohater zrobił również nielegalne dziecko przywódczyni rewolucji. W „My” nie ma bowiem ojców i matek podobnie jak u Huxley`a. Kto wie czy ta …krew nie odpowiada również za wyobraźnię tego numeru i jego notatki?….

Święto Jednomyślności

Wybory Dobroczyńcy, których wynik jest z góry znany i społecznie akceptowalny przez Numery. Buntują się tylko jednostki, które jak się dowiemy z książki są tylko częścią całości tego organizmu (Państwa Jedynego), a bez niego nie znaczą nic. Pojedyncze przypadki indywidualizmu są bowiem wyłapywane i tępione przez Opiekunów.

Głosowanie odbywa się na publicznym placu poprzez podniesienie ręki po pytaniu „kto za? Pytanie Kto przeciw? zadaje się również, ale gdy ktoś podniesie wtedy rękę jest natychmiast przechwytywany przez Opiekunów i może trafić do Maszyny Dobroczyńcy.

Święto to jest wydarzeniem doniosłym i każdy Numer pragnie uczestniczyć w nim z tym, na który się wcześniej zapisał. Należy również wspomnieć że Д503 ma konkurenta do I-330 – państwowego poetę i swojego przyjaciela z lat szkolnych w jednym.

Narrator dziwi się że „u starożytnych” wybory odbywały się w specjalnych lokalach, a ich wynik był z góry nieznany.

Szkoły

Nauczyciele to roboty, z których odtwarzane są nagrania z lekcjami. Narrator opisuje kilka zdarzeń ze swoich lat szkolnych.

Czy rewolucja się powiedzie? I Numery zostaną wyrwane z pęt szczęścia oraz Dobroczyńcy i jego maszyny? Czy Numery poznają inne, nieskrępowane i prywatne życie? Czy też wysadzony Zielony Mur uda się odbudować na nowo i wolnościowy zryw nie powiedzie się? Bo w ogóle w powieści chodzi o to że w każdej idylli w końcu coś pęka.

Ale czy może być jeszcze jedna, inna rewolucja niż ta JEDYNA? Ta po Wojnie Dwustuletniej.

*Powieść jest napisana chaotycznie, a nad znaczeniem kilku zlepków słów trzeba się trochę zastanowić bo z pozoru nie mają one sensu. Mimo to jest krótka i zachęcam do lektury. Na jednej z ostatnich kart narrator opisuje scenę tortur dokonywanych na kobiecie – buntowniczce przeciwko Państwu Jedynemu gdy sam siedzi z nim przy stole. Tortury polegają na duszeniu kobiety w specjalnym dzwonie. Wsadza się ją pod dzwon i wypompowuje z pod niego powietrze, a potem znowu ją uwalnia i tak kilkukrotnie. Z innymi buntownikami aresztowanymi przez Opiekunów robią to samo.

Czy Д503 zdradził rewolucję?

Linki do tego wpisu:

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/09/06/1984/

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/11/18/brave-new-world-nowy-wspanialy-swiat-aldous-huxley-1931/

 

**Następne w kolejce z tej kategorii: „Początek”  – Dan Brown

 

 

 

Oszukać wielkiego brata

W tym filmie dokumentalnym ekspert od bezpieczeństwa – Aton Edwards pokazuje widzowi jak uniknąć szeroko pojętej inwigilacji i śledzenia, ale nie przez mafię i bandytów tylko przez służby państwowe.

W jednym z ostatnich wpisów pisałem o powszechnej inwigilacji obywateli USA i Anglii przez ich rządy. Londyn jest najbardziej monitorowanym miastem w Europie (kamery przemysłowe), a niewinni obywatele znajdują się na „czarnych listach” tajnych służb. Jak uniknąć śledzenia, podglądania i podsłuchu przez policję i służby specjalne? Jak ukryć się przed swoim państwem? – Tego dowiecie się z dokumentu, który jest bohaterem dzisiejszego wpisu.

Dlaczego uciekając przed aresztowaniem powinno się korzystać z komputera ze zmiennym IP? Dlaczego należy paszporty i prawo jazdy zawijać w folię do kurczaków? Jak unikać zeskanowania tęczówki swojego oka przez specjalnie przeznaczone do tego skanery? Co sposób naszego poruszania się mówi o nas śledzącym ans i robiącym nam zdjęcia? I wreszcie jak oszukać technologię RFID?! – Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w tym filmie.

Aton Edwards często przebiera się i zmienia miejsce pobytu, a zakupione w sklepie produkty przekłada/przesypuje do plastikowych toreb w domu. Firmowe opakowania produktów natychmiast wyrzuca daleko od miejsca, w którym się znajduje gdyż niektórzy producenci używają już czipów RFID zamiast kodów kreskowych. Zaoszczędza to podobno czasu przy inwentaryzacji. Czipy RFID można namierzyć i wyśledzić, a w raz z nimi niczego nieświadomego konsumenta, który kupił właśnie płatki owsiane. Przestępca czy jednak niewinny?

Bohater dokumentu stara się unikać na mieście ludzi ze smartfonami i tabletami gdyż te również są zaczipowane i zarejestrowane. Po 3 miesiącach myśli że już totalnie ukrył swoje życie przed policją, służbami i inwigilacją. Że może już skończyć stare i zacząć nowe. A ostatnim miejscem jego podróży jest lotnisko, na którym kiedy kreskowe przyczepiane do bagaży też mają czipy. Rzekomo po to aby można je było łatwiej znaleźć gdy się zgubią (bagaże). I jak satelity krążące wokół orbity okołoziemskiej służą służbom specjalnym do inwigilacji i śledzenia zwykłych obywateli? Co zagraża nam tak naprawdę? I czy najniebezpieczniejsi na serio są islamscy terroryści? Czy Edwards uciekając przed inwigilacją i kamerami przemysłowymi oraz technologią RFID stopniowo popadnie w paranoje? I jak sobie z nią poradzi?

Problemy omawiane w tym krótkim filmie mogą kiedyś dotyczyć każdego z nas. Bo czy nie chcielibyśmy czasem uciec czujnemu oku naszego państwa? Chociaż na 3 miesiące stać się nie widzialnym dla miejskich kamer i policji? Może trochę więcej prywatności?

Tymczasem stuprocentowa kontrola, śledzenie, nagrywanie i inwigilacja pełną gębą….Widzi nas jeszcze większy brat :)….

article-2269742-1739820f000005dc-750_634x464Aton Edwards

Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation) 2006

Krótki dokument w reżyserii Neila Fergusona traktujący o inwigilacji i totalnej, całodobowej obserwacji jakiej poddają swoich obywateli rządy Wielkiej Brytanii i USA. Reżyser przedstawił zagadnienia takie jak: śledzenie społeczeństwa za pomocą kamer (w samym Londynie jest 4 miliony kamer przemysłowych i jest on najbardziej monitorowanym miastem w Europie), wszczepianie ludziom bioczipów (USA) i gromadzenie coraz to większej ilości informacji o indywidualnym człowieku przez służby policyjne i wywiadowcze poszczególnych państw. Te zagadnienia są omówione w filmie na przykładzie dwóch wymienionych powyżej państw. Dokument jest bowiem produkcji brytyjskiej.

Rządy inwigilują swoich obywateli na coraz to nowe sposoby i na coraz większą skalę uzasadniając monitorowanie i gromadzenie nagrań z nimi w roli głównej powodami bezpieczeństwa i zapobieganiem terroryzmowi. Zgromadzone nagrania i podpisy lub skany tęczówek oczu i grupy krwi mają rzekomo posłużyć do ustalenia tożsamości ich nosiciela bądź nosiciela czipu, z którego zostaną odczytane, a tożsamość z kolei do wykluczenia sprawstwa zbrodni lub zamachu. Twórcy filmu stawiają śmiałą tezę że te środki zapobiegawcze nie chronią nas przed terrorystami, a właśnie na odwrót! Służą tym przed którymi mają nas chronić. Skaner do wszczepionych ludziom czipów z ich danymi można bardzo tanio kupić w sklepie, a zeskanowanych nim informacji użyć do popełnienia przestępstwa! Specjalista udowadnia również że dane z wszczepionego pod skórę czipu łatwo wykraść i podrobić.

W trakcie filmu wypowiadają się obywatele USA, którzy na własnej skórze doświadczyli interwencji służb policyjnych uzasadnionej figurowaniem ich danych na jakiejś „tajnej liście osób podejrzanych”, a w rzeczywistości były niewinne. To obrazuje widzowi skalę na jaką i on jest śledzony przez swoje państwo i uświadamia mu że jego też może spotkać kiedyś taki los…

W rzeczywistości niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali na jaką są podsłuchiwani i podglądami pod pretekstem walki z terroryzmem. Nie wiedzą o wielu sposobach i urządzeniach jakich państwa używają do rejestrowania ich wizerunku czy głosu. W Wielkiej Brytanii aby wyrobić sobie nowy paszport trzeba podać 49 różnych danych o sobie!

Filmowcy ukazują widzowi faktyczne zastosowanie nagrań z kamer video na parkingach czy przy bankomatach i omawiają również czas w jakim państwowe służby pojawiają się od chwili wyświetlenia obrazu obywatela na ich monitorze.

Jak dowiemy się z tego filmu ofiarami antyterrorystycznej prewencji padają najczęściej niewinni ludzie, a anwet ich dzieci, które w USA będą musiały być niedługo spisane na specjalnych listach….Nie dotyczy to np. dzieci najważniejszych osób w państwie! A dlaczego? Przecież to wszystko dla dobra i bezpieczeństwa. Czy dzieci polityków nie powinny zatem znaleźć się szczególnie na takiej liście? Dowiemy się również że gromadzone o nas dane mogą być wykorzystane przeciwko nam przez tych, przed którymi nas chronią 🙂 W Polsce takim „małym” elementem inwigilacji i kontroli państwa nad obywatelami była konieczność rejestracji kart SIM. Rejestracji na nazwisko aby wiedzieć kto z kim rozmawia i kto ma ile kart! Jak pokazał niedługi czas fakt rejestracji został już wykorzystany w celach zarobkowych przez drobnych oszustów i hochsztaplerów, ale jeszcze nie do walki z terroryzmem islamskim w Polsce! 😀 Karą za niezarejestrowanie karty było wyłączenie jej, a z nim pozbawienie użytkownika możliwości przyjmowania rozmów przychodzących i wykonywania wychodzących oraz SMS-ów.

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/08/03/rejestracja-kart-sim/ – o rejestracji kart SIM.

Kiedyś wróg inwigilował i przesłuchiwał niewinnych, a teraz robi to swój – ten, którego wybraliśmy w głosowaniach i referendach. Skoro swoi wykorzystują zgromadzone dane przeciwko własnemu społeczeństwu oraz podejrzewają lub oskarżają nas na ich podstawie to strach pomyśleć co zrobi z nimi wróg jeśli je przejmie….

Tak, od dawna wszyscy niewinni są podejrzani….Jesteśmy teraz więźniami swoich państw w warunkach wolności i demokracji. Całe społeczeństwo jest podejrzane….