Zakonnica – The Nun (2018)

Najnowszy horror w stylu „The Rite” (Rytuał) i „Egzorcysta” lub „Ostatni egzorcyzm”. Przedstawione wydarzenia są prequelem do historii z „Amityville”. A my tym samym zostajemy w szponach demonów, duchów, kościoła, księży i religii. Jednakowoż obiecuję że nie będę karmił czytelnika samymi opętaniami bo przewiduję też wpisy o filmach o innej tematyce.

Fabuła

Klasztor

Początek lat 50. XX wieku. W rumuńskim klasztorze zakonnice odprawiają niekoniecznie katolickie rytuały, a gdy przestają się modlić giną jedna po drugiej zamordowane przez tajemniczą, nieziemską siłę. Siła ta pochodzi podobno z piekła, do którego wejście znajduje się w klasztorze i kiedyś zapieczętowane przez Rycerzy Chrystusa zostało ponownie otwarte współcześnie. – Podczas bombardowania budynków klasztoru. Klasztor zbudował w średniowieczu pewien książę – jak dowiadujemy się od jednej z zakonnic. Książę ten zajmował się czarną, magią i alchemią oraz eksperymentował na ludziach i to on zbudował i pierwszy otworzył tam bramę do piekieł. Z otworu tego gdy był otwarty wychodziło zło, które pustoszyło okoliczną wioskę…..

I do czasów współczesnych tak się dzieje bo gdy brama do piekła została otwarta przez bomby podczas wojny w wiosce nawet teraz wyglądającej na średniowieczną zaczynają w niewyjaśniony sposób ginąć ludzie i nawet dzieci. A siostry w klasztorze miewają omamy słuchowe i wzrokowe, a mianowicie ukazuje im się zakonnica z demoniczną twarzą, która nie jest z ich wspólnoty. Okazuje się że gdy brama do piekieł jest otwarta to zakonnice muszą nieprzerwanie modlić się przez 100 lat aby zło nie dokonało większych zniszczeń niż może i żeby jak najmniej go wydostało się poza granice klasztoru.

Przejście do piekła pochłaniające coraz to nowe ofiary da się zamknąć tylko w jeden sposób. – W taki jaki zamknęli je w średniowieczu Rycerze Chrystusa, czyli wylewając na nie relikwię – Krew Chrystusa. Czy i tym razem ktoś tego dokona?

Nun0

Miejsce

Historia rozgrywa się w opactwie Carta w Rumunii. Większość wydarzeń dzieje się na klasztornym cmentarzu, na którym spoczywają zakonnice i mieszkańcy okolicznych wiosek. Prymitywne krzyże zbite z dwóch desek lub zwykłe kamienie robiące za pomniki posiadają przytwierdzony do nich dzwonek na sznurku prowadzącym w głąb grobu do trumny. Mogiły pochodzą bowiem z czasów kiedy ludzie bali się bardzo pogrzebania żywcem, a owe dzwonki miały służyć do dzwonienia nimi gdyby jegomość jednak obudził się w trumnie i chciał jakoś powiadomić żyjących na górze że się pomylili. – Tego dowiadujemy się od jednego z bohaterów. Z resztą użycie tej instalacji w praktyce jest pokazane w filmie :D.

Cała okolica wygląda dość mrocznie i ponuro, a wręcz demonicznie. Bohaterowie widują czasami duchy i zjawy lub demony, a mieszkańcy Carta oskarżają opactwo i Zakonnice o zło, które ich dotyka. Według nich to w klasztorze musi leżeć przyczyna samobójstw i okaleczeń dzieci oraz zła spadającego na mieszkańców.

I pewnego dnia samobójstwo popełnia ostatnia siostra w klasztorze. Jej wiszące przed wejściem do kościoła ciało rozdziobywane przez kruki znajduje mieszkający w Carta od lat francuskojęzyczny Kanadyjczyk, który dostarcza do klasztoru żywność. Tym razem nie miał już jej komu dostarczyć, a niebawem odwiedzili go goście z zagranicy….

Bohaterowie

Tak się zaczyna w ogóle film….

Watykan przysyła do Carta księdza i przyszłą zakonnicę aby zbadali i jeśli to możliwe wyjaśnili pczyczynę samobójstwa zakonnicy. Jednak śledztwo w sprawie tej śmierci to tylko jeden z powodów ich przybycia do Rumunii. Mają bowiem też wyjaśnić co się tam w ogóle dzieje….

I tak oto przyjeżdżając do Carta zawitali najpierw do Kanadyjczyka, którego namówili żeby zawiózł ich do opactwa. Odradzał im to bo mieszkańcy boją się tego miejsca i plują gdy o nim słyszą, a za samo rozmawianie o nim można podobno zarobić….

Gdy ksiądz i zakonnica przybywają na miejsce i mijają cmentarzysko z dzwoneczkami 😀 na prawie każdym budynku opactwa zastają świeżą krew, a w budynkach rozkładającego się już trupa z dziwnym kluczem w ręku. Czy klucz ów otwiera jakąś bramę? Spotykają tam tylko żywą przeoryszę opactwa, której tłumaczą po co przybyli, a ona pozwala im zamieszkać w klasztorze na czas śledztwa gdy goście straszą ją że Watykan może przysłać do opactwa mniej dyplomatycznych oficjeli kościelnych.

Od tego czasu przybysze są świadkami i uczestnikami demonicznych zdarzeń nie z tego świata razem z zakonnicami z Carta.

Ksiądz – Ojciec Burke (w tej roli: Demian Bichr)

Jest członkiem wąskiego kręgu duchownych, któremu watykańscy oficjele powierzają czasami tajne zadania. Jak to z filmu. On też ma swoją tajemnicę, a mianowicie gdy stacjonował kiedyś we Francji nie pomógł opętanemu chłopcu. Nie udał mu się egzorcyzm na nim i dziecko zmarło. W Carta objawia mu się jego duch/demon i atakując go nawet fizycznie przeszkadza w wykonaniu zleconego przez Watykan zadania.

Przyszła zakonnica – Siostra Irene (w tej roli: Taissa Farmiga)

Oczekuje na złożenie ślubów zakonnych, które ostatecznie odbiera od księdza Burke`a w Carta. Ona też ma swoją tajemnicę z przeszłości bo w dzieciństwie w Amityville miała wizję zakonnicy z demoniczną twarzą. Własnie takiej samej jaka spaceruje po korytarzach opactwa w Carta.

Frenchie – francuzkojęzyczny Kanadyjczyk (w tej roli: Jonas Bloquet)

To do niego najpierw trafiają Burke i Irene do przybyciu do Carta. Jak sam twierdzi zamieszkał tam aby pomagać mieszkańcom. To on w kryzysowych sytuacjach ratuje skórę dwójce głównych bohaterów i robi za ich taksówkarza. Szczególnie podoba mu się siostra Irene, a bez jego pomocy i ona i ksiądz nie raz by zgineli. Nie zanosi się na poczatku filmu że strachliwy Kanadyjczyk pomoże duchownym, ale perspektywa ponownego pokonania zła wyraźnie go do tego motywuje. Ta postać kluczową rolę odgrywa w ostatnich 30 minutach filmu.

Wydarzenia z wnętrza budynków opactwa i tajnych wybudowanych w średniowieczu korytarzy przypominają trochę przygody Indiany Jonesa. A mrocznego uroku dodaje przygodom księdza i zakonnicy straszna muzyka.

Od MikkeHarry`ego.

Nie muszę chyba dodawać że horror lepiej oglądać po ciemku. Wtedy jest straszniejszy i mroczniejszy efekt. Od siebie dodam że dawno nie oglądałem takiego ładnego (strasznego, mrocznego) horroru o podobnej tematyce. Patrz. te wymienione w pierwszym akapicie wpisu. Tego się nie da opisać. – To trzeba zobaczyć! Produkcja jak widać jest jedną z najnowszych (2018 rok).

Nun

OLINKOWANIE

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/12/03/rytual-the-rite-2011-nudnawy-horror-o-egzorcystach/

Czy to dwójka duchownych ma zamknąć teraz bramę do piekła? I czy w ogóle zostanie ona zamknięta?

Dane techniczne

Rok premiery: 018

Gatunek: Horror

Nagrody: 365 (milionów?), 550 tysięcy i 119 dolarów

Kraj produkcji: USA

Reżyser: Gary Daubeman

Czas trwania: 1 godzina i 36 minut

Główne role: (oprócz trzech już wymienionych) Bonnie Aarons (zakonnica-demon, zło, wizja Irene) , Ingrid Bisu (siostra Oana – jedna z rumuńskich zakonnic), Lynette Gaza (przeorysza w Carta), Tudor Munteanu, Vera Farmiga, Sandra Teles,Patrick Wilson

Reklamy

H.P Lovecraft – „Nienazwane”

Dwie czarne butelki (Two black bottles)

Krótka historia dwóch dusz uwięzionych za sprawą czarnej magii w tytułowych butelkach. Dusza pastora i jego kościelnego zostają w nich uwięzione za sprawą praktykowania przez obu czarnej magii z ksiąg i papirusów, które pozostawił pierwszy pastor parafii. W trakcie krótkiej walki z kościelnym uwalnia je dopiero daleki kuzyn pastora, który przyjeżdża do zabitej dechami wsi po otrzymaniu wiadomości że jego wuj umarł i zostawił mu jakiś spadek….

Wieśniacy nie są chętni do rozmów o swoim byłym proboszczu, ale od sklepikarza przyjezdny dowiaduje się że wuj mieszkał na plebanii z dziwacznym kościelnym, o którym mówią że był opętany przez diabła i rzucił uroki i zaklęcia na pastora. Pastor wygłaszał coraz to straszniejsze kazania przesycone grozą, z których prości wieśniacy nie mogli nic zrozumieć. Sam podobno też po mszy i w piwnicach kościoła parał się czarną magią ze starych ksiąg znalezionych w parafii, a do zaklęć i kontaktów z diabłem miał używać martwych stworzeń ze stojących w piwnicy plebanii słoików.

Kuzyn zmarłego proboszcza nie wierzy w te wiejskie zabobony i postanawia sam wieczorem udać się na plebanię aby porozmawiać z kościelnym, który to po śmierci jego wuja z niespotykaną radością sam zakopał trumnę z jego ciałem na przykościelnym cmentarzu. I to zaraz obok grobu pierwszego proboszcza parafii, który zostawił po sobie czarnomagiczne i demoniczne manuskrypty. Kościół był miejscem zimnym, ciemnym i wilgotnym, a z jego wieży dało się słyszeć nie odpowiednią dla miejsca sakralnego muzykę bądź piosenkę. Wędrowiec wreszcie znalazł pijanego i śpiącego kościelnego pilnującego dwóch czarnych butelek z dwiema duszami…..

Zapijaczony kościelny jak się okazuje czarownik opowiedział mu o tym jak nauczył się diabelskich i demonicznych zaklęć z ksiąg i papirusów znalezionych w piwnicy kościoła i  o tym jak rzucał uroki na jego wuja aby ten wygłaszał coraz bardziej przerażające i nie zrozumiałe dla wiernych kazania, z powodu których opuszczali oni kościół i było ich coraz mniej. I tak gaworzyli sobie jak trzeźwy krewny z pijanym kościelnym, a spoglądając przez okno piwnicy widzieli że wielki, biały krzyż na grobie zmarłego pastora się przechyla. Czyżby nieboszczyk zapomniał czegoś z tego świata i chce po to wrócić? Czy nie chcą go wpuścić bez tego do nieba? A może zapomniał czegoś z czarnej butelki?

Przestraszony kościelny opowiadał o tym jak co wieczór ziemia na grobie zakopanego przez niego pastora jest coraz bardziej rozkopana, a krzyż się przechyla jakby trup chciał wyjść z grobu. Opowiedział też jak zabrał wujowi przybysza duszę i zamkną w czarnej butelce, której teraz pilnuje. Tak samo jak i jego dusza została zamknięta w innej i tajemnica dziwności oraz demoniczności kościelnego zostaje rozwiązana……

Kuzyn uwalnia duszę wuja z butelki mimo protestów kościelnego-czarownika. Robi to po krótkiej walce z nim, po której okazuje się że uwolnił nie tę duszę co trzeba i ciało zapijaczonego kościelnego rozlatuje się na kawałki na jego oczach mieniąc się to na czarno, to na zielono, to na biało…..

I nie ma już komu kosić trawy na cmentarzu i dbać o kwiaty na grobach :).

Ojcowie (nie)Święci, czyli papieże z piekła rodem

O papiestwie, Watykanie i innym świętym bądź nie życiu i pontyfikacie papieży pisałem już między innymi w 3 poniższych wpisach. Dzisiaj chcę tylko uzupełnić te informacje o inny temat. A mianowicie o taki że wypełniający swoimi odwłokami Tron Piotrowy nie zawsze byli święci, a wręcz przeciwnie. Byli posądzani o konszachty z szatanem i przyzywanie demonów lub wręcz radzenie się ich….

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/27/tajne-sprawy-papiezy-robert-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/11/04/rodzina-borgiow-mario-puzo/

https://mikkeharry.wordpress.com/2014/12/01/pawel-vl-papiez-burzliwych-czasow-2008/

Czy Ojciec Święty Sylwester ll (pont. 999 r.), ten sam który ustanowił gnieźnieńskie biskupstwo i kanonizował na biskupa św. Wojciecha praktykował czarną magię i przyzywał demony? Czy wręcz przeciwnie? – Był światłym uczonym i duchownym w jednym? – matematykiem, który upowszechnił w Europie arabskie pismo oraz skonstruował pierwsze na świecie organy i zegar mechaniczny?

Sylwester ll

Papieskie sukcesy na polu naukowym i oświeceniowym duchowni przypisywali kontaktom z samym diabłem…

Organy wykorzystywane do grania muzyki kościelnej przez długi cas były uważane za szatański instrument, a dźwięki z nich wydobywające się miały zniewalać dusze słuchaczy w nadprzyrodzony sposób. Wiernym zalecano modlić się podczas ich słuchania aby nie zapamiętać ich piekielnych dźwięków. Wynalazcą organów był papież Sylwester ll.

Ten papież równie szybko czytał i pisał, a do skomplikowanych matematycznych obliczeń używał urządzenia zwanego abakusem – pradziadka współczesnych liczydeł, kalkulatorów i innych liczących maszyn. Kardynałowie i biskupi widząc jak papież przechadza się po korytarzu trzymając w ręku dziwne urządzenie i mamrocze coś pod nosem wzięli to za….magiczne zaklęcia służące do przyzywania demonów 🙂

Abakus rzymski – pradziadek współczesnych kalkulatorów

A to było tylko liczydło…

Sylwester ll Tron Piotrowy zajmował tylko cztery lata, a po jego śmierci w Rzymie pojawiły się plotki że ciało papieża porwały demony i rzucały nim o posadzkę! Jego zmasakrowane przez demony ciało znaleziono dopiero w 1003 roku.

No cóż, ludzie nauki mają ciężko :).

Ojciec Święty nie rozstawał się w trakcie pontyfikatu jeszcze z innym swoim fetyszem oprócz abakusa. Nie był to smartfon ani elektroniczny papieros, ale odlana z brązu ludzka głowa naturalnych rozmiarów, która miała wewnątrz mechanizm jej na poruszanie się. Toteż ów papieski gadżet kiwał głową aby przytaknąć i kręcił w celu zaprzeczenia. – Wszystko dzięki współczesnej jak na tamte czasy technice. Ten gadżet budził w innych książętach kościoła grozę i przerażenie, więc został zniszczony zaraz po śmierci swojego właściciela.

Brązowa głowa miała podobno przerażający wyraz twarzy, a papież rozmawiał z nią, a nawet radził się jej w sprawach najwyższej wagi! Zabawka papieża miała się nigdy nie mylić i wiedzieć o sprawach ukrytych nawet dla kardynałów i to miało świadczyć o jej rzekomym piekielnym pochodzeniu.

Tajemnicą ogromnej wiedzy naukowej (matematycznej i piśmienniczej) tego papieża miało być to że jeszcze w czasach zakonnych zawarł on pakt z samym diabłem, a w zamian posiadł ww. wiedzę i umiejętności. Przedmiot z brązu miał dostać z piekła w pakiecie i gratis. Głowa przepowiadała podobno przyszłość

Ojciec Święty Honoriusz lll ( 1150-1227 r.)
Ten papież napisał magiczną księgę z zaklęciami dla duchownych! Dzieło nazywało się „Liber Juratus” i zawierało wskazówki o tym jak rzucać zaklęcia, przyzywać istoty piekielne na ziemię i składać demonom i diabłom ofiary z ludzi! Księga zawiera też zaklęcia mogące rzekomo sprowadzić na ziemię choroby i śmierć lub kataklizmy np. powodzie. Papież informuje we wstępie że diabeł już dawno przekupił Kościół Święty.

Honoriusz lll

Jan XXl – papież z Xlll wieku
Ten papież miał być rzekomo zwykłym czarnoksiężnikiem.

Bonifacy Vlll
Mógł być całkowicie uzależniony od negocjacji z piekielnymi istotami, a na łożu śmierci przyzywał nieczyste siły aby ofiarować im swoją papieską duszę za wrócenie mu jeszcze na jakiś czas życiowych sił.

Bonifacy Vlll

Intronizacja upadłego anioła
Miała mieć miejsce w 1963 roku (pontyfikat Pawła Vl) i dokonała jej rzekomo satanistyczna loża złożona z kardynałów i biskupów. Było to wprowadzenie na Tron Piotrowy samego Lucyfera,a papież wspomniał w jednym z kazań o „szatańskim dymie” w sanktuarium…

Paweł Vl –  upadły anioł?

* Czy Watykan już dawno przestał traktować diabła i piekło poważnie? Czy piekło ma swoich ludzi na dworze Świętego Piotra?