Urwanie głowy

Drodzy,

Po dłuższej przerwie na pracę ruszyliśmy pełną parą z horrorami. Ostatnio najnowszym filmem, a dziś tym z życia wziętym :)…..

Sądzicie że dekapitacje, gwałty, molestowania i krwawe, brutalne morderstwa to chleb powszedni w Syrii, Iraku, Gruzji lub Donbasie?

To jeśli jeszcze nie straciliście w te wakacje głowy możecie pojechać do naszego zachodniego sąsiada – do Niemiec, w których to pewnej środy na jednym z osiedli w Stuttgarcie podobną do miecza bronią został brutalnie zamordowany 36-cio letni Niemiec kazachskiego pochodzenia.

 

Mord ten oglądały dziesiątki przechodniów.  Pierwsze ustalenia śledczych wykazały że mordercą jest 28-mio letni Syryjczyk, który w 2015 roku przyjechał do Niemiec. Był już znany policji w Stuttgarcie z kradzieży sklepowych i uszkodzeń mienia jak i był również karany.

67525051_639983769846723_2551126087522320384_n

Mord na ww. mieszańcu dokonany przez innego cudzoziemca na terenie „raju” w jakim mieszkali przytaczam tylko dla przykładu, które można mnożyć…..

Np. W Essen rabusie związali i pobili 90-cio latka. Wg. ofiary mówili po niemiecku z południowym akcentem ; na południu Lipska Albańczyk rozpętał śmiertelną strzelaninę w lokalu z automatami do gier ; w Hamburgu (Wilhelmsburg) napastnik napadł na 24 letnią biegaczkę – złapał ją mocno, zaciągnął do wejścia podziemnego i zgwałcił , policja poszukuje tego sprawcy, który jak twierdzi miał południowy wygląd ; Bad Oyenhausen (Nadrenia Północna Westfalia) – 42 latek dostał sporo ciosów nożem w plecy , policja szuka nadal sprawcy…….

Austria (akurat 🙂 ) – Strzelanina na ulicy w Bozen i atak maczetą na placu głównym Innsbrucku. Oba zdarzenia z udziałem cudzoziemców (imigrantów) jako sprawców.

Przykłady takie można mnożyć i mnożyć bo nie tylko w Niemczech i Austrii  rdzenni mieszkańcy są dekapitowani, cięci nożami, gwałceni, napadani i rabowani przez element napływowy, czyli ciapatych, którzy przyjechali brać zasiłki i się trochę zabawić kosztem miejscowych.

Mordy i tortury odbywają się w biały dzień na oczach przechodniów i sąsiadów – rodaków torturowanych i mordowanych! A nie rzadko przed kamerami i obiektywami ich smartfonów. Autor bloga się już naoglądał takich filmów i zdjęć. Taka bezczelność i perfidia ze strony sprawców – imigrantów oraz bezsilność i strach ze strony miejscowych, którzy jedyne co robią to nagrywają filmik ze zdarzenia dla lajków, a nie pomagają – nie bronią ofiary, którą mogliby być i mogą oni sami!

Heh, urwanie głowy z tymi imigrantami i islamem. Robią to na co gospodarze, którzy przyjęli ich jako uchodźców z wojny lub biedaków nie mających z czego żyć im pozwalają. A skoro pozwalają im na wiele tłumacząc to że pochodzą z innej kultury i cywilizacji i u nich tak wolno 😀 to czują się coraz bardziej bezkarni. Jak dalej będą widzieć że tak mogą z Europejczykami to takich zdarzeń będzie jeszcze więcej.

Na szczęście w Polsce nie ma ich jeszcze aż tylu bo są za niskie zasiłki, a tym co już są nie pozwalamy na aż tyle co Niemcy i Austriacy. Na razie

MikkeHarry zawsze z wami, zawsze przy was tak jak napalm albo rzep!

 

AVE! 🙂

Plagi Breslau (2018)

We wpisie „Kobiety Mafii” jebnąłem się i napisałem że jest najnowszą produkcją Vegi, a nie jest, więc przepraszam. Najnowszą i wzbudzającą kontrowersje jak to u Vegi jest trwający godzinę i 33 minuty film sensacyjny „Plagi Breslau” Wzbudzający kontrowersję bo premiera jakby poniekąd polskiego filmu i polskiego reżysera odbyła się wcześniej za granicą niż w Polsce.

W kinach kanadyjskich, szwedzkich, amerykańskich, holenderskich, norweskich czy belgijskich „Plagi Breslau” cudzoziemcy mogli oglądać od listopada 2018 roku, a polska premiera odbyła się 14 grudnia 2018 roku i to nie w kinach, ale UWAGA! – na platformie „Showmax”, która zakończyła działalność w Polsce 31 stycznia 2019 roku!

Produkcja miała być specjalnie dedykowana widzom „Showmaxu” jako pożegnanie i zakończenie jego działalności w Polsce. W kinach ani na ekranach telewizorów tej polskiej jakby poniekąd produkcji na pewno nie zobaczymy!

A dlaczego? – Ten film sensacyjny jest podobno bardzo straszny i krwawy, ma też zakrawać na horror. Ale MikkeHarry jest świeżo po seansie i wnioskuję że chociaż produkcja miała trochę zakrawać na polską „Piłę” to reżyserowi wyszedł nudny i lekki kryminał stawiający polską policję i służby specjalne w złym świetle jak na Vegę przystało. Natomiast faktem że fani reżysera w Polsce o tym że premiera światowa odbyła się wcześniej dowiedzieli się grubo po fakcie nie byli zachwyceni. Obrazili się na swojego ulubieńca, który teraz ma mniej fanów.

„Plagi Breslau”, a zamknięcie „Showmaxu”
MikkeHarry teoretycznie sobie spiskuje i spekuluje że wyświetlenie tego filmu tylko i wyłącznie na jednej platformie miało coś wspólnego z decyzją o jej zamknięciu. A nie na odwrót – że niby Vega zrobił specjalnie „Plagi Breslau” na pogrzeb wielkiego „Showmaxu”. I że specjalnie dla jakiejś tam platformy internetowej zagonił do roboty tylu znanych aktorów.

Może twórcy, właściciele, administracja „Showmaxu” wiedzieli wcześniej że premiera filmu odbędzie się w zagranicznych kinach? Co o tym myślicie?

I może „Showmax” został ZMUSZONY przez władzę do swoistego „zamknięcia się” w Polsce za to że wyświetla film Vegi?

I może razem z fanami obraziły się polskie, kina, telewizje, wytwórnie, ktoś jeszcze…..i nacisk na platformę wywarli po prostu donowie kinematograficzno-multimedialnego półświatka w Polsce, a nie rząd?

Ale zostawmy już moje spekulacje i zajmijmy się trochę grą aktorską w filmie i postaciami odgrywanymi przez aktorów….

pla

Aktorzy i bohaterowie
Główną rolę – komisarza łapiącego galopujące po Wrocławiu konie i ścigającego seryjnego mordercę gra Małgorzata Kożuchowska. Ta 46-cio letnia aktorka to debiutantka w filmie Vegi i jak sama twierdzi musiała przejść do tej roli sporą aktorską metamorfozę, co było jej akurat potrzebne. Po mojemu milf Kożuchowska nie nadaje się do roli wulgarnej i twardej policjantki. Zupełnie nie trafiony angaż.Postać aktorki jak na policjantkę z wydziału zabójstw przystało ma też emocjonalne problemy osobiste, a bardziej załamuje się jeszcze jak jej partner – grany przez Tomasza Oświecińskiego policjant Bronson zostaje kopnięty przez galopującego po Wrocławiu konia, którego nie udało mu się schwytać i ląduje w szpitalu w śpiączce, a lekarze nie dają szans że się wybudzi.

Jednak jakie osobiste problemy bohaterki wpływają na jej policyjną robotę i życie prywatne nie będę spojlował tylko polecam seans :). Dodam że w tle problemów jest pijany poseł i przejechane na śmierć dziecko….

Natomiast lekarza ostatniego kontaktu, który jest w filmie potrzebny z racji tego że spada kilka głów gra 66-cio letnia Iwona Bielska.

Sama postać Kożuchowskiej natomiast nazywa się Helena Ruś, a Bronson budzi się ze śpiączki dzięki pomocy agentki ABW granej przez 41-dno letnią Darię Widawską. To właśnie agentka Iwona Bogacka podczas niedyspozycji Bronsona pomaga mu ścigać „wrocławskiego Piłę” – seryjnego mordercę.

Zobaczymy też grającą żonę  Bronsona Katarzynę Bujakiewicz, jednak 46-cio letnia aktorka dostała od Vegi mały epizod. Jest też prokurator grany przez 66-cio letniego Andrzeja Grabowskiego. Prokurator ma alergię i jest żądny uwagi mediów oraz sławy. Zachowuje się śmiesznie, tak swojsko żeby nie napisać żałośnie. Postacie Grabowskiego i Kożuchowskiej mają dwa odmienne i zgoła przeciwne sobie charaktery i ten kontrast widz zauważy oglądając.

Inni aktorzy, którzy zagrali w filmie to: Ewa Kasprzyk (62 l) – jak się potem okazuje matka mordercy i młoda Maria Dejmek (31 l) znana między innymi z filmu „Sep”. Ewa Kasprzyk zadebiutowała już u Vegi w filmie „Botoks” grając tam bezwzględną prezes koncernu farmaceutycznego. A Maria Dejmek gra tutaj natrętną dziennikarkę.

 

Fabuła
Chodzi o to żeby złapać mordercę interesującego się historią Wrocławia, w którym dzieje się akcja filmu. Ktoś codziennie o godz. 18:00 morduje ludzi w sposób w jaki były mordowane w XVlll wieku – dziwacznie i brutalnie. Jego ofiarą o mało nie pada sam premier RP, a na pewno zobaczymy trupa komornika i obciętą głowę. Konie wyścigowe też mają w filmie swój oddzielny – morderczy epizod zaraz obok byków rasy Limousine, a sama główna bohaterka jest ze wsi :P. Morderca wydaje się znać każdy ruch policjantów z wydziału zabójstw jakby był jednym z nich. Ja wiem już kto nim jest……

Dodam tylko że na ciałach ofiar wypala rozgrzanym żelazem różne epitety jeszcze za ich życia! Czy ofiary „wrocławskiego Piły” zrobiły za życia coś złego?….

To (It) 2017

Ten horror z 2017 roku, czyli całkiem nowy zarobił 300 milionów dolarów, a budżet produkcji wynosił 35 milionów dolarów. Jest filmem, który po samym pierwszym weekendzie emisji w kinach zarobił najwięcej ze wszystkich horrorów jak dotychczas. Amerykańska produkcja w reżyserii Andreasa Muschietti, a trwająca dwie godziny i 15 minut lub dwie godziny i osiem minut (w zależności od wersji) opowiada o klaunie-potworze – miejskiej legendzie w zmyślonym miasteczku Derry w stanie Maine, który to klaun budząc się co 27 lat prześladuje i porywa dzieci. Tym razem grupka młodzików chce go przechytrzyć….

Słowo o bohaterach horroru

Miasteczko Derry ma mroczną tajemnicę, z którą dorośli ani jego władze nie łączą tajemniczych zdarzeń takich jak publiczna masakra dzieci lub ich masowe porwania, a zdarzenia takie zdarzają się w Derry co 27 lat. Mały i gruby dzieciak, który niedawno się do Derry przeprowadził łączy fakty bo nie ma przyjaciół i w wakacje chodzi do biblioteki i poznaje tam historię nowego miejsca zamieszkania. Opowiada o swoim odkryciu nowo poznanym kolegom, z którymi chodzi do szkoły, a którzy ratują go przed bandą syna szeryfa, który wraz z tą bandą prześladuje i okalecza młodsze dzieci, dokucza im. I tak do bandy dzieci, a jeszcze nawet nie nastolatków, którzy jak to amerykańskie dzieci sypią wulgarnymi tekstami i ciętymi ripostami jakich nie powstydzili by się najbardziej wyuzdani i wulgarni dorośli komicy dołączają: dziewczyna Beverly – córka zboczeńca, który ją molestuje i murzyn nie odważający się zabić owcy, którego młodzieńcy też ratują przed prześladowaniami syna szeryfa (wsadzają mu ryj do gówna :D) rozpętując zwycięską potem wojnę na kamienie. Szeryf  – ojciec młodocianego bandziora trzyma syna krótko i stosuje brutalną przemoc w jego wychowaniu. Tak że prześladowca dzieci staje się w domu miękką, płaksiwą fają, ale z czasem mści się na ojcu pod wpływem bestialskiego klauna Pennywise`a.

Pennywise

To właśnie ten klaun, który co 27 lat budzi się aby porywać dzieci w Derry. Czy to przez kanały czy z innego miejsca to wszystkie lewitują potem w jego podziemnym cyrku. Klaun ma kły i potrafi odgryźć dziecku rękę, a zabić nie da się go nawet przebijając mu głowę metalowym prętem bo ona zaraz odrasta. Jest mistrzem iluzji bo pod jego wpływem dziecko potrafi widzieć zakrwawioną łazienkę i opętujące je włosy albo swojego nieżyjącego brata. Pennywise potrafi przemawiać do ludzi przez telewizor i zmieniać się w inne – bardziej szkaradne od niego postaci lub przybierać kształty i wygląd zaginionych krewnych. Z nim mierzą się bohaterowie filmu – dzieciaki sypiące tekstami jak dorośli dresiarze (nie brakuje w nich porównań do matek kolegów, wagin i seksu oralnego lub spermy). Druga grupa bohaterów horroru to banda prześladowców syna szeryfa jeżdżąca samochodem po mieście i dokuczająca młodszym. Za nich też weźmie się Pennywise….

IT

Słowo o fabule

Mały Georgie znika podczas zabawy papierową łódką w trakcie deszczu. Przez długi czas uważany jest za zaginionego bo policja nie znajduje zwłok. Jego łódka wpłynęła do studzienki kanalizacyjnej, w której siedział Pennywise, a z którym mały Georgie uciął sobie pogawędkę bo chciał odzyskać łódkę. I już nie wrócił….Wkrótce w Derry znikają dzieci z jednej szkoły, a zbliżają się wakacje i brat małego Georgi`ego postanawia odszukać w nie brata. Towarzyszą mu przy tym koledzy opisani pokrótce w części Słowo o bohaterach horroru. Wakacyjne przemierzanie Derry rowerami-składakami w końcu przeradza się w żądzę odnalezienia wszystkich zaginionych. Toteż dzieciaki uciekając przed synem szeryfa i jego bandą trafiają do miejskich kanałów, biblioteki szkolnej, po której biegają bezgłowe stwory (iluzje umieszczane w wyobraźniach dzieciaków przez Pennywise`a). Aż wreszcie trafiają do zrujnowanego i spalonego domu stojącego na jednej z ulic. Mieszkańcy Derry boją się do niego wchodzić, a uratowany z gówna murzyn, który włóczy się z dzieciakami był w tym domu jak się palił bo kilka lat wcześniej spłonęli tam jego rodzice. Dzieciaki postanawiają odwiedzić i ten dom, ale murzyn jest sceptyczny….

Legenda głosi że w spalonym domu znajduje się studnia, w której utopiło się dużo dzieci. W studni tej znajduje się cyrk Pennywisea i to do niego porywa on dzieci z Derry, które unoszą się tam w powietrzu w stanie swojego rodzaju hipnozy. Studnia jest jednym z makabrycznych zdarzeń, które co 27 lat nękają Derry. Mali detektywi trafiają do niej aby uratować Beverly, którą Pennywise porwał. Wtedy są już od dawna skłóceni, ale w obliczu zagrożenia dziewczyny łączą z powrotem siły. W międzyczasie przeżywają problemy w domu z rodzicami bo domowe ogniska większości z nich nie są wolne od patologii. I tak jeden z małych bohaterów ma ojca rabina i zbliżą się jego bar micwa, a nie umie recytować Tory. W gabinecie ojca też widuje iluzje Pennywise`a.

Jeden z dzieciaków bierze leki, które i tak go nie leczą z astmy bo to placebo, ale gruba matka każe 😀 😀 :D…..

Beverly ma molestującego ją ojca i to jej włosy, które wcześniej ścięła nożyczkami usiłują ją wciągnąć do gadającej umywalki, z której słyszy głosy porwanych dzieci. Inny ma grubą matkę, a jeszcze inny widuję w rzeczywistości swojego zaginionego i uznanego za zmarłego brata. Syn szeryfa przebija ojcu gardło po tym jak ten upokarza go przy kolegach. Do morderstwa namawia go głos klauna przez telewizor…..

Horror mógłby czasami robić za dramat psychologiczny bo jego główni bohaterowie jak i ich rodzice, czyli wszyscy mieszkańcy Derry mają złamane życia i te życiowe problemy twórcy filmu uzewnętrznili w scenariuszu i na ekranie. Patologia bije po oczach i uszach :).

Koniec końców dzieciaki nie znajdą w wakacje żądnego zaginionego, chociaż tragiczną śmiercią zginie nie tylko szeryf, ale i zboczony ojciec Grety. Spalony dom okaże się domem iluzji, do którego Pennywise zwabia swoje ofiary i to w nim dzieciaki stoczą z klaunem pierwszą, ale mniej krwawą i mniej brutalną walkę. Prawdziwa masakra odbędzie się w cyrku Pennywise`a, do którego wejdą wpadając do studni, ale murzyn wrzuci tam uprzednio syna szeryfa i ojcobójcę w jednym :).

Pennywise`a raczej nie zabijają, ale znika on w studni na kolejne 27 lat, a tymczasem kończą się wakacje i dzieciaki zaprzyjaźnione już ze sobą wracają do szkoły,…..

Od MikkeHarry`ego

Film jest bardziej śmieszny niż straszny, a z takiej racji że jego głównymi bohaterami jest amerykańska młodzież będąca chwilę przed okresem dojrzewania lub właśnie w nim teksty są wulgarne i pełne  sprośnych żartów w wykonaniu dzieci, więc mimo długości horroru (ponad dwie godziny) widz się nie znudzi, a uśmieje. Nie brakuje też krwi, brutalności, odciętych kończyn i dziecięcych zalotów (nie zapominajmy że wśród bohaterów jest tylko jedna dziewczyna). Dorosłe postacie odgrywają w filmie role drugoplanowe, a ich pociechy się mądrzą na swój sposób. Postać Pennywise`a również może wystraszyć, ale pojawia się rzadko. Widz może odnieść wrażenie że klaun ma wpływ na wiele rzeczy otaczających bohaterów horroru (np. na telewizor i aparat do przeźroczy lub coś w jego rodzaju :D).

Dane techniczne

(te nieobecne w powyższej części wpisu)

Nagrody: Złoty Popcorn za najlepszą obsadę w horrorze w roku 2018 i 9 nominacji do nagród

Kraj produkcji: Kanada i USA

Data polskiej premiery: 8 września 2017

Gatunek: horror

Główne role: Bill Skarsgård (Pennywise), Sophia Lillis (Beverly), Finn Wolfhard, Jack Dylan Grazer, Jeremy Ray Taylor, Wyatt Oleff, 

 

Chiński kanibal w kanadyjskim autobusie

Ten „horror z życia wzięty”, a mający miejsce dziesięć lat temu w Kanadzie (rok 2008) na drodze z miejscowości Erickson do Winnipeg przypomina trochę scenariusz jednej z odsłon filmu „Smakosz” . 

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/01/17/jeepers-creepers-2-smakosz-2/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/01/18/jeepers-creepers-2001/

Abstrahując już od średnio strasznych i starych filmów historia opowiada losy 22-letniego wodzireja Tima Mcleana, który jadąc autobusem trafił na agresywnego i chorego psychicznie współpasażera jakim był 40-letni Chińczyk Vince Weiguang Li. – Żyjący już wtedy od kilku lat w Kanadzie z żoną Azjata został kilka godzin wcześniej wyrzucony z pracy i nie wychodziły mu poszukiwania nowej. Kontakty, między innymi te ze swoim psychoterapeutą Li miał utrudnione przez niedostateczną znajomość języka angielskiego. Wsiadając w Erickson usiadł koło Tima Mcleana, który ze słuchawkami na uszach nawet nie spojrzał na nowego towarzysza podróży, a przyłożył głowę do szyby usiłując zasnąć….

Li – bezrobotny, chiński imigrant. Morderca i kanibal.

Azjata ze zdjęcia powyżej wyjął z za ubrania rzeźnicki nóż i zupełnie bez żadnych emocji, a za to ze stoickim spokojem wbił go w klatkę piersiową, a następnie w szyję swojego zasypiającego towarzysza podróży – młodego wodzireja. Zaalarmowany krzykami pasażerów kierowca zatrzymał autobus i razem z nimi wybiegł na pobocze obserwując przez okna jak Li obcina Mcleanowi głowę i z kamienną twarzą pokazuje ją im przez okno! Ale to nie koniec widowiska….

Tim Mclean – ofiara jednego z najbardziej okrutnych morderstw w historii Kanady. Ta rzeź wstrząsnęła całym, drugim co do wielkości państwem na świecie.

Co stało się przed zajściem?

Inni pasażerowie zapamiętali że Li wsiadł kilka godzin po swojej ofierze i usiadł na przedzie autobusu. Był ogolony na łyso i dopiero po jakimś czasie przesiadł się na tył pojazdu, obok toalety, gdzie siedziała jego przyszła ofiara. 🙂

Morderstwo trwa…

Kierowca i dwoje z pasażerów obserwujących mordowanie Tima z zewnątrz (większość z nich miała łzy w oczach) chcieli spróbować dostać się nazad do pojazdu aby pomóc ofierze jednak zrezygnowali bo chiński rzeźnik przegonił ich wymachując zakrwawionym nożem i wrócił do dalszego ćwiartowania już zwłok swojej ofiary. Odcięte części ciała Li zaczął zjadać na surowo na oczach zapłakanej publiczności. Z ust ciekła mu krew młodego wodzireja i zwisały ochłapy jego skóry :).

Policja przyjechała….

Wtedy kanibal jeszcze cały czas był w autobusie i dokonywał swojego dzieła. Odcięte uszy, nos i język Tima schował sobie do kieszeni żeby nie znaleźli ich kanadyjscy policjanci. Kilku pasażerów i kierowca uzbroiło się w młotki i inne narzędzia wyjęte ze schowka autobusu i rzuciło się zatrzymać chcącego uciec przed kanadyjskimi stróżami prawa kanibala-mordercę. Ci bardziej „miękcy” pasażerowie mdleli i wymiotowali na poboczu drogi….

Policja przyjechała po raz drugi….

Zwykli policjanci nie byli zdolni nawet przy pomocy uzbrojonych w młotki pasażerów i kierowcy wywabić Chińczyka z autobusu. Dlatego dopiero nad ranem wezwali specjalny oddział antyterrorystów i negocjatora! Do tego czasu Li cały czas błąkał się w te i we wte po wnętrzu autobusu i co chwilę dźgał raz za razem nożem rzeźnickim ciało swej ofiary! Odcinał też kolejne części ciała i konsumował je na oczach przerażonych i bezradnych :D. Kanibal miał też wąchać odcięte części ludzkiego ciała i zlizywać ze swoich rąk krew Tima. Powtarzał też w kółko że musi zostać na zawsze w tym autobusie….

Aresztowanie

Późną nocą Li wyskoczył oknem na zewnątrz i wtedy policjanci obezwładnili kanibala i razili go paralizatorem :). Resztki ciała Tima zapakowane przez mordercę w plastikowy worek zostały wyniesione przez funkcjonariuszy z autobusu. No, może oprócz języka, ucha i nosa…..do kieszeni zajrzano Chińczykowi dopiero w radiowozie :D. Nie znaleziono natomiast oczu i kawałka serca ofiary. Funkcjonariusze doszli do wniosku że musiały zostać zjedzone.

Konsekwencje – po tragedii

  • Po latach jeden z policjantów, którzy brali udział w akcji popełnił samobójstwo w wyniku stresu pourazowego.
  • Ogólnonarodowa histeria  w Kanadzie
  • Okazało się że Li miał kłopoty finansowe, psychiczne, językowe, małżeńskie i te ze znalezieniem pracy

Proces i skazanie mordercy

Na pierwszej rozprawie sądowej w 2009 roku Li błagał żeby go zabić. Rok później przyznał się do zbrodni podkreślając że popełniając ją był niepoczytalny, a jego adwokat dodał że Li słyszał przed morderstwem głos Boga mówiący że ten współpasażer Tim zaraz go zabije. Sąd to spropsował i Li został przezeń uznany za chorego psychicznie oraz wysłany do zakładu dla umysłowo chorych, a nie do więzienia. Leczenie kanibala przyniosło nad wyraz dobre skutki i już w 2010 roku mógł opuścić zakład w asyście opiekuna. To na tej przepustce udzielił pierwszego wywiadu do gazety tłumacząc się w nim ze swojego morderstwa.

„„Słyszałem głos mówiący mi, że jestem kolejnym wcieleniem Jezusa. Głos powiedział mi, że muszę obronić ludzkość przed obcymi. Myślałem, że Tim jest obcym. Bardzo się bałem. Głos powiedział mi, że muszę go zabić” mówił.” – fragment wywiadu z 2010 roku.

Li za jeszcze lepsze postępy w leczeniu otrzymywał coraz więcej przepustek aż wreszcie w 2017 roku sąd zdecydował że ten może wyjść na wolność. Zdjęto z niego wszelkie obciążenia i zarzuty.

Nadal jeździ autobusami :)…..

*Jeśli się podobało to niech będzie to surową lekcją na temat wymiaru sprawiedliwości. Nie tylko kanadyjskiego…

AVE

Peter Kürten – Wampir z Düsseldorfu

 

W dzisiejszym „horrorze z życia wziętym” opiszę najważniejsze i najbardziej bestialskie zbrodnie kolejnego niemieckiego, seryjnego mordercy z przed czasów Hitlera. Będzie to drugi po Fritzu Haarmannie potwór z za Odry zwany przez mieszkańców Nadrenii-Północnej Westfalii „wampirem z Düsseldorfu „, a dlaczego?….

Fritza Haarmanna opisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/08/17/fritz-haarmann/

Wstęp

Peter Kürten urodził się w 1883 roku w Kolonii i tam też zmarł w 1931, gdzie wrócił z Düsseldorfu. Udowodniono mu 9 morderstw, chociaż podczas trwającej 10 dni rozprawy sądowej przyznał się do prawie 80 i twierdził że młode kobiety jak i dzieci zabijał z lekkim sercem bo nie miał sumienia, a patrzenie na męczarnie umierającej ofiary sprawiało mu przyjemność. wampirem zwany jest gdyż swoim ofiarom pośród których był tylko jeden mężczyzna (a przynajmniej tylko jednego mu udowodniono) podrzynał gardła i pił z nich jeszcze ciepłą, wypływającą krew jak już wsłuchał się w jej kapanie na podłogę.

Proces sądowy mordercy

W ramach dowodów na rozprawę sądową przyniesiono czaszki zamordowanych przez niego ludzi, a sam oskarżony był zamknięty podczas procesu w klatce. To z niej snuł wprawiające w przerażenie, obrzydzenie i opowieści śledczych i rodziny ofiar zgromadzonych na sali rozpraw. Niemiec miał wtedy 27 lat i los chciał że więcej nie było bo został skazany na śmierć przez ścięcie głowy. Wydała go żona – była prostytutka, której jako jedynej zwierzył się ze swoich zbrodni i dostała nagrodę za schwytanie terroryzującego Düsseldorf masowego mordercy i gwałciciela (głównie) młodych kobiet i dziewczynek.

Przed gmachem sądu również gromadzili się żądni sensacji dziennikarze (w tym polscy) oraz rozentuzjazmowany tłum protestujących – wściekłych mieszkańców terroryzowanego kilka miesięcy wcześniej przez Petera Düsseldorfu gotowych w każdej chwili dokonać linczu lub samosądu na mordercy. Na czele tego tłumu szli również krewni ofiar, a policja z trudem mogła zapanować nad porządkiem. Taki tłum był podniecony…

kur

Masowy morderca z Düsseldorfu aresztowany – głosi napis pod zdjęciem Petera Kürtena w 1932 roku

Jak mordował? 

Najczęściej najpierw podduszał lub ogłuszał czymś przyszłą ofiarę, a potem podrzynał jej gardło i patrzył jak wycieka ciepła krew, którą pił. Lubił też gwałcić i okaleczać ciała kobiet. Lubił też wracać na miejsca zbrodni aby przysłuchiwać się rozmowom miejscowych dotyczącym jego zbrodni. Miał wtedy satysfakcję. I tak na przykład wrócił do gospody w  Düsseldorfie, którą noc wcześniej napadł w celach grabieżczych. Ale nie znalazł w  niej nic ciekawego oprócz córki właścicieli gospody, na której postanowił zrealizować tkwiącą w nim od lat żądzę. Podszedł do śpiącej dziewczynki i dusił ją poduszką. Poderżnął również gardło scyzorykiem, a spływającą na podłogę krew wypił. To było jego pierwsze tak bestialskie i brutalne morderstwo bo wcześniej (jeszcze gdy mieszkał z rodziną w Kolonii) płynąc po Renie z kolegami zrzucił ich do tej rzeki i utonęli. Jednym z kolegów był kolega-hycel, który pomagał wcześniej małemu Peterowi maltretować i zarzynać psy i koty, których krew również pili. Heh i  pomyśleć że zaczęło się od zwykłej – kaczej krwi……

Największą przyjemność sprawiało mu jednak dźganie zwierząt i ludzi nożem jak wyznał psychologowi w więziennej celi. Wyznał mu też że jego ojciec był sadystycznym alkoholikiem krzywdzącym całą swoją rodzinę. A Kürtenowie mieli 13-cioro dzieci. Większość dziewczynek. Ale czy mordercze, sadystyczne i wampirze skłonności Petera można zrzucić na karb trudnego dzieciństwa? – O tym później….

Tymczasem wampir pijący krew ofiar miał już 13 wyroków za drobne kradzieże, a policja szacowała że więcej czasu spędził w więzieniu niż na wolności. Za morderstwo córki właścicieli gospody, do której się włamał również go nie skazali, mimo że zostawił na miejscu zbrodni poszlakę, która miała kierować policję na jego trop – chusteczkę ze swoimi inicjałami.  Jednak za to morderstwo został skazany wujek dziewczynki, który był pokłócony z ojcem ofiary. Wampirowi się tym razem upiekło bo śledczy olali zostawiony im przez niego ślad. Może dlatego dzień po morderstwie czuł się na tyle pewny że wrócił w dzień do gospody i przysłuchiwał się z radością i bezczelnością komentarzom jej gości na temat całego zdarzenia i policyjnego śledztwa?

Jednak pierwszym partactwem niemieckiej policji było uznanie utonięcia dwóch nastolatków w Renie za nieszczęśliwy wypadek i nie znalezienie na udział osób trzecich w  ich śmierci żadnych dowodów. Tak to jest drodzy czytelnicy moich wypocin że mordercę seryjnego złapać to trzeba chcieć :). Czy nie było by kolejnych bestialstw i  okrucieństw jeśli śledczy wzięli by się już wtedy poważnie za robotę?

Tymczasem niektóre ofiary miały pochwy rozerwane jakimś narzędziem i podźgane nożyczkami piersi. Słysząc takie wieści mieszkańców ogarnęły blady strach i panika, a kobiety bały wychodzić się same z domów, ale to dzięki opowieści jednej z nich udało się go ostatecznie schwytać.

Po odsiedzeniu kolejnego wyroku za oszustwa i kradzieże Peter Kürten wyszedł na wolność w 1921 roku i postanowił wreszcie ułożyć sobie życie. Poślubił byłą prostytutkę, ubierał się schludnie i poprawnie wysławiał, znalazł pracę w fabryce i był szanowany oraz poważany przez sąsiadów. Nic nie wskazywało na to ze to właśnie on jest wampirem z  Düsseldorfu.

Mimo powyższego przybywało w mieście uduszonych i zarżniętych dziewczynek 5-cio i 14-sto letnich, z wyssaną krwią. A jednej pokojówce tak wbił w plecy nóż że aż złamało się w jej ciele jego ostrze! Jednej z ofiar zadał 13 ciosów nożem,a ciało spalił, a inną planował ukrzyżować aby wstrząsnąć jeszcze bardziej społeczeństwem. Nie udało mu się to jednak ze względu na wagę kobiety.  Inne dwie kobiety zgwałcił i zatłukł młotkiem w  lesie.

W 1929 roku policja odnotowała ponad 50 ataków na mieszkańców  Düsseldorfu, które można by przypisać Peterowi, ale nie wszystkie kończyły się śmiercią ofiar bo kilka z nich uciekło – niedoszłe ofiary.  Cała społeczność oszalała i spanikowała, a do pewnej gazety przyszedł list od mordercy….

Kürten zawarł w nim wskazówki dotyczące swojego najnowszego morderstwa, a mianowicie zadźgania nożem (36 ciosów) 5-cio letniej dziewczynki, której ciało porzucił pod bramą fabryki, w której pracował. Jednak ostatnia jego ofiara przeżyła jego atak i opowiedziała o wszystkim koleżance, której matka zgłosiła ten fakt na policję.Zaczęła się obława na Kürtena, której początkowo się wymykał. Jednak gdy zdał sobie sprawę że to dłużej nie wyda opowiedział o swojej zbrodniczej działalności żonie i zasugerował jej aby go zadenucjowała i zgarnęła nagrodę za schwytanie wampira z Düsseldorfu

I tak oto w 1931 roku na dziedzińcu więzienia w Düsseldorfie został ścięty 27- mio latek, który pierwszych morderstw dokonał jako nastolatek kierowany dreszczykiem emocji. Kolejnej serii zbrodni dokonywał już z zimną krwią radując się że niesie w ten sposób zgrozę, strach i  przerażenie :).

Aż w końcu skazano go na 9-cio krotną dekapitację za 9 brutalnych morderstw, które zdołano mu udowodnić.

Na szafocie odmówił pacierz  i  przyjął Komunię Świętą! Po czym zapytał czy przed śmiercią usłyszy jeszcze przyjemny dźwięk ciepłej krwi wypływającej z szyi.

Dzieciństwo Petera

Jednak czy życie okrutnego i sadystycznego psychopaty, który zwyrodniale mordował kobiety samo było wolne od przemocy? Czy Peter Kürten nie doświadczył zła i okrucieństwa ze strony najbliższych? – rodziców.

Peter wychował się w patologicznej rodzinie alkoholika, który nigdy nie trzeźwiał. W domu panowały głód i  cierpienie, a królował kazirodczy seks! Ojciec gwałcił swoje córki (których miał więcej niż synów) na oczach Petera i innego rodzeństwa. Nie przeszkadzała mu w tym też obecność osób trzecich. Mały Peter uciekał więc z domu do sąsiadek – prostytutek, u których przesiadywał całe dnie. Jedna z  nich miała skłonności sadomasochistyczne co też wpłynęło jakoś na dzieciństwo mordercy. W sąsiedztwie poznał też kolegę-hycla, z którym, zarzynał oraz torturował zwierzęta, z których razem wypijali krew i cieszyli się z  ich agonii. Od innej sąsiadki-prostytutki chłopiec dostał do picia krew kaczki, która miała go wzmocnić bo był głodny i  mizerny. Była to pierwsza krew, którą wypił….

Był trzecim dzieckiem swoich rodziców i tak jak reszta rodzeństwa świadkiem stosunków kazirodczych i tych między rodzicami w domu.

Sąsiadka była przekonana że kacza krew wzmocni mizernego chłopca, a  nie sprowokuje do okrucieństwa i bestialstwa. Jednak mały Peter nie tylko polubił krew, ale też przesiąknął poglądami przesądnej kobiety. (A podobno bywa na odwrót: to kobieta przesiąka poglądami mężczyzny :D). Rodzina Kürtenów przeprowadziła się z Kolonii do  Düsseldorfu, ale  i tam mały Peter nie uwolnił się od patologicznego ojca – pedofila i pijaka i podobnie jak w Kolonii zaczął kręcić się wkoło prostytutek. Kradzieże, drobne oszustwa i rozboje uczynił sobie sposobem na życie, a do więzienia po raz pierwszy trafił w wieku 15 lat. Nie został tam jednak zresocjalizowany, ale zdegenerował się i zdziczał do cna. Wyszedł wtedy na wolność jako 22-latek i zdał sobie szybko sprawę że torturowanie zwierząt i rozboje z kradzieżami już go nie kręcą. Już wtedy kręcił go strach jaki wzbudzał w  mieszkańcach Düsseldorfu.

Peter Kürten w popkulturze

Jego imieniem i nazwiskiem nazywają się dziś niemieckie zespoły muzyczne nagrywające utwory o takich samych tytułach jak ich nazwy. Powstało też wiele krótkometrażowych filmów dokumentalnych opisujących czyby bohatera dzisiejszego wpisu, ale większość z  nich jest po angielsku, francusku lub hiszpańsku. Tak samo jak youtuberzy nagrywają o nim vlogi na swoich, też niestety obcojęzycznych kanałach :(. Ale jest jeden polski akcent w polskim rapie, a konkretnie utwór „Słonia” pt. „Otis Driftwood”:

 

AVE!

Masakra polskiego bezdomnego w Bochum

Dawno nie było horroru z życia wziętego, a więc dzisiaj ten jaki przeżył 55-cio letni polski bezdomny w niemieckim Bochum (Nadrenia Północna-Westfalia).

Za:http://www.epochtimes.de/politik/deutschland/unfassbares-verbrechen-obdachloser-in-bochum-gesteinigt-und-lebendig-begraben-a2287947.html

Tłumaczy: MikkeHarry

CZY W KONTEKŚCIE PONIŻSZEGO POWINNIŚMY PRZYJMOWAĆ IMIGRANTÓW DO POLSKI W RAMACH RELOKACJI?

Wiem że wpis o Trybunale….. był ostatnio, ale powyższe pytanie jest też do Trybunału, do którego ostatnio UE podała Polskę za nie przyjmowanie imigrantów….

Niepojęta zbrodnia: bezdomny w Bochum ukamienowany i pogrzebany żywcem

Czyn, którego dotyczy modus operandi jest w naszym kręgu kulturowym czymś okrutnym, brutalnym i całkowicie niezwykłym. Wydarzył się w listopadzie w Bochum. Policja podaje już szczegóły i publicznie szuka sprawcy. Sprawozdanie Jurgena Fritza.

Niepojęty czyn wydarzył się jak podaje DER WESTEN i inne gazety zaraz na początku listopada w nocy z 8 na 9 w Bochum, gdzie 55-cio letni polski bezdomny był śledzony około godziny 1:30 w nocy.

Ni stąd ni zowąd został powalony na ziemię przez młodego mężczyznę kostką brukową. Co się później stało jest okrutne, brutalne i dotyczy modus operandi, dla naszego kręgu kulturowego zupełnie nietypowego.

Gdy mężczyzna już leżał na ziemi sprawca podniósł więcej kilogramów kostki brukowej, która tam leżała i rzucił ją na powalonego. I jak mówi policja, która analizowała to przez obraz z kamery zainstalowanej tam w pobliżu robił to minutami! 

Sprawca ciągle rzucał kamienie na rannego i złamał mu przy tym kilka żeber. Następnie przykrył nie ruszające się ciało kamieniami, paletą i workami z grysem i uciekł z miejsca zbrodni, więc musiał założyć że mężczyzna jest już martwy albo tam marnie zginie. To wszystko ciągnęło się według policji od 10 – 15 minut.

55-cio latek leżał tam ranny ponad dwie godziny. Nocą w zimnie. Był tak ciężko ranny że niemożliwe było żeby się sam uwolnił. Był prawie całkowicie zakopany, tak że tylko stopy wystawały.

Około godziny 3:50 ostatkiem sił podjął się wołania o pomoc i miał wielkie szczęście że jego wołania w środku nocy zostały usłyszane. Faktycznie został znaleziony i przewieziony karetką do kliniki. W międzyczasie nie doznał tylko licznych złamań żeber, ale i był mocno przemarznięty. Mężczyzna leżał następnie wiele dni na oddziale intensywnej terapii. 

A policja depcze sprawcy po piętach, szukają go już publicznie jego zdjęciem (patrz niżej) z powodu usiłowania zabójstwa. 

Motyw czynu jest ciągle nieznany. Podejrzany jest w wieku 20-30 lat, ma najprawdopodobniej brodę zakrywającą pół twarzy. Nosił rzucającą się w oczy, jasną kurtkę. Plecy i kieszenie miała ciemne. Policja prosi o informacje pod numerem telefonu: (0234) 909-4106 0234/909-4106 albo (0234) 909-4441..

Według gazety Bild-Zeitung miejsce zbrodni to parking meczetu. Przy tym meczecie znajduje się też kamera, która nagrała sprawcę i jego czyn”.

Podsumowanie

Skoro to ukamienowanie miało miejsce na terenie meczetu to czy przypadkiem nie został ten teren splamiony krwią niewiernego psa?! Bo jak mniemam polski bezdomny był chrześcijaninem.

I jak wynika z tekstu niemiecka policja nie szuka jakiegoś Helmuta w zielonym kapeluszu z piórkiem i białych rajstopach do kolan  ani tłustego Steffena w okularach i zielonych spodniach na szelkach, ale młodego mężczyzny z brodą na całą twarz włóczącego się nocami po meczetowych parkingach…..A jeśli miejsce zbrodni jest terenem meczetu to przypuszczam że nie muzułmanin nie mógł by wejść tam sobie ot, tak. Ale w takim razie jak znalazł się tam polski bezdomny? Czy został przez sprawcę zawleczony na parking?

Nie wiem też czy PIS jest za bardzo zajęty wymienianiem głośnika naczelnika tj. za przeproszeniem – prezesa Jarosława Kaczyńskiego że MSZ nie widzi tragedii rodaka za granicą, która wydarzyła się już ponad miesiąc temu. Czy może mają to po prostu w pi……sie :). W świetle zaskarżenia Polski do jakiegoś tam Trybunału za odmowę podzielenia się imigrantami, czyli ludźmi, których Europa przyjęła pod swój dach, a potem zorientowała się że ma ich za dużo, więc postanawia ich przepę….. tzn. relokować tożsamość sprawcy mogłaby być argumentem obronnym w Trybunale przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Ale do tego policja w Bochum musi ustalić kim on był.

Tak więc, gość w dom – bruk w dom. Przyjmijmy ich to nas ukamienują. Reżymowe media jak i inne prywatne do tej pory o tym milczały i śmiem twierdzić że mało kto w Polsce o sprawie wie. Partia rządząca nie ma czasu na takie pierdoły jak ten czyn i Trybunał bo jest zajęta bitwą o stołki wewnątrz siebie i kłótnią o Krajowe Rady Sądownictwa :D. Tak, więc do dzieła……

AVE!

Wołyń (2016)

Dramat wojenny produkcji polskiej, a opowiadający o losach i życiu ludności polskiej i ukraińskiej na Wołyniu w latach 1943-1944. W ciągu prawie dwóch i pół godziny historia traktuje o ślubach mieszanych (polsko-ukraińskich), sąsiedztwie jednych i drugich, rzezi wołyńskiej oraz napaści na Polskę przez hitlerowskie Niemcy i” wyzwoleniu” przez Armię Czerwoną. Większość akcji filmu toczy się właśnie podczas sowieckiej okupacji. Nie zabrakło też wywózek Polaków na wschód i wyłapywania Żydów we wsi przez Niemców. Tych ostatnich jedni chronią ryzykując życiem, a inni tak jak Ukraińcy (banderowcy) wydają hitlerowcom. Jedni witają hitlerowców jak okupantów, a inni jak przyszłych gospodarzy….

wol

Wołyń na mapie Ukrainy (na żółto)

W filmie ukazane są sceny mobilizacji organizacji OUN-UPA i sceny brutalnych mordów dokonywanych przez jej członków na Lachach (Polakach) – byłych sąsiadach. Łącznie z odcinaniem siekierami głów i rąk i przybijaniem niemowląt bagnetami do stołów czy brutalnym wykrawaniem płodów z łon matek Polek. Ze szczegółów ukraińskiego ludobójstwa na wołyńskich Polakach widz zobaczy też zawijanie polskich dzieci w stogi siana i podpalanie ich oraz atak granatami na kościół i zarzynanie wiernych podczas mszy świętej. Kościół z wiernymi został podpalony….

Myślę że film ukazuje również zachowania ludzkie w różnych sytuacjach. Abstrahując już od narodowości postaci, chodzi o to jak na pozór koledzy lub przyjaciele – sąsiedzi zachowają się gdy okupant będzie faworyzował jedną z grup narodowościowych, z którą żyją od lat. Co zrobi Ukrainiec – mąż Polki, któremu obowiązek wobec ojczyzny i OUN-UPA każe zamordować żonę i dziecko? Jak zachowają się władze urzędu gdy teren podlegający ich jurysdykcji zostanie napadnięty przez hitlerowców? Będą go bronić czy może przywitają okupantów jak bohaterów i wydadzą im na śmierć lokalnych Żydów – sąsiadów, kolegów, przyjaciół, członków rodzin….

Za co walczący za wolną Ukrainę rozrywali Lachów końmi? I czy wzajemna wrogość jednych do drugich – żyjących do tej pory razem i łączących się w rodziny zaczęła się dopiero z momentem napaści na Polskę? Czy ktoś chciał widzieć w okupancie wsparcie i wspólnika w mordzie na sąsiedzie? Czy chciał się przysłużyć okupantowi? Jak było przed wojną? O co kłócili się sąsiedzi i kto był czyją żoną?…..

Jedni wysługiwali się hitlerowcom, a drudzy…..

O produkcji
W filmie występują postaci reprezentujące ok. 5-ciu narodowości i tak usłyszymy w nim języki: ukraiński, jidysz, niemiecki i rosyjski oraz polski (słowotwórstwo i gramatyka oraz inne budulce języka charakterystyczne dla czasów i miejsca, w których rozgrywa się akcja). Widz zobaczy też mały zarys tego jak władze sowieckie traktowały wiarę chrześcijańską (zabieranie medalików i krzyżyków w szkole). Fabula ukazuje też postawy indywidualne pojedynczych postaci, postawy w obliczu wojny i sąsiedzko-narodowościowych porachunków. Nie każdy Ukrainiec przedstawiony jest jako morderca :).

Scenariusz produkcji powstał na podstawie opowiadań Stanisława Srokowskiego i relacji świadków, którzy przeżyli rzeź wołyńską, a podczas jego pisania jeszcze żyli. Działała nawet Fundacja na Rzecz Filmu Wołyń, a reżyser prosił o wsparcie finansowe. Produkcja była dotowana między innymi przez Telewizję Polską oraz Ewę i Władysława Siemaszków.

Dane techniczne
Kraj produkcji: Polska
Rok premiery: 2016
Gatunek: Dramat wojenny ; na historyczny też pasuje
Czas trwania: Dwie i pół godziny
Reżyser: Wojciech Smarzowski
Nominacje i nagrody: 7 nagród i 16 nominacji min. za zdjęcia, charakteryzację i profesjonalny debiut aktorski
Kilka głównych ról: Adrian Zaremba, Arkadiusz Jakubik, Michalina Łabacz, Wasyl Wasyłyk, Izabela Kuna, Wołodymyr Prociuk, Iryna Składan, Gabriela Muskała, Tomasz Sapryk, Roman Skorowski