Antyduchowość. Przestroga na czas wielkich przemian – Igor Witkowski

Cz. 1

Impresja na temat funkcjonowania Państwa Kościelnego w XVlll wieku. Wydanie rozszerzone.

OPOWIEŚĆ

Rzym/Watykan. Wiek XVlll. Wysoko postawiony w hierarchii Państwa Kościelnego ksiądz Stefano Orteli otrzymuje od Prefekta Kongregacji Propagowania Wiary zadanie zlecone rzekomo przez samego papieża Benedykta Xlll.

Gdy Państwo Kościelne chyli się ku upadkowi, a książąt kościoła (kardynałów i biskupów) jak i samego papieża toczą korupcja, żądza władzy i skandale obyczajowe w kościołach całego chrześcijańskiego świata jak i w całym Rzymie brakuje chórzystów. Toteż zadaniem Orteli`ego jest przejechanie się po całym Państwie Kościelnym z sakwami pełnymi złotych monet (Kościół Święty żył w tych czasach z dziesięciny – podatków zbieranych od wiernych na całym świecie, a mimo to w Rzymie panowały bieda z nędzą i bezdomność oraz choroby) i znalezienie młodych (takich do 12-13 lat) chłopców, których można by wykastrować dla Boga aby byli aniołkami głoszącymi jego nowinę śpiewem i to w samej Bazylice Świętego Piotra!

Młodego (po 30-stce) księdza z początku szokuje polecenie brutalnego i okrutnego okaleczenia dzieci z powodów religijnych mających nawet formalne podstawy teologiczne i proponuje on przyjęcie do chórów kościelnych dziewcząt na co biskup nie zgadza się gdyż w tamtych czasach kobiety nie mogły występować publicznie w Rzymie. Toteż kapłan wykorzystuje nędzę rzymskich rodzin, które z ochotą sprzedają mu swoje dzieci za obietnicę wykształcenia i wychowania oraz wyżywienia ich przez Kościół Święty….i za złotą monetę. Wychowanie na chórzystę – śpiewającego dla Boga falsetem małego kastrata.

Brutalność i okrucieństwo w imię Chrześcijańskiego Boga

Warunkiem pozbawienia biednej rodziny dodatkowej gęby do wykarmienia było poddanie chłopca zabiegowi usunięcia jąder. A że rodzin nie było stać na medyka robiącego to profesjonalnie to robili to same matki i ojcowie w domowych warunkach! Tak jak w przypadku dwóch braci, których Orteli kupił kilkadziesiąt kilometrów od Rzymu, a lokalny ksiądz nauczył matkę chłopców jak wyciąć im jądra, które dla Kościoła Świętego miała przechowywać w słoikach jak relikwie! Kapłan wyposażył też kobietę w specjalny nóż, a Orteli pojechał dalej szukać więcej śpiewaków i gdy wracał z wozem pełnym dzieci, które miały być dopiero wykastrowane w rzymskich konserwatoriach (sierocińcach, w których panował klasztorny rygor) zatrzymał się aby odebrać od kobiety kupiony „towar”. Tą zastał zrozpaczoną bo nie mogła mu oddać obu chłopców, których kupił gdyż jeden zmarł zapewne z powodu wykrwawienia się zaraz po zabiegu. Niewzruszony Orteli zabrał jedynego żywego kastrata i wracał do Rzymu z kilkorgiem kandydatów na śpiewaków.

WIN_20190226_152932

Jądra

Były potrzebne do odprawiania w Watykanie/Rzymie pogańskich i satanistycznych kultów. Gdyż jak czytelnik dowiaduje się z rozdziału pt. „Drugi Kościół” Bazylika Świętego Piotra zbudowana jest na innym – podziemnym miejscu kultu. A mianowicie mają się pod nią znajdować posągi boga Jowisza, Attisa i innych starożytnych bożków przywiezionych do Rzymu z Egiptu, a którym to kardynałowie i książęta potajemnie i nocami oddają cześć twierdząc że to właśnie oni są prawdziwymi Bogami, a Jezus z racji swojego życiorysu podobnego do Attisa jest dla nich bożkiem – uzurpatorem prawdziwej wiary. Orteli przeprowadza zresztą w tej sprawie śledztwo i przy pomocy innego księdza odkrywa że jądra brutalnie zabrane małym chłopcom służą w rzeczywistości jako ofiary dla bóstw znajdujących się pod Bazyliką i dla samego szatana, któremu cześć oddają wysoko postawieni hierarchowie kościoła.

Orteli sam odwiedzający „po godzinach” potajemnie swoją kochankę – Dianę mieszkającą w mieszkaniu jego wuja wpada przy okazji tego śledztwa na trop masońsko-satanistycznego spisku w samym Rzymie, w którym uczestniczyć mają właśnie książęta kościoła wślizgujący się nocami pod Bazylikę Świętego Piotra. Aby dowiedzieć się gorzkiej prawdy ksiądz musi nieco poobcować. ze szczurami.

Jednak po powrocie ze zbierania małych kastratów kapłan zaczyna miewać wyrzuty sumienia i coraz częściej zadaje sobie pytania czy w imię wiary i Boga można tak brutalnie i boleśnie okaleczać nawet 5 tysięcy dzieci rocznie. Wszystko po to aby dostarczyć Kościołowi Świętemu roczny kontyngent śpiewaków lub…..zabić dzieci. Gdyż warunki w jakich „rezało” się chłopców dla kościoła były spartańskie i nieludzkie, niehigieniczne. I najczęściej nie wykonywali zabiegu medycy, ale miejscy fryzjerzy lub inni rzemieślnicy, którzy się na kastrowaniu nie znali i sprawiali dzieciom ogromny ból, a dużej liczbie śmierć.

Orteli głęboko wierzy że biskup Carafa (szef wiadomej już kongregacji) więcej go o wykonanie takiego zadania nie poprosi. Co nie znaczy że dzieciom nie będzie się działa w Rzymie krzywda bo konkurencję chórom kościelnym robią świeckie opery i teatry co zwiększa liczbę zgonów i cierpienia chłopców bo też albo kupują one dzieci od biednych rodziców albo tak samo jak przedstawiciele kościoła silą odbierają je rodzinom wbrew woli rodziców i samych dzieci!

Oficjalnie kastracja z powodów religijnych i teologicznych jest przez kościół zakazana, ale dopuszcza on wykonanie jej z powodów medycznych, po wypadku lub na żądanie samego dziecka. Orteli dostaje jeszcze raz to zadanie na koniec książki, ale nie wykonuje go już uciekając z Rzymu razem ze swoją kochanką najpierw do Mediolanu, a potem do Wiednia gdzie stając się de facto szpiegami cesarza znającymi ciemne interesy i brutalne występki hierarchów kościelnych, znającymi tajemnicę starożytnych kultów, dla których Chrześcijaństwo w Rzymie jest tylko przykrywką i tajemnicę śpiewających aniołków brutalnie robionych z dzieci piszą dla austriackiego wywiadu traktat obnażający kulisy Państwa Kościelnego, czyli tego o czym traktuje cała opowieść Witkowskiego. Na jej końcu Orteli nie jest już księdzem bo symuluje ciężką chorobę aby móc uciec z kochanką tak aby papieskie służby zorientowały dopiero się dzień później i dopiero wtedy zaczęły ich szukać.

 Znając z autopsji przestępstwa i brutalne obchodzenie się z dziećmi przez kościół i w dodatku na zlecenie samego papieża stają się dla papiestwa i kościoła wrogami numer jeden, a nowy papież wysyła za nimi swoje służby aby ich aresztowały lub nawet zgładziły nie dopuszczając w ten sposób do wyjawienia ludzkości prawdy o mniej jawnych aspektach działalności dwutysiącletniej instytucji. Jednak nie udaje im się to bo docierają do Mediolanu gdzie są gośćmi gubernatora austriackiego cesarza, który pomaga im przedostać się do Wiednia. – Miasta wesołego, z kawiarniami i tętniącego  życiem nawet po zmroku dzięki ulicznemu oświetleniu. Były ksiądz i jego kochanka, z którą planuje wziąć ślub są pozytywnie zaskoczeni nowym miejscem zamieszkania bo Wiedeń jest całkiem innym miastem niż Rzym – lepszym, piękniejszym, szczęśliwszym. Austriacki wywiad fałszuje im nawet dowody tożsamości. Od tej pory zmieniają nazwiska i zaczynają nowe życie cały czas czując jednak na plecach oddech ścigającego ich Kościoła Świętego…..

Konserwatoria

Do rzymskiego Orteli przywiózł dzieci, które oczekiwały tam na bolesną i okrutną kastrację. Dyscyplina panowała tam zakonna. – Modlitwy, sen i jedzenie, kąpiel….Dzieci były tam smutne i niepewne swojej przyszłości. Odkupione od matek bądź zabrane im siłą. Brat chłopaka zmarłego po kastracji, a przywieziony do konserwatorium przez Orteli`ego podjął próbę ucieczki z tego „Przedszkola dla przyszłych aniołków”, ale daleko jednak nie zabiegł bo złapał go śmierdzący winem ksiądz i zaprowadził z powrotem. Chłopiec został zamknięty przez duchownego i zakonnice w piwnicy, a potem przez nich pobity. Na drugi dzień za ten grzech ucieczki przeciwko Bogu wybatożono go podczas popołudniowej modlitwy przy innych dzieciach oczekujących w konserwatorium na kastrację.

Cała mozolnie i długo oraz ciężko przygotowana ucieczka poszła się……jak jądra podopiecznych kościoła, który miał ich uczyć i wychowywać aby śpiewały cienkimi głosikami na chwałę bożą…..

Natomiast gdy Orteli miewał już wyrzuty sumienia bo przywiózł małych chłopców na rzeź do tego konserwatorium to odwiedził ich raz z zamiarem przeprosin i proszenia o wybaczenie. Jednak duchowny nie wydobył z siebie ani słowa tylko rozdał biedakom drewniane zabawki

Di Sangro

Tak nazywa się książę Neapolu i jeden z rozdziałów tej 192- u stronicowej opowieści. Orteli wyjeżdża do niego po cywilnemu aby w  imieniu papieża prosić o wynajęcie jego nadwornego medyka do bardziej w jego mniemaniu humanitarnej i mniej krwawej kastracji chłopców. Takiej jaką wykonuje jego służba na dworze pozyskując w ten sposób kastratów do oper i teatrów neapolitańskich. Sam zabieg jest szczegółowo opisany w jednym z rozdziałów podobnie jak metody pozyskiwania przyszłych śpiewaków przez Di Sangro. Opisów pozyskiwania ich przez duchownych też w książce nie brakuje.

Medyk księcia potrafi bezkrwawo wykrawać z moszny dziecięce jądra i posiada maszynkę do podwiązywania naczyń krwionośnych po zabiegu. Książę nie zgadza się jednak na wynajęcie papieżowi swojego specjalisty bo twierdzi że nie opłacałoby się to obojgu. W zamian za to proponuje że wyłapie papieżowi chłopców na ulicach Neapolu, wykastruje ich u niego jego medyk i  gotowych chórzystów wyśle do Rzymu. Inny rozdział opisuje właśnie historię jednego z takich chłopców. – Mieszkającego z ciotką w resztkach marmurowego grobowca Luci, który ma dziwne zdolności takie jak rozumienie zwierząt czy poruszanie wzrokiem przedmiotów. Mieszka on potem na dworze Di Sangro, ale w przeciwieństwie do kolegi, z którym został zabrany z neapolitańskiej ulicy i nakarmiony przez księcia słodyczami na wyraźną prośbę gospodarza nie zostaje wykastrowany. Wstawia się natomiast za okaleczonym kolegą wypytując Di Sangro o sam zabieg i jego cel.

Sam książę Neapolu okazuje się przywódcą satanistycznego kultu Attisa. Wraz z kardynałami i biskupami uczestniczy w „czarnych mszach” organizowanych pod Bazyliką Świętego Piotra. Mszach, na których w ofierze składa się dziecięce jądra. Szatana i Attisa czczą masoni w kardynalskich biretach i biskupich szatach. – Wrogowie kościoła w jego samym wnętrzu. Di Sangro okazuje się też wykwintnym wynalazcą i chemikiem. Podczas pobytu Orteli`ego w jego zamku prezentuje mu między innymi swoje wynalazki wojskowe i naukowe takie jak mikroskop i cześć armaty. Mówi też księdzu że wie z czego składa się człowiek i jego krew co w tamtych czasach było po prostu  wykradnięciem Bogu tajemnicy stworzenia.

Szyszka

Innym ważniejszym bohaterem powieści Witkowskiego jest tajemniczy Austriak. – Szpieg cesarza, który za pomocą złotej szyszki (też symbolu kultu Attisa) nawiązuje z Ortelim kontakt w operze, do której Orteli poszedł incognito ze swoją kochanką – Dianą. Ksiądz słuchając śpiewu operowych kastratów dostaje pudełko z ową szyszką i liścikiem obawiając się od tej pory że został zdemaskowany i jest obserwowany, całkiem słusznie zresztą….

Nie wie jednak jeszcze kto go obserwuje dopóki nie zaczyna spotykać się ze szpiegiem cesarza potajemnie w domu u Diany, gdzie rozmawia z nim o poczynaniach XVlll-wiecznego kleru min. o okaleczeniach dzieci. To ten Austriak organizuje logistycznie ucieczkę swojego że go tak MikkeHarry nazwie – „tajnego współpracownika księdza” i jego kochanki do Mediolanu wypisując im list żelazny do cesarskiego gubernatora w tym mieście. Jednak jak się czytelnik sam przekona dotarcie do Mediolanu nie było by możliwe bez pomocy właśnie Diany, która była tam wcześniej. Bez niej Orteli by nawet nie żył i nie mogli by się udać ostatecznie z Wiednia w szwajcarskie góry, gdzie oboje szukali spokojnego i szczęśliwego życia razem :).

WIN_20190226_152923

Ale nie będę wszystkiego spojlował. Proszę samemu zadać sobie trud przeczytania powieści.

Podobne wpisy na podobne tematy, czyli tzw. OLINKOWANIE:

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/11/04/rodzina-borgiow-mario-puzo/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/05/20/zbrodnie-w-imieniu-chrystusa-robert-a-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/27/tajne-sprawy-papiezy-robert-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/10/15/ojcowie-nieswieci-czyli-papieze-z-piekla-rodem/

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/15/dogma-2000/

Biskup Carafa

Prefekt Kongregacji Propagowania Wiary i szef głównego bohatera przez długi czas powieści. W interakcję z innymi bohaterami i czytelnikiem wchodzi tylko ze 3-4 razy przez całą powieść. Ale jeśli ktoś nie interesuje się realiami życia w Państwie Kościelnym z lat 1700-1800 i tym do czego zdolny był w średniowieczu kler to nie spodziewał by się takiego zachowania i sposobu bycia po duchownym. Zwłaszcza tak wysoko postawionym bo od papieża dzieli go tylko kardynał….

Z resztą sam Orteli też nie jest byle kim dlatego gdy coraz bardziej brnie w masońsko-satanistyczny spisek w Kościele Świętym i gdy miewa coraz większe wyrzuty sumienia przez to co robi w imię wiary i stawia się biskupowi realia stają się dla niego coraz bardziej niebezpieczne. Jest dyskretnie obserwowany przez papieskich szpiegów, ale nie na tyle dyskretnie żeby się nie zorientować bo mimo swojego stanu duchownego i młodego wieku jest też człowiekiem wykształconym. Boi się więc nie tyle o siebie co o Dianę i o to że papieskie służby obserwują i jej mieszkanie i wiedzą z jakim Austriakiem się w nim spotyka…..

Od MikkeHarryego

Sam Igor Witkowski twierdzi w posłowiu do tej powieści (którym jak i rozszerzeniem do wydania zajmę się najprawdopodobniej w oddzielnym wpisie 🙂 ) że jest ona napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń, a większość postaci jak i ich życiorysy to też postaci prawdziwe i historyczne jak np. papież. Zostać miały zmienione tylko nazwiska postaci, a Orteli i Diana to mają być postaci fikcyjne.

Jeśli opowieść jest faktycznie prawdą to szokuje kogoś nie interesującego się historią chrześcijaństwa, Państwem Kościelnym, masonami, Rzymem, papieżami i teoriami spiskowymi lub średniowieczem. W tekście pada też ze 2-3 razy nazwa – iluminaci. Ale jeśli ktoś już oglądał lub czytał „Anioły i demony”  – Dan Brown lub „Kod Leonarda Da Vinci” tego samego autora i analogicznie czytał „Rodzina Borgiów”Mario Puzo lub oglądał serial o tym samym tytule to będzie powieścią zaskoczony i zszokowany  mniej. W celu dowiedzenia się więcej o przynajmniej części wspomnianych rzeczy odsyłam kilka akapitów wyżej do OLINKOWANIA.

Jednakowoż początkującym zainteresowanym tematem, na który jest ta powieść polecam właśnie zacząć od Brown`a i Puzo. Względnie zapomniałem też wspomnieć o dziełach Roberta Haasler`a np. „Tajne sprawy papieży” , „Życie seksualne księży” i „Zbrodnie w imieniu Chrystusa”. MikkeHarry ma już większość tego za sobą, więc jest tą częścią historii i religii po prostu przesiąknięty :). „Antyduchowość” Witkowskiego jest jednak łagodniejszą wersją dzieł Haaslera i rzeczywistszą wersją dzieł i ekranizacji Brown`a.

Wierzycie że kościół i kler faktycznie to robili?

Czy dzieci były naprawdę brutalnie i krwawo okaleczane w imię chrześcijańskiego Boga i na formalnych podstawach teologicznych?

I czy rozkazywał to im robić papież?

 

WIN_20190226_175716

DANE TECHNICZNE

Autor: Igor Witkowski

Rok wydania rozszerzonego: 2017

Wydawnictwo: WIS-2

Liczba stron: 192

Rozszerzenia: Posłowie, czyli jak to było naprawdę ; Bibliografia do posłowia ; Aneks ilustracyjny i  Informacje o innych książkach (Witkowskiego?)

Dan Brown – „Początek”

 

W tej najnowszej historii znanego autora powieści opartych na teoriach spiskowych, do której publikacji Dan Brown przygotowywał się ponad cztery lata jej główny bohater – jak zwykle Robert Langdon  – specjalista od znaków, symboli, kodów i wzorów, wykładowca uniwersytetu Harvard udaje się do Hiszpanii……

Robert Langdon przeżywał już przygody we Włoszech („Inferno„) i we Francji („Kod Da Vinci”), a do Sewilli, Barcelony, Madrytu czy do Muzeum Guggenheima w Bilbao zawlokła go prezentacja multimedialna publikowana tam przez jego byłego studenta, a zarazem przyjaciela Edmonda Kirscha – futurystę, miliardera i znanego ateistę  obwiniającego Kościół Palamariański mający swoje centrum w Hiszpanii o śmierć swojej biologicznej matki, która była jego członkinią. („Początek”).

Kontrowersyjną prezentację ma obejrzeć kilkaset milionów widzów i internautów na całym świecie, a dotyczy ona odkrycia, którego dokonał tak samo kontrowersyjny Edmond Kirsch. Twierdzi on bowiem że znalazł odpowiedź na pytania odwiecznie nurtujące ludzkość – „Skąd przyszliśmy?” i „Dokąd idziemy?” Nie trudno się domyśleć że chodzi o pochodzenie i przyszłość gatunku ludzkiego, a kwestię będącą przedmiotem powieści dobrze obrazuje audiofonicznie poniższy utwór „Grupy Operacyjnej”: 

Fani teorii spiskowych dojdą zapewne do wniosku że udzielenie potwierdzonych i wypróbowanych naukowo odpowiedzi na te pytania przyniesie kryzys i zapaść we wszystkich religiach świata, nie tylko w mającym swojego własnego papieża Kościele Palamariańskim. Odkrycie Kirscha może wywołać nie lada panikę i kryzys wierzeń oraz powołań nie tylko w katolickiej Hiszpanii borykającej się właśnie z jednej strony z żądającymi reform w kościele katolickimi liberałami, a z drugiej z konserwatywnymi tradycjonalistami chcącymi aby zostało „po staremu”. Takim tradycjonalistą jest stojący właśnie nad grobem król Hiszpanii, a jego miejsce ma zająć syn – książę Julian. 

Aby poznęcać się trochę z obalanymi właśnie religiami ateista i miliarder pokazuje najpierw prezentację ze swoim odkryciem rabinowi, imamowi i biskupowi Valdespino – bliskiemu (a czytelnikom moich wypocin nie zdradzę jak bardzo bliskiemu i zapraszam do lektury) przyjacielowi umierającego króla mającemu duży wpływ na niego i kreowaną przez niego politykę monarchii. Duchowni trzech religii uznają zgodnie że opublikowanie wyników badań futurysty będzie tragiczne dla każdej religii, więc postanawiają wydać przed jej publikacją oświadczenie przedstawiające odkrycie w korzystnym dla wiary świetle lub……przeszkodzić Kirschowi w jej publikacji w Muzeum Guggenheima w Bilbao, a na tą prezentację zaproszono kilkaset gości + widownia przed szklanymi i ciekłokrystalicznymi ekranami. Cala powieść Browna utrzymana jest w konotacji odwiecznej walki religii z nauką i próby odpowiedzi na pytania dręczące ludzkość od czasów jej istnienia. A każda religia ma przecież swoją wizję pochodzenia i przyszłości gatunku ludzkiego….

Toteż Edmond Kirsch nie zdąża zaprezentować ludzkości dzieła swojego życia bo zostaje podczas prezentacji zamordowany……Ale co ma z tym wszystkim wspólnego Robert Langdon ? – Jeden z zaproszonych gości, którego właśnie zszokowała śmierć byłego studenta i obecnego jeszcze przyjaciela na oczach kamer.

Po tragicznej śmierci futurysty profesor od symboli i znaków wyrusza razem z przyszłą królową Hiszpanii Ambrą Vidal na poszukiwanie 44-znakowej sekwencji kodu, którą trzeba wpisać do komputera aby dokończyć prezentację ateisty. Towarzyszy im głos sztucznej inteligencji – Winston – audiofoniczny przewodnik po Muzeum Guggenheima (muzeum sztuki współczesnej) w Bilbao, który odegra kluczową rolę w całej 557-mio stronicowej powieści. Innymi towarzyszami podróży Langdona i znajomej Kirscha – Ambry Vidal –  narzeczonej księcia Juliana i 39-cio letniej dyrektorki Muzeum Guggenheima będą funkcjonariusze Guardia Real (Gwardii Królewskiej) chroniącej na polecenie księcia przyszłą królową. Nie zabraknie też osób pragnących im przeszkodzić w dokończeniu dzieła Kirscha, takich jak sam jego morderca – palamarianin i emerytowany admirał hiszpańskiej floty – Louis Avila. 

Dan

Langdon Vidal przemierzą kilka hiszpańskich miast i odwiedzą kilka istniejących rzeczywiście zabytków takich jak katedra Sagrada Familia czy Casa Mila – znany w Barcelonie budynek i miejsce, w którym Kirsch ukrył wskazówkę dotyczącą kodu odblokowującego jego prezentację. Ścigani przez hiszpańską policję i Gwardię Królewską raz będą porywaczem (Langdon) i porwaną (Vidal) bo takie oświadczenia wyda ustami specjalistki od królewskiego PR Pałac Królewski aby rzekomo chronić przyszłą królową, którą porwał amerykański profesor, a taka wersja ułatwi policji poszukiwania Ambry, a raz będą za takie oświadczenia przepraszani.

Druga grupa bohaterów tej historii podążająca za umierającym królem Hiszpanii do również istniejącej rzeczywiście Doliny Poległych, w której pochowani są Francisco Franco i jego ofiary. Ale po co umierający monarcha ściąga do wybudowanego rękami więźniów obozów koncentracyjnych mauzoleum swojego syna – księcia i zaufanego powiernika – biskupa. Odpowiedź dostępna tylko dla wytrwałych czytelników bo znajduje się praktycznie na samym końcu powieści zwali z nóg bardziej konserwatywnych katolików i tradycjonalistów……

Jedyną samotną postacią w tej historii jest admirał Louis Avila, który stracił rodzinę w zamachu terrorystycznym na kościół podobnie jak Kirsch stracił matkę  przez Kościół Palamarian. Morderca traktuje swoje zadanie jako zemstę na nauce za śmierć żony i dzieci, a sam jest głęboko wierzącym katolikiem przekonanym przez antypapieża z Hiszpanii że wybaczenie nie jest jedyną drogą do zbawienia, a jego żona i dzieci zginęły pośrednio przez jego kościół. Palamarianie czując więc się winni. Ale czy odwołująca się do konserwatyzmu i tradycji katolicka sekta naprawdę wynajęła zabójcę kontrowersyjnego ateisty?

W książce nic do końca nie jest jasne i po opisie przygód postaci trudno stwierdzić kto jest dobry, a kto zły. Sam epilog pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami bez różnicy czy czytelnikiem jest teoretyk spiskowy (nie przymierzając MikkeHarry :D), katolik-tradycjonalista czy ateista. Nie zmienia to faktu że wszystko oprócz opisów zabytków, budynków, kościołów, mauzoleów i hiszpańskich miast oraz ulic jest fikcją literacką godną tego autora i jego czteroletniej pracy nad powieścią. Kto czytał inne dzieła Dana Browna na pewno to zrozumie i nie będzie zaskoczony zwrotami akcji, rozwojem fabuły jak i zakończeniem historii. No, w tej jest morze trochę więcej ofiar śmiertelnych niż w poprzednich, a kontrowersyjny naukowiec i odkrywca Edmond Kirsch nie jest wcale pierwszą i jedyną. Mimo tego że miejscem akcji jest Hiszpania, to niektóre, wcześniejsze wątki rozgrywają się na Węgrzech i w Arabii Saudyjskiej. Wspomniałem przecież że bohaterami powieści są też trzej duchowni – reprezentanci trzech religii zszokowani wynikami pracy Kirscha. 

Czy Vidal Langdon ujawnią odpowiedź na nurtujące ludzkość pytania? A jeśli tak to jakie będzie miała ona konsekwencje dla światów nauki i religii? A jakie dla samej ludzkości?

W książce znajdziemy wiele opisów odkryć naukowych napisanych fachowym językiem, opisy architektury, ciekawostki z różnych religii świata, rozkładanie symboli i znaków na czynniki pierwsze, dzieła sztuki współczesnej i nowinki technologiczne, opisy postaci takich jak np. Francisco Franco Antoni Gaudi (kataloński architekt). Fikcja literacka przepleciona jest gdzie nie gdzie faktami historycznymi z dziejów Hiszpanii i religii.  Nie zabraknie też odniesień do teorii stworzenia i darwinizmu. Które z dwóch ostatnich zwycięży w tej historii?

„Mroczne religie w dal odeszły i rządzi słodka nauka”

– William Blake

Zachęcam do lektury!

AVE!