PIS-iewicze. Bo takie jest życie nad Wisłą :)

Wpadł mi w oko felieton Sobczaka Szpakowskiego „Angory” nr. 10 (1499 ,  10 marzec 2019 pt. „I więcej nic!”

A wspominam go bo mam pytanie co do pogrubionego akapitu i to samo pytanie do czytelników moich wypocin. Umieszczę je pod zdjęciami felietonu Sobczaka Szpakowskiego. Ich rubryka w „Angorze” nazywa się „KLIKA, KABARET AUTORÓW….” czytuje obu panów już od wielu lat.

Sam tekst kieruję dzisiaj natomiast do odwiedzających mój blog Polaków za granicą. Dziękuje wam rodacy serdecznie za zadawany sobie trud czytania mnie w USA (najwięcej wejść). Również dziękuję Polonii z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Śmiem też twierdzić że sporo wejść z Hong Kongu to też mieszkający i pracujący tam Polacy lub  po prostu władający naszym pięknym językiem Chińczycy. Kiedyś w Państwie Środka mieli nawet takie radio, które w nocy nadawało informacje po polsku. Informacje o tym co się stało w Chinach….

Niech no Szpakowski Sobczak powiedzą wam za mnie jak się teraz w naszej kochanej Polsce żyje drodzy rodacy. Ja i duża część społeczeństwa uważa tak samo, a żeby to tutaj wytrzymywać i nie zostać emigrantem trzeba być chyba prawdziwym patriotą!

Możecie potraktować to jako moją skargę na rządy w aktualnej RP przed tegorocznymi wyborami do PE, ale odpowiedzcie proszę na zadane na końcu wpisu pytanie!

Podziękował!

Ograniczymy administrację oraz stworzymy silny aparat państwowy będący w stanie zapewnić bezpieczeństwo obywatelom”……

Czy to się nawzajem nie wyklucza? Ograniczyć administrację, a zarazem stworzyć silny aparat państwowy? Da się tak?

Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation) 2006

Krótki dokument w reżyserii Neila Fergusona traktujący o inwigilacji i totalnej, całodobowej obserwacji jakiej poddają swoich obywateli rządy Wielkiej Brytanii i USA. Reżyser przedstawił zagadnienia takie jak: śledzenie społeczeństwa za pomocą kamer (w samym Londynie jest 4 miliony kamer przemysłowych i jest on najbardziej monitorowanym miastem w Europie), wszczepianie ludziom bioczipów (USA) i gromadzenie coraz to większej ilości informacji o indywidualnym człowieku przez służby policyjne i wywiadowcze poszczególnych państw. Te zagadnienia są omówione w filmie na przykładzie dwóch wymienionych powyżej państw. Dokument jest bowiem produkcji brytyjskiej.

Rządy inwigilują swoich obywateli na coraz to nowe sposoby i na coraz większą skalę uzasadniając monitorowanie i gromadzenie nagrań z nimi w roli głównej powodami bezpieczeństwa i zapobieganiem terroryzmowi. Zgromadzone nagrania i podpisy lub skany tęczówek oczu i grupy krwi mają rzekomo posłużyć do ustalenia tożsamości ich nosiciela bądź nosiciela czipu, z którego zostaną odczytane, a tożsamość z kolei do wykluczenia sprawstwa zbrodni lub zamachu. Twórcy filmu stawiają śmiałą tezę że te środki zapobiegawcze nie chronią nas przed terrorystami, a właśnie na odwrót! Służą tym przed którymi mają nas chronić. Skaner do wszczepionych ludziom czipów z ich danymi można bardzo tanio kupić w sklepie, a zeskanowanych nim informacji użyć do popełnienia przestępstwa! Specjalista udowadnia również że dane z wszczepionego pod skórę czipu łatwo wykraść i podrobić.

W trakcie filmu wypowiadają się obywatele USA, którzy na własnej skórze doświadczyli interwencji służb policyjnych uzasadnionej figurowaniem ich danych na jakiejś „tajnej liście osób podejrzanych”, a w rzeczywistości były niewinne. To obrazuje widzowi skalę na jaką i on jest śledzony przez swoje państwo i uświadamia mu że jego też może spotkać kiedyś taki los…

W rzeczywistości niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali na jaką są podsłuchiwani i podglądami pod pretekstem walki z terroryzmem. Nie wiedzą o wielu sposobach i urządzeniach jakich państwa używają do rejestrowania ich wizerunku czy głosu. W Wielkiej Brytanii aby wyrobić sobie nowy paszport trzeba podać 49 różnych danych o sobie!

Filmowcy ukazują widzowi faktyczne zastosowanie nagrań z kamer video na parkingach czy przy bankomatach i omawiają również czas w jakim państwowe służby pojawiają się od chwili wyświetlenia obrazu obywatela na ich monitorze.

Jak dowiemy się z tego filmu ofiarami antyterrorystycznej prewencji padają najczęściej niewinni ludzie, a anwet ich dzieci, które w USA będą musiały być niedługo spisane na specjalnych listach….Nie dotyczy to np. dzieci najważniejszych osób w państwie! A dlaczego? Przecież to wszystko dla dobra i bezpieczeństwa. Czy dzieci polityków nie powinny zatem znaleźć się szczególnie na takiej liście? Dowiemy się również że gromadzone o nas dane mogą być wykorzystane przeciwko nam przez tych, przed którymi nas chronią 🙂 W Polsce takim „małym” elementem inwigilacji i kontroli państwa nad obywatelami była konieczność rejestracji kart SIM. Rejestracji na nazwisko aby wiedzieć kto z kim rozmawia i kto ma ile kart! Jak pokazał niedługi czas fakt rejestracji został już wykorzystany w celach zarobkowych przez drobnych oszustów i hochsztaplerów, ale jeszcze nie do walki z terroryzmem islamskim w Polsce! 😀 Karą za niezarejestrowanie karty było wyłączenie jej, a z nim pozbawienie użytkownika możliwości przyjmowania rozmów przychodzących i wykonywania wychodzących oraz SMS-ów.

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/08/03/rejestracja-kart-sim/ – o rejestracji kart SIM.

Kiedyś wróg inwigilował i przesłuchiwał niewinnych, a teraz robi to swój – ten, którego wybraliśmy w głosowaniach i referendach. Skoro swoi wykorzystują zgromadzone dane przeciwko własnemu społeczeństwu oraz podejrzewają lub oskarżają nas na ich podstawie to strach pomyśleć co zrobi z nimi wróg jeśli je przejmie….

Tak, od dawna wszyscy niewinni są podejrzani….Jesteśmy teraz więźniami swoich państw w warunkach wolności i demokracji. Całe społeczeństwo jest podejrzane….