Dziedzictwo. Hereditary (2018)

To spokojny i chwilami nudnawy horror oparty na opętaniu, sekcie, mediumizmie i kontaktach z zaświatami, które w tej historii przemawiają do żywych.

W dwugodzinnym filmie brakuje zbędnego rozlewu krwi, a wiele strasznych scen widz zobaczy dopiero w ostatnich 30 minutach horroru. Mimo że historia zawiera wspomnienia o okultyzmie i odbywają się w niej ze 3 seanse spirytystyczne twórcy nie wzbogacili odsłony o egzorcyzmy, księży i wtrącanie się kościoła.

heti2

Opowieść kończy się oddawaniem przez żywych i martwych (bezgłowych), a czasami i gołych członków sekty czci Pajmonowi – demonowi i upadłemu aniołowi władającemu dwustoma legionami duchów i aniołów. Tyle w filmie o tradycji okultystycznej.

Fabuła
Historia zaczyna się klasycznie bo umiera seniorka rodu i rodzina (ojciec z dwójką dzieci i żoną) zamieszkują w jej posiadłości po pogrzebie babci. Najmłodsza w rodzinie i ulubiona postać MikkeHarry`ego – mała, paskudna śmieciara, która ciągle żre słodycze Charlie zauważa na szyi zmarłej babci tajemniczy wisiorek, a jej matka znajduje w rzeczach swojej podręczniki popularyzujące okultyzm i seanse spirytystyczne oraz demonologię w wielu językach.

heti

Mała Charlie po wypadku. (Ładniejsza niż przed, więc nie zamieszczam jej zdjęcia za życia tylko zachęcam do obejrzenia :P)

To Charlie jako pierwsza zaczyna widywać w domu dziwne rzeczy i przeżywać dziwne wydarzenia, a jej matka uczęszcza na spotkania AA.

Z czasem wszyscy domownicy przekonują się że z domem jest coś nie tak np. gdy grób zmarłej seniorki zostaje splądrowany, a jej bezgłowe ciało domownicy znajdują na strychu domu, w którym mieszkają.

Twórcy nie dają długo nacieszyć się mi moją ulubioną bohaterką bo ginie ona w wypadku samochodowym wracając razem z bratem z imprezy. Rodzeństwo wychodzi z niej szybciej niż reszta imprezowiczów, a od śmierci Charlie w domu zmarłej seniorki trup zaczyna słać się gęsto aż w końcu wśród żywych zostają tylko matka i brat małej Charlie. Obok domu pojawiają się sekciarze czczący Pajmona – figurkę symbolizującą demona z nabitą głową babci domowników i byłej przywódczyni ich sekty w jednym. Na koniec za wcielenie tego demona i swojego przywódcę sekta zmarłych i żywych uznaje brata małej Charlie i wnuczka jej byłej przywódczyni – Petera.

Ale po kolei…

Po śmierci córki Annie – matkę Charlie zagaduje koleżanka z AA, której też ostatnio zginał syn z wnuczkiem. Obydwie kobiety wreszcie spotykają się i koleżanka opowiada Annie o seansie spirytystycznym, podczas którego medium przywołało ducha z 19. wieku jak i duchy jej zmarłych krewnych, z którymi porozmawiała :).

heti0

Annie jest początkowo sceptyczna co do skontaktowania się z Charlie tym sposobem, ale po jej śmierci lekko zwariowała, a na dodatek wystraszyła się efektów seansu spirytystycznego, na który koleżanka zaprosiła ją do domu swojego i tam pokazała jak kontaktuje się z duchami. Annie rozpoznaje pod drzwiami koleżanki wycieraczkę do butów, którą uszyła jej matka i takie same wycieraczki znajduje w rzeczach zmarłej razem ze zdjęciami, na których obie kobiety – i matka i koleżanka są razem i odprawiają jakieś dziwaczne rytuały. Na fotografiach są też inni członkowie sekty z takim samym wisiorkiem na szyjach. Takim jakim zmarła matka zostawiła teraz Annie.

Kobieta dochodzi więc do wniosku że obie się znały i były w jednej sekcie. Odkrywa też że jest medium i w wariackim szale postanawia przeprowadzić seans spirytystyczny w domu. Chce w ten sposób skontaktować się ze zmarłą córką i udaje jej się. Straszy tym syna, pod opieką którego jakby poniekąd siostra zginęła, chociaż ona sama pchała ją z nim na tą imprezę. Teraz miała do syna żal o śmierć córki. Głowa rodziny – Steve jest co do mediumizmu żony sceptyczny, a seansem spirytystycznym zdenerwowany i zażenowany, więc gdy Annie przemawia głosem Charlie, a Peter (nomen omen stary koń :D) rozpłakuje się ojciec przerywa demoniczny trans.

Kurwice Annie
Np. dostaje piany przy kolacji i wydaje jej się że widzi swoją zmarłą córkę. Charlie kontaktuje się bowiem z rodziną przez swój stary notes.

Raz wchodzi do pokoju syna jak ten śpi i wydaje jej się że oblazło go robactwo. Wydziera się na niego że nigdy nie chciała go urodzić tylko poronić.

Peter
Po śmierci siostry zachowuje się w szkole jak dziwak i więcej jara trawy. Chodzi za nim też medium – koleżanka matki z AA i każe mu uciekać. Najwyraźniej jeszcze przed wyklarowaniem się wydarzeń w domu wie że sekta upatrzyła go sobie na następcę babci.

On najpóźniej przekonuje się że w domu dzieją się jakieś nadnaturalne wydarzenia związane z jego martwą siostrą i okultyzmem oraz mediumizmem matki.

heti1

Jeden z czcicieli Pajmona

Głowa rodziny
Steve zostaje spalony ogniem z kominka razem z notesem swojej martwej córki za sprawą swojej żony, która właśnie wpadła w szał. Annie zainteresowała się bardziej książkami o okultyzmie matki, której wyciągnięte z grobu ciało leży i gnije na strychu, więc na koniec filmu została opętana i chce zabić syna aby ten nie został nowym Pajmonem. Nie udaje jej się.

To mąż jako pierwszy rozpoznaje szaleństwo żony i to on jako pierwszy dostaje informację o kradzieży z grobu zwłok teściowej. Kiedy zastaje je na strychu swojego domu oskarża szaloną już Annie o wykopanie ciała matki i przyniesienie go do domu.

Nie muszę chyba dodawać że scenom ze strychem towarzyszą roje much.

Na strychu widz ujrzy też stół przygotowany do seansu spirytystycznego i wiele świec. Ale to nie będzie jedyny taki widok w tym horrorze.

Z początku i w środku rodzinnej sielanki nic nie wskazuje że przerodzi się ona w horror z sektami, demonami i bezgłowymi trupami w tle, więc po znudzeniu się już fabułą byłem na koniec mile zaskoczony. Wydarzenia w filmie trzymają w napięciu i nie zrażajcie się pierwszą godziną – życiem rodzinnym.

Więcej nie powiem, ale zachęcam do obejrzenia….

heti3

Pajmon z głową martwej babci

Z innej beczki 

I przepraszam że dzisiejsza recenzja jest taka trochę jakby poniekąd chaotyczna, ale przerywałem pisanie na działanie w terenie przeciwko ustawie 447, więc pogubiłem trochę wątków, które wcześniej miałem w głowie i zgłodniałem….

Dane techniczne
Kraj produkcji: USA
Reżyser: Ari Aster
Gatunek: horror, dramat
Rok premiery: 2018
Główne role: Milly Shapiro jako Charlie, Toni Collette jako Annie, Gabriel Byrne jako Steve, Alex Wolff jako Peter, Ann DowdJoan (koleżanka Annie z AA)
Boxoffice: 79 336 821 milionów dolarów
Czas trwania:dwie godziny
Nagrody: dla najlepszej aktorki 2018 roku Toni Collette + 10 innych nominacji

 

Zmarli w domu, czyli indonezyjskie Halloween Toradżów

Dawno nie publikowałem bo praca dla Prezydenta Miasta Siedlce bo z nim mam do końca roku umowę o pracę i gorączka świąteczna bo matka w domu goni mnie po pracy do trzepania dywanów i innych pierdół, ale myślę że dzisiejszy horror z życia wzięty będzie dla drogich czytelników moich wypocin i innych – przypadkowych internautów trafiających na tego bloga chociaż małym zadośćuczynieniem mojego kilkutygodniowego milczenia…

Mimo tego ostatniego dziękuję internatom z różnych stron świata  (Hongkongowi i Ukraińcom też 😛 :D) za systematyczne odwiedzanie mojego bloga. Bo statystyki sprawdzam niemal codziennie…. Jesteście wielcy :*. A dzisiejszy wpis jest (mam nadzieję) początkiem cyklu wpisów z tej kategorii. Bo kiedyś jeden z komentujących mojego bloga życzył sobie „więcej horrorów z życia wziętych”……

Tak, więc przenosimy się do  muzułmańskiej Indonezji, a konkretnie na wyspę Celebes (jedenastą co do wielkości wyspę na świecie w Archipelagu  Malajskim. Żyje tam lud protestanckich (kiedyś wyznających animizm) Toradżów…….Ale to nie dane geopolityczne są istotą horroru z życia wziętego, ale podejście ludu Toradżów do śmierci i zmarłych. Takie Samhain/Halloween/Święto Zmarłych/Wszystkich Świętych…. w Indonezji. Obca kultura i obyczaje dla nas EUROPEJCZYKÓW pasujące do wspomnianej wcześniej kategorii….

Celebes.png

Wyspa Celebes w Indonezji (w czerwonej ramce)….

Toradżowie zamieszkują dolinę zwaną Tana Toraja, a nie tylko w ojczystej Indonezji, ale i na świecie ten protestancki lud jest znany z niekonwencjonalnego podejścia do zmarłych. A mianowicie: zgon swoich bliskich, krewnych i członków rodziny traktują jak powód do zabaw, weseli i innych przyjęć. Jeśli chcesz zjeść kolację ze swoim martwym dziadkiem lub zmarłą niedawno teściową to możesz zrobić to u Toradżów i to nie w sensie duchowym, przenośnym lub emocjonalnym ; ale dosłownym bo ten lud słynie z wyciągania z grobów i trumien swoich bliskich nieboszczyków i zapraszania ich do domu na rodzinne przyjęcia i imprezy. Ciało wydobyte z grobu może fizycznie „biesiadować” w domu nawet kilka tygodni lub miesięcy. Zależy od tego jak długo potrwa impreza :).

tor

Toradżanki w strojach ludowych….

Toradżański pogrzeb….

Im bogatsza rodzina tym uroczystość pogrzebowa jest dłuższa i kosztowniejsza, a gnijący, doczesny odwłok krewnego tym więcej spędza czasu z żyjącymi jeszcze członkami rodziny, sąsiadami, znajomymi i krewnymi. Trup babci, cioci lub taty zawinięty w kawałek materiału spoczywa w szopie, na strychu, w piwnicy bądź innej izbie domu i czeka aż żyjący domownicy zaproszą go do stołu.

Podczas domowej uroczystości zmarli krewni są traktowani jak żyjący domownicy, a szkieletom z resztkami wiszącej skóry są czesane włosy i obcinane paznokcie przez innych biesiadników! Nawet jeśli takie ciało zostanie złożone nazad do grobu to toradżańscy krewni nie pozwolą mu się za długo  cieszyć spokojem bo jeszcze w tym samym roku zaproszą trupa na kolejną imprezę…. Czy to aby na pewno po chrześcijańsku? :O

20181222_133645

Z grobów wydobywane są zmumifikowane zwłoki, którym zmienia się ubrania (a czasami bywa to młoda para – nowożeńcy, którzy zmarli w wieku 60 +). Zwłoki i ich pozostałości – szkielety są też przez bliskich im Toradżan czyszczone. Tak „upiększone” zwłoki zmarłych bliskich są zapraszane na toradżański zjazd rodzinny tj. na kilku lub kilkunastodniowy pobyt w domu i zabawy oraz rozmowy i mieszkanie z żywymi (jeszcze) członkami rodziny.

Na takich rodzinnych zjazdach gnijące trupy zasiadają przy wspólnym stole świętując razem z żywymi domownikami, a potem są nazad czyszczone i składane do grobu, aż do kolejnego, rodzinnego święta….