Antyduchowość. Przestroga na czas wielkich przemian – Igor Witkowski

Cz. 1

Impresja na temat funkcjonowania Państwa Kościelnego w XVlll wieku. Wydanie rozszerzone.

OPOWIEŚĆ

Rzym/Watykan. Wiek XVlll. Wysoko postawiony w hierarchii Państwa Kościelnego ksiądz Stefano Orteli otrzymuje od Prefekta Kongregacji Propagowania Wiary zadanie zlecone rzekomo przez samego papieża Benedykta Xlll.

Gdy Państwo Kościelne chyli się ku upadkowi, a książąt kościoła (kardynałów i biskupów) jak i samego papieża toczą korupcja, żądza władzy i skandale obyczajowe w kościołach całego chrześcijańskiego świata jak i w całym Rzymie brakuje chórzystów. Toteż zadaniem Orteli`ego jest przejechanie się po całym Państwie Kościelnym z sakwami pełnymi złotych monet (Kościół Święty żył w tych czasach z dziesięciny – podatków zbieranych od wiernych na całym świecie, a mimo to w Rzymie panowały bieda z nędzą i bezdomność oraz choroby) i znalezienie młodych (takich do 12-13 lat) chłopców, których można by wykastrować dla Boga aby byli aniołkami głoszącymi jego nowinę śpiewem i to w samej Bazylice Świętego Piotra!

Młodego (po 30-stce) księdza z początku szokuje polecenie brutalnego i okrutnego okaleczenia dzieci z powodów religijnych mających nawet formalne podstawy teologiczne i proponuje on przyjęcie do chórów kościelnych dziewcząt na co biskup nie zgadza się gdyż w tamtych czasach kobiety nie mogły występować publicznie w Rzymie. Toteż kapłan wykorzystuje nędzę rzymskich rodzin, które z ochotą sprzedają mu swoje dzieci za obietnicę wykształcenia i wychowania oraz wyżywienia ich przez Kościół Święty….i za złotą monetę. Wychowanie na chórzystę – śpiewającego dla Boga falsetem małego kastrata.

Brutalność i okrucieństwo w imię Chrześcijańskiego Boga

Warunkiem pozbawienia biednej rodziny dodatkowej gęby do wykarmienia było poddanie chłopca zabiegowi usunięcia jąder. A że rodzin nie było stać na medyka robiącego to profesjonalnie to robili to same matki i ojcowie w domowych warunkach! Tak jak w przypadku dwóch braci, których Orteli kupił kilkadziesiąt kilometrów od Rzymu, a lokalny ksiądz nauczył matkę chłopców jak wyciąć im jądra, które dla Kościoła Świętego miała przechowywać w słoikach jak relikwie! Kapłan wyposażył też kobietę w specjalny nóż, a Orteli pojechał dalej szukać więcej śpiewaków i gdy wracał z wozem pełnym dzieci, które miały być dopiero wykastrowane w rzymskich konserwatoriach (sierocińcach, w których panował klasztorny rygor) zatrzymał się aby odebrać od kobiety kupiony „towar”. Tą zastał zrozpaczoną bo nie mogła mu oddać obu chłopców, których kupił gdyż jeden zmarł zapewne z powodu wykrwawienia się zaraz po zabiegu. Niewzruszony Orteli zabrał jedynego żywego kastrata i wracał do Rzymu z kilkorgiem kandydatów na śpiewaków.

WIN_20190226_152932

Jądra

Były potrzebne do odprawiania w Watykanie/Rzymie pogańskich i satanistycznych kultów. Gdyż jak czytelnik dowiaduje się z rozdziału pt. „Drugi Kościół” Bazylika Świętego Piotra zbudowana jest na innym – podziemnym miejscu kultu. A mianowicie mają się pod nią znajdować posągi boga Jowisza, Attisa i innych starożytnych bożków przywiezionych do Rzymu z Egiptu, a którym to kardynałowie i książęta potajemnie i nocami oddają cześć twierdząc że to właśnie oni są prawdziwymi Bogami, a Jezus z racji swojego życiorysu podobnego do Attisa jest dla nich bożkiem – uzurpatorem prawdziwej wiary. Orteli przeprowadza zresztą w tej sprawie śledztwo i przy pomocy innego księdza odkrywa że jądra brutalnie zabrane małym chłopcom służą w rzeczywistości jako ofiary dla bóstw znajdujących się pod Bazyliką i dla samego szatana, któremu cześć oddają wysoko postawieni hierarchowie kościoła.

Orteli sam odwiedzający „po godzinach” potajemnie swoją kochankę – Dianę mieszkającą w mieszkaniu jego wuja wpada przy okazji tego śledztwa na trop masońsko-satanistycznego spisku w samym Rzymie, w którym uczestniczyć mają właśnie książęta kościoła wślizgujący się nocami pod Bazylikę Świętego Piotra. Aby dowiedzieć się gorzkiej prawdy ksiądz musi nieco poobcować. ze szczurami.

Jednak po powrocie ze zbierania małych kastratów kapłan zaczyna miewać wyrzuty sumienia i coraz częściej zadaje sobie pytania czy w imię wiary i Boga można tak brutalnie i boleśnie okaleczać nawet 5 tysięcy dzieci rocznie. Wszystko po to aby dostarczyć Kościołowi Świętemu roczny kontyngent śpiewaków lub…..zabić dzieci. Gdyż warunki w jakich „rezało” się chłopców dla kościoła były spartańskie i nieludzkie, niehigieniczne. I najczęściej nie wykonywali zabiegu medycy, ale miejscy fryzjerzy lub inni rzemieślnicy, którzy się na kastrowaniu nie znali i sprawiali dzieciom ogromny ból, a dużej liczbie śmierć.

Orteli głęboko wierzy że biskup Carafa (szef wiadomej już kongregacji) więcej go o wykonanie takiego zadania nie poprosi. Co nie znaczy że dzieciom nie będzie się działa w Rzymie krzywda bo konkurencję chórom kościelnym robią świeckie opery i teatry co zwiększa liczbę zgonów i cierpienia chłopców bo też albo kupują one dzieci od biednych rodziców albo tak samo jak przedstawiciele kościoła silą odbierają je rodzinom wbrew woli rodziców i samych dzieci!

Oficjalnie kastracja z powodów religijnych i teologicznych jest przez kościół zakazana, ale dopuszcza on wykonanie jej z powodów medycznych, po wypadku lub na żądanie samego dziecka. Orteli dostaje jeszcze raz to zadanie na koniec książki, ale nie wykonuje go już uciekając z Rzymu razem ze swoją kochanką najpierw do Mediolanu, a potem do Wiednia gdzie stając się de facto szpiegami cesarza znającymi ciemne interesy i brutalne występki hierarchów kościelnych, znającymi tajemnicę starożytnych kultów, dla których Chrześcijaństwo w Rzymie jest tylko przykrywką i tajemnicę śpiewających aniołków brutalnie robionych z dzieci piszą dla austriackiego wywiadu traktat obnażający kulisy Państwa Kościelnego, czyli tego o czym traktuje cała opowieść Witkowskiego. Na jej końcu Orteli nie jest już księdzem bo symuluje ciężką chorobę aby móc uciec z kochanką tak aby papieskie służby zorientowały dopiero się dzień później i dopiero wtedy zaczęły ich szukać.

 Znając z autopsji przestępstwa i brutalne obchodzenie się z dziećmi przez kościół i w dodatku na zlecenie samego papieża stają się dla papiestwa i kościoła wrogami numer jeden, a nowy papież wysyła za nimi swoje służby aby ich aresztowały lub nawet zgładziły nie dopuszczając w ten sposób do wyjawienia ludzkości prawdy o mniej jawnych aspektach działalności dwutysiącletniej instytucji. Jednak nie udaje im się to bo docierają do Mediolanu gdzie są gośćmi gubernatora austriackiego cesarza, który pomaga im przedostać się do Wiednia. – Miasta wesołego, z kawiarniami i tętniącego  życiem nawet po zmroku dzięki ulicznemu oświetleniu. Były ksiądz i jego kochanka, z którą planuje wziąć ślub są pozytywnie zaskoczeni nowym miejscem zamieszkania bo Wiedeń jest całkiem innym miastem niż Rzym – lepszym, piękniejszym, szczęśliwszym. Austriacki wywiad fałszuje im nawet dowody tożsamości. Od tej pory zmieniają nazwiska i zaczynają nowe życie cały czas czując jednak na plecach oddech ścigającego ich Kościoła Świętego…..

Konserwatoria

Do rzymskiego Orteli przywiózł dzieci, które oczekiwały tam na bolesną i okrutną kastrację. Dyscyplina panowała tam zakonna. – Modlitwy, sen i jedzenie, kąpiel….Dzieci były tam smutne i niepewne swojej przyszłości. Odkupione od matek bądź zabrane im siłą. Brat chłopaka zmarłego po kastracji, a przywieziony do konserwatorium przez Orteli`ego podjął próbę ucieczki z tego „Przedszkola dla przyszłych aniołków”, ale daleko jednak nie zabiegł bo złapał go śmierdzący winem ksiądz i zaprowadził z powrotem. Chłopiec został zamknięty przez duchownego i zakonnice w piwnicy, a potem przez nich pobity. Na drugi dzień za ten grzech ucieczki przeciwko Bogu wybatożono go podczas popołudniowej modlitwy przy innych dzieciach oczekujących w konserwatorium na kastrację.

Cała mozolnie i długo oraz ciężko przygotowana ucieczka poszła się……jak jądra podopiecznych kościoła, który miał ich uczyć i wychowywać aby śpiewały cienkimi głosikami na chwałę bożą…..

Natomiast gdy Orteli miewał już wyrzuty sumienia bo przywiózł małych chłopców na rzeź do tego konserwatorium to odwiedził ich raz z zamiarem przeprosin i proszenia o wybaczenie. Jednak duchowny nie wydobył z siebie ani słowa tylko rozdał biedakom drewniane zabawki

Di Sangro

Tak nazywa się książę Neapolu i jeden z rozdziałów tej 192- u stronicowej opowieści. Orteli wyjeżdża do niego po cywilnemu aby w  imieniu papieża prosić o wynajęcie jego nadwornego medyka do bardziej w jego mniemaniu humanitarnej i mniej krwawej kastracji chłopców. Takiej jaką wykonuje jego służba na dworze pozyskując w ten sposób kastratów do oper i teatrów neapolitańskich. Sam zabieg jest szczegółowo opisany w jednym z rozdziałów podobnie jak metody pozyskiwania przyszłych śpiewaków przez Di Sangro. Opisów pozyskiwania ich przez duchownych też w książce nie brakuje.

Medyk księcia potrafi bezkrwawo wykrawać z moszny dziecięce jądra i posiada maszynkę do podwiązywania naczyń krwionośnych po zabiegu. Książę nie zgadza się jednak na wynajęcie papieżowi swojego specjalisty bo twierdzi że nie opłacałoby się to obojgu. W zamian za to proponuje że wyłapie papieżowi chłopców na ulicach Neapolu, wykastruje ich u niego jego medyk i  gotowych chórzystów wyśle do Rzymu. Inny rozdział opisuje właśnie historię jednego z takich chłopców. – Mieszkającego z ciotką w resztkach marmurowego grobowca Luci, który ma dziwne zdolności takie jak rozumienie zwierząt czy poruszanie wzrokiem przedmiotów. Mieszka on potem na dworze Di Sangro, ale w przeciwieństwie do kolegi, z którym został zabrany z neapolitańskiej ulicy i nakarmiony przez księcia słodyczami na wyraźną prośbę gospodarza nie zostaje wykastrowany. Wstawia się natomiast za okaleczonym kolegą wypytując Di Sangro o sam zabieg i jego cel.

Sam książę Neapolu okazuje się przywódcą satanistycznego kultu Attisa. Wraz z kardynałami i biskupami uczestniczy w „czarnych mszach” organizowanych pod Bazyliką Świętego Piotra. Mszach, na których w ofierze składa się dziecięce jądra. Szatana i Attisa czczą masoni w kardynalskich biretach i biskupich szatach. – Wrogowie kościoła w jego samym wnętrzu. Di Sangro okazuje się też wykwintnym wynalazcą i chemikiem. Podczas pobytu Orteli`ego w jego zamku prezentuje mu między innymi swoje wynalazki wojskowe i naukowe takie jak mikroskop i cześć armaty. Mówi też księdzu że wie z czego składa się człowiek i jego krew co w tamtych czasach było po prostu  wykradnięciem Bogu tajemnicy stworzenia.

Szyszka

Innym ważniejszym bohaterem powieści Witkowskiego jest tajemniczy Austriak. – Szpieg cesarza, który za pomocą złotej szyszki (też symbolu kultu Attisa) nawiązuje z Ortelim kontakt w operze, do której Orteli poszedł incognito ze swoją kochanką – Dianą. Ksiądz słuchając śpiewu operowych kastratów dostaje pudełko z ową szyszką i liścikiem obawiając się od tej pory że został zdemaskowany i jest obserwowany, całkiem słusznie zresztą….

Nie wie jednak jeszcze kto go obserwuje dopóki nie zaczyna spotykać się ze szpiegiem cesarza potajemnie w domu u Diany, gdzie rozmawia z nim o poczynaniach XVlll-wiecznego kleru min. o okaleczeniach dzieci. To ten Austriak organizuje logistycznie ucieczkę swojego że go tak MikkeHarry nazwie – „tajnego współpracownika księdza” i jego kochanki do Mediolanu wypisując im list żelazny do cesarskiego gubernatora w tym mieście. Jednak jak się czytelnik sam przekona dotarcie do Mediolanu nie było by możliwe bez pomocy właśnie Diany, która była tam wcześniej. Bez niej Orteli by nawet nie żył i nie mogli by się udać ostatecznie z Wiednia w szwajcarskie góry, gdzie oboje szukali spokojnego i szczęśliwego życia razem :).

WIN_20190226_152923

Ale nie będę wszystkiego spojlował. Proszę samemu zadać sobie trud przeczytania powieści.

Podobne wpisy na podobne tematy, czyli tzw. OLINKOWANIE:

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/11/04/rodzina-borgiow-mario-puzo/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/05/20/zbrodnie-w-imieniu-chrystusa-robert-a-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/27/tajne-sprawy-papiezy-robert-haasler/

https://mikkeharry.wordpress.com/2017/10/15/ojcowie-nieswieci-czyli-papieze-z-piekla-rodem/

https://mikkeharry.wordpress.com/2018/05/05/kroki-do-wolnosci-od-zlych-duchow-ks-dr-wlodzimierz-cyran/

https://mikkeharry.wordpress.com/2015/03/15/dogma-2000/

Biskup Carafa

Prefekt Kongregacji Propagowania Wiary i szef głównego bohatera przez długi czas powieści. W interakcję z innymi bohaterami i czytelnikiem wchodzi tylko ze 3-4 razy przez całą powieść. Ale jeśli ktoś nie interesuje się realiami życia w Państwie Kościelnym z lat 1700-1800 i tym do czego zdolny był w średniowieczu kler to nie spodziewał by się takiego zachowania i sposobu bycia po duchownym. Zwłaszcza tak wysoko postawionym bo od papieża dzieli go tylko kardynał….

Z resztą sam Orteli też nie jest byle kim dlatego gdy coraz bardziej brnie w masońsko-satanistyczny spisek w Kościele Świętym i gdy miewa coraz większe wyrzuty sumienia przez to co robi w imię wiary i stawia się biskupowi realia stają się dla niego coraz bardziej niebezpieczne. Jest dyskretnie obserwowany przez papieskich szpiegów, ale nie na tyle dyskretnie żeby się nie zorientować bo mimo swojego stanu duchownego i młodego wieku jest też człowiekiem wykształconym. Boi się więc nie tyle o siebie co o Dianę i o to że papieskie służby obserwują i jej mieszkanie i wiedzą z jakim Austriakiem się w nim spotyka…..

Od MikkeHarryego

Sam Igor Witkowski twierdzi w posłowiu do tej powieści (którym jak i rozszerzeniem do wydania zajmę się najprawdopodobniej w oddzielnym wpisie 🙂 ) że jest ona napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń, a większość postaci jak i ich życiorysy to też postaci prawdziwe i historyczne jak np. papież. Zostać miały zmienione tylko nazwiska postaci, a Orteli i Diana to mają być postaci fikcyjne.

Jeśli opowieść jest faktycznie prawdą to szokuje kogoś nie interesującego się historią chrześcijaństwa, Państwem Kościelnym, masonami, Rzymem, papieżami i teoriami spiskowymi lub średniowieczem. W tekście pada też ze 2-3 razy nazwa – iluminaci. Ale jeśli ktoś już oglądał lub czytał „Anioły i demony”  – Dan Brown lub „Kod Leonarda Da Vinci” tego samego autora i analogicznie czytał „Rodzina Borgiów”Mario Puzo lub oglądał serial o tym samym tytule to będzie powieścią zaskoczony i zszokowany  mniej. W celu dowiedzenia się więcej o przynajmniej części wspomnianych rzeczy odsyłam kilka akapitów wyżej do OLINKOWANIA.

Jednakowoż początkującym zainteresowanym tematem, na który jest ta powieść polecam właśnie zacząć od Brown`a i Puzo. Względnie zapomniałem też wspomnieć o dziełach Roberta Haasler`a np. „Tajne sprawy papieży” , „Życie seksualne księży” i „Zbrodnie w imieniu Chrystusa”. MikkeHarry ma już większość tego za sobą, więc jest tą częścią historii i religii po prostu przesiąknięty :). „Antyduchowość” Witkowskiego jest jednak łagodniejszą wersją dzieł Haaslera i rzeczywistszą wersją dzieł i ekranizacji Brown`a.

Wierzycie że kościół i kler faktycznie to robili?

Czy dzieci były naprawdę brutalnie i krwawo okaleczane w imię chrześcijańskiego Boga i na formalnych podstawach teologicznych?

I czy rozkazywał to im robić papież?

 

WIN_20190226_175716

DANE TECHNICZNE

Autor: Igor Witkowski

Rok wydania rozszerzonego: 2017

Wydawnictwo: WIS-2

Liczba stron: 192

Rozszerzenia: Posłowie, czyli jak to było naprawdę ; Bibliografia do posłowia ; Aneks ilustracyjny i  Informacje o innych książkach (Witkowskiego?)

„Planowany chaos” – Ludwig von Mises

Pod uwagę czytelnika oddaję dzisiaj dzieło Ludwiga von Misesa – wybitnego ekonomisty i przedstawiciela tzw. „austriackiej szkoły”; w tej dziedzinie. Autor urodził się w roku 1887 we Lwowie, a zmarł w 1973 w Nowym Jorku gdzie wykładał społecznie (nie pobierał pensji) na uniwersytecie. Autor był mentorem i nauczycielem innego wybitnego ekonomisty i przedstawiciela „szkoły austriackiej” w tej dziedzinie – Friedricha Augusta von Hayeka. Razem z tym ostatnim stworzył teorię cykli koniunkturalnych.

Autor w poglądach na gospodarkę reprezentował stanowisko leseferystyczne. Twierdził, że niemożliwe jest racjonalne funkcjonowanie gospodarki planowej, a rachunki ekonomiczne w tejże gospodarce i państwie socjalistycznym uważał za zbędne i niemożliwe, gdyż z góry wiadomo jaki będzie wynik. – Taki jak zaplanuje i nakaże rząd centralny.

Z zaledwie 106-cio stronicowej książki czytelnik pozna poglądy tego ekonomisty na takie sprawy jak:
– Interwencjonizm i tzw. „Trzecia droga”
– Komunizm i Stalin
– Faszyzm i Mussolini
– Rosja/ZSRR i Rosja carów
– Nazizm
– Socjalizm i droga do niego oraz różnice między nim, a komunizmem
– Marksizm i Trocki

Na kartach tego opracowania opisane są takie postacie historyczne jak: Robespierre, Wilson, Hitler, Romanow, Roosevelt, Hirohito, Horthy, Karol l, Galileusz, Jan Hus, Iwan Groźny, Lenin, Marks, Joanna D`Arc, Filip ll i Franco.

mis

Tak, więc dzieło to to studium historyczno-ekonomiczno-polityczne. Nie brakuje też w nim opisów spraw psychologicznych i społecznych przedstawionych w sposób charakterystyczny dla tego autora. – Sarkastyczny i szyderczy z ciętym językiem, ale bez wulgaryzmów i obelg. Autor był zwolennikiem wolnego rynku i przeciwnikiem ingerencji państwa w gospodarkę. Popierał wolność jednostki i krytykował socjalizm. Z ojczystego kraju – Austrii musiał uchodzić przez panujące w nim hitlerowskie prześladowania Żydów, którym Mises był z pochodzenia. Dzisiaj autor jest autorytetem dla wielu prawicowców i anarchokapitalistów. Do jego nauk odnoszą się konserwatywni liberałowie, a jego poglądy uważane są za przeciwieństwo poglądów innego, tym razem angielskiego ekonomisty – Johna Maynarda Keynesa – twórcy i zwolennika interwencjonizmu państwowego. Większość dzieł Misesa jest napisana po niemiecku, gdyż ten słabo radził sobie z językiem angielskim. Książka utrzymana jest w tonie jego poglądów, które wyjaśnia on czytelnikowi na podstawie przetaczanych przykładów.

Książka została napisana w roku 1947, a polskie wydanie ukazało się w roku 2005. Jej kolporterem na rynku polskim jest Instytut liberalno-konserwatywny z Lublina.

Fragment z książki:
” Charakterystyczną cechą naszej epoki dyktatorów, wojen i rewolucji jest jej antykapitalistyczne nastawienie. Większość rządów i partii politycznych gorąco pragnie ograniczyć sferę inicjatywy prywatnej i wolnej przedsiębiorczości… „

Inne, ciekawe informacje o Autorze:
– Brat znanego matematyka Richarda von Misesa.
-W latach 1892-1900 Ludwig von Mises uczęszczał do prywatnej szkoły podstawowej we Lwowie.
– Przed ukończeniem dwunastego roku życia von Mises obyty w piśmie niemieckim, łacińskim, cyrylicy, grece oraz hebrajskim. Władał przy tym, oprócz niemieckiego także językiem polskim i francuskim oraz rozumiał po ukraińsku.
– 20 lutego 1906 otrzymał stopień doktora prawa kanonicznego i rzymskiego na uniwersytecie wiedeńskim, który nie miał wtedy wydziału ekonomicznego.
– W 1913 został zatrudniony jako privatdozent (nieopłacany wykładowca) na Uniwersytecie Wiedeńskim.
– Podczas pierwszej wojny światowej został wcielony do wojska. Był kapitanem w artylerii kawalerii austro-węgierskiej, początkowo na froncie wschodnim w Karpatach, Rosyjskiej Ukrainie i Krymie. W późniejszym etapie wojny pracował nad problemami ekonomicznymi ze Sztabem Generalnym w Wiedniu.
– Po wojnie został dyrektorem austriackiego Urzędu Reparacji Wojennych Ligi Narodów (do 1920).
– Po wojnie został dyrektorem austriackiego Urzędu Reparacji Wojennych Ligi Narodów (do 1920).
– Założony przez Misesa Austriacki Instytut Badań Cykli Koniunkturalnych rozpoczął pracę 1 stycznia 1927. Mises stał się jego wiceprezesem wykonawczym. Menedżerem był jego uczeń – Friedrich August von Hayek.
– Przebywał w Stanach Zjednoczonych na Kongresie Międzynarodowej Izby Handlu (1931).
– 6 lipca 1938 wziął ślub z Margit Sereny w Genewie.
– W 1940 wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, przybył do Nowego Jorku 2 sierpnia.
– W lutym 1942 rozpoczął dwumiesięczny kontrakt w Meksyku na stanowisku Profesora Wizytującego na Narodowym Uniwersytecie w Meksyku i Narodowej Szkole Ekonomii.
– 5 czerwca 1963 przyznano mu honorowy doktorat prawa na Uniwersytecie w Nowym Jorku za ukazanie filozofii wolnego rynku i obronę wolnego społeczeństwa.
– 28 lipca 1964 uzyskał honorowy tytuł Doctor Rerum Politicarum [Doktora Nauk Politycznych] Uniwersytetu we Fryburgu.
– 10 października 1973 Mises zmarł w Szpitalu Świętego Wincentego w Nowym Jorku.

Ważniejsze dzieła Ludwiga von Misesa:
„Die Wirtschaftsrechnung im sozialistischen Gemeinwesen” (1920) oraz „Socialism. An Economic and Sociological Analysis” (1922), w której wykazywał, że społeczeństwa socjalistyczne nie mogą osiągnąć racjonalnej alokacji zasobów, gdyż brak w nich prawdziwego systemu cen.
Nationalökonomie: Theorie des Handelns und Wirtschaftens” (1940), znana szerzej w wersji rozszerzonej i przetłumaczonej na język angielski jako Human Action (pol. „Ludzkie działanie”) w której wskazywał konieczność stosowania prakseologii jako metody nauki ekonomii.

Kiszczakowa i teczki czasu

Świętuje Wielką Noc jedząc ciasto kupione w „Biedronce”, oczywiście po odstaniu swojego w przedświątecznej kolejce i tak słodko mi się zrobiło w ustach że aż z tego wszystkiego przypomniała mi się sprawa teczek z szafki generała Kiszczaka. A mianowicie: dlaczego ujawniono je dopiero kilka tygodni temu…

Kiszczak chwalił się publicznie że posiada dokumenty kompromitujące ważne osoby w lll RP, więc czemu nie zostało one mu odebrane przez IPN jeszcze za jego życia?

Maria Kiszczak postanowiła sprzedać je IPN-owi kilka dni po śmierci męża! Czyżby zabrakło jej właśnie pieniędzy? Wydaje mi się że generał nie był ubezpieczony na zbyt niską sumę…

A może bała się seryjnego samobójcy? Bo w lesie nieopodal jej willi powiesił się lub zastrzelił pewien pułkownik  wojska polskiego, który miał otrzymać generalskie szlify z tytułu awansu, a las w okół willi Kiszczaków penetrował na czyjeś zlecenie w formie zwiadu.Świętej pamięci 48-mio letni pułkownik Sławomir Berdychowski nie pójdzie już na kolejny zwiad…

przygody-pani-kiszczakowej-nie-mam-sie-w-co-ubrac-szafa-pelna-teczek

Bez przeszukania

W trakcie przeszukania domu wdowy po generale żadnego przeszukania nie było…Maria Kiszczak została podobno poproszona przez prokuratora IPN-u o wydanie dokumentów. I wydała te, które chciała. Możliwe nawet że te ważące najmniej i leżące na pawlaczu w przedpokoju…A może Maria Kiszczak TW „Wdowa” kontynuuje dawny układ i chroni pomniejszych „Bolków” trzymając ich teczki w innej szafie? Szafie generałowej-kiszczakowej?

Sprzedała?

Takie dokumenty, teczki itp. są własnością Instytutu Pamięci Narodowej i powinno się wydawać je mu bez gadania i żądania jakichkolwiek pieniędzy! (Tym bardziej że się ma jeszcze te z odszkodowania po mężu!). Cóż za perfidia i zachłanność, ach te kobiety….Niech zwolennicy teorii o zemście generała z za grobu zastanowią się czy lepszego motywu nie miała by tu sama generałowa. Wszakże jej mężowi już chyba wszystko jedno. generał Czesław Kiszczak przez całe życie nie wziął nawet marnych 90-ciu tysięcy za lojalki z podpisem Wałęsy, mimo iż utrzymywał że takie posiada! A że utrzymywał to publicznie, więc IPN słyszał również.

IPN

A może szanowny Pan Łukasz Kamiński- jakby poniekąd jeden z najmłodszych szefów IPN-u przestraszył się odpowiedzialności za takie poważne dokumenty mogące obalić legendę „Solidarności”, a za razem mit o budowie lll RP? Czy dokumentów kompromitujących Lecha Wałęsę nie przejęto wcześniej celowo? A gdy TW „Wdowa” przyszła z nimi do IPN-u sama i z propozycją ich odsprzedania już nie bardzo chciano je nawet za darmo?….

PIS

Ale teraz rządzi Prawo i Sprawiedliwość, której to partii skompromitowanie i ośmieszenie Lecha Wałęsy było by na rękę bo na miejsce jego legendy wskoczył by inny Lech. Ten Lech z PIS-u,patron katastrofy (lub zamachu) w Smoleńsku i pośmiertny obiekt westchnień wszystkich katotalibów. Bo czy nie zasłużył się Polsce lepiej tragicznie ginąc niż jego imiennik obalający komunę przy współpracy z SB? Tak więc IPN dokumenty musiał przyjąć. Przydają się…

Lech Wałęsa

Jest skompromitowany i ośmieszony bo sprawę jego agenturalnej przeszłości odgrzewa się znowu i to wtedy gdy kiedy trzeba przyjąć imigrantów z Bliskiego Wschodu, którzy mają być rejestrowani i weryfikowani w specjalnych punktach w Grecji, Austrii czy Słowenii i dopiero przepuszczani dalej tj. do Niemiec. Bo o „Bolku” było wiadomo już w latach 80. Ale teraz rządzi PIS….

Pułkownik Sławomir Berdychowski

Jak dotąd jedyna, śmiertelna ofiara zamieszkania z teczkami czasu, a o jego śmierci jest już kilka wersji krążących, w niektórych środowiskach w formie plotek. Tu nic nie jest jasne i pewne, właśnie z powodu mnogości wersji i śmiem twierdzić że właśnie o to chodziło! Poszedł na ostatni zwiad w swoim życiu bo dopadł go seryjny samobójca…

„Pokój” – Emma Donaghue

Powieść autorstwa filolożki angielskiej i francuskiej mieszkającej mieszkającej w Kanadzie ze swoją partnerką i dzieckiem jest oparta na faktach autentycznych. „Pokój” opowiada losy matki i jej pięcioletniego synka Jacka więzionych w szopie zaadoptowanej na ciasny pokój. Pomieszczenie ma dźwiękoszczelne szyby i zamek na szyfr, który zna tylko jeden człowiek….

Mały Jack urodził się w tytułowym „Pokoju” jako owoc jednego z wielu gwałtów dokonywanych przez Starego Nicka (człowieka, który ich więzi) na jego 26-cio letniej w czasie trwania historii matce.Została ona porwana przez niego przed siedmiu laty, gdy miała 19 lat i od tej chwili nie była na zewnątrz. Urodziła zwyrodnialcowi jedno – martwe dziecko i zrobiła to sama bo on nie chciał jej pomóc. Mały Jack urodził się na śmierdzącym i brudnym dywanie, ale tym razem żywy.

Matka Jacka próbuje uczyć go na swój sposób i na ten możliwy w niewoli. synowi np. że cały świat ma 11 stop kwadratowych nie mając nadziei że kiedykolwiek ktoś ich uwolni i Jack będzie mógł żyć w nowym dla niego świecie. Obydwoje wykonują codziennie te same czynności, a przed godziną 21:00 matka układa Jacka do spania w szafie i oczekuje jak co noc od siedmiu lat na przyjście gwałciciela. To stary Nick dostarcza im jedzenie i niektóre przybory do nauki w miarę swoich możliwości finansowych oczywiście. To nie znaczy że kobieta nigdy nie próbowała uciec z „Pokoju” i że nie obmyśla planu jak zrobić to po raz kolejny. Tym razem skutecznie. Częścią tego kolejnego planu będzie mały Jacki, który odegra w nim główną i niebezpieczną jak dla dziecka rolę.Aha, cała 408-mio stronicowa powieść jest opowiedziana słowami małego chłopca wychowanego w niewoli. Taka narracja ma bardziej chwycić czytelnika za serce i sprawiła że dzieło znalazło się na liście 10 książek, które zachwieją wiarę w ludzkość czytelnika…

pok

Druga część powieści jest już osadzona w świecie nierzeczywistym dla Jacka, gdyż przez pierwsze siedem lat swojego życia  wiedzę o świecie czerpał z telewizora i książek, które czytała mu mama. „Pokój”, który dla jego matki był więzieniem, a dla niego domem sprawił że kiedy wreszcie za jego sprawą stają się wolni Jack chce wrócić do niewoli, w której się wychował. Jednak w nowym świecie czeka ich kolejna niewola bowiem przez siedem lat uwięzienia stali się sławni, a ich losem interesują się dziennikarze i lekarze. Pierwsze dni na wolności są ulgą dla jego matki, ale dla Jacka wszystko w „nazewnątrz” jak nazywa świat poza pokojem jest nie tak. Jego matce ciężko jest mówić o latach niewoli, a jej ojciec już dawno ją pochował. Chłopiec spotkania z rodziną również nie przeżyje bez spięć, a „Pokój”, który był dotychczas dla niego domem i praktycznie całym światem, a dla jego młodej matki piekłem stanie się obiektem jego marzeń.

Ta historia to zderzenie dwóch światów widziane oczami dziecka urodzonego i wychowanego w niewoli, które nowy świat widzi i opisuje na swój sposób. Aby zachęcić do lektury dodam tylko że autorkę zainspirowała sprawa niejakiego Josefa Fritzla z Austrii. Książka została obsypana wieloma nagrodami i nominacjami na całym świecie.

„Dość nietypowa książka o dojrzewaniu, przedstawiająca losy więzionego w małym ciasnym pomieszczeniu 5-letniego chłopca oraz gwałconej przez ich porywacza matki. W tytułowym, będącym dla małego Jacka całym światem pokoju (tu się urodził i nigdy z niego nie wychodził) znajduje się jedynie kilka rzeczy: mały aneks kuchenny wanna, telewizor, łóżko, szafa i telewizor, z czego najważniejsze są dwa ostatnie. W szafie matka usypia swojego syna, kiedy na noc przychodzi do nich oprawca by zmuszać do stosunku; telewizor zaś jest dla chłopca urządzeniem pokazującym świat nierzeczywisty. Pogodzona z własnym losem matka Nicka za wszelką cenę stara się trzymać dziecko w dobrej formie (organizuje ćwiczenia fizyczne, ogranicza oglądanie telewizji, dba o higienę itp), ale kiedy sytuacja z gorszej zmienia się w jeszcze gorszą, postanawia uciec.”

Powyższy fragment opisu z: http://kulturawplot.pl/2013/07/11/10-ksiazek-ktore-zachwieja-wasza-wiara-w-ludzkosc/

W konkluzji zwycięża chęć powrotu Jacka do pokoju, w którym się urodził i mieszkał nie z własnej woli, a w którym jego matka była gwałcona przez 7 lat. Chyba nie muszę dodawać dla kogo to przeżycie będzie makabryczniejsze. Wspomnę tylko że matka Jacka po kilku latach życia na wolności tj. w klinice psychiatrycznej razem z synem próbowała popełnić samobójstwo…Ale Jack chciał zobaczyć po raz ostatni swój dom, chociażby po to aby pożegnać się z telewizorem i łóżkościanką. Do śmierdzącego i przesiąkniętego krwią dywanu, na którym się urodził był bowiem tak przywiązany że policja musiała go przywieźć do domu jego babci, w którym mieszkał zanim matka nie doszła do siebie po próbie samobójczej i nie otrzymała ich własnego mieszkania. Na wolności i na swoim Jack również nie czuje się dobrze.Zobaczyć swój rodzinny „Pokój” i celę matki, ale tylko na chwilę…

Wrażenia po lekturze

Niektóre opisy i fragmenty mogą wydać się dojrzałemu czytelnikowi śmieszne i absurdalne gdyż opowiada je narrator-dziecko i do tego nie rozwijające się jak należy bo wychowywane w zamknięciu, w małym pomieszczeniu. I to te fragmenty mogą sprawić że największemu twardzielowi w oku zakręci się łza. Nie brakuje też oczywiście makabrycznych opisów takich jak samodzielne rodzenie martwego dziecka i zakopywanie jego zwłok w ogrodzie przy „Pokoju”. Kontrowersje może wzbudzić też podstęp jaki zastosowała matka Jacka aby spróbować jeszcze raz uwolnić się z szopy i łapsk zwyrodnialca. Jak już wspomniałem ważnym elementem jej planu był mały Jack, który aby doszedł on do skutku musiał udawać trupa zawiniętego w dywan. Dla czytelnika nie będącego samotną matką wiele dialogów może się wydać nudnych, żenujących i denerwujących bowiem dzieci jak wiadomo mają wiele pytań do swoich rodziców, a takie wychowane w niewoli i odosobnieniu, które nazywają słońce „buzią pana boga” potrafią zadręczać swoją gwałconą co noc i przez siedem lat matkę różnymi, najbardziej oczywistymi bzdurami.

Dlatego książka jest przeznaczona dla cierpliwego czytelnika o mocnych nerwach i dla….matek samotnie wychowujących swoje prawidłowo rozwijające się dzieci. Z książki Emmy Donaghue dowiemy się także że największe problemy na świecie to nie zarost, bezrobocie i trądzik, a historia przedstawia też aspekt społeczny sprawy porwania…

Idzie mi tu o to jak społeczeństwo potraktowało uwolnioną ze współczesnej niewoli parę swoich jednostek. Jack i jego mama stali się bohaterami. Modnymi rekwizytami, z którymi każdy chciał sobie zrobić zdjęcie, więc musieli uważać z pokazywaniem się publicznie w tym nowym dla Jacka świecie „nazewnątrz”. Wielu ekspertów od wszystkiego, którzy zawsze wszystko wiedzą usiłowało sobie zrobić kariery na tragedii bohaterów „Pokoju”,a ich temat był cały czas obecny w mediach, które nie zawsze przedstawiały sprawę w sposób nie krzywdzący Jacka i jego mamy i nie pozostający bez wpływu opinii publicznej na nich samych. Problem tylko w tym, że Jack mimo bycia dzieckiem z „Pokoju” umiał czytać i rozumiał co mówią w telewizji. Widział w gazetach swoje zdjęcie pod nagłówkami opisującymi go jako ofiarę i chorego psychicznie, nadpobudliwego dzieciaka. Nie był takim rzeczywiście. Ale ten aspekt pozostawiam już czytelnikowi i zachęcam do podzielenia się ze mną w komentarzach swoimi wrażeniami po lekturze. A lektura bez wątpienia zostaje w pamięci nawet kogoś takiego jak MikeHarry, a bardziej wrażliwsi mogą po niej trochę inaczej spojrzeć na swoje życie i problemy….

„Do widzenia Pokoju”…

Aha, książka Emmy Donaghue może śmiało robić za horror z życia wzięty :). Jest bowiem oparta na prawdziwych wydarzeniach z Austrii.