Kryptonim Anioł (The Angel) 2018

Dramat z 2018 roku w reżyserii Ariela Vromen`a oparty jest na faktach i opowiada historię Egipcjanina szpiegującego dla izraelskiego wywiadu – Mossadu.

Wydarzenia rozgrywają się w latach 1960-1980 i dotyczą konfliktu zbrojnego izraelsko-egipsko-syryjskiego, czyli tzw. Wojny Jom Kipur, z którą główny bohater, a zarazem postać historyczna – Ashraf Marwan miał wiele wspólnego.

Mąż córki prezydenta Egiptu Gamala Abdel Nasera i członek egipskiego rządu w jednym, a po śmierci zięcia doradca jego następcy – prezydenta Anwara Sadata przekazał izraelskiemu wywiadowi plany ataku zjednoczonych wojsk arabskich (egipsko-syryjskich) na Półwysep Synaj w 1973 roku.

Przypominam że film przedstawia prawdziwe wydarzenia i oparty jest na biografii Ashrafa Marwana – jak podaje wikipedia również egipskiego multimilionera i biznesmena, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 2007 roku w Londynie. Facet wyskoczył podobno oknem lub został przez nie wypchnięty…..

Anioł

Fabuła
Historia przedstawiona w filmie opowiada drogę głównego bohatera jaką ten przeszedł od bycia wysoko postawionym oficjelem rządu arabskiego państwa do zostania wreszcie izraelskim szpiegiem działającym przeciwko swojemu krajowi – Egiptowi, a na korzyść Izraela. Ashraf Marwan studiuje i mieszka z żoną i dzieckiem w Londynie, gdzie nawiązuje kontakt z izraelską ambasadą, a przez nią z kanadyjskim agentem Mossadu. Po śmierci swojego zięcia (prezydenta Nasera) zostaje wezwany wraz z rodziną nazad do Egiptu, w którym to z biurka zmarłego zięcia wykrada dokumenty i przekazuje je potem izraelskim agentom, którzy jednak nie od razu wierzą w jego dobre intencje względem Izraela. Jak okaże się w trakcie tego trwającego prawie dwie godziny szpiegowskiego filmu Netflixa Marwan zdradził Egipt dla pieniędzy. Przecież musiał za coś dalej studiować i utrzymać rodzinę.

Kontakty z wywiadem wroga i przekazywanie mu tajnych informacji dotyczących ataku planowanego na Izrael nie przeszkadzało Marwanowi doradzać prezydentowi Sadatowi, a ten cenił sobie jego rady i nie podejrzewał go o szpiegostwo na rzecz Izraela. Marwan z resztą uwiarygodnił się też jemu przekazując ściśle tajne dokumenty dotyczące łapówkarzy w rządzie swojego zięcia – prezydenta Gamala Abdel Nasera. Łapownicy zostają z rozkazu Sadata aresztowani.

Rodzinne życie szpiega
W pracy dla żydowskich służb specjalnych pomaga Marwanowi poznana w jednym z londyńskich klubów angielska aktorka Diana Davis grana tutaj przez Hannah Ware. Dlatego córka byłego już prezydenta Egiptu i żona szpiega w jednym podejrzewa męża o romans i zdradę. Mona Marwan – w tej roli Maisa Abd Elhadi otrzymuje bowiem zdjęcia męża flirtującego z aktorką. Mąż zaczyna coraz częściej gdzieś znikać, wychodzić i się żonie nie tłumaczyć co utwierdza ją w przekonaniu o jego romansie, a nie szpiegostwie na rzecz wrogiego mocarstwa. Z resztą aktorkę Marwan wykorzystuje do przykrycia swojej szpiegowskiej pracy kiedy już egipskie służby zaczynają go o nią podejrzewać. Gdy te go śledzą on udaje że spotyka się w Londynie z kochanką.

ash

Ashraf Marwan

Mossad i Zvi (Cewi) Zamir
Tymczasem prowadzący go agent Mossadu – Danny zalicza z nim pewną wpadkę i szef Mossadu wymienia Egipcjaninowi agenta prowadzącego. Z resztą samego Zvi (Cewi) Zamira Marwan spotyka osobiście. Zvi (Cewi) Zamir to także postać autentyczna i historyczna przedstawiona w tym dramacie szpiegowskim. Był on bowiem dyrektorem Mossadu w latach 1968-1974. To ostatecznie Zamir powiadomił rząd w Jerozolimie o zbliżającej się egipsko-syryjskiej napaści na Półwysep Synaj w święto Jom Kipur w 1973 roku.

zvi

Zvi (Cewi) Zamir  – Żyd.

Motyw przyjaźni
Po całym zamieszaniu z wojną Jom Kipur Marwan nie ma już żony, ale zyskuje przyjaciela – Danny`ego. – Agenta Mossadu, który go prowadził. Bo obaj panowie spotykają się z 15 lat po całych zajściach izraelsko-egipsko-syryjskich. Czy tak było naprawdę? Czy motyw przyjaźni z tego dramatu również jest prawdziwy?

Od MikkeHarry`ego
Opowieść jest nudna i zupełnie pozbawiona akcji, sensacji oraz strzelanin czy morderstw. Przedstawia jednak fakty z najnowszej historii i wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Miejscami zanosi się na jakieś mordobicie lub nawet zamach na samolot we Włoszech, ale główny bohater udaremnia go czym zaskarbia sobie sympatię szefa Mossadu bo ratuje w ten sposób setki niewinnych Żydów zwanych w filmie „Izraelczykami”.

Produkcja kręcona w kilku państwach między innymi we Włoszech, Egipcie, Izraelu i Wielkiej Brytanii. Aha i w Libii, gdyż w dramacie pojawia się postać pułkownika Mu`ammar`a al- Kaddafi`ego granego tutaj przez Tshai`a Halevi`ego i zwanego Gadaffi`m. Marwan jedzie do niego z misją wyznaczoną bezpośrednio przez Sadata i jeśli załatwi u niego Egiptowi dostęp do libijskiej ropy to ma wysoko awansować.

Widz chcący zobaczyć krwawe i okrutne działania wojenne oraz skrytobójstwa i wyuzdany seks bez zobowiązań bo z tym bez wątpienia kojarzą się wojna i szpiegostwo powinien nastawić się raczej na spokojną opowieść opartą na życiorysie głównego bohatera uznawanego dzisiaj za bohatera narodowego w Egipcie jak i w Izraelu.

Co nie znaczy że film jest pozbawiony jakiejkolwiek wartości i nie znaczy też że jest ostatnim filmem szpiegowskim zamęczonym przez MikkeHarry`ego….

 

Dane techniczne:
Producent: Netflix
Reżyser: Ariel Vromen
Kraj produkcji: USA
Rok premiery: 2018
Czas trwania: 1 godzina i 58 minut
Główne role: Marwan Kenzari jako Ashraf Marwan, Toby Kebbell jako Danny, Waleed Zuaiter jako Gamal Abdel Naser, Oli Pfeffer jako Zvi (Cewi) Zamir, Sasson Gabai jako Anwar Sadat ( Innych aktorów grających kluczowe role wymieniłem we wpisie 😛 )
Gatunek: Dramat, thriller szpiegowski (różne są opinie na ten temat, a dla mnie to po prostu lekcja historii najnowszej 🙂 )

Kandahar (Kandagar) 2010

Oparty na prawdziwych wydarzeniach dramat wojenny produkcji rosyjskiej. Opowiada losy grupy rosyjskich pilotów samolotu transportowego, który został zmuszony do lądowania nad afgańską przestrzenią powietrzną, a jego załoga zatrzymana (porwana) przez talibów. Rosjanie nie przewozili do Afganistanu broni tylko ekwipunek wojskowy w postaci amunicji, a wszystko było legalnie i mogli przedstawić na to papiery afgańskim władzom.

Talibów nie bardzo to jednak interesowało bo twierdzili że Rosjanie złamali jakieś umowy międzynarodowe dotyczące przewozu broni do Afganistanu, w którym toczy się wojna domowa. Gospodarze zabierają pilotów do niewoli, w której ci spędzają prawie rok i oprócz chorób oraz bicia i szyderstw ze strony Arabów doświadczają ciągłego namawiania ich do przyjęcia islamu.

kandahar0

W czasie gdy piloci zastanawiają się jak tu uciec z niewoli rosyjska dyplomacja podejmuje kroki w celu ich uwolnienia, ale czy naprawdę czy tylko teoretycznie? Porwani mogą przyjmować gości z Rosji i dostają od talibów jedzenie, mają również pieniądze, które wymieniają na inne potrzebne rzeczy z pilnującymi ich Arabami albo przegrywają je w karty z nimi. Jedna z prób ucieczki nie powodzi się i „gość” talibów wraca pobity, a inny dowiaduje się że aby ich wypuszczono musi nauczyć Afgańczyków pilotować samolot. Jeszcze inny zaczyna poważnie myśleć o przyjęciu islamu, wyjściu za Afgankę i wyjechaniu do Pakistanu skąd udałby się do rosyjskiej ambasady i do domu.

Więźniowie wchodzą w zażyłość z jednym z pilnujących ich talibów, przeżywają bombardowanie i próbę ich egzekucji, wybuch granatu i wiele innych miłych lub mniej miłych chwil w talibańskiej niewoli….

Ta historia w przeciwieństwie do wczorajszej kończy się happy end`em bo piloci w końcu wracają do Rosji cali i zdrowi. Zostają również odznaczeni za męstwo i zostają bohaterami Rosji.

O filmie:
Czas trwania: 1 godzina i 40 minut
Gatunek: Dramat wojenny
Kraj produkcji: Rosja
Rok premiery: 2010
Reżyser: Andrei Kavun
Nagrody: dwie nominacje
Główne role: Aleksandr Baluev,Vladimir Mashkov, Andrei Panin, Bogdan Benjuk,Aleksander Golubev

Korwin na Krymie

Dzisiaj napiszę wam o tym gdzie sobie może pojechać wolny człowiek.

Pojechał na Krym Janusz Korwin-Mikke żeby zobaczyć co się tam dzieje i czy nie zjedzą go jakieś zielone ludziki. Ale chyba nie było dla niego zdziwieniem że nie spotkał tam żądnych murzynów i Arabów tylko został miło przyjęty przez mieszkających na Krymie Tatarów.

I nie o sam fakt tej jego wycieczki mi tu się rozchodzi, ale o to że została ona potępiona przez polskie MSZ i władze Ukrainy.

O ile te ostatnie mają jeszcze sentyment bo przecież do nie dawna Krym był terytorium ukraińskim i wizyty obcokrajowców na nim traktują jako nielegalne przekroczenie granicy, które od razu potępiają (rzekomych rosyjskich żołnierzy, którzy zaatakowali im ten Krym też potępili?), o tyle nie rozumiem postawy polskiego MSZ.

Otóż to ostatnie stwierdziło że ten wolny i stary już człowiek – Janusz Korwin-Mikke jest człowiekiem wolnym, ale nieodpowiedzialnym bo jak chce sobie gdzieś pojechać to nie prosi o zgodę i pozwolenie odpowiednich władz.

Ukraińskich? – a niby czemu? Skoro rzeczony Krym jest już republiką AUTONOMICZNĄ, którą się sam proklamował z tego co pamiętam i jeśli już to JKM powinien prosić o pozwolenie władze Krymu lub Federacji Rosyjskiej jeśli mieszkańcy tego ostatniego zdecydują że chcą aby ich republika AUTONOMICZNA weszła wreszcie w jej skład. I z tego co MikeHarry pamięta z gównoburzy o Majdanach i Ukrainach jaka jeszcze rok temu rozgrywała się na ekranach naszych kolorowych i kilkudziesięciocalowych ogłupiaczy to tak właśnie było!

Rok temu tematy ukraińskie nie były obce również mi bo zaraz po świętach pojechałem do Lwowa, więc byłem bliżej Krymu niż teraz. Pojechałem bo jestem wolnym człowiekiem i nie musiałem nikogo pytać o pozwolenie, ale mojej wizyty we Lwowie nie potępiły żadne władze! Ani polskie MSZ, ani władze Krymu, Ukrainy, Rurytanii,Rosji, UE…

Polskie MSZ oświadczyło również że JKM nie jest tylko nieodpowiedzialnym człowiekiem, ale i nieodpowiedzialnym obywatelem RP! Tak polskie MSZ broni interesów swoich obywateli za granicą – wydając oświadczenia potępiające ich podróże. Z drugiej strony – polskie NSZ zapewne twierdzi że tacy nieodpowiedzialni obywatele RP są ludźmi wolnymi i mogą sobie jeździć gdzie się im podoba…z tym że mogą zostać za to potępieni nawet przez swoich…

Fakt bycia europosłem przez JKM również miał mu przeszkodzić według polskiego MSZ w wizycie na Krymie. Bo z okazji tego czynu jest on również nieodpowiedzialnym członkiem europarlamentu i jako europoseł też został potępiony!. Nie wydaje mi się że jego wizyta była akurat związana z jego europosłowaniem i fakty odwiedzin Krymu oraz bycia europosłem mogą nie mieć tutaj ze sobą związku. Gdyż europoseł też jest człowiekiem wolnym…

Jeśli nawet ten wolny i stary już człowiek wykonywał podczas wizyty na Krymie obowiązki europosła to czy władze UE nie powinny potępić potępienia polskiego MSZ za to że to krytykuje wyjazdy służbowe pracowników PE? I czy w takim razie potępieni przez polskie MSZ nie powinni poczuć się również ci POLACY, którzy wybrali JKM na urząd europosła?

Dla mnie to wygląda tak że polskie MSZ zaatakowało słownie deputowanego do PE. Czy władze PE i UE, czy tam KE nadal milczą w tej sprawie i nie zamierzają się odnieść do tego oświadczenia? Lub też do wizyty swojego pracownika na Krymie jeśli rzeczywiście miało to coś wspólnego z jego „pracą” tam?

*Krymowi jest lepiej u ruskich niż na Ukrainie i z resztą jego mieszkańcy sami tak chcieli.Polskie władze nie powinny popierać ani Majdanu, ani „nowych” władz Ukrainy. Powinny raczej pozostać neutralne w tej sprawie. Ale tutaj rzekoma aneksja Krymu przez Federacje Rosyjską pasuje im do antyrosyjskiej nagonki PIS-u. I pasuje też do rzekomej rusofilii i Putinomanii panujących w ugrupowaniu JKM.