W krainie Bogów (Spirited Away) 2001

Mała Chihiro przeprowadza się z rodzicami do opuszczonego miasta. Miejscowość wygląda jakby ludzie uciekli z niej dopiero co przed ich przyjazdem. Rodzicom Chihiro nie przeszkadza to i za bardzo rozgaszczają się będąc nie u siebie, chociaż córka ostrzega ich że tak nie wolno i mogą być z tego kłopoty……

Wykrakuje bo za obżarstwo oboje rodzicieli zostaje zamienionych w świnie i okazuje się że miasto wyludnione jest tylko w dzień, a mieszkańcy pojawiają się na ulicach dopiero po zapadnięciu zmroku. Czy nie przynosi to na myśl „Silent Hill”? Może i by przynosiło gdyby ten dwugodzinny film nie był przygodową animacją japońskiej produkcji….

Tak więc Chihiro zostaje sama w miejscowości zamieszkanej, ale nie przez ludzi tylko przez potwory, duchy, gadające zwierzęta zwierzęta, skaczące głowy, wielorękiego kotłowego, mało pracowite kupki sadzy, ogromnego i spasionego bobasa i przyjaciela – jedynego człowieka w tej krainie dziwolągów, który pomaga jej zdobyć pracę i przeżyć w tej nieprzyjaznej ludziom krainie rządzonej przez wiedźmę Yubabę. Przyjaciel nie jest też do końca człowiekiem, a Chihiro pracując na umowę dla Yubaby chce odpracować obżarstwo swoich rodziców i wtedy Yubaba zamieni ich nazad w ludzi żeby dziewczynka mogła odejść razem z nimi do ich świata….

Jedyny przyjaciel, który za sprawą Chihiro przypomina sobie swoje prawdziwe imię i to kim był zanim zaczął służyć wiedźmie na początku stara się ukryć małego człowieka przed wzrokiem wścibskich i zabobonnych mieszkańców dziwolągów. Nie są oni bowiem przyzwyczajeni do widoku ludzi i twierdzą że ci roznoszą brud i smród. Nie udaje się to jednak i dziewczynka podejmuje za jego namową pracę w łaźni pod nadzorem innej dziewczyny. Pomaga tam wyciągnąć kolec z ciała jednego z klientów łaźni  – ducha odoru, chociaż już wcześniej przekonała się że pomoc komuś w tej krainie, w której potwór dla potwora jest bardzo miły, ale niestety tylko powierzchownie lub za złoto może zostać potraktowana jako zanęta do wykorzystywania do pracy. Bowiem gdy w kotłowni, w której najpierw bezskutecznie usiłuje podjąć pracę u wielorękiego kotłowego pomaga kupce sadzy przenieść do pieca ciężki węgiel, który ją przygniótł to reszta kupek sadzy widząc to przygniata się węglami sama :)….

spir

Pobocznymi bohaterami są oczywiście: wiedźma Yubaba i jej bliźniaczka Zeniba. Mimo bliskiego pokrewieństwa te dwie kobiety są swoimi przeciwieństwami, a ta pierwsza, co rządzi jest okrutna, podła i chciwa. Ogromny bobas – syn Yubaby, Duch-potwór zwany Bez twarzy  – ten klient robi w królestwie wiedźmy nie lada demolkę szukając Chihiro, ale zostawia pracownikom dużo złota więc może pożerać i wypijać ile zechce, nawet chciwych i obłudnych mieszkańców, którzy w pracy są dla siebie mili, a gdy nikt nie słyszy to jeden na drugim wiesza psy. W końcu i on zostaje przyjacielem Chihiro. Mistrz Haku – człowiek smok i pierwszy przyjaciel Chihiro, któremu mała się potem odwdzięcza ratując praktycznie życie i chyba oboje mają się ku sobie 🙂

Nie będę wdawał się w inne szczegóły tej wciągającej i bajecznej historii, ale zdradzę że kończy się ona dobrze i po myśli Chihiro, która czasami sama zapomina jak się nazywa bo Yubaba zmienia jej imię na czas pobytu w jej krainie na Sen aby w ten sposób szybciej i łatwiej nad nią zawładnąć. Świnie-rodzice, chociaż bardzo się utuczyły na swoim niekulturalnym zachowaniu nie zostają zjedzeni i wracają razem z córką do domu nie wiedząc co się z nimi i córką działo……

Ładna i spokojna historia o postawach i zachowaniach w różnych sytuacjach. Nie koniecznie ludzkich, ale myślę że każdy widz odnajdzie w którymś z potwornych dziwolągów oraz w jego zachowaniu i postawie cząstkę siebie 🙂

Dane techniczne:

Reżyser i scenarzysta: Hayao Miyazaki

Kraj produkcji: Japonia

Rok premiery: 2001

Tytuł japoński: „Sen to Chihiro no kamikakushi”

Tytuł angielski: Spirited Away”

Gatunek: Anime, przygodowy, fantasy

Boxoffice: 274 925 095 dolarów

Nagrody i nominacje: Oscar za najlepszy długometrażowy film animowany w 2003 roku i wiele innych.

*Nie wykluczone że to nie ostatni wpis o tym filmie. Być może kiedyś omówię jego wpływ na odbiorców, popkulturę i głębszy sens historii.

Moda na Pokemony

Miałem trudne dzieciństwo…

pok1

Bo wracało się z podstawówki, a potem początków gimnazjum do domu i o 15:00 były Pokemony na Polsacie. Teraz dzieci dorastają szybciej i jak twierdzi prezydent naszego w pełni zelektryfikowanego i odkułaczonego miasta – Wojciech Kudelski mają swobodny dostęp do alkoholu, a Pokemonów na Poslacie już nawet nie powtarzają.

Pamiętam jak nerwowo sledziło się przygody 10-cio latka Asha Ketchum`a i towarzyszącego mu ciągle Pikachu (ten żółty, elektryczny, z czerwonymi plamkami na policzkach), nie można było oderwać się od szklanego ekranu ogłupiacza (jeszcze wtedy lampowego) podczas każdej potyczki pokemonów. Można było nie jesć, nie pić i się nie załatwiać, ale Pokemony muss było obejrzeć, a najgorsza kara jaką rodzice mogli zagrozić to pozbawienie możliwosci obejrzenia tej bajki. I tak w kółko: codziennie, po szkole, przed odrabianiem lekcji albo zamiast…

Nie muszę chyba dodawać że gdy nastąpiła niespodziewana przerwa w dostawie prądu lub kara za wczorajsze deptanie trawnika pod oknem sąsiadki to dziecko dostawało nagłego i rozpaczliwego ataku histerii, złosci, płaczu, wpadało w amok bo nie mogło obejrzeć Pokemonów…

Te czasy już minęły, a zwierzątka, których większosć nazw znałem wtedy ze słuchu (a jest ich ponad 700 gatunków), teraz już nie pamiętam, a ze wzroku nie umiem odczytać już ich nazw. Mogę tylko je sobie mgliscie przypominać.

Album na naklejki

Kupowało się paczkę naklejek (5) za 5 zł i przyklejało do albumu na miejsca tak jak było podpisane. Album był taki czerwony, a naklejki można było znaleźć też w rogalikach „chipiccao„. Jak ktos miał cos takiego w szkole tom zlatywał się cały korytarz, podobnie jak karty do gry w Pokemony :).

alb

Karty

Talia była wtedy dosyć droga jak na przeciętnego ucznia podstawówki, więc dupę truło się oczywiscie rodzicom :). W paczce kart były jeszcze inne itemy typu kamyczki, żetony itp.

kar

Nazwa

Pokemon – Pocket Monsters (ang.) – Poketto Monsuta (jap.). Gdyż przed anime były to japońskie gry konsolowe firmy Nintendo.

Wspołczesnosć

I tak oto gra/bajka odżyła w formie aplikacji na smartfony, której celem jest to samo co w grach i bajce – łapanie Pokemonów. I w Siedlcach można było zobaczyć korzystających z aplikacji „Pokemon Go” gdyż Pokemony kryją się na miescie, a żeby je złapać trzeba wyjsć z telefonem i chodzić. Zostawię tutaj szczegóły techniczne bo to możecie sobie obczaić po zainstalowaniu aplikacji jak macie dobry telefon, dodam tylko że nie ma jej w wersji polskiej. Aplikacja najpierw pojawiła się w Australii i Nowej Zelandii, a potem w USA. Idea Pokemonów przeżyła dzień po wydaniu aplikacji swojego rodzaju renesans bo ze smartfonami po miescie, Warszawie też zaczęli biegać obecni studenci. Ludzie w wieku 26-27 lat – tacy jak jak, którzy za dzieciaka byli fanami Pokemonów.

pok

Pokemony wodne( Squirtle, Totodile, Kyogre…)można schwytać nad zalewem np., a trawiaste( Bulbasaur, Celebi, Grovyle) w trawie lub krzakach. Typy te okreslają moce i możliwosci jakie posiada dany Pokemon, a jest ich w sumie 18. Niektóre z nich to: ziemne, basniowe, latające, elektryczne, psychiczne, robaki, normalne). Tak, więc idea Pokemonów lączy i przyciąga do siebie nie tylko dzieci, ale i ludzi. Bo oto nie siedząc w domu przed komputerem i z piwem w ręku trzeba się przejsć po miescie i spotkać drugiego trenera lub trenerkę…

Aplikacja ma jedną wadę: korzystają z niej służby specjalne takich państw jak USA bo użytkownik aby dojrzeć Pokemona, który mu się wyswietlił że jest w pobliżu musi włączyć zewnętrzną kamerę smartfona iz robić mu zdjęcie! A dopiero potem przeciągnąć palcem po ekranie z wyswietlonym Pokeballem (okrągła klatka na Pokemony) aby go zlapać. Także przez tą aplikację rożne CIA-je i MOSSAD-y mają dostęp do danych o tym gdzie chodzimy i jakie robimy zdjęcia. Aplikacja wykorzystuje bowiem Google Maps z prawdziwymi nazwami miast, ulic, pomników, placówek i miejsc…. Także nasze schwytane Pokemony mogą zaprowadzić nas nie tylko do drugiej połowy, która też je uwielbia, ale i na przesłuchanie… Kto wie czy to wywiady państw nie były pierwszymi użytkownikami aplikacji? Jedno jest pewne. – Dzięki niej te ostatnie będą mogły łatwiej inwigilować swoich obywateli. Ale tylko tych biegających po miescie za fikcyjnymi stworzeniami z anime i wpatrzonych w ekrany smartfonów.

Pokeball`e

pokeball

Dostałem w szkole na Dzień Chłopaka 😀 lub cos w tym stylu taką plastikową kulkę na sznurku powlekającym gumkę i mechanizmem otwierającym i zamykającym w srodku. Do tego dołączonych było 4 lub 5 figurek Pokemonów z jakiejs masy. Między innymi Bulbasaur i Charizard (ognisty). Przywiązywało się taką figurkę do sznurka i próbowało nią trafić w Pokeball. Gdy figurka trafiła w igłę zamykającą ten ostatni zamykał się z nią w srodku :). Ale była zabawa! 😀

char

Charizard

Nie będę się rozpisywał o generacjach i twórcach gry i anime bo jest ich i tego dużo. Gra powstała oczywiscie nie jedna, a inne informacje możecie przeczytać w sieci. Wymienię tylko kilka podstawowych Pokemonów na koniec:

  • Togepi
  • Pikachu
  • Haunter (duch)
  • Bulbasaur (trawiasty)
  • Pidgeot (latający)
  • Jynx (lodowy)
  • Arbok (trujący)
  • Magnemite (stalowy)
  • Dragonite (smok)
  • Caterpie (robak)
  • Vivillion (robak)
  • Mewtwo (psychiczny)
  • Meowth (normalny), następna ewolucja – Persian

(Pokemon – odc. 1)

ash

(Ash Ketchum, Pikachu i Pokeball)

nint

(Gra Nintendo)