A nie mówiłem? – zamachy w Brukseli cdn.

Żeby poznać genezę przedswiątecznych wydarzeń na brukselskim lotnisku „Zaventem” trzeba przejsć się do brukselskiej dzielnicy Molenbeek. Jak donosi portal wMeritum.pl w zeszłą niedzielę szef belgijskiego MSW Antoine Duquesne przyznał że belgijska policja nie panuje już nad dzielnicą Molenbeek. Mieszka tam ok. 95 tysięcy ludzi, z czego większosć to muzułmanie z Turcji i Maroka.

Policja uznaje tę dzielnicę za strefę „NO GO ZONE” bo kwitną w niej: bezrobocie, wandalizm i wszelkiego rodzaju przestępczosć. To w dużej mierze utrudnia pracę policji i innych służb w 19-stu gminach tej dzielnicy stolicy Belgii :).

Wszyscy trzej zamachowcy byli mieszkańcami Molenbeek przed dokonanymi przez siebie zamachami. Francuska policja podejrzewa również że jeden z nich stoi za zamachami na meczu w Paryżu…

A w międzyczasie przenosimy się na tereny tzw. „Daesh” tj. Państwa Islamskiego. Niemieckojęzyczny portal „Denken macht frei”podał informacje o profesjonalnym sprzęcie kinematograficznym jakim miała zostać nagrana symulacja dekapitacji syryjskich żołnierzy. Link do artykułu oryginalnego z 16 minutowym filmem  i mój komentarz z częsciowym tłumaczeniem z FB zamieszczam poniżej:

Islamischer Staat: Enthauptungsvideo mit professionellen Mitteln gedreht (Achtung schockierende Bilder)

„Państwo Islamskie dysponuje już nowatorskimi i profesjonalnymi technologiami kinematograficznymi. Na tym filmie to podobno tylko symulacja egzekucji niewiernych – żołnierzy syryjskich przez bojowników ISIS przybyłych z za granicy. Wg. źródła („Denken macht frei”) został on nagrany sprzętem wartym ponad 200 tys. dolarów.”

Polska ofiara zamachu

Jedną ze smiertelnych ofiar zamachu na stacji metra Maalbeek okazała się mieszkanka niedalekiego Siedlcom Węgrowa pani Janina Panasewicz.