Taxidermia (2006)

1. Bo pierwszy horror jest pół śmieszny,pół obleśny i trochę obrzydliwy. Nazywa się TAXIDEMIA.

W reżyserii pewnego Madziara (bo film jest produkcji węgiersko,francusko,austryiackiej) György`a  Pálfi`ego i całkiem młody bo z 2006 roku. Bohaterami filmu jest trzech facetów: austrowęgierski wojak niejaki Vendel Morosgoványi,który wyobrażąjąc sobie że kopuluje z wieprzem uprawia seks z grubą żoną swojego dowódcy,a rano zostaje zastrzelony przez niego. Z tej zeofilii (bo nie nazwiecie tego inaczej jak zobaczycie żonę austromadziarskiego trepa) rodzi jej się syn,któremu zaraz po urodzeniu tatuś (dowódca,bo biologiczny nie żyje) obcina obcęgami małego pitola. Kálmán Balatony zostaje mistrzem świata w jedzeniu sportowym i podczas igrzysk opracowuje technikę wymiotowania nazwaną potem jego nazwiskiem. Bo na tych zawodach po każdej konkurencji zawodnicy rzygają po czym przystępują do konkurencji następnej. Syn naszego zeofila wychodzi za byłą mistrzynię w jedzeniu sportowym,mistrzynię fabryki konserw mięsnych i pod koniec swojego „sportowego życia wygląda prawie jak Ryszard Kalisz!. Nie może wstać z fotela nawet do swoich kotów które to niańczy jego syn……

Lajoska Balatony próbuje zaimponować swojemu nieruchliwemu ojcu,byłemu mistrzowi zadufanemu w swoich osiągnięciach,pracuje bowiem jako taksydemista (preparator martwych zwierząt). Kupuje ojcu batony,koty karmi margaryną i wysłuchuje wiecznego narzekania ojca,którego musi niańczyć,ten jednak siedzi cały czas przed telewizorem oglądając zawody których ładne paredziesiąt lat temu był mistrzem i obżera się batonami w pazłotkach (twierdzi że tak łatwiej przełknąć). Pewnego dnia lekarz przynosi Lajoszce ludzki płód do spreparowania i zrobienia z niego bryloka do kluczy. Wściekły Lajoska wyprowadza się w reszcie od ojca po jednej z kłótni.

Kiedy wraca pewnego dnia zostaje martwego ojca z pękniętym brzuchem (przeżarł się) i koty wleczące po kuchni jego jelita. Nie namyśla się długo i z trupem swojego ojca,mistrza w sportowym jedzeniu robi to co ze swoimi zwierzętami…Najpierw wypycha jego pęknięty brzuch sianem…..Na koniec Lajoska buduje maszynę która patroszy jego samego…

Film o tyle może się podobać że wreszcie jakiś nie amerykański i to jest plus. Cała akcja dzieje się na Węgrzech w trzech przedziałach czasowych: za kaisera,za komuny i współcześnie. Śmieszne i obrzydliwe,nie bardzo straszne.

Pierwszy post

Pochwalony

Będzie blog o horrorach, slasherach, snuffach itp.

O filmach gore o masakrach, rzeźniach i innym takim chamstwie.

Nawet o takich co się można od nich porzygać typu „Ludzka Stonoga” czy „Visitors”.

Będą też filmy religijne – o duchach, egzorcyzmach, sektach itp.

Nie tylko takie klasyki jak „Egzorcysta”, „13 Duchów” czy „Klątwa”

I nie tylko filmy, postaram się też wrzucić trochę muzyki o podobnej tematyce w formatach Mp3 bądź AVI lub w czym się tam da.

Na żadnych Twitterach mnie nie będzie bo to dla Sikorskiego (tego co robi laskę Amerykanom, a nie generała).

I tak w ogóle to mój pierwszy blog.

Miałem pisać o polityce, ale wydało mi się że na początek o slasherach i snuffie,czy o duchach bezpieczniej i mniej nerwowo.

A zatem niech żyje trzeźwość i trzymajcie się krzeseł!.

Poza tym będzie tu dużo muzy, której nie znajdziecie nigdzie indziej lub byście się musieli namęczyć żeby ją znaleźć.

Pije tu przede wszystkim do fanów rapu i obcych języków, no i czasami obcych kultur.

Rap w każdym języku oprócz i nie tylko rap oprócz anglijskiego (który nie specjalnie uważam) znajdziecie właśnie tu!.

I oczywiście muza po polsku do tematyki filmowej, jednak tam może się trochę polityki przewinąć.

%d blogerów lubi to: