„Brave New World” („Nowy wspaniały świat”) – Aldous Huxley (1931)

To 275-cio stronicowa powieść sci-fi zaliczana do jednych z najlepszych antyutopii XX wieku.  Wiele z elementów tej powieści Aldousa Huxleya można odnaleźć w takich filmach jak „Equilibrum” „Człowiek demolka”, który jest nakręcony wręcz na jej podstawie. Druga część powieści (ta od wycieczki jednej z jej głównych bohaterek do rezerwatu dzikich) przypomina bardzo historię z książki Emmy Donaghue pt. „Pokój”, którą opisałem tutaj:

https://mikkeharry.wordpress.com/2016/03/03/pokoj-emma-donaghue/

W obu historiach ktoś trafia bowiem do całkiem nowego dla siebie świata.

WIN_20171118_125421

Społeczeństwo przedstawione w tej antyutopii już dawno osiągnęło stan powszechnej szczęśliwości poprzez wyeliminowanie smutku, nieszczęść i innych nieprzyjemnych rzeczy. Historia rozgrywa się w roku 2541 tj. ponad 600 lat po śmierci teoretycznego prekursora nowej cywilizacji Henry`ego Forda. Odpowiednikiem tego idealnego społeczeństwa, w którym nie ma już głodu, chorób, ale i ojców z matkami oraz domów rodzinnych jest w filmie „Człowiek demolka” cywilizacja stworzona przez doktora Cocteau, a ww. produkcja i powieść Huxleya mają jedną wspólną rzecz – główną bohaterkę  – Leninę Huxley, w filmie graną przez Sandrę Bullock. 

Antyutopijne społeczeństwo z „Brave New World” opiera się na trzech filarach: identyczności, stabilności i wspólności rozumianej między innymi przez to że każdy należy do każdego, a więc kobieta śpiąca z sześcioma mężczyznami w tygodniu nie jest dziwką, a do mężczyzny „mającego” kilka dziewczyn dziennie nie ma pretensji. Stosunki społeczne w tej cywilizacji opierają się między innymi na tym jak również na tym że dzieci mogą bawić się w erotyczne gry i zabawy. Dzieci rodzą się z resztą z butelek i są genetycznie warunkowane na jednego z członków czterech lub pięciu kast ludzi żyjących na świecie. Tak bo to społeczeństwo jest kastowe ; są delty, alfy plus i epsilony: każda kasta jest już od wyjścia z butelki warunkowana i przeznaczana do konkretnej roboty w tym idealnym społeczeństwie. Na całym globie zostało tylko dziesięć tysięcy nazwisk, a więc koleżanka pracująca z tobą w Ośrodku Warunkowania i Rozrodu może mieć na imię i nazwisko tak jak ty!

Po wojnie dziewięciodniowej władze nad światem mają nie rządy i politycy, ale zarządcy świata, czyli około 10 osób na całym globie nazywanych „ich fordowskimi wysokościami” , Henry Ford zastępuje bowiem temu społeczeństwu boga, a członkowie wszystkich kast zażywają codziennie kilka gram narkotyku zwanego somą ( w „Equilibrum” jest to prozjum) aby nie zwariować i funkcjonować w tym antyutopijnym społeczeństwie tak jak wszyscy tj. żywe zombie. Zamiast Biblią kierują się „hipnopedycznymi oczywistościami”, czyli rymowanymi formułkami wbijanymi im do głów przez sen  – taka nowoczesna metoda nauki.

Oprócz tego że w tej przyszłości ludzie są warunkowani psychologicznie i genetycznie aby stać się identycznymi cząstkami składowymi takiego społeczeństwa to są dzięki somie pozbawionymi uczuć i emocji maszynami. Są poddani totalnej kontroli i inwigilacji ze strony zarządców świata i ich sekretarzy, ale tą idyllę wreszcie coś zakłóci….

Na rubieżach tej cywilizacji, w której nie ma już samochodów, a wszyscy przerzucają się nawzajem hipnopedycznymi uprzejmościami i latają taxi~ albo sportikopterami, a policja tłumi bunty rozpylając z rur somową mgłę i odtwarzając syntetyczne mowy antybuntowe z czegoś w rodzaju przenośnych szaf grających  istnieje też rezerwat dzikich, czyli Indian żyjących w skrajnie niecywilizowanych warunkach. Żyją oni w zwykłych chatach między psami w brudzie i smrodzie, a dzieci się tam jeszcze rodzą co w cywilizowanym świecie zostało już dawno wyeliminowane. Słowa matka ojciec lub dom rodzinny są w społeczeństwie Huxleya wstydliwym i gorszącym tabu, ale do takiego rezerwatu można dostać się za pozwoleniem specjalnym zarządców świata w celach badania dawnego stylu życia i w celach naukowych. Niewielu członków „Nowego wspaniałego świata”  dostaje się do rezerwatu, a jeszcze mniej dzikusów, którzy praktykują w rezerwacie chrześcijaństwo wymieszane z innymi prenowożytnymi wierzeniami i rytuałami trafia do cywilizowanego świata…

W książce opisywane są obydwa przypadki, a każdy z nich jest szokiem cywilizacyjnym dla przedstawicieli każdego z tych społeczeństw. Przez te międzycywilizacyjne transfery antyutopijna idylla się powoli wali….

Element z ostatniego akapitu można porównać z historią z powieści „Pokój”, gdy mały chłopiec ucieka z piwnicy, w której od urodzenia więziony jest razem z matką. Mimo że zna już jakiś świat to gdy odnajduje wolność zaczyna go poznawać na nowo i nie zawsze jest to dla niego miłe i pozytywne. Dzikus John przeżyje w sterylnym i kontrolowanym przez zakazy i nakazy społeczeństwie również przyjaźń, ale i śmierć matki – kobiety, która kiedyś była członkiem kasty bet, ale zaginęła w rezerwacie dzikich i żyła wiele lat z Indianami. – Urodziła go! Co będzie szokującym przeżyciem dla młodszego pokolenia kast tego społeczeństwa jak również to kto jest ojcem Dzikusa….Ojcem!

Życie członków kast jest przesycone wszędobylskim seksem, łykaniem somy i przeklinaniem: na Forda!, a rozrywkami publicznymi są między innymi śpiewy wspólnotowe, syntetyczna muzyka z zapachami i czuciofilmy, podczas których seansów widz nie tylko widzi co się dzieje na ekranie, ale za sprawą specjalnych metalowych gałek na fotelach przeżywa to i czuje! Wyglądające  identycznie jednostki (członkowie tej samej kasty są bowiem warunkowani fizycznie, psychicznie i biologicznie tak samo) grają też w golfa elektromagnetycznego, a czarnoskórzy nalezą do tych gorszych kast jak epsilony i delty.

Boga nie ma tak jak rodziny, a rytuały z rezerwatu dzikich wywołują u ludzi szyderczy śmiech. Śmierć w tym …..świecie jest okazją do zabaw i wesołości, a dzięki warunkowaniu genetycznemu oznaki starości zredukowano do minimum, więc umierają 60-cio latkowie wyglądający jak 25-cio latkowie! – To też dla dzikusa jest szokiem gdy widzi jak wygląda warunkowanie tanatyczne dzieci z tej gorszej kasty (bodajże epsilonów o ziemistej cerze), które skaczą zadowolone w okół łóżka jego umierającej matki – przyzwyczajają się tak do śmierci, która w tym społeczeństwie nie jest czymś smutnym. Smutku bowiem nie ma. Tak jak samotności. Pielęgniarka dziwi się więc gdy Dzikus pyta czy jest jakaś nadzieja że Linda nie umrze, a czerwona robi się na dźwięk słowa matka i żeby odciągnąć dzieci od dzikusa szlochającego i zawodzącego nad trupem Lindy daje im czekoladowe lizaki….

Huxley

Okładka wydania z 2010 roku

Po lekturze

Opowieść, mimo że traktuje o świecie, w którym nie ma smutku, samotności, okrucieństwa, brutalności i przemocy. Jest właśnie nimi przepełniona! Historia jest przygnębiająca i może niejednego czytelnika zirytować lub doprowadzić do łez. Jest napisana trochę satyrycznie, więc nie zniechęcajcie się proszę do lektury moim wpisem. Książkę czyta się szybko, a opowieść jest odwrotnością i zaprzeczeniem wszystkiego co znamy z naszego świata i z naszych społeczeństw. Ale przypomina trochę filmy sci-fi i post-apo. Autor chciał wyrazić tym dziełem krytykę wobec postępu technologicznego i cywilizacyjnego, a zarazem ostrzec czytelników przed tym do czego zmierza współczesny (dzieło powstało w latach 1931-1932) świat i ówczesne społeczeństwo. Aldous Huxley był oskarżany o plagiat przez jednego z polskich autorów, a (pseudo)nauka zwana hipnopedią – opisywana w powieści ma też swój polski epizod w rzeczywistości. Jeden z polskich naukowców zajmował się bowiem nauczaniem przez sen, ale takie szczegóły nie są przecież celem tego wpisu.

Ja przeczytałem bo w jednym z wywiadów polecił książkę sam Janusz Korwin-Mikke i  więcej nie będę spojlował. A wy jak myślicie – czy rozwijając technologię, cywilizację i społeczeństwo przemysłowe w ten sposób jak dotychczas mamy szansę na zrealizowanie kiedyś w pełni kontrolowanego, zorganizowanego i szczęśliwego społeczeństwa z „Nowego wspaniałego świata”?

Weźcie pod uwagę to że historia została napisana i wydana na kilka lat przed wojną, więc jakieś prognozy autora mogły mieć miejsce już dawno! Np. wojna dziewięcioletnia i broń bakteriologiczna oraz rezerwaty dzikich (ludzkie zoo?). Powieść chwyta za rozum, serce, myśli i za przyszłość.

Zachęcam do lektury i odpowiedzi mi po niej na powyższe pytania 🙂

Dane techncizne:

Rok wydania: 1932 ; nowsze wydanie – 2010

Autor Aldous Huxley

aldous

Liczba stron: 275 lub 256 (w zależności od wydawnictwa)

Tytuł oryginalny: „Brave New World” 

Gatunek literacki: sci-fi, fantastyka, antyutopia

Tłumaczenie na język polski: Bogdan Baran

Wydawnictwo: Chatto and Windus

Miejsce wydania: Londyn

Linki:

 

2 myśli w temacie “„Brave New World” („Nowy wspaniały świat”) – Aldous Huxley (1931)

  1. Do przeczytania tego zachęciła mnie okładka płyty Iron Maiden o tym samym tytule. Czytałem też książkę – Miasto światłości : powieść z dni przyszłych… czy Huxley był plagiatorem ? Możliwe ze tak, ogólna fabuła jest podobna.

    Polubienie

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: