Podziękowania i pierdoły – sprawy blogowe

W ostatnim wpisie o sprawach technicznych postanowiłem że będę wpisy tagował i to faktycznie generuje więcej wyświetleń, ale w zależności od tego jakimi słowami i wyrażeniami się otaguje wpis. Tym co odkryli mojego bloga właśnie dzięki tagom stosowanym już trzeci miesiąc serdecznie dziękuję za męczenie się ze mną, a są wśród nich internauci z tak egzotycznych państw jak Tajlandia, Turcja i odległych jak Nowa Zelandia i Australia. Nie umniejszam też nic czytelnikom moich wypocin z Polski i komunikuję że nie spocznę bo od dzisiaj również wprowadzam nowe udogodnienie techniczne, które najbardziej będzie widoczne dla trafiających na mojego bloga z serwisów Google + I Facebook. A mianowicie opis nad zdjęciem wpisu (lub jego brakiem) nie będzie taki obszerny (ten co się wyświetla na FB. Nie będzie już można przeczytać prawie połowy wpisu bez otwierania go! Wiem że dla użytkowników FB i Google + może być denerwujący 5-cio zdaniowy opis postu urywający się w najmniej oczekiwanym momencie i może to również zniechęcać do dalszej lektury. Ale po to jest na szczęście ta ramka nad guzikiem „Opublikuj”  (takim niebieskim). Moi stali czytelnicy na pewno zauważyli że częstotliwość publikacji się zmniejszyła, a więc dowiedzcie się że nie mam teraz stałego dostępu do internetu, a jeśli mam to do takiego z klawiaturą, na której nie działają niektóre przyciski i stąd Ś bez ptaszka…Ale mam nadzieje że częstotliwość nadrobię jakością, którą już drugi raz w tym roku staram się poprawić wprowadzając innowację do moich publikacji.

Co do pierdół to bodajże przedwczoraj prezydentowi Dudzie pękła guma…A więc załapie się na 500 plus! Myślicie że zrobił to specjalnie?

I wracając do blogowych spraw to z czasem spróbuję połączyć tego bloga z serwisem NK (Nasza Klasa), tak to jeszcze działa :), chociaż już ledwo. Ale najpierw zobaczymy jak się spiszą te małe zmiany…

https://wordpress.com/stats/day/mikkeharry.wordpress.com?startDate=2016-03-05

Tak odnośnie wpisu, który umieściłem przed kilkoma dniami. Tego o powieści pt. „PokójEmmy Donoghue to przypomniała mi się taka anegdota:

„Tatuś zawsze powtarzał mi żebym nigdy i pod żądnym pozorem nie otwierał drzwi od piwnicy, Ale w końcu dziecięca ciekawość zwyciężyła – otworzyłem i zobaczyłem rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem: ludzi, niebo, ptaki, trawę….

 

 

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: