„Pokój” – Emma Donaghue

Powieść autorstwa filolożki angielskiej i francuskiej mieszkającej mieszkającej w Kanadzie ze swoją partnerką i dzieckiem jest oparta na faktach autentycznych. „Pokój” opowiada losy matki i jej pięcioletniego synka Jacka więzionych w szopie zaadoptowanej na ciasny pokój. Pomieszczenie ma dźwiękoszczelne szyby i zamek na szyfr, który zna tylko jeden człowiek….

Mały Jack urodził się w tytułowym „Pokoju” jako owoc jednego z wielu gwałtów dokonywanych przez Starego Nicka (człowieka, który ich więzi) na jego 26-cio letniej w czasie trwania historii matce.Została ona porwana przez niego przed siedmiu laty, gdy miała 19 lat i od tej chwili nie była na zewnątrz. Urodziła zwyrodnialcowi jedno – martwe dziecko i zrobiła to sama bo on nie chciał jej pomóc. Mały Jack urodził się na śmierdzącym i brudnym dywanie, ale tym razem żywy.

Matka Jacka próbuje uczyć go na swój sposób i na ten możliwy w niewoli. synowi np. że cały świat ma 11 stop kwadratowych nie mając nadziei że kiedykolwiek ktoś ich uwolni i Jack będzie mógł żyć w nowym dla niego świecie. Obydwoje wykonują codziennie te same czynności, a przed godziną 21:00 matka układa Jacka do spania w szafie i oczekuje jak co noc od siedmiu lat na przyjście gwałciciela. To stary Nick dostarcza im jedzenie i niektóre przybory do nauki w miarę swoich możliwości finansowych oczywiście. To nie znaczy że kobieta nigdy nie próbowała uciec z „Pokoju” i że nie obmyśla planu jak zrobić to po raz kolejny. Tym razem skutecznie. Częścią tego kolejnego planu będzie mały Jacki, który odegra w nim główną i niebezpieczną jak dla dziecka rolę.Aha, cała 408-mio stronicowa powieść jest opowiedziana słowami małego chłopca wychowanego w niewoli. Taka narracja ma bardziej chwycić czytelnika za serce i sprawiła że dzieło znalazło się na liście 10 książek, które zachwieją wiarę w ludzkość czytelnika…

pok

Druga część powieści jest już osadzona w świecie nierzeczywistym dla Jacka, gdyż przez pierwsze siedem lat swojego życia  wiedzę o świecie czerpał z telewizora i książek, które czytała mu mama. „Pokój”, który dla jego matki był więzieniem, a dla niego domem sprawił że kiedy wreszcie za jego sprawą stają się wolni Jack chce wrócić do niewoli, w której się wychował. Jednak w nowym świecie czeka ich kolejna niewola bowiem przez siedem lat uwięzienia stali się sławni, a ich losem interesują się dziennikarze i lekarze. Pierwsze dni na wolności są ulgą dla jego matki, ale dla Jacka wszystko w „nazewnątrz” jak nazywa świat poza pokojem jest nie tak. Jego matce ciężko jest mówić o latach niewoli, a jej ojciec już dawno ją pochował. Chłopiec spotkania z rodziną również nie przeżyje bez spięć, a „Pokój”, który był dotychczas dla niego domem i praktycznie całym światem, a dla jego młodej matki piekłem stanie się obiektem jego marzeń.

Ta historia to zderzenie dwóch światów widziane oczami dziecka urodzonego i wychowanego w niewoli, które nowy świat widzi i opisuje na swój sposób. Aby zachęcić do lektury dodam tylko że autorkę zainspirowała sprawa niejakiego Josefa Fritzla z Austrii. Książka została obsypana wieloma nagrodami i nominacjami na całym świecie.

„Dość nietypowa książka o dojrzewaniu, przedstawiająca losy więzionego w małym ciasnym pomieszczeniu 5-letniego chłopca oraz gwałconej przez ich porywacza matki. W tytułowym, będącym dla małego Jacka całym światem pokoju (tu się urodził i nigdy z niego nie wychodził) znajduje się jedynie kilka rzeczy: mały aneks kuchenny wanna, telewizor, łóżko, szafa i telewizor, z czego najważniejsze są dwa ostatnie. W szafie matka usypia swojego syna, kiedy na noc przychodzi do nich oprawca by zmuszać do stosunku; telewizor zaś jest dla chłopca urządzeniem pokazującym świat nierzeczywisty. Pogodzona z własnym losem matka Nicka za wszelką cenę stara się trzymać dziecko w dobrej formie (organizuje ćwiczenia fizyczne, ogranicza oglądanie telewizji, dba o higienę itp), ale kiedy sytuacja z gorszej zmienia się w jeszcze gorszą, postanawia uciec.”

Powyższy fragment opisu z: http://kulturawplot.pl/2013/07/11/10-ksiazek-ktore-zachwieja-wasza-wiara-w-ludzkosc/

W konkluzji zwycięża chęć powrotu Jacka do pokoju, w którym się urodził i mieszkał nie z własnej woli, a w którym jego matka była gwałcona przez 7 lat. Chyba nie muszę dodawać dla kogo to przeżycie będzie makabryczniejsze. Wspomnę tylko że matka Jacka po kilku latach życia na wolności tj. w klinice psychiatrycznej razem z synem próbowała popełnić samobójstwo…Ale Jack chciał zobaczyć po raz ostatni swój dom, chociażby po to aby pożegnać się z telewizorem i łóżkościanką. Do śmierdzącego i przesiąkniętego krwią dywanu, na którym się urodził był bowiem tak przywiązany że policja musiała go przywieźć do domu jego babci, w którym mieszkał zanim matka nie doszła do siebie po próbie samobójczej i nie otrzymała ich własnego mieszkania. Na wolności i na swoim Jack również nie czuje się dobrze.Zobaczyć swój rodzinny „Pokój” i celę matki, ale tylko na chwilę…

Wrażenia po lekturze

Niektóre opisy i fragmenty mogą wydać się dojrzałemu czytelnikowi śmieszne i absurdalne gdyż opowiada je narrator-dziecko i do tego nie rozwijające się jak należy bo wychowywane w zamknięciu, w małym pomieszczeniu. I to te fragmenty mogą sprawić że największemu twardzielowi w oku zakręci się łza. Nie brakuje też oczywiście makabrycznych opisów takich jak samodzielne rodzenie martwego dziecka i zakopywanie jego zwłok w ogrodzie przy „Pokoju”. Kontrowersje może wzbudzić też podstęp jaki zastosowała matka Jacka aby spróbować jeszcze raz uwolnić się z szopy i łapsk zwyrodnialca. Jak już wspomniałem ważnym elementem jej planu był mały Jack, który aby doszedł on do skutku musiał udawać trupa zawiniętego w dywan. Dla czytelnika nie będącego samotną matką wiele dialogów może się wydać nudnych, żenujących i denerwujących bowiem dzieci jak wiadomo mają wiele pytań do swoich rodziców, a takie wychowane w niewoli i odosobnieniu, które nazywają słońce „buzią pana boga” potrafią zadręczać swoją gwałconą co noc i przez siedem lat matkę różnymi, najbardziej oczywistymi bzdurami.

Dlatego książka jest przeznaczona dla cierpliwego czytelnika o mocnych nerwach i dla….matek samotnie wychowujących swoje prawidłowo rozwijające się dzieci. Z książki Emmy Donaghue dowiemy się także że największe problemy na świecie to nie zarost, bezrobocie i trądzik, a historia przedstawia też aspekt społeczny sprawy porwania…

Idzie mi tu o to jak społeczeństwo potraktowało uwolnioną ze współczesnej niewoli parę swoich jednostek. Jack i jego mama stali się bohaterami. Modnymi rekwizytami, z którymi każdy chciał sobie zrobić zdjęcie, więc musieli uważać z pokazywaniem się publicznie w tym nowym dla Jacka świecie „nazewnątrz”. Wielu ekspertów od wszystkiego, którzy zawsze wszystko wiedzą usiłowało sobie zrobić kariery na tragedii bohaterów „Pokoju”,a ich temat był cały czas obecny w mediach, które nie zawsze przedstawiały sprawę w sposób nie krzywdzący Jacka i jego mamy i nie pozostający bez wpływu opinii publicznej na nich samych. Problem tylko w tym, że Jack mimo bycia dzieckiem z „Pokoju” umiał czytać i rozumiał co mówią w telewizji. Widział w gazetach swoje zdjęcie pod nagłówkami opisującymi go jako ofiarę i chorego psychicznie, nadpobudliwego dzieciaka. Nie był takim rzeczywiście. Ale ten aspekt pozostawiam już czytelnikowi i zachęcam do podzielenia się ze mną w komentarzach swoimi wrażeniami po lekturze. A lektura bez wątpienia zostaje w pamięci nawet kogoś takiego jak MikeHarry, a bardziej wrażliwsi mogą po niej trochę inaczej spojrzeć na swoje życie i problemy….

„Do widzenia Pokoju”…

Aha, książka Emmy Donaghue może śmiało robić za horror z życia wzięty :). Jest bowiem oparta na prawdziwych wydarzeniach z Austrii.

 

 

 

One thought on “„Pokój” – Emma Donaghue

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: