Lista Macierewicza

Przed kilkoma tygodniami na spotkaniu siedleckiego oddziału KoLibra wygłosiłem referat nt. „Listy Macierewicza”. Wrzucam go tutaj w oryginale bez żadnych poprawek. Dlatego tak tam jest że był do mówienia, a nie do czytania. Są błędy stylistyczne, w szyku zdań itp.

 

„Opowiem dzisiaj o tym co w czerwcu 1992 roku doprowadziło do tzw. „nocy teczek, czyli do tego co przyśpieszyło wtedy upadek ówczesnego rządu Jana Olszewskiego, który i tak już nie miał wtedy dobrej prasy. A mianowicie opowiem o liście Macierewicza.
Ówczesny minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz został uchwałą sejmu zobligowany do przeprowadzenia lustracji i przedstawienia sejmowi listy byłych TW PRL-owskiej bezpieki mających udział we władzach lll RP od szczebla wojewody w zwyż. Autorem uchwały był poseł jeszcze wtedy UPR – JanuszKorwin-Mikke, a sejm nie dostał wszystkiego co chciał bo na listach nie znalazły się nazwiska wojewodów. Były za to nazwiska posłów i ministrów gabinetu Jana Olszewskiego w raz z ich pseudonimami agenturalnymi.
Nazwiska figurujące na listach pochodziły z akt MSW, a tam się wzięły z archiwów UB i SB. Tak, bo listy były dwie. Jedna miała szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa gdyż zawierała dwa nazwiska najważniejszych wtedy w państwie osób tj. prezydenta Lecha Wałęsy ps. „Bolek” i marszałka sejmu Mieczysława Chrzanowskiego ps. „Żuwak”. Akta obu panów się doskonale zachowały i były oznaczone skrótem TW, co w ubeckiej nomenklaturze oznaczało że byli w pełni świadomi współpracy z komunistycznymi organami bezpieczeństwa. Niższymi rangą agentami mieli być ci, których nazwiska były oznaczone skrótek KO tj. kontakt operacyjny, a oni byli nieświadomi współpracy najczęściej lub nie zawsze byli świadomi. Takich skrótów obydwie listy zawierają mniej niż TW.
I przypuszczalnie znalezienie się nazwiska Lecha Wałęsy na tej liście rozwścieczyło go do tego stopnia że postanowił przesłać do sejmu wniosek o odwołanie rządu premiera Olszewskiego. Należy też wspomnieć że prezydent jak i marszałkowie sejmu i senatu oraz Trybunał Konstytucyjny również otrzymali listę z tymi dwoma nazwiskami.
Kolejna lista zawierała już 64 nazwiska członków rządu oraz senatorów z prawie wszystkich klubów sejmowych, a ewidencjonowanych w aktach UB i SB jako tajni współpracownicy. Tę listę jako pierwszy otrzymał Konwent Seniorów Sejmu. I na tej liscie figurowały nazwiska między innymi takie jak: (wybrałem kilka znanych i nie zapomnianych jeszcze dzisiaj)
– Michał Boni ps. „Znak”, kategoria: TW, zarejestrowany przez bezpiekę w Warszawie. Oświadczenia lustracyjnego nie złożył, ale to w zrobieniu kariery w polityce mu nie przeszkadzało. Wszyscy pamiętamy jego hasło w ostatnich wyborach do europarlamentu „Nie mów nie Boniemu,bo nie” (Tylko daj mu w mordę :D).
– Włodzimierz Cimoszewicz ps. „Carex”, kategoria KO (kontakt operacyjny), czyli mógł być nie świadomy współpracy z bezpieką, zarejestrowany w Warszawie. Były poseł na sejm czterech kadencji i senator dwóch kadencji, prawnik. Jest w SLD.
– Stefan Niesiołowski ps. „Leopold”, kategoria TW, zarejestrowany w Łodzi, PO. To ten od pomysłu na szczaw z nasypu jakby ktoś zapomniał. Nie masz pieniędzy na szczaw? – zerwij go! 😀
Niektórych ludzi z tych list nie ma już w polskim życiu publicznym bo na przykład nie żyją już tak jak marszałek Wiesław Chrzanowski. Inne nazwiska, ale już mniej pamiętane, a znajdują się na listach to: Andrzej Olechowski, Jerzy Osiatyński i Leszek Moczulski.
Obie listy dostały się do mediów w ciągu kilku godzin, ale mało dziennikarzy zdecydowało się je opublikować. Jednym z pierwszych i nielicznych mediów, które odważyło się wtedy to zrobić był tygodnik „Najwyższy Czas”.
Co do losów rządu premiera Jana Olszewskiego, czyli tego o czym powiedziałem na początku to wniosek o wotum nieufności dla tego rządu już dawno w sejmie leżał. Rząd ten był krytykowany za nieudolną politykę gospodarczą i nie miał większości głosów w sejmie, więc lista świadcząca o tym że składa się z agentów komunistycznej bezpieki była tylko wisienką na torcie dla małej koalicji, która ten wniosek o wotum nieufności złożyła.
Przypomnę tylko że ta mała koalicja składała się między innymi z Unii Demokratycznej i Kongresu-Liberalno-Demokratycznego. A prezydent Wałęsa postanowił odwołać premiera i jego rząd za to że byli agentami, a jego osobiste nazwisko również figurowało na jednej z list agentów i to jako pierwsze. (Taki paradosk dziejowy, trochę śmieszny!). W sejmie rozgorzała debata na temat odwołania rządu pełna wzajemnych oskarżeń jej uczestników o próbę uzyskania korzyści politycznych dla swoich klubów i partii na całym tym zamieszaniu. Na tę debatę przyjechał do sejmu Lech Wałęsa, a premier Jan Olszewski udał się w tym czasie do telewizji.
Premier w swoim telewizyjnym przemówieniu przedstawił tą próbę obalenia rządu jako spisek byłych agentów bezpieki, którzy nadal są zagrożeniem dla wolnej Polski (Tylko zapomniał dodać że ci agenci mają udział w jego rządzie wg. tej listy ). I twierdził że nie przypadkowo odbywa to się teraz, kiedy rząd ma okazję zerwać ze starym ustrojem. Koniec końców rząd nie uzyskał wotum zaufania od sejmu.
Polecam
Z tym się polecam zapoznać odnośnie tego co dzisiaj powiedziałem:
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej szczegółów o działalności TW, UB i czasach PRL-u to polecam lekturę „Bestii” Tadeusza Płużańskiego. Jest tam też o bezpiece w wojsku czyli o GZIW, o którym tutaj nie powiedziałem ze względu na to że lista Macierewicza go nie obejmuje bo tam nie było lustracji.
O liście Macierewicza opowiadają też piosenki Big Cyca pt. „Teczka” i „Tajni agenci”
A całą sprawę w krzywym zwierciadle ukazuje 238 odcinek „Świata wg. Kiepskich” pt. „Lista Mariana”
I na poważnie to film w reżyserii Jacka Kurskiego pt. „Nocna zmiana”, występuje w nim między innymi autor uchwały lustracyjnej jako on sam.
Od ujawnienia agentów PRL-owskiej bezpieki w rządzie zaczyna się też polski serial political-fiction z 2007 pt. „Ekipa” w reżyserii Agnieszki Holland. Tam też kilka pierwszych odcinków pasuje do tematu mojego referatu.
Pytania wyjściowe do ewentualnej dyskusji:
Jak myślicie: Czy fakt figurowania nazwisk członków rządu Jana Olszewskiego na listach Macierewicza miał realny wpływ na na nie udzielenie mu wotum zaufania przez sejm, a w efekcie jego koniec? Czy rząd został by odwołany nawet bez listy?
I co myślicie o posunięciu Lecha Wałęsy, który złożył wniosek o odwołanie rządu w raz z premierem zaraz po wykonaniu uchwały lustracyjnej, a sam figurował na jednej z list jako TW?”

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: