„Hiroszima” – John Hersey

I tak jak obiecałem opisuję książkę związaną z poprzednim wpisem. Publikacja Johna Herseya licząca sobie 232 strony ma w sobie coś z mało znanej historii odległego mieszkańcom Europy świata, ale i dużo z horroru z życia wziętego. Zrzucenie bomby atomowej na tytułową „Hiroszimę” było zapewne horrorem dla ówczesnego świata, a rzeczone miasto było jak na razie jedynym w dziejach świata, które doświadczyło „dobrodziejstw” wynikających z rozszczepienia atomu na własnej skórze. Tego wojennego czynu dokonali Amerykanie 2 1945 roku w celu nakłonienia Japonii do kapitulacji co się im raczej udało. A czy ktoś wyobraża sobie życie po wybuchu atomowym? Czy zrzucenie bomby atomowej można przeżyć?

Otóż gehennę hibakusha tj. mieszkańców Hiroszimy wegetujących jeszcze długo po wybuchu bomby opisuje właśnie ta książka. Autor udaje się do Hiroszimy aby wysłuchać relacji sześciorga jej mieszkańców, którzy okaleczeni i poparzeni prześlizgują się między gruzami prężnie rozwijającego się dzisiaj, a wtedy płonącego miasta. Dokładne i szczegółowe opisy skóry zwisającej z rąk, keloidowych blizn, oparzeń popromiennych i spalonych na popiół ciał małych dzieci to świadectwa historyczne o tamtych wydarzeniach, których próżno szukać w encyklopediach i szkolnych podręcznikach. Sześcioro bohaterów publikacji opowiada historię swojego życia w ciągłym bólu i cierpieniu oraz zapomnieniu przez nowy japoński rząd, który dopiero kilkanaście lat po zrzuceniu bomby podjął uchwały o pomocy hibakusha,którzy byli podzieleni na cztery kategorie, wg. których miano przydzielać pomoc. Przez ponad 10 lat ofiary wybuchu atomowego konały w męczarniach przy prawie całkowitej bierności japońskich władz i jakże honorowych mieszkańców swojej ojczyzny. Prawie…

hiro

Otóż John Hersey opisuje również eksperymenty medyczne jakie amerykańskie wojska okupacyjne z pomocą japońskich naukowców i lekarzy przeprowadzały na poparzonych i okaleczonych ofiarach bomby atomowej aby zbadać na nich skutki działania ww. bomby. Autor przedstawia też konsekwencje polityczne zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę i opisuje reakcje zachodniego świata na ten czyn Amerykanów. Lektura „Hiroszimy” to bez wątpienia studium bestialstwa i okropności jakich może dokonać człowiek drugiemu człowiekowi, a także studium cierpienia dla wszystkich sądzących że największe problemy w życiu to zarost, seks i trądzik.

Opowiadania o życiu hibakusha i traktowaniu ich przez innych to z pewnością lektura nie dla wrażliwych i nie dla fanów szkolnych lekcji historii. Dość wspomnieć że ledwo żyjące już kadłubki po wybuchu bomby były ignorowane przez większość japońskich pracodawców, a rodzice przyszłych małżonków nie zgadzali się na zamążpójście lub ożenek gdy dowiedzieli się że narzeczony/a może być napromieniowany. Czytelnik pozna w trakcie lektury losy lekarzy, misjonarzy i samotnych kobiet z dziećmi – hibakusha. Na ich życie nie bez wpływu pozostawała również wiara katolicka i co raz to nowe pojęcia wymyślane na określenie tego co się stało, gdyż prości Japończycy nie do końca umieli nazwać bombę atomową. Była ona czymś nowym. Stąd w książce można spotkać takie relacje o jej wybuchu jak rozpylenie benzyny nad miastem przez samolot, drugie słońce, czy kartofle upieczone już w ziemi…

A wy myślicie że zrzucenie bomby atomowej to naprawdę najgorszy czyn wojenny? A przeżycie go?

Chcielibyście aby zaświeciło wam drugie słońce?

Rok wydania: 2013

P.S Polecam film dokumentalny z poprzedniego wpisu.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: