Cooties (2014)

Czarna komedia opowiadająca o losach nauczycieli uwięzionych w szkole oblężonej przez dzieci-zombie. Produkcja przypomina „Resident Evil” w krzywym zwierciadle.

Gdy na zastępstwie z nowym nauczycielem jedna z uczennic gryzie swojego kolegę z klasy w szkole rozprzestrzenia się morderczy wirus zamieniający ludzi przed okresem dojrzewania w zombie, których jedynym pragnieniem jest znalezienie pożywienia. Pierwszymi ofiarami krwiożerczych dzieci padają oczywiście och nauczyciele. Grupka jeszcze żywych belfrów barykaduje się w szkole w raz z jednym z uczniów, którego nie dopadł wirus i usiłuje wydostać się z budynku obleżonego przez zombie. Krew, wnętrzności i obcięte kończyny służą w tym filmie jako dekoracja i element scenografii, bez którego ta komedia nie byłaby praktycznie utrzymana w klimacie czarnego humoru. Teksty bohaterów filmu nie są za specjalnie śmieszne, ale twórcy tej czarnej komedii nadrobili to prezencją ich postaci. Członkowie grona nauczycielskiego w tej amerykańskiej szkole wyglądają debilnie, mają swoje egzystencjalne problemy i zachowują się jak chorzy psychicznie. To w połączeniu z wyprutymi flakami i urwanymi kończynami sprawia że to pierwsze nie jest aż tak obrzydliwe, a to drugie aż tak głupie i nudne. Te dwa elementy fabuły uzupełniają się więc w przypadku tego filmu nawzajem.

Szkoła nie wychowuje jednak uczniów należycie i w swoim zachowaniu nie biorą oni przykładu ze swoich nauczycieli. Wirus nie pochodzi bowiem od żadnego z nich tylko z fermy drobiu, która dostarcza nuggetsy z kurczaka do szkolnej stołówki. Jeszcze przed wydostaniem się z budynku szkoły belfrzy dowiadują się że wirus zaatakował wszystkie dzieci w mieście, a o tym że to samo dzieje się ze szkołami w innych stanach dowiadują się dosyć późno. Po ucieczce od dzieci-zombie trafiają do sąsiedniego miasta, które jest już opustoszałe, a pogryzione ciała jego mieszkańców leżą na ulicach…..

Wrażenia po seansie i wnioski
Przez dialogi ta niespełna półtoragodzinna produkcja po połowie może wydać się głupia i nudna i nawet fan czarnego humoru może stracić zainteresowanie dalszymi losami bohaterów tej historii. Muzyka nie została dobrana odpowiednio do niektórych scen i zamiast śmieszyć lub straszyć to denerwuje i rozprasza (przynajmniej ja odniosłem takie wrażenia) . U nerwowych i wrażliwych widzów wywołanie takich uczuć może poskutkować negatywną decyzją dotyczącą kontynuowania seansu. Jednak cała przygoda kończy się dobrze…ale nie dla wszystkich.

O produkcji
Gatunek: Czarna komedia
Produkcja: USA (dlatego bohaterowie zachowują się debilnie, a film czasami nudzi :D)
Premiera: rok 2014
Reżyseria: Jonathan Milott,Cary Murnion
Nagrody i nominacje: Film jeszcze żadnych raczej nie dostał i w sumie się nie dziwię bo nie ma za bardzo za co. Gra aktorska mało wybitna i aktorzy mało popularni. Kiepskie i wieśniackie dialogi oraz prymitywne efekty specjalne. Chociaż większość aktorów powinna otrzymać nagrodę za odtworzenie roli największego debila i idioty roku.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: