„Rozstrzelać Polaków” – Tomasz Sommer

„Ludobójstwo Polaków w Związku Sowieckim w latach 197-1938 Dokumenty z centrali”.

Opracowanie Tomasza Sommera.

„W Związku Sowieckim pod koniec lat 30. XX wieku miało miejsce ludobójstwo na Polakach. Ofiary wyselekcjonowano na podstawie kryteriów narodowościowych i politycznych, w obu wypadkach podkreślając ich etniczność jako funkcję determinującą ich rzekomą winę. Decyzja o przeprowadzeniu ludobójstwa zapadła na szczycie sowieckiej władzy.

Prezentowana książka po raz pierwszy przy pomocy dokumentów pokazuje jak przebiegała ta zapomniana zbrodnia, której ofiarą padło być może nawet ćwierć miliona naszych Rodaków. „

Jak w powyższym opisie w tym liczącym 280 stron opracowaniu (razem ze skanami oryginalnych dokumentów i bibliografią) można przeczytać tłumaczenie autora autentycznych dokumentów i listów Stalina, Jeżowa, Berii i innych stalinowskich kacyków dotyczących rozkazu Jeżowa nr. 00845 o masowych aresztowaniach i egzekucjach Polaków mieszkających z ZSRR w latach 1937-1938.

Zamordowani zostali wybrani na podstawie kryteriów narodowościowych tj. bo byli Polakami, ale nie tylko. Dokumenty świadczą też o tym że w tamtych latach w ZSRR w zbrodniczy, masowy i bezprawny sposób aresztowano i stracono mieszkających w ZSRR Łotyszy, Niemców, Finów, Bułgarów, Afgańczyków, Greków i Harbińczyków (rosyjskojęzycznych Chińczyków). Represje nie ominęły też Żydów i rodowitych Rosjan.

Aresztowani byli oskarżani o szpiegostwo, szkodnictwo, dywersję i akty terroryzmu, których mieli rzekomo dokonać po nielegalnym przekroczeniu granicy jako uchodźcy polityczni czy nie zadowoleni z życia w Polsce. Według napędzających zbrodniczy aparat mordów ci uciekinierzy byli zwerbowanymi przez polski wywiad agentami mającymi destabilizować przemysł, gospodarkę i medycynę w ZSRR. Wielu z nich przeniknęło również do Armii Czerwonej i KC PZPR gdzie wykonywali dywersyjną i prowokacyjną robotę mającą na celu dezorganizacje tych organów państwa. Wielu z tych wyimaginowanych polskich szpiegów miało dostać się na najwyższe – kierownicze stanowiska w państwowym aparacie ZSRR i NKWD.

Masowe aresztowania zaczęły się od członków Komunistycznej Partii Polski przebywających w ZSRR, których również oskarżono o pracę dla polskiego wywiadu, oni również zostali straceni chociaż byli wiernymi i długoletnimi działaczami komunistycznymi oddanymi partii i chociaż ręczyli za nich wysoko postawieni ludzie w sowieckim aparacie władzy. To tylko potwierdza pogląd że największymi ofiarami komunizmu są sami komuniści.

Kolejnymi po polskich socjalistach i komunistach, których masowo aresztowano byli polscy księża również oskarżani o bycie polskimi szpiegami i kontaktami szpiegów cichaczem i nielegalnie przerzuconych przez polski wywiad do ZSRR. Polacy byli oskarżani też o zbrojne forsowanie granicy z ZSRR i zabijanie po drodze do lepszego świata radzieckich pograniczników. Tacy agenci mieli dostawać się na tyły ZSRR i dokonywać tam morderstw między innymi czerwonoarmistów. Mieli być bandytami i terrorystami wdzierającymi się na teren ZSRR z bronią w ręku.

Tajne rozkazy i korespondencja dotyczące postępowania z rodzinami aresztowanych, którzy również byli z czasem aresztowani i oskarżani o współpracę ze szpiegiem-dywersantem, którym miał być ich mąż, brat, ojciec. Tajne instrukcje Jeżowa czy Stalina regulowały również postępowanie z dziećmi aresztowanych i to bardzo szczegółowo w zależności od ich wieku oraz stopnia niebezpieczeństwa społecznego dla ZSRR. Były one wysyłane do radzieckich domów dziecka i obozów pracy, gdzie zostały wychowane w duchu komunistycznym.

Wieloletni pracownicy zakładów zbrojeniowych i przemysłowych czy stoczni, a nawet radzieckich kolei i to oddani komuniści, ale pochodzenia polskiego byli oskarżani o dokonywanie aktów dywersji w swoich miejscach pracy np. o opóźnianie celowe budowy i wodowania statków oraz mieszanie w grafikach kursów pociągów szczególnie wojskowych tak aby transporty nie dojechały na czas.

Zbiór zawiera także stenogramy z przesłuchań rzeczywistych i domniemanych szpiegów, którzy pod presją psychiczną i fizyczną wydają swoich wywiadowczych współpracowników i werbowników, zmyślają nieprawdopodobne fakty mające poprzeć ich winę w które śledczy w więzieniach NKWD bezgranicznie wierzą, a wręcz przeciwnie – nie wierzą w najbardziej oczywiste zeznania świadczące o braku winy przesłuchiwanego. Należy podkreślić że aresztowani są przetrzymywani w tych więzieniach i pozbawiani snu. Bici i torturowani na przesłuchaniach aby wydobyć od nich obciążające ich i ich otoczenie zeznania, najczęściej zmyślone. Wszystko dlatego że byli Polakami!

Jeżow i jego współpracownik – Frinowski osobiście wizytują te miejsca kaźni i zachęcają śledczych do takiego wymuszania zeznań. Świeżo upieczeni NKWD-iści z początku nie wiedzą jak się zachować bo pierwszy raz spotykają się z takimi metodami prowadzenia śledztwa, ale więzienia w których torturuje się i bije przesłuchiwanych są swojego rodzaju szkołami dla pracowników NKWD. Tacy szybko się uczą zachęcani obietnicami że za takie skandaliczne, przyśpieszone i bandyckie prowadzenie śledztwa nie poniosą żadnych konsekwencji.

Sądy i egzekucje skazanych już w śledztwie Polaków są dokonywane niezgodnie z radzieckim prawem i przez Trójki Specjalne, które mają za zadanie tylko odczytać zeznania oskarżonego wymuszone biciem w śledztwie i skazać go na śmierć. Przed takim składem sędziowskim upada ich nadzieja na znalezienie sprawiedliwości przed sądem i poskarżenie się na metody prowadzenia śledztwa. Do takich organów wyrokujących dokumenty (protokoły z zeznań) dostarczane są „albumowo” tj. zszyte w segregatorach po kilkaset, a z czasem nawet kilka tysięcy w których figurują nazwiska Polaków przeznaczonych do zastrzelenia. Grupy śledcze NKWD i więzienia prześcigają się w tym kto szybciej dostarczy Berii i Jeżowowi więcej „Polaczków” do rozstrzelania. Albumy podpisuje ten ostatni, najczęściej nawet nie przeglądając ich tylko otwierając na ostatniej stronie i podpisując wyrok na tysiące Polaków

Należy również wspomnieć że śledczy dokonujący pobić i tortur aresztowanych są również oskarżani potem o bycie polskimi szpiegami, którzy szkodniczo i niezgodnie z radzieckim prawem przeprowadzają śledztwa. Gdyż Polacy mieli przeniknąć nawet na najwyższe szczeble NKWD i kompromitować ten organ lub utrudniać jego pracę. Wychodzi na to torturowali i kazali rozstrzelać Polaków polscy szpiedzy i dywersanci, którzy przeniknęli organy NKWD i skazywali na śmierć niewinnych ludzi. Sami śledczy i mordercy z szefem tego zbrodniczego aparatu – Nikołajem Jeżowem włącznie są wreszcie aresztowani i skazani na śmierć, a wyroki również wykonuje się „albumowo”. Gdyż oni jako polscy szpiedzy i terroryści mieli szkodzić ZSRR swoją działalnością w NKWD…

I tak oto historia zatacza koło, a rewolucja pożera swoje dzieci i kaci też stają się na koniec katowanymi. Ofiarami swoich własnych metod.

Jeśli chcecie się dowiedzieć kto to byli Redens, Szarow I Jagoda oraz dlaczego w latach 1937-1938 aresztowano w ZSRR jego obywateli odwiedzających obce ambasady lub wyjeżdżające za granicę. I tego jak pracownik fabryki makaronu, oddany komunista, pochodzenia polskiego zostaje szpiegiem, prowokatorem i terrorystą zwerbowanym do szkodniczej pracy w ZSRR przez polski wywiad to musicie przeczytać tą książkę. Lektura obowiązkowa również dla interesujących się historią XX wieku, której nie uczą po szkołach bo ważniejszy jest holocaust w zachodniej Europie. Opracowanie Tomasza Sommera polecam też nauczycielom historii i POLAKOM, zwłaszcza młodym.

Sprawy techniczne
Ostatni rozdział książki zawiera skany dokumentów w oryginale tj. po rosyjsku.
Rok wydania: 2010
Wydawca: 3 SM Media Sp. z.o.o
Seria: Biblioteka wolności
Prawa autorskie: Tomasz Sommer
Całkowita liczba stron: 277

Pierwszym rozdziałem opracowania jest wykaz skrótów użytych w prezentowanych dokumentach.

Prezentowane dokumenty są nudne i nieciekawe. Pełno w nich nazwisk i liczb, numerów oraz skrótów. To jest zbiór dokumentów dla interesujących się losem Polaków w ZSRR w latach 1937-1938, więc brak książce spójnej fabuły i historii oraz dialogów. Jedynymi rozmowami są pytania śledczych do aresztowanych i ich odpowiedzi w stenogramach z przesłuchań.

Co nie znaczy że opracowanie można sobie olać i polecam lekturę sądzącym że tylko Żydzi byli na świecie eksterminowani. Ludobójstwo Polaków w ZSRR to nadal dosyć mało znany aspekt historii Polski.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: